
Zakochana w Ukrytym Magnacie po Zdradzie
Ellis Carter · Zakończone · 322.7k słów
Wstęp
Powinnam go nienawidzić—jego ojciec był głównym podejrzanym w sprawie śmierci moich rodziców, a jednak jego dotyk sprawiał, że drżałam. "Nienawidzę cię…" zacisnęłam zęby, ale mój głos był słaby.
Uśmiechnął się złośliwie, jego uchwyt się zacieśnił, "A jednak twoje ciało reaguje na mnie." Jego palce wślizgnęły się głębiej, "Tak mokra, a nadal mówisz, że mnie nie chcesz?"
"Ah… Blake…" wygięłam plecy, moja świadomość się kruszyła.
Zachichotał cicho, "Grzeczna dziewczynka."
Emma straciła oboje rodziców, gdy miała piętnaście lat. Po dziesięciu latach od adopcji przez rodzinę Reynoldsów, została zdradzona przez swojego chłopaka Gavina, z którym była w związku przez pięć lat. Potem los doprowadził ją do emocjonalnego uwikłania z Blakiem z firmy partnerskiej, ale również zasugerował, że wypadek samochodowy, który spowodował śmierć jej rodziców, mógł mieć związek z ojcem Blake'a...
Mężczyzna, który leczył jej rany, mógł być synem człowieka, który zniszczył jej życie. Grzmoty rozbrzmiały, gdy klucz Blake'a obrócił się w zamku: "Emma?" Stojąc przed dowodami, jej serce było rozdarte. Kiedy miłość i zemsta się zderzyły, co wybierze?
Rozdział 1
Punkt widzenia Emmy
Praktycznie unosiłam się, wchodząc do Eternal Moments, moje serce biło z ekscytacji. Dzisiaj był ten dzień – po dziesięciu latach znajomości z Gavinem Reynoldsem i pięciu latach jako jego dziewczyna, w końcu miałam wybrać suknię, która przemieni mnie w jego żonę.
-
Pani Garcia, witamy! - Konsultantka ślubna, Audrey, przywitała mnie z wyuczonym ciepłem. - Jest pani naszą pierwszą dzisiejszą klientką. Czy chciałaby pani szampana, podczas gdy czekamy na pana Reynoldsa?
-
Tylko wodę, dziękuję. - Sprawdziłam telefon jeszcze raz. Brak wiadomości od Gavina. - Powinien być tutaj za chwilę.
Audrey zaprowadziła mnie do wygodnej strefy siedzącej. Czekając, moje myśli wróciły do dziesięciu lat wstecz. Miałam piętnaście lat, kiedy moi rodzice zginęli w wypadku samochodowym. Byli w drodze na spotkanie z potencjalnym partnerem biznesowym.
Eleanor Reynolds, poruszona moją sytuacją, zaproponowała, że zostanie moją sponsorką. Zorganizowała, żebym mogła ukończyć szkołę w Brookline Academy i założyła fundusz powierniczy na moje studia. - Żadne dziecko nie powinno mieć skradzionej przyszłości - powiedziała po prostu.
Gavin miał wtedy osiemnaście lat, już przygotowywany do przejęcia rodzinnego interesu. Od początku wykazywał szczególne zainteresowanie mną. Regularnie sprawdzał, czy wszystko u mnie w porządku, przynosił mi książki, o których wspominałam, że chciałabym przeczytać, i upewniał się, że mam wszystko, czego potrzebuję. Zawsze był dla mnie taki miły.
- Pani Garcia? - Głos Audrey przywołał mnie do teraźniejszości. - Więcej wody?
Mrugnęłam, odpędzając wspomnienia. - Tak, poproszę.
Starałam się uspokoić nerwy, skupiając się na chwili obecnej. Po dziesięciu latach obecności Gavina w moim życiu i pięciu latach randkowania, w końcu mieliśmy się pobrać. Myśl ta wciąż wydawała się nierealna.
Minęło piętnaście minut. Potem trzydzieści. Zadzwoniłam do Gavina, moje wnętrzności skręcały się, gdy dwukrotnie poszła na pocztę głosową, zanim w końcu odebrał.
- Spotkanie zarządu - powiedział, głos miał napięty. - Już jadę.
Audrey podeszła z sympatycznym uśmiechem. - Mężczyźni Reynoldsów i ich harmonogramy. Podczas gdy czekamy, może obejrzymy kolekcję, którą przygotowałam?
Kiedy Gavin w końcu przyjechał, poczułam to znajome drżenie. Wyglądał nienagannie w swoim szarym garniturze, choć jego wyraz twarzy wydawał się napięty.
Kiedy pochylił się, by pocałować mnie w policzek – szybki, zdawkowy gest – zauważyłam długie, blond włosy na jego ramieniu. Bez zastanowienia strzepnęłam je, moje palce zawahały się na chwilę. Gavin tego nie zauważył.
- Przepraszam za spóźnienie. Kryzys w biurze. - Jego telefon zabrzęczał, a jego uwaga natychmiast się przeniosła w dół.
Audrey zaprezentowała pięć sukni, które wybrała na podstawie naszej początkowej konsultacji. Każda z nich reprezentowała inną wizję naszej wspólnej przyszłości.
- Co myślisz o tej? - zapytałam, wskazując na tradycyjną suknię balową z francuskiej koronki.
Spojrzał na chwilę znad telefonu. - Ładna.
Telefon znowu zawibrował. Choć odwrócił go tak, że nie mogłam zobaczyć, zauważyłam podgląd powiadomienia – "S❤️" i słowa, których nie mogłam odczytać. Coś zimnego osiadło mi w żołądku, ale odepchnęłam to na bok.
- A co z tym A-liniowym projektem? - zapytałam, starając się, by mój głos brzmiał radośnie.
„Też ładnie.” Jego zmarszczone czoło pogłębiło się na widok otrzymanej wiadomości.
Wskazałam prostą, elegancką sukienkę z dekoltem w serce. „Uwielbiam tę. Idealna na naszą ceremonię na plaży, prawda?”
Gavin nagle się ożywił i spojrzał w górę. „Nie za dopasowana. Coś prostego, jak ta ostatnio, byłoby lepsze.”
W butiku zapadła cisza. „Ostatnio? Nigdy wcześniej nie kupowaliśmy sukien ślubnych.”
Na jego twarzy pojawił się błysk paniki, wyraz, którego nigdy nie widziałam u zawsze opanowanego Gavina. „Miałem na myśli takie style, jakie zwykle nosisz. Na wydarzenia.”
Jedwabna sukienka była jak druga skóra, gdy Audrey pomogła mi ją założyć w przymierzalni. Włożyłam do gorsetu niebieską chusteczkę mojej mamy — jej ostatni prezent dla mnie przed wypadkiem — i poczułam słodko-gorzki ból. Powinni byli być tutaj dzisiaj.
„Wyglądasz oszałamiająco,” szepnęła Audrey. „Gotowa, żeby pokazać się narzeczonemu?”
Wyszłam, mając nadzieję, że widok mnie w tej sukni rozpali na nowo to, co ostatnio między nami gasło.
Poczekalnia była pusta.
„Pan Reynolds otrzymał pilny telefon,” wyjaśniła sprzedawczyni, odwracając wzrok. „Powiedział, żeby przekazać, że to nie mogło czekać.”
Stojąc sama w białym jedwabiu i tiulu, czułam się boleśnie wyeksponowana. Zadzwoniłam do niego, a sukienka szeleściła wokół mnie jak ostrzegawcze szepty.
„Emma,” odpowiedział rozproszony. „Nagły wypadek z dostawcą z RPA. Wyślesz zdjęcia?”
Mój głos pozostał spokojny. „Oczywiście. Praca najważniejsza.”
W przymierzalni Audrey zapytała nieśmiało: „Wolałaby pani przełożyć, pani Garcia?”
„Nie.” Wyprostowałam ramiona. „Kontynuujmy. Chciałabym przymierzyć inne modele.”
Robiłam wszystko mechanicznie, przymierzając każdą suknię, podczas gdy Audrey robiła zdjęcia. Wybrałam pierwszą sukienkę — naprawdę była idealna — i wpłaciłam zaliczkę, cały czas utrzymując złożony uśmiech.
„Pan Reynolds będzie żałował, że to przegapił,” powiedziała Audrey, gdy przygotowywałam się do wyjścia. „Jest pani piękną panną młodą.”
„Dziękuję za wszystko dzisiaj.” Zabrałam torebkę, a wcześniejsza ekscytacja ustąpiła miejsca pustemu uczuciu, którego nie mogłam się pozbyć.
Na zewnątrz zaczęło padać. Pośpieszyłam do samochodu, kurczowo trzymając portfolio ze zdjęciami sukien ślubnych, które widziałam tylko ja. Droga do domu wydawała się dłuższa niż zwykle, każde światło na skrzyżowaniu dawało mi więcej czasu na odtwarzanie w myślach nagłego wyjścia Gavina.
Wieczorem siedziałam zwinięta na kanapie z kieliszkiem wina, przeglądając zdjęcia, które zrobiłam dla Gavina. Wysłałam je kilka godzin temu. Nie odpowiedział. Czy w ogóle je zobaczy?
Telefon zabrzmiał sygnałem wiadomości od nieznanego numeru. Bez tekstu, tylko załącznik z obrazem. Zdezorientowana, otworzyłam go.
Zdjęcie załadowało się z perfekcyjną klarownością: Gavin przed Boston General Hospital, delikatnie wspierający Sophię White, ciężarną wdowę po swoim bracie, do swojego Mercedesa. Znacznik czasu wskazywał 19:15 — ledwie trzydzieści minut temu. Na jego twarzy widniał wyraz, którego nie widziałam od lat — szczera troska, czułość, uwaga.
Ostatnie Rozdziały
#334 Rozdział 334 Doskonała Łaska
Ostatnia Aktualizacja: 5/14/2026#333 Rozdział 333 Pielęgnacja teraz
Ostatnia Aktualizacja: 5/14/2026#332 Rozdział 332 Powrót do domu
Ostatnia Aktualizacja: 5/14/2026#331 Rozdział 331 Wreszcie dobiega końca
Ostatnia Aktualizacja: 5/14/2026#330 Rozdział 330 Tajny sygnał
Ostatnia Aktualizacja: 5/14/2026#329 Rozdział 329 Zakopane sekrety
Ostatnia Aktualizacja: 5/14/2026#328 Rozdział 328 Ukryj kontrabandę
Ostatnia Aktualizacja: 5/14/2026#327 Rozdział 327 Konfrontacja przy grobie
Ostatnia Aktualizacja: 5/14/2026#326 Rozdział 326 Co się dzieje, pojawia się
Ostatnia Aktualizacja: 5/14/2026#325 Rozdział 325 Sojusznicy
Ostatnia Aktualizacja: 5/14/2026
Może Ci się spodobać 😍
Śmierć przez Oddychanie
Samice są zawłaszczane. Kontrolowane. Rozmnażane.
Alex przysięgła, że umrze, zanim stanie się czyjąkolwiek własnością.
Zaciekle niezależna i zdeterminowana, by uciec przed losem narzuconym kobietom takim jak ona, Alex przez lata przetrwała, nie rzucając się w oczy. Ale wszystko się zmienia, gdy potężni bracia Vandicoff — trzej bezwzględni władcy Alfa — odkrywają, że jest ich prawdziwą bratnią duszą.
W chwili, gdy ją sobie biorą, wybucha wojna.
Alex odmawia podporządkowania się ich więzi, ich władzy i niebezpiecznemu przyciąganiu między nimi. Walczy z każdym rozkazem, każdym dotykiem, każdym instynktem, który grozi, że ją pochłonie. Ale im bardziej się opiera, tym większą obsesję budzą w nich jej opór i upór.
To, co zaczyna się jako walka o kontrolę, wkrótce rozsyła fale uderzeniowe po całym świecie Alfów, zagrażając nawet samemu imperium Vandicoffów.
Czy Alex zdoła przetrwać z trzema zaborczymi Alfami, nie gubiąc po drodze samej siebie?
A może to jedyne, czego pragnie najbardziej — miłość — okaże się tym, co ją zniszczy?
To bardzo mroczny romans o wielu warstwach. To, co spotyka bohaterkę, jest przerażające, bez względu na to, jak mężczyźni w jej życiu próbują to nazwać. To, co ją spotyka, to przemoc seksualna — bez żadnych „ale” i „jeśli”. Nie romantyzuję tego; nazywam rzeczy po imieniu. Inne postacie, w tym mężczyźni, próbują przedstawić to inaczej, ale ona zawsze nazywa to tym, czym jest. W pierwszej połowie tej książki nie ma między głównymi bohaterami serduszek i kwiatków — mimo prób jej mężczyzn, by to zmienić — więc proszę, nie zakładaj, że to taki typ romansu. Alex jest twarda, ale przechodzi przez piekło i wychodzi z niego jako silniejsza kobieta. Jeśli potrafisz znieść ten mrok i wyjść z niego razem z nią, do nowego życia i szczęścia, na które zasługuje, przeczytaj jej historię.
Ostrzeżenie o treściach wrażliwych. To mroczny romans i zawiera sceny przemocy seksualnej przedstawione wprost na kartach książki. Występują w nim również porwanie, handel ludźmi oraz opisy tortur. Proszę mieć to na uwadze.
CEO Nad Moim Biurkiem
„Wiem, że tak.”
„A co, jeśli nie chce takiej ochrony?”
„Będzie chciała” — odpowiadam, a mój głos nieznacznie cichnie. „Bo potrzebuje faceta, który potrafi dać jej cały świat.”
„A jeśli świat stanie w ogniu?”
Moja dłoń odruchowo zaciska się mocniej na talii Violet.
„To zbuduję jej nowy” — mówię. „Nawet jeśli będę musiał sam spalić ten stary do gołej ziemi.”
Nie pracuję dla Rowana Ashcrofta.
Pracuję pod nim.
Z mojego biurka decyduję, kto dostaje przepustkę do najbardziej bezwzględnego prezesa w mieście, a kto nawet nie przechodzi przez recepcję i odbija się od ochrony jak od ściany. Ogarniając wszystko, trzymam w ryzach jego kalendarz, jego milczenie i jego wrogów. Pilnuję, żeby jego świat chodził jak w zegarku, podczas gdy mój po cichu się sypie: zaległe rachunki piętrzą się na kuchennym blacie, matka jest zamknięta na odwyku, a brat zniknął bez słowa, nawet bez głupiego „trzymaj się”.
Rowan Ashcroft to władza opakowana w idealnie skrojony garnitur.
Zimny. Nietykalny. Bez litości.
On nie flirtuje. On się nie uśmiecha. On nie widzi ludzi — tylko ich przydatność.
I przez długi czas ja też byłam po prostu przydatna.
Aż zaczął się przyglądać.
Na początku ta zmiana w jego uwadze jest ledwie zauważalna. Pauza o sekundę za długa. Spojrzenie, które zostaje. Polecenia, które zamiast odsuwać mnie na bok, ściągają coraz bliżej. Mężczyzna stojący nad moim biurkiem zaczyna kontrolować coś więcej niż mój grafik — i dociera do mnie za późno, że bycie zauważoną przez Rowana Ashcrofta jest o wiele bardziej niebezpieczne niż bycie ignorowaną.
Bo tacy faceci nie łakną czułości.
Oni łakną posiadania.
To miała być praca.
Nie sprawdzian moich granic.
Nie powolne, metodyczne osuwanie się w jego władzę.
Ale jeśli Rowan Ashcroft uzna, że moje miejsce jest pod jego biurkiem, to trudno.
Przetrwanie ma swoją cenę, a rachunki mają to gdzieś, jak je opłacę.
TAJEMNICA ROSYJSKIEJ MAFII
TAJEMNICA ROSYJSKIEJ MAFII
Wiedziałem, że jest córką faceta, który zabił mojego ojca, ale mimo to pragnąłem znowu być w jej środku.
Chciałem ją ruchać tak cholernie mocno, że aż czułem, jak mój kutas robi się coraz twardszy.
POŚLUBIONA WŁADCY PRZESTĘPCZEGO ŚWIATA
Po kolejnych nieudanych próbach swatania mama zagroziła, że odetnie mnie od funduszu powierniczego, który zostawił mi ojciec. Trzy dni przed moimi dwudziestymi ósmymi urodzinami poszłam na charytatywną galę,
Zdesperowana i podlana szampanem podeszłam do najbardziej onieśmielającego faceta na całym balu dobroczynnym. Był lodowaty, arogancki i patrzył na mnie tak, jakbym była kawałkiem mięsa. Miałam to gdzieś. Wcisnęłam mu swoją wizytówkę, a ręka drżała mi jak osika.
Nie wziął jej. Zamiast tego ruszył za mną na balkon. „Nie przyszłaś tu w interesach, Talia” — wyszeptał, a jego głos był ciemny, lepki i kuszący. „Przyszłaś po to, żeby ktoś cię wziął”.
Zanim noc dobiegła końca, byłam w jego łóżku. Naga, spełniona i senna. Powiedziałam mu, że chcę za niego wyjść. Powiedział „tak” i zgodził się ożenić ze mną natychmiast. Zasnęłam, nie zdając sobie sprawy, że właśnie oświadczyłam się najpotężniejszemu bankierowi w Nowym Jorku.
Powinnam była uciekać. Nie wiedziałam, że to Alexander Cielo Morgan — najbardziej bezwzględny bankier w Nowym Jorku. Nie wiedziałam, że jedna noc z nim będzie mnie kosztować wolność na zawsze. Ale było już za późno, żeby się wycofać. Utknęłam w małżeństwie z nim. I odkryłam, że utrata stu milionów dolarów z funduszu powierniczego jest o niebo lepsza niż oddanie swojego życia Alexandrowi Cielo.
Po Jednej Nocy z Alfą
Myślałam, że czekam na miłość. Zamiast tego, zostałam zgwałcona przez bestię.
Mój świat miał rozkwitnąć podczas Festiwalu Pełni Księżyca w Moonshade Bay – szampan buzujący w moich żyłach, zarezerwowany pokój hotelowy dla mnie i Jasona, abyśmy wreszcie przekroczyli tę granicę po dwóch latach. Wślizgnęłam się w koronkową bieliznę, zostawiłam drzwi otwarte i położyłam się na łóżku, serce waliło z nerwowego podniecenia.
Ale mężczyzna, który wszedł do mojego łóżka, nie był Jasonem.
W ciemnym pokoju, zanurzona w duszącym, pikantnym zapachu, który sprawiał, że kręciło mi się w głowie, poczułam ręce – pilne, gorące – palące moją skórę. Jego gruby, pulsujący członek przycisnął się do mojej mokrej cipki, a zanim zdążyłam jęknąć, wbił się mocno, brutalnie rozdzierając moją niewinność. Ból palił, moje ściany zaciskały się, gdy drapałam jego żelazne ramiona, tłumiąc szlochy. Mokre, śliskie dźwięki odbijały się echem z każdym brutalnym ruchem, jego ciało nieustępliwe, aż zadrżał, wylewając się gorąco i głęboko we mnie.
"To było niesamowite, Jason," udało mi się powiedzieć.
"Kto do cholery jest Jason?"
Moja krew zamarzła. Światło przecięło jego twarz – Brad Rayne, Alfa Stada Moonshade, wilkołak, nie mój chłopak. Przerażenie dławiło mnie, gdy zdałam sobie sprawę, co zrobiłam.
Uciekłam, ratując swoje życie!
Ale kilka tygodni później, obudziłam się w ciąży z jego dziedzicem!
Mówią, że moje heterochromatyczne oczy oznaczają mnie jako rzadką prawdziwą partnerkę. Ale nie jestem wilkiem. Jestem tylko Elle, nikim z ludzkiej dzielnicy, teraz uwięzioną w świecie Brada.
Zimne spojrzenie Brada przygniata mnie: „Noszisz moje dziecko. Jesteś moja.”
Nie mam innego wyboru, muszę wybrać tę klatkę. Moje ciało również mnie zdradza, pragnąc bestii, która mnie zrujnowała.
OSTRZEŻENIE: Tylko dla dojrzałych czytelników
Adoptowany Grzech
To wszystko, czego kiedykolwiek pragnęłam.....
Aż nagle wszystkie moje marzenia rozsypują się w pył.
Mój „brat” mnie nienawidzi.
Nie jest już tym samym chłopakiem, który wyjechał z naszego domu w drogę ku wielkości. Nie chce mieć ze mną nic wspólnego i traktuje mnie gorzej niż swojego wroga.
Aż widzę go z jakąś dziewczyną.
I nagle nie wygląda już jak mój brat.
Wygląda jak seksowny sportowiec, nad którym ślini się każda dziewczyna na kampusie.
To złe.
Nie powinnam patrzeć na niego w ten sposób.
A on nie powinien dotykać mnie tak, jakby był gotów mnie pożreć.
To mój brat.
A może jednak nie?
Granice się zacierają, a grunt drży mi pod stopami od pożądania i grzechu.
Sekrety są wyszeptywane nad rozpaloną skórą, zakazane pocałunki kradzione w ciemnych kątach.
Ale to wciąż za mało.
Potrzebuję więcej.
Zakochana w bracie mojego chłopaka z marynarki
"Co jest ze mną nie tak?
Dlaczego jego obecność sprawia, że czuję się jakby moja skóra była zbyt ciasna, jakbym nosiła sweter o dwa rozmiary za mały?
To tylko nowość, mówię sobie stanowczo.
To tylko nieznajomość kogoś nowego w przestrzeni, która zawsze była bezpieczna.
Przyzwyczaję się.
Muszę.
To brat mojego chłopaka.
To rodzina Tylera.
Nie pozwolę, żeby jedno zimne spojrzenie to zniszczyło.
**
Jako baletnica, moje życie wygląda idealnie—stypendium, główna rola, słodki chłopak Tyler. Aż do momentu, gdy Tyler pokazuje swoje prawdziwe oblicze, a jego starszy brat, Asher, wraca do domu.
Asher to weteran Marynarki z bliznami po bitwach i zerową cierpliwością. Nazywa mnie "księżniczką" jakby to była obelga. Nie mogę go znieść.
Kiedy kontuzja kostki zmusza mnie do rekonwalescencji w domku nad jeziorem rodziny Tylera, utknęłam z obydwoma braćmi. Co zaczyna się jako wzajemna nienawiść, powoli przeradza się w coś zakazanego.
Zakochuję się w bracie mojego chłopaka.
**
Nienawidzę dziewczyn takich jak ona.
Rozpieszczonych.
Delikatnych.
A jednak—
Jednak.
Obraz jej stojącej w drzwiach, ściskającej sweter mocniej wokół wąskich ramion, próbującej uśmiechać się przez niezręczność, nie opuszcza mnie.
Ani wspomnienie Tylera. Zostawiającego ją tutaj bez chwili zastanowienia.
Nie powinno mnie to obchodzić.
Nie obchodzi mnie to.
To nie mój problem, że Tyler jest idiotą.
To nie moja sprawa, jeśli jakaś rozpieszczona mała księżniczka musi wracać do domu po ciemku.
Nie jestem tu, żeby kogokolwiek ratować.
Szczególnie nie jej.
Szczególnie nie kogoś takiego jak ona.
Ona nie jest moim problemem.
I do diabła, upewnię się, że nigdy nim nie będzie.
Ale kiedy moje oczy padły na jej usta, chciałem, żeby była moja.
Swatka dla dzieci
Sześć lat później wracam jako znana projektantka, żądna zemsty. Charles, zaślepiony kłamstwami mojej przyrodniej siostry, widzi we mnie wroga. Gdy prawda w końcu wychodzi na jaw, błaga o drugą szansę – ale odtrącam go z zimnym sercem.
Nie wiedziałam, że moje troje dzieci stanie się jego tajną bronią w zdobywaniu mojego serca...
Ludzka Małżonka Alfy
Jestem Salara, gospodynią domową, która od pięciu lat cierpi na psychiczne znęcanie się ze strony męża Henry'ego. Prawie go opuściłam cztery lata temu, ale wtedy dowiedziałam się, że jestem w ciąży i poczułam się uwięziona w małżeństwie, w którym jestem nieszczęśliwa.
Dziś wieczorem przygotowywałam kolację dla partnera biznesowego Henry'ego, Derricka.
Jest co najmniej pół stopy wyższy od Henry'ego, a jego ciemne rysy są dla mnie bardziej pociągające niż jaśniejsze Henry'ego. Jego czarne włosy są krótko przycięte na dole, a na górze układają się w najbardziej kuszące loki.
A jego oczy... nigdy nie widziałam takiego odcienia zieleni w czyichkolwiek oczach. Gubię się w ich głębi, gdy patrzy na mnie łapczywie. Jego dobrze zdefiniowana klatka piersiowa idealnie rozciąga czarną koszulkę na jego muskularnym ciele, sprawiając, że ślinka mi cieknie, gdy na niego patrzę.
„Derrick-” Henry przerywa nasze milczące ocenianie, z dezaprobatą w głosie. „To jest moja żona Sa-” Warknięcie wydobywa się z piersi Derricka, przerywając Henry'emu, gdy przedstawia mnie naszemu gościowi.
Patrzę z żywym zainteresowaniem, jak jego twarz zaczyna się wykrzywiać, jego usta i nos łączą się, aż na ich miejscu pojawia się pysk, z dużymi kłami wystającymi z jego warg, gdy warczy na Henry'ego. Przerażenie maluje się na twarzy Henry'ego, gdy patrzy na Derricka, próbując zrozumieć, co się dzieje.
„Partnerka,” warczy Derrick na Henry'ego, robiąc krok w jego stronę, co powoduje, że Henry cofa się ze strachu.
Miłość mojego oprawcy
Teraz, kiedy ogłosił, że jestem jego, otwiera mi oczy na mrok we mnie, zamieniając wszystko, co kiedykolwiek znałam, w przeszłość i pomagając mi zaakceptować moją nową rolę w jego życiu. A to z kolei odblokowuje we mnie coś, co zmieni wszystko. Gdy na powierzchnię wyjdzie moja prawdziwa ja, czy będzie w stanie poradzić sobie z następstwami swoich wyborów?
Przypadkowe Spotkanie z Magnatem
Cztery lata temu rodzina Baileyów stanęła w obliczu druzgocącego kryzysu finansowego.
Gdy bankructwo wydawało się nieuniknione, pojawił się tajemniczy dobroczyńca, oferując ratunek pod jednym warunkiem: małżeństwo na kontrakt.
Krążyły plotki o tym zagadkowym mężczyźnie — szeptano, że jest ohydnie brzydki i zbyt zawstydzony, by pokazać swoją twarz, być może skrywający mroczne, skrzywione obsesje.
Bez wahania Baileyowie poświęcili mnie, aby chronić swoją cenną biologiczną córkę, zmuszając mnie do zajęcia jej miejsca jako pionka w tej zimnej, wyrachowanej umowie.
Na szczęście, przez te cztery lata tajemniczy mąż nigdy nie zażądał spotkania twarzą w twarz.
Teraz, w ostatnim roku naszej umowy, mąż, którego nigdy nie spotkałam, żąda, abyśmy się spotkali osobiście.
Jednak katastrofa uderzyła noc przed moim powrotem — pijana i zdezorientowana, weszłam do złego pokoju hotelowego i skończyłam w łóżku z legendarnym potentatem finansowym, Casparem Thorntonem.
Co ja teraz, do diabła, mam zrobić?
Mój Fałszywy Chłopak Jest Szkolnym Bad Boyem
To, co miało być prostą umową, szybko przeradza się w największy skandal na kampusie. Ukradkowe spojrzenia zamieniają się w przeciągające się dotknięcia, a udawane pocałunki zaczynają brzmieć niebezpiecznie prawdziwie. Ale Raisa nie zna prawdy — Ryder nigdy nie zgodził się jej pomóc z dobroci serca. Zgodził się, bo od lat potajemnie jest w niej zakochany… a teraz, kiedy wreszcie jest jego, choćby tylko na niby, nie ma najmniejszego zamiaru jej wypuścić.
Gdy prawda w końcu wychodzi na jaw, wszystko, co wspólnie zbudowali, zaczyna pękać. Czy Raisa ucieknie przed chłopakiem, którego wszyscy się boją, czy zrozumie, że za jego niebezpieczną reputacją kryje się jedyna osoba, która kiedykolwiek naprawdę ją kochała?












