Odrzucenie podczas pełni księżyca (Seria „Odrzucenie”)

Odrzucenie podczas pełni księżyca (Seria „Odrzucenie”)

Alana Dyer · Zakończone · 198.3k słów

547
Gorące
85k
Wyświetlenia
5.4k
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

Odrzucenie, Bogini Księżyca, omega, Król Alfa, Królowa Alfa, Bezduszny, Bylejaki Szczeniak.

Kiedy partner Amberle Crest odrzuca ją w dniu jej osiemnastych urodzin, dziewczyna uświadamia sobie, że życie w stadzie, w którym większość wolałaby widzieć w niej służącą niż równą sobie, nie jest warte tego bólu. Przyjmuje imię owianej złą sławą wilczycy – Ognista Łapa – i przysięga, że wszyscy pożałują tego, jak ją traktowali, gdy zostawia swoje dawne stado za sobą, jak zły sen.

Teraz, niczym duch zapomniany przez tych, którzy ją dręczyli, Amberle zrobi wszystko, by przeżyć jako samotny wilk. Pewnego przełomowego dnia jej samotna egzystencja zmienia się w życie pełne szczęścia i nadziei – aż do momentu, gdy widma z przeszłości wołają ją o pomoc, by oczyściła ich stado z Bezdusznego, który zagraża całemu wilczemu rodowi.

Stając twarzą w twarz z nowymi przyjaciółmi, dawnymi wrogami i widmem rosnącej w siłę armii, Amberle będzie musiała zmierzyć się z duchami swojej przeszłości. Czy zdoła je pokonać, by otoczyć opieką i miłością stado, które odnalazła, czy też jej dawny partner zgłosi po nią swoje prawa, zanim jej druga szansa – nowy przeznaczony partner – pokaże jej, co to znaczy być naprawdę kochaną i stawianą na piedestale?

Seria „Odrzucenie” obejmuje trzy książki:
„Odrzucenie w blasku Pełni” (Księga 1),
„Odrzucenie Przyszłej Bogini Księżyca” (Księga 2)
oraz „Odrzucenie Córki Króla Alfy” (Księga 3).

Rozdział 1

Odrzucenie w świetle pełni (Seria „Odrzucenie”, Tom 1)

Znasz te wszystkie historie o wilkołakach? O istotach, które przy pełni księżyca bez własnej woli zamieniają się w wilka, tracą nad sobą kontrolę, a ich zwierzęce instynkty przejmują stery i kończy się to zawsze rozlewem krwi? Te bajki są prawdziwe… no, może z wyjątkiem tego całego pierdzielenia o pełni.

Nazywam się Amberle Crest. Według krwi powinnam być Betą albo Główną Tropicielką, ale nigdy byś się tego po mnie nie domyślił. Pochodzę z niewielkiej watahy o nazwie Leśna Łapa. Durna nazwa, wiem. Nasza wataha siedzi w środku lasu w północno‑zachodnim Ontario, blisko miejsca, które ludzie nazywają Sauble Beach.

Z moją watahą jest tak, że to niby ma być rodzina; masz być kochany bez względu na to, kim jesteś i co się wydarzyło. Wszyscy są rodziną, wszyscy sobie pomagają w potrzebie. Przynajmniej tak się mówi.

Ja nie miałam nic, co można by nazwać rodziną, odkąd skończyłam jedenaście lat. Jedyną prawdziwą, ciepłą, rodzinną miłość w życiu dostałam od Alfy o imieniu Blue. Traktował mnie jak swoją, kiedy akurat nie był zawalony naradami albo sprawami watahy, przez które musiał wyjeżdżać. Ale kiedy znikał poza granice terytorium, moje życie zamieniało się w prawdziwe piekło. Od jedenastego roku życia aż za dobrze wiedziałam, jak szybko wataha potrafi się na tobie odwrócić, nawet od dziecka. To było okropne doświadczenie, takie, które wżera się pod skórę i nie puszcza.

Po tym, jak okrutny los tak długo wszystko obracał w pył, w końcu, gdy skończyłam osiemnaście lat, moje życie zaczęło się prostować. Ale zanim wybiegnę za daleko do przodu… może zacznę od początku?

Pierwsza przemiana

Kwitnę cicho, gdy moje kości łamią się i przestawiają na nowo. Pamiętam, że obudziłam się chora, a mama z tatą powiedzieli, że mogę zostać dziś w domu i nie iść do szkoły. Jakąś godzinę temu poszłam do kuchni po coś do picia i wtedy się zaczęło. Kostka w nodze jakby sama z siebie się złamała, a ja wydarłam z siebie krzyk, od którego aż ciarki przechodziły, co od razu ściągnęło rodziców do kuchni. Dopiero wtedy dotarło do nas, że zaczynam się przemieniać.

— Ona ma dopiero sześć lat! Nie powinna się przemieniać przed szesnastką! — w głosie mamy słychać czysty strach i rozpacz. W tej chwili uświadamiam sobie, że gorączka, którą miałam od wczoraj, to nie był ani katar, ani grypa. Moje ciało zdecydowało, że właśnie teraz jest „idealny” moment, żeby pierwszy raz zmienić się w wilka.

TRZASK

Zawyłam z bólu, mój głos zmieszał się ze skowytem. Jak ktoś może oczekiwać, że sześciolatka wytrzyma tyle bólu naraz? Znam ryzyko wczesnej przemiany. Tata pilnował, żebyśmy wiedzieli, że pierwsza przemiana będzie bolesna, ale zawsze powtarzał mnie i rodzeństwu, że jak nastąpi w wieku szesnastu lat, to damy radę. Tyle że ja właśnie przechodzę to wszystko teraz, mając dopiero sześć lat.

W tej chwili pragnę tylko jednego: żeby lekarz watahy przyszedł i mi pomógł. Łzy napływają mi do oczu, kiedy bezradnie patrzę na mamę i tatę, błagając ich wzrokiem o ratunek.

— To tylko znaczy, że nasza mała Amber kiedyś będzie sparowana z Alfą, może nawet z Królewskim — mówi tata z dumą, próbując uspokoić mamę, że wszystko będzie dobrze. Obejmuje ją na moment, po czym pochyla się nade mną i przystawia mi do ust butelkę z wodą ze słomką.

— Pij, Amberle. Pomoże. — Robię, co mówi, i łapczywie wciągam tyle zimnej wody, ile zdołam przez cienką rurkę. Ma rację; trochę łagodzi to palące uczucie w środku. Ale skóra nadal płonie, jak wtedy, gdy przez przypadek oblałam stopę wrzątkiem z herbaty, tylko że teraz jest dziesięć razy gorzej. Kolejne kości łamią się i kruszą, by zaraz się zrosnąć na nowo, a ból sprawia, że zwracam wszystko, co mam w żołądku.

TRZASK

Moje ciało wygina się w spazmach bólu, gdy opadam na cztery łapy, zmieniając się z człowieka w wilka. Ból jest nieporównywalnie gorszy niż przed chwilą. Łzy lecą mi ciurkiem po twarzy, kiedy szczęka wydłuża się, tworząc pysk, zęby nienaturalnie się ostrzą, a skórę zaczyna pokrywać futro.

TRZASK

Mama wychodzi z pokoju, zalana łzami, bo wie, że szanse, że przeżyję przemianę w tym wieku, są marne. Dziś mogę umrzeć tylko dlatego, że moje ciało postanowiło zmienić się za wcześnie.

WARcZENIE

Tata ściera z mojego czoła pot i krew — krew pojawia się tam, gdzie ostre jak igły futro przebija skórę. Uszy, które przesuwają się teraz na czubek głowy, przylegają boleśnie.

TRZASK

SKOWYT

TRZASK

Po czymś, co wydaje się wiecznością bólu, powoli otwieram oczy i ogarnia mnie zupełnie nowe wrażenie. W domu jest cicho, ale czuję rodziców w pokoju. Ich obecność przyciąga mnie jak sygnał z nawigacji. Coś głęboko we mnie, czysto instynktownego, każe mi się temu wsłuchać.

– Kochanie, wszystko w porządku? – Zmartwiony głos mamy dolatuje z drugiego końca kuchni, tam, gdzie się schowałam. Skowyt cicho wyrywa mi się z gardła – chcę odpowiedzieć, ale nie potrafię. Dopiero po chwili dociera do mnie, że jestem w wilczej formie. Mój ogon lekko uderza o podłogę, wydaję z siebie delikatne pojękiwanie. Od razu czuję, że rodzice celowo dają mi trochę swobody, żebym mogła poznać swoje drugie ciało – żebym sama mogła poruszać łapami i skupić się na nowym uczuciu bycia tak blisko ziemi. Zbieram się na odwagę, wstaję na chwiejnych łapach, stawiam pierwszy krok… i od razu ląduję jak długa, wytaczając się z bezpiecznej kryjówki za kuchenną wyspą.

Rodzice gwałtownie wciągają powietrze, a ja wbijam spojrzenie w ich twarze. Ich oczy rozszerzają się z zachwytu, gdy ostrożnie śledzą każdy mój ruch. Z trudem próbuję podnieść się znowu, mama od razu mi pomaga, podsuwa mi swoje ciało, żebym mogła się na niej oprzeć i stanąć.

– Amberle, jesteś śliczna. Maxwell, przynieś z korytarza duże lustro, niech nasza córeczka zobaczy, jak wygląda – woła radośnie mama, zanurzając dłonie w mojej sierści i głaszcząc mnie miękko. Patrzę na nią zdezorientowana, kiedy tata odchodzi, żeby spełnić jej prośbę. Po kilku minutach wraca z lustrem, trzymając taflę szkła tak, żebym jej nie widziała. Zaintrygowana śledzę każdy jego ruch, aż mama zasłania mi oczy. Dźwięk ustawianego lustra sprawia, że moje uszy od razu się stawiają. W końcu wszystko cichnie, czuję, jak moje małe ciało jest prowadzone w jakieś miejsce. Ciekawość zaczyna mnie już zwyczajnie nosić. Chcę zobaczyć, jak wyglądam.

– Tadamm! – Mama zawoła teatralnie, zabierając ręce z moich oczu i odsuwając się na bok. Z niedowierzaniem i ciekawością patrzę w lustro, gdzie gapi się na mnie z powrotem puchata kula futra. Z tego, co widzę, jestem wielkości średniego dorosłego psa. Wyglądam na mniejszą od większości wilkołaków przy pierwszej przemianie, ale i tak jestem większa, niż się spodziewałam. Szczerze mówiąc, w ogóle nie powinnam była się przemienić jeszcze przez jakieś dziesięć lat – dopiero wtedy wilkołak jest wystarczająco silny, by znieść ból pierwszej przemiany. Wilk w lustrze ma sierść czerwoną jak ogień – to ona hipnotyzuje mnie najbardziej, szczególnie gdy moje uderzająco niebieskie oczy odcinają się od tego koloru. Jak powierzchnia słońca, z wieloma odcieniami pomarańczy, czerwieni i żółci, tak ta sierść przykuwa moją uwagę w odbiciu. Za każdym razem, gdy się poruszam, kosmyki futra falują i błyszczą, jakbym była żywą kulą ognia.

Jestem piękna i wiem o tym, nawet jeśli mam tylko sześć lat.

Przez dłuższą chwilę tylko się sobie przyglądam, poruszam ogonem i łapami, żeby patrzeć, jak cudnie układa się moja sierść. Cała sobą mnie fascynuję. Mijają godziny, a rodzice zostawiają mnie samą z moim odbiciem, gdy siedzę cichutko na kuchennej podłodze. Co jakiś czas przypominają mi tylko, żebym się napiła albo zjadła coś z misek, które mi podstawiają. Uparcie odmawiam powrotu do skóry i chodzenia na dwóch nogach jak zwykły, przeciętny człowiek.

– Jesteśmy! – woła moja siostra, gdy razem z bratem trzaskają frontowymi drzwiami. Musiały się właśnie skończyć lekcje, bo ich głośne kroki niosą się przez dom w stronę kuchni.

– Jak się Amber czu… – Mój brat urywa pytanie, gdy mnie zauważa, i tylko gapi się na moją wilczą postać, podczas gdy mój ogon merda z radości na widok rodzeństwa. Oboje przemienili się wcześniej niż reszta – Zack w wieku dziesięciu lat, Mia w wieku dziewięciu. Zack ma teraz czternaście, Mia jedenaście. Oboje mają więcej wilczego doświadczenia niż ja i znają ból zbyt wczesnej przemiany. Mój brat został uznany za cudowne dziecko, kiedy się przemienił. To oznaczało, że będzie mu w życiu ciężej – tak samo, jak jest i będzie ciężko Mii, i teraz mnie.

– Czy to… Amberle? – pyta Mia z zachwytem, nie odrywając ode mnie wzroku.

– Tak, najwyraźniej gorączka, którą miała dziś rano, była początkiem przemiany – odpowiada tata, zabierając mi sprzed pyska lustro. Skarżę się cichym skowytem, chwytam zębami nogawkę jego spodni i patrzę na niego najbardziej szczenięcym spojrzeniem, na jakie mnie stać.

– Wybacz, Amber, ale siedziałaś przed tym lustrem prawie cały dzień. Musisz teraz trochę pochodzić, rozruszać się, przyzwyczaić do swojej wilczej strony – tłumaczy. Znowu skomlę, idąc za nim, żeby dalej móc się sobie przyglądać. Wiem, że tata ma rację. Moje niezdarne próby utrzymania przed oczami obrazu mojej sierści kończą się tym, że co kilka kroków potykam się i ślizgam na drewnianej podłodze, aż w końcu i tata, i lustro są zbyt daleko, bym mogła je dogonić. Słyszę ciche westchnienia zachwytu rodzeństwa, odwracam się i widzę, że ich oczy dalej są wlepione we mnie, w moją ognistą sierść. Ich wilcze formy przy mojej wypadają blado. Zack jest beżowym wilkiem z białą plamką nad lewym okiem, a Mia – miękką, rdzawobrązową wilczycą z czarnymi końcówkami łap. Mają kolory futra takie jak wilcze postacie naszych rodziców.

Ale ja jestem wyjątkowa.

Jestem inna.

I zamierzam taka pozostać.

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Adoptowany Grzech

Adoptowany Grzech

245.8k Wyświetlenia · Zakończone · Lin Daniels
!!!UWAGA. TO DRAMAT OSADZONY W ŚRODOWISKU STUDENCKIM, ALE PAMIĘTAJ, ŻE WSZYSTKIE MOJE HISTORIE SĄ ODROBINĘ MROCZNE, A POSTACI BYWAJĄ CZASEM MORALNIE DWUZNACZNE. CZYTAJ DALEJ, JEŚLI MASZ OCHOTĘ NA COŚ GORĄCEGO, ALE TEŻ SŁODKIEGO!!! Dostanie się na jeden z najbardziej prestiżowych uniwersytetów w kraju to spełnienie marzeń, zwłaszcza że mój przyszywany brat już tam jest i jest wschodzącą gwiazdą futbolu.
To wszystko, czego kiedykolwiek pragnęłam.....
Aż nagle wszystkie moje marzenia rozsypują się w pył.
Mój „brat” mnie nienawidzi.
Nie jest już tym samym chłopakiem, który wyjechał z naszego domu w drogę ku wielkości. Nie chce mieć ze mną nic wspólnego i traktuje mnie gorzej niż swojego wroga.
Aż widzę go z jakąś dziewczyną.
I nagle nie wygląda już jak mój brat.
Wygląda jak seksowny sportowiec, nad którym ślini się każda dziewczyna na kampusie.
To złe.
Nie powinnam patrzeć na niego w ten sposób.
A on nie powinien dotykać mnie tak, jakby był gotów mnie pożreć.
To mój brat.
A może jednak nie?
Granice się zacierają, a grunt drży mi pod stopami od pożądania i grzechu.
Sekrety są wyszeptywane nad rozpaloną skórą, zakazane pocałunki kradzione w ciemnych kątach.
Ale to wciąż za mało.
Potrzebuję więcej.
Śmierć przez Oddychanie

Śmierć przez Oddychanie

11.2k Wyświetlenia · Zakończone · arianniahrain
Gdy śmiercionośny wirus zniszczył cywilizację, z ruin powstał nowy świat — świat rządzony przez Alfów.

Samice są zawłaszczane. Kontrolowane. Rozmnażane.

Alex przysięgła, że umrze, zanim stanie się czyjąkolwiek własnością.

Zaciekle niezależna i zdeterminowana, by uciec przed losem narzuconym kobietom takim jak ona, Alex przez lata przetrwała, nie rzucając się w oczy. Ale wszystko się zmienia, gdy potężni bracia Vandicoff — trzej bezwzględni władcy Alfa — odkrywają, że jest ich prawdziwą bratnią duszą.

W chwili, gdy ją sobie biorą, wybucha wojna.

Alex odmawia podporządkowania się ich więzi, ich władzy i niebezpiecznemu przyciąganiu między nimi. Walczy z każdym rozkazem, każdym dotykiem, każdym instynktem, który grozi, że ją pochłonie. Ale im bardziej się opiera, tym większą obsesję budzą w nich jej opór i upór.

To, co zaczyna się jako walka o kontrolę, wkrótce rozsyła fale uderzeniowe po całym świecie Alfów, zagrażając nawet samemu imperium Vandicoffów.

Czy Alex zdoła przetrwać z trzema zaborczymi Alfami, nie gubiąc po drodze samej siebie?

A może to jedyne, czego pragnie najbardziej — miłość — okaże się tym, co ją zniszczy?

To bardzo mroczny romans o wielu warstwach. To, co spotyka bohaterkę, jest przerażające, bez względu na to, jak mężczyźni w jej życiu próbują to nazwać. To, co ją spotyka, to przemoc seksualna — bez żadnych „ale” i „jeśli”. Nie romantyzuję tego; nazywam rzeczy po imieniu. Inne postacie, w tym mężczyźni, próbują przedstawić to inaczej, ale ona zawsze nazywa to tym, czym jest. W pierwszej połowie tej książki nie ma między głównymi bohaterami serduszek i kwiatków — mimo prób jej mężczyzn, by to zmienić — więc proszę, nie zakładaj, że to taki typ romansu. Alex jest twarda, ale przechodzi przez piekło i wychodzi z niego jako silniejsza kobieta. Jeśli potrafisz znieść ten mrok i wyjść z niego razem z nią, do nowego życia i szczęścia, na które zasługuje, przeczytaj jej historię.

Ostrzeżenie o treściach wrażliwych. To mroczny romans i zawiera sceny przemocy seksualnej przedstawione wprost na kartach książki. Występują w nim również porwanie, handel ludźmi oraz opisy tortur. Proszę mieć to na uwadze.
Rozpieszczona przez Tajemniczego Magnata

Rozpieszczona przez Tajemniczego Magnata

94.9k Wyświetlenia · Zakończone · Calista York
Trzy dni przed zaręczynami przyłapała swojego narzeczonego i przyrodnią siostrę na zdradzie, co złamało jej serce. W strugach deszczu, mężczyzna, który ją kochał, podniósł ją, mówiąc: "W końcu cię znalazłem." Po jednorazowej nocy, pośpiesznie się pobrali. Wkrótce odkryła, że jest Ministrem Finansów i prezesem największego konglomeratu. Jednocześnie zdała sobie sprawę, że straciła osiem lat wspomnień, a jej tożsamość wydawała się niezwykle wyjątkowa...
Ciągłe aktualizacje, z trzema nowymi rozdziałami dziennie.
Zakochana w bracie mojego chłopaka z marynarki

Zakochana w bracie mojego chłopaka z marynarki

1.9m Wyświetlenia · W trakcie · Harper Rivers
Zakochać się w bracie mojego chłopaka z Marynarki.

"Co jest ze mną nie tak?

Dlaczego jego obecność sprawia, że czuję się jakby moja skóra była zbyt ciasna, jakbym nosiła sweter o dwa rozmiary za mały?

To tylko nowość, mówię sobie stanowczo.

To tylko nieznajomość kogoś nowego w przestrzeni, która zawsze była bezpieczna.

Przyzwyczaję się.

Muszę.

To brat mojego chłopaka.

To rodzina Tylera.

Nie pozwolę, żeby jedno zimne spojrzenie to zniszczyło.

**

Jako baletnica, moje życie wygląda idealnie—stypendium, główna rola, słodki chłopak Tyler. Aż do momentu, gdy Tyler pokazuje swoje prawdziwe oblicze, a jego starszy brat, Asher, wraca do domu.

Asher to weteran Marynarki z bliznami po bitwach i zerową cierpliwością. Nazywa mnie "księżniczką" jakby to była obelga. Nie mogę go znieść.

Kiedy kontuzja kostki zmusza mnie do rekonwalescencji w domku nad jeziorem rodziny Tylera, utknęłam z obydwoma braćmi. Co zaczyna się jako wzajemna nienawiść, powoli przeradza się w coś zakazanego.

Zakochuję się w bracie mojego chłopaka.

**

Nienawidzę dziewczyn takich jak ona.

Rozpieszczonych.

Delikatnych.

A jednak—

Jednak.

Obraz jej stojącej w drzwiach, ściskającej sweter mocniej wokół wąskich ramion, próbującej uśmiechać się przez niezręczność, nie opuszcza mnie.

Ani wspomnienie Tylera. Zostawiającego ją tutaj bez chwili zastanowienia.

Nie powinno mnie to obchodzić.

Nie obchodzi mnie to.

To nie mój problem, że Tyler jest idiotą.

To nie moja sprawa, jeśli jakaś rozpieszczona mała księżniczka musi wracać do domu po ciemku.

Nie jestem tu, żeby kogokolwiek ratować.

Szczególnie nie jej.

Szczególnie nie kogoś takiego jak ona.

Ona nie jest moim problemem.

I do diabła, upewnię się, że nigdy nim nie będzie.

Ale kiedy moje oczy padły na jej usta, chciałem, żeby była moja.
Requiem Grzechu - Romans Mafijny

Requiem Grzechu - Romans Mafijny

28.2k Wyświetlenia · Zakończone · nicolefox859
Weszłam do niewłaściwego pokoju hotelowego...
Prosto na nagiego mężczyznę, świeżo po prysznicu.
A teraz jestem w ciąży z jego dzieckiem.

Powinnam była wyjść, gdy tylko go zobaczyłam.
Był zbyt piękny, żeby mógł być prawdziwy.
Doszłam do drzwi...
A potem zobaczył dokładnie to, co próbowałam ukryć.

– Kto ci to zrobił? – zapytał, gdy dostrzegł siniaki. – Pozwól mi to naprawić.
Powinnam była odmówić.
Ale szczerze? Należy mi się odrobina szczęścia od wszechświata.
A jeśli zechce mi je dać w postaci oszałamiającego, ponadmetrowego anioła ciemności...
Cóż, nie będę wybrzydzać.

Tyle że nic w tym życiu nie przychodzi bez zobowiązań.
Mój anioł daje mi noc rodem z nieba...

Kiedy jednak nadchodzi poranek, zmienia się w diabła.
I to nie byle jakiego.
Ten diabeł wie, skąd jestem.
Kim jestem.
Co zrobiłam.

I jest zdeterminowany, żeby kazać mi za to wszystko zapłacić.
Dziewczyna, którą miliarder stracił

Dziewczyna, którą miliarder stracił

421.1k Wyświetlenia · W trakcie · sirenbeauty
Wybrał władzę zamiast niej. Teraz zaryzykuje wszystko, by ją odzyskać.

Osiem lat temu Liam Alcaraz złamał serce Mii Villaruiz i odszedł bez oglądania się za siebie, zostawiając ją z niczym poza pytaniami bez odpowiedzi i cieniem miłości, w którą kiedyś wierzyła, że przetrwa wiecznie.

Teraz jest jednym z najmłodszych i najpotężniejszych prezesów w kraju.

A Mia nie jest już dziewczyną, którą zostawił. Z wyrzutka stała się najlepszą absolwentką egzaminu adwokackiego, błyskotliwą prawniczką korporacyjną znaną z bystrego umysłu i niezachwianej pewności siebie. Nieustraszona. Nietykalna. Niezłomna.

Aż los ponownie sprowadza go do jej życia. Kiedy Mia dostaje zlecenie, by zająć się wartym miliardy imperium Liama, coś, co miało być po prostu kolejną sprawą, zamienia się w największe wyzwanie jej kariery i serca. Zdobycie go jako klienta mogłoby uczynić ją najmłodszą partnerką w kancelarii.

Ale ponowne spotkanie z Liamem oznacza zmierzenie się ze wszystkim, o czym próbowała zapomnieć. Bo za każdym starciem tli się iskra, która nie chce zgasnąć. Każde spojrzenie niesie ciężar przeszłości. A każdy dotyk grozi tym, że rozsypią się oboje.

Liam jest zdeterminowany udowodnić, że nie jest już chłopakiem, który ją skrzywdził. Ale Mia jest zdeterminowana pokazać mu, że nie jest już dziewczyną, którą zostawił.

Lecz w świecie rządzonym przez władzę, dumę i niebezpieczne pożądanie stare rany znów zaczynają krwawić, prawda wychodzi na jaw, a granica między miłością a nienawiścią powoli się zaciera.

Niektórym pokusom nie sposób się oprzeć. A niektóre serca nigdy naprawdę nie przestają kochać.
Alfa i Wynajęta Luna

Alfa i Wynajęta Luna

75.9k Wyświetlenia · Zakończone · VictoryAnne Vice
Towarzyszka?
Dziewczyna z małego miasteczka, Apple, dorastała wiedząc, że wilkołaki i inne nadprzyrodzone istoty są niebezpieczne. Gdy opuszcza swoją przemocową rodzinę, by przeprowadzić się do Crescent City, największego nadprzyrodzonego miasta na Zachodzie, miejsca, gdzie potwory mieszają się ze zwykłą ludnością, słaba ludzka istota taka jak ona jest łatwym łupem. Podczas pełnego przygód poszukiwania pracy, los sprawia, że Apple nieświadomie trafia do Sterling Incorporated, największej watahy wilkołaków na Zachodnim Wybrzeżu. Mając nadzieję na staż lub pracę na poziomie podstawowym, zostaje błędnie uznana za nową Wynajętą Lunę Alfa, tymczasową kontraktową Lunę, która ma spełniać wszystkie jego potrzeby.
Problem polega na tym, że ona nie jest jego kontraktową Luną! Ona nawet nie jest wilkołakiem!
Ale Sylvester Sterling nie przejmuje się tym. Zdecydował, że tylko Apple może wykonać tę pracę - i zrobi wszystko, aby ją przekonać.
Czy Apple ulegnie uwodzicielskim sztuczkom Alfa? Czy też dziewczyna z małego miasteczka okaże się jego największym wyzwaniem?
Miłość mojego oprawcy

Miłość mojego oprawcy

245.7k Wyświetlenia · Zakończone · Stacy Rush
Przez całe życie byliśmy sąsiadami i kiedy byliśmy dziećmi, najlepszymi przyjaciółmi. Teraz jest moim dręczycielem, który twierdzi, że należę do niego — żeby mógł mnie gnębić. Jest tylko jeden drobny problem: odkąd skończyłam szesnaście lat, jestem w nim zakochana. Od dwóch lat Jace Palmer torturuje mnie swoim okrucieństwem na korytarzach naszego liceum, ale jak mam sprawić, żeby przestał, skoro to właśnie te same zachowania podniecają mnie bardziej, niż powinny. Zwłaszcza kiedy przyciska mnie do szafki i szepcze: „Byłaś niegrzeczną dziewczynką, Ella”.

Teraz, kiedy ogłosił, że jestem jego, otwiera mi oczy na mrok we mnie, zamieniając wszystko, co kiedykolwiek znałam, w przeszłość i pomagając mi zaakceptować moją nową rolę w jego życiu. A to z kolei odblokowuje we mnie coś, co zmieni wszystko. Gdy na powierzchnię wyjdzie moja prawdziwa ja, czy będzie w stanie poradzić sobie z następstwami swoich wyborów?
Po Jednej Nocy z Alfą

Po Jednej Nocy z Alfą

1.2m Wyświetlenia · Zakończone · Sansa
Jedna noc. Jeden błąd. Całe życie konsekwencji.

Myślałam, że czekam na miłość. Zamiast tego, zostałam zgwałcona przez bestię.

Mój świat miał rozkwitnąć podczas Festiwalu Pełni Księżyca w Moonshade Bay – szampan buzujący w moich żyłach, zarezerwowany pokój hotelowy dla mnie i Jasona, abyśmy wreszcie przekroczyli tę granicę po dwóch latach. Wślizgnęłam się w koronkową bieliznę, zostawiłam drzwi otwarte i położyłam się na łóżku, serce waliło z nerwowego podniecenia.

Ale mężczyzna, który wszedł do mojego łóżka, nie był Jasonem.

W ciemnym pokoju, zanurzona w duszącym, pikantnym zapachu, który sprawiał, że kręciło mi się w głowie, poczułam ręce – pilne, gorące – palące moją skórę. Jego gruby, pulsujący członek przycisnął się do mojej mokrej cipki, a zanim zdążyłam jęknąć, wbił się mocno, brutalnie rozdzierając moją niewinność. Ból palił, moje ściany zaciskały się, gdy drapałam jego żelazne ramiona, tłumiąc szlochy. Mokre, śliskie dźwięki odbijały się echem z każdym brutalnym ruchem, jego ciało nieustępliwe, aż zadrżał, wylewając się gorąco i głęboko we mnie.

"To było niesamowite, Jason," udało mi się powiedzieć.

"Kto do cholery jest Jason?"

Moja krew zamarzła. Światło przecięło jego twarz – Brad Rayne, Alfa Stada Moonshade, wilkołak, nie mój chłopak. Przerażenie dławiło mnie, gdy zdałam sobie sprawę, co zrobiłam.

Uciekłam, ratując swoje życie!

Ale kilka tygodni później, obudziłam się w ciąży z jego dziedzicem!

Mówią, że moje heterochromatyczne oczy oznaczają mnie jako rzadką prawdziwą partnerkę. Ale nie jestem wilkiem. Jestem tylko Elle, nikim z ludzkiej dzielnicy, teraz uwięzioną w świecie Brada.

Zimne spojrzenie Brada przygniata mnie: „Noszisz moje dziecko. Jesteś moja.”

Nie mam innego wyboru, muszę wybrać tę klatkę. Moje ciało również mnie zdradza, pragnąc bestii, która mnie zrujnowała.

OSTRZEŻENIE: Tylko dla dojrzałych czytelników
Przypadkowe Spotkanie z Magnatem

Przypadkowe Spotkanie z Magnatem

544.9k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Nazywam się Audrey i jestem adoptowaną córką rodziny Baileyów.
Cztery lata temu rodzina Baileyów stanęła w obliczu druzgocącego kryzysu finansowego.
Gdy bankructwo wydawało się nieuniknione, pojawił się tajemniczy dobroczyńca, oferując ratunek pod jednym warunkiem: małżeństwo na kontrakt.
Krążyły plotki o tym zagadkowym mężczyźnie — szeptano, że jest ohydnie brzydki i zbyt zawstydzony, by pokazać swoją twarz, być może skrywający mroczne, skrzywione obsesje.
Bez wahania Baileyowie poświęcili mnie, aby chronić swoją cenną biologiczną córkę, zmuszając mnie do zajęcia jej miejsca jako pionka w tej zimnej, wyrachowanej umowie.
Na szczęście, przez te cztery lata tajemniczy mąż nigdy nie zażądał spotkania twarzą w twarz.
Teraz, w ostatnim roku naszej umowy, mąż, którego nigdy nie spotkałam, żąda, abyśmy się spotkali osobiście.
Jednak katastrofa uderzyła noc przed moim powrotem — pijana i zdezorientowana, weszłam do złego pokoju hotelowego i skończyłam w łóżku z legendarnym potentatem finansowym, Casparem Thorntonem.
Co ja teraz, do diabła, mam zrobić?
Zabójcza narzeczona króla mafii

Zabójcza narzeczona króla mafii

304k Wyświetlenia · Zakończone · Xena Kessler
Walnął mną o drzwi, z taką siłą, że aż zabrzęczała klamka. Gorący oddech palił mnie w szyję.
– Muszę cię posmakować – warknął, wsuwając palce pod koronkę, głaszcząc mnie, aż zaczęłam się trząść.

Zapiszczałam cicho, bardziej prosząc niż mówiąc:
– Dręcz mnie… spraw, żebym ciekła dla ciebie.

Klęknął, jego język szarpał mnie łapczywie, bez wstydu, aż słonko-słodki smak zalał mi zmysły i odciął resztki rozsądku.

– Błagaj głośniej – zażądał. Podniósł się i wszedł we mnie głęboko, od razu, bez ostrzeżenia. Nasze śliskie ciała uderzały o siebie raz za razem, aż wybuch rozkoszy wyrwał z mojego gardła dzikie krzyki.

💗💗💗💗💗💗

Scarlett Romano była kiedyś zabójczynią numer dwa na świecie, zanim rzuciła to wszystko, żeby spróbować normalnego życia. Wróciła do swojej mafijnej rodziny – tylko po to, by zostać tam zrobioną na szaro: poniżana, wyszydzana, traktowana jak obca, podczas gdy jej adoptowana siostra Zelda błyszczy jak złote dziecko rodu.

Potem Scarlett odkrywa, że jest w ciąży z Damonem Wolfe’em. Jej rodzina stawia sprawę jasno: albo usunie ciążę, albo znika. Zamiast się ugiąć, Scarlett wysuwa śmiały pomysł – proponuje Damonowi małżeństwo kontraktowe. Jemu, bezlitosnemu królowi mafii, który w sekrecie jest Roninem, zabójcą numer jeden na świecie.

On się zgadza.

Teraz dwoje najgroźniejszych morderców na świecie kłóci się o zmywanie naczyń, przypadkiem zakochuje się w sobie – i po kolei serwuje jej rodzinie zasłużoną karmę, każdą satysfakcjonującą akcją rozliczając dawne krzywdy.
Gra Przeznaczenia

Gra Przeznaczenia

1.9m Wyświetlenia · Zakończone · Dripping Creativity
Wilczyca Amie jeszcze się nie ujawniła. Ale kogo to obchodzi? Ma dobrą watahę, najlepszych przyjaciół i rodzinę, która ją kocha. Wszyscy, włącznie z Alfą, mówią jej, że jest idealna taka, jaka jest. Aż do momentu, gdy znajduje swojego partnera, a on ją odrzuca. Załamana Amie ucieka od wszystkiego i zaczyna od nowa. Żadnych wilkołaków, żadnych watah.

Kiedy Finlay ją odnajduje, żyje wśród ludzi. Jest zauroczony upartą wilczycą, która odmawia uznania jego istnienia. Może nie jest jego partnerką, ale chce, aby stała się częścią jego watahy, niezależnie od tego, czy jej wilczyca jest ukryta czy nie.

Amie nie potrafi oprzeć się Alfie, który wkracza w jej życie i wciąga ją z powrotem w życie watahy. Nie tylko staje się szczęśliwsza niż od dawna, ale jej wilczyca w końcu do niej przychodzi. Finlay nie jest jej partnerem, ale staje się jej najlepszym przyjacielem. Razem z innymi najwyższymi wilkami w watasze pracują nad stworzeniem najlepszej i najsilniejszej watahy.

Kiedy nadchodzi czas na gry watah, wydarzenie, które decyduje o rankingu watah na następne dziesięć lat, Amie musi zmierzyć się ze swoją starą watahą. Kiedy po raz pierwszy od dziesięciu lat widzi mężczyznę, który ją odrzucił, wszystko, co myślała, że wie, przewraca się do góry nogami. Amie i Finlay muszą dostosować się do nowej rzeczywistości i znaleźć drogę naprzód dla swojej watahy. Ale czy niespodziewane wydarzenia rozdzielą ich na zawsze?