
Ukryta Partnerka Króla Lykanów: Kiedy Biały Wilk powstaje
authorameeyrah · W trakcie · 363.6k słów
Wstęp
Adriana jest zapomnianą córką Alfy Klanu Czerwonego Księżyca. Ojciec ledwie ją zauważa, siostra nią gardzi, a partner, którego kochała przez pięć lat, wybrał władzę zamiast niej — sypiając z tą samą siostrą.
Ale Adriana ma sekret.
Rzadkiego białego wilka. Moc, którą zmuszono ją ukrywać.
Gdy niespodziewanie krzyżują się jej drogi z Królem Likanów, nie wie, że jest on największym wrogiem jej ojca… ani że jest jej drugą szansą na partnera.
Elijah nigdy nie planował ponownie się związać. Zdradzony raz i teraz samotnie wychowujący milczącego syna, nie ma żadnego zainteresowania miłością. Ale w Adrianie jest coś innego. Coś potężnego. Coś, czego jego wilk nie potrafi zignorować.
Gdy napięcie między wilkami a likanami narasta, sekrety zaczynają wychodzić na jaw, a roszczenie sobie do niej praw może oznaczać rozpętanie wojny.
Tym razem Adriana nie będzie słabą córką, którą wszyscy pomijali.
Rozdział 1
ADRIANA
Wpatrywałam się w wiadomość na ekranie telefonu, czytając ją po raz trzeci, a kąciki ust same unosiły mi się w uśmiechu.
„Wpadnij dziś wieczorem. Zaplanowałem coś wyjątkowego na twoje urodziny. Kocham cię.”
Landon jest najlepszą rzeczą, o jakiej nawet nie śmiałam marzyć. Jesteśmy razem od pięciu lat, a on wciąż znajdował sposoby, żeby sprawiać, że czułam się ważna. W świecie, w którym moja własna rodzina zapominała o moich urodzinach — tak naprawdę mieli kompletnie gdzieś, co się ze mną dzieje — Landon był moim światłem. On mnie widział.
Dotknęłam pierścionka-obietnicy na palcu. Dał mi go w zeszłym roku, dokładnie tego dnia. Prosta srebrna obrączka z wygrawerowanymi w środku naszymi inicjałami. „Obietnica” — powiedział wtedy — „na zawsze”.
W końcu mam osiemnaście lat. Czekałam na to, odkąd skończyłam piętnaście. Na dzień, w którym wreszcie przejdę przemianę, wreszcie dostanę swojego wilka. Wtedy może wszystko będzie inaczej i wreszcie stanę się cała.
Wpuściłam się do środka zapasowym kluczem, który mi dał, gotowa go zaskoczyć.
Uśmiech zsunął mi się z twarzy, gdy tylko po otwarciu drzwi usłyszałam dziwny dźwięk.
— Landon? — zawołałam do prawie ciemnego mieszkania.
Zamiast jego znajomego głosu znów usłyszałam ten odgłos. Głośniejszy. Jakby ktoś uprawiał seks.
Podeszłam bliżej, chcąc się upewnić. To musi być jakaś pomyłka. Serce podeszło mi do gardła, kiedy dotarłam do wejścia do sypialni Landona. Drzwi były szeroko otwarte.
Moje stopy stanęły w miejscu. Mój mózg odmówił przetworzenia tego, co widziały oczy.
Ludzie w łóżku uprawiający seks.
Nie…
Ugięły się pode mną kolana i omal nie straciłam równowagi. Zacisnęłam palce na klamce, niezdolna oderwać wzroku od tego, co widziałam. Lisa i Landon… uprawiający seks.
Moja siostra i mój chłopak. Byli tak zajęci sobą nawzajem, że nawet mnie nie usłyszeli. Wciąż nie zauważali, że stoję tuż obok.
— Kurwa, już prawie… mocniej, kochanie — jęk Lisy zadźwięczał mi w uszach, gdy Landon docisnął ją do siebie, chwycił w talii i przyciągnął bliżej do swoich bioder. Wyrzucił z siebie przekleństwo i pocałował ją brutalnie, jęcząc w jej usta.
Pięć lat zniknęło bez śladu.
Mój wzrok zatrzymał się na nadgarstku Landona, na którym wciąż miał bransoletkę, którą zrobiłam mu na trzecią rocznicę — tę samą rękę, która teraz ściskała pośladek mojej siostry, przyciągając ją bliżej do jego krocza.
Nie potrafiłam odwrócić wzroku, choćbym nie wiem jak próbowała. Aż w końcu otworzył oczy i jego rozpalone seksem spojrzenie spotkało moje.
Nie przestał.
— Landon? — Mój głos pękł.
Wtedy Lisa mnie zobaczyła. I zamiast przestać, zamiast okazać choćby odrobinę wstydu, uśmiechnęła się i pocałowała go jeszcze głębiej, nie odrywając ode mnie wzroku ani na chwilę.
— Adriana… — zaczął Landon, ale Lisa mu przerwała.
— Och, nie przerywaj przez nią. — Odchyliła się odrobinę, a ten złośliwy uśmiech wciąż miała na twarzy. — Naprawdę myślałaś, że on cię chciał?
Nie mogłam oddychać.
– Ty, bez wilka? Kiedy nawet nie potrafisz się przemienić? – roześmiała się, a ten dźwięk przeciął mnie jak szkło. – Daj spokój. I tak nigdy na niego nie zasługiwałaś.
Ręce trzęsły mi się, kiedy zsunęłam z palca pierścionek zaręczynowy. Ten, który mi dał. Ten, który miał znaczyć „na zawsze”.
Rzuciłam nim w nich. Odbił się od klatki piersiowej Landona i z brzękiem potoczył po podłodze.
A potem uciekłam.
Nie zatrzymałam się, dopóki nie dotarłam do parku niedaleko siedziby sfory. Płuca miałam ściśnięte, jakby ktoś związał je w supeł.
Osunęłam się na ławkę. Nie mogąc już dłużej tego w sobie trzymać, wrzasnęłam na całe gardło. Nie obchodziło mnie, że ktoś może być na tyle blisko, by mnie usłyszeć. Krzyczałam, aż rozbolało mnie gardło, a oczy zapiekły.
Potem przyszły gwałtowne, brzydkie szlochy, które trzęsły całym moim ciałem. Wciąż ich widziałam, wciąż ich słyszałam. Nie potrafiłam wyrzucić tego dźwięku z głowy.
Moja własna siostra. Moja krew.
Ta zdrada bolała głębiej niż jakakolwiek fizyczna rana, jaką kiedykolwiek mi zadała. A było ich wiele.
Nie wiem, jak długo tam siedziałam, ale niebo pociemniało, kiedy w końcu podniosłam się na drżących nogach i ruszyłam z powrotem do siedziby sfory.
– Popatrzcie na dziewczynę bez wilka!
– Ktoś tu płakał.
– Ooo, co się stało? Chłopak wreszcie zrozumiał, czym jesteś?
Zignorowałam szepty i śmiechy, które ciągnęły się za mną, gdy szłam korytarzami siedziby sfory, z oczami wciąż czerwonymi i opuchniętymi, z twarzą w plamach od płaczu. Nie podnosiłam głowy i próbowałam dotrzeć do swojego pokoju.
– Adriana!
Głos ojca huknął po całym domu. Wzdrygnęłam się.
– Adriana! Kawa! Mój gabinet! Natychmiast!
Oczywiście, że czegoś ode mnie potrzebował. Nie „wszystkiego najlepszego”. Nie „wszystko w porządku?”. Tylko rozkazy.
Zmieniłam kierunek w stronę kuchni, a nogi miałam jak z ołowiu.
Przygotowywałam kawę, dłonie lekko mi drżały, kiedy usłyszałam ruch za plecami. Wiedziałam, że to ona, bo codziennie używała tych samych, odpychających perfum.
– No proszę, proszę. Ależ wyglądasz żałośnie.
Lisa stała w drzwiach, z tym samym okrutnym uśmiechem na twarzy.
– Naprawdę myślałaś, że płacz cokolwiek zmieni? – podeszła bliżej. – Wiesz, jaka jest między nami różnica, Adriana? Jestem od ciebie lepsza pod każdym względem. Ładniejsza. Silniejsza. I najwyraźniej lepsza w łóżku.
Zaśmiała się z własnego żartu.
Oparłam dłonie o blat i zamknęłam oczy. Nie miałam na nią czasu. – Lisa, proszę…
– Proszę co? – ruszyła szybciej, niż zdołałam śledzić, i nagle stała tuż przede mną. – Jesteś nikim. Zawsze byłaś nikim. A teraz Landon też to wie.
Odsunęłam się od niej i podniosłam tacę z kawą i filiżankami. Poszła za mną. Nie zauważyłam na czas jej ręki. Dopiero gdy uderzyła z całej siły. Syknęłam, kiedy wrząca kawa rozlała się wszędzie. Taca z brzękiem spadła na podłogę. Gorący płyn chlusnął na moją dłoń i spłynął po nodze, parząc przez dżinsy. Odłamki ceramiki wbiły mi się w dłoń, gdy instynktownie próbowałam złapać spadające filiżanki.
Krzyknęłam.
Ostatnie Rozdziały
#363 Rozdział 363 Strata
Ostatnia Aktualizacja: 8/9/2026#362 Rozdział 362 Prawo do jej trzymania
Ostatnia Aktualizacja: 8/9/2026#361 Rozdział 361 Trucizna
Ostatnia Aktualizacja: 8/8/2026#360 Rozdział 360 Śliniak i zdrada
Ostatnia Aktualizacja: 8/8/2026#359 Rozdział 359 Ostatnie słowo
Ostatnia Aktualizacja: 8/7/2026#358 Rozdział 358 Spowiedź
Ostatnia Aktualizacja: 8/7/2026#357 Rozdział 357 Dwór Królowej
Ostatnia Aktualizacja: 8/6/2026#356 Rozdział 356 Zaniedbanie ojca
Ostatnia Aktualizacja: 8/6/2026#355 Rozdział 355 Ciężar korony
Ostatnia Aktualizacja: 8/5/2026#354 Rozdział 354 Wyścig z czasem
Ostatnia Aktualizacja: 8/5/2026
Może Ci się spodobać 😍
Alfa i Wynajęta Luna
Dziewczyna z małego miasteczka, Apple, dorastała wiedząc, że wilkołaki i inne nadprzyrodzone istoty są niebezpieczne. Gdy opuszcza swoją przemocową rodzinę, by przeprowadzić się do Crescent City, największego nadprzyrodzonego miasta na Zachodzie, miejsca, gdzie potwory mieszają się ze zwykłą ludnością, słaba ludzka istota taka jak ona jest łatwym łupem. Podczas pełnego przygód poszukiwania pracy, los sprawia, że Apple nieświadomie trafia do Sterling Incorporated, największej watahy wilkołaków na Zachodnim Wybrzeżu. Mając nadzieję na staż lub pracę na poziomie podstawowym, zostaje błędnie uznana za nową Wynajętą Lunę Alfa, tymczasową kontraktową Lunę, która ma spełniać wszystkie jego potrzeby.
Problem polega na tym, że ona nie jest jego kontraktową Luną! Ona nawet nie jest wilkołakiem!
Ale Sylvester Sterling nie przejmuje się tym. Zdecydował, że tylko Apple może wykonać tę pracę - i zrobi wszystko, aby ją przekonać.
Czy Apple ulegnie uwodzicielskim sztuczkom Alfa? Czy też dziewczyna z małego miasteczka okaże się jego największym wyzwaniem?
Niewypowiedziana Miłość Prezesa
Zanim zdążyłam odpowiedzieć, zbliżył się, nagle górując nade mną, jego twarz była zaledwie kilka centymetrów od mojej. Poczułam, jak wstrzymuję oddech, a moje usta rozchylają się w zaskoczeniu.
„To jest cena za mówienie źle o mnie innym,” wyszeptał, przygryzając moją dolną wargę, zanim zajął moje usta prawdziwym pocałunkiem. Zaczęło się to jako kara, ale szybko przekształciło się w coś zupełnie innego, gdy odpowiedziałam, moja początkowa sztywność topniała w uległość, a potem w aktywne uczestnictwo.
Mój oddech przyspieszył, małe dźwięki uciekały z mojego gardła, gdy eksplorował moje ciało. Jego dotyk był zarówno karą, jak i przyjemnością, wywołując dreszcze, które, jak sądziłam, czuł rezonujące przez swoje własne ciało.
Moja nocna koszula podwinęła się, jego ręce odkrywały coraz więcej mojego ciała z każdym muśnięciem. Oboje byliśmy zgubieni w doznaniach, racjonalne myśli ustępowały z każdą mijającą sekundą...
Trzy lata temu, aby spełnić życzenie jego babci, zostałam zmuszona poślubić Dereka Wellsa, drugiego syna rodziny, która adoptowała mnie dziesięć lat temu. On mnie nie kochał, ale ja potajemnie kochałam go przez cały ten czas.
Teraz trzyletnie małżeństwo kontraktowe dobiega końca, ale czuję, że między mną a Derekiem rozwinęło się jakieś uczucie, którego żadne z nas nie chce przyznać. Nie jestem pewna, czy moje uczucia są słuszne, ale wiem, że nie możemy się sobie oprzeć fizycznie...
Bez drugiej szansy, Niezmartwiona i Kwitnąca
Mój narzeczony stał tam z ciężarną kochanką w swoich ramionach, szyderczo się uśmiechając. "Bez mnie jesteś nikim."
Odwróciłam się i zapukałam do drzwi najbogatszego człowieka w mieście. "Panie Locke, zainteresowany sojuszem małżeńskim? Oferuję udział wart sto miliardów dolarów - plus przyszłe imperium biznesowe, gratis."
Adoptowany Grzech
To wszystko, czego kiedykolwiek pragnęłam.....
Aż nagle wszystkie moje marzenia rozsypują się w pył.
Mój „brat” mnie nienawidzi.
Nie jest już tym samym chłopakiem, który wyjechał z naszego domu w drogę ku wielkości. Nie chce mieć ze mną nic wspólnego i traktuje mnie gorzej niż swojego wroga.
Aż widzę go z jakąś dziewczyną.
I nagle nie wygląda już jak mój brat.
Wygląda jak seksowny sportowiec, nad którym ślini się każda dziewczyna na kampusie.
To złe.
Nie powinnam patrzeć na niego w ten sposób.
A on nie powinien dotykać mnie tak, jakby był gotów mnie pożreć.
To mój brat.
A może jednak nie?
Granice się zacierają, a grunt drży mi pod stopami od pożądania i grzechu.
Sekrety są wyszeptywane nad rozpaloną skórą, zakazane pocałunki kradzione w ciemnych kątach.
Ale to wciąż za mało.
Potrzebuję więcej.
Syreny Mafii
Vernon zamarł, kuszące uczucie niespodziewanego pocałunku Nixxona odbierało mu mowę.
„Pocałunek...” wyszeptał, bez tchu.
„Dobrze się czuję, kiedy cię całuję, Vernon,” wyszeptał Nixxon i... pocałował go ponownie.
Nixxon uciekł ze swojego podwodnego królestwa, desperacko pragnąc zerwać wszelkie więzi z oceanem. Ale ludzki świat nie był tą wolnością, jaką sobie wyobrażał... to była inna forma klatki. Schwytany przez Vernona, bezwzględnego szefa mafii, który wziął go za szpiega lub broń, Nixxon szybko zrozumiał, że jego przetrwanie zależy od tego, jak dobrze potrafi udawać i jak szybko może się uczyć.
Na początku Vernon widział w Nixxonie jedynie zagrożenie... dziwnego mężczyznę bez przeszłości, bez dokumentów, z nienaturalnym sposobem poruszania się. Ale im więcej go przesłuchiwał, tym bardziej frustrująco nieodparty stawał się Nixxon. Był zarówno naiwny, jak i bystry, buntowniczy, ale dziwnie zafascynowany ludzkim życiem. A co najgorsze, patrzył na Vernona, jakby był kimś, kogo warto poznać.
Zmuszony do trzymania Nixxona blisko, Vernon staje się jego niechętnym przewodnikiem po ludzkim świecie... ludzką encyklopedią; odpowiadając na niewinne, lecz niebezpieczne pytania. Co to jest głód? Dlaczego ludzie kłamią? Co to znaczy kochać?
Ale kiedy Vernon w końcu odkrywa prawdę o Nixxonie... kim jest, czym jest... stoi przed wyborem: uwolnić człowieka, którego kiedyś uważał za wroga... albo zakuć go w jeszcze ściślejsze kajdany, zanim zostanie mu odebrany.
Bo coś mu mówi, że Nixxon nie uciekał tylko przed oceanem. Coś gorszego nadchodzi po niego.
A Vernon nie wie, czy chce uratować Nixxona... czy zatrzymać go na zawsze.
Miłość mojego oprawcy
Teraz, kiedy ogłosił, że jestem jego, otwiera mi oczy na mrok we mnie, zamieniając wszystko, co kiedykolwiek znałam, w przeszłość i pomagając mi zaakceptować moją nową rolę w jego życiu. A to z kolei odblokowuje we mnie coś, co zmieni wszystko. Gdy na powierzchnię wyjdzie moja prawdziwa ja, czy będzie w stanie poradzić sobie z następstwami swoich wyborów?
Polowanie Alfy
Jeśli zostanie zdobyta, będzie jego. Jeśli nie, wróci w hańbie i zostanie wykluczona ze swojej watahy.
Hazel zna obyczaje Alf, będąc córką Bety, ale nie przewiduje obecności Króla Lykanów. Przywódca wszystkich bierze udział w swoim pierwszym polowaniu, a ona jest jego zdobyczą.
Ostrzeżenie: Ta książka zawiera DUŻO treści dla dorosłych, takich jak mocny język, wyraźne sceny seksualne, przemoc fizyczna i psychiczna, BDSM, itp.
Pieśń serca
Wyglądałam silnie, a mój wilk był absolutnie przepiękny.
Spojrzałam w stronę, gdzie siedziała moja siostra, a ona i reszta jej paczki mieli na twarzach wyraz zazdrosnej furii. Następnie spojrzałam w górę, gdzie byli moi rodzice, którzy patrzyli na moje zdjęcie z takim gniewem, że gdyby spojrzenia mogły podpalać, wszystko by się spaliło.
Uśmiechnęłam się do nich złośliwie, a potem odwróciłam się, by stanąć twarzą w twarz z moim przeciwnikiem, wszystko inne przestało istnieć poza tym, co było tutaj na tej platformie. Zdjęłam spódnicę i kardigan. Stojąc tylko w topie i rybaczkach, przyjęłam pozycję bojową i czekałam na sygnał do rozpoczęcia -- Do walki, do udowodnienia, i do tego, by już się nie ukrywać.
To będzie zabawa. Pomyślałam, z uśmiechem na twarzy.
Ta książka „Heartsong” zawiera dwie książki „Wilczy Śpiew Serca” i „Czarodziejski Śpiew Serca”
Tylko dla dorosłych: Zawiera dojrzały język, seks, przemoc i nadużycia
Kontratak Prawdziwej Dziedziczki
Kiedy przyszła na świat, przez pomyłkę trafiła do niewłaściwej rodziny i doszło do podmiany noworodków. Jednak po osiemnastu latach rodziny w to zamieszane odkryły tę pomyłkę. Sprawiło to, że jej nieprawdziwa rodzina zaczęła ją źle traktować, gdy jeszcze z nimi mieszkała.
Gdy jej prawdziwa rodzina ją odnalazła, natychmiast kazano jej się wynosić. Wyśmiewali ją, przekonani, że jej prawdziwa rodzina jest biedna, i drwili z niej.
Tyle że okazało się, że jej prawdziwa rodzina należy do najbogatszych w Mayfield, a jej dawna rodzina nawet nie zbliża się do ich poziomu.
Po ponownym zjednoczeniu rodziny jej prawdziwi rodzice błagali ją, by pozwoliła im zatrzymać fałszywą dziedziczkę, Kierę, jako część rodziny.
Wygląda jednak na to, że fałszywa dziedziczka nie jest zadowolona z faktu, że prawdziwa dziedziczka wróciła, i nie potrafi powstrzymać się od intryg przeciwko Elenie, jednocześnie utrzymując niewinną, potulną fasadę.
Niestety dla niej Elena również nie zamierzała pozwolić się zastraszać i była gotowa zrobić wszystko, by obnażyć jej knowania, odbierając przy tym wszystko, co słusznie należy do niej.
Ludzka Małżonka Alfy
Jestem Salara, gospodynią domową, która od pięciu lat cierpi na psychiczne znęcanie się ze strony męża Henry'ego. Prawie go opuściłam cztery lata temu, ale wtedy dowiedziałam się, że jestem w ciąży i poczułam się uwięziona w małżeństwie, w którym jestem nieszczęśliwa.
Dziś wieczorem przygotowywałam kolację dla partnera biznesowego Henry'ego, Derricka.
Jest co najmniej pół stopy wyższy od Henry'ego, a jego ciemne rysy są dla mnie bardziej pociągające niż jaśniejsze Henry'ego. Jego czarne włosy są krótko przycięte na dole, a na górze układają się w najbardziej kuszące loki.
A jego oczy... nigdy nie widziałam takiego odcienia zieleni w czyichkolwiek oczach. Gubię się w ich głębi, gdy patrzy na mnie łapczywie. Jego dobrze zdefiniowana klatka piersiowa idealnie rozciąga czarną koszulkę na jego muskularnym ciele, sprawiając, że ślinka mi cieknie, gdy na niego patrzę.
„Derrick-” Henry przerywa nasze milczące ocenianie, z dezaprobatą w głosie. „To jest moja żona Sa-” Warknięcie wydobywa się z piersi Derricka, przerywając Henry'emu, gdy przedstawia mnie naszemu gościowi.
Patrzę z żywym zainteresowaniem, jak jego twarz zaczyna się wykrzywiać, jego usta i nos łączą się, aż na ich miejscu pojawia się pysk, z dużymi kłami wystającymi z jego warg, gdy warczy na Henry'ego. Przerażenie maluje się na twarzy Henry'ego, gdy patrzy na Derricka, próbując zrozumieć, co się dzieje.
„Partnerka,” warczy Derrick na Henry'ego, robiąc krok w jego stronę, co powoduje, że Henry cofa się ze strachu.
Fałszywa dziewczyna hokejowego Alfy
Jest jeszcze Rafael. Mroczny. Nieuchwytny. Chłopak, o którym wszyscy mówią, ale którego tak naprawdę nikt nie zna. Powinien być ostatnią osobą, do której Vivienne się zbliży, a jednak nie potrafi odwrócić wzroku. Wciąga ją w niebezpieczeństwo, które jednocześnie przeraża i daje poczucie bezpieczeństwa — jakby widział w niej te części, których nie dostrzega nikt inny.
Ale Rafael ma sekrety — takie, które mogłyby zniszczyć ich oboje. A im bliżej Vivienne jest, tym trudniej rozstrzygnąć, czy on jest jej drogą ucieczki… czy powodem, dla którego nigdy nie zdoła się wyrwać.
Związana Kontraktem z Alfą
William — mój niesamowicie przystojny, bogaty narzeczony wilkołak, przeznaczony na Deltę — miał być mój na zawsze. Po pięciu latach razem, byłam gotowa stanąć na ślubnym kobiercu i odebrać swoje szczęśliwe zakończenie.
Zamiast tego, znalazłam go z nią. I ich synem.
Zdradzona, bez pracy i tonąca w rachunkach za leczenie mojego ojca, osiągnęłam dno głębiej, niż kiedykolwiek mogłam sobie wyobrazić. Kiedy myślałam, że straciłam wszystko, zbawienie przyszło w formie najbardziej niebezpiecznego mężczyzny, jakiego kiedykolwiek spotkałam.
Damien Sterling — przyszły Alfa Srebrnego Księżycowego Cienia i bezwzględny CEO Sterling Group — przesunął kontrakt po biurku z drapieżną gracją.
„Podpisz to, mała łani, a dam ci wszystko, czego pragnie twoje serce. Bogactwo. Władzę. Zemstę. Ale zrozum to — w chwili, gdy przyłożysz pióro do papieru, stajesz się moja. Ciałem, duszą i wszystkim pomiędzy.”
Powinnam była uciec. Zamiast tego, podpisałam swoje imię i przypieczętowałam swój los.
Teraz należę do Alfy. I on pokaże mi, jak dzika może być miłość.












