
Mój Wytatuowany Dręczyciel z Sąsiedztwa
Esther Writes · Zakończone · 196.3k słów
Wstęp
Jednak kiedy zaplątała się w sieć kłamstw, manipulacji i niebezpiecznej toksyczności ze strony swojego kochanka, zmuszona była uciec do swojego małego rodzinnego miasteczka ze strachu, wierząc, że tam nigdy jej nie znajdzie.
Co się stanie, gdy usłyszy szamotaninę na zewnątrz swojego mieszkania, kogoś grożącego ofierze, by spłaciła pewne długi?
Zagląda przez drzwi i przypadkowo napotyka śmiertelne spojrzenie Jaxona Crossa, swojego wytatuowanego sąsiada z naprzeciwka...
Życie Avy stało się ciemniejsze, bardziej niebezpieczne i znacznie bardziej skomplikowane, niż kiedykolwiek sobie wyobrażała.
Bo czasem prawdziwe niebezpieczeństwo to nie ten mężczyzna, przed którym uciekłaś... To ten, który mieszka obok.
ZAPOWIEDŹ~
"Naprawdę chcesz się mi odpłacić?" zapytał, jego głos był niski i drażniący.
Zawahałam się. "Może…?"
Jego usta musnęły muszlę mojego ucha, gdy szeptał: "Może dobry seks poprawiłby mi humor i wprawił mnie w dobry nastrój, Bambi."
OSTRZEŻENIA: R/18, Stalking, Obsesja, Jawna Przemoc i Intymność. Zalecana ostrożność czytelnika.
Rozdział 1
WPROWADZENIE:
Przeprowadziła się, szukając spokoju, ale niestety, mam słabość do grzecznych dziewczyn. Ma uśmiech stworzony dla aniołów i ciało, które łamie grzeszników... Wygląda na to, że jestem pierwszy w kolejce, bo za każdym razem, gdy nazywa mnie "palantem" i mówi, żebym trzymał się z daleka, zastanawiam się, jak będzie brzmiała, krzycząc to z nogami na moich ramionach—JAXON CROSS.
On mnie przeraża. Dręczy mnie. Mówi rzeczy, które powinny sprawić, że chcę uciec jak najdalej...
Ale nie na tyle, żeby przestać się zastanawiać, jak jego ręce by się czuły na mojej talii... mojej szyi... albo... moich udach.
— AVA SINCLAIR.
~PERSPEKTYWA AVY~
Nie mogłam przestać się uśmiechać, wychodząc z samochodu kolegi. Wieczorne powietrze było ciepłe na mojej skórze i po raz pierwszy nie czułam się przytłoczona. W końcu mogłam oddychać.
"Dzięki za podwózkę," powiedziałam, odgarniając włosy za ucho, gdy zarzucałam torbę na ramię.
Silas uśmiechnął się, skinął głową w sposób, który sprawił, że poczułam się normalnie.
"Zawsze do usług," powiedział. "Do zobaczenia jutro, Ava. Czekam na kolejną okazję, żeby cię odwieźć do domu," dodał z uśmiechem i mrugnięciem oka.
Zaśmiałam się serdecznie, "Och, jasne. Też na to czekam i dzięki za pomoc dzisiaj!" Pomachałam mu na pożegnanie, gdy samochód zniknął z pola widzenia, a potem odwróciłam się w stronę swojego mieszkania.
Słodki uśmiech wciąż wisiał na moich ustach, gdy dotarłam na ganek. Był to wynik małej ekscytacji, wiedząc, że w końcu osiągnęłam to, czego pragnęłam od wielu miesięcy, i pulsowało to w mojej piersi jak adrenalina. Mały krok do przodu.
Zrobiłam to. Złożyłam podanie o pracę. I zgadnij co? Dostałam ją dzięki swoim certyfikatom, bez potrzeby korzystania z pieniędzy, znajomości czy czegokolwiek od rodziców.
I nie była to byle jaka praca, to była praca, którą naprawdę lubiłam. Nie żyłam już na koszt rodziców. Nie byłam w klatce. Przynajmniej tak sobie mówiłam.
Klucze zabrzęczały mi w ręce, gdy otwierałam drzwi do mieszkania, ale w chwili, gdy weszłam do środka, wiedziałam, że coś jest nie tak i mój uśmiech stopniowo zbladł.
Powietrze było zbyt nieruchome, wręcz zimne, i nie wiedziałam, co mogło być nie tak.
"Wydajesz się być bardzo zajęta."
Ten głos. Może wydawać się słodki, ale jego głęboki, mroczny i ostry ton... sprawiał, że moja skóra cierpła ze strachu, a żołądek się skręcał.
Powoli odwróciłam się w stronę głosu, mocno trzymając torbę przewieszoną przez ramię.
Zobaczyłam go stojącego w rogu, w połowie zasłoniętego przez zasłonę w salonie, z otwartymi oknami.
Miał skrzyżowane ramiona, zaciśniętą szczękę, a jego ostre zielone oczy wypalały we mnie dziurę, gdy lampa z jadalni migotała w jego oczach jak jakiś diabeł z piekielnej otchłani, a jego popielate włosy swobodnie opadały na twarz, nadając mu niepokojący wygląd.
"Kayden?" wyszeptałam. "Co... co tu robisz? Nie powiedziałeś mi, że dziś przyjdziesz," powiedziałam cicho, próbując brzmieć swobodnie, ale on zdawał się mnie przejrzeć.
Powoli ruszył w moją stronę, jak drapieżnik śledzący swoją ofiarę. "Dlaczego miałbym? A może boisz się, że coś odkryję?"
Przestraszona, zapytałam drżącym głosem, "Odkryć co?" Czy mógłby wiedzieć, że dostałam pracę mimo jego zakazu?
"Nie udawaj głupiej, Ava," syknął. "Co myślałaś? Że nie obserwuję każdego twojego ruchu? Każdej zmiany w twoim wyrazie twarzy i tonie? Wiem, kiedy coś przede mną ukrywasz, Ava. Więc nie możesz mnie okłamać."
Przełknęłam ślinę, "O czym mówisz? Nie sądzę, żebym coś ukrywała, poza faktem, że... ja—um," nie mogłam tego powiedzieć. Wiedziałam, że naprawdę go to wkurzy, zwłaszcza że wyraźnie powiedział mi, że nie chce, żebym pracowała, a ja zrobiłam coś przeciwnego.
"Nie możesz tego nawet powiedzieć," wyszydził. "Bo wiesz, co zrobiłaś. Wiesz, że za moimi plecami się puszczałaś. Wiem, że zrobiłaś to, żeby używać swojej nowej pracy jako wymówki do spędzania wolnego czasu z innymi mężczyznami na zewnątrz!"
Wzdrygnęłam się, marszcząc brwi, "Przepraszam, co?"
Prychnął, „Nie udawaj niewiniątka. Widziałem, jak wysiadałaś z jego samochodu i uśmiechałaś się, jakbyś właśnie wygrała cholerną loterię.” Jego głos stawał się coraz głośniejszy, drżący z wściekłości. „Myślisz, że nie wiem, o co naprawdę chodzi w tej pracy?”
Moje usta rozchyliły się. Byłam zszokowana. Jak mógł myśleć o mnie w ten sposób? Spotykaliśmy się od trzech cholernych lat, a on nie ma do mnie ani krzty zaufania.
„Jesteś śmieszny, Kayden,” warknęłam. „Silas to tylko współpracownik, który zaoferował mi NIESZKODLIWY podwóz. Tyle.” powiedziałam, zaciskając palce i wbijając je w dłoń, próbując powstrzymać się od powiedzenia więcej, niż już powiedziałam. Nie chciałam, żeby ta kłótnia wymknęła się spod kontroli.
„Tyle?” Kayden zaśmiał się gorzko, jak złamany duch, potem uniósł trzy palce.
„Przez trzy dobre lata trzymałaś mnie na dystans. Mówiłaś, że ‘nie jesteś gotowa’ na cholerny seks. A teraz... teraz... masz czelność chodzić z innymi facetami i kłamać mi w twarz, że to tylko współpracownik?”
„Ale, Kayden, mówię ci prawdę. Nie mam z nim nic więcej do czynienia—”
„Kto ci w ogóle dał prawo do ubiegania się o pracę bez mojej zgody?!” przerwał mi, zanim mogłam wyjaśnić dalej.
Zmarszczyłam brwi i zapytałam szeptem. „Co masz na myśli? Oczywiście, że mam prawo robić, co chcę, jako obywatel. Mam prawo do swojego życia,” powiedziałam stanowczo.
Wzięłam drżący oddech, po czym kontynuowałam, teraz głośniej, bardziej pewna siebie.
„Tak, złożyłam podanie o pracę. Bo nie mogę tak dłużej żyć. Nie mogę pozwolić, żebyś dyktował każdy mój ruch. Mam dość chodzenia na palcach. Mam dość czucia się, jakbym nie istniała, chyba że przez ciebie. Nie będę już twoją marionetką!”
Łzy paliły mnie pod powiekami, ale nie pozwoliłam im spłynąć. „Kocham cię, Kayden, tak! Ale nie. Nie możesz mnie kontrolować, jakbym była jakimś cholernym robotem bez głosu, bez uczuć!”
Coś mignęło w jego oczach. Potem nagle jego ręka wystrzeliła i chwyciła mnie za szczękę, palce wbijając się w skórę. Pchnął mnie do tyłu, aż uderzyłam w zimną ścianę mojego mieszkania w ciemności, a siła uderzenia odebrała mi dech. Jego twarz zbliżyła się, oczy ciemne i nieczytelne.
„Teraz mnie posłuchaj,” powiedział, głosem niskim, ale ostrym jak brzytwa. „Mam wszelkie prawo i powód, Ava. Jestem twoim CHŁOPAKIEM i wiem, co dla ciebie najlepsze.”
Powiedział to jak obietnicę, jakby naprawdę w to wierzył. Ale ja widziałam, czym to naprawdę było. To była kontrola, ukryta pod płaszczykiem troski. Coś, co wywoływało u mnie mdłości.
„Nie znasz takich mężczyzn, jacy są na zewnątrz, Ava,” ciągnął, jego uścisk się zacieśniał. „Zrobią wszystko, żeby cię zdobyć. Nie obchodzi ich, że jesteś zajęta. Uśmiechasz się, rozmawiasz, a oni myślą, że to zaproszenie. Ta praca? Daje im tylko większy dostęp do ciebie. I nie pozwolę na to. Nie będę cię dzielić.”
Moje oczy zamknęły się mocno, a potem otworzyły, „Dość!" Mój głos był teraz ochrypły.
Byłam zmęczona ciągłym słuchaniem tego od niego. Zdegustowana i zmęczona słuchaniem tych szeptanych manipulacji. Zmęczona tym emocjonalnym szantażem i bzdurami, które nazywał miłością.
„Skończyłam się tłumaczyć, Kayden. Skończyłam usprawiedliwiać każdy swój ruch, podczas gdy ty mnie oskarżasz, manipulujesz i poniżasz. Skończyłam, Kayden. Nie chcę tego związku, jeśli nie będę mogła mieć własnego życia. Nie jestem już dzieckiem i dobrze o tym wiesz. Wiem, co dla mnie najlepsze, nie ty. I chcę ci powiedzieć, że ZRYWAM Z TOBĄ!" powiedziałam przez zaciśnięte zęby.
Jego twarz zmieniła się. Najpierw pojawiło się zmieszanie, potem niedowierzanie. A na końcu—wściekłość. Czysta, nieprzefiltrowana wściekłość.
„Myślisz, że możesz po prostu odejść?” warknął. „Myślisz, że znalazłaś kogoś lepszego ode mnie?”
Nie odpowiedziałam. Podniosłam torbę, która upadła na ziemię, a potem ruszyłam w stronę drzwi.
W następnej chwili usłyszałam metaliczny klik ostrza, który sprawił, że się zatrzymałam, moje plecy zesztywniały.
„Dałem ci wszystko,” syknął za mną. „A teraz chcesz to wszystko wyrzucić, bo twoja śliczna buźka znalazła sobie nowego faceta, którego nazywasz tylko 'współpracownikiem'?”
Odwróciłam się powoli, wstrzymując oddech, ale wypuściłam go, gdy zobaczyłam, co trzymał.
Zatkało mnie. Trzymał sztylet... i był skierowany prosto na mnie.
Ostatnie Rozdziały
#214 Rozdział dwieście czternaście.
Ostatnia Aktualizacja: 10/28/2025#213 Rozdział Dwieście Trzynasty.
Ostatnia Aktualizacja: 10/28/2025#212 Rozdział Dwieście Dwunasty.
Ostatnia Aktualizacja: 10/28/2025#211 Rozdział Dwieście Jedenasty.
Ostatnia Aktualizacja: 10/28/2025#210 Rozdział dwieście dziesięć.
Ostatnia Aktualizacja: 10/28/2025#209 Rozdział dwieście dziewiąty.
Ostatnia Aktualizacja: 10/28/2025#208 Rozdział dwieście ósmy.
Ostatnia Aktualizacja: 10/28/2025#207 Rozdział dwieście siódmy.
Ostatnia Aktualizacja: 10/28/2025#206 Rozdział dwieście szósty.
Ostatnia Aktualizacja: 10/28/2025#205 Rozdział dwieście piąty.
Ostatnia Aktualizacja: 10/28/2025
Może Ci się spodobać 😍
Po Romansie: W Ramionach Miliardera
W moje urodziny zabrał ją na wakacje. Na naszą rocznicę przyprowadził ją do naszego domu i kochał się z nią w naszym łóżku...
Zrozpaczona, podstępem zmusiłam go do podpisania papierów rozwodowych.
George pozostał obojętny, przekonany, że nigdy go nie opuszczę.
Jego oszustwa trwały aż do dnia, kiedy rozwód został sfinalizowany. Rzuciłam mu papiery w twarz: "George Capulet, od tej chwili wynoś się z mojego życia!"
Dopiero wtedy panika zalała jego oczy, gdy błagał mnie, żebym została.
Kiedy jego telefony zalały mój telefon później tej nocy, to nie ja odebrałam, ale mój nowy chłopak Julian.
"Nie wiesz," zaśmiał się Julian do słuchawki, "że porządny były chłopak powinien być cichy jak grób?"
George zgrzytał zębami: "Daj mi ją do telefonu!"
"Obawiam się, że to niemożliwe."
Julian delikatnie pocałował moje śpiące ciało wtulone w niego. "Jest wykończona. Właśnie zasnęła."
Fałszywa dziewczyna hokejowego Alfy
Jest jeszcze Rafael. Mroczny. Nieuchwytny. Chłopak, o którym wszyscy mówią, ale którego tak naprawdę nikt nie zna. Powinien być ostatnią osobą, do której Vivienne się zbliży, a jednak nie potrafi odwrócić wzroku. Wciąga ją w niebezpieczeństwo, które jednocześnie przeraża i daje poczucie bezpieczeństwa — jakby widział w niej te części, których nie dostrzega nikt inny.
Ale Rafael ma sekrety — takie, które mogłyby zniszczyć ich oboje. A im bliżej Vivienne jest, tym trudniej rozstrzygnąć, czy on jest jej drogą ucieczki… czy powodem, dla którego nigdy nie zdoła się wyrwać.
Jej Zakazane Fantazje
"Mmm..." jęknęła, wyginając plecy w jego grubość.
"Jakie rzeczy, tatusiu?" wyszeptała, ocierając się o jego członka.
Oczy Matta płonęły, wpatrując się w jej. Pochylił się bliżej, jego oddech gorący na jej ustach.
"Na przykład być związana i drażniona, aż będziesz błagać, żebym pozwolił ci dojść."
Tylko dla dorosłych (18+)
To nie jest historia miłosna. Jeśli szukasz słodkiego romansu, szukaj gdzie indziej, to nie jest twoja książka.
To książka dla tych, którzy chcą bez wstydu zgłębiać mroki pożądania.
"Jej Zakazane Fantazje" to zbiór różnych krótkich opowiadań:
Książka 1: Pragnąc Mojego Gorącego Ojczyma
Historia niewinnej Księżniczki, która przypadkowo uwodzi swojego surowego ojczyma i jego najlepszego przyjaciela. Zakazana opowieść o rodzinnej żądzy i niebezpiecznej pokusie.
Książka 2: Zabawka przyrodnich braci
Karolina i jej trzej niegodziwi przyrodni bracia. Mroczne, zakazane, tabu, pełne BDSM, degradacji i surowej gry sił.
Książka 3: Ekshibicjonistyczna Żona
35-letnia zamężna Vanessa pragnie dreszczyku emocji z obcymi rękami na swoim ciele. Publiczny seks, szalone przygody i mąż, który nie zna jej sekretu.
Książka 4: Zakazane romanse z moim pasierbem
Zakazane iskry zapalają się, gdy Wendy, wdowa, przekracza granice z pasierbem Kelvinem w wirze zakazanego pożądania.
Książka 5: Dostarczona przez Księdza (LGBTQ)
Skruszona lesbijska szuka zbawienia w spowiedzi, ale ksiądz oferuje jej zupełnie inny rodzaj wybawienia.
I więcej pokręconych opowieści o zakazanej żądzy...
Każda książka to kompletna historia z własnymi skomplikowanymi bohaterami, ale wszystkie łączy jeden wątek: rzeczy, których pragniemy, ale nigdy nie mówimy na głos.
Rozpieszczona przez Tajemniczego Magnata
Ciągłe aktualizacje, z trzema nowymi rozdziałami dziennie.
Niewypowiedziana Miłość Prezesa
Zanim zdążyłam odpowiedzieć, zbliżył się, nagle górując nade mną, jego twarz była zaledwie kilka centymetrów od mojej. Poczułam, jak wstrzymuję oddech, a moje usta rozchylają się w zaskoczeniu.
„To jest cena za mówienie źle o mnie innym,” wyszeptał, przygryzając moją dolną wargę, zanim zajął moje usta prawdziwym pocałunkiem. Zaczęło się to jako kara, ale szybko przekształciło się w coś zupełnie innego, gdy odpowiedziałam, moja początkowa sztywność topniała w uległość, a potem w aktywne uczestnictwo.
Mój oddech przyspieszył, małe dźwięki uciekały z mojego gardła, gdy eksplorował moje ciało. Jego dotyk był zarówno karą, jak i przyjemnością, wywołując dreszcze, które, jak sądziłam, czuł rezonujące przez swoje własne ciało.
Moja nocna koszula podwinęła się, jego ręce odkrywały coraz więcej mojego ciała z każdym muśnięciem. Oboje byliśmy zgubieni w doznaniach, racjonalne myśli ustępowały z każdą mijającą sekundą...
Trzy lata temu, aby spełnić życzenie jego babci, zostałam zmuszona poślubić Dereka Wellsa, drugiego syna rodziny, która adoptowała mnie dziesięć lat temu. On mnie nie kochał, ale ja potajemnie kochałam go przez cały ten czas.
Teraz trzyletnie małżeństwo kontraktowe dobiega końca, ale czuję, że między mną a Derekiem rozwinęło się jakieś uczucie, którego żadne z nas nie chce przyznać. Nie jestem pewna, czy moje uczucia są słuszne, ale wiem, że nie możemy się sobie oprzeć fizycznie...
Gra Przeznaczenia
Kiedy Finlay ją odnajduje, żyje wśród ludzi. Jest zauroczony upartą wilczycą, która odmawia uznania jego istnienia. Może nie jest jego partnerką, ale chce, aby stała się częścią jego watahy, niezależnie od tego, czy jej wilczyca jest ukryta czy nie.
Amie nie potrafi oprzeć się Alfie, który wkracza w jej życie i wciąga ją z powrotem w życie watahy. Nie tylko staje się szczęśliwsza niż od dawna, ale jej wilczyca w końcu do niej przychodzi. Finlay nie jest jej partnerem, ale staje się jej najlepszym przyjacielem. Razem z innymi najwyższymi wilkami w watasze pracują nad stworzeniem najlepszej i najsilniejszej watahy.
Kiedy nadchodzi czas na gry watah, wydarzenie, które decyduje o rankingu watah na następne dziesięć lat, Amie musi zmierzyć się ze swoją starą watahą. Kiedy po raz pierwszy od dziesięciu lat widzi mężczyznę, który ją odrzucił, wszystko, co myślała, że wie, przewraca się do góry nogami. Amie i Finlay muszą dostosować się do nowej rzeczywistości i znaleźć drogę naprzód dla swojej watahy. Ale czy niespodziewane wydarzenia rozdzielą ich na zawsze?
Requiem Grzechu - Romans Mafijny
Prosto na nagiego mężczyznę, świeżo po prysznicu.
A teraz jestem w ciąży z jego dzieckiem.
Powinnam była wyjść, gdy tylko go zobaczyłam.
Był zbyt piękny, żeby mógł być prawdziwy.
Doszłam do drzwi...
A potem zobaczył dokładnie to, co próbowałam ukryć.
– Kto ci to zrobił? – zapytał, gdy dostrzegł siniaki. – Pozwól mi to naprawić.
Powinnam była odmówić.
Ale szczerze? Należy mi się odrobina szczęścia od wszechświata.
A jeśli zechce mi je dać w postaci oszałamiającego, ponadmetrowego anioła ciemności...
Cóż, nie będę wybrzydzać.
Tyle że nic w tym życiu nie przychodzi bez zobowiązań.
Mój anioł daje mi noc rodem z nieba...
Kiedy jednak nadchodzi poranek, zmienia się w diabła.
I to nie byle jakiego.
Ten diabeł wie, skąd jestem.
Kim jestem.
Co zrobiłam.
I jest zdeterminowany, żeby kazać mi za to wszystko zapłacić.
Ostatnia Szansa Chorej Luny
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...
Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem
Na korytarzu przed salą balową podeszła do niego, gdy palił przy drzwiach, chcąc chociaż spróbować się wytłumaczyć.
– Nadal jesteś na mnie zły?
Strzepnął papierosa, odrzucił niedopałek i spojrzał na nią z jawną pogardą.
– Zły? Myślisz, że jestem zły? Zgadnę – Maya wreszcie się dowiaduje, kim jestem, i nagle ma ochotę „odnowić kontakt”. Kolejna szansa, odkąd wie, że moje nazwisko oznacza pieniądze.
Kiedy próbowała zaprzeczyć, wszedł jej w słowo.
– Byłaś epizodem. Przypisem na dole strony. Gdybyś się tu dzisiaj nie pojawiła, nawet bym o tobie nie pamiętał.
Łzy zapiekły ją pod powiekami. Prawie powiedziała mu o jego córce, ale się powstrzymała. Uznałby tylko, że próbuje go wrobić, złapać go na dziecko i dobrać się do jego kasy.
Maya przełknęła wszystko razem z łzami i odeszła, święcie przekonana, że ich drogi już nigdy się nie przetną – a jednak on zaczął pojawiać się w jej życiu raz za razem, aż w końcu to on musiał się przed nią schylić, pokornie błagając, by dała mu jeszcze jedną szansę.
Zabójcza narzeczona króla mafii
– Muszę cię posmakować – warknął, wsuwając palce pod koronkę, głaszcząc mnie, aż zaczęłam się trząść.
Zapiszczałam cicho, bardziej prosząc niż mówiąc:
– Dręcz mnie… spraw, żebym ciekła dla ciebie.
Klęknął, jego język szarpał mnie łapczywie, bez wstydu, aż słonko-słodki smak zalał mi zmysły i odciął resztki rozsądku.
– Błagaj głośniej – zażądał. Podniósł się i wszedł we mnie głęboko, od razu, bez ostrzeżenia. Nasze śliskie ciała uderzały o siebie raz za razem, aż wybuch rozkoszy wyrwał z mojego gardła dzikie krzyki.
💗💗💗💗💗💗
Scarlett Romano była kiedyś zabójczynią numer dwa na świecie, zanim rzuciła to wszystko, żeby spróbować normalnego życia. Wróciła do swojej mafijnej rodziny – tylko po to, by zostać tam zrobioną na szaro: poniżana, wyszydzana, traktowana jak obca, podczas gdy jej adoptowana siostra Zelda błyszczy jak złote dziecko rodu.
Potem Scarlett odkrywa, że jest w ciąży z Damonem Wolfe’em. Jej rodzina stawia sprawę jasno: albo usunie ciążę, albo znika. Zamiast się ugiąć, Scarlett wysuwa śmiały pomysł – proponuje Damonowi małżeństwo kontraktowe. Jemu, bezlitosnemu królowi mafii, który w sekrecie jest Roninem, zabójcą numer jeden na świecie.
On się zgadza.
Teraz dwoje najgroźniejszych morderców na świecie kłóci się o zmywanie naczyń, przypadkiem zakochuje się w sobie – i po kolei serwuje jej rodzinie zasłużoną karmę, każdą satysfakcjonującą akcją rozliczając dawne krzywdy.
Po Jednej Nocy z Alfą
Myślałam, że czekam na miłość. Zamiast tego, zostałam zgwałcona przez bestię.
Mój świat miał rozkwitnąć podczas Festiwalu Pełni Księżyca w Moonshade Bay – szampan buzujący w moich żyłach, zarezerwowany pokój hotelowy dla mnie i Jasona, abyśmy wreszcie przekroczyli tę granicę po dwóch latach. Wślizgnęłam się w koronkową bieliznę, zostawiłam drzwi otwarte i położyłam się na łóżku, serce waliło z nerwowego podniecenia.
Ale mężczyzna, który wszedł do mojego łóżka, nie był Jasonem.
W ciemnym pokoju, zanurzona w duszącym, pikantnym zapachu, który sprawiał, że kręciło mi się w głowie, poczułam ręce – pilne, gorące – palące moją skórę. Jego gruby, pulsujący członek przycisnął się do mojej mokrej cipki, a zanim zdążyłam jęknąć, wbił się mocno, brutalnie rozdzierając moją niewinność. Ból palił, moje ściany zaciskały się, gdy drapałam jego żelazne ramiona, tłumiąc szlochy. Mokre, śliskie dźwięki odbijały się echem z każdym brutalnym ruchem, jego ciało nieustępliwe, aż zadrżał, wylewając się gorąco i głęboko we mnie.
"To było niesamowite, Jason," udało mi się powiedzieć.
"Kto do cholery jest Jason?"
Moja krew zamarzła. Światło przecięło jego twarz – Brad Rayne, Alfa Stada Moonshade, wilkołak, nie mój chłopak. Przerażenie dławiło mnie, gdy zdałam sobie sprawę, co zrobiłam.
Uciekłam, ratując swoje życie!
Ale kilka tygodni później, obudziłam się w ciąży z jego dziedzicem!
Mówią, że moje heterochromatyczne oczy oznaczają mnie jako rzadką prawdziwą partnerkę. Ale nie jestem wilkiem. Jestem tylko Elle, nikim z ludzkiej dzielnicy, teraz uwięzioną w świecie Brada.
Zimne spojrzenie Brada przygniata mnie: „Noszisz moje dziecko. Jesteś moja.”
Nie mam innego wyboru, muszę wybrać tę klatkę. Moje ciało również mnie zdradza, pragnąc bestii, która mnie zrujnowała.
OSTRZEŻENIE: Tylko dla dojrzałych czytelników
Ludzka Małżonka Alfy
Jestem Salara, gospodynią domową, która od pięciu lat cierpi na psychiczne znęcanie się ze strony męża Henry'ego. Prawie go opuściłam cztery lata temu, ale wtedy dowiedziałam się, że jestem w ciąży i poczułam się uwięziona w małżeństwie, w którym jestem nieszczęśliwa.
Dziś wieczorem przygotowywałam kolację dla partnera biznesowego Henry'ego, Derricka.
Jest co najmniej pół stopy wyższy od Henry'ego, a jego ciemne rysy są dla mnie bardziej pociągające niż jaśniejsze Henry'ego. Jego czarne włosy są krótko przycięte na dole, a na górze układają się w najbardziej kuszące loki.
A jego oczy... nigdy nie widziałam takiego odcienia zieleni w czyichkolwiek oczach. Gubię się w ich głębi, gdy patrzy na mnie łapczywie. Jego dobrze zdefiniowana klatka piersiowa idealnie rozciąga czarną koszulkę na jego muskularnym ciele, sprawiając, że ślinka mi cieknie, gdy na niego patrzę.
„Derrick-” Henry przerywa nasze milczące ocenianie, z dezaprobatą w głosie. „To jest moja żona Sa-” Warknięcie wydobywa się z piersi Derricka, przerywając Henry'emu, gdy przedstawia mnie naszemu gościowi.
Patrzę z żywym zainteresowaniem, jak jego twarz zaczyna się wykrzywiać, jego usta i nos łączą się, aż na ich miejscu pojawia się pysk, z dużymi kłami wystającymi z jego warg, gdy warczy na Henry'ego. Przerażenie maluje się na twarzy Henry'ego, gdy patrzy na Derricka, próbując zrozumieć, co się dzieje.
„Partnerka,” warczy Derrick na Henry'ego, robiąc krok w jego stronę, co powoduje, że Henry cofa się ze strachu.












