
Północna Panna Młoda
Tasha Creed · Zakończone · 90.6k słów
Wstęp
Kendric jest samotnym alfą, niezwiązanym z żadną watahą z powodów, które zna tylko kilka osób. Kiedy on i jego przyjaciel zostają wezwani do zbadania złego traktowania członka watahy, spodziewa się okrucieństwa, ale nie spodziewa się jej. Kobiety ze swoich snów stojącej tuż przed nim i w zasięgu ręki.
Ich połączenie jest niezaprzeczalne, a ich więź prawdziwa. Ale zerwanie łańcuchów Valerii nie będzie łatwe. Rodzina alf nie wypuści swojej służącej bez walki, a Kendric będzie musiał uwolnić bestię w sobie, aby zdobyć to, co jest jego.
Czy Valeria znajdzie siłę, by mu zaufać? Czy może duchy ich wspólnej przeszłości będą trzymać ją w klatce na zawsze?
"Nikt nigdy więcej cię ode mnie nie zabierze."
Rozdział 1
Budzę się gwałtownie, łapiąc oddech, gdy przypominam sobie strzępy dziwnych słów z mojego snu. Echoją w mojej głowie, jakby były z odległej przeszłości, ale szybko wymykają się z mojej pamięci jak piasek przez palce.
Już wcześniej budziłam się w ten sposób i spodziewam się, że to się powtórzy.
Serce bije mi mocno w piersi, gdy ostatnie obrazy znikają, pozostawiając ból, który będzie mi towarzyszył przez resztę dnia. Zapach małego strychu wypełnia moje płuca. Jest zakurzony, stęchły, przypominający mi, gdzie jestem.
Strych mojego alfa to najgorsze miejsce do życia, ale tu jestem od dwunastego roku życia. Kiedy moi rodzice zmarli, miałam tylko siedem lat. Przez pięć lat byłam przerzucana między domami innych członków stada. Mimo życzliwości niektórych, czułam się niechciana, jak ciężar, którego chcieli się jak najszybciej pozbyć. Potem, kiedy skończyłam dwanaście lat, alfa powiedział, że mnie przyjmie, ponieważ tak wielu innych odmówiło przyjęcia mnie do swoich domów. Zostałam zamknięta na tym strychu pod pretekstem ochrony i objęcia mnie opieką.
Na początku byłam podekscytowana i wierzyłam mu. Myślałam, że to dla mojego bezpieczeństwa, chociaż nie wiedziałam, przed czym potrzebuję ochrony. Byłam młoda i naiwna, myśląc, że ma na myśli tylko moje dobro.
Och, jak bardzo się myliłam.
Nigdy nie dbał o moje bezpieczeństwo. Chciał czegoś ode mnie, chociaż nadal nie wiem czego. Jego umysł to pokręcone miejsce i przestałam próbować to zrozumieć od tamtej pory.
Ostrożnie wstaję z łóżka, starając się nie skrzypieć podłogą pod moim ciężarem. Alfa będzie wściekły, jeśli go obudzę, albo jego cenną córkę i żonę. To ostatnia rzecz, której chcę, ale gniew jego żony jest gorszy niż jego.
Minął rok od ostatniego razy, który od niej otrzymałam, co daje mi nadzieję, że to już koniec, ale nigdy nie mogę być zbyt ostrożna. Obraca się szybko, jak wąż, uderzając, zanim nawet zdążysz zauważyć, co się stało. Najmniejsza rzecz wyprowadza ją z równowagi, a nim się zorientuję, jestem na końcu jej pazurów.
„Valeria!”
Przechodzi mnie dreszcz. Mówiąc o wiedźmie... Oto i ona.
„Tak, pani. Już idę.” Słowa spadają mi z ust, ale smakują gorzko. Kto na ziemi chce być nazywany panią? Ach, tak. Ona.
„Czy słyszę sarkazm w twoim tonie? Wiesz, że nie wolno ci tak do mnie mówić, Valeria,” mówi, zachowując ostry ton. Sposób, w jaki wymawia moje imię, sprawia, że skóra mi cierpnie.
„Nie, wcale nie, pani.”
Jej kroki odbijają się echem po schodach. Zrywam się z łóżka, zakładając ubrania, zanim dotrze do drzwi. Jeśli zobaczy mnie właśnie wychodzącą z łóżka, uzna, że byłam leniwa. A lenistwo zasługuje na karę w jej oczach.
Gdy tylko drzwi skrzypią, wpadam na miejsce, obok końca mojego łóżka, czekając. Rozejrzała się po pokoju, jej oczy przeszukują każdy kąt, a potem wzrusza ramionami. „Czas, żebyś zrobiła nam śniadanie.”
„Tak, pani. Co chciałaby pani i pani rodzina na śniadanie?” Przez trzynaście lat zadawałam to samo pytanie każdego ranka i mam już tego dość.
Marszczy usta, udając, że się zastanawia, jakby już nie wiedziała. Jej usta są znów pomalowane tym okropnym bladoczerwonym odcieniem.
Nawet nie pasuje do jej karnacji i całkowicie ją blaknie.
Chcę się zaśmiać z myśli mojego wilka, ale tłumię wszystkie chęci, by nie okazywać emocji. Jest drapieżnikiem, a ja ofiarą. Jeden fałszywy ruch i wszystko się skończy.
„Myślę, że zrobisz coś wykwintnego. Możesz zrobić tę quiche, którą tak lubię? Gabby też ją uwielbia. Bądź kochana i zrób dwie. Będziemy mieli gości rano.”
Kłaniam się, a gdy wychodzi, całe powietrze uchodzi z moich płuc razem z nią. Jeśli Gabby ma gości, to oznacza kolejnego zalotnika.
Zastanawiam się, który głupiec to będzie tym razem.
Najpierw był Anthony, który wydawał się miłym młodym zmiennokształtnym z innego stada. Ale alfa powiedział nie, ponieważ zabrałby Gabby do innego stada. Drugi mężczyzna, który przyszedł, sprawił, że moje serce zabiło szybciej, i nie dlatego, że był przystojny. Nie, bałam się go od momentu, gdy zeszłam na dół. Nie pamiętam nawet jego imienia, tylko to, jak się przy nim czułam.
Trzeciego i czwartego mężczyzn, którzy przyszli, trzymali mnie na górze i nie pozwolili zejść, gdy byli tutaj. Zastanawiałam się, kim byli, ale nigdy ich nie zobaczyłam, nawet gdy wyglądałam przez okno tamtego dnia.
Ostatnie Rozdziały
#82 Epilog - POV Kendrica
Ostatnia Aktualizacja: 11/21/2025#81 Nowy początek - POV Kendrica
Ostatnia Aktualizacja: 11/21/2025#80 Alive Again - POV Valerii
Ostatnia Aktualizacja: 11/21/2025#79 Życie pozagrobowe - POV Valerii
Ostatnia Aktualizacja: 11/21/2025#78 Nie bierz jej - POV Kendrica
Ostatnia Aktualizacja: 11/21/2025#77 To nie jest dobre - POV Kendrica
Ostatnia Aktualizacja: 11/21/2025#76 Kobieta w czerwieni - POV Valerii
Ostatnia Aktualizacja: 11/21/2025#75 Zgłoszony - POV Kendrica
Ostatnia Aktualizacja: 11/21/2025#74 Świat snów - POV Kendrica
Ostatnia Aktualizacja: 11/21/2025#73 Nie odmówisz - POV Valerii
Ostatnia Aktualizacja: 11/21/2025
Może Ci się spodobać 😍
Ostatnia Szansa Chorej Luny
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.
Zakazane Pulsowanie
Moje zmieniło się w czasie, który zajęło otwarcie drzwi.
Za nimi: mój narzeczony Nicholas z inną kobietą.
Trzy miesiące do naszego ślubu. Trzy sekundy, żeby zobaczyć, jak wszystko się rozpada.
Powinnam była uciec. Powinnam była krzyczeć. Powinnam była zrobić cokolwiek, zamiast stać tam jak głupia.
Zamiast tego usłyszałam, jak sam diabeł szepcze mi do ucha:
"Jeśli chcesz, mogę cię poślubić."
Daniel. Brat, przed którym mnie ostrzegano. Ten, który sprawiał, że Nicholas wyglądał jak aniołek.
Opierał się o ścianę, obserwując, jak mój świat się rozpada.
Moje serce waliło jak młot. "Co?"
"Słyszałaś mnie." Jego oczy wwiercały się w moje. "Poślub mnie, Emmo."
Ale kiedy patrzyłam w te magnetyczne oczy, uświadomiłam sobie coś przerażającego:
Chciałam powiedzieć mu "tak".
Gra rozpoczęta.
Nocne lekarstwo prezesa
Nazywam się Aria Harper i właśnie przyłapałam mojego narzeczonego Ethana na zdradzie z moją przyrodnią siostrą Scarlett w naszym łóżku. Podczas gdy mój świat się rozpadał, oni planowali ukraść wszystko—moje dziedzictwo, spuściznę mojej matki, nawet firmę, która powinna należeć do mnie.
Ale nie jestem naiwną dziewczyną, za jaką mnie uważają.
Wchodzi Devon Kane—jedenaście lat starszy, niebezpiecznie potężny i dokładnie taki, jakiego potrzebuję. Jeden miesiąc. Jeden tajny układ. Wykorzystać jego wpływy, aby uratować moją firmę, odkrywając jednocześnie prawdę o "śmierci" mojej matki Elizabeth i fortunie, którą mi ukradli.
Plan był prosty: udawać zaręczyny, wyciągnąć informacje od wrogów, odejść czysto.
Czego się nie spodziewałam? Ten bezsenny miliarder, który może spać tylko wtedy, gdy jestem w jego ramionach. Czego on się nie spodziewał? Że jego wygodna aranżacja stanie się jego obsesją.
W świetle dnia jest mistrzem obojętności—jego spojrzenie przesuwa się obok mnie, jakbym nie istniała. Ale gdy zapada ciemność, podciąga moją koronkową sukienkę, jego dłonie zdobywają moje piersi przez przezroczysty materiał, jego usta odnajdują mały pieprzyk na moim obojczyku.
„Tak właśnie,” oddycha przeciw mojej skórze, głos napięty i chrapliwy. „Boże, czujesz się niesamowicie.”
Teraz granice są zamazane, stawki wyższe, a wszyscy, którzy mnie zdradzili, zaraz się dowiedzą, co się dzieje, gdy nie doceniają Arii Harper.
Zemsta nigdy nie była tak słodka.
Rozwiedź się ze mną, zanim śmierć mnie zabierze, CEO
Moja ręka instynktownie powędrowała do brzucha. "Więc... naprawdę go nie ma?"
"Twoje osłabione przez raka ciało nie jest w stanie utrzymać ciąży. Musimy ją zakończyć, i to szybko," powiedział lekarz.
Po operacji ON się pojawił. "Audrey Sinclair! Jak śmiesz podejmować taką decyzję bez konsultacji ze mną?"
Chciałam wylać swój ból, poczuć jego objęcia. Ale kiedy zobaczyłam KOBIETĘ obok niego, zrezygnowałam.
Bez wahania odszedł z tą "delikatną" kobietą. Takiej czułości nigdy nie zaznałam.
Jednak już mi to nie przeszkadza, bo nie mam nic - mojego dziecka, mojej miłości, a nawet... mojego życia.
Audrey Sinclair, biedna kobieta, zakochała się w mężczyźnie, w którym nie powinna. Blake Parker, najpotężniejszy miliarder w Nowym Jorku, ma wszystko, o czym mężczyzna może marzyć - pieniądze, władzę, wpływy - ale jednej rzeczy nie ma: nie kocha jej.
Pięć lat jednostronnej miłości. Trzy lata potajemnego małżeństwa. Diagnoza, która pozostawia jej trzy miesiące życia.
Kiedy hollywoodzka gwiazda wraca z Europy, Audrey Sinclair wie, że nadszedł czas, by zakończyć swoje bezmiłosne małżeństwo. Ale nie rozumie - skoro jej nie kocha, dlaczego odmówił, gdy zaproponowała rozwód? Dlaczego torturuje ją w ostatnich trzech miesiącach jej życia?
Czas ucieka jak piasek przez klepsydrę, a Audrey musi wybrać: umrzeć jako pani Parker, czy przeżyć swoje ostatnie dni w wolności.
Zacznij Od Nowa
© 2020-2021 Val Sims. Wszelkie prawa zastrzeżone. Żadna część tej powieści nie może być reprodukowana, dystrybuowana ani transmitowana w jakiejkolwiek formie ani za pomocą jakichkolwiek środków, w tym fotokopii, nagrywania lub innych metod elektronicznych czy mechanicznych, bez uprzedniej pisemnej zgody autora i wydawców.
Niemowa żona kobieciarza
Ona szukała wolności. On dał jej obsesję, owiniętą w czułość.
Genesis Caldwell myślała, że ucieczka z przemocowego domu oznacza zbawienie – ale jej aranżowane małżeństwo z miliarderem Kieranem Blackwoodem może być własnym rodzajem więzienia.
Jest zaborczy, kontrolujący, niebezpieczny. A jednak w swoim zepsutym sposobie... jest dla niej delikatny.
Dla Kierana, Genesis nie jest tylko żoną. Jest wszystkim.
I będzie chronił to, co jego. Nawet jeśli oznacza to zniszczenie wszystkiego innego.
Niewypowiedziana Miłość Prezesa
Zanim zdążyłam odpowiedzieć, zbliżył się, nagle górując nade mną, jego twarz była zaledwie kilka centymetrów od mojej. Poczułam, jak wstrzymuję oddech, a moje usta rozchylają się w zaskoczeniu.
„To jest cena za mówienie źle o mnie innym,” wyszeptał, przygryzając moją dolną wargę, zanim zajął moje usta prawdziwym pocałunkiem. Zaczęło się to jako kara, ale szybko przekształciło się w coś zupełnie innego, gdy odpowiedziałam, moja początkowa sztywność topniała w uległość, a potem w aktywne uczestnictwo.
Mój oddech przyspieszył, małe dźwięki uciekały z mojego gardła, gdy eksplorował moje ciało. Jego dotyk był zarówno karą, jak i przyjemnością, wywołując dreszcze, które, jak sądziłam, czuł rezonujące przez swoje własne ciało.
Moja nocna koszula podwinęła się, jego ręce odkrywały coraz więcej mojego ciała z każdym muśnięciem. Oboje byliśmy zgubieni w doznaniach, racjonalne myśli ustępowały z każdą mijającą sekundą...
Trzy lata temu, aby spełnić życzenie jego babci, zostałam zmuszona poślubić Dereka Wellsa, drugiego syna rodziny, która adoptowała mnie dziesięć lat temu. On mnie nie kochał, ale ja potajemnie kochałam go przez cały ten czas.
Teraz trzyletnie małżeństwo kontraktowe dobiega końca, ale czuję, że między mną a Derekiem rozwinęło się jakieś uczucie, którego żadne z nas nie chce przyznać. Nie jestem pewna, czy moje uczucia są słuszne, ale wiem, że nie możemy się sobie oprzeć fizycznie...
Noc Przed Tym, Jak Go Poznałam
Dwa dni później weszłam na staż i zobaczyłam go siedzącego za biurkiem prezesa.
Teraz przynoszę kawę dla mężczyzny, który sprawił, że jęczałam, a on zachowuje się, jakbym to ja przekroczyła granice.
Zaczęło się od wyzwania. Skończyło się na jednym mężczyźnie, którego nigdy nie powinna pragnąć.
June Alexander nie planowała spać z obcym. Ale w noc, gdy świętowała zdobycie wymarzonego stażu, szalone wyzwanie prowadzi ją w ramiona tajemniczego mężczyzny. Jest intensywny, cichy i niezapomniany.
Myślała, że już nigdy go nie zobaczy.
Aż do momentu, gdy wchodzi na pierwszy dzień pracy—
I odkrywa, że to jej nowy szef.
Prezes.
Teraz June musi pracować pod mężczyzną, z którym spędziła jedną nieprzewidywalną noc. Hermes Grande jest potężny, zimny i całkowicie poza zasięgiem. Ale napięcie między nimi nie znika.
Im bliżej się stają, tym trudniej jest jej chronić swoje serce i ich tajemnice.
Przypadkowe Spotkanie z Magnatem
Cztery lata temu rodzina Baileyów stanęła w obliczu druzgocącego kryzysu finansowego.
Gdy bankructwo wydawało się nieuniknione, pojawił się tajemniczy dobroczyńca, oferując ratunek pod jednym warunkiem: małżeństwo na kontrakt.
Krążyły plotki o tym zagadkowym mężczyźnie — szeptano, że jest ohydnie brzydki i zbyt zawstydzony, by pokazać swoją twarz, być może skrywający mroczne, skrzywione obsesje.
Bez wahania Baileyowie poświęcili mnie, aby chronić swoją cenną biologiczną córkę, zmuszając mnie do zajęcia jej miejsca jako pionka w tej zimnej, wyrachowanej umowie.
Na szczęście, przez te cztery lata tajemniczy mąż nigdy nie zażądał spotkania twarzą w twarz.
Teraz, w ostatnim roku naszej umowy, mąż, którego nigdy nie spotkałam, żąda, abyśmy się spotkali osobiście.
Jednak katastrofa uderzyła noc przed moim powrotem — pijana i zdezorientowana, weszłam do złego pokoju hotelowego i skończyłam w łóżku z legendarnym potentatem finansowym, Casparem Thorntonem.
Co ja teraz, do diabła, mam zrobić?
Jak nie zakochać się w smoku
Dlatego właśnie byłam co najmniej skołowana, kiedy przyszedł list z moim imieniem już wydrukowanym na planie zajęć, przydzielonym akademikiem i dobranymi przedmiotami, jakby ktoś znał mnie lepiej, niż ja sama siebie. O Akademii słyszeli wszyscy – to tam wiedźmy ostrzą swoje zaklęcia, zmiennokształtni opanowują swoje postaci, a każdy możliwy magiczny stwór uczy się panować nad swoim darem.
Wszyscy oprócz mnie.
Ja nawet nie wiem, czym właściwie jestem. Zero zmiany postaci, zero sztuczek, żadnej magii w stylu “patrzcie na mnie”. Po prostu dziewczyna otoczona ludźmi, którzy potrafią latać, przywoływać ogień albo leczyć jednym dotykiem. Więc siedzę na zajęciach, udaję, że tu pasuję, i wytężam słuch, szukając choćby najdrobniejszej wskazówki, która powie mi, co tak naprawdę płynie w mojej krwi.
Jedyną osobą, która jest chyba jeszcze bardziej ciekawa niż ja, jest Blake Nyvas – wysoki, o złotych oczach i jak najbardziej Smok. Ludzie szepczą, że jest niebezpieczny, powtarzają, żebym trzymała się od niego z daleka. Ale Blake wydaje się zdeterminowany, żeby rozwiązać zagadkę mnie, a ja… jakoś ufam właśnie jemu bardziej niż komukolwiek innemu.
Może to głupota. Może igranie z ogniem.
Ale kiedy wszyscy inni patrzą na mnie, jakbym była tu nie na swoim miejscu, Blake patrzy na mnie tak, jakby była zagadką, którą naprawdę warto rozwiązać.
W łóżku z jej dupkowatym szefem
Jedna noc. Tylko tyle miało być.
Ale w zimnym świetle dnia odejście nie jest takie łatwe. Roman nie jest człowiekiem, który odpuszcza - szczególnie nie wtedy, gdy zdecydował, że chce więcej. Nie chce Blair tylko na jedną noc. Chce ją, kropka.
I nie ma zamiaru jej puścić.












