Mój Wytatuowany Dręczyciel z Sąsiedztwa

Mój Wytatuowany Dręczyciel z Sąsiedztwa

Esther Writes · Zakończone · 196.3k słów

853
Gorące
85k
Wyświetlenia
5.3k
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

Ava zawsze pragnęła tylko jednego - miłości, która trwa, dobrego faceta, który otworzy przed nią drzwi, pokaże, jak bardzo ją kocha, i zobaczy ich wspólną przyszłość jej oczami.

Jednak kiedy zaplątała się w sieć kłamstw, manipulacji i niebezpiecznej toksyczności ze strony swojego kochanka, zmuszona była uciec do swojego małego rodzinnego miasteczka ze strachu, wierząc, że tam nigdy jej nie znajdzie.

Co się stanie, gdy usłyszy szamotaninę na zewnątrz swojego mieszkania, kogoś grożącego ofierze, by spłaciła pewne długi?

Zagląda przez drzwi i przypadkowo napotyka śmiertelne spojrzenie Jaxona Crossa, swojego wytatuowanego sąsiada z naprzeciwka...

Życie Avy stało się ciemniejsze, bardziej niebezpieczne i znacznie bardziej skomplikowane, niż kiedykolwiek sobie wyobrażała.

Bo czasem prawdziwe niebezpieczeństwo to nie ten mężczyzna, przed którym uciekłaś... To ten, który mieszka obok.

ZAPOWIEDŹ~

"Naprawdę chcesz się mi odpłacić?" zapytał, jego głos był niski i drażniący.

Zawahałam się. "Może…?"

Jego usta musnęły muszlę mojego ucha, gdy szeptał: "Może dobry seks poprawiłby mi humor i wprawił mnie w dobry nastrój, Bambi."

OSTRZEŻENIA: R/18, Stalking, Obsesja, Jawna Przemoc i Intymność. Zalecana ostrożność czytelnika.

Rozdział 1

WPROWADZENIE:

Przeprowadziła się, szukając spokoju, ale niestety, mam słabość do grzecznych dziewczyn. Ma uśmiech stworzony dla aniołów i ciało, które łamie grzeszników... Wygląda na to, że jestem pierwszy w kolejce, bo za każdym razem, gdy nazywa mnie "palantem" i mówi, żebym trzymał się z daleka, zastanawiam się, jak będzie brzmiała, krzycząc to z nogami na moich ramionach—JAXON CROSS.

On mnie przeraża. Dręczy mnie. Mówi rzeczy, które powinny sprawić, że chcę uciec jak najdalej...

Ale nie na tyle, żeby przestać się zastanawiać, jak jego ręce by się czuły na mojej talii... mojej szyi... albo... moich udach.

— AVA SINCLAIR.

~PERSPEKTYWA AVY~

Nie mogłam przestać się uśmiechać, wychodząc z samochodu kolegi. Wieczorne powietrze było ciepłe na mojej skórze i po raz pierwszy nie czułam się przytłoczona. W końcu mogłam oddychać.

"Dzięki za podwózkę," powiedziałam, odgarniając włosy za ucho, gdy zarzucałam torbę na ramię.

Silas uśmiechnął się, skinął głową w sposób, który sprawił, że poczułam się normalnie.

"Zawsze do usług," powiedział. "Do zobaczenia jutro, Ava. Czekam na kolejną okazję, żeby cię odwieźć do domu," dodał z uśmiechem i mrugnięciem oka.

Zaśmiałam się serdecznie, "Och, jasne. Też na to czekam i dzięki za pomoc dzisiaj!" Pomachałam mu na pożegnanie, gdy samochód zniknął z pola widzenia, a potem odwróciłam się w stronę swojego mieszkania.

Słodki uśmiech wciąż wisiał na moich ustach, gdy dotarłam na ganek. Był to wynik małej ekscytacji, wiedząc, że w końcu osiągnęłam to, czego pragnęłam od wielu miesięcy, i pulsowało to w mojej piersi jak adrenalina. Mały krok do przodu.

Zrobiłam to. Złożyłam podanie o pracę. I zgadnij co? Dostałam ją dzięki swoim certyfikatom, bez potrzeby korzystania z pieniędzy, znajomości czy czegokolwiek od rodziców.

I nie była to byle jaka praca, to była praca, którą naprawdę lubiłam. Nie żyłam już na koszt rodziców. Nie byłam w klatce. Przynajmniej tak sobie mówiłam.

Klucze zabrzęczały mi w ręce, gdy otwierałam drzwi do mieszkania, ale w chwili, gdy weszłam do środka, wiedziałam, że coś jest nie tak i mój uśmiech stopniowo zbladł.

Powietrze było zbyt nieruchome, wręcz zimne, i nie wiedziałam, co mogło być nie tak.

"Wydajesz się być bardzo zajęta."

Ten głos. Może wydawać się słodki, ale jego głęboki, mroczny i ostry ton... sprawiał, że moja skóra cierpła ze strachu, a żołądek się skręcał.

Powoli odwróciłam się w stronę głosu, mocno trzymając torbę przewieszoną przez ramię.

Zobaczyłam go stojącego w rogu, w połowie zasłoniętego przez zasłonę w salonie, z otwartymi oknami.

Miał skrzyżowane ramiona, zaciśniętą szczękę, a jego ostre zielone oczy wypalały we mnie dziurę, gdy lampa z jadalni migotała w jego oczach jak jakiś diabeł z piekielnej otchłani, a jego popielate włosy swobodnie opadały na twarz, nadając mu niepokojący wygląd.

"Kayden?" wyszeptałam. "Co... co tu robisz? Nie powiedziałeś mi, że dziś przyjdziesz," powiedziałam cicho, próbując brzmieć swobodnie, ale on zdawał się mnie przejrzeć.

Powoli ruszył w moją stronę, jak drapieżnik śledzący swoją ofiarę. "Dlaczego miałbym? A może boisz się, że coś odkryję?"

Przestraszona, zapytałam drżącym głosem, "Odkryć co?" Czy mógłby wiedzieć, że dostałam pracę mimo jego zakazu?

"Nie udawaj głupiej, Ava," syknął. "Co myślałaś? Że nie obserwuję każdego twojego ruchu? Każdej zmiany w twoim wyrazie twarzy i tonie? Wiem, kiedy coś przede mną ukrywasz, Ava. Więc nie możesz mnie okłamać."

Przełknęłam ślinę, "O czym mówisz? Nie sądzę, żebym coś ukrywała, poza faktem, że... ja—um," nie mogłam tego powiedzieć. Wiedziałam, że naprawdę go to wkurzy, zwłaszcza że wyraźnie powiedział mi, że nie chce, żebym pracowała, a ja zrobiłam coś przeciwnego.

"Nie możesz tego nawet powiedzieć," wyszydził. "Bo wiesz, co zrobiłaś. Wiesz, że za moimi plecami się puszczałaś. Wiem, że zrobiłaś to, żeby używać swojej nowej pracy jako wymówki do spędzania wolnego czasu z innymi mężczyznami na zewnątrz!"

Wzdrygnęłam się, marszcząc brwi, "Przepraszam, co?"

Prychnął, „Nie udawaj niewiniątka. Widziałem, jak wysiadałaś z jego samochodu i uśmiechałaś się, jakbyś właśnie wygrała cholerną loterię.” Jego głos stawał się coraz głośniejszy, drżący z wściekłości. „Myślisz, że nie wiem, o co naprawdę chodzi w tej pracy?”

Moje usta rozchyliły się. Byłam zszokowana. Jak mógł myśleć o mnie w ten sposób? Spotykaliśmy się od trzech cholernych lat, a on nie ma do mnie ani krzty zaufania.

„Jesteś śmieszny, Kayden,” warknęłam. „Silas to tylko współpracownik, który zaoferował mi NIESZKODLIWY podwóz. Tyle.” powiedziałam, zaciskając palce i wbijając je w dłoń, próbując powstrzymać się od powiedzenia więcej, niż już powiedziałam. Nie chciałam, żeby ta kłótnia wymknęła się spod kontroli.

„Tyle?” Kayden zaśmiał się gorzko, jak złamany duch, potem uniósł trzy palce.

„Przez trzy dobre lata trzymałaś mnie na dystans. Mówiłaś, że ‘nie jesteś gotowa’ na cholerny seks. A teraz... teraz... masz czelność chodzić z innymi facetami i kłamać mi w twarz, że to tylko współpracownik?”

„Ale, Kayden, mówię ci prawdę. Nie mam z nim nic więcej do czynienia—”

„Kto ci w ogóle dał prawo do ubiegania się o pracę bez mojej zgody?!” przerwał mi, zanim mogłam wyjaśnić dalej.

Zmarszczyłam brwi i zapytałam szeptem. „Co masz na myśli? Oczywiście, że mam prawo robić, co chcę, jako obywatel. Mam prawo do swojego życia,” powiedziałam stanowczo.

Wzięłam drżący oddech, po czym kontynuowałam, teraz głośniej, bardziej pewna siebie.

„Tak, złożyłam podanie o pracę. Bo nie mogę tak dłużej żyć. Nie mogę pozwolić, żebyś dyktował każdy mój ruch. Mam dość chodzenia na palcach. Mam dość czucia się, jakbym nie istniała, chyba że przez ciebie. Nie będę już twoją marionetką!”

Łzy paliły mnie pod powiekami, ale nie pozwoliłam im spłynąć. „Kocham cię, Kayden, tak! Ale nie. Nie możesz mnie kontrolować, jakbym była jakimś cholernym robotem bez głosu, bez uczuć!”

Coś mignęło w jego oczach. Potem nagle jego ręka wystrzeliła i chwyciła mnie za szczękę, palce wbijając się w skórę. Pchnął mnie do tyłu, aż uderzyłam w zimną ścianę mojego mieszkania w ciemności, a siła uderzenia odebrała mi dech. Jego twarz zbliżyła się, oczy ciemne i nieczytelne.

„Teraz mnie posłuchaj,” powiedział, głosem niskim, ale ostrym jak brzytwa. „Mam wszelkie prawo i powód, Ava. Jestem twoim CHŁOPAKIEM i wiem, co dla ciebie najlepsze.”

Powiedział to jak obietnicę, jakby naprawdę w to wierzył. Ale ja widziałam, czym to naprawdę było. To była kontrola, ukryta pod płaszczykiem troski. Coś, co wywoływało u mnie mdłości.

„Nie znasz takich mężczyzn, jacy są na zewnątrz, Ava,” ciągnął, jego uścisk się zacieśniał. „Zrobią wszystko, żeby cię zdobyć. Nie obchodzi ich, że jesteś zajęta. Uśmiechasz się, rozmawiasz, a oni myślą, że to zaproszenie. Ta praca? Daje im tylko większy dostęp do ciebie. I nie pozwolę na to. Nie będę cię dzielić.”

Moje oczy zamknęły się mocno, a potem otworzyły, „Dość!" Mój głos był teraz ochrypły.

Byłam zmęczona ciągłym słuchaniem tego od niego. Zdegustowana i zmęczona słuchaniem tych szeptanych manipulacji. Zmęczona tym emocjonalnym szantażem i bzdurami, które nazywał miłością.

„Skończyłam się tłumaczyć, Kayden. Skończyłam usprawiedliwiać każdy swój ruch, podczas gdy ty mnie oskarżasz, manipulujesz i poniżasz. Skończyłam, Kayden. Nie chcę tego związku, jeśli nie będę mogła mieć własnego życia. Nie jestem już dzieckiem i dobrze o tym wiesz. Wiem, co dla mnie najlepsze, nie ty. I chcę ci powiedzieć, że ZRYWAM Z TOBĄ!" powiedziałam przez zaciśnięte zęby.

Jego twarz zmieniła się. Najpierw pojawiło się zmieszanie, potem niedowierzanie. A na końcu—wściekłość. Czysta, nieprzefiltrowana wściekłość.

„Myślisz, że możesz po prostu odejść?” warknął. „Myślisz, że znalazłaś kogoś lepszego ode mnie?”

Nie odpowiedziałam. Podniosłam torbę, która upadła na ziemię, a potem ruszyłam w stronę drzwi.

W następnej chwili usłyszałam metaliczny klik ostrza, który sprawił, że się zatrzymałam, moje plecy zesztywniały.

„Dałem ci wszystko,” syknął za mną. „A teraz chcesz to wszystko wyrzucić, bo twoja śliczna buźka znalazła sobie nowego faceta, którego nazywasz tylko 'współpracownikiem'?”

Odwróciłam się powoli, wstrzymując oddech, ale wypuściłam go, gdy zobaczyłam, co trzymał.

Zatkało mnie. Trzymał sztylet... i był skierowany prosto na mnie.

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Mój Fałszywy Chłopak Jest Szkolnym Bad Boyem

Mój Fałszywy Chłopak Jest Szkolnym Bad Boyem

334.4k Wyświetlenia · Zakończone · Tintedverry
W Ravencrest High wszyscy znają jedną zasadę: trzymać się z daleka od Rydera Aldricha Steinmanna. To najbardziej budzący strach zły chłopak w całej szkole — chłodny, nieobliczalny i całkowicie nietykalny. Kiedy więc zjadliwa plotka grozi zniszczeniem reputacji Raisy Tyli Petrovej, cicha prymuska robi coś niewyobrażalnego — prosi go, żeby udawał jej chłopaka.

To, co miało być prostą umową, szybko przeradza się w największy skandal na kampusie. Ukradkowe spojrzenia zamieniają się w przeciągające się dotknięcia, a udawane pocałunki zaczynają brzmieć niebezpiecznie prawdziwie. Ale Raisa nie zna prawdy — Ryder nigdy nie zgodził się jej pomóc z dobroci serca. Zgodził się, bo od lat potajemnie jest w niej zakochany… a teraz, kiedy wreszcie jest jego, choćby tylko na niby, nie ma najmniejszego zamiaru jej wypuścić.

Gdy prawda w końcu wychodzi na jaw, wszystko, co wspólnie zbudowali, zaczyna pękać. Czy Raisa ucieknie przed chłopakiem, którego wszyscy się boją, czy zrozumie, że za jego niebezpieczną reputacją kryje się jedyna osoba, która kiedykolwiek naprawdę ją kochała?
Kontratak Prawdziwej Dziedziczki

Kontratak Prawdziwej Dziedziczki

26.6k Wyświetlenia · W trakcie · Daniella AGUOCHA
Elena Walsh okazuje się prawdziwą dziedziczką jednej z najbogatszych rodzin w Mayfield.
Kiedy przyszła na świat, przez pomyłkę trafiła do niewłaściwej rodziny i doszło do podmiany noworodków. Jednak po osiemnastu latach rodziny w to zamieszane odkryły tę pomyłkę. Sprawiło to, że jej nieprawdziwa rodzina zaczęła ją źle traktować, gdy jeszcze z nimi mieszkała.

Gdy jej prawdziwa rodzina ją odnalazła, natychmiast kazano jej się wynosić. Wyśmiewali ją, przekonani, że jej prawdziwa rodzina jest biedna, i drwili z niej.

Tyle że okazało się, że jej prawdziwa rodzina należy do najbogatszych w Mayfield, a jej dawna rodzina nawet nie zbliża się do ich poziomu.

Po ponownym zjednoczeniu rodziny jej prawdziwi rodzice błagali ją, by pozwoliła im zatrzymać fałszywą dziedziczkę, Kierę, jako część rodziny.

Wygląda jednak na to, że fałszywa dziedziczka nie jest zadowolona z faktu, że prawdziwa dziedziczka wróciła, i nie potrafi powstrzymać się od intryg przeciwko Elenie, jednocześnie utrzymując niewinną, potulną fasadę.

Niestety dla niej Elena również nie zamierzała pozwolić się zastraszać i była gotowa zrobić wszystko, by obnażyć jej knowania, odbierając przy tym wszystko, co słusznie należy do niej.
Miłość mojego oprawcy

Miłość mojego oprawcy

246.5k Wyświetlenia · Zakończone · Stacy Rush
Przez całe życie byliśmy sąsiadami i kiedy byliśmy dziećmi, najlepszymi przyjaciółmi. Teraz jest moim dręczycielem, który twierdzi, że należę do niego — żeby mógł mnie gnębić. Jest tylko jeden drobny problem: odkąd skończyłam szesnaście lat, jestem w nim zakochana. Od dwóch lat Jace Palmer torturuje mnie swoim okrucieństwem na korytarzach naszego liceum, ale jak mam sprawić, żeby przestał, skoro to właśnie te same zachowania podniecają mnie bardziej, niż powinny. Zwłaszcza kiedy przyciska mnie do szafki i szepcze: „Byłaś niegrzeczną dziewczynką, Ella”.

Teraz, kiedy ogłosił, że jestem jego, otwiera mi oczy na mrok we mnie, zamieniając wszystko, co kiedykolwiek znałam, w przeszłość i pomagając mi zaakceptować moją nową rolę w jego życiu. A to z kolei odblokowuje we mnie coś, co zmieni wszystko. Gdy na powierzchnię wyjdzie moja prawdziwa ja, czy będzie w stanie poradzić sobie z następstwami swoich wyborów?
POŚLUBIONA WŁADCY PRZESTĘPCZEGO ŚWIATA

POŚLUBIONA WŁADCY PRZESTĘPCZEGO ŚWIATA

64.7k Wyświetlenia · Zakończone · chalista saqila
„Potrzebuję męża w trzy dni, albo stracę wszystko”.

Po kolejnych nieudanych próbach swatania mama zagroziła, że odetnie mnie od funduszu powierniczego, który zostawił mi ojciec. Trzy dni przed moimi dwudziestymi ósmymi urodzinami poszłam na charytatywną galę,

Zdesperowana i podlana szampanem podeszłam do najbardziej onieśmielającego faceta na całym balu dobroczynnym. Był lodowaty, arogancki i patrzył na mnie tak, jakbym była kawałkiem mięsa. Miałam to gdzieś. Wcisnęłam mu swoją wizytówkę, a ręka drżała mi jak osika.

Nie wziął jej. Zamiast tego ruszył za mną na balkon. „Nie przyszłaś tu w interesach, Talia” — wyszeptał, a jego głos był ciemny, lepki i kuszący. „Przyszłaś po to, żeby ktoś cię wziął”.

Zanim noc dobiegła końca, byłam w jego łóżku. Naga, spełniona i senna. Powiedziałam mu, że chcę za niego wyjść. Powiedział „tak” i zgodził się ożenić ze mną natychmiast. Zasnęłam, nie zdając sobie sprawy, że właśnie oświadczyłam się najpotężniejszemu bankierowi w Nowym Jorku.

Powinnam była uciekać. Nie wiedziałam, że to Alexander Cielo Morgan — najbardziej bezwzględny bankier w Nowym Jorku. Nie wiedziałam, że jedna noc z nim będzie mnie kosztować wolność na zawsze. Ale było już za późno, żeby się wycofać. Utknęłam w małżeństwie z nim. I odkryłam, że utrata stu milionów dolarów z funduszu powierniczego jest o niebo lepsza niż oddanie swojego życia Alexandrowi Cielo.
Adoptowany Grzech

Adoptowany Grzech

246.1k Wyświetlenia · Zakończone · Lin Daniels
!!!UWAGA. TO DRAMAT OSADZONY W ŚRODOWISKU STUDENCKIM, ALE PAMIĘTAJ, ŻE WSZYSTKIE MOJE HISTORIE SĄ ODROBINĘ MROCZNE, A POSTACI BYWAJĄ CZASEM MORALNIE DWUZNACZNE. CZYTAJ DALEJ, JEŚLI MASZ OCHOTĘ NA COŚ GORĄCEGO, ALE TEŻ SŁODKIEGO!!! Dostanie się na jeden z najbardziej prestiżowych uniwersytetów w kraju to spełnienie marzeń, zwłaszcza że mój przyszywany brat już tam jest i jest wschodzącą gwiazdą futbolu.
To wszystko, czego kiedykolwiek pragnęłam.....
Aż nagle wszystkie moje marzenia rozsypują się w pył.
Mój „brat” mnie nienawidzi.
Nie jest już tym samym chłopakiem, który wyjechał z naszego domu w drogę ku wielkości. Nie chce mieć ze mną nic wspólnego i traktuje mnie gorzej niż swojego wroga.
Aż widzę go z jakąś dziewczyną.
I nagle nie wygląda już jak mój brat.
Wygląda jak seksowny sportowiec, nad którym ślini się każda dziewczyna na kampusie.
To złe.
Nie powinnam patrzeć na niego w ten sposób.
A on nie powinien dotykać mnie tak, jakby był gotów mnie pożreć.
To mój brat.
A może jednak nie?
Granice się zacierają, a grunt drży mi pod stopami od pożądania i grzechu.
Sekrety są wyszeptywane nad rozpaloną skórą, zakazane pocałunki kradzione w ciemnych kątach.
Ale to wciąż za mało.
Potrzebuję więcej.
Fałszywa dziewczyna hokejowego Alfy

Fałszywa dziewczyna hokejowego Alfy

21.2k Wyświetlenia · W trakcie · midaspen78
Vivienne zawsze czuła się mała. W domu tkwi uwięziona w bólu, od którego nie potrafi uciec. W szkole chowa się w cieniu, odliczając dni do chwili, gdy wreszcie będzie wolna. Ale jedna decyzja roztrzaskuje wszystko, zostawiając ją złamaną i bardziej samotną niż kiedykolwiek.

Jest jeszcze Rafael. Mroczny. Nieuchwytny. Chłopak, o którym wszyscy mówią, ale którego tak naprawdę nikt nie zna. Powinien być ostatnią osobą, do której Vivienne się zbliży, a jednak nie potrafi odwrócić wzroku. Wciąga ją w niebezpieczeństwo, które jednocześnie przeraża i daje poczucie bezpieczeństwa — jakby widział w niej te części, których nie dostrzega nikt inny.

Ale Rafael ma sekrety — takie, które mogłyby zniszczyć ich oboje. A im bliżej Vivienne jest, tym trudniej rozstrzygnąć, czy on jest jej drogą ucieczki… czy powodem, dla którego nigdy nie zdoła się wyrwać.
Omegi z Haven

Omegi z Haven

16.3k Wyświetlenia · Zakończone · G O A
Centrum Haven dla Omeg. Miejsce, gdzie Omegi mogą być chronione, aż osiągną pełną dojrzałość i znajdą idealną watahę.

Tak mi obiecywali. Kiedy straciłam rodziców w wieku czternastu lat, zostałam wysłana do Haven i obiecano mi cały świat. Jednak kiedy nadszedł mój czas, wataha, którą wybrałam, odurzyła mnie i sprzedała. Obudziłam się w klatce, obok rzędów innych Omeg. Czekałam tam przez dwa lata, aż w końcu nadszedł mój numer. Dziś wieczorem idę na aukcję...

To znaczy, dopóki mój strażnik nie wpadł pijany i nie zobaczyłam swojej szansy na ucieczkę. Byłam jednak zbyt słaba, a gdy mnie złapał i obiecał zatrzymać dla siebie, pomyślałam, że moja szansa na wolność przepadła. Wtedy czterech Alfów wpadło i uratowało mnie, ale moje problemy dalekie były od zakończenia.

Jestem zbyt niebezpieczna, żeby mnie zostawić przy życiu, ale nie mogę zaufać jedynemu miejscu w tym kraju, które miało mnie chronić. Poza tym, ci Alfowie wcale nie są typem watahy, której mogłabym zaufać lub wybrać na całe życie. Są brutalni i szorstcy. Jednak obiecują mi pomoc i ochronę, aż uzyskam sprawiedliwość, a ja zamierzam skorzystać z ich oferty. Mam jedno życzenie... Chcę, żeby nauczyli mnie być tak zła jak oni. Chcę być kimś, kogo ludzie, którzy mnie skrzywdzili, będą się bać.

Piekło nie zna większej furii niż zraniona Omega... czy coś w tym stylu.

Nazywam się Elise i zaraz dostanę swoje nieszczęśliwe zakończenie.

(Ta historia rozgrywa się w tym samym uniwersum co "Najpiękniejszy Dźwięk", a obie książki zostały teraz połączone jako "Omegi z Haven" dla lepszego odbioru:D)
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa

Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa

840.8k Wyświetlenia · Zakończone · Night Owl
„Żadna kobieta nie opuszcza jego łoża żywa.”
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.
Ludzka Małżonka Alfy

Ludzka Małżonka Alfy

26.8k Wyświetlenia · Zakończone · Heidi galea
Jestem już mężatką, ale samotny ojciec Alfa powiedział, że jestem jego partnerką

Jestem Salara, gospodynią domową, która od pięciu lat cierpi na psychiczne znęcanie się ze strony męża Henry'ego. Prawie go opuściłam cztery lata temu, ale wtedy dowiedziałam się, że jestem w ciąży i poczułam się uwięziona w małżeństwie, w którym jestem nieszczęśliwa.

Dziś wieczorem przygotowywałam kolację dla partnera biznesowego Henry'ego, Derricka.

Jest co najmniej pół stopy wyższy od Henry'ego, a jego ciemne rysy są dla mnie bardziej pociągające niż jaśniejsze Henry'ego. Jego czarne włosy są krótko przycięte na dole, a na górze układają się w najbardziej kuszące loki.

A jego oczy... nigdy nie widziałam takiego odcienia zieleni w czyichkolwiek oczach. Gubię się w ich głębi, gdy patrzy na mnie łapczywie. Jego dobrze zdefiniowana klatka piersiowa idealnie rozciąga czarną koszulkę na jego muskularnym ciele, sprawiając, że ślinka mi cieknie, gdy na niego patrzę.

„Derrick-” Henry przerywa nasze milczące ocenianie, z dezaprobatą w głosie. „To jest moja żona Sa-” Warknięcie wydobywa się z piersi Derricka, przerywając Henry'emu, gdy przedstawia mnie naszemu gościowi.

Patrzę z żywym zainteresowaniem, jak jego twarz zaczyna się wykrzywiać, jego usta i nos łączą się, aż na ich miejscu pojawia się pysk, z dużymi kłami wystającymi z jego warg, gdy warczy na Henry'ego. Przerażenie maluje się na twarzy Henry'ego, gdy patrzy na Derricka, próbując zrozumieć, co się dzieje.

„Partnerka,” warczy Derrick na Henry'ego, robiąc krok w jego stronę, co powoduje, że Henry cofa się ze strachu.
Zawsze wokół Czterech

Zawsze wokół Czterech

15.7k Wyświetlenia · Zakończone · Zoe
W dniu, kiedy moje srebrne oczy po raz pierwszy zdradziły ukryte Lunari pochodzenie, byłam tylko kobietą próbującą uciec przed ciężarem boskiego dziedzictwa, którego nigdy nie pragnęłam.

Tej nocy znalazłam schronienie u czterech braci wilkołaków—Ara, Barry'ego, Devina i Carla—którzy przyjęli mnie do swojej watahy, mimo że wyczuwali, że coś jest we mnie inne. To, co zaczęło się jako ochrona, wkrótce zakwitło w coś zakazanego i pięknego: miłość, nie z jednym, ale z czterema braćmi.

Przeciwstawiając się tradycjom wilkołaków i starożytnym prawom, stworzyliśmy rodzinę związaną nie przez konwenanse, lecz przez wybór. Kiedy urodziłam bliźnięta, Lyrien i Lorcana, modliłam się, by moje połączenie z Boginią Księżyca Aetherią pozostało uśpione w ich krwi.

Moje modlitwy pozostały bez odpowiedzi, gdy niekontrolowane moce Lyrien doprowadziły do tragedii, zmuszając ją do podążenia ścieżką, której unikałam—do Solakus, królestwa bogów i magii, gdzie czekało na nią jej prawdziwe dziedzictwo.

Jako matka i córka, nasze równoległe podróże obejmują światy śmiertelników i boskości. Podczas gdy ja znalazłam miłość z czterema oddanymi partnerami, moja córka znajduje się rozdarta między trzema: jej przeznaczonym duszosobem z cieniem w żyłach, księciem smoków z królewskimi ambicjami i elfickim szlachcicem związanym z nią starożytnym układem.

To, co wydaje się przypadkiem, okazuje się boskim planem, kształtowanym przez pokolenia. Kiedy srebrna korona księżycowego światła przechodzi z matki na córkę, obie muszą wybrać między pragnieniem serca a wezwaniem przeznaczenia.

Z niekonwencjonalnych początków rodzi się najpotężniejsza Bogini Księżyca, jaką kiedykolwiek znały krainy.

(Ta książka zawiera treści dla dorosłych, w tym związki poliamoryczne. Nieodpowiednia dla nieletnich.)
Dziewczyna, którą miliarder stracił

Dziewczyna, którą miliarder stracił

426.6k Wyświetlenia · W trakcie · sirenbeauty
Wybrał władzę zamiast niej. Teraz zaryzykuje wszystko, by ją odzyskać.

Osiem lat temu Liam Alcaraz złamał serce Mii Villaruiz i odszedł bez oglądania się za siebie, zostawiając ją z niczym poza pytaniami bez odpowiedzi i cieniem miłości, w którą kiedyś wierzyła, że przetrwa wiecznie.

Teraz jest jednym z najmłodszych i najpotężniejszych prezesów w kraju.

A Mia nie jest już dziewczyną, którą zostawił. Z wyrzutka stała się najlepszą absolwentką egzaminu adwokackiego, błyskotliwą prawniczką korporacyjną znaną z bystrego umysłu i niezachwianej pewności siebie. Nieustraszona. Nietykalna. Niezłomna.

Aż los ponownie sprowadza go do jej życia. Kiedy Mia dostaje zlecenie, by zająć się wartym miliardy imperium Liama, coś, co miało być po prostu kolejną sprawą, zamienia się w największe wyzwanie jej kariery i serca. Zdobycie go jako klienta mogłoby uczynić ją najmłodszą partnerką w kancelarii.

Ale ponowne spotkanie z Liamem oznacza zmierzenie się ze wszystkim, o czym próbowała zapomnieć. Bo za każdym starciem tli się iskra, która nie chce zgasnąć. Każde spojrzenie niesie ciężar przeszłości. A każdy dotyk grozi tym, że rozsypią się oboje.

Liam jest zdeterminowany udowodnić, że nie jest już chłopakiem, który ją skrzywdził. Ale Mia jest zdeterminowana pokazać mu, że nie jest już dziewczyną, którą zostawił.

Lecz w świecie rządzonym przez władzę, dumę i niebezpieczne pożądanie stare rany znów zaczynają krwawić, prawda wychodzi na jaw, a granica między miłością a nienawiścią powoli się zaciera.

Niektórym pokusom nie sposób się oprzeć. A niektóre serca nigdy naprawdę nie przestają kochać.
Rozpieszczona przez Tajemniczego Magnata

Rozpieszczona przez Tajemniczego Magnata

95.1k Wyświetlenia · Zakończone · Calista York
Trzy dni przed zaręczynami przyłapała swojego narzeczonego i przyrodnią siostrę na zdradzie, co złamało jej serce. W strugach deszczu, mężczyzna, który ją kochał, podniósł ją, mówiąc: "W końcu cię znalazłem." Po jednorazowej nocy, pośpiesznie się pobrali. Wkrótce odkryła, że jest Ministrem Finansów i prezesem największego konglomeratu. Jednocześnie zdała sobie sprawę, że straciła osiem lat wspomnień, a jej tożsamość wydawała się niezwykle wyjątkowa...
Ciągłe aktualizacje, z trzema nowymi rozdziałami dziennie.