OSUPA

OSUPA

S. Coll · W trakcie · 338.5k słów

346
Gorące
13.6k
Wyświetlenia
228
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

Gdy jej świat płonie, musi wybrać między miłością a zemstą.

Kapłanka Loiza Mirabal może tylko z przerażeniem patrzeć, jak wulkaniczny ogień pochłania jej karaibską wyspę, rozpraszając jej niegdyś potężną Watahę Osupa niczym popiół na wietrze. W chwili, gdy umiera mentalne połączenie z jej Alfą, zna brutalną prawdę – jej ludzie są bez przywódcy i ponownie ścigani po pięciu wiekach ciężko wywalczonego azylu.

Ale ta "naturalna" katastrofa jest wszystkim, tylko nie naturalna.

Kayden Black, niebezpieczny Alfa Watahy Krwawego Księżyca, jest jej ludziom winien święty dług krwi. Więc gdy los okrutnie łączy ich jako partnerów, Loiza staje przed miażdżącą duszę możliwością: mężczyzna, którego jest przeznaczona pokochać, może być potworem, który zniszczył wszystko, co jest jej drogie.

Z Radą Wilkołaków polującą na ocalałych i śmiertelnymi sekretami wyłażącymi na powierzchnię, Loiza musi dokonać niemożliwego wyboru – zaufać partnerowi, który może być jej zbawieniem... albo zniszczyć go, zanim dokończy to, co zaczął.

Niektóre zdrady ranią głębiej niż pazury. Niektóre miłości są warte śmierci.

Rozdział 1

Perspektywa Loizy

Bycie Kapłanką Bogini Księżyca wyostrzyło moją intuicję daleko poza przeciętnego wilkołaka. Gdy zostaniesz wybrana do tej świętej roli, Bogini obdarza cię swoimi błogosławieństwami, bez względu na twoje plemię czy pochodzenie. Podczas mojego szkolenia w Avalonie, daleko od mojej watahy w ciepłym sercu Karaibów, spotkałam istoty wielu gatunków. Poza Avalonu byli wrogami; w jego granicach panowała harmonia. Taka jest droga Bogini. Niech będzie błogosławiona.

Otrzymałam możliwość kontynuowania edukacji jako Najwyższa Kapłanka dzięki moim osiągnięciom, ale izolacja mnie zżerała. Były inne wilczyce w Avalonie, ale nie były Osupa—nie były moją watahą. Choć żyliśmy w pokoju, tęskniłam za domem. Byłam tam od piątego roku życia; to wszystko, co znałam. Mój znak Półksiężyca, zdobyty na końcu mojego szkolenia, pojawił się na moim lewym przedramieniu—nie przez żelazo, ale od wewnątrz. Chwila palącego bólu, a potem znak, świecący wewnętrznym ogniem. W wieku czternastu lat wróciłam na Wyspę Karaya, do Watahy Osupa—jej lokalizacja znana tylko naszym najbliższym sojusznikom.

Po tak zwanej Erze Odkryć, nasza obecność na wyspach zanikała, podobnie jak rdzenne plemiona, które kiedyś czciły nas jako bogów. Niektórzy, desperacko próbując zadowolić "nowych bogów" przybywających na ich brzegi, ujawnili nasze słabości—srebro i wilcza jagoda. To był poważny błąd. Starając się ocalić siebie, przypieczętowali nasz los i swój. Gdy poddawali się chorobom i niewolnictwu, staliśmy się łowni. Nic nie wiedzieliśmy o broni palnej, żyjąc pokojowo wśród tubylców, rozwiązując spory bez rozlewu krwi, chroniąc ich w zamian. Nigdy nie twierdziliśmy, że jesteśmy bogami, bo to oznaczałoby utratę błogosławieństwa Bogini.

Byliśmy Taíno, byliśmy Karibami, byliśmy Arawakami—krwi wojowników, nawigatorów i mistyków. Nasze dziedzictwo było utkane z wielu nici, każda dodająca naszą siłę i wytrzymałość. Początkowo było trzynaście watah; po ludobójstwie pozostało tylko pięć. Zjednoczyliśmy się, tworząc Watahę Osupa. Morze było tak samo częścią nas jak las—zapach słonego powietrza tak znajomy jak ziemia nasączona deszczem i tropikalne kwiaty. Nasi zwiadowcy, wypływając w kanoe, znaleźli schronienie na niezamieszkanej wyspie—dużej, żyznej, doskonałej. Nazwaliśmy ją Karaya, taíno słowo oznaczające "księżyc", na cześć Bogini.

Przyjęliśmy różnorodność. Łączenie się poza naszym rodzajem nie było tabu; niektórzy znaleźli swoje prawdziwe partnerki wśród Europejczyków i Afrykanów przywiezionych jako niewolnicy. To mieszanie uczyniło nas silniejszymi. Nowe języki, nowe kultury, rytm afrykańskich bębnów—wszystko to zjednoczyło nas w potężną watahę. To było nasze ostatnie schronienie, i przysięgliśmy je chronić. Na naszym terytorium srebro i niewolnictwo były zakazane.

Nauczyliśmy się języków najeźdźców i niewolników. Nasze szkolenie stało się bardziej rygorystyczne, nie tylko w zakresie siły fizycznej, ale także w zakresie umiejętności morskich, wojny partyzanckiej i, przede wszystkim, skrytości i szpiegostwa. Infiltrowaliśmy konkwistadorów, którzy polowali na nas na swoich statkach, nieświadomych kim jesteśmy. Byliśmy wystarczająco zróżnicowani, że wielu z nas mogło uchodzić za Europejczyków lub Afrykanów. Wysyłaliśmy zespoły na każdy ląd, zbierając informacje, ucząc się każdej kultury, każdego języka, każdej watahy. Nasza misja była jasna: nigdy nie dać się zaskoczyć. Szukaliśmy również innych watah, mając nadzieję na stworzenie sojuszy. Mało wiedzieliśmy, że watahy wilkołaków w innych krajach często były wrogie naszej wizji zjednoczonego świata wilkołaków. Byliśmy wtedy naiwni, przyzwyczajeni do jedności, którą dzieliliśmy na Karaibach, nadal się ucząc, nadal ewoluując.

Z biegiem wieków nie tylko staliśmy się mistrzami szpiegostwa — dostosowaliśmy się do nowych technologii. W przeciwieństwie do innych watah, których terytoria były określone przez granice, naszym terytorium był ocean. To była nasza linia obrony, i nauczyliśmy się wyprzedzać innych o krok. Rozwinęliśmy sonar zanim zrobili to ludzie, więc każde zbliżające się zagrożenie było wykrywane. Stworzyliśmy także mechanizm maskujący, aby ukryć naszą wyspę przed satelitami i sonarami — nasz dom stał się niewidzialny dla świata. Jeśli podczas naszych misji szpiegowskich natrafiliśmy na innowacyjną technologię, kradliśmy ją i dostosowywaliśmy do naszych potrzeb.

Nie będąc już ścigani, przyjęliśmy nasze pierwotne instynkty jako łowcy. Polowaliśmy na technologię, nie tylko w celach obronnych, ale także ofensywnych, medycznych i aby rozwijać nasze szpiegostwo. Opracowaliśmy sposoby ukrywania naszego zapachu przed każdym nadnaturalnym bytem o wyostrzonych zmysłach. Doskonaliliśmy umiejętności walki z całego świata, ucząc się unieszkodliwiać przeciwników poprzez punkty nacisku. Anatomia i Chemia stały się kluczowymi przedmiotami, ponieważ nawet najsłabsi z nas mogli przetrwać z tą wiedzą.

Następnie przyszły do nas kapłanki Bogini Księżyca. Wybrały trzy dziewczyny jako potencjalne kapłanki. Zawsze byłyśmy oceniane, a tylko jedna podróżowała do Avalonu na szkolenie. Kiedy przyszła moja kolej, przeszłam próby i otrzymałam zaszczyt zostania kapłanką w treningu. Miałam nauczyć się Tajemnic — kontroli nad żywiołami, zrozumienia innych nadnaturalnych istot oraz poznania ich mocnych i słabych stron, tak jak one poznawały moje. Dzięki tej wymianie nieustannie odkrywaliśmy nowe sposoby ukrywania się przed światem ludzi.

Jednakże istniała jedna zasada: nie wolno nam było dzielić się słabościami innych istot z naszą watahą, naszym plemieniem czy naszym klanem. Złamanie tej zasady oznaczało utratę Błogosławieństw Bogini Księżyca. Każdy nadnaturalny klan o tym wiedział, i kiedy dziewczyna wracała do domu po szkoleniu, nikt nie pytał o takie informacje. Dzielono się tylko wiedzą o tym, jak ukrywać się przed ludźmi i innymi nadnaturalnymi istotami.

W wieku czternastu lat, po przejściu prób i zostaniu oficjalną kapłanką, moja tęsknota za watahą i rodziną stała się nie do zniesienia. Alfa, drogi przyjaciel mojego ojca, i jego Beta, zadowoleni z moich postępów, nie naciskali na mnie, aby dążyć do dalszych tytułów jak Wysoka Kapłanka czy Główna Kapłanka. Te, które mogły opanować żywioły do tego stopnia, że natura ulegała ich woli. Wiedział, że moja rodzina za mną tęskniła, i rozumiał moją potrzebę powrotu. Alfa Gúarionex zawsze miał słabość do mojej rodziny. Jego Luna była dla mnie jak druga matka. Kiedy się urodziłam, moja matka zachorowała, a Luna Isla przywróciła mnie do zdrowia — właśnie urodziła ich syna.

Gdybym tylko wtedy wiedziała to, co wiem teraz, nie byłabym na tyle głupia, by myśleć, że bycie zwykłą kapłanką wystarczy. Moja słabość, moje samolubne pragnienie powrotu do domu, drogo kosztowało ten dom. Nigdy sobie tego nie wybaczę. Zawiodłam.

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Zawłaszczona przez Miliardera

Zawłaszczona przez Miliardera

305.4k Wyświetlenia · W trakcie · Khey Coco
„Podpisz.”

Jego głos był lodowaty, ostry jak stal.

„Chwila—musi być jakaś pomyłka.”

„Podpisz te cholernie papiery” — powiedział, cicho, z głosem tnącym jak brzytwa.

Przełknęłam ślinę z trudem.

Groźby mojego ojca dźwięczały mi w głowie jak echo w pustym korytarzu: Jeśli nie, już nigdy nie zobaczysz swojego syna.

I podpisałam.

Elizabeth Harper nigdy nie miała wyjść za niego. On był niebezpieczeństwem w garniturze skrojonym na miarę, bogactwem zawiniętym w milczenie, władzą ukrytą za lodowatymi, niebieskimi oczami.

Jedna pomyłka, jeden podpis złożony w nie tym pokoju, i teraz jest związana z Christianem Reedem, bezwzględnym miliarderem, znanym z tego, że rujnuje imperia... w tym własną linię krwi. Miała być niewidzialna, posłuszna i do wyrzucenia.
Ciężarna Żona Opuściła Swojego CEO

Ciężarna Żona Opuściła Swojego CEO

124.6k Wyświetlenia · Zakończone · Willow Ashford
„Emily Johnson, nawet nie waż się uciekać!” warknął Alex, ściskając jej podbródek.

Policzki Emily zapłonęły purpurą, a w głosie miała upór. „A ty co, nie potrafisz po prostu odpuścić?”

Alex prychnął z pogardą. „Ile minęło od rozwodu, a ty już zapomniałaś, jak tu się gra? Twoje ciało pamięta mnie aż za dobrze. A teraz… bierz.”

Jego ogromny, twardy członek, poprzecinany żyłami, przerażający rozmiarem i bijący żarem, uderzył Emily w policzek.

Alex wypuścił zimny śmiech. „Nawet nie śnij, że ode mnie odejdziesz, mała. Możesz być tylko moja.”

——

Przez trzy lata ich małżeństwa na kontrakt Emily myślała, że nie jest w stanie rozgrzać serca Alexa, bo on z natury był lodowaty. Dopiero gdy zobaczyła, jak towarzyszy Grace na badaniu prenatalnym—jak obchodzi się z nią z taką czułością, że nie potrafi znieść, by spotkała ją choćby najmniejsza przykrość—Emily w końcu zrozumiała. On nie był niezdolny do miłości; on po prostu nie kochał jej.

Emily spokojnie podpisała papiery rozwodowe i, wychodząc, zabrała ze sobą swój własny wynik badania ciążowego.

Ale kiedy Emily zniknęła bez śladu, Alex oszalał, przeczesując całe miasto w poszukiwaniu jej.

Gdy wreszcie spotkali się ponownie, Alex miał przekrwione oczy, a głos zdarty. „Emily, myliłem się… proszę, wróć do mnie.”
Okrutny Raj - Romans mafijny

Okrutny Raj - Romans mafijny

511.8k Wyświetlenia · Zakończone · nicolefox859
Co może być bardziej żenujące niż przypadkowe wykręcenie numeru tyłkiem?

Wykręcenie tyłkiem numeru do własnego szefa…
I zostawienie mu sprośnej poczty głosowej, kiedy jesteś, yyy… „w trakcie” myślenia o nim.

Praca jako osobista asystentka Rusłana Orłowa to robota rodem z piekła.
Po długim dniu, podczas którego spełniam każdą zachciankę tego miliardera, potrzebuję jakiegoś ujścia dla stresu.
Więc kiedy tamtego wieczoru wracam do domu, robię dokładnie to.

Problem w tym, że moje myśli wciąż kręcą się wokół tego szef-dupka, który rujnuje mi życie.
I niech będzie—bo ze wszystkich licznych grzechów Rusłana, to że jest tak cholernie przystojny, może być najniebezpieczniejsze.
Dziś w nocy fantazje o nim są dokładnie tym, czego potrzebuję, żeby przekroczyć granicę.

Ale kiedy spuszczam wzrok na telefon, przygnieciony obok mnie,
jest.
Poczta głosowa: 7 minut i 32 sekundy…
Wysłana do Rusłana Orłowa.

Wpada we mnie panika i ciskam telefon przez pokój.
Tyle że nie da się cofnąć szkód wyrządzonych przez moje bardzo głośne „O”.

Więc co ja mogę zrobić?
Plan był prosty: unikać go i udawać, że to się nigdy nie wydarzyło.
Poza tym—kto tak zajęty w ogóle odsłuchuje pocztę głosową, co?

Tylko że kiedy on wpisuje mi w kalendarz spotkanie jeden na jeden ze mną na równe 7 minut i 32 sekundy,
jedno jest pewne:
On.
Słyszał.
Wszystko.
Zabójcza narzeczona króla mafii

Zabójcza narzeczona króla mafii

258.1k Wyświetlenia · Zakończone · Xena Kessler
Walnął mną o drzwi, z taką siłą, że aż zabrzęczała klamka. Gorący oddech palił mnie w szyję.
– Muszę cię posmakować – warknął, wsuwając palce pod koronkę, głaszcząc mnie, aż zaczęłam się trząść.

Zapiszczałam cicho, bardziej prosząc niż mówiąc:
– Dręcz mnie… spraw, żebym ciekła dla ciebie.

Klęknął, jego język szarpał mnie łapczywie, bez wstydu, aż słonko-słodki smak zalał mi zmysły i odciął resztki rozsądku.

– Błagaj głośniej – zażądał. Podniósł się i wszedł we mnie głęboko, od razu, bez ostrzeżenia. Nasze śliskie ciała uderzały o siebie raz za razem, aż wybuch rozkoszy wyrwał z mojego gardła dzikie krzyki.

💗💗💗💗💗💗

Scarlett Romano była kiedyś zabójczynią numer dwa na świecie, zanim rzuciła to wszystko, żeby spróbować normalnego życia. Wróciła do swojej mafijnej rodziny – tylko po to, by zostać tam zrobioną na szaro: poniżana, wyszydzana, traktowana jak obca, podczas gdy jej adoptowana siostra Zelda błyszczy jak złote dziecko rodu.

Potem Scarlett odkrywa, że jest w ciąży z Damonem Wolfe’em. Jej rodzina stawia sprawę jasno: albo usunie ciążę, albo znika. Zamiast się ugiąć, Scarlett wysuwa śmiały pomysł – proponuje Damonowi małżeństwo kontraktowe. Jemu, bezlitosnemu królowi mafii, który w sekrecie jest Roninem, zabójcą numer jeden na świecie.

On się zgadza.

Teraz dwoje najgroźniejszych morderców na świecie kłóci się o zmywanie naczyń, przypadkiem zakochuje się w sobie – i po kolei serwuje jej rodzinie zasłużoną karmę, każdą satysfakcjonującą akcją rozliczając dawne krzywdy.
W łóżku z jej dupkowatym szefem

W łóżku z jej dupkowatym szefem

548.6k Wyświetlenia · Zakończone · Ellie Wynters
Powrót do domu i znalezienie narzeczonego w łóżku z jej kuzynką powinien ją złamać, ale Blair odmawia się rozpaść. Jest silna, zdolna i zdeterminowana, by iść dalej. Nie planuje jednak topić swoich smutków w zbyt dużej ilości whisky szefa... ani skończyć w łóżku ze swoim bezwzględnym, niebezpiecznie czarującym szefem, Romanem.
Jedna noc. Tylko tyle miało być.
Ale w zimnym świetle dnia odejście nie jest takie łatwe. Roman nie jest człowiekiem, który odpuszcza - szczególnie nie wtedy, gdy zdecydował, że chce więcej. Nie chce Blair tylko na jedną noc. Chce ją, kropka.
I nie ma zamiaru jej puścić.
Gra Przeznaczenia

Gra Przeznaczenia

1.8m Wyświetlenia · Zakończone · Dripping Creativity
Wilczyca Amie jeszcze się nie ujawniła. Ale kogo to obchodzi? Ma dobrą watahę, najlepszych przyjaciół i rodzinę, która ją kocha. Wszyscy, włącznie z Alfą, mówią jej, że jest idealna taka, jaka jest. Aż do momentu, gdy znajduje swojego partnera, a on ją odrzuca. Załamana Amie ucieka od wszystkiego i zaczyna od nowa. Żadnych wilkołaków, żadnych watah.

Kiedy Finlay ją odnajduje, żyje wśród ludzi. Jest zauroczony upartą wilczycą, która odmawia uznania jego istnienia. Może nie jest jego partnerką, ale chce, aby stała się częścią jego watahy, niezależnie od tego, czy jej wilczyca jest ukryta czy nie.

Amie nie potrafi oprzeć się Alfie, który wkracza w jej życie i wciąga ją z powrotem w życie watahy. Nie tylko staje się szczęśliwsza niż od dawna, ale jej wilczyca w końcu do niej przychodzi. Finlay nie jest jej partnerem, ale staje się jej najlepszym przyjacielem. Razem z innymi najwyższymi wilkami w watasze pracują nad stworzeniem najlepszej i najsilniejszej watahy.

Kiedy nadchodzi czas na gry watah, wydarzenie, które decyduje o rankingu watah na następne dziesięć lat, Amie musi zmierzyć się ze swoją starą watahą. Kiedy po raz pierwszy od dziesięciu lat widzi mężczyznę, który ją odrzucił, wszystko, co myślała, że wie, przewraca się do góry nogami. Amie i Finlay muszą dostosować się do nowej rzeczywistości i znaleźć drogę naprzód dla swojej watahy. Ale czy niespodziewane wydarzenia rozdzielą ich na zawsze?
Sekret Surogacji

Sekret Surogacji

58k Wyświetlenia · Zakończone · Tatienne Richard
Kiedy Royal Robinson traci swojego brata i bratową w śmiertelnym wypadku samochodowym, prawda o ich dziecku wychodzi na jaw. Odkrycie, że skorzystali z surogatki i ukryli to przed rodziną, zdruzgotało go, zwłaszcza gdy dowiedział się, że nigdy nie zalegalizowali tego procesu i biologiczna matka nadal ma prawo do dziecka.
Gdy Famke Noor zdaje sobie sprawę, że osoby, które uważała za przyjaciół, odeszły, a jego rodzina chce, aby pomogła w wychowywaniu dziecka, które zawsze czuła, że nie powinna być jego rodzicem, znajduje się w trudnej sytuacji.
Dwie silne i uparte osobowości z dobrymi intencjami, ale z dumą na przeszkodzie, będą musiały nauczyć się odłożyć na bok różnice, aby pomóc pięcioletniej dziewczynce poradzić sobie w świecie bez jedynych rodziców, których kiedykolwiek znała. Mimo wścibskiej rodziny, wymagających byłych partnerów i dramatu, którego się spodziewała, Famke odkrywa, że zakochuje się w miliarderze i jego małej podopiecznej.
Czy miłość wystarczy, gdy świat jest przeciwko wam? Famke wkrótce się przekona.
CHŁOPIEC, KTÓRY MÓGŁ URODZIĆ DZIEDZICA

CHŁOPIEC, KTÓRY MÓGŁ URODZIĆ DZIEDZICA

23.9k Wyświetlenia · Zakończone · Beauty m.j
POLICZEK

„Myślisz, że pozwolę Cassianowi wziąć to na siebie?”

„To mój syn. A ty? Ty jesteś tylko gębą, którą żałuję, że w ogóle zrobiłem.”

Lucien urodził się z tajemnicą.
Taką, której nawet on sam nie rozumiał.
Taką, o której jego ojciec wiedział od zawsze — i za którą go nienawidził.
Kiedy jego bliźniak, Cassian, żył na pełnej swobodzie, Lucien żył zamknięty za drzwiami, karany za samo istnienie.

Nie wolno mu było wychodzić.
Nie wolno mu było żyć.
Był ukryty. Wymazany z pamięci. Złamany.

Aż do chwili, gdy jedno przyjęcie zmieniło wszystko.

Ucierzpiała mafia księżniczka.
Winę zwalono na Cassiana.
Ale ich ojciec dopilnował, żeby to Lucien zapłacił cenę.

Tamtej nocy Lucien został oddany Zaynowi Kingsleyowi —
miliarderowi, dziedzicowi mafii.
Jednemu z Ośmiu, którzy rządzą miastem z cienia.
Ma dwie żony. Córkę. I umierającego ojca, który szeptem wwierca mu się w głowę:

„Daj mi syna. Prawdziwego dziedzica. Albo stracisz wszystko.”

Zayn nie wierzy w słabość.
Nie wierzy w miłość.
I na pewno nie wierzy w takich mężczyzn jak Lucien.

Zayn jest zimny. Bezwzględny. Homofobiczny.

Ale Zayn nie wie…
że Lucien nosi w sobie coś więcej niż ból.
Nosi sekret, który kpi z biologii, logiki i ze wszystkiego, co Zaynowi wydawało się pewne:

Lucien może urodzić dziedzica.

A to, co zaczęło się jako kara, zamienia się w obsesję.
To, co zaczęło się nienawiścią, zaczyna palić w coś zakazanego… i przerażającego.
Wzlot Brzydkiej Luny

Wzlot Brzydkiej Luny

57.2k Wyświetlenia · W trakcie · Syra Tucker
Lyric spędziła życie w nienawiści. Dręczona za swoją bliznowatą twarz i znienawidzona przez wszystkich – w tym przez swojego własnego partnera – zawsze słyszała, że jest brzydka. Jej partner trzymał ją przy sobie tylko po to, by zdobyć terytorium, a kiedy osiągnął swój cel, odrzucił ją, zostawiając złamaną i samotną.

Potem spotkała jego. Pierwszego mężczyznę, który nazwał ją piękną. Pierwszego, który pokazał jej, jak to jest być kochaną.

To była tylko jedna noc, ale zmieniła wszystko. Dla Lyric był świętym, zbawcą. Dla niego, była jedyną kobietą, która sprawiła, że doszedł w łóżku – problem, z którym walczył od lat.

Lyric myślała, że jej życie wreszcie się zmieni, ale jak każdy w jej życiu, on kłamał. A kiedy odkryła, kim naprawdę jest, zdała sobie sprawę, że nie tylko jest niebezpieczny – jest typem mężczyzny, od którego nie można uciec.

Lyric chciała uciekać. Pragnęła wolności. Ale chciała również odnaleźć swoją drogę i odzyskać szacunek, wznieść się ponad popioły.

Ostatecznie została zmuszona do wejścia w mroczny świat, którego nie chciała poznać.
Ręce Losu

Ręce Losu

107.8k Wyświetlenia · Zakończone · Lori Ameling
Cześć, nazywam się Zapas, tak jak zapasowa opona. Nie wolno mi wchodzić w interakcje z rodziną, chyba że chcą mnie czegoś nauczyć. Znam wszystkie sekrety tej grupy. Nie sądzę, żeby pozwolili mi po prostu odejść, nie chcę zniknąć jak wiele dziewczyn ostatnio. To jednak nie ma znaczenia, bo mam plan, jak się stąd wydostać. Aż do pewnej nocy w pracy, kiedy znalazłam nagiego mężczyznę leżącego na podłodze w pokoju, który miałam posprzątać.
Wiesz, co mówią o planowaniu?
"Planujesz, a Bóg się śmieje."
Zdeprawowany Anioł - Romans mafijny

Zdeprawowany Anioł - Romans mafijny

32k Wyświetlenia · Zakończone · nicolefox859
Znalazłem swojego anioła. A potem połamałem jej skrzydła.

Alexis nigdy nie powinna była postawić stopy w moim świecie.
Tacy faceci jak ja brudzą takie dziewczyny jak ona. Zabieramy im niewinność i rozszarpujemy ją na strzępy.
Ona myśli, że jest twarda. Myśli, że da sobie ze mną radę.
Ale nie ma pojęcia, jak głęboko sięga mój mrok.

Najlepiej było, że wziąłem ją na jedną noc i zostawiłem za sobą.
Cokolwiek więcej byłoby zwyczajnie okrutne.

Myślałem, że widziałem Alexis Wright po raz ostatni.
Więc wyobraź sobie moje zdziwienie, gdy dwa lata później otwierają się drzwi do mojego gabinetu…
I ona wchodzi.
Dziewczyna, którą zniszczyłem. Dziewczyna, którą pożarłem.

Teraz, kiedy znowu stoi przede mną, mam do niej tylko dwa pytania:
Po pierwsze — co ona tu robi?
A po drugie…
Co ona ma na myśli, mówiąc: „nasze dziecko”?
Przypadkowe Spotkanie z Magnatem

Przypadkowe Spotkanie z Magnatem

532.2k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Nazywam się Audrey i jestem adoptowaną córką rodziny Baileyów.
Cztery lata temu rodzina Baileyów stanęła w obliczu druzgocącego kryzysu finansowego.
Gdy bankructwo wydawało się nieuniknione, pojawił się tajemniczy dobroczyńca, oferując ratunek pod jednym warunkiem: małżeństwo na kontrakt.
Krążyły plotki o tym zagadkowym mężczyźnie — szeptano, że jest ohydnie brzydki i zbyt zawstydzony, by pokazać swoją twarz, być może skrywający mroczne, skrzywione obsesje.
Bez wahania Baileyowie poświęcili mnie, aby chronić swoją cenną biologiczną córkę, zmuszając mnie do zajęcia jej miejsca jako pionka w tej zimnej, wyrachowanej umowie.
Na szczęście, przez te cztery lata tajemniczy mąż nigdy nie zażądał spotkania twarzą w twarz.
Teraz, w ostatnim roku naszej umowy, mąż, którego nigdy nie spotkałam, żąda, abyśmy się spotkali osobiście.
Jednak katastrofa uderzyła noc przed moim powrotem — pijana i zdezorientowana, weszłam do złego pokoju hotelowego i skończyłam w łóżku z legendarnym potentatem finansowym, Casparem Thorntonem.
Co ja teraz, do diabła, mam zrobić?