Związana z przyrodnim bratem mojego porywacza

Związana z przyrodnim bratem mojego porywacza

Ellis Carter · Zakończone · 202.4k słów

687
Gorące
12.2k
Wyświetlenia
678
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

— To trzeba wypolerować. Zestaw jest w dolnej szufladzie.

Gorąco uderzyło mi do twarzy. — Julian, proszę—

— Dla ciebie Alpha. — Jego głos był lodowaty. — Czekam.

Uklękłam, z drżącymi dłońmi. Przez materiał kostiumu czułam chłód biurowej podłogi.

— Uwierzyłaś we własną prasę? Te wywiady dla „Forbes” sprawiły, że poczułaś się ważna? — Popił drinka, obserwując, jak pocieram jego buty ściereczką.

Nie podnosiłam głowy.

— Patrz na mnie.

Uniósłszy wzrok, napotkałam jego oczy.

— Tym właśnie jesteś. Nie żadną CEO. Tylko zabawką na kolanach. — Uśmiechnął się zimno.

— Rozumiem.

— Grzeczna dziewczynka. Następnym razem, gdy poczujesz dumę… — stuknął czubkiem buta. — Pamiętaj o tym.
_

Briar Vance, cudowne dziecko farmaceutycznej botaniki, zostaje „zakładniczką długu” Juliana Sterlinga, dziedzica Alphy, i na jego przyjęciu zaręczynowym zostaje upokorzona, zmuszona do roli służącej.

W geście buntu wpada do baru i poznaje tajemniczego właściciela, Luciana Kincaida — potajemnie magnata biotechnologii powiązanego z rodziną Sterlingów. Pod wpływem impulsu prosi go, by udawał jej kochanka, żeby się zemścić.

Ich „udawanie” wymyka się spod kontroli i przeradza w prawdę, gdy Lucian pomaga Briar bronić Vance Botanicals przed tłumieniem ze strony Sterling Corp. Na jaw wychodzi, że Sterling Corp nielegalnie pozyskuje krew Moonborn na handel czarnorynkowy.

Gdy budzi się księżycorodny rodowód Briar, a alfie instynkty Luciana eksplodują, ich rezonans feromonów odsłania szokującą prawdę — są sobie przeznaczeni.

Po interwencji Wilczej Rady Dominic trafia do więzienia za nielegalny handel ludźmi, a Julian zostaje pozbawiony dziedzictwa Alphy. Lucian zostaje nowym Alphą, rządząc watahą Shadowmoor u boku swojej Luny, Briar.

Nadnaturalny romans o wilkołaczym przeznaczeniu, władzy i wybranej miłości.

Rozdział 1

Punkt widzenia Briar

Mój ojciec sprzedał mnie potworowi, żeby spłacić swoje długi, a dzisiejszego wieczoru ten potwór oczekiwał, że będę idealnym dodatkiem na jego przyjęciu zaręczynowym — z inną kobietą.

Ironia wcale mi nie umykała, kiedy stałam w marmurowym lobby hotelu Obsidian, wygładzając szmaragdową jedwabną suknię, którą asystent Juliana dostarczył dziś rano wraz z jedną wydrukowaną notatką: [Załóż to. Wyglądaj schludnie. Nie rób mi wstydu.]

Moja wilczyca poruszyła się niespokojnie pod skórą, wyczuwając to, co przez cały dzień próbowałam ignorować — pułapkę zaciskającą się wokół nas z każdym krokiem w stronę złotych drzwi sali balowej.

Rok. Tyle czasu byłam własnością Juliana Sterlinga. Dwanaście miesięcy wzywania mnie na jego skinienie, dwanaście miesięcy, w których moje życie sprowadziło się do czekania na jego kolejne polecenie. Dwanaście miesięcy siniaków ukrytych pod ubraniami, połykania krzyków, gdy przypominał mi dokładnie, czym jestem — posiadłością, którą należy kontrolować.

Blizny na mojej szyi nakładały się na siebie warstwami, aż utworzyły blade, srebrzyste linie, których nie potrafiłam już policzyć — każda była znakiem jego własności.

Jak dwa wieczory temu, kiedy jego głos bez ostrzeżenia przeciął mój umysł.

— Przyjdź do mojego gabinetu. Natychmiast.

Byłam w trakcie posiedzenia zarządu, przedstawiałam inwestorom prognozy na trzeci kwartał, a oni wreszcie zaczynali znów wierzyć w Vance Industries. Trzy kolejne kwartały wzrostu — po raz pierwszy od dwunastu miesięcy poczułam, że może uda mi się wyrwać spod cienia ojca.

Ale rozkaz Juliana roztrzaskał tę nadzieję, przymus wyrwał mnie z miejsca w połowie zdania.

— Przepraszam, panowie. Pojawiła się pilna sprawa — mój dyrektor finansowy będzie kontynuował.

Dwadzieścia minut później stałam w jego biurze w penthousie, podczas gdy on siedział za biurkiem i nawet nie podniósł wzroku.

— Dwadzieścia jeden minut — powiedział, a jego ton był śmiertelnie miękki. — Nie lubię czekać, Briar.

— Byłam na spotkaniu z inwestorami—

Rzucił się na mnie, zanim zdołałam dokończyć; jego dłoń wystrzeliła, zacisnęła się na moim nadgarstku i szarpnęła mnie do przodu tak mocno, że się zachwiałam. Drugą ręką objął mnie za gardło — nie dusił, tylko kontrolował — palce przycisnął do warstw blizn, które już tam zostawił.

— Kiedy wołam, przychodzisz. — Jego twarz była o cale od mojej, szare oczy zimne jak zima. — Rozumiesz?

Skinęłam głową, ledwo łapiąc powietrze.

— Powiedz to.

— Rozumiem. — Słowa wydostały się zdławione.

Trzymał mnie tak przez trzy nieskończone sekundy, po czym puścił z taką siłą, że zatoczyłam się do tyłu.

— Nalej mi drinka — powiedział, podchodząc do biurka i siadając, jakby nic się nie stało. — Dwa palce, bez lodu.

Ręce mi drżały, gdy podeszłam do wózka z alkoholem, niezdarnie chwytając butelkę szkockiej. Czułam na sobie jego wzrok, obserwujący każdy drżący ruch, kiedy nalewałam dokładnie dwa palce i zaniosłam mu.

Wziął szklankę, nawet na mnie nie patrząc, upił łyk, a potem wskazał ruchem głowy na swoje buty — drogie, włoskie, skórzane, już nieskazitelnie czyste.

— To trzeba wypolerować. Zestaw jest w dolnej szufladzie mojego biurka.

Gorąco zalało mi twarz.

— Julian, proszę—

— Dla ciebie to Alfa. — Jego głos pozostał konwersacyjny, niemal znudzony. — I czekam.

Nie miałam wyboru. Opadłam na kolana na podłogę jego gabinetu, drżącymi dłońmi wyciągnęłam zestaw do polerowania i zaczęłam pocierać jego buty szmatką, a on patrzył, jakbym była niczym więcej niż wynajętą pomocą.

— Jesteś zajęta — zauważył swobodnie. — Artykuł w Forbesie. Wywiad dla Business Insidera. Naprawdę zaczęłaś wierzyć we własną prasę, co? Zaczęłaś myśleć, że kwartalne raporty i wywiady w mediach czynią cię ważną. — Wziął kolejny łyk. — Ale to? To jest to, czym naprawdę jesteś. To jest twoje miejsce.

Obraz mi się zamazał. Nie mogłam mówić, nie mogłam się bronić, mogłam tylko dalej polerować, podczas gdy moje profesjonalne ubrania — dopasowany garnitur, który włożyłam, żeby zrobić wrażenie na inwestorach — gniotły się na podłodze.

— Nie jesteś żadną CEO — powiedział cicho, kiedy skończyłam, a w jego głosie brzmiał śmiertelny spokój. — Nie jesteś historią sukcesu. Jesteś tylko dziewczyną bawiącą się w przebieranki, bo ja ci na to pozwalam. A następnym razem, kiedy zaczniesz czuć dumę… — Wskazał na zestaw do manicure wciąż leżący na podłodze. — Pamiętaj, gdzie jest twoje miejsce.

Odprawił mnie machnięciem ręki.

Dotarłam do samochodu, zanim napłynęły łzy, zanim rzeczywistość runęła na mnie z całą siłą. Nie potrzebował mnie do niczego. Po prostu chciał mnie ukarać za to, że ośmieliłam się odnieść sukces, że ośmieliłam się choć na moment zapomnieć, że do niego należę.

To było czterdzieści osiem godzin temu. Siniaki na nadgarstku ledwie zaczęły blednąć.

A teraz chciał, żebym tu była, na jego przyjęciu zaręczynowym, bawiła się w przebieranki, podczas gdy on paradował ze swoją prawdziwą przyszłością przed elitą Shadowmoor Pack — Chloe Davenport, córką Alfy z Silverwind Pack, której rodzinny sojusz wzmocniłby potęgę obu stad.

Przepchnęłam się przez drzwi sali balowej i hałas uderzył we mnie jak fizyczna ściana — śmiech, brzęk kieliszków od szampana i niski pomruk setki rozmów nałożonych na muzykę kwartetu smyczkowego.

Zrobiłam ledwie trzy kroki w głąb sali, gdy usłyszałam, jak zaczynają się szepty, ostre i tnące pod elegancką fasadą.

— To Briar Vance? Nie wierzę, że naprawdę przyszła.

— Bezczelność. Wszyscy wiedzą, że ona jest tylko Julianową… no, wiesz.

— Biedaczka pewnie myśli, że ma jakąś szansę. Poczekaj, aż Chloe ją zobaczy.

Patrzyłam przed siebie, palce zaciskając na kieliszku szampana, który wzięłam od przechodzącego kelnera; nóżka wbijała mi się w dłoń tak mocno, że aż bolało. Kryształ wydawał się jedyną stałą rzeczą w pokoju, który przechylał się na bok, a rozmowy zlewały się w kakofonię osądu.

— …żałosne, naprawdę. Czy ona myśli, że wybrałby kogoś takiego jak ona zamiast córki Alfy…

— …Chloe ją zje żywcem…

Moja wilczyca zapiszczała żałośnie, chcąc odsłonić kły i warknąć na każdą szyderczą twarz, ale zmusiłam się, by iść dalej, by trzymać podniesiony podbródek, choć paliły mnie policzki, a dłonie drżały. Byłam tu, bo Julian mi kazał, bo dług krwi nie zostawiał mi wyboru, ale nikt poza nim o tym nie wiedział. Dla nich byłam po prostu zdesperowaną idiotką, która nie potrafi pojąć aluzji.

Dostrzegłam go blisko środka sali, nienagannie ubranego w grafitowy garnitur, stojącego obok—

Zamarł mi oddech.

Chloe Davenport stała przy nim w szmaragdowej jedwabnej sukni identycznej jak moja, co do ostatniego detalu. Ten sam dekolt, ta sama lejąca spódnica, ten sam delikatny złoty pasek w talii.

Żołądek mi się zapadł.

Nie. Nie, nie, nie—

Kieliszek szampana o mało nie wyślizgnął mi się z nagle zdrętwiałych palców. To nie był przypadek. Julian wysłał mi tę suknię, wiedząc dokładnie, co będzie miała na sobie Chloe. Uknuł to celowo — chciał, żebym została wyśmiana i upokorzona na oczach całego stada, chciał, żeby Chloe uznała mnie za zagrożenie, które trzeba zgnieść, chciał, żeby wszyscy patrzyli, jak zostaję sprowadzona na swoje miejsce.

Wokół mnie szepty urosły do crescendo ledwie skrywanej uciechy.

— O mój Boże, zobacz, co ona ma na sobie…

— Założyła tę samą sukienkę co przyszła panna młoda…

— To będzie masakra.

Chciałam uciec. Każdy instynkt krzyczał, żebym się odwróciła i zwiała, zanim będzie gorzej, ale nogi miałam jak z ołowiu, a moja wilczyca sparaliżowana ciężarem setki wrogich spojrzeń. Byłam w pułapce, stojąc pośrodku sali balowej pełnej wilkołaków, którzy uznaliby to albo za żałosną próbę przyćmienia przyszłej panny młodej, albo za dowód, że jestem dokładnie tym, co sugerowały plotki: zdesperowaną zabawką Juliana Sterlinga, która nie potrafi zaakceptować swojego miejsca.

Zrobiłam chwiejny krok w tył, modląc się, że zdołam się wymknąć, zanim ktoś urządzi przedstawienie, ale było za późno.

Chloe mnie zobaczyła.

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Omegi z Haven

Omegi z Haven

16.3k Wyświetlenia · Zakończone · G O A
Centrum Haven dla Omeg. Miejsce, gdzie Omegi mogą być chronione, aż osiągną pełną dojrzałość i znajdą idealną watahę.

Tak mi obiecywali. Kiedy straciłam rodziców w wieku czternastu lat, zostałam wysłana do Haven i obiecano mi cały świat. Jednak kiedy nadszedł mój czas, wataha, którą wybrałam, odurzyła mnie i sprzedała. Obudziłam się w klatce, obok rzędów innych Omeg. Czekałam tam przez dwa lata, aż w końcu nadszedł mój numer. Dziś wieczorem idę na aukcję...

To znaczy, dopóki mój strażnik nie wpadł pijany i nie zobaczyłam swojej szansy na ucieczkę. Byłam jednak zbyt słaba, a gdy mnie złapał i obiecał zatrzymać dla siebie, pomyślałam, że moja szansa na wolność przepadła. Wtedy czterech Alfów wpadło i uratowało mnie, ale moje problemy dalekie były od zakończenia.

Jestem zbyt niebezpieczna, żeby mnie zostawić przy życiu, ale nie mogę zaufać jedynemu miejscu w tym kraju, które miało mnie chronić. Poza tym, ci Alfowie wcale nie są typem watahy, której mogłabym zaufać lub wybrać na całe życie. Są brutalni i szorstcy. Jednak obiecują mi pomoc i ochronę, aż uzyskam sprawiedliwość, a ja zamierzam skorzystać z ich oferty. Mam jedno życzenie... Chcę, żeby nauczyli mnie być tak zła jak oni. Chcę być kimś, kogo ludzie, którzy mnie skrzywdzili, będą się bać.

Piekło nie zna większej furii niż zraniona Omega... czy coś w tym stylu.

Nazywam się Elise i zaraz dostanę swoje nieszczęśliwe zakończenie.

(Ta historia rozgrywa się w tym samym uniwersum co "Najpiękniejszy Dźwięk", a obie książki zostały teraz połączone jako "Omegi z Haven" dla lepszego odbioru:D)
POŚLUBIONA WŁADCY PRZESTĘPCZEGO ŚWIATA

POŚLUBIONA WŁADCY PRZESTĘPCZEGO ŚWIATA

64.7k Wyświetlenia · Zakończone · chalista saqila
„Potrzebuję męża w trzy dni, albo stracę wszystko”.

Po kolejnych nieudanych próbach swatania mama zagroziła, że odetnie mnie od funduszu powierniczego, który zostawił mi ojciec. Trzy dni przed moimi dwudziestymi ósmymi urodzinami poszłam na charytatywną galę,

Zdesperowana i podlana szampanem podeszłam do najbardziej onieśmielającego faceta na całym balu dobroczynnym. Był lodowaty, arogancki i patrzył na mnie tak, jakbym była kawałkiem mięsa. Miałam to gdzieś. Wcisnęłam mu swoją wizytówkę, a ręka drżała mi jak osika.

Nie wziął jej. Zamiast tego ruszył za mną na balkon. „Nie przyszłaś tu w interesach, Talia” — wyszeptał, a jego głos był ciemny, lepki i kuszący. „Przyszłaś po to, żeby ktoś cię wziął”.

Zanim noc dobiegła końca, byłam w jego łóżku. Naga, spełniona i senna. Powiedziałam mu, że chcę za niego wyjść. Powiedział „tak” i zgodził się ożenić ze mną natychmiast. Zasnęłam, nie zdając sobie sprawy, że właśnie oświadczyłam się najpotężniejszemu bankierowi w Nowym Jorku.

Powinnam była uciekać. Nie wiedziałam, że to Alexander Cielo Morgan — najbardziej bezwzględny bankier w Nowym Jorku. Nie wiedziałam, że jedna noc z nim będzie mnie kosztować wolność na zawsze. Ale było już za późno, żeby się wycofać. Utknęłam w małżeństwie z nim. I odkryłam, że utrata stu milionów dolarów z funduszu powierniczego jest o niebo lepsza niż oddanie swojego życia Alexandrowi Cielo.
Rozpieszczona przez Tajemniczego Magnata

Rozpieszczona przez Tajemniczego Magnata

95.1k Wyświetlenia · Zakończone · Calista York
Trzy dni przed zaręczynami przyłapała swojego narzeczonego i przyrodnią siostrę na zdradzie, co złamało jej serce. W strugach deszczu, mężczyzna, który ją kochał, podniósł ją, mówiąc: "W końcu cię znalazłem." Po jednorazowej nocy, pośpiesznie się pobrali. Wkrótce odkryła, że jest Ministrem Finansów i prezesem największego konglomeratu. Jednocześnie zdała sobie sprawę, że straciła osiem lat wspomnień, a jej tożsamość wydawała się niezwykle wyjątkowa...
Ciągłe aktualizacje, z trzema nowymi rozdziałami dziennie.
Jej Zakazane Fantazje

Jej Zakazane Fantazje

167.9k Wyświetlenia · Zakończone · HerMajesty Writes
Uszczypnął ją w sutek, "Pozwolę ci robić wszystkie te szalone rzeczy, których nigdy wcześniej nie próbowałaś."

"Mmm..." jęknęła, wyginając plecy w jego grubość.

"Jakie rzeczy, tatusiu?" wyszeptała, ocierając się o jego członka.

Oczy Matta płonęły, wpatrując się w jej. Pochylił się bliżej, jego oddech gorący na jej ustach.

"Na przykład być związana i drażniona, aż będziesz błagać, żebym pozwolił ci dojść."


Tylko dla dorosłych (18+)

To nie jest historia miłosna. Jeśli szukasz słodkiego romansu, szukaj gdzie indziej, to nie jest twoja książka.

To książka dla tych, którzy chcą bez wstydu zgłębiać mroki pożądania.

"Jej Zakazane Fantazje" to zbiór różnych krótkich opowiadań:

Książka 1: Pragnąc Mojego Gorącego Ojczyma
Historia niewinnej Księżniczki, która przypadkowo uwodzi swojego surowego ojczyma i jego najlepszego przyjaciela. Zakazana opowieść o rodzinnej żądzy i niebezpiecznej pokusie.

Książka 2: Zabawka przyrodnich braci
Karolina i jej trzej niegodziwi przyrodni bracia. Mroczne, zakazane, tabu, pełne BDSM, degradacji i surowej gry sił.

Książka 3: Ekshibicjonistyczna Żona
35-letnia zamężna Vanessa pragnie dreszczyku emocji z obcymi rękami na swoim ciele. Publiczny seks, szalone przygody i mąż, który nie zna jej sekretu.

Książka 4: Zakazane romanse z moim pasierbem
Zakazane iskry zapalają się, gdy Wendy, wdowa, przekracza granice z pasierbem Kelvinem w wirze zakazanego pożądania.

Książka 5: Dostarczona przez Księdza (LGBTQ)
Skruszona lesbijska szuka zbawienia w spowiedzi, ale ksiądz oferuje jej zupełnie inny rodzaj wybawienia.

I więcej pokręconych opowieści o zakazanej żądzy...

Każda książka to kompletna historia z własnymi skomplikowanymi bohaterami, ale wszystkie łączy jeden wątek: rzeczy, których pragniemy, ale nigdy nie mówimy na głos.
Po Jednej Nocy z Alfą

Po Jednej Nocy z Alfą

1.2m Wyświetlenia · Zakończone · Sansa
Jedna noc. Jeden błąd. Całe życie konsekwencji.

Myślałam, że czekam na miłość. Zamiast tego, zostałam zgwałcona przez bestię.

Mój świat miał rozkwitnąć podczas Festiwalu Pełni Księżyca w Moonshade Bay – szampan buzujący w moich żyłach, zarezerwowany pokój hotelowy dla mnie i Jasona, abyśmy wreszcie przekroczyli tę granicę po dwóch latach. Wślizgnęłam się w koronkową bieliznę, zostawiłam drzwi otwarte i położyłam się na łóżku, serce waliło z nerwowego podniecenia.

Ale mężczyzna, który wszedł do mojego łóżka, nie był Jasonem.

W ciemnym pokoju, zanurzona w duszącym, pikantnym zapachu, który sprawiał, że kręciło mi się w głowie, poczułam ręce – pilne, gorące – palące moją skórę. Jego gruby, pulsujący członek przycisnął się do mojej mokrej cipki, a zanim zdążyłam jęknąć, wbił się mocno, brutalnie rozdzierając moją niewinność. Ból palił, moje ściany zaciskały się, gdy drapałam jego żelazne ramiona, tłumiąc szlochy. Mokre, śliskie dźwięki odbijały się echem z każdym brutalnym ruchem, jego ciało nieustępliwe, aż zadrżał, wylewając się gorąco i głęboko we mnie.

"To było niesamowite, Jason," udało mi się powiedzieć.

"Kto do cholery jest Jason?"

Moja krew zamarzła. Światło przecięło jego twarz – Brad Rayne, Alfa Stada Moonshade, wilkołak, nie mój chłopak. Przerażenie dławiło mnie, gdy zdałam sobie sprawę, co zrobiłam.

Uciekłam, ratując swoje życie!

Ale kilka tygodni później, obudziłam się w ciąży z jego dziedzicem!

Mówią, że moje heterochromatyczne oczy oznaczają mnie jako rzadką prawdziwą partnerkę. Ale nie jestem wilkiem. Jestem tylko Elle, nikim z ludzkiej dzielnicy, teraz uwięzioną w świecie Brada.

Zimne spojrzenie Brada przygniata mnie: „Noszisz moje dziecko. Jesteś moja.”

Nie mam innego wyboru, muszę wybrać tę klatkę. Moje ciało również mnie zdradza, pragnąc bestii, która mnie zrujnowała.

OSTRZEŻENIE: Tylko dla dojrzałych czytelników
Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem

Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem

1.2m Wyświetlenia · Zakończone · Sherry
Maya zamarła, kiedy do sali wszedł mężczyzna, na którego od razu patrzyli wszyscy. Jej były chłopak, ten, który zniknął pięć lat temu, był teraz jednym z najbogatszych biznesmenów w Bostonie. Wtedy nigdy nawet nie napomknął, kim naprawdę jest – po prostu nagle rozpłynął się bez śladu. Patrząc teraz w jego lodowate oczy, mogła tylko założyć, że ukrywał prawdę, żeby ją sprawdzić, uznał, że jest pustą lalą lecącą na kasę, i odszedł z rozczarowaniem.

Na korytarzu przed salą balową podeszła do niego, gdy palił przy drzwiach, chcąc chociaż spróbować się wytłumaczyć.

– Nadal jesteś na mnie zły?

Strzepnął papierosa, odrzucił niedopałek i spojrzał na nią z jawną pogardą.
– Zły? Myślisz, że jestem zły? Zgadnę – Maya wreszcie się dowiaduje, kim jestem, i nagle ma ochotę „odnowić kontakt”. Kolejna szansa, odkąd wie, że moje nazwisko oznacza pieniądze.

Kiedy próbowała zaprzeczyć, wszedł jej w słowo.
– Byłaś epizodem. Przypisem na dole strony. Gdybyś się tu dzisiaj nie pojawiła, nawet bym o tobie nie pamiętał.

Łzy zapiekły ją pod powiekami. Prawie powiedziała mu o jego córce, ale się powstrzymała. Uznałby tylko, że próbuje go wrobić, złapać go na dziecko i dobrać się do jego kasy.

Maya przełknęła wszystko razem z łzami i odeszła, święcie przekonana, że ich drogi już nigdy się nie przetną – a jednak on zaczął pojawiać się w jej życiu raz za razem, aż w końcu to on musiał się przed nią schylić, pokornie błagając, by dała mu jeszcze jedną szansę.
Pieśń serca

Pieśń serca

3.5m Wyświetlenia · Zakończone · DizzyIzzyN
Na ekranie LCD w arenie wyświetlono zdjęcia siedmiu wojowników z Klasy Alfa. Tam byłam ja, z moim nowym imieniem.
Wyglądałam silnie, a mój wilk był absolutnie przepiękny.
Spojrzałam w stronę, gdzie siedziała moja siostra, a ona i reszta jej paczki mieli na twarzach wyraz zazdrosnej furii. Następnie spojrzałam w górę, gdzie byli moi rodzice, którzy patrzyli na moje zdjęcie z takim gniewem, że gdyby spojrzenia mogły podpalać, wszystko by się spaliło.
Uśmiechnęłam się do nich złośliwie, a potem odwróciłam się, by stanąć twarzą w twarz z moim przeciwnikiem, wszystko inne przestało istnieć poza tym, co było tutaj na tej platformie. Zdjęłam spódnicę i kardigan. Stojąc tylko w topie i rybaczkach, przyjęłam pozycję bojową i czekałam na sygnał do rozpoczęcia -- Do walki, do udowodnienia, i do tego, by już się nie ukrywać.
To będzie zabawa. Pomyślałam, z uśmiechem na twarzy.
Ta książka „Heartsong” zawiera dwie książki „Wilczy Śpiew Serca” i „Czarodziejski Śpiew Serca”
Tylko dla dorosłych: Zawiera dojrzały język, seks, przemoc i nadużycia
Zemsta Opuszczonej Luny

Zemsta Opuszczonej Luny

330.9k Wyświetlenia · Zakończone · Sherry
– Jakie to troskliwe.

– Bella. Ton Ethana się zmienił, nabierając tej ostrzegawczej nuty, którą znałam aż za dobrze. – Faye jest teraz wrażliwa. Przeraża ją, że będziesz miała do niej żal, że to podzieli watahę. Ostatnia rzecz, jakiej chce, to żeby to dziecko stanęło między nami.

– W takim razie nie powinieneś był tego robić. – Spojrzałam mu prosto w oczy, pozwalając mu zobaczyć lód w moich. – Wróć do swojego syna.

– Do kurwy nędzy. – Przeczesał włosy dłonią. – Ile razy mam powtarzać… to było sztuczne zapłodnienie. Użyli mojego nasienia, tak, ale Faye i ja nigdy…

Bella parsknęła chłodno. Tak bezczelne kłamstwa. Jej partner miał romans z partnerką swojego brata, a cała jego rodzina pomogła wypchnąć Bellę z niczym, tylko po to, żeby zrobić miejsce kochance i pozwolić jej zająć należną pozycję. Biedny głupiec – sądził, że Bella to tylko niechciana adoptowana córka, którą łatwo zbyć i kontrolować. Nigdy nie wiedział, że komputerowym geniuszem, którego szukał, była jego własna Luna.

Skoro się skalał, Bella miała dość. Odrzuciła go i odzyskała to, co było jej, wspinając się na szczyt z pomocą Victora, który od lat potajemnie był w niej zakochany.

Kiedy Ethan próbował ją odzyskać: – Nie chcesz, żeby nasze dziecko dorastało bez ojca.

Bella uśmiechnęła się szyderczo. – Ojcem dziecka nie jesteś ty.
Swatka dla dzieci

Swatka dla dzieci

58.2k Wyświetlenia · Zakończone · Natalia Ruth
Zdradzona przez mojego ojca i przyrodnią siostrę, zostałam zmuszona do jednorazowej przygody z Charlesem Windsor. Uciekając z domu, wkrótce odkryłam, że noszę jego trojaczki.
Sześć lat później wracam jako znana projektantka, żądna zemsty. Charles, zaślepiony kłamstwami mojej przyrodniej siostry, widzi we mnie wroga. Gdy prawda w końcu wychodzi na jaw, błaga o drugą szansę – ale odtrącam go z zimnym sercem.
Nie wiedziałam, że moje troje dzieci stanie się jego tajną bronią w zdobywaniu mojego serca...
Mój Fałszywy Chłopak Jest Szkolnym Bad Boyem

Mój Fałszywy Chłopak Jest Szkolnym Bad Boyem

335.1k Wyświetlenia · Zakończone · Tintedverry
W Ravencrest High wszyscy znają jedną zasadę: trzymać się z daleka od Rydera Aldricha Steinmanna. To najbardziej budzący strach zły chłopak w całej szkole — chłodny, nieobliczalny i całkowicie nietykalny. Kiedy więc zjadliwa plotka grozi zniszczeniem reputacji Raisy Tyli Petrovej, cicha prymuska robi coś niewyobrażalnego — prosi go, żeby udawał jej chłopaka.

To, co miało być prostą umową, szybko przeradza się w największy skandal na kampusie. Ukradkowe spojrzenia zamieniają się w przeciągające się dotknięcia, a udawane pocałunki zaczynają brzmieć niebezpiecznie prawdziwie. Ale Raisa nie zna prawdy — Ryder nigdy nie zgodził się jej pomóc z dobroci serca. Zgodził się, bo od lat potajemnie jest w niej zakochany… a teraz, kiedy wreszcie jest jego, choćby tylko na niby, nie ma najmniejszego zamiaru jej wypuścić.

Gdy prawda w końcu wychodzi na jaw, wszystko, co wspólnie zbudowali, zaczyna pękać. Czy Raisa ucieknie przed chłopakiem, którego wszyscy się boją, czy zrozumie, że za jego niebezpieczną reputacją kryje się jedyna osoba, która kiedykolwiek naprawdę ją kochała?
Syreny Mafii

Syreny Mafii

20.7k Wyświetlenia · Zakończone · black rose
„Jak to się nazywa, kiedy robię to?” zapytał Nixxon, przyciskając swoje usta do ust Vernona.

Vernon zamarł, kuszące uczucie niespodziewanego pocałunku Nixxona odbierało mu mowę.

„Pocałunek...” wyszeptał, bez tchu.

„Dobrze się czuję, kiedy cię całuję, Vernon,” wyszeptał Nixxon i... pocałował go ponownie.


Nixxon uciekł ze swojego podwodnego królestwa, desperacko pragnąc zerwać wszelkie więzi z oceanem. Ale ludzki świat nie był tą wolnością, jaką sobie wyobrażał... to była inna forma klatki. Schwytany przez Vernona, bezwzględnego szefa mafii, który wziął go za szpiega lub broń, Nixxon szybko zrozumiał, że jego przetrwanie zależy od tego, jak dobrze potrafi udawać i jak szybko może się uczyć.

Na początku Vernon widział w Nixxonie jedynie zagrożenie... dziwnego mężczyznę bez przeszłości, bez dokumentów, z nienaturalnym sposobem poruszania się. Ale im więcej go przesłuchiwał, tym bardziej frustrująco nieodparty stawał się Nixxon. Był zarówno naiwny, jak i bystry, buntowniczy, ale dziwnie zafascynowany ludzkim życiem. A co najgorsze, patrzył na Vernona, jakby był kimś, kogo warto poznać.

Zmuszony do trzymania Nixxona blisko, Vernon staje się jego niechętnym przewodnikiem po ludzkim świecie... ludzką encyklopedią; odpowiadając na niewinne, lecz niebezpieczne pytania. Co to jest głód? Dlaczego ludzie kłamią? Co to znaczy kochać?

Ale kiedy Vernon w końcu odkrywa prawdę o Nixxonie... kim jest, czym jest... stoi przed wyborem: uwolnić człowieka, którego kiedyś uważał za wroga... albo zakuć go w jeszcze ściślejsze kajdany, zanim zostanie mu odebrany.

Bo coś mu mówi, że Nixxon nie uciekał tylko przed oceanem. Coś gorszego nadchodzi po niego.

A Vernon nie wie, czy chce uratować Nixxona... czy zatrzymać go na zawsze.
Bez drugiej szansy, Niezmartwiona i Kwitnąca

Bez drugiej szansy, Niezmartwiona i Kwitnąca

317.9k Wyświetlenia · Zakończone · Gloria Fox
Miesiąc przed moim ślubem spaliłam suknię, którą przez rok szyłam własnymi rękami.
Mój narzeczony stał tam z ciężarną kochanką w swoich ramionach, szyderczo się uśmiechając. "Bez mnie jesteś nikim."
Odwróciłam się i zapukałam do drzwi najbogatszego człowieka w mieście. "Panie Locke, zainteresowany sojuszem małżeńskim? Oferuję udział wart sto miliardów dolarów - plus przyszłe imperium biznesowe, gratis."