
Zapomniana Księżniczka i Jej Beta Towarzysze
Ylyanah · W trakcie · 126.3k słów
Wstęp
Niestety, jednak się zgubiła i znalazła Lucy. Od tego pierwszego dnia, Lucy zabiera lub dostaje to, co należy do Dallas. Jej ulubioną lalkę, ostatni prezent od matki. Sukienkę na Bal Szkarłatny, którą kupiła za własne zarobione pieniądze. Naszyjnik matki, rodzinne dziedzictwo.
Dallas znosiła to wszystko, ponieważ wszyscy przypominali jej, że Lucy nie ma nikogo i niczego.
Dallas przysięga zemstę w dniu, w którym znajdzie swojego Partnera w łóżku z Lucy.
Stado z Doliny Cieni pożałuje, że odsunęło Dallas na rzecz Lucy.
Rozdział 1
Nawet zanim całkowicie się obudzę, wiem, że to będzie dzień z piekła rodem, a takich miałam już w życiu wystarczająco.
Jeśli jeszcze jedna rzecz w moim życiu pójdzie nie tak, to wychodzę stąd i nigdy więcej nie postawię stopy na tym terytorium.
„Czy więź się utworzyła?” pytam Charna, moją Lykaniczkę, jeśli tak, to może poprawi mi to dzień, przynajmniej mam taką nadzieję.
„Tak, utworzyła się.” odpowiada, ale jej ton głosu mówi mi, że coś jest nie tak.
Tydzień temu skończyłam osiemnaście lat i znalazłam połączenie z przyszłym Alfą, Nico, jednym z ludzi z mojej listy, którzy ranili mnie raz za razem.
Nie, nigdy mnie nie uderzył, ani nikt inny.
Dobra, może muszę coś wyjaśnić, żebyś zrozumiał, o czym mówię.
W moje szóste urodziny byłam nad jeziorem z moim Ojcem, który jest Betą naszej Paki, oraz rodziną Alfy i Gamy. Znudziły mnie gry, w które grali, więc poszłam do lasu, większość naszego terytorium to las.
Wiedziałam, żeby uważać na oznaczenia, które mówią nam, gdzie są nasze granice, i zbierałam dzikie kwiaty, spacerując. Cichy skowyt przyciągnął moją uwagę i jako ciekawska mała Beta, poszłam szukać źródła dźwięku.
Gdybym tylko wiedziała, że pewnego dnia znienawidzę moje szóste urodziny, może poszłabym w przeciwnym kierunku.
Znalazłam dziewczynkę w lesie, później okazało się, że była tylko trochę starsza ode mnie, i zaprowadziłam ją do naszego Alfy.
Miała na imię Lucy, ale nie potrafiła nam powiedzieć, jak się tu znalazła ani skąd pochodzi. Wiedziała tylko, że jej urodziny były kilka dni temu lub będą za kilka dni i to był pierwszy raz, kiedy dostała coś, co należało do mnie.
„Masz tyle lalek, dlaczego nie dasz jednej Lucy?” zapytał mój Ojciec, a ja, myśląc o tym, którą lalkę jej podarować, skinęłam głową.
Ojciec chwycił moją ulubioną lalkę z koca piknikowego, a kiedy zaprotestowałam, już ją dał Lucy.
Próbowałam wytłumaczyć Ojcu, że nie chcę rozstawać się z tą konkretną lalką, ale on tylko powiedział, że jestem samolubna, i posadził Lucy obok siebie na kocu.
Lucy mieszkała na pierwszym piętrze z Omegami przez około tydzień, kiedy Ojciec przeniósł ją na nasze piętro. Powiedział, że Lucy nie lubi mieszkać z Omegami i poprosiła go, czy może zamieszkać z nami.
Teraz wątpię, że użyła wtedy słowa „nami”, ale nie byłam tam, kiedy pytała, więc nie mogę być pewna.
Każde moje urodziny były przyćmione przez Lucy, mój Ojciec zawsze mówił, że nie ma rodziców, którzy zorganizowaliby jej przyjęcie, więc mogłam po prostu podzielić się swoim przyjęciem z Lucy.
To powtarzało się raz za razem, nie tylko z powodu mojego ojca, ale także przez rodzinę Alfa i Gamma. Nico był najgorszy i zawsze przypominał mi, że Lucy jest o wiele ładniejsza ode mnie, przynajmniej w jego oczach.
Teraz może rozumiesz, dlaczego Nico jest na mojej czarnej liście.
Trenuję codziennie, muszę, bo jestem przyszłą Betą. No cóż, byłam przyszłą Betą, a teraz będę przyszłą Luną.
Nico był tak samo zaskoczony jak ja, ale chciał nawiązać ze mną więź. W końcu Bogini ustanowiła to połączenie i musieliśmy szanować jej decyzję.
Lucy nie była z tego zadowolona, próbowała zdobyć uwagę Nico przez prawie rok i poniosła sromotną porażkę. Nawet posunęła się do tego, żeby dać mi do zrozumienia, że nigdy nie zaakceptuje mnie jako Luny, a ja po prostu śmiałam się jej w twarz.
Bycie Towarzyszką Nico uczyni mnie Luną i Lucy nic na to nie poradzi, nawet jeśli będzie próbować.
Przeszłam przez swoją poranną rutynę i teraz płuczę naczynia, których użyłam do śniadania. Rzadko jem śniadanie w głównej jadalni, bo zazwyczaj w tym czasie trenuję.
Widzę, że drzwi do sypialni mojego ojca są szeroko otwarte, co oznacza, że jest już na dole, prawdopodobnie na porannym spotkaniu z resztą naszej kadry.
„Dlaczego jesteś taka cicha?” pytam Charna, to powinien być radosny dzień dla nas obu.
Nie odpowiada mi, ale w chwili, gdy opuszczam piętro Beta, zaczyna krążyć w mojej głowie i zmusza mnie do wejścia na piętro Alfa. Wchodzę na piętro używając kodu, który dostałam po ukończeniu szesnastu lat i spotykam się z całkowitą ciszą.
Wygląda na to, że miałam rację co do porannego spotkania i Nico wykorzystuje je, żeby dłużej pospać, jak zawsze, gdy jego rodzice są zajęci lub nieobecni.
Nie umawiałam się z Nico, mimo że wiedzieliśmy, że dzisiaj prawdopodobnie będzie dzień, w którym nasza więź Towarzyszy zostanie dopełniona. Charna nie rozumie, dlaczego nie zrobiliśmy żadnych planów, a prawdę mówiąc, ja też nie.
Moje kroki zwalniają, gdy stoję przed drzwiami sypialni Nico i cieszę się, że nasza więź nie powstała wcześniej. Gdyby tak było i zaakceptowalibyśmy się jako Towarzysze, teraz cierpiałabym niewyobrażalny ból.
Bo Drań pieprzy inną kobietę, dźwięki dochodzące z jego pokoju nie pozostawiają żadnych wątpliwości i nie jestem pewna, co teraz zrobić.
„Czy to dlatego nie chciał jeszcze nikomu powiedzieć?” pyta mnie Charna i obie wiemy, że to właśnie jest powód.
„Ohh, Lucy. To takie dobre.” słyszę jęk Nico, ale to imię, które wywołało we mnie wściekłość i ledwo powstrzymuję się od wpadnięcia do środka. Muszę znaleźć sposób, żeby ich zdemaskować i powoli wracam na swoje piętro, do swojego pokoju, nie uroniwszy ani jednej łzy.
Zemszczę się za to, co zrobili i wszyscy dowiedzą się o naszej więzi, ale to kończy się dzisiaj.
Ostatnie Rozdziały
#141 Rozdział 141
Ostatnia Aktualizacja: 11/11/2025#140 Rozdział 140
Ostatnia Aktualizacja: 11/11/2025#139 Rozdział 139
Ostatnia Aktualizacja: 11/11/2025#138 Rozdział 138
Ostatnia Aktualizacja: 11/11/2025#137 Rozdział 137
Ostatnia Aktualizacja: 11/11/2025#136 Rozdział 136
Ostatnia Aktualizacja: 11/11/2025#135 Rozdział 135
Ostatnia Aktualizacja: 11/11/2025#134 Rozdział 134
Ostatnia Aktualizacja: 11/11/2025#133 Rozdział 133
Ostatnia Aktualizacja: 11/11/2025#132 Rozdział 132
Ostatnia Aktualizacja: 11/11/2025
Może Ci się spodobać 😍
Jak nie zakochać się w smoku
Dlatego właśnie byłam co najmniej skołowana, kiedy przyszedł list z moim imieniem już wydrukowanym na planie zajęć, przydzielonym akademikiem i dobranymi przedmiotami, jakby ktoś znał mnie lepiej, niż ja sama siebie. O Akademii słyszeli wszyscy – to tam wiedźmy ostrzą swoje zaklęcia, zmiennokształtni opanowują swoje postaci, a każdy możliwy magiczny stwór uczy się panować nad swoim darem.
Wszyscy oprócz mnie.
Ja nawet nie wiem, czym właściwie jestem. Zero zmiany postaci, zero sztuczek, żadnej magii w stylu “patrzcie na mnie”. Po prostu dziewczyna otoczona ludźmi, którzy potrafią latać, przywoływać ogień albo leczyć jednym dotykiem. Więc siedzę na zajęciach, udaję, że tu pasuję, i wytężam słuch, szukając choćby najdrobniejszej wskazówki, która powie mi, co tak naprawdę płynie w mojej krwi.
Jedyną osobą, która jest chyba jeszcze bardziej ciekawa niż ja, jest Blake Nyvas – wysoki, o złotych oczach i jak najbardziej Smok. Ludzie szepczą, że jest niebezpieczny, powtarzają, żebym trzymała się od niego z daleka. Ale Blake wydaje się zdeterminowany, żeby rozwiązać zagadkę mnie, a ja… jakoś ufam właśnie jemu bardziej niż komukolwiek innemu.
Może to głupota. Może igranie z ogniem.
Ale kiedy wszyscy inni patrzą na mnie, jakbym była tu nie na swoim miejscu, Blake patrzy na mnie tak, jakby była zagadką, którą naprawdę warto rozwiązać.
Związana z jej Alfa Instruktorem
Kilka tygodni później na salę wchodzi nasz nowy instruktor walki, alfa. Regis. Ten facet z lasu. Jego spojrzenie od razu chwyta się mojego i wiem, że mnie rozpoznaje. Wtedy moja skrywana tajemnica uderza we mnie jak cios w brzuch: jestem w ciąży.
Ma dla mnie propozycję, która splata nas jeszcze mocniej. Ochrona… czy złota klatka? Szepty robią się coraz bardziej jadowite, mrok zaczyna się zacieśniać. Dlaczego tylko ja nie mam wilka? Czy on jest moim wybawieniem… czy pociągnie mnie prosto na dno?
Ostatnia Szansa Chorej Luny
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...
Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem
Na korytarzu przed salą balową podeszła do niego, gdy palił przy drzwiach, chcąc chociaż spróbować się wytłumaczyć.
– Nadal jesteś na mnie zły?
Strzepnął papierosa, odrzucił niedopałek i spojrzał na nią z jawną pogardą.
– Zły? Myślisz, że jestem zły? Zgadnę – Maya wreszcie się dowiaduje, kim jestem, i nagle ma ochotę „odnowić kontakt”. Kolejna szansa, odkąd wie, że moje nazwisko oznacza pieniądze.
Kiedy próbowała zaprzeczyć, wszedł jej w słowo.
– Byłaś epizodem. Przypisem na dole strony. Gdybyś się tu dzisiaj nie pojawiła, nawet bym o tobie nie pamiętał.
Łzy zapiekły ją pod powiekami. Prawie powiedziała mu o jego córce, ale się powstrzymała. Uznałby tylko, że próbuje go wrobić, złapać go na dziecko i dobrać się do jego kasy.
Maya przełknęła wszystko razem z łzami i odeszła, święcie przekonana, że ich drogi już nigdy się nie przetną – a jednak on zaczął pojawiać się w jej życiu raz za razem, aż w końcu to on musiał się przed nią schylić, pokornie błagając, by dała mu jeszcze jedną szansę.
Okrutny Raj - Romans mafijny
Wykręcenie tyłkiem numeru do własnego szefa…
I zostawienie mu sprośnej poczty głosowej, kiedy jesteś, yyy… „w trakcie” myślenia o nim.
Praca jako osobista asystentka Rusłana Orłowa to robota rodem z piekła.
Po długim dniu, podczas którego spełniam każdą zachciankę tego miliardera, potrzebuję jakiegoś ujścia dla stresu.
Więc kiedy tamtego wieczoru wracam do domu, robię dokładnie to.
Problem w tym, że moje myśli wciąż kręcą się wokół tego szef-dupka, który rujnuje mi życie.
I niech będzie—bo ze wszystkich licznych grzechów Rusłana, to że jest tak cholernie przystojny, może być najniebezpieczniejsze.
Dziś w nocy fantazje o nim są dokładnie tym, czego potrzebuję, żeby przekroczyć granicę.
Ale kiedy spuszczam wzrok na telefon, przygnieciony obok mnie,
jest.
Poczta głosowa: 7 minut i 32 sekundy…
Wysłana do Rusłana Orłowa.
Wpada we mnie panika i ciskam telefon przez pokój.
Tyle że nie da się cofnąć szkód wyrządzonych przez moje bardzo głośne „O”.
Więc co ja mogę zrobić?
Plan był prosty: unikać go i udawać, że to się nigdy nie wydarzyło.
Poza tym—kto tak zajęty w ogóle odsłuchuje pocztę głosową, co?
Tylko że kiedy on wpisuje mi w kalendarz spotkanie jeden na jeden ze mną na równe 7 minut i 32 sekundy,
jedno jest pewne:
On.
Słyszał.
Wszystko.
Sekretarko, Czy Chcesz Się Ze Mną Przespać?
Może dlatego żadna z nich nie wytrzymywała dłużej niż dwa tygodnie. Szybko mu się nudziły. Ale Valeria powiedziała „nie” i to tylko sprawiło, że zaczął gonić ją jeszcze zawzięciej, kombinując coraz to inne sposoby, żeby dostać to, czego chciał — nie rezygnując przy tym ze swoich rozrywek z innymi kobietami.
Nawet nie zauważył, kiedy Valeria stała się jego prawą ręką, i potrzebował jej do wszystkiego, jakby bez niej nie potrafił nawet oddychać. Mimo to nie przyznał się, że ją kocha, dopóki ona nie dotarła do swojej granicy i po prostu nie odeszła.
Zakazane Pulsowanie
Moje zmieniło się w czasie, który zajęło otwarcie drzwi.
Za nimi: mój narzeczony Nicholas z inną kobietą.
Trzy miesiące do naszego ślubu. Trzy sekundy, żeby zobaczyć, jak wszystko się rozpada.
Powinnam była uciec. Powinnam była krzyczeć. Powinnam była zrobić cokolwiek, zamiast stać tam jak głupia.
Zamiast tego usłyszałam, jak sam diabeł szepcze mi do ucha:
"Jeśli chcesz, mogę cię poślubić."
Daniel. Brat, przed którym mnie ostrzegano. Ten, który sprawiał, że Nicholas wyglądał jak aniołek.
Opierał się o ścianę, obserwując, jak mój świat się rozpada.
Moje serce waliło jak młot. "Co?"
"Słyszałaś mnie." Jego oczy wwiercały się w moje. "Poślub mnie, Emmo."
Ale kiedy patrzyłam w te magnetyczne oczy, uświadomiłam sobie coś przerażającego:
Chciałam powiedzieć mu "tak".
Gra rozpoczęta.
Niechętna Panna Młoda Miliardera
Jednak jeden kontrakt małżeński zrujnował moje spokojne życie. Aby chronić moją rodzinę, musiałam poślubić Alexandra Kingsleya — potentata technologicznego, który jest ode mnie starszy o osiem lat.
Naiwnie myślałam, że przynajmniej będziemy mogli żyć w zgodzie. Nie wiedziałam, że już mnie zaszufladkował jako łowczynię fortun, co od pierwszego dnia postawiło nas na kursie kolizyjnym.
Teraz, uwięziona w rodzinie Kingsleyów, nie tylko muszę radzić sobie z zimnym mężem. Muszę też stawić czoła jego mściwej szwagierce Victorii i Karen — wieloletniej adoratorce Alexandra, która jest zdeterminowana, by sprawić, że poczuję się jak niechciany intruz.
Jak mam przetrwać w rodzinie Kingsleyów...
Nocne lekarstwo prezesa
Nazywam się Aria Harper i właśnie przyłapałam mojego narzeczonego Ethana na zdradzie z moją przyrodnią siostrą Scarlett w naszym łóżku. Podczas gdy mój świat się rozpadał, oni planowali ukraść wszystko—moje dziedzictwo, spuściznę mojej matki, nawet firmę, która powinna należeć do mnie.
Ale nie jestem naiwną dziewczyną, za jaką mnie uważają.
Wchodzi Devon Kane—jedenaście lat starszy, niebezpiecznie potężny i dokładnie taki, jakiego potrzebuję. Jeden miesiąc. Jeden tajny układ. Wykorzystać jego wpływy, aby uratować moją firmę, odkrywając jednocześnie prawdę o "śmierci" mojej matki Elizabeth i fortunie, którą mi ukradli.
Plan był prosty: udawać zaręczyny, wyciągnąć informacje od wrogów, odejść czysto.
Czego się nie spodziewałam? Ten bezsenny miliarder, który może spać tylko wtedy, gdy jestem w jego ramionach. Czego on się nie spodziewał? Że jego wygodna aranżacja stanie się jego obsesją.
W świetle dnia jest mistrzem obojętności—jego spojrzenie przesuwa się obok mnie, jakbym nie istniała. Ale gdy zapada ciemność, podciąga moją koronkową sukienkę, jego dłonie zdobywają moje piersi przez przezroczysty materiał, jego usta odnajdują mały pieprzyk na moim obojczyku.
„Tak właśnie,” oddycha przeciw mojej skórze, głos napięty i chrapliwy. „Boże, czujesz się niesamowicie.”
Teraz granice są zamazane, stawki wyższe, a wszyscy, którzy mnie zdradzili, zaraz się dowiedzą, co się dzieje, gdy nie doceniają Arii Harper.
Zemsta nigdy nie była tak słodka.
Zdobyta przez miłość Alfy
Cztery lata temu misternie uknuta intryga Fiony zamieniła mnie z zwyczajnej omegi w skazańca, na którego barkach ciąży zarzut morderstwa.
Po czterech latach wracam do świata, którego prawie nie poznaję.
Moja najlepsza przyjaciółka Fiona, a zarazem moja przyrodnia siostra, stała się w oczach mojej matki idealną córunią. A mój były chłopak, Ethan, za chwilę będzie urządzał huczną, wystawną ceremonię zawarcia więzi… właśnie z nią.
Miłość, więzi rodzinne i reputacja, które kiedyś były dla mnie wszystkim, zostały mi przez Fionę odebrane, co do okruszka.
Kiedy dotarłam już do granic wytrzymałości i zaczęłam się zastanawiać, po co w ogóle jeszcze żyję, w moim życiu nagle pojawił się legendarny Alfa Lucas z Moonhaven.
Jest potężny i tajemniczy, budzi respekt i niemal nabożny lęk wśród wszystkich wilkołaków.
A jednak wobec mnie okazuje niezwykłą wytrwałość i zaskakującą czułość, taką, jakiej nigdy się nie spodziewałam.
Czy pojawienie się Lucasa jest darem od losu, czy początkiem kolejnego spisku?
Zaginiona Księżniczka Lykanów i Jej Oczarowany Alfa
Nagle staje się księżniczką z prawdziwego zdarzenia – Zaginiona królewna w końcu odnaleziona.
Sebastian odrzucił Cindy i zlekceważył ich przeznaczoną więź, wybierając inną na swoją Lunę.
Ale los miał wobec niego zupełnie inne plany. Mężczyzna, który jeszcze niedawno trzymał wszystkich w garści, pada na kolana.
Kiedy jego życie i jego wilk wiszą na włosku, los okazuje się okrutnie przewrotny. Ta sama kobieta, którą kiedyś złamał, teraz trzyma w rękach jego przyszłość.
Głos Sebastiana drżał, gdy wyciągnął do niej rękę.
– Proszę… Cindy… Lisa – wyszeptał błagalnie. – Musisz mi pomóc. Jestem twoim partnerem. Twoim przeznaczonym.
Jej spojrzenie pozostało twarde, niewzruszone, jakby przez te wszystkie lata nauczyła się już nie drżeć przed nikim.
– Będziesz się do mnie zwracał jak należy – odparła spokojnie, aż lodowato.
– Dla ciebie jestem Wasza Wysokość.
Tylko ci, którzy stali przy mnie, kiedy byłam nikim, zasłużyli na prawo, by mówić do mnie po imieniu.
Czy Cindy okaże łaskę mężczyźnie, który kiedyś odmówił jej jakiejkolwiek wartości?
CEO Nad Moim Biurkiem
„Wiem, że tak.”
„A co, jeśli nie chce takiej ochrony?”
„Będzie chciała” — odpowiadam, a mój głos nieznacznie cichnie. „Bo potrzebuje faceta, który potrafi dać jej cały świat.”
„A jeśli świat stanie w ogniu?”
Moja dłoń odruchowo zaciska się mocniej na talii Violet.
„To zbuduję jej nowy” — mówię. „Nawet jeśli będę musiał sam spalić ten stary do gołej ziemi.”
Nie pracuję dla Rowana Ashcrofta.
Pracuję pod nim.
Z mojego biurka decyduję, kto dostaje przepustkę do najbardziej bezwzględnego prezesa w mieście, a kto nawet nie przechodzi przez recepcję i odbija się od ochrony jak od ściany. Ogarniając wszystko, trzymam w ryzach jego kalendarz, jego milczenie i jego wrogów. Pilnuję, żeby jego świat chodził jak w zegarku, podczas gdy mój po cichu się sypie: zaległe rachunki piętrzą się na kuchennym blacie, matka jest zamknięta na odwyku, a brat zniknął bez słowa, nawet bez głupiego „trzymaj się”.
Rowan Ashcroft to władza opakowana w idealnie skrojony garnitur.
Zimny. Nietykalny. Bez litości.
On nie flirtuje. On się nie uśmiecha. On nie widzi ludzi — tylko ich przydatność.
I przez długi czas ja też byłam po prostu przydatna.
Aż zaczął się przyglądać.
Na początku ta zmiana w jego uwadze jest ledwie zauważalna. Pauza o sekundę za długa. Spojrzenie, które zostaje. Polecenia, które zamiast odsuwać mnie na bok, ściągają coraz bliżej. Mężczyzna stojący nad moim biurkiem zaczyna kontrolować coś więcej niż mój grafik — i dociera do mnie za późno, że bycie zauważoną przez Rowana Ashcrofta jest o wiele bardziej niebezpieczne niż bycie ignorowaną.
Bo tacy faceci nie łakną czułości.
Oni łakną posiadania.
To miała być praca.
Nie sprawdzian moich granic.
Nie powolne, metodyczne osuwanie się w jego władzę.
Ale jeśli Rowan Ashcroft uzna, że moje miejsce jest pod jego biurkiem, to trudno.
Przetrwanie ma swoją cenę, a rachunki mają to gdzieś, jak je opłacę.












