Mój Wytatuowany Dręczyciel z Sąsiedztwa

Mój Wytatuowany Dręczyciel z Sąsiedztwa

Esther Writes · Zakończone · 196.3k słów

853
Gorące
80.6k
Wyświetlenia
5.1k
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

Ava zawsze pragnęła tylko jednego - miłości, która trwa, dobrego faceta, który otworzy przed nią drzwi, pokaże, jak bardzo ją kocha, i zobaczy ich wspólną przyszłość jej oczami.

Jednak kiedy zaplątała się w sieć kłamstw, manipulacji i niebezpiecznej toksyczności ze strony swojego kochanka, zmuszona była uciec do swojego małego rodzinnego miasteczka ze strachu, wierząc, że tam nigdy jej nie znajdzie.

Co się stanie, gdy usłyszy szamotaninę na zewnątrz swojego mieszkania, kogoś grożącego ofierze, by spłaciła pewne długi?

Zagląda przez drzwi i przypadkowo napotyka śmiertelne spojrzenie Jaxona Crossa, swojego wytatuowanego sąsiada z naprzeciwka...

Życie Avy stało się ciemniejsze, bardziej niebezpieczne i znacznie bardziej skomplikowane, niż kiedykolwiek sobie wyobrażała.

Bo czasem prawdziwe niebezpieczeństwo to nie ten mężczyzna, przed którym uciekłaś... To ten, który mieszka obok.

ZAPOWIEDŹ~

"Naprawdę chcesz się mi odpłacić?" zapytał, jego głos był niski i drażniący.

Zawahałam się. "Może…?"

Jego usta musnęły muszlę mojego ucha, gdy szeptał: "Może dobry seks poprawiłby mi humor i wprawił mnie w dobry nastrój, Bambi."

OSTRZEŻENIA: R/18, Stalking, Obsesja, Jawna Przemoc i Intymność. Zalecana ostrożność czytelnika.

Rozdział 1

WPROWADZENIE:

Przeprowadziła się, szukając spokoju, ale niestety, mam słabość do grzecznych dziewczyn. Ma uśmiech stworzony dla aniołów i ciało, które łamie grzeszników... Wygląda na to, że jestem pierwszy w kolejce, bo za każdym razem, gdy nazywa mnie "palantem" i mówi, żebym trzymał się z daleka, zastanawiam się, jak będzie brzmiała, krzycząc to z nogami na moich ramionach—JAXON CROSS.

On mnie przeraża. Dręczy mnie. Mówi rzeczy, które powinny sprawić, że chcę uciec jak najdalej...

Ale nie na tyle, żeby przestać się zastanawiać, jak jego ręce by się czuły na mojej talii... mojej szyi... albo... moich udach.

— AVA SINCLAIR.

~PERSPEKTYWA AVY~

Nie mogłam przestać się uśmiechać, wychodząc z samochodu kolegi. Wieczorne powietrze było ciepłe na mojej skórze i po raz pierwszy nie czułam się przytłoczona. W końcu mogłam oddychać.

"Dzięki za podwózkę," powiedziałam, odgarniając włosy za ucho, gdy zarzucałam torbę na ramię.

Silas uśmiechnął się, skinął głową w sposób, który sprawił, że poczułam się normalnie.

"Zawsze do usług," powiedział. "Do zobaczenia jutro, Ava. Czekam na kolejną okazję, żeby cię odwieźć do domu," dodał z uśmiechem i mrugnięciem oka.

Zaśmiałam się serdecznie, "Och, jasne. Też na to czekam i dzięki za pomoc dzisiaj!" Pomachałam mu na pożegnanie, gdy samochód zniknął z pola widzenia, a potem odwróciłam się w stronę swojego mieszkania.

Słodki uśmiech wciąż wisiał na moich ustach, gdy dotarłam na ganek. Był to wynik małej ekscytacji, wiedząc, że w końcu osiągnęłam to, czego pragnęłam od wielu miesięcy, i pulsowało to w mojej piersi jak adrenalina. Mały krok do przodu.

Zrobiłam to. Złożyłam podanie o pracę. I zgadnij co? Dostałam ją dzięki swoim certyfikatom, bez potrzeby korzystania z pieniędzy, znajomości czy czegokolwiek od rodziców.

I nie była to byle jaka praca, to była praca, którą naprawdę lubiłam. Nie żyłam już na koszt rodziców. Nie byłam w klatce. Przynajmniej tak sobie mówiłam.

Klucze zabrzęczały mi w ręce, gdy otwierałam drzwi do mieszkania, ale w chwili, gdy weszłam do środka, wiedziałam, że coś jest nie tak i mój uśmiech stopniowo zbladł.

Powietrze było zbyt nieruchome, wręcz zimne, i nie wiedziałam, co mogło być nie tak.

"Wydajesz się być bardzo zajęta."

Ten głos. Może wydawać się słodki, ale jego głęboki, mroczny i ostry ton... sprawiał, że moja skóra cierpła ze strachu, a żołądek się skręcał.

Powoli odwróciłam się w stronę głosu, mocno trzymając torbę przewieszoną przez ramię.

Zobaczyłam go stojącego w rogu, w połowie zasłoniętego przez zasłonę w salonie, z otwartymi oknami.

Miał skrzyżowane ramiona, zaciśniętą szczękę, a jego ostre zielone oczy wypalały we mnie dziurę, gdy lampa z jadalni migotała w jego oczach jak jakiś diabeł z piekielnej otchłani, a jego popielate włosy swobodnie opadały na twarz, nadając mu niepokojący wygląd.

"Kayden?" wyszeptałam. "Co... co tu robisz? Nie powiedziałeś mi, że dziś przyjdziesz," powiedziałam cicho, próbując brzmieć swobodnie, ale on zdawał się mnie przejrzeć.

Powoli ruszył w moją stronę, jak drapieżnik śledzący swoją ofiarę. "Dlaczego miałbym? A może boisz się, że coś odkryję?"

Przestraszona, zapytałam drżącym głosem, "Odkryć co?" Czy mógłby wiedzieć, że dostałam pracę mimo jego zakazu?

"Nie udawaj głupiej, Ava," syknął. "Co myślałaś? Że nie obserwuję każdego twojego ruchu? Każdej zmiany w twoim wyrazie twarzy i tonie? Wiem, kiedy coś przede mną ukrywasz, Ava. Więc nie możesz mnie okłamać."

Przełknęłam ślinę, "O czym mówisz? Nie sądzę, żebym coś ukrywała, poza faktem, że... ja—um," nie mogłam tego powiedzieć. Wiedziałam, że naprawdę go to wkurzy, zwłaszcza że wyraźnie powiedział mi, że nie chce, żebym pracowała, a ja zrobiłam coś przeciwnego.

"Nie możesz tego nawet powiedzieć," wyszydził. "Bo wiesz, co zrobiłaś. Wiesz, że za moimi plecami się puszczałaś. Wiem, że zrobiłaś to, żeby używać swojej nowej pracy jako wymówki do spędzania wolnego czasu z innymi mężczyznami na zewnątrz!"

Wzdrygnęłam się, marszcząc brwi, "Przepraszam, co?"

Prychnął, „Nie udawaj niewiniątka. Widziałem, jak wysiadałaś z jego samochodu i uśmiechałaś się, jakbyś właśnie wygrała cholerną loterię.” Jego głos stawał się coraz głośniejszy, drżący z wściekłości. „Myślisz, że nie wiem, o co naprawdę chodzi w tej pracy?”

Moje usta rozchyliły się. Byłam zszokowana. Jak mógł myśleć o mnie w ten sposób? Spotykaliśmy się od trzech cholernych lat, a on nie ma do mnie ani krzty zaufania.

„Jesteś śmieszny, Kayden,” warknęłam. „Silas to tylko współpracownik, który zaoferował mi NIESZKODLIWY podwóz. Tyle.” powiedziałam, zaciskając palce i wbijając je w dłoń, próbując powstrzymać się od powiedzenia więcej, niż już powiedziałam. Nie chciałam, żeby ta kłótnia wymknęła się spod kontroli.

„Tyle?” Kayden zaśmiał się gorzko, jak złamany duch, potem uniósł trzy palce.

„Przez trzy dobre lata trzymałaś mnie na dystans. Mówiłaś, że ‘nie jesteś gotowa’ na cholerny seks. A teraz... teraz... masz czelność chodzić z innymi facetami i kłamać mi w twarz, że to tylko współpracownik?”

„Ale, Kayden, mówię ci prawdę. Nie mam z nim nic więcej do czynienia—”

„Kto ci w ogóle dał prawo do ubiegania się o pracę bez mojej zgody?!” przerwał mi, zanim mogłam wyjaśnić dalej.

Zmarszczyłam brwi i zapytałam szeptem. „Co masz na myśli? Oczywiście, że mam prawo robić, co chcę, jako obywatel. Mam prawo do swojego życia,” powiedziałam stanowczo.

Wzięłam drżący oddech, po czym kontynuowałam, teraz głośniej, bardziej pewna siebie.

„Tak, złożyłam podanie o pracę. Bo nie mogę tak dłużej żyć. Nie mogę pozwolić, żebyś dyktował każdy mój ruch. Mam dość chodzenia na palcach. Mam dość czucia się, jakbym nie istniała, chyba że przez ciebie. Nie będę już twoją marionetką!”

Łzy paliły mnie pod powiekami, ale nie pozwoliłam im spłynąć. „Kocham cię, Kayden, tak! Ale nie. Nie możesz mnie kontrolować, jakbym była jakimś cholernym robotem bez głosu, bez uczuć!”

Coś mignęło w jego oczach. Potem nagle jego ręka wystrzeliła i chwyciła mnie za szczękę, palce wbijając się w skórę. Pchnął mnie do tyłu, aż uderzyłam w zimną ścianę mojego mieszkania w ciemności, a siła uderzenia odebrała mi dech. Jego twarz zbliżyła się, oczy ciemne i nieczytelne.

„Teraz mnie posłuchaj,” powiedział, głosem niskim, ale ostrym jak brzytwa. „Mam wszelkie prawo i powód, Ava. Jestem twoim CHŁOPAKIEM i wiem, co dla ciebie najlepsze.”

Powiedział to jak obietnicę, jakby naprawdę w to wierzył. Ale ja widziałam, czym to naprawdę było. To była kontrola, ukryta pod płaszczykiem troski. Coś, co wywoływało u mnie mdłości.

„Nie znasz takich mężczyzn, jacy są na zewnątrz, Ava,” ciągnął, jego uścisk się zacieśniał. „Zrobią wszystko, żeby cię zdobyć. Nie obchodzi ich, że jesteś zajęta. Uśmiechasz się, rozmawiasz, a oni myślą, że to zaproszenie. Ta praca? Daje im tylko większy dostęp do ciebie. I nie pozwolę na to. Nie będę cię dzielić.”

Moje oczy zamknęły się mocno, a potem otworzyły, „Dość!" Mój głos był teraz ochrypły.

Byłam zmęczona ciągłym słuchaniem tego od niego. Zdegustowana i zmęczona słuchaniem tych szeptanych manipulacji. Zmęczona tym emocjonalnym szantażem i bzdurami, które nazywał miłością.

„Skończyłam się tłumaczyć, Kayden. Skończyłam usprawiedliwiać każdy swój ruch, podczas gdy ty mnie oskarżasz, manipulujesz i poniżasz. Skończyłam, Kayden. Nie chcę tego związku, jeśli nie będę mogła mieć własnego życia. Nie jestem już dzieckiem i dobrze o tym wiesz. Wiem, co dla mnie najlepsze, nie ty. I chcę ci powiedzieć, że ZRYWAM Z TOBĄ!" powiedziałam przez zaciśnięte zęby.

Jego twarz zmieniła się. Najpierw pojawiło się zmieszanie, potem niedowierzanie. A na końcu—wściekłość. Czysta, nieprzefiltrowana wściekłość.

„Myślisz, że możesz po prostu odejść?” warknął. „Myślisz, że znalazłaś kogoś lepszego ode mnie?”

Nie odpowiedziałam. Podniosłam torbę, która upadła na ziemię, a potem ruszyłam w stronę drzwi.

W następnej chwili usłyszałam metaliczny klik ostrza, który sprawił, że się zatrzymałam, moje plecy zesztywniały.

„Dałem ci wszystko,” syknął za mną. „A teraz chcesz to wszystko wyrzucić, bo twoja śliczna buźka znalazła sobie nowego faceta, którego nazywasz tylko 'współpracownikiem'?”

Odwróciłam się powoli, wstrzymując oddech, ale wypuściłam go, gdy zobaczyłam, co trzymał.

Zatkało mnie. Trzymał sztylet... i był skierowany prosto na mnie.

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Rozwiedź się ze mną, zanim śmierć mnie zabierze, CEO

Rozwiedź się ze mną, zanim śmierć mnie zabierze, CEO

3.3m Wyświetlenia · Zakończone · Charlotte Morgan
"Przykro mi, pani Parker. Nie udało nam się uratować dziecka."

Moja ręka instynktownie powędrowała do brzucha. "Więc... naprawdę go nie ma?"

"Twoje osłabione przez raka ciało nie jest w stanie utrzymać ciąży. Musimy ją zakończyć, i to szybko," powiedział lekarz.

Po operacji ON się pojawił. "Audrey Sinclair! Jak śmiesz podejmować taką decyzję bez konsultacji ze mną?"

Chciałam wylać swój ból, poczuć jego objęcia. Ale kiedy zobaczyłam KOBIETĘ obok niego, zrezygnowałam.

Bez wahania odszedł z tą "delikatną" kobietą. Takiej czułości nigdy nie zaznałam.

Jednak już mi to nie przeszkadza, bo nie mam nic - mojego dziecka, mojej miłości, a nawet... mojego życia.


Audrey Sinclair, biedna kobieta, zakochała się w mężczyźnie, w którym nie powinna. Blake Parker, najpotężniejszy miliarder w Nowym Jorku, ma wszystko, o czym mężczyzna może marzyć - pieniądze, władzę, wpływy - ale jednej rzeczy nie ma: nie kocha jej.

Pięć lat jednostronnej miłości. Trzy lata potajemnego małżeństwa. Diagnoza, która pozostawia jej trzy miesiące życia.

Kiedy hollywoodzka gwiazda wraca z Europy, Audrey Sinclair wie, że nadszedł czas, by zakończyć swoje bezmiłosne małżeństwo. Ale nie rozumie - skoro jej nie kocha, dlaczego odmówił, gdy zaproponowała rozwód? Dlaczego torturuje ją w ostatnich trzech miesiącach jej życia?

Czas ucieka jak piasek przez klepsydrę, a Audrey musi wybrać: umrzeć jako pani Parker, czy przeżyć swoje ostatnie dni w wolności.
Zacznij Od Nowa

Zacznij Od Nowa

2.4m Wyświetlenia · Zakończone · Val Sims
Eden McBride całe życie spędziła, trzymając się zasad. Ale kiedy jej narzeczony porzuca ją na miesiąc przed ślubem, Eden ma dość przestrzegania reguł. Gorący romans to dokładnie to, czego potrzebuje na złamane serce. Nie, nie do końca. Ale to właśnie jest potrzebne Eden. Liam Anderson, spadkobierca największej firmy logistycznej w Rock Union, jest idealnym facetem na odbicie. Prasa nazwała go Księciem Trzech Miesięcy, ponieważ nigdy nie jest z tą samą dziewczyną dłużej niż trzy miesiące. Liam miał już sporo jednonocnych przygód i nie spodziewa się, że Eden będzie czymś więcej niż przelotnym romansem. Kiedy budzi się i odkrywa, że Eden zniknęła razem z jego ulubioną dżinsową koszulą, Liam jest zirytowany, ale dziwnie zaintrygowany. Żadna kobieta nigdy nie opuściła jego łóżka dobrowolnie ani go nie okradła. Eden zrobiła jedno i drugie. Musi ją znaleźć i zmusić do odpowiedzialności. Ale w mieście liczącym ponad pięć milionów ludzi znalezienie jednej osoby jest równie niemożliwe, jak wygranie na loterii, aż los ponownie ich łączy dwa lata później. Eden nie jest już naiwną dziewczyną, którą była, gdy wskoczyła do łóżka Liama; teraz ma sekret, który musi chronić za wszelką cenę. Liam jest zdeterminowany, by odzyskać wszystko, co Eden mu ukradła, i nie chodzi tylko o jego koszulę.

© 2020-2021 Val Sims. Wszelkie prawa zastrzeżone. Żadna część tej powieści nie może być reprodukowana, dystrybuowana ani transmitowana w jakiejkolwiek formie ani za pomocą jakichkolwiek środków, w tym fotokopii, nagrywania lub innych metod elektronicznych czy mechanicznych, bez uprzedniej pisemnej zgody autora i wydawców.
Niewypowiedziana Miłość Prezesa

Niewypowiedziana Miłość Prezesa

612.5k Wyświetlenia · Zakończone · Lily Bronte
„Chcesz mojego przebaczenia?” zapytał, a mój głos zniżył się do niebezpiecznego tonu.

Zanim zdążyłam odpowiedzieć, zbliżył się, nagle górując nade mną, jego twarz była zaledwie kilka centymetrów od mojej. Poczułam, jak wstrzymuję oddech, a moje usta rozchylają się w zaskoczeniu.

„To jest cena za mówienie źle o mnie innym,” wyszeptał, przygryzając moją dolną wargę, zanim zajął moje usta prawdziwym pocałunkiem. Zaczęło się to jako kara, ale szybko przekształciło się w coś zupełnie innego, gdy odpowiedziałam, moja początkowa sztywność topniała w uległość, a potem w aktywne uczestnictwo.

Mój oddech przyspieszył, małe dźwięki uciekały z mojego gardła, gdy eksplorował moje ciało. Jego dotyk był zarówno karą, jak i przyjemnością, wywołując dreszcze, które, jak sądziłam, czuł rezonujące przez swoje własne ciało.

Moja nocna koszula podwinęła się, jego ręce odkrywały coraz więcej mojego ciała z każdym muśnięciem. Oboje byliśmy zgubieni w doznaniach, racjonalne myśli ustępowały z każdą mijającą sekundą...

Trzy lata temu, aby spełnić życzenie jego babci, zostałam zmuszona poślubić Dereka Wellsa, drugiego syna rodziny, która adoptowała mnie dziesięć lat temu. On mnie nie kochał, ale ja potajemnie kochałam go przez cały ten czas.

Teraz trzyletnie małżeństwo kontraktowe dobiega końca, ale czuję, że między mną a Derekiem rozwinęło się jakieś uczucie, którego żadne z nas nie chce przyznać. Nie jestem pewna, czy moje uczucia są słuszne, ale wiem, że nie możemy się sobie oprzeć fizycznie...
Noc Przed Tym, Jak Go Poznałam

Noc Przed Tym, Jak Go Poznałam

416.1k Wyświetlenia · W trakcie · bjin09036
Pozwoliłam obcemu zniszczyć mnie w hotelowym pokoju.

Dwa dni później weszłam na staż i zobaczyłam go siedzącego za biurkiem prezesa.

Teraz przynoszę kawę dla mężczyzny, który sprawił, że jęczałam, a on zachowuje się, jakbym to ja przekroczyła granice.


Zaczęło się od wyzwania. Skończyło się na jednym mężczyźnie, którego nigdy nie powinna pragnąć.

June Alexander nie planowała spać z obcym. Ale w noc, gdy świętowała zdobycie wymarzonego stażu, szalone wyzwanie prowadzi ją w ramiona tajemniczego mężczyzny. Jest intensywny, cichy i niezapomniany.

Myślała, że już nigdy go nie zobaczy.
Aż do momentu, gdy wchodzi na pierwszy dzień pracy—
I odkrywa, że to jej nowy szef.
Prezes.

Teraz June musi pracować pod mężczyzną, z którym spędziła jedną nieprzewidywalną noc. Hermes Grande jest potężny, zimny i całkowicie poza zasięgiem. Ale napięcie między nimi nie znika.

Im bliżej się stają, tym trudniej jest jej chronić swoje serce i ich tajemnice.
Jak nie zakochać się w smoku

Jak nie zakochać się w smoku

666.8k Wyświetlenia · W trakcie · Kit Bryan
Nigdy nie złożyłam podania do Akademii Istot i Stworzeń Magicznych.

Dlatego właśnie byłam co najmniej skołowana, kiedy przyszedł list z moim imieniem już wydrukowanym na planie zajęć, przydzielonym akademikiem i dobranymi przedmiotami, jakby ktoś znał mnie lepiej, niż ja sama siebie. O Akademii słyszeli wszyscy – to tam wiedźmy ostrzą swoje zaklęcia, zmiennokształtni opanowują swoje postaci, a każdy możliwy magiczny stwór uczy się panować nad swoim darem.

Wszyscy oprócz mnie.

Ja nawet nie wiem, czym właściwie jestem. Zero zmiany postaci, zero sztuczek, żadnej magii w stylu “patrzcie na mnie”. Po prostu dziewczyna otoczona ludźmi, którzy potrafią latać, przywoływać ogień albo leczyć jednym dotykiem. Więc siedzę na zajęciach, udaję, że tu pasuję, i wytężam słuch, szukając choćby najdrobniejszej wskazówki, która powie mi, co tak naprawdę płynie w mojej krwi.

Jedyną osobą, która jest chyba jeszcze bardziej ciekawa niż ja, jest Blake Nyvas – wysoki, o złotych oczach i jak najbardziej Smok. Ludzie szepczą, że jest niebezpieczny, powtarzają, żebym trzymała się od niego z daleka. Ale Blake wydaje się zdeterminowany, żeby rozwiązać zagadkę mnie, a ja… jakoś ufam właśnie jemu bardziej niż komukolwiek innemu.

Może to głupota. Może igranie z ogniem.

Ale kiedy wszyscy inni patrzą na mnie, jakbym była tu nie na swoim miejscu, Blake patrzy na mnie tak, jakby była zagadką, którą naprawdę warto rozwiązać.
W łóżku z jej dupkowatym szefem

W łóżku z jej dupkowatym szefem

416.8k Wyświetlenia · Zakończone · Ellie Wynters
Powrót do domu i znalezienie narzeczonego w łóżku z jej kuzynką powinien ją złamać, ale Blair odmawia się rozpaść. Jest silna, zdolna i zdeterminowana, by iść dalej. Nie planuje jednak topić swoich smutków w zbyt dużej ilości whisky szefa... ani skończyć w łóżku ze swoim bezwzględnym, niebezpiecznie czarującym szefem, Romanem.
Jedna noc. Tylko tyle miało być.
Ale w zimnym świetle dnia odejście nie jest takie łatwe. Roman nie jest człowiekiem, który odpuszcza - szczególnie nie wtedy, gdy zdecydował, że chce więcej. Nie chce Blair tylko na jedną noc. Chce ją, kropka.
I nie ma zamiaru jej puścić.
Mała Partnerka Alphy Nicholasa

Mała Partnerka Alphy Nicholasa

992.5k Wyświetlenia · W trakcie · Becky j
"Towarzysz jest tutaj!"
Co? Nie—czekaj… o Bogini Księżyca, nie.
Proszę, powiedz mi, że żartujesz, Lex.
Ale ona nie żartuje. Czuję jej podekscytowanie pod skórą, podczas gdy ja czuję tylko strach.
Skręcamy za róg, a zapach uderza mnie jak cios w klatkę piersiową—cynamon i coś niemożliwie ciepłego. Moje oczy przeszukują pokój, aż zatrzymują się na nim. Wysoki. Władczy. Piękny.
I wtedy, równie szybko… on mnie zauważa.
Jego wyraz twarzy się zmienia.
"Cholera nie."
Zawraca—i biegnie.
Mój towarzysz mnie widzi i ucieka.
Bonnie spędziła całe życie, będąc niszczoną i maltretowaną przez najbliższych, w tym przez własną bliźniaczkę. Razem ze swoją najlepszą przyjaciółką Lilly, która również żyje w piekle, planują ucieczkę podczas największego balu roku organizowanego przez inny watahę, ale rzeczy nie idą zgodnie z planem, pozostawiając obie dziewczyny zagubione i niepewne co do swojej przyszłości.
Alfa Nicholas ma 28 lat, jest bez towarzyszki i nie zamierza tego zmieniać. W tym roku to jego kolej na organizację corocznego Balu Błękitnego Księżyca i ostatnią rzeczą, której się spodziewa, jest znalezienie swojej towarzyszki. Jeszcze mniej spodziewa się, że jego towarzyszka będzie o 10 lat młodsza od niego i jak jego ciało zareaguje na nią. Podczas gdy stara się odmówić uznania, że spotkał swoją towarzyszkę, jego świat wywraca się do góry nogami, gdy strażnicy łapią dwie wilczyce biegnące przez jego ziemie.
Gdy zostają mu przyprowadzone, ponownie staje twarzą w twarz ze swoją towarzyszką i odkrywa, że ukrywa ona tajemnice, które sprawią, że będzie chciał zabić więcej niż jedną osobę.
Czy może przezwyciężyć swoje uczucia wobec posiadania towarzyszki, która jest o wiele młodsza od niego? Czy jego towarzyszka będzie go chciała po odczuciu bólu jego nieoficjalnego odrzucenia? Czy oboje będą mogli pracować nad porzuceniem przeszłości i ruszeniem naprzód razem, czy też los ma inne plany i utrzyma ich z dala od siebie?
Zakochana w bracie mojego chłopaka z marynarki

Zakochana w bracie mojego chłopaka z marynarki

1.7m Wyświetlenia · W trakcie · Harper Rivers
Zakochać się w bracie mojego chłopaka z Marynarki.

"Co jest ze mną nie tak?

Dlaczego jego obecność sprawia, że czuję się jakby moja skóra była zbyt ciasna, jakbym nosiła sweter o dwa rozmiary za mały?

To tylko nowość, mówię sobie stanowczo.

To tylko nieznajomość kogoś nowego w przestrzeni, która zawsze była bezpieczna.

Przyzwyczaję się.

Muszę.

To brat mojego chłopaka.

To rodzina Tylera.

Nie pozwolę, żeby jedno zimne spojrzenie to zniszczyło.

**

Jako baletnica, moje życie wygląda idealnie—stypendium, główna rola, słodki chłopak Tyler. Aż do momentu, gdy Tyler pokazuje swoje prawdziwe oblicze, a jego starszy brat, Asher, wraca do domu.

Asher to weteran Marynarki z bliznami po bitwach i zerową cierpliwością. Nazywa mnie "księżniczką" jakby to była obelga. Nie mogę go znieść.

Kiedy kontuzja kostki zmusza mnie do rekonwalescencji w domku nad jeziorem rodziny Tylera, utknęłam z obydwoma braćmi. Co zaczyna się jako wzajemna nienawiść, powoli przeradza się w coś zakazanego.

Zakochuję się w bracie mojego chłopaka.

**

Nienawidzę dziewczyn takich jak ona.

Rozpieszczonych.

Delikatnych.

A jednak—

Jednak.

Obraz jej stojącej w drzwiach, ściskającej sweter mocniej wokół wąskich ramion, próbującej uśmiechać się przez niezręczność, nie opuszcza mnie.

Ani wspomnienie Tylera. Zostawiającego ją tutaj bez chwili zastanowienia.

Nie powinno mnie to obchodzić.

Nie obchodzi mnie to.

To nie mój problem, że Tyler jest idiotą.

To nie moja sprawa, jeśli jakaś rozpieszczona mała księżniczka musi wracać do domu po ciemku.

Nie jestem tu, żeby kogokolwiek ratować.

Szczególnie nie jej.

Szczególnie nie kogoś takiego jak ona.

Ona nie jest moim problemem.

I do diabła, upewnię się, że nigdy nim nie będzie.

Ale kiedy moje oczy padły na jej usta, chciałem, żeby była moja.
Accardi

Accardi

1.1m Wyświetlenia · Zakończone · Allison Franklin
Obniżył usta do jej ucha. "To będzie miało swoją cenę," wyszeptał, zanim pociągnął jej płatek ucha zębami.
Jej kolana się ugięły i gdyby nie jego uchwyt na jej biodrze, upadłaby. Wsunął swoje kolano między jej uda jako dodatkowe wsparcie, na wypadek gdyby potrzebował rąk gdzie indziej.
"Czego chcesz?" zapytała.
Jego usta musnęły jej szyję, a ona jęknęła, gdy przyjemność, którą przyniosły jego usta, rozlała się między jej nogami.
"Twojego imienia," wyszeptał. "Twojego prawdziwego imienia."
"Dlaczego to takie ważne?" zapytała, po raz pierwszy ujawniając, że jego przypuszczenie było trafne.
Zaśmiał się cicho przy jej obojczyku. "Żebym wiedział, jakie imię wykrzyczeć, gdy znów w ciebie wejdę."


Genevieve przegrywa zakład, na którego spłatę nie może sobie pozwolić. W ramach kompromisu zgadza się przekonać dowolnego mężczyznę, którego wybierze jej przeciwnik, aby poszedł z nią do domu tej nocy. Nie zdaje sobie sprawy, że mężczyzna, którego wskaże przyjaciółka jej siostry, siedzący samotnie przy barze, nie zadowoli się tylko jedną nocą z nią. Nie, Matteo Accardi, Don jednej z największych gangów w Nowym Jorku, nie robi jednonocnych przygód. Nie z nią.
Uderzyłam mojego narzeczonego—poślubiłam jego miliardowego wroga

Uderzyłam mojego narzeczonego—poślubiłam jego miliardowego wroga

1.3m Wyświetlenia · Zakończone · Jessica C. Dolan
Bycie drugim najlepszym jest praktycznie w moim DNA. Moja siostra dostawała miłość, uwagę, blask reflektorów. A teraz nawet jej przeklętego narzeczonego.
Technicznie rzecz biorąc, Rhys Granger był teraz moim narzeczonym – miliarder, zabójczo przystojny, chodzący mokry sen Wall Street. Moi rodzice wepchnęli mnie w to zaręczyny po tym, jak Catherine zniknęła, i szczerze mówiąc? Nie miałam nic przeciwko. Podkochiwałam się w Rhysie od lat. To była moja szansa, prawda? Moja kolej, by być wybraną?
Błędnie.
Pewnej nocy uderzył mnie. Przez kubek. Głupi, wyszczerbiony, brzydki kubek, który moja siostra dała mu lata temu. Wtedy mnie olśniło – on mnie nie kochał. Nawet mnie nie widział. Byłam tylko ciepłym ciałem zastępującym kobietę, którą naprawdę chciał. I najwyraźniej nie byłam warta nawet tyle, co podrasowana filiżanka do kawy.
Więc uderzyłam go z powrotem, rzuciłam go i przygotowałam się na katastrofę – moich rodziców tracących rozum, Rhysa rzucającego miliarderską furię, jego przerażającą rodzinę knującą moją przedwczesną śmierć.
Oczywiście, potrzebowałam alkoholu. Dużo alkoholu.
I wtedy pojawił się on.
Wysoki, niebezpieczny, niesprawiedliwie przystojny. Taki mężczyzna, który sprawia, że chcesz grzeszyć tylko przez jego istnienie. Spotkałam go tylko raz wcześniej, a tej nocy akurat był w tym samym barze co ja, pijana i pełna litości dla siebie. Więc zrobiłam jedyną logiczną rzecz: zaciągnęłam go do pokoju hotelowego i zerwałam z niego ubrania.
To było lekkomyślne. To było głupie. To było zupełnie nierozsądne.
Ale było też: Najlepszy. Seks. W. Moim. Życiu.
I, jak się okazało, najlepsza decyzja, jaką kiedykolwiek podjęłam.
Bo mój jednonocny romans nie był po prostu jakimś przypadkowym facetem. Był bogatszy od Rhysa, potężniejszy od całej mojej rodziny i zdecydowanie bardziej niebezpieczny, niż powinnam się bawić.
I teraz, nie zamierza mnie puścić.
Udawana Randka z Ulubionym Hokeistą Mojego Byłego

Udawana Randka z Ulubionym Hokeistą Mojego Byłego

501.9k Wyświetlenia · W trakcie · Miss Anonymous
"Wyobraź to sobie, Em. Jego była narzeczona... spotyka się z jego ulubionym hokeistą."


Zane i ja byliśmy razem przez dziesięć lat. Kiedy nie miał nikogo, trwałam przy jego boku, wspierając jego karierę hokejową, wierząc, że po wszystkich naszych trudach zostanę jego żoną i jedyną osobą przy jego boku. Ale po sześciu latach randkowania i czterech latach narzeczeństwa, nie tylko mnie zostawił, ale siedem miesięcy później otrzymałam zaproszenie... na jego ślub! Jakby tego było mało, miesięczny rejs weselny jest tylko dla par i wymaga osoby towarzyszącej. Jeśli Zane myśli, że złamane serce uczyniło mnie zbyt nieszczęśliwą, aby ruszyć dalej, to się mylił! Nie tylko uczyniło mnie to silniejszą... uczyniło mnie na tyle silną, by ruszyć dalej z jego ulubionym złym chłopcem hokeistą, Liamem Callowayem.
Ukochana Luna Lykaniego Króla

Ukochana Luna Lykaniego Króla

176.1k Wyświetlenia · Zakończone · Jasmine S
Król spętany żądzą władzy, dziewczyna naznaczona przez los i więź dusz tak potężna, że potrafi rzucić całe królestwo na kolana.

Narine nigdy nie liczyła na to, że przeżyje. Nie po tym, co jej zrobiono… ciału, umysłowi i duszy. Ale los miał wobec niej inne plany. Ocalona przez Najwyższego Alfę Sargisa, najbardziej budzącego grozę władcę królestwa, trafia pod opiekę mężczyzny, którego nie zna… i pod ciężar więzi, której nie rozumie.

Sargis dobrze wie, czym jest poświęcenie. Bezwzględny, ambitny, ślepo wierny świętej więzi dusz, spędził lata, szukając bratniej duszy, którą obiecało mu przeznaczenie. Nigdy nie wyobrażał sobie, że przyjdzie do niego złamana, na skraju śmierci, bojąca się nawet własnego cienia. Nie zamierzał się w niej zakochiwać… ale zakochuje się. Mocno. Do utraty tchu. I spali cały świat, byle tylko nikt już nigdy jej nie skrzywdził.

To, co zaczyna się w ciszy, między dwiema pękniętymi duszami, powoli dojrzewa w coś intymnego i prawdziwego.

Ale leczenie ran nigdy nie jest prostą drogą.
A miłość? Miłość to wojna.

Gdy dwór szemrze po kątach, przeszłość depcze im po piętach, a przyszłość wisi na włosku, ich więź jest wystawiana na próbę raz za razem. Bo zakochać się to jedno.

Przetrwać tę miłość? To już zupełnie inna wojna.

Narine musi zdecydować: czy potrafi przeżyć miłość mężczyzny, który płonie jak żywy ogień, skoro całe życie uczyła się tylko nie czuć? Czy skurczy się, byle mieć spokój, czy wstanie z kolan i stanie się Królową dla ratowania jego duszy?

Ich miłość jest z góry zapisana.
Ale przeznaczenie nigdy nie obiecywało, że będzie łaskawe.

Dla czytelników, którzy wierzą, że nawet najbardziej potłuczone dusze mogą znowu stać się całe. I że prawdziwa miłość cię nie zbawia. Ona stoi obok ciebie, kiedy sam siebie ratujesz.