
Zakochana w Ukrytym Magnacie po Zdradzie
Ellis Carter · Zakończone · 322.6k słów
Wstęp
Powinnam go nienawidzić—jego ojciec był głównym podejrzanym w sprawie śmierci moich rodziców, a jednak jego dotyk sprawiał, że drżałam. "Nienawidzę cię…" zacisnęłam zęby, ale mój głos był słaby.
Uśmiechnął się złośliwie, jego uchwyt się zacieśnił, "A jednak twoje ciało reaguje na mnie." Jego palce wślizgnęły się głębiej, "Tak mokra, a nadal mówisz, że mnie nie chcesz?"
"Ah… Blake…" wygięłam plecy, moja świadomość się kruszyła.
Zachichotał cicho, "Grzeczna dziewczynka."
Emma straciła oboje rodziców, gdy miała piętnaście lat. Po dziesięciu latach od adopcji przez rodzinę Reynoldsów, została zdradzona przez swojego chłopaka Gavina, z którym była w związku przez pięć lat. Potem los doprowadził ją do emocjonalnego uwikłania z Blakiem z firmy partnerskiej, ale również zasugerował, że wypadek samochodowy, który spowodował śmierć jej rodziców, mógł mieć związek z ojcem Blake'a...
Mężczyzna, który leczył jej rany, mógł być synem człowieka, który zniszczył jej życie. Grzmoty rozbrzmiały, gdy klucz Blake'a obrócił się w zamku: "Emma?" Stojąc przed dowodami, jej serce było rozdarte. Kiedy miłość i zemsta się zderzyły, co wybierze?
Rozdział 1
Punkt widzenia Emmy
Praktycznie unosiłam się, wchodząc do Eternal Moments, moje serce biło z ekscytacji. Dzisiaj był ten dzień – po dziesięciu latach znajomości z Gavinem Reynoldsem i pięciu latach jako jego dziewczyna, w końcu miałam wybrać suknię, która przemieni mnie w jego żonę.
-
Pani Garcia, witamy! - Konsultantka ślubna, Audrey, przywitała mnie z wyuczonym ciepłem. - Jest pani naszą pierwszą dzisiejszą klientką. Czy chciałaby pani szampana, podczas gdy czekamy na pana Reynoldsa?
-
Tylko wodę, dziękuję. - Sprawdziłam telefon jeszcze raz. Brak wiadomości od Gavina. - Powinien być tutaj za chwilę.
Audrey zaprowadziła mnie do wygodnej strefy siedzącej. Czekając, moje myśli wróciły do dziesięciu lat wstecz. Miałam piętnaście lat, kiedy moi rodzice zginęli w wypadku samochodowym. Byli w drodze na spotkanie z potencjalnym partnerem biznesowym.
Eleanor Reynolds, poruszona moją sytuacją, zaproponowała, że zostanie moją sponsorką. Zorganizowała, żebym mogła ukończyć szkołę w Brookline Academy i założyła fundusz powierniczy na moje studia. - Żadne dziecko nie powinno mieć skradzionej przyszłości - powiedziała po prostu.
Gavin miał wtedy osiemnaście lat, już przygotowywany do przejęcia rodzinnego interesu. Od początku wykazywał szczególne zainteresowanie mną. Regularnie sprawdzał, czy wszystko u mnie w porządku, przynosił mi książki, o których wspominałam, że chciałabym przeczytać, i upewniał się, że mam wszystko, czego potrzebuję. Zawsze był dla mnie taki miły.
- Pani Garcia? - Głos Audrey przywołał mnie do teraźniejszości. - Więcej wody?
Mrugnęłam, odpędzając wspomnienia. - Tak, poproszę.
Starałam się uspokoić nerwy, skupiając się na chwili obecnej. Po dziesięciu latach obecności Gavina w moim życiu i pięciu latach randkowania, w końcu mieliśmy się pobrać. Myśl ta wciąż wydawała się nierealna.
Minęło piętnaście minut. Potem trzydzieści. Zadzwoniłam do Gavina, moje wnętrzności skręcały się, gdy dwukrotnie poszła na pocztę głosową, zanim w końcu odebrał.
- Spotkanie zarządu - powiedział, głos miał napięty. - Już jadę.
Audrey podeszła z sympatycznym uśmiechem. - Mężczyźni Reynoldsów i ich harmonogramy. Podczas gdy czekamy, może obejrzymy kolekcję, którą przygotowałam?
Kiedy Gavin w końcu przyjechał, poczułam to znajome drżenie. Wyglądał nienagannie w swoim szarym garniturze, choć jego wyraz twarzy wydawał się napięty.
Kiedy pochylił się, by pocałować mnie w policzek – szybki, zdawkowy gest – zauważyłam długie, blond włosy na jego ramieniu. Bez zastanowienia strzepnęłam je, moje palce zawahały się na chwilę. Gavin tego nie zauważył.
- Przepraszam za spóźnienie. Kryzys w biurze. - Jego telefon zabrzęczał, a jego uwaga natychmiast się przeniosła w dół.
Audrey zaprezentowała pięć sukni, które wybrała na podstawie naszej początkowej konsultacji. Każda z nich reprezentowała inną wizję naszej wspólnej przyszłości.
- Co myślisz o tej? - zapytałam, wskazując na tradycyjną suknię balową z francuskiej koronki.
Spojrzał na chwilę znad telefonu. - Ładna.
Telefon znowu zawibrował. Choć odwrócił go tak, że nie mogłam zobaczyć, zauważyłam podgląd powiadomienia – "S❤️" i słowa, których nie mogłam odczytać. Coś zimnego osiadło mi w żołądku, ale odepchnęłam to na bok.
- A co z tym A-liniowym projektem? - zapytałam, starając się, by mój głos brzmiał radośnie.
„Też ładnie.” Jego zmarszczone czoło pogłębiło się na widok otrzymanej wiadomości.
Wskazałam prostą, elegancką sukienkę z dekoltem w serce. „Uwielbiam tę. Idealna na naszą ceremonię na plaży, prawda?”
Gavin nagle się ożywił i spojrzał w górę. „Nie za dopasowana. Coś prostego, jak ta ostatnio, byłoby lepsze.”
W butiku zapadła cisza. „Ostatnio? Nigdy wcześniej nie kupowaliśmy sukien ślubnych.”
Na jego twarzy pojawił się błysk paniki, wyraz, którego nigdy nie widziałam u zawsze opanowanego Gavina. „Miałem na myśli takie style, jakie zwykle nosisz. Na wydarzenia.”
Jedwabna sukienka była jak druga skóra, gdy Audrey pomogła mi ją założyć w przymierzalni. Włożyłam do gorsetu niebieską chusteczkę mojej mamy — jej ostatni prezent dla mnie przed wypadkiem — i poczułam słodko-gorzki ból. Powinni byli być tutaj dzisiaj.
„Wyglądasz oszałamiająco,” szepnęła Audrey. „Gotowa, żeby pokazać się narzeczonemu?”
Wyszłam, mając nadzieję, że widok mnie w tej sukni rozpali na nowo to, co ostatnio między nami gasło.
Poczekalnia była pusta.
„Pan Reynolds otrzymał pilny telefon,” wyjaśniła sprzedawczyni, odwracając wzrok. „Powiedział, żeby przekazać, że to nie mogło czekać.”
Stojąc sama w białym jedwabiu i tiulu, czułam się boleśnie wyeksponowana. Zadzwoniłam do niego, a sukienka szeleściła wokół mnie jak ostrzegawcze szepty.
„Emma,” odpowiedział rozproszony. „Nagły wypadek z dostawcą z RPA. Wyślesz zdjęcia?”
Mój głos pozostał spokojny. „Oczywiście. Praca najważniejsza.”
W przymierzalni Audrey zapytała nieśmiało: „Wolałaby pani przełożyć, pani Garcia?”
„Nie.” Wyprostowałam ramiona. „Kontynuujmy. Chciałabym przymierzyć inne modele.”
Robiłam wszystko mechanicznie, przymierzając każdą suknię, podczas gdy Audrey robiła zdjęcia. Wybrałam pierwszą sukienkę — naprawdę była idealna — i wpłaciłam zaliczkę, cały czas utrzymując złożony uśmiech.
„Pan Reynolds będzie żałował, że to przegapił,” powiedziała Audrey, gdy przygotowywałam się do wyjścia. „Jest pani piękną panną młodą.”
„Dziękuję za wszystko dzisiaj.” Zabrałam torebkę, a wcześniejsza ekscytacja ustąpiła miejsca pustemu uczuciu, którego nie mogłam się pozbyć.
Na zewnątrz zaczęło padać. Pośpieszyłam do samochodu, kurczowo trzymając portfolio ze zdjęciami sukien ślubnych, które widziałam tylko ja. Droga do domu wydawała się dłuższa niż zwykle, każde światło na skrzyżowaniu dawało mi więcej czasu na odtwarzanie w myślach nagłego wyjścia Gavina.
Wieczorem siedziałam zwinięta na kanapie z kieliszkiem wina, przeglądając zdjęcia, które zrobiłam dla Gavina. Wysłałam je kilka godzin temu. Nie odpowiedział. Czy w ogóle je zobaczy?
Telefon zabrzmiał sygnałem wiadomości od nieznanego numeru. Bez tekstu, tylko załącznik z obrazem. Zdezorientowana, otworzyłam go.
Zdjęcie załadowało się z perfekcyjną klarownością: Gavin przed Boston General Hospital, delikatnie wspierający Sophię White, ciężarną wdowę po swoim bracie, do swojego Mercedesa. Znacznik czasu wskazywał 19:15 — ledwie trzydzieści minut temu. Na jego twarzy widniał wyraz, którego nie widziałam od lat — szczera troska, czułość, uwaga.
Ostatnie Rozdziały
#334 Rozdział 334 Doskonała Łaska
Ostatnia Aktualizacja: 11/17/2025#333 Rozdział 333 Pielęgnacja teraz
Ostatnia Aktualizacja: 11/17/2025#332 Rozdział 332 Powrót do domu
Ostatnia Aktualizacja: 11/17/2025#331 Rozdział 331 Wreszcie dobiega końca
Ostatnia Aktualizacja: 11/17/2025#330 Rozdział 330 Tajny sygnał
Ostatnia Aktualizacja: 11/17/2025#329 Rozdział 329 Zakopane sekrety
Ostatnia Aktualizacja: 11/17/2025#328 Rozdział 328 Ukryj kontrabandę
Ostatnia Aktualizacja: 11/17/2025#327 Rozdział 327 Konfrontacja przy grobie
Ostatnia Aktualizacja: 11/17/2025#326 Rozdział 326 Co się dzieje, pojawia się
Ostatnia Aktualizacja: 11/17/2025#325 Rozdział 325 Sojusznicy
Ostatnia Aktualizacja: 11/17/2025
Może Ci się spodobać 😍
Uderzyłam mojego narzeczonego—poślubiłam jego miliardowego wroga
Technicznie rzecz biorąc, Rhys Granger był teraz moim narzeczonym – miliarder, zabójczo przystojny, chodzący mokry sen Wall Street. Moi rodzice wepchnęli mnie w to zaręczyny po tym, jak Catherine zniknęła, i szczerze mówiąc? Nie miałam nic przeciwko. Podkochiwałam się w Rhysie od lat. To była moja szansa, prawda? Moja kolej, by być wybraną?
Błędnie.
Pewnej nocy uderzył mnie. Przez kubek. Głupi, wyszczerbiony, brzydki kubek, który moja siostra dała mu lata temu. Wtedy mnie olśniło – on mnie nie kochał. Nawet mnie nie widział. Byłam tylko ciepłym ciałem zastępującym kobietę, którą naprawdę chciał. I najwyraźniej nie byłam warta nawet tyle, co podrasowana filiżanka do kawy.
Więc uderzyłam go z powrotem, rzuciłam go i przygotowałam się na katastrofę – moich rodziców tracących rozum, Rhysa rzucającego miliarderską furię, jego przerażającą rodzinę knującą moją przedwczesną śmierć.
Oczywiście, potrzebowałam alkoholu. Dużo alkoholu.
I wtedy pojawił się on.
Wysoki, niebezpieczny, niesprawiedliwie przystojny. Taki mężczyzna, który sprawia, że chcesz grzeszyć tylko przez jego istnienie. Spotkałam go tylko raz wcześniej, a tej nocy akurat był w tym samym barze co ja, pijana i pełna litości dla siebie. Więc zrobiłam jedyną logiczną rzecz: zaciągnęłam go do pokoju hotelowego i zerwałam z niego ubrania.
To było lekkomyślne. To było głupie. To było zupełnie nierozsądne.
Ale było też: Najlepszy. Seks. W. Moim. Życiu.
I, jak się okazało, najlepsza decyzja, jaką kiedykolwiek podjęłam.
Bo mój jednonocny romans nie był po prostu jakimś przypadkowym facetem. Był bogatszy od Rhysa, potężniejszy od całej mojej rodziny i zdecydowanie bardziej niebezpieczny, niż powinnam się bawić.
I teraz, nie zamierza mnie puścić.
Po Romansie: W Ramionach Miliardera
W moje urodziny zabrał ją na wakacje. Na naszą rocznicę przyprowadził ją do naszego domu i kochał się z nią w naszym łóżku...
Zrozpaczona, podstępem zmusiłam go do podpisania papierów rozwodowych.
George pozostał obojętny, przekonany, że nigdy go nie opuszczę.
Jego oszustwa trwały aż do dnia, kiedy rozwód został sfinalizowany. Rzuciłam mu papiery w twarz: "George Capulet, od tej chwili wynoś się z mojego życia!"
Dopiero wtedy panika zalała jego oczy, gdy błagał mnie, żebym została.
Kiedy jego telefony zalały mój telefon później tej nocy, to nie ja odebrałam, ale mój nowy chłopak Julian.
"Nie wiesz," zaśmiał się Julian do słuchawki, "że porządny były chłopak powinien być cichy jak grób?"
George zgrzytał zębami: "Daj mi ją do telefonu!"
"Obawiam się, że to niemożliwe."
Julian delikatnie pocałował moje śpiące ciało wtulone w niego. "Jest wykończona. Właśnie zasnęła."
Accardi
Jej kolana się ugięły i gdyby nie jego uchwyt na jej biodrze, upadłaby. Wsunął swoje kolano między jej uda jako dodatkowe wsparcie, na wypadek gdyby potrzebował rąk gdzie indziej.
"Czego chcesz?" zapytała.
Jego usta musnęły jej szyję, a ona jęknęła, gdy przyjemność, którą przyniosły jego usta, rozlała się między jej nogami.
"Twojego imienia," wyszeptał. "Twojego prawdziwego imienia."
"Dlaczego to takie ważne?" zapytała, po raz pierwszy ujawniając, że jego przypuszczenie było trafne.
Zaśmiał się cicho przy jej obojczyku. "Żebym wiedział, jakie imię wykrzyczeć, gdy znów w ciebie wejdę."
Genevieve przegrywa zakład, na którego spłatę nie może sobie pozwolić. W ramach kompromisu zgadza się przekonać dowolnego mężczyznę, którego wybierze jej przeciwnik, aby poszedł z nią do domu tej nocy. Nie zdaje sobie sprawy, że mężczyzna, którego wskaże przyjaciółka jej siostry, siedzący samotnie przy barze, nie zadowoli się tylko jedną nocą z nią. Nie, Matteo Accardi, Don jednej z największych gangów w Nowym Jorku, nie robi jednonocnych przygód. Nie z nią.
Moja Oznaczona Luna
„Tak.”
Wypuszcza powietrze, podnosi rękę i ponownie uderza mnie w nagi tyłek... mocniej niż wcześniej. Dyszę pod wpływem uderzenia. Boli, ale jest to takie gorące i seksowne.
„Zrobisz to ponownie?”
„Nie.”
„Nie, co?”
„Nie, Panie.”
„Dobra dziewczynka,” przybliża swoje usta, by pocałować moje pośladki, jednocześnie delikatnie je głaszcząc.
„Teraz cię przelecę,” sadza mnie na swoich kolanach w pozycji okrakiem. Nasze spojrzenia się krzyżują. Jego długie palce znajdują drogę do mojego wejścia i wślizgują się do środka.
„Jesteś mokra dla mnie, maleńka,” mówi z zadowoleniem. Rusza palcami w tę i z powrotem, sprawiając, że jęczę z rozkoszy.
„Hmm,” Ale nagle, jego palce znikają. Krzyczę, gdy moje ciało tęskni za jego dotykiem. Zmienia naszą pozycję w sekundę, tak że jestem pod nim. Oddycham płytko, a moje zmysły są rozproszone, oczekując jego twardości we mnie. Uczucie jest niesamowite.
„Proszę,” błagam. Chcę go. Potrzebuję tego tak bardzo.
„Więc jak chcesz dojść, maleńka?” szepcze.
O, bogini!
Życie Apphii jest ciężkie, od złego traktowania przez członków jej stada, po brutalne odrzucenie przez jej partnera. Jest sama. Pobita w surową noc, spotyka swojego drugiego szansowego partnera, potężnego, niebezpiecznego Lykańskiego Alfę, i cóż, czeka ją jazda życia. Jednak wszystko się komplikuje, gdy odkrywa, że nie jest zwykłym wilkiem. Dręczona zagrożeniem dla swojego życia, Apphia nie ma wyboru, musi stawić czoła swoim lękom. Czy Apphia będzie w stanie pokonać zło, które zagraża jej życiu i w końcu będzie szczęśliwa ze swoim partnerem? Śledź, aby dowiedzieć się więcej.
Ostrzeżenie: Treści dla dorosłych
Zabawa z Ogniem
„Wkrótce sobie porozmawiamy, dobrze?” Nie mogłam mówić, tylko wpatrywałam się w niego szeroko otwartymi oczami, podczas gdy moje serce biło jak oszalałe. Mogłam tylko mieć nadzieję, że to nie mnie szukał.
Althaia spotyka niebezpiecznego szefa mafii, Damiana, który zostaje zauroczony jej dużymi, niewinnymi zielonymi oczami i nie może przestać o niej myśleć. Althaia była ukrywana przed tym niebezpiecznym diabłem. Jednak los przyprowadził go do niej. Tym razem nie pozwoli jej już odejść.
Zacznij Od Nowa
© 2020-2021 Val Sims. Wszelkie prawa zastrzeżone. Żadna część tej powieści nie może być reprodukowana, dystrybuowana ani transmitowana w jakiejkolwiek formie ani za pomocą jakichkolwiek środków, w tym fotokopii, nagrywania lub innych metod elektronicznych czy mechanicznych, bez uprzedniej pisemnej zgody autora i wydawców.
Zakazane pragnienie króla Lykanów
Te słowa spłynęły okrutnie z ust mojego przeznaczonego-MOJEGO PARTNERA.
Odebrał mi niewinność, odrzucił mnie, dźgnął, a potem kazał zabić w naszą noc poślubną. Straciłam swoją wilczycę, pozostawiona w okrutnym świecie, by znosić ból sama...
Ale tej nocy moje życie przybrało inny obrót - obrót, który wciągnął mnie do najgorszego piekła możliwego.
Jednego momentu byłam dziedziczką mojego stada, a następnego - niewolnicą bezwzględnego Króla Lykanów, który był na skraju obłędu...
Zimny.
Śmiertelny.
Bez litości.
Jego obecność była samym piekłem.
Jego imię szeptem terroru.
Przyrzekł, że jestem jego, pożądana przez jego bestię; by zaspokoić, nawet jeśli miałoby to mnie złamać
Teraz, uwięziona w jego dominującym świecie, muszę przetrwać mroczne uściski Króla, który miał mnie owiniętą wokół palca.
Jednak w tej mrocznej rzeczywistości kryje się pierwotny los...
Gdy Kontrakty Zamieniają się w Zakazane Pocałunki
*
Kiedy Amelia Thompson podpisała ten kontrakt małżeński, nie wiedziała, że jej mąż był tajnym agentem FBI.
Ethan Black podszedł do niej, aby zbadać Viktor Group—skorumpowaną korporację, w której pracowała jej zmarła matka. Dla niego Amelia była tylko kolejnym tropem, możliwie córką spiskowca, którego miał zniszczyć.
Ale trzy miesiące małżeństwa zmieniły wszystko. Jej ciepło i zaciekła niezależność rozmontowały każdą obronę wokół jego serca—aż do dnia, kiedy zniknęła.
Trzy lata później wraca z ich dzieckiem, szukając prawdy o śmierci swojej matki. I nie jest już tylko agentem FBI, ale człowiekiem desperacko pragnącym ją odzyskać.
Kontrakt małżeński. Dziedzictwo zmieniające życie. Zdrada łamiąca serce.
Czy tym razem miłość przetrwa największe oszustwo?
Kontraktowa Żona Prezesa
Po Jednej Nocy z Alfą
Myślałam, że czekam na miłość. Zamiast tego, zostałam zgwałcona przez bestię.
Mój świat miał rozkwitnąć podczas Festiwalu Pełni Księżyca w Moonshade Bay – szampan buzujący w moich żyłach, zarezerwowany pokój hotelowy dla mnie i Jasona, abyśmy wreszcie przekroczyli tę granicę po dwóch latach. Wślizgnęłam się w koronkową bieliznę, zostawiłam drzwi otwarte i położyłam się na łóżku, serce waliło z nerwowego podniecenia.
Ale mężczyzna, który wszedł do mojego łóżka, nie był Jasonem.
W ciemnym pokoju, zanurzona w duszącym, pikantnym zapachu, który sprawiał, że kręciło mi się w głowie, poczułam ręce – pilne, gorące – palące moją skórę. Jego gruby, pulsujący członek przycisnął się do mojej mokrej cipki, a zanim zdążyłam jęknąć, wbił się mocno, brutalnie rozdzierając moją niewinność. Ból palił, moje ściany zaciskały się, gdy drapałam jego żelazne ramiona, tłumiąc szlochy. Mokre, śliskie dźwięki odbijały się echem z każdym brutalnym ruchem, jego ciało nieustępliwe, aż zadrżał, wylewając się gorąco i głęboko we mnie.
"To było niesamowite, Jason," udało mi się powiedzieć.
"Kto do cholery jest Jason?"
Moja krew zamarzła. Światło przecięło jego twarz – Brad Rayne, Alfa Stada Moonshade, wilkołak, nie mój chłopak. Przerażenie dławiło mnie, gdy zdałam sobie sprawę, co zrobiłam.
Uciekłam, ratując swoje życie!
Ale kilka tygodni później, obudziłam się w ciąży z jego dziedzicem!
Mówią, że moje heterochromatyczne oczy oznaczają mnie jako rzadką prawdziwą partnerkę. Ale nie jestem wilkiem. Jestem tylko Elle, nikim z ludzkiej dzielnicy, teraz uwięzioną w świecie Brada.
Zimne spojrzenie Brada przygniata mnie: „Noszisz moje dziecko. Jesteś moja.”
Nie mam innego wyboru, muszę wybrać tę klatkę. Moje ciało również mnie zdradza, pragnąc bestii, która mnie zrujnowała.
OSTRZEŻENIE: Tylko dla dojrzałych czytelników
Narzeczona Wojennego Boga Alpha
Jednak Aleksander jasno określił swoją decyzję przed całym światem: „Evelyn jest jedyną kobietą, którą kiedykolwiek poślubię.”
Od Przyjaciela Do Narzeczonego
Savannah Hart myślała, że przestała kochać Deana Archera – dopóki jej siostra, Chloe, nie ogłosiła, że wychodzi za niego. Za tego samego mężczyznę, którego Savannah nigdy nie przestała kochać. Mężczyznę, który złamał jej serce… i teraz należy do jej siostry.
Tydzień weselny w New Hope. Jeden dwór pełen gości. I bardzo zgorzkniała druhna.
Aby to przetrwać, Savannah przyprowadza na wesele swojego przystojnego, schludnego najlepszego przyjaciela, Romana Blackwooda. Jedynego mężczyznę, który zawsze ją wspierał. On jest jej coś winien, a udawanie jej narzeczonego? Żaden problem.
Dopóki fałszywe pocałunki nie zaczynają wydawać się prawdziwe.
Teraz Savannah jest rozdarta między kontynuowaniem udawania… a ryzykowaniem wszystkiego dla jedynego mężczyzny, w którym nigdy nie miała się zakochać.












