Miliarder, którego zatrzymałam

Miliarder, którego zatrzymałam

Natalia Ruth · Zakończone · 210.9k słów

391
Gorące
40.6k
Wyświetlenia
1.1k
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

"Byłeś niesamowity, ale mój mąż wrócił."
Sophia Brown przesuwa pokaźny czek w stronę przystojnego mężczyzny obok niej, gotowa zakończyć ich dwuletnią umowę.
Wszystko zaczęło się, gdy jej narzeczony porzucił ją przed ołtarzem – żeby uciec ze swoją kochanką, nie mniej.
Zemsta Sophii? Znaleźć sobie najgorętszego chłopaka, jakiego można kupić za pieniądze.
Nie spodziewała się jednak, że trafi na absolutny jackpot—niesamowicie przystojny, perfekcyjnie wyrzeźbiony i całkowicie oddany rozpieszczaniu jej do granic możliwości.
Aż pewnej nocy na elitarnej gali towarzyskiej spotkała się twarzą w twarz z legendarnym dziedzicem Windsorów—mężczyzną, który budzi strach w sercach wszystkich.
Ta twarz... jest identyczna z twarzą mężczyzny, którego trzymała przez dwa lata.
Wewnętrzna panika Sophii: Cholera, chyba przypadkiem zamieniłam miliardowego dziedzica w moją osobistą zabawkę.

Rozdział 1

„Zmęczona?” — zachrypnięty męski głos, wciąż ciężki od pożądania, szepnął jej prosto do ucha.

Sophia Brown z trudem rozchyliła powieki, a jej jedwabiście kasztanowo-rude włosy rozlały się po poduszce.

Podążając za jego ruchem, wygięła szyję w bezradnej rozkoszy, odsłaniając elegancki łuk gardła.

„Zróbmy przerwę” — wymamrotała ochryple, wyraźnie wykończona ich namiętnym starciem.

Wzrok Henry’ego Windsora płonął pożądaniem, gdy bawił się pasmem jej włosów, a w tonie pobrzmiewała przekorna nuta. „Już się poddajesz? Przecież jeszcze chwilę temu miałaś dość siły, żeby mnie podrapać.”

Sophia zerknęła na czerwone ślady, które jej paznokcie zostawiły na piersi Henry’ego; policzki oblał jej rumieniec, a w duchu zaklęła pod nosem.

Utrzymywała go od dwóch lat, a jego kondycja — jak na złość — z czasem tylko się poprawiała.

Plecy ją rwały jak diabli.

Henry spojrzał na nią z góry, dłonie zacisnął na jej smukłej talii. Światło lampy rzucało cienie na jego wyrzeźbione rysy, przez co wyglądał jak dzieło sztuki, jakby ktoś wyrzeźbił go z nabożną cierpliwością.

„Wiek mnie dogania. Trudno konkurować z kimś takim młodym jak ty” — powiedziała Sophia, w końcu łapiąc oddech. Jej wypielęgnowane paznokcie musnęły jego klatkę piersiową zaczepnie, jak fochliwy kot.

Henry schwycił jej błądzącą dłoń, a jego spojrzenie ściemniało od intensywności. „W moich oczach zawsze będziesz młoda.”

W tej samej chwili na stoliku nocnym zadzwonił telefon Sophii. Ekran rozświetlił się nazwą kontaktu „Kochanie”, rozcinając intymną atmosferę jak kubeł lodowatej wody.

Oczy Henry’ego pociemniały. „Kochanie? To dlatego chciałaś dziś zakończyć?”

„Nie rozstać się. Zakończyć ten układ” — poprawiła go Sophia twardo. Sięgnęła, żeby odrzucić połączenie, ale Henry był szybszy i odebrał.

Z głośnika popłynął niecierpliwy głos Olivera Millera.

„Sophia, kiedy ty wreszcie wrócisz do domu? Wiesz, że na ciebie czekam. Co, fochy stroisz?”

W tle odezwał się miękki, delikatny kobiecy głos.

„Oliver, bądź milszy dla Sophii. Nie bądź taki ostry.”

Twarz Sophii stężała.

Clara Garcia ciągnęła łagodnym tonem: „Sophia, dziadek Olivera chce, żeby Oliver cię przywiózł do domu. Nawet jeśli jesteś zła, nie wypada okazywać braku szacunku starszym. Czekamy na ciebie cały wieczór.”

Mówiła słodko, ale słowa układały się w obraz Sophii jako tej bezczelnej, nieuprzejmej — podszyte cichym oskarżeniem.

Oliver był teraz w miejscu, które kiedyś było ich małżeńskim domem.

A Sophia siedziała gdzieś po nocach. Aluzja była aż nadto czytelna.

Sophia zrozumiała od razu; w jej oczach mignęła ironia.

Dwa lata osobno, a zagrywki Clary wciąż były tak samo prymitywne.

Nie dość, że rozbiła cudze małżeństwo, to jeszcze namówiła Olivera, żeby w dniu własnego ślubu zabrał ją za granicę.

Przez dwa lata pławili się w swoim zakazanym romansie, udając, że nic się nie stało. Dziadek Olivera, Gavin Miller, trafił do szpitala z szoku, a rodzina Millerów stała się pośmiewiskiem.

Głos Sophii był zimny i przesiąknięty kpiną. „Nie umiesz poczekać pół dnia? Ja kiedyś czekałam na ciebie całą noc, żeby się dowiedzieć, że wywiozłeś Clarę za granicę.”

W Oliverze zagotowało się ze złości. „Sophia, nie mam czasu na twoje sceny! Gdzie ty jesteś? Natychmiast wracaj do domu.”

Sophia zmarszczyła brwi, całą uwagę przykleiła do rozmowy. Nie zauważyła, jak obok niej twarz Henry’ego ciemnieje z każdą sekundą.

Nie chciała widzieć się z Oliverem, ale Gavina nie potrafiła zignorować.

Było już późno, a on i tak wciąż czekał.

Wzięła głęboki oddech, żeby się pozbierać.

— Zaraz będę.

W tej samej chwili, gdy to powiedziała, dłoń Henry’ego drgnęła. Opuścił głowę i lekko przygryzł jej płatek ucha, a głos celowo stłumił.

— Sophia, ty serio możesz tak po prostu wrócić? Ja nie jestem lepszy od niego?

Jego głos i tak był niski i chropowaty, ale teraz specjalnie go przyciszył, a w słowach pobrzmiewała świadoma, nachalna pokusa.

Sophia posłała mu ostrzegawcze spojrzenie, bezgłośnie każąc mu się zamknąć.

Zdrady Olivera były tajemnicą poliszynela.

Musiała zostać w roli ofiary. Jeśli Oliver przyłapie ją w jakiejkolwiek dwuznacznej sytuacji, straci przewagę.

Oliver wyraźnie usłyszał głos po drugiej stronie. Jego ton stwardniał.

— Jest z tobą jakiś facet? Sophia, gdzie ty dokładnie teraz jesteś?

— Przesłyszałeś się.

Sophia natychmiast zakończyła połączenie, nie dając mu kolejnej szansy, żeby ją przepytywał.

Przełączyła telefon na tryb cichy i odrzuciła go na bok.

Odwróciła się do Henry’ego, usiadła na nim okrakiem i spojrzała na niego z góry. Położyła dłoń na jego jabłku Adama, palcami wolno po nim wodząc.

Henry przełknął ślinę.

Sophia zmrużyła swoje piękne oczy.

— Zrobiłeś to specjalnie. O co ci chodzi? Chcesz zastąpić Olivera?

Z figlarną zuchwałością klepnęła go w wyrzeźbione mięśnie klatki piersiowej.

— Odpowiadaj.

Wzrok Henry’ego pociemniał jeszcze bardziej, a głos mu zszedł nisko.

— Od początku znasz moje intencje.

— Fajnie brzmi, ale nie ma takiej opcji. — Sophia poczuła ukłucie żalu, drobne, a jednak wyraźne.

Bo Henry był idealnym towarzyszem.

Pociągający, z niesamowitym ciałem, i doskonale wiedział, jak sprawić jej przyjemność.

Inaczej ich układ nie przetrwałby dwóch lat.

Choć gardziła Oliverem, ceniła dobroć Gavina.

Kiedy rodzina Brownów traktowała ją jak pionek do przestawiania, to Gavin dawał jej namiastkę domu, poczucie, że do kogoś należy.

Gdyby nie jego podupadające zdrowie, nie ściągałby Olivera z powrotem w takim pośpiechu.

Sophia miała znów coś powiedzieć, kiedy Henry nagle zamknął jej usta pocałunkiem, nie pozwalając jej dokończyć.

Sophia westchnęła w duchu. Dobra. Niech korzysta z chwili.

Tymczasem Oliver nie potrafił pozbyć się wrażenia, że coś się nie zgadza. Dźwięk był słaby, ale był pewien, że usłyszał męski głos.

O tej porze Sophia była z innym facetem!

Clara uważnie obserwowała, jak jego twarz ciemnieje.

— Oliver, nie nakręcaj się. Może Sophia rozmawia o interesach z jakimś klientem.

— Jakie interesy załatwia się tak późno w nocy?

Oliver zerwał się na równe nogi, a w środku zawyła w nim zaborcza wściekłość.

— Jeśli Sophia mnie zdradziła, nigdy jej nie wybaczę.

Zacisnął zęby i przycisnął w sobie niepokój, który podchodził mu pod gardło.

W hotelowym pokoju Sophia i Henry w końcu skończyli.

Była tak wykończona, że nie potrafiła się ruszyć.

Henry delikatnie zaniósł ją do łazienki, żeby ją umyć — nawyk, którego trzymał się od dwóch lat.

Sophia rozluźniła się w ciepłej kąpieli z pianą.

Po tym, jak starannie ją umył, owinął ją ręcznikiem, zaniósł z powrotem do łóżka, a potem umył się sam.

Kiedy wrócił, Sophia podała mu kartę bankową.

— Jesteś świetny i zaspokajasz mnie pod każdym względem. Ale mój mąż wrócił. — Spojrzała mu spokojnie w oczy.

— Więc na tym koniec. Na tej karcie masz swoją rekompensatę.

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Alfa i Wynajęta Luna

Alfa i Wynajęta Luna

67.1k Wyświetlenia · Zakończone · VictoryAnne Vice
Towarzyszka?
Dziewczyna z małego miasteczka, Apple, dorastała wiedząc, że wilkołaki i inne nadprzyrodzone istoty są niebezpieczne. Gdy opuszcza swoją przemocową rodzinę, by przeprowadzić się do Crescent City, największego nadprzyrodzonego miasta na Zachodzie, miejsca, gdzie potwory mieszają się ze zwykłą ludnością, słaba ludzka istota taka jak ona jest łatwym łupem. Podczas pełnego przygód poszukiwania pracy, los sprawia, że Apple nieświadomie trafia do Sterling Incorporated, największej watahy wilkołaków na Zachodnim Wybrzeżu. Mając nadzieję na staż lub pracę na poziomie podstawowym, zostaje błędnie uznana za nową Wynajętą Lunę Alfa, tymczasową kontraktową Lunę, która ma spełniać wszystkie jego potrzeby.
Problem polega na tym, że ona nie jest jego kontraktową Luną! Ona nawet nie jest wilkołakiem!
Ale Sylvester Sterling nie przejmuje się tym. Zdecydował, że tylko Apple może wykonać tę pracę - i zrobi wszystko, aby ją przekonać.
Czy Apple ulegnie uwodzicielskim sztuczkom Alfa? Czy też dziewczyna z małego miasteczka okaże się jego największym wyzwaniem?
Moja Siostra Ukradła Mojego Partnera, A Ja Jej Pozwoliłam

Moja Siostra Ukradła Mojego Partnera, A Ja Jej Pozwoliłam

109.8k Wyświetlenia · W trakcie · regalsoul
"Moja siostra grozi, że zabierze mi partnera. A ja pozwalam jej go zatrzymać."
Urodzona bez wilka, Seraphina jest hańbą swojej watahy—aż do pewnej pijanej nocy, która pozostawia ją w ciąży i w małżeństwie z Kieranem, bezwzględnym Alfą, który nigdy jej nie chciał.
Ale ich dziesięcioletnie małżeństwo nie było bajką.
Przez dziesięć lat znosiła upokorzenia: żadnego tytułu Luny, żadnego znaku parowania. Tylko zimne prześcieradła i jeszcze zimniejsze spojrzenia.
Kiedy jej idealna siostra wróciła, Kieran złożył wniosek o rozwód tej samej nocy. A jej rodzina była szczęśliwa widząc jej małżeństwo rozbite.
Seraphina nie walczyła, tylko odeszła w milczeniu. Jednak gdy pojawiło się niebezpieczeństwo, szokujące prawdy wyszły na jaw:
☽ Tamta noc nie była przypadkiem
☽ Jej "defekt" jest w rzeczywistości rzadkim darem
☽ I teraz każdy Alfa—including jej były mąż—będzie walczył, aby ją zdobyć
Szkoda, że ona skończyła z byciem posiadana.


Ryk Kieran wstrząsnął moimi kośćmi, gdy przycisnął mnie do ściany. Jego gorąco przebiło się przez warstwy materiału.
"Seraphina, myślisz, że odejście jest takie łatwe?" Jego zęby musnęły nieoznakowaną skórę mojego gardła. "Ty. Jesteś. Moja."
Gorąca dłoń przesunęła się po moim udzie. "Nikt inny cię nigdy nie dotknie."
"Miałeś dziesięć lat, żeby mnie zdobyć, Alfo." Odsłoniłam zęby w uśmiechu. "Zabawne, że pamiętasz, że jestem twoja... kiedy odchodzę."
Pięciu Braci, Jedna Panna Młoda

Pięciu Braci, Jedna Panna Młoda

310k Wyświetlenia · Zakończone · Emma Blackwood
Wszyscy wokół myślą, że Lily to tylko naiwna dziewczyna z prowincji, która za wszelką cenę próbuje wżenić się w fortunę. Oj, nawet nie zdają sobie sprawy, jak grubo się mylą.

Kiedy Lily przekracza progi ociekającej luksusem rezydencji Sterlingów, by dopełnić ostatniej woli zmarłego ojca, na powitanie wychodzi jej pięciu przystojnych braci. Towarzyszy im chłodna i do szpiku kości wyrachowana matka, która z miejsca postanawia odprawić niechcianego gościa z kwitkiem.

Zgodnie z paktem zawartym przed laty między ich rodami, Lily musi wybrać jednego z braci na męża. Ta perspektywa budzi w mężczyznach jawną niechęć i wyrazistą pogardę.

Lily ma jednak w zanadrzu tajemnice, które bez wątpienia zwaliłyby z nóg całą familię Sterlingów. Pod maską skromnej, cichej myszki kryje się prawdziwy rekin biznesu – genialny umysł, który od absolutnego zera zbudował wielomiliardowe imperium. Jakby tego było mało, jest też cieszącą się międzynarodowym uznaniem piosenkarką, występującą pod pseudonimem Słowik. A także geniuszem technologicznym, znanym w sieci jako Anny, który potrafi pokonać każdego jego własną bronią.

Próbując odnaleźć się w gąszczu skomplikowanych, domowych intryg rodu Sterlingów, Lily ku swojemu zaskoczeniu czuje, że najbardziej ciągnie ją do brata o sercu z lodu – Williama. Ten bezwzględny prezes traktuje ją jednak z ogromną, lodowatą nieufnością.

Na domiar złego, matka Williama upatrzyła już dla niego idealną partię: Fionę z rodziny Fosterów, jego przyjaciółkę z dzieciństwa i młodzieńczą miłość.

Sęk w tym, że słowo „kapitulacja” w słowniku Lily po prostu nie istnieje.
Niemoralna propozycja miliardera

Niemoralna propozycja miliardera

107.5k Wyświetlenia · Zakończone · Sunscar
„Mam propozycję.” Nicholas delikatnie głaskał moją skórę, patrząc na mnie. „Chcę mieć dzieci. I chcę, żebyś mi w tym pomogła.” Chciał, żebym dała mu dziecko! „W zamian dam ci wszystko, czego tylko zapragniesz.”


Osierocona i bez miejsca, które mogłaby nazwać domem, Willow miała tylko jedną szansę na szczęście – pójść na studia. Kiedy jej stypendium przepadło, mogła tylko skontaktować się z Nicholasem Rowe, tajemniczym i wręcz grzesznym miliarderem, aby dał jej pieniądze, które jej się należały.

Skąd mogła wiedzieć, że nie tylko będzie skłonny sfinansować jej edukację, ale także chciał, aby została matką jego dzieci! To nie było częścią planu. Ale w obliczu pokusy, Willow mogła tylko przyjąć nieprzyzwoitą propozycję i wpaść w sidła starszego mężczyzny.

Czy ich związek przetrwa? Co się stanie, gdy duchy przeszłości Nicholasa pojawią się, by rozdzielić parę? Czy przetrwają burzę?
Ciężarna Żona Opuściła Swojego CEO

Ciężarna Żona Opuściła Swojego CEO

124.9k Wyświetlenia · Zakończone · Willow Ashford
„Emily Johnson, nawet nie waż się uciekać!” warknął Alex, ściskając jej podbródek.

Policzki Emily zapłonęły purpurą, a w głosie miała upór. „A ty co, nie potrafisz po prostu odpuścić?”

Alex prychnął z pogardą. „Ile minęło od rozwodu, a ty już zapomniałaś, jak tu się gra? Twoje ciało pamięta mnie aż za dobrze. A teraz… bierz.”

Jego ogromny, twardy członek, poprzecinany żyłami, przerażający rozmiarem i bijący żarem, uderzył Emily w policzek.

Alex wypuścił zimny śmiech. „Nawet nie śnij, że ode mnie odejdziesz, mała. Możesz być tylko moja.”

——

Przez trzy lata ich małżeństwa na kontrakt Emily myślała, że nie jest w stanie rozgrzać serca Alexa, bo on z natury był lodowaty. Dopiero gdy zobaczyła, jak towarzyszy Grace na badaniu prenatalnym—jak obchodzi się z nią z taką czułością, że nie potrafi znieść, by spotkała ją choćby najmniejsza przykrość—Emily w końcu zrozumiała. On nie był niezdolny do miłości; on po prostu nie kochał jej.

Emily spokojnie podpisała papiery rozwodowe i, wychodząc, zabrała ze sobą swój własny wynik badania ciążowego.

Ale kiedy Emily zniknęła bez śladu, Alex oszalał, przeczesując całe miasto w poszukiwaniu jej.

Gdy wreszcie spotkali się ponownie, Alex miał przekrwione oczy, a głos zdarty. „Emily, myliłem się… proszę, wróć do mnie.”
Projekt Więzień

Projekt Więzień

758.8k Wyświetlenia · Zakończone · Bethany D
Najświeższy eksperyment rządu w dziedzinie resocjalizacji przestępców - wysyłanie tysięcy młodych kobiet, aby żyły obok najniebezpieczniejszych mężczyzn trzymanych za kratami...

Czy miłość może oswoić nietykalnych? Czy tylko podsyci ogień i wywoła chaos wśród więźniów?

Świeżo po ukończeniu liceum i dusząca się w swojej beznadziejnej rodzinnym mieście, Margot pragnie ucieczki. Jej lekkomyślna przyjaciółka, Cara, myśli, że znalazła idealny sposób, aby obie mogły się stamtąd wyrwać - Projekt Więzień - kontrowersyjny program oferujący ogromną sumę pieniędzy w zamian za czas spędzony z więźniami o najwyższym stopniu bezpieczeństwa.

Bez wahania, Cara spieszy, aby je zapisać.

Ich nagroda? Bilet w jedną stronę do głębi więzienia rządzonego przez przywódców gangów, bossów mafii i mężczyzn, których strażnicy nie odważyliby się nawet przekroczyć...

W samym centrum tego wszystkiego, spotyka Cobana Santorellego - człowieka zimniejszego niż lód, ciemniejszego niż północ i śmiertelnie niebezpiecznego jak ogień, który podsyca jego wewnętrzną wściekłość. Wie, że projekt może być jego jedyną szansą na wolność - jego jedyną szansą na zemstę na tym, który zdołał go zamknąć, więc musi udowodnić, że potrafi nauczyć się kochać...

Czy Margot będzie tą szczęściarą, która pomoże go zreformować?

Czy Coban będzie w stanie zaoferować coś więcej niż tylko seks?

To, co zaczyna się od zaprzeczenia, może bardzo dobrze przerodzić się w obsesję, która następnie może rozkwitnąć w prawdziwą miłość...

Temperamentna powieść romantyczna.
Zabójcza narzeczona króla mafii

Zabójcza narzeczona króla mafii

258.1k Wyświetlenia · Zakończone · Xena Kessler
Walnął mną o drzwi, z taką siłą, że aż zabrzęczała klamka. Gorący oddech palił mnie w szyję.
– Muszę cię posmakować – warknął, wsuwając palce pod koronkę, głaszcząc mnie, aż zaczęłam się trząść.

Zapiszczałam cicho, bardziej prosząc niż mówiąc:
– Dręcz mnie… spraw, żebym ciekła dla ciebie.

Klęknął, jego język szarpał mnie łapczywie, bez wstydu, aż słonko-słodki smak zalał mi zmysły i odciął resztki rozsądku.

– Błagaj głośniej – zażądał. Podniósł się i wszedł we mnie głęboko, od razu, bez ostrzeżenia. Nasze śliskie ciała uderzały o siebie raz za razem, aż wybuch rozkoszy wyrwał z mojego gardła dzikie krzyki.

💗💗💗💗💗💗

Scarlett Romano była kiedyś zabójczynią numer dwa na świecie, zanim rzuciła to wszystko, żeby spróbować normalnego życia. Wróciła do swojej mafijnej rodziny – tylko po to, by zostać tam zrobioną na szaro: poniżana, wyszydzana, traktowana jak obca, podczas gdy jej adoptowana siostra Zelda błyszczy jak złote dziecko rodu.

Potem Scarlett odkrywa, że jest w ciąży z Damonem Wolfe’em. Jej rodzina stawia sprawę jasno: albo usunie ciążę, albo znika. Zamiast się ugiąć, Scarlett wysuwa śmiały pomysł – proponuje Damonowi małżeństwo kontraktowe. Jemu, bezlitosnemu królowi mafii, który w sekrecie jest Roninem, zabójcą numer jeden na świecie.

On się zgadza.

Teraz dwoje najgroźniejszych morderców na świecie kłóci się o zmywanie naczyń, przypadkiem zakochuje się w sobie – i po kolei serwuje jej rodzinie zasłużoną karmę, każdą satysfakcjonującą akcją rozliczając dawne krzywdy.
CEO Nad Moim Biurkiem

CEO Nad Moim Biurkiem

828.8k Wyświetlenia · Zakończone · McKenzie Shinabery
„Myślisz, że ona cię potrzebuje” — mówi.

„Wiem, że tak.”

„A co, jeśli nie chce takiej ochrony?”

„Będzie chciała” — odpowiadam, a mój głos nieznacznie cichnie. „Bo potrzebuje faceta, który potrafi dać jej cały świat.”

„A jeśli świat stanie w ogniu?”

Moja dłoń odruchowo zaciska się mocniej na talii Violet.

„To zbuduję jej nowy” — mówię. „Nawet jeśli będę musiał sam spalić ten stary do gołej ziemi.”

Nie pracuję dla Rowana Ashcrofta.
Pracuję pod nim.

Z mojego biurka decyduję, kto dostaje przepustkę do najbardziej bezwzględnego prezesa w mieście, a kto nawet nie przechodzi przez recepcję i odbija się od ochrony jak od ściany. Ogarniając wszystko, trzymam w ryzach jego kalendarz, jego milczenie i jego wrogów. Pilnuję, żeby jego świat chodził jak w zegarku, podczas gdy mój po cichu się sypie: zaległe rachunki piętrzą się na kuchennym blacie, matka jest zamknięta na odwyku, a brat zniknął bez słowa, nawet bez głupiego „trzymaj się”.

Rowan Ashcroft to władza opakowana w idealnie skrojony garnitur.
Zimny. Nietykalny. Bez litości.
On nie flirtuje. On się nie uśmiecha. On nie widzi ludzi — tylko ich przydatność.

I przez długi czas ja też byłam po prostu przydatna.

Aż zaczął się przyglądać.

Na początku ta zmiana w jego uwadze jest ledwie zauważalna. Pauza o sekundę za długa. Spojrzenie, które zostaje. Polecenia, które zamiast odsuwać mnie na bok, ściągają coraz bliżej. Mężczyzna stojący nad moim biurkiem zaczyna kontrolować coś więcej niż mój grafik — i dociera do mnie za późno, że bycie zauważoną przez Rowana Ashcrofta jest o wiele bardziej niebezpieczne niż bycie ignorowaną.

Bo tacy faceci nie łakną czułości.
Oni łakną posiadania.

To miała być praca.
Nie sprawdzian moich granic.
Nie powolne, metodyczne osuwanie się w jego władzę.

Ale jeśli Rowan Ashcroft uzna, że moje miejsce jest pod jego biurkiem, to trudno.
Przetrwanie ma swoją cenę, a rachunki mają to gdzieś, jak je opłacę.
Błogość anioła

Błogość anioła

1.2m Wyświetlenia · Zakończone · Dripping Creativity
„Trzymaj się z daleka, trzymaj się z daleka ode mnie, trzymaj się z daleka,” krzyczała, raz za razem. Krzyczała, mimo że wydawało się, że skończyły jej się rzeczy do rzucania. Zane był więcej niż trochę zainteresowany, co dokładnie się dzieje. Ale nie mógł się skupić, gdy kobieta robiła taki hałas.

„Zamknij się, do cholery!” ryknął na nią. Zamilkła, a on zobaczył, jak jej oczy zaczynają się napełniać łzami, a jej wargi drżą. O cholera, pomyślał. Jak większość mężczyzn, płacząca kobieta przerażała go na śmierć. Wolałby stoczyć strzelaninę z setką swoich najgorszych wrogów, niż musieć radzić sobie z jedną płaczącą kobietą.

„Jak masz na imię?” zapytał.

„Ava,” odpowiedziała cienkim głosem.

„Ava Cobler?” chciał wiedzieć. Jej imię nigdy wcześniej nie brzmiało tak pięknie, co ją zaskoczyło. Prawie zapomniała skinąć głową. „Nazywam się Zane Velky,” przedstawił się, wyciągając rękę. Oczy Avy zrobiły się większe, gdy usłyszała to imię. O nie, tylko nie to, pomyślała.

„Słyszałaś o mnie,” uśmiechnął się, brzmiał zadowolony. Ava skinęła głową. Każdy, kto mieszkał w mieście, znał nazwisko Velky, była to największa grupa mafijna w stanie, z siedzibą w mieście. A Zane Velky był głową rodziny, donem, wielkim szefem, współczesnym Al Capone. Ava czuła, jak jej spanikowany umysł wymyka się spod kontroli.

„Spokojnie, aniołku,” powiedział Zane, kładąc rękę na jej ramieniu. Jego kciuk zjechał w dół przed jej gardło. Gdyby ścisnął, miałaby trudności z oddychaniem, zdała sobie sprawę Ava, ale jakoś jego ręka uspokoiła jej umysł. „Dobra dziewczynka. Ty i ja musimy porozmawiać,” powiedział jej. Umysł Avy sprzeciwił się, gdy nazwał ją dziewczynką. Irytowało ją to, mimo że była przerażona. „Kto cię uderzył?” zapytał. Zane przesunął rękę, aby przechylić jej głowę na bok, żeby mógł spojrzeć na jej policzek, a potem na wargę.

******************Ava zostaje porwana i zmuszona do uświadomienia sobie, że jej wujek sprzedał ją rodzinie Velky, aby spłacić swoje długi hazardowe. Zane jest głową kartelu rodziny Velky. Jest twardy, brutalny, niebezpieczny i śmiertelny. W jego życiu nie ma miejsca na miłość ani związki, ale ma potrzeby jak każdy gorący mężczyzna.
Zdeprawowany Anioł - Romans mafijny

Zdeprawowany Anioł - Romans mafijny

32k Wyświetlenia · Zakończone · nicolefox859
Znalazłem swojego anioła. A potem połamałem jej skrzydła.

Alexis nigdy nie powinna była postawić stopy w moim świecie.
Tacy faceci jak ja brudzą takie dziewczyny jak ona. Zabieramy im niewinność i rozszarpujemy ją na strzępy.
Ona myśli, że jest twarda. Myśli, że da sobie ze mną radę.
Ale nie ma pojęcia, jak głęboko sięga mój mrok.

Najlepiej było, że wziąłem ją na jedną noc i zostawiłem za sobą.
Cokolwiek więcej byłoby zwyczajnie okrutne.

Myślałem, że widziałem Alexis Wright po raz ostatni.
Więc wyobraź sobie moje zdziwienie, gdy dwa lata później otwierają się drzwi do mojego gabinetu…
I ona wchodzi.
Dziewczyna, którą zniszczyłem. Dziewczyna, którą pożarłem.

Teraz, kiedy znowu stoi przede mną, mam do niej tylko dwa pytania:
Po pierwsze — co ona tu robi?
A po drugie…
Co ona ma na myśli, mówiąc: „nasze dziecko”?
Desperackie Pościgi Prezesa

Desperackie Pościgi Prezesa

98.7k Wyświetlenia · Zakończone · Celine
Jestem Layla.

Myślałam, że Seth jest moim światem, ale jego zdrady zniszczyły trzy lata oddania.

Miałam dość. Rozwód, bez oglądania się za siebie. Wtedy on spanikował. Zaczął mnie ścigać, nie chciał odpuścić.

Więc kim dla ciebie jestem, Seth? Nie chciałeś mnie, kiedy cię kochałam. Teraz, kiedy już mi przeszło, nie dasz mi spokoju?

Za późno.
Sekret Surogacji

Sekret Surogacji

58k Wyświetlenia · Zakończone · Tatienne Richard
Kiedy Royal Robinson traci swojego brata i bratową w śmiertelnym wypadku samochodowym, prawda o ich dziecku wychodzi na jaw. Odkrycie, że skorzystali z surogatki i ukryli to przed rodziną, zdruzgotało go, zwłaszcza gdy dowiedział się, że nigdy nie zalegalizowali tego procesu i biologiczna matka nadal ma prawo do dziecka.
Gdy Famke Noor zdaje sobie sprawę, że osoby, które uważała za przyjaciół, odeszły, a jego rodzina chce, aby pomogła w wychowywaniu dziecka, które zawsze czuła, że nie powinna być jego rodzicem, znajduje się w trudnej sytuacji.
Dwie silne i uparte osobowości z dobrymi intencjami, ale z dumą na przeszkodzie, będą musiały nauczyć się odłożyć na bok różnice, aby pomóc pięcioletniej dziewczynce poradzić sobie w świecie bez jedynych rodziców, których kiedykolwiek znała. Mimo wścibskiej rodziny, wymagających byłych partnerów i dramatu, którego się spodziewała, Famke odkrywa, że zakochuje się w miliarderze i jego małej podopiecznej.
Czy miłość wystarczy, gdy świat jest przeciwko wam? Famke wkrótce się przekona.