
Zakładniczka mojego mafijnego zauroczenia
Aurora Starling · Zakończone · 239.7k słów
Wstęp
Co gorsza, Iris została porwana przez najokrutniejszego króla mafii, z nieznanych powodów.
Błaga o swoje życie, tylko po to, by doznać szoku, gdy odkrywa, że jej porywaczem jest najlepszy przyjaciel jej brata, a także jej dziecięca miłość...
On: Moja mała, nigdy nie spuszczę z ciebie oczu.
Rozdział 1
"Nie podoba mi się pomysł, żeby moja dziewczyna się rozbierała, Iris," mówi mój chłopak Steven, patrząc na mnie z groźnym wzrokiem i skrzyżowanymi ramionami. "To obrzydliwe i nieczyste. A ja potrzebuję, żeby moja dziewczyna była czysta."
Steven to mój ukochany z czasów studiów – jesteśmy razem od dziewięciu miesięcy, mimo że on już skończył studia. Jest bardzo zdyscyplinowany i powściągliwy, syn pastora, chociaż jest dla mnie bardzo dobry. Zawsze podkreślał, że poczekamy z intymnością do nocy naszego ślubu, co sprawia, że czuję się bardzo szanowana i bezpieczna.
Na dodatek, zarobił miliony dolarów na handlu kryptowalutami. Jako ktoś, kto dorastał bez niczego, ta finansowa stabilność sprawia, że czuję się bardzo chroniona. Jest najbardziej hojny i inteligentny facet, jakiego kiedykolwiek spotkałam, i mam ogromne szczęście, że jestem z nim.
"Steven," odpowiadam, "przysięgam na Boga, że nigdy nie zrobiłabym nic, co mogłoby cię zdradzić w klubie – ja tylko tańczę." Całuję go w policzek. "Ale jestem już spóźniona, a musimy zapłacić czynsz. Wszystko będzie dobrze."
Ostatnio Steven zainwestował swoje pieniądze w jakieś inwestycje kryptowalutowe. Aby zapewnić najlepsze zwroty, zainwestował wszystko, co miał, i na razie mieszka ze mną. Pracuje bardzo ciężko od ostatniego miesiąca, ale to odbija się na nim. Rzadko odbiera telefony, praktycznie nie wychodzi z domu i pije więcej alkoholu niż wcześniej, żeby uspokoić nerwy, gdy całymi dniami gapi się na komputer.
Dlatego wzięłam kilka zmian w klubie ze striptizem, żeby nas utrzymać w międzyczasie. Jestem studentką zarządzania hotelarstwem, ale taniec mam we krwi – najpierw to był sposób na utratę wagi jako nastolatka, potem sposób na zachowanie wspomnień o mojej mamie, a potem stał się częścią tego, kim jestem.
Niestety, w klasycznym balecie, moim ulubionym, nie ma pieniędzy. Więc, mimo że to nie było to, czego chciał Steven, podjęłam pracę na pół etatu w klubie ze striptizem i oddaję Stevenowi moją pensję, żeby pomóc w jego biznesie.
Bycie egzotyczną tancerką nie było moim pierwszym wyborem, ale jeśli mogę zarobić pieniądze od idiotów, którzy chcą wsunąć swoje ciężko zarobione dolary do mojego stringa? Nie widzę w tym niczego wstydliwego.
W końcu przekonałam Stevena, że to prawda – mój taniec to tylko inwestycja w jego firmę. Cieszę się, że pozwala mi pomóc – chcę zrobić wszystko, co mogę, żeby rozpocząć nasze wspólne życie.
Przybywam do klubu punktualnie o 20:00, uśmiechając się do Pete'a, mojego menedżera, który kiwa mi głową. Muzyka dudni przez słabo oświetlony klub i zauważam, że dzisiaj jest tu bardziej tłoczno niż zwykle. Niektóre z innych tancerek machają do mnie, a ja odpowiadam im machnięciem, ale od razu kieruję się do Anthony'ego, który już ma na twarzy szeroki uśmiech tylko dla mnie.
"Cześć, ślicznotko," mówi, przyciągając mnie do siebie, gdy wślizguję się za bar i obejmuję go w pasie.
"Cześć, przystojniaku," mówię, śmiejąc się do niego. Anthony – jest przystojny, ale niestety, moje serce należy do Stevena. I nawet gdyby nie należało, Anthony jest tak gejowski jak fioletowa torebka. Mimo to, jest moim najlepszym przyjacielem tutaj i uwielbiam, gdy jego zmiana za barem pokrywa się z moją zmianą taneczną.
„Co się dzieje dzisiaj wieczorem?” pytam, gdy obejmuje mnie ramieniem. Atmosfera jest pełna energii i ekscytacji, a tancerki mają na sobie swoje najbardziej efektowne stroje i najlepsze perfumy.
„Nic ci nie umknie, co?” odpowiada Anthony, a ja się uśmiecham na ten komplement. „Krążą plotki, że przyjdą grube ryby – mafiozi, prawdziwa elita. Niektórzy mówią, że pojawi się sam Król Mafii.”
„O kurczę,” mówię, szeroko otwierając oczy. „Serio? Czy on nie jest... niebezpieczny?”
„Tylko jeśli mu się sprzeciwisz,” mówi Anthony, wzruszając ramionami.
„Słyszałam, że załatwił własnego brata,” szepczę, pochylając się bliżej Anthony'ego i rozglądając się nerwowo, jakby już tu był. „Że jest kompletnie bezwzględny –”
Anthony tylko się śmieje, kręcąc głową. „Iris, po prostu nie rób nic, żeby go wkurzyć. Dla nas? Obecność Króla Mafii w naszym klubie oznacza kasę,” mówi, uśmiechając się. „Więc w końcu będę mógł sobie pozwolić na ten botoks, o którym marzę, a ty będziesz mogła wręczyć swojemu dupkowi chłopakowi jeszcze większy czek niż zwykle!”
„Zamknij się,” mówię, marszcząc brwi i lekko klepiąc mojego przyjaciela w klatkę piersiową. Anthony, podobnie jak Emi, nie jest największym fanem Stevena. „I tak nie dostanę żadnych pieniędzy,” wzdycham. „Pete nigdy nie wpuszcza mnie do VIP roomu w takie noce.”
„Bo ty,” mówi Anthony, drażniąc mnie, „lubisz tylko potrząsać swoim małym tyłeczkiem – nigdy nie chcesz, żeby ktokolwiek go dotykał –”
„Fuj!” marszczę nos na Anthony’ego, jednocześnie odpychając go, śmiejąc się i podnosząc torbę wyżej na ramiona. „Nie pozwolę, żeby jakiś stary mafijny lech mnie dotykał za parę dodatkowych złotych –”
„Za tyle, ile ci goście mają zamiar wydać?” mówi Anthony, unosząc brew. „Cholera, pozwolę im mnie dotykać.”
Śmiejąc się znów, macham do niego przez ramię i kieruję się do przebieralni. Anthony woła za mną, życząc mi powodzenia. Posyłam mu całusa, przechodząc przez zasłonę.
Zawsze lepiej pracuje się tutaj w takie noce, kiedy wszyscy są w dobrym nastroju, nawet jeśli jestem niespokojna na myśl, że Król Mafii może tu być.
W końcu, jest na ustach wszystkich w wiadomościach, a gdzie się pojawia? Przemoc wydaje się być nieunikniona.
Dobry nastrój w pokoju nagle się zmienia, gdy Lily – nasza najlepsza tancerka – jęczy i osuwa się na podłogę. Nasz menadżer Pete jest przez zasłonę minutę później z kilkoma ochroniarzami, którzy podnoszą Lily i niosą ją na zaplecze.
Pete jest jednak wściekły. Obraca się, rozglądając po pokoju z założonymi rękami.
„Ty!” mówi nagle, wskazując na mnie. Moje oczy się rozszerzają. „Irene! Chodź tutaj!”
„Iris,” poprawiam, a potem przygryzam wargę z niepokojem, gdy Pete przewraca oczami, jakby to nie miało znaczenia, i przywołuje mnie bliżej.
„Dzisiaj wchodzisz do VIP za Lily,” warczy. Jego oczy przelatują po mnie. „I nie chcę słyszeć żadnych twoich bzdur o tym, że jesteś tylko tancerką, jasne?”
Obraca mnie, popychając w stronę drzwi. „Teraz idź tam i pamiętaj, co powiedziałem – jedyna odpowiedź, jaką masz dla tych mafijnych bossów, to tak.”
Moje nogi drżą, gdy idę w stronę zasłony.
Ostatnie Rozdziały
#200 Rozdział 200
Ostatnia Aktualizacja: 10/15/2025#199 Rozdział 199
Ostatnia Aktualizacja: 10/15/2025#198 Rozdział 198
Ostatnia Aktualizacja: 10/15/2025#197 Rozdział 197
Ostatnia Aktualizacja: 10/15/2025#196 Rozdział 196
Ostatnia Aktualizacja: 10/15/2025#195 Rozdział 195
Ostatnia Aktualizacja: 10/15/2025#194 Rozdział 194
Ostatnia Aktualizacja: 10/15/2025#193 Rozdział 193
Ostatnia Aktualizacja: 10/15/2025#192 Rozdział 192
Ostatnia Aktualizacja: 10/15/2025#191 Rozdział 191
Ostatnia Aktualizacja: 10/15/2025
Może Ci się spodobać 😍
Jak nie zakochać się w smoku
Dlatego właśnie byłam co najmniej skołowana, kiedy przyszedł list z moim imieniem już wydrukowanym na planie zajęć, przydzielonym akademikiem i dobranymi przedmiotami, jakby ktoś znał mnie lepiej, niż ja sama siebie. O Akademii słyszeli wszyscy – to tam wiedźmy ostrzą swoje zaklęcia, zmiennokształtni opanowują swoje postaci, a każdy możliwy magiczny stwór uczy się panować nad swoim darem.
Wszyscy oprócz mnie.
Ja nawet nie wiem, czym właściwie jestem. Zero zmiany postaci, zero sztuczek, żadnej magii w stylu “patrzcie na mnie”. Po prostu dziewczyna otoczona ludźmi, którzy potrafią latać, przywoływać ogień albo leczyć jednym dotykiem. Więc siedzę na zajęciach, udaję, że tu pasuję, i wytężam słuch, szukając choćby najdrobniejszej wskazówki, która powie mi, co tak naprawdę płynie w mojej krwi.
Jedyną osobą, która jest chyba jeszcze bardziej ciekawa niż ja, jest Blake Nyvas – wysoki, o złotych oczach i jak najbardziej Smok. Ludzie szepczą, że jest niebezpieczny, powtarzają, żebym trzymała się od niego z daleka. Ale Blake wydaje się zdeterminowany, żeby rozwiązać zagadkę mnie, a ja… jakoś ufam właśnie jemu bardziej niż komukolwiek innemu.
Może to głupota. Może igranie z ogniem.
Ale kiedy wszyscy inni patrzą na mnie, jakbym była tu nie na swoim miejscu, Blake patrzy na mnie tak, jakby była zagadką, którą naprawdę warto rozwiązać.
Związana z jej Alfa Instruktorem
Kilka tygodni później na salę wchodzi nasz nowy instruktor walki, alfa. Regis. Ten facet z lasu. Jego spojrzenie od razu chwyta się mojego i wiem, że mnie rozpoznaje. Wtedy moja skrywana tajemnica uderza we mnie jak cios w brzuch: jestem w ciąży.
Ma dla mnie propozycję, która splata nas jeszcze mocniej. Ochrona… czy złota klatka? Szepty robią się coraz bardziej jadowite, mrok zaczyna się zacieśniać. Dlaczego tylko ja nie mam wilka? Czy on jest moim wybawieniem… czy pociągnie mnie prosto na dno?
Ostatnia Szansa Chorej Luny
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...
Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem
Na korytarzu przed salą balową podeszła do niego, gdy palił przy drzwiach, chcąc chociaż spróbować się wytłumaczyć.
– Nadal jesteś na mnie zły?
Strzepnął papierosa, odrzucił niedopałek i spojrzał na nią z jawną pogardą.
– Zły? Myślisz, że jestem zły? Zgadnę – Maya wreszcie się dowiaduje, kim jestem, i nagle ma ochotę „odnowić kontakt”. Kolejna szansa, odkąd wie, że moje nazwisko oznacza pieniądze.
Kiedy próbowała zaprzeczyć, wszedł jej w słowo.
– Byłaś epizodem. Przypisem na dole strony. Gdybyś się tu dzisiaj nie pojawiła, nawet bym o tobie nie pamiętał.
Łzy zapiekły ją pod powiekami. Prawie powiedziała mu o jego córce, ale się powstrzymała. Uznałby tylko, że próbuje go wrobić, złapać go na dziecko i dobrać się do jego kasy.
Maya przełknęła wszystko razem z łzami i odeszła, święcie przekonana, że ich drogi już nigdy się nie przetną – a jednak on zaczął pojawiać się w jej życiu raz za razem, aż w końcu to on musiał się przed nią schylić, pokornie błagając, by dała mu jeszcze jedną szansę.
Okrutny Raj - Romans mafijny
Wykręcenie tyłkiem numeru do własnego szefa…
I zostawienie mu sprośnej poczty głosowej, kiedy jesteś, yyy… „w trakcie” myślenia o nim.
Praca jako osobista asystentka Rusłana Orłowa to robota rodem z piekła.
Po długim dniu, podczas którego spełniam każdą zachciankę tego miliardera, potrzebuję jakiegoś ujścia dla stresu.
Więc kiedy tamtego wieczoru wracam do domu, robię dokładnie to.
Problem w tym, że moje myśli wciąż kręcą się wokół tego szef-dupka, który rujnuje mi życie.
I niech będzie—bo ze wszystkich licznych grzechów Rusłana, to że jest tak cholernie przystojny, może być najniebezpieczniejsze.
Dziś w nocy fantazje o nim są dokładnie tym, czego potrzebuję, żeby przekroczyć granicę.
Ale kiedy spuszczam wzrok na telefon, przygnieciony obok mnie,
jest.
Poczta głosowa: 7 minut i 32 sekundy…
Wysłana do Rusłana Orłowa.
Wpada we mnie panika i ciskam telefon przez pokój.
Tyle że nie da się cofnąć szkód wyrządzonych przez moje bardzo głośne „O”.
Więc co ja mogę zrobić?
Plan był prosty: unikać go i udawać, że to się nigdy nie wydarzyło.
Poza tym—kto tak zajęty w ogóle odsłuchuje pocztę głosową, co?
Tylko że kiedy on wpisuje mi w kalendarz spotkanie jeden na jeden ze mną na równe 7 minut i 32 sekundy,
jedno jest pewne:
On.
Słyszał.
Wszystko.
Sekretarko, Czy Chcesz Się Ze Mną Przespać?
Może dlatego żadna z nich nie wytrzymywała dłużej niż dwa tygodnie. Szybko mu się nudziły. Ale Valeria powiedziała „nie” i to tylko sprawiło, że zaczął gonić ją jeszcze zawzięciej, kombinując coraz to inne sposoby, żeby dostać to, czego chciał — nie rezygnując przy tym ze swoich rozrywek z innymi kobietami.
Nawet nie zauważył, kiedy Valeria stała się jego prawą ręką, i potrzebował jej do wszystkiego, jakby bez niej nie potrafił nawet oddychać. Mimo to nie przyznał się, że ją kocha, dopóki ona nie dotarła do swojej granicy i po prostu nie odeszła.
Zakazane Pulsowanie
Moje zmieniło się w czasie, który zajęło otwarcie drzwi.
Za nimi: mój narzeczony Nicholas z inną kobietą.
Trzy miesiące do naszego ślubu. Trzy sekundy, żeby zobaczyć, jak wszystko się rozpada.
Powinnam była uciec. Powinnam była krzyczeć. Powinnam była zrobić cokolwiek, zamiast stać tam jak głupia.
Zamiast tego usłyszałam, jak sam diabeł szepcze mi do ucha:
"Jeśli chcesz, mogę cię poślubić."
Daniel. Brat, przed którym mnie ostrzegano. Ten, który sprawiał, że Nicholas wyglądał jak aniołek.
Opierał się o ścianę, obserwując, jak mój świat się rozpada.
Moje serce waliło jak młot. "Co?"
"Słyszałaś mnie." Jego oczy wwiercały się w moje. "Poślub mnie, Emmo."
Ale kiedy patrzyłam w te magnetyczne oczy, uświadomiłam sobie coś przerażającego:
Chciałam powiedzieć mu "tak".
Gra rozpoczęta.
Niechętna Panna Młoda Miliardera
Jednak jeden kontrakt małżeński zrujnował moje spokojne życie. Aby chronić moją rodzinę, musiałam poślubić Alexandra Kingsleya — potentata technologicznego, który jest ode mnie starszy o osiem lat.
Naiwnie myślałam, że przynajmniej będziemy mogli żyć w zgodzie. Nie wiedziałam, że już mnie zaszufladkował jako łowczynię fortun, co od pierwszego dnia postawiło nas na kursie kolizyjnym.
Teraz, uwięziona w rodzinie Kingsleyów, nie tylko muszę radzić sobie z zimnym mężem. Muszę też stawić czoła jego mściwej szwagierce Victorii i Karen — wieloletniej adoratorce Alexandra, która jest zdeterminowana, by sprawić, że poczuję się jak niechciany intruz.
Jak mam przetrwać w rodzinie Kingsleyów...
Nocne lekarstwo prezesa
Nazywam się Aria Harper i właśnie przyłapałam mojego narzeczonego Ethana na zdradzie z moją przyrodnią siostrą Scarlett w naszym łóżku. Podczas gdy mój świat się rozpadał, oni planowali ukraść wszystko—moje dziedzictwo, spuściznę mojej matki, nawet firmę, która powinna należeć do mnie.
Ale nie jestem naiwną dziewczyną, za jaką mnie uważają.
Wchodzi Devon Kane—jedenaście lat starszy, niebezpiecznie potężny i dokładnie taki, jakiego potrzebuję. Jeden miesiąc. Jeden tajny układ. Wykorzystać jego wpływy, aby uratować moją firmę, odkrywając jednocześnie prawdę o "śmierci" mojej matki Elizabeth i fortunie, którą mi ukradli.
Plan był prosty: udawać zaręczyny, wyciągnąć informacje od wrogów, odejść czysto.
Czego się nie spodziewałam? Ten bezsenny miliarder, który może spać tylko wtedy, gdy jestem w jego ramionach. Czego on się nie spodziewał? Że jego wygodna aranżacja stanie się jego obsesją.
W świetle dnia jest mistrzem obojętności—jego spojrzenie przesuwa się obok mnie, jakbym nie istniała. Ale gdy zapada ciemność, podciąga moją koronkową sukienkę, jego dłonie zdobywają moje piersi przez przezroczysty materiał, jego usta odnajdują mały pieprzyk na moim obojczyku.
„Tak właśnie,” oddycha przeciw mojej skórze, głos napięty i chrapliwy. „Boże, czujesz się niesamowicie.”
Teraz granice są zamazane, stawki wyższe, a wszyscy, którzy mnie zdradzili, zaraz się dowiedzą, co się dzieje, gdy nie doceniają Arii Harper.
Zemsta nigdy nie była tak słodka.
Zdobyta przez miłość Alfy
Cztery lata temu misternie uknuta intryga Fiony zamieniła mnie z zwyczajnej omegi w skazańca, na którego barkach ciąży zarzut morderstwa.
Po czterech latach wracam do świata, którego prawie nie poznaję.
Moja najlepsza przyjaciółka Fiona, a zarazem moja przyrodnia siostra, stała się w oczach mojej matki idealną córunią. A mój były chłopak, Ethan, za chwilę będzie urządzał huczną, wystawną ceremonię zawarcia więzi… właśnie z nią.
Miłość, więzi rodzinne i reputacja, które kiedyś były dla mnie wszystkim, zostały mi przez Fionę odebrane, co do okruszka.
Kiedy dotarłam już do granic wytrzymałości i zaczęłam się zastanawiać, po co w ogóle jeszcze żyję, w moim życiu nagle pojawił się legendarny Alfa Lucas z Moonhaven.
Jest potężny i tajemniczy, budzi respekt i niemal nabożny lęk wśród wszystkich wilkołaków.
A jednak wobec mnie okazuje niezwykłą wytrwałość i zaskakującą czułość, taką, jakiej nigdy się nie spodziewałam.
Czy pojawienie się Lucasa jest darem od losu, czy początkiem kolejnego spisku?
Zaginiona Księżniczka Lykanów i Jej Oczarowany Alfa
Nagle staje się księżniczką z prawdziwego zdarzenia – Zaginiona królewna w końcu odnaleziona.
Sebastian odrzucił Cindy i zlekceważył ich przeznaczoną więź, wybierając inną na swoją Lunę.
Ale los miał wobec niego zupełnie inne plany. Mężczyzna, który jeszcze niedawno trzymał wszystkich w garści, pada na kolana.
Kiedy jego życie i jego wilk wiszą na włosku, los okazuje się okrutnie przewrotny. Ta sama kobieta, którą kiedyś złamał, teraz trzyma w rękach jego przyszłość.
Głos Sebastiana drżał, gdy wyciągnął do niej rękę.
– Proszę… Cindy… Lisa – wyszeptał błagalnie. – Musisz mi pomóc. Jestem twoim partnerem. Twoim przeznaczonym.
Jej spojrzenie pozostało twarde, niewzruszone, jakby przez te wszystkie lata nauczyła się już nie drżeć przed nikim.
– Będziesz się do mnie zwracał jak należy – odparła spokojnie, aż lodowato.
– Dla ciebie jestem Wasza Wysokość.
Tylko ci, którzy stali przy mnie, kiedy byłam nikim, zasłużyli na prawo, by mówić do mnie po imieniu.
Czy Cindy okaże łaskę mężczyźnie, który kiedyś odmówił jej jakiejkolwiek wartości?
CEO Nad Moim Biurkiem
„Wiem, że tak.”
„A co, jeśli nie chce takiej ochrony?”
„Będzie chciała” — odpowiadam, a mój głos nieznacznie cichnie. „Bo potrzebuje faceta, który potrafi dać jej cały świat.”
„A jeśli świat stanie w ogniu?”
Moja dłoń odruchowo zaciska się mocniej na talii Violet.
„To zbuduję jej nowy” — mówię. „Nawet jeśli będę musiał sam spalić ten stary do gołej ziemi.”
Nie pracuję dla Rowana Ashcrofta.
Pracuję pod nim.
Z mojego biurka decyduję, kto dostaje przepustkę do najbardziej bezwzględnego prezesa w mieście, a kto nawet nie przechodzi przez recepcję i odbija się od ochrony jak od ściany. Ogarniając wszystko, trzymam w ryzach jego kalendarz, jego milczenie i jego wrogów. Pilnuję, żeby jego świat chodził jak w zegarku, podczas gdy mój po cichu się sypie: zaległe rachunki piętrzą się na kuchennym blacie, matka jest zamknięta na odwyku, a brat zniknął bez słowa, nawet bez głupiego „trzymaj się”.
Rowan Ashcroft to władza opakowana w idealnie skrojony garnitur.
Zimny. Nietykalny. Bez litości.
On nie flirtuje. On się nie uśmiecha. On nie widzi ludzi — tylko ich przydatność.
I przez długi czas ja też byłam po prostu przydatna.
Aż zaczął się przyglądać.
Na początku ta zmiana w jego uwadze jest ledwie zauważalna. Pauza o sekundę za długa. Spojrzenie, które zostaje. Polecenia, które zamiast odsuwać mnie na bok, ściągają coraz bliżej. Mężczyzna stojący nad moim biurkiem zaczyna kontrolować coś więcej niż mój grafik — i dociera do mnie za późno, że bycie zauważoną przez Rowana Ashcrofta jest o wiele bardziej niebezpieczne niż bycie ignorowaną.
Bo tacy faceci nie łakną czułości.
Oni łakną posiadania.
To miała być praca.
Nie sprawdzian moich granic.
Nie powolne, metodyczne osuwanie się w jego władzę.
Ale jeśli Rowan Ashcroft uzna, że moje miejsce jest pod jego biurkiem, to trudno.
Przetrwanie ma swoją cenę, a rachunki mają to gdzieś, jak je opłacę.












