Przypadkowo Twoja

Przypadkowo Twoja

Merffy Kizzmet · Zakończone · 178.2k słów

637
Gorące
450.6k
Wyświetlenia
36.1k
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

Chaotyczna, gorąca mafia rom-com o Loli Marlowe—pyskatej, wytatuowanej artystce tatuażu z Vegas, która przypadkowo porywa nieznajomego na Burning Man… tylko po to, by odkryć, że jest on najbardziej przerażającym donem mafii na Zachodnim Wybrzeżu.
Enzo Marchesi chciał tylko jednej nocy wolności. Zamiast tego obudził się przywiązany do łóżka nieznajomej, bez żadnej pamięci o tym, jak się tam znalazł—i absolutnie nie chce odejść, gdy tylko zobaczy kobietę odpowiedzialną za to.

To, co zaczyna się jako ogromna pomyłka, przeradza się w udawane zaręczyny, prawdziwe niebezpieczeństwo i dziką namiętność. Między tajemnicami mafii, brokatowymi narkotykami i babcią, która kiedyś prowadziła burdel, Lola i Enzo są w to zaangażowani po uszy.

Jeden błędny ruch to zapoczątkował.
Teraz żadne z nich nie chce się wycofać.

Rozdział 1

Lola 9:02

Lola Marlowe budziła się stopniowo.

Najpierw pojawił się ból głowy — głęboki, pulsujący, jakby jej czaszka była wypełniona basowymi uderzeniami i cementem z gumy balonowej.

Potem subtelny komfort znajomości: jej lawendowe prześcieradła, półki na książki owinięte winoroślą, migoczące światełka na ścianach pełnych roślin, szkicowników i kubków w różnych stanach porzucenia. Jej pokój. Jej sanktuarium. Była w domu.

Okej. Nie w więzieniu. Nie martwa. Dobry początek.

Potem przyszły wyrzuty sumienia.

To jest to, co dostaję za pozwolenie temu debilowi Joshowi na zrujnowanie mojego życia. Manipulacyjny, zdradzający drań — zabrał mi zaufanie, przyjaciół, a zostawił mnie z Gino, który przekonał mnie, że Burning Man to dobry pomysł.

Spoiler: to nie był.

Po Joshie zrujnowała całe swoje życie towarzyskie. Grupy przyjaciół się podzieliły, strony zostały wybrane, a Lola wybrała samotność. Już nikomu nie ufała — nie naprawdę.

Z wyjątkiem Gino, który się nie liczył. Gino był stałym bywalcem jej sklepu — głośny, dziwny, nigdy nie zamykał się podczas tatuowania — ale nieszkodliwy. Gdy zaprosił ją w ostatniej chwili, niechętnie się zgodziła. Nie dlatego, że mu ufała, ale dlatego, że był uciążliwy i wydawał się być dobrą zabawą.

Zabiję Gino. Jak tylko się zmartwychwstanę, bo jestem w 90% pewna, że właśnie umieram. Ugh, co się w ogóle wczoraj stało?

Jęknęła, przewracając się na bok.

Coś było… nie tak.

Jej nagie uda dotknęły chłodnych prześcieradeł. Jej tyłek był na wierzchu. Jej bluza była za duża i nieznana. Usiadła z nagłym szarpnięciem.

„…Co się stało z moimi ubraniami?”

Jej głos był ochrypły, serce waliło.

Neonowe skrzydła rave? Zniknęły.

Siatki? Zaginione w akcji.

Bluzka? Zastąpiona przez luźną bluzę, która definitywnie nie była jej, ale pachniała niesamowicie.

Czy ja… przespałam się z najnudniejszą osobą na Burning Man? To musi być najzwyklejsza khaki bluza, jaką można kupić.

Niski jęk dobiegł z końca jej łóżka.

Zastygła.

Odwróciła się.

I krzyknęła.

Był tam mężczyzna.

Cały mężczyzna.

Przywiązany do jej łóżka — bez koszulki, opalony, wyrzeźbiony, patrzący na nią jakby osobiście zabiła jego rodzinę.

Był ogromny. Cały z mięśni i grozy, z szczęką wyrzeźbioną z zemsty i kośćmi policzkowymi ostrymi na tyle, by kogoś zadźgać. Jego długie ciało rozciągało się niezręcznie na zbyt małym materacu, wyraźnie za dużym na jej łóżko, zwłaszcza zwinięte w ten sposób. Lawendowa jedwabna lina owijała jego grube nadgarstki i kostki, napinając się tam, gdzie łączyła się z łóżkiem.

Lola zrobiła to, co zrobiłby każdy racjonalny człowiek:

Chwyciła najbliższy przedmiot — lampę lawową — i rzuciła nią w jego głowę.

Mężczyzna przesunął się tylko na tyle, by uniknąć, lampa eksplodowała o ścianę za nim, rozpryskując błyszczący klej i tęczowe gwiazdy w próżnię.

Nie drgnął.

Krzyknęła mimowolnie, a potem, „KIM TY DO CHOLERY JESTEŚ I CO ROBISZ W MOIM MIESZKANIU?! DLACZEGO JESTEŚ PRZYWIĄZANY DO MOJEGO ŁÓŻKA?!”

Jego głos był głęboki. Spokojny. Niebezpieczny.

„Miałem ci zadać to samo pytanie.”

Jej serce waliło.

„Czy ja—czy ja cię tu zaprosiłam? Jesteś jakimś aktorem hotelowym? To jakaś dziwna immersyjna zabawa?! Próbujesz mnie okraść, bo nie ma tu nic do ukradzenia.”

„Przywiązałaś mnie do łóżka.”

Mrugnęła. Spojrzała na linę. Potem z powrotem na niego.

Okej. Tak. Technicznie… tak, wygląda na to, że to zrobiłam, zdecydowanie moja robota.

„Mogłeś sam się przywiązać!” warknęła. „Ludzie są teraz w dziwne rzeczy!”

Jego szczęka drgnęła. „Czy to brzmi jak coś, co bym zrobił?”

„Nie wiem! Jesteś przerażający! I twoje mięśnie mają mięśnie! To może być pułapka! Może próbujesz mnie porwać i pozwać za fałszywe uwięzienie!”

Mrugnął raz. Powoli. Jak człowiek wybierający pokój przed wojną. „Odwiąż mnie.”

„Nawet nie pamiętam zeszłej nocy!” krzyknęła. „To jest to, co dostaję za złapanie się na chwilę i nie pytanie, co było w tym cholernym drinku! To dlatego! To DOKŁADNIE dlatego—”

„Lola.”

Zamarła.

Powiedział to tak spokojnie. Tak pewnie.

Obróciła się, wskazując na niego jakby przywołał szatana. „SKĄD ZNASZ MOJE IMIĘ?!”

Jego wzrok przesunął się w stronę jej komody. „To wygrałaś,” powiedział chłodno, skinając głową na wygrawerowaną szklaną plakietkę obok szkicownika. „‘Lola Marlowe—Najlepszy Projekt w Czarno-Białym Tuszu, West Coast Tattoo Expo.’”

Ona wpatrywała się w nią. Potem w niego.

„...Racja,” wymamrotała. „Super. Wszystko jest w porządku, nie panikujesz,” powiedziała, wygładzając bluzę, żeby mieć coś do roboty rękoma.

Jego wzrok znów przesunął się po niej—powoli. Nie głodny. Nie ciekawy. Kalkulujący.

Złapała poduszkę z łóżka i trzymała ją przed sobą jak broń.

Nic nie powiedział.

„Nie patrz na mnie tak!” warknęła. „Nie jestem psychopatką! Zwykle nie wiążę obcych ludzi. To ja zazwyczaj jestem wiązana, nie na odwrót!”

Uniósł brew. „Zrozumiałem.”

„Idę pod prysznic i spróbuję ogarnąć, co się właściwie dzieje.”

„Będę tutaj,” powiedział sucho, ciągnąc za jedwabne więzy.

„Nigdzie nie idź!” krzyknęła, a potem skrzywiła się. „Dobra, to było głupie—po prostu… zostań.”

Odwróciła się i uciekła do łazienki, jakby mieszkanie stanęło w płomieniach.

Enzo 

Woda zaczęła lecieć. Enzo Marchesi powoli wypuścił powietrze.

Był niezręcznie zwinięty na zbyt małym materacu w sypialni obcej osoby—nogi zgięte, ramiona napięte, nadgarstki związane do słupka łóżka, kostki rozciągnięte w stronę drugiego słupka, jak pieczony prosiak owinięty jedwabiem.

Zapach cytrusów, wiciokrzewu i brązowego cukru wisiał w powietrzu jak upajający Old Fashioned.

To jest to, co dostaję za słuchanie Gino, coś absurdalnego dzieje się za każdym razem. Powinienem był wiedzieć lepiej. Dlaczego na Boga myślałem, że to był dobry pomysł. Zasada numer jeden: Nigdy nie słuchaj Gino.

Nie chciał jechać na Burning Man. Nie planował opuszczać Vegas, ale ciężar dowodzenia był ostatnio cięższy.

Siedem lat władzy.

Siedem lat krwi, kul i rodów.

Siedem lat odpowiedzialności za ludzi, którzy się nie uśmiechają i wrogów, którzy nie mrugają.

Chciał tylko jednej nocy.

Jednego oddechu czegoś głupiego.

Zamiast tego dostał bombę z brokatem, brak wspomnień i kobietę z ogniem we włosach, lampą lawową w ręce i noszącą jego bluzę.

Lola.

Która nie miała pojęcia, kim jest.

I jakoś miała całą władzę.

To nie wygląda na coś związanego z pracą. Za bardzo panikuje, żeby być zabójczynią, a udawanie głupiej, kiedy już mnie ma związanego, byłoby dziwne.

Wbiegła do pokoju w pośpiechu, bluza na wpół zapięta, buty założone tylko do połowy.

„O mój Boże,” wyrzuciła z siebie. „Nadal tu jesteś?”

Musi żartować.

Enzo mrugnął. „Jesteś zaskoczona?”

Jęknęła i zaczęła szukać czegoś na biurku. „Miałam nadzieję, że to wszystko sobie wyobraziłam.”

„Niestety nie.”

Więc przypadkowe porwanie? Dlaczego po prostu mnie nie wypuści?

Nagle zamarła. Jej oczy się rozszerzyły.

„Cholera. Cholera, cholera, cholera—mam klienta. Miałam otworzyć piętnaście minut temu. Stracę pieniądze—”

„Zostawiasz mnie tutaj?” zapytał, absurdalność sytuacji przebiła jego spokój.

Na pewno nie, prawda? Zwłaszcza jeśli to nie jest celowe.

„Cóż, nie mogę cię zabrać ze sobą.”

Otworzył usta. Zamknął je, zbyt zdezorientowany, by przetworzyć to wystarczająco szybko.

Wciągnęła jeden but, chwyciła klucze, potem zawahała się. Spojrzała wstecz. Ruszyła szybko.

Podeszła, podniosła poduszkę z podłogi i delikatnie wsunęła ją pod jego głowę.

„Proszę,” wymamrotała. „Żeby ci kark nie pękł, gdy mnie nie będzie.”

Wpatrywał się w nią.

„Wrócę,” dodała, zmieszana. „Po prostu… potrzebuję czasu.”

I wtedy zniknęła. Drzwi wejściowe zamknęły się z kliknięciem, zostawiając go samego w cichym, brokatowym mieszkaniu.

I związanym do łóżka.

W momencie, gdy zamek się przekręcił, Enzo przesunął ciężar ciała, mięśnie napięły się. Przetestował więzy na nadgarstkach, ciągnąc za jedwab z celowym, narastającym naciskiem. Liny nie ustąpiły ani o cal. Zamiast tego wydawały się napinać, trzymając mocno z profesjonalnym, nieustępliwym uchwytem. Z jego ust wydobył się niski jęk frustracji. Miał sześć stóp i cztery cale wzrostu, ponad dwieście funtów czystych mięśni, przeszkolony do ucieczki z gorszych sytuacji—ale był dokładnie, nieskazitelnie związany.

Jak, do cholery, ta mała kobieta zawiązała te skomplikowane węzły?

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Zaproszenie śmierci

Zaproszenie śmierci

10.7k Wyświetlenia · Zakończone · Olivia
Z powodu listu z zaproszeniem przybyłem na tajemniczą wyspę. Na tej wyspie znajduje się zagadkowy hotel, w którym wszystko jest takie dziwne, takie ekscytujące i takie niewiarygodne! Obserwując, jak ludzie wokół mnie umierają jeden po drugim, zdałem sobie sprawę, że to jest kraina śmierci...
CEO Nad Moim Biurkiem

CEO Nad Moim Biurkiem

811.4k Wyświetlenia · Zakończone · McKenzie Shinabery
„Myślisz, że ona cię potrzebuje” — mówi.

„Wiem, że tak.”

„A co, jeśli nie chce takiej ochrony?”

„Będzie chciała” — odpowiadam, a mój głos nieznacznie cichnie. „Bo potrzebuje faceta, który potrafi dać jej cały świat.”

„A jeśli świat stanie w ogniu?”

Moja dłoń odruchowo zaciska się mocniej na talii Violet.

„To zbuduję jej nowy” — mówię. „Nawet jeśli będę musiał sam spalić ten stary do gołej ziemi.”

Nie pracuję dla Rowana Ashcrofta.
Pracuję pod nim.

Z mojego biurka decyduję, kto dostaje przepustkę do najbardziej bezwzględnego prezesa w mieście, a kto nawet nie przechodzi przez recepcję i odbija się od ochrony jak od ściany. Ogarniając wszystko, trzymam w ryzach jego kalendarz, jego milczenie i jego wrogów. Pilnuję, żeby jego świat chodził jak w zegarku, podczas gdy mój po cichu się sypie: zaległe rachunki piętrzą się na kuchennym blacie, matka jest zamknięta na odwyku, a brat zniknął bez słowa, nawet bez głupiego „trzymaj się”.

Rowan Ashcroft to władza opakowana w idealnie skrojony garnitur.
Zimny. Nietykalny. Bez litości.
On nie flirtuje. On się nie uśmiecha. On nie widzi ludzi — tylko ich przydatność.

I przez długi czas ja też byłam po prostu przydatna.

Aż zaczął się przyglądać.

Na początku ta zmiana w jego uwadze jest ledwie zauważalna. Pauza o sekundę za długa. Spojrzenie, które zostaje. Polecenia, które zamiast odsuwać mnie na bok, ściągają coraz bliżej. Mężczyzna stojący nad moim biurkiem zaczyna kontrolować coś więcej niż mój grafik — i dociera do mnie za późno, że bycie zauważoną przez Rowana Ashcrofta jest o wiele bardziej niebezpieczne niż bycie ignorowaną.

Bo tacy faceci nie łakną czułości.
Oni łakną posiadania.

To miała być praca.
Nie sprawdzian moich granic.
Nie powolne, metodyczne osuwanie się w jego władzę.

Ale jeśli Rowan Ashcroft uzna, że moje miejsce jest pod jego biurkiem, to trudno.
Przetrwanie ma swoją cenę, a rachunki mają to gdzieś, jak je opłacę.
Alfa i Wynajęta Luna

Alfa i Wynajęta Luna

64.3k Wyświetlenia · Zakończone · VictoryAnne Vice
Towarzyszka?
Dziewczyna z małego miasteczka, Apple, dorastała wiedząc, że wilkołaki i inne nadprzyrodzone istoty są niebezpieczne. Gdy opuszcza swoją przemocową rodzinę, by przeprowadzić się do Crescent City, największego nadprzyrodzonego miasta na Zachodzie, miejsca, gdzie potwory mieszają się ze zwykłą ludnością, słaba ludzka istota taka jak ona jest łatwym łupem. Podczas pełnego przygód poszukiwania pracy, los sprawia, że Apple nieświadomie trafia do Sterling Incorporated, największej watahy wilkołaków na Zachodnim Wybrzeżu. Mając nadzieję na staż lub pracę na poziomie podstawowym, zostaje błędnie uznana za nową Wynajętą Lunę Alfa, tymczasową kontraktową Lunę, która ma spełniać wszystkie jego potrzeby.
Problem polega na tym, że ona nie jest jego kontraktową Luną! Ona nawet nie jest wilkołakiem!
Ale Sylvester Sterling nie przejmuje się tym. Zdecydował, że tylko Apple może wykonać tę pracę - i zrobi wszystko, aby ją przekonać.
Czy Apple ulegnie uwodzicielskim sztuczkom Alfa? Czy też dziewczyna z małego miasteczka okaże się jego największym wyzwaniem?
Powrót do Karmazynowego Świtu

Powrót do Karmazynowego Świtu

27.2k Wyświetlenia · Zakończone · Diana Sockriter
Poddanie się nigdy nie było opcją...
Podczas gdy walka o życie i wolność stała się dla Alfy Cole'a Redmena codziennością, bitwa o oba te aspekty wchodzi na zupełnie nowy poziom, gdy w końcu wraca do miejsca, które nigdy nie było jego domem. Kiedy jego walka o ucieczkę kończy się dysocjacyjną amnezją, Cole musi pokonać jedną przeszkodę za drugą, aby dotrzeć do miejsca, które zna tylko ze swoich snów. Czy podąży za swoimi marzeniami i znajdzie drogę do domu, czy zgubi się po drodze?
Dołącz do Cole'a w jego emocjonalnej podróży, inspirującej do zmian, gdy walczy o powrót do Crimson Dawn.

*To jest druga książka z serii Crimson Dawn. Najlepiej czytać tę serię w kolejności.

**Ostrzeżenie o treści: ta książka zawiera opisy przemocy fizycznej i seksualnej, które mogą być niepokojące dla wrażliwych czytelników. Tylko dla dorosłych czytelników.
Ostatnia Trisolarian

Ostatnia Trisolarian

145.6k Wyświetlenia · Zakończone · Dancingpen
Astrid ma pozornie idealne życie jako licealistka, ale kiedy jej dobry przyjaciel Jason przedstawia ją swojemu bratu Killianowi, natychmiast przyciąga ją niebezpieczeństwo i urok Killiana. Jest nim zafascynowana, dopóki nie odkrywa, że Killian i Jason są potężnymi wilkołakami. Co gorsza, okazuje się, że jest ona połączeniem wilkołaka, wampira i czarownicy, i ostatnią potężną Trisolarianką na ziemi.
Dwaj potężni bracia Alfa twierdzą, że są jej przeznaczonymi partnerami i chcą się z nią połączyć. Zostaje wciągnięta w świat pełen niebezpiecznych przepowiedni i wojen, i całkowicie się załamuje...
Wzlot Brzydkiej Luny

Wzlot Brzydkiej Luny

56.5k Wyświetlenia · W trakcie · Syra Tucker
Lyric spędziła życie w nienawiści. Dręczona za swoją bliznowatą twarz i znienawidzona przez wszystkich – w tym przez swojego własnego partnera – zawsze słyszała, że jest brzydka. Jej partner trzymał ją przy sobie tylko po to, by zdobyć terytorium, a kiedy osiągnął swój cel, odrzucił ją, zostawiając złamaną i samotną.

Potem spotkała jego. Pierwszego mężczyznę, który nazwał ją piękną. Pierwszego, który pokazał jej, jak to jest być kochaną.

To była tylko jedna noc, ale zmieniła wszystko. Dla Lyric był świętym, zbawcą. Dla niego, była jedyną kobietą, która sprawiła, że doszedł w łóżku – problem, z którym walczył od lat.

Lyric myślała, że jej życie wreszcie się zmieni, ale jak każdy w jej życiu, on kłamał. A kiedy odkryła, kim naprawdę jest, zdała sobie sprawę, że nie tylko jest niebezpieczny – jest typem mężczyzny, od którego nie można uciec.

Lyric chciała uciekać. Pragnęła wolności. Ale chciała również odnaleźć swoją drogę i odzyskać szacunek, wznieść się ponad popioły.

Ostatecznie została zmuszona do wejścia w mroczny świat, którego nie chciała poznać.
Zdeprawowany Anioł - Romans mafijny

Zdeprawowany Anioł - Romans mafijny

29.2k Wyświetlenia · Zakończone · nicolefox859
Znalazłem swojego anioła. A potem połamałem jej skrzydła.

Alexis nigdy nie powinna była postawić stopy w moim świecie.
Tacy faceci jak ja brudzą takie dziewczyny jak ona. Zabieramy im niewinność i rozszarpujemy ją na strzępy.
Ona myśli, że jest twarda. Myśli, że da sobie ze mną radę.
Ale nie ma pojęcia, jak głęboko sięga mój mrok.

Najlepiej było, że wziąłem ją na jedną noc i zostawiłem za sobą.
Cokolwiek więcej byłoby zwyczajnie okrutne.

Myślałem, że widziałem Alexis Wright po raz ostatni.
Więc wyobraź sobie moje zdziwienie, gdy dwa lata później otwierają się drzwi do mojego gabinetu…
I ona wchodzi.
Dziewczyna, którą zniszczyłem. Dziewczyna, którą pożarłem.

Teraz, kiedy znowu stoi przede mną, mam do niej tylko dwa pytania:
Po pierwsze — co ona tu robi?
A po drugie…
Co ona ma na myśli, mówiąc: „nasze dziecko”?
Ostatnia Szansa Chorej Luny

Ostatnia Szansa Chorej Luny

1.1m Wyświetlenia · W trakcie · Eve Above Story
Byłam idealną córką dla mojego ojca, wychodząc za mąż za Alfę Alexandra dla dobra mojej rodzimej watahy, mimo że Alexander odmówił oznaczenia mnie i nalegał, że nasze małżeństwo to tylko kontrakt. Potem stałam się idealną Luną dla mojego męża Alfy, wciąż mając nadzieję, że pewnego dnia zdobędę jego uczucie i staniemy się prawdziwym mężem i żoną.
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...
Zakazane Pulsowanie

Zakazane Pulsowanie

774.4k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Mówią, że życie może się zmienić w mgnieniu oka.
Moje zmieniło się w czasie, który zajęło otwarcie drzwi.
Za nimi: mój narzeczony Nicholas z inną kobietą.
Trzy miesiące do naszego ślubu. Trzy sekundy, żeby zobaczyć, jak wszystko się rozpada.
Powinnam była uciec. Powinnam była krzyczeć. Powinnam była zrobić cokolwiek, zamiast stać tam jak głupia.
Zamiast tego usłyszałam, jak sam diabeł szepcze mi do ucha:
"Jeśli chcesz, mogę cię poślubić."
Daniel. Brat, przed którym mnie ostrzegano. Ten, który sprawiał, że Nicholas wyglądał jak aniołek.
Opierał się o ścianę, obserwując, jak mój świat się rozpada.
Moje serce waliło jak młot. "Co?"
"Słyszałaś mnie." Jego oczy wwiercały się w moje. "Poślub mnie, Emmo."
Ale kiedy patrzyłam w te magnetyczne oczy, uświadomiłam sobie coś przerażającego:
Chciałam powiedzieć mu "tak".
Gra rozpoczęta.
Niemoralna propozycja miliardera

Niemoralna propozycja miliardera

105.7k Wyświetlenia · Zakończone · Sunscar
„Mam propozycję.” Nicholas delikatnie głaskał moją skórę, patrząc na mnie. „Chcę mieć dzieci. I chcę, żebyś mi w tym pomogła.” Chciał, żebym dała mu dziecko! „W zamian dam ci wszystko, czego tylko zapragniesz.”


Osierocona i bez miejsca, które mogłaby nazwać domem, Willow miała tylko jedną szansę na szczęście – pójść na studia. Kiedy jej stypendium przepadło, mogła tylko skontaktować się z Nicholasem Rowe, tajemniczym i wręcz grzesznym miliarderem, aby dał jej pieniądze, które jej się należały.

Skąd mogła wiedzieć, że nie tylko będzie skłonny sfinansować jej edukację, ale także chciał, aby została matką jego dzieci! To nie było częścią planu. Ale w obliczu pokusy, Willow mogła tylko przyjąć nieprzyzwoitą propozycję i wpaść w sidła starszego mężczyzny.

Czy ich związek przetrwa? Co się stanie, gdy duchy przeszłości Nicholasa pojawią się, by rozdzielić parę? Czy przetrwają burzę?
Własna wataha

Własna wataha

560.3k Wyświetlenia · Zakończone · dragonsbain22
Jako środkowe dziecko, ignorowane i zaniedbywane, odrzucone przez rodzinę i zranione, otrzymuje swojego wilka wcześniej i zdaje sobie sprawę, że jest nowym rodzajem hybrydy, ale nie wie, jak kontrolować swoją moc. Opuszcza swoją watahę z najlepszym przyjacielem i babcią, aby udać się do klanu dziadka, by dowiedzieć się, kim jest i jak radzić sobie ze swoją mocą. Następnie, wraz ze swoim przeznaczonym partnerem, najlepszym przyjacielem, młodszym bratem swojego przeznaczonego partnera i babcią, zakładają własną watahę.
Zawłaszczona przez Miliardera

Zawłaszczona przez Miliardera

296.2k Wyświetlenia · W trakcie · Khey Coco
„Podpisz.”

Jego głos był lodowaty, ostry jak stal.

„Chwila—musi być jakaś pomyłka.”

„Podpisz te cholernie papiery” — powiedział, cicho, z głosem tnącym jak brzytwa.

Przełknęłam ślinę z trudem.

Groźby mojego ojca dźwięczały mi w głowie jak echo w pustym korytarzu: Jeśli nie, już nigdy nie zobaczysz swojego syna.

I podpisałam.

Elizabeth Harper nigdy nie miała wyjść za niego. On był niebezpieczeństwem w garniturze skrojonym na miarę, bogactwem zawiniętym w milczenie, władzą ukrytą za lodowatymi, niebieskimi oczami.

Jedna pomyłka, jeden podpis złożony w nie tym pokoju, i teraz jest związana z Christianem Reedem, bezwzględnym miliarderem, znanym z tego, że rujnuje imperia... w tym własną linię krwi. Miała być niewidzialna, posłuszna i do wyrzucenia.