
Łaska Mafii
Genevieve Hale · Zakończone · 177.6k słów
Wstęp
Kiedy był sfrustrowany, zirytowany i zły na cały świat, byłam tu, żeby być jego kawałkiem mięsa. W zamian maskował pustkę mojej samotności, bo przez miesiące to była transakcja naszej relacji. Przypinał mnie do ściany, pochylał nad blatem, ciągnął za włosy, uderzał, dusił, a ja cieszyłam się każdą sekundą, bo w tamtym momencie wreszcie czułam się dobrze będąc bezsilna.
Ironia to dziwna rzecz. Cieszyłam się z bólu, bo sprawiał, że zapominałam, jak bardzo cierpię.
"Ostrzegałem cię, laleczko." Jego głos wywołuje dreszcze wzdłuż mojego kręgosłupa, przypominając, że cały czas na świecie mógłby minąć, a on nadal by mnie nie puścił.
To tutaj dobra dziewczyna we mnie umiera.
"Teraz jesteś moja," szepcze.
Mam na imię Mercy—Mercy Carter. Poszłam na studia. Zdobyłam bezużyteczny licencjat z matematyki.
On nazywa się Marcel—Marcello Saldívar. Jednak w tamtym czasie nie wiedziałam, że on, dziedzic imperium mafii Saldívar, był mężczyzną, któremu ślepo się oddałam.
Jak bardzo byłam mądra, byłam głupia w tych momentach, które naprawdę się liczyły. W końcu ostrzegał mnie, że jest niebezpieczny. Po prostu nie myślałam, że może być gorszy niż mój bandyta z bratem.
Byłam wrażliwa—naiwna.
Mam na imię Mercy, i jestem łaską mafii.
Rozdział 1
Moi rodzice byli dobrymi ludźmi. Podejmowali kiepskie decyzje, ale byli dobrymi rodzicami. Widzisz, problem nie polegał na tym, że nie rozumieli powagi swoich złych wyborów. Problem polegał na tym, że choć rozumieli, nie przejmowali się konsekwencjami, o ile tylko oni musieli za nie płacić.
Niestety, życie tak nie działa.
Wiesz, co się dzieje z ludźmi, którzy nie mogą spłacić długu u lichwiarza? Kończą martwi.
Wiesz, co się dzieje z dziećmi tych ludzi? No cóż... nie powiem ci, bo to naruszyłoby jego zasady.
Mogę ci powiedzieć, że Mafia nie idzie za małymi dziewczynkami. Zamiast tego, Mafia bierze syna swoich zmarłych klientów, robi z niego jednego z nich, a jego siostra staje się dziewczyną, z którą nikt nie chce siedzieć przy stole w stołówce, bo niech Bóg broni, żebyś skrzyżował ścieżki z jej bratem.
Nie trzeba mówić, że samotność staje się twoim cieniem.
Nazywam się Mercy—Mercy Carter. Poszłam na studia. Uzyskałam bezużyteczny licencjat z matematyki, będąc tylko dwa kursy od magistra fizyki.
To jest rzecz z Mafią: nie obchodzi ich, że harowałeś przez pięć i pół roku. Kiedy są gotowi na małą dziewczynkę, którą nie byli zainteresowani 10 lat temu, nawet dyplom z inżynierii jądrowej staje się bezużyteczny.
Myślałbyś, że wymuszenia i handel narkotykami wystarczą, żeby cię wsadzić za kratki, ale trudno jest obciążyć kogoś, kto świetnie przekonuje innych, żeby wzięli za niego winę.
Oto toast za samotnego nerda z przodu klasy. Nie miała pojęcia, że zostanie zabrana przez człowieka, który obiecał jej, że się od niej trzyma z daleka. Nie miała pojęcia, że stanie się jego własnością.
Nazywam się Mercy—Mercy Carter—and jestem Mercy Mafii.
{Mercy Mafii}
Zawiodę...
Spoglądam na zegar, którego nieustanne tykanie przypomina mi, że kończy mi się czas.
Spędziłam większość ostatnich dwóch tygodni na nauce do egzaminu z mechaniki kwantowej, i choć już trzy razy w tym tygodniu brałam Adderall, część mnie wiedziała, że bez względu na to, jak długo i ciężko się uczę, ten egzamin ostatecznie mnie pokona.
Z odrobiną odwagi wybieram 'B' na ostatnie pytanie, na które patrzyłam przez ostatnie trzy minuty, kończę, zamykając arkusz egzaminacyjny i zbierając swoje rzeczy. Czuję serce w gardle, gdy podchodzę do profesora i niechętnie wręczam mu pakiet egzaminacyjny i kartę odpowiedzi.
Jego idealnie zmarszczone oczy mrużą się, gdy oferuje mi ciepły uśmiech, wiedząc, że mimo mojej wahania, prawdopodobnie przebiłam resztę moich kolegów z klasy.
Jest miłym człowiekiem i w głębi serca jestem pewna, że ma dobre intencje, ale Boże, jak bardzo chciałabym go uderzyć w twarz.
Udając, że tego nie chcę, odwzajemniam mu półserczny uśmiech i ruszam dalej.
Jestem mądra, wiem to. Naturalnie przechodziłam przez obowiązki uczęszczania na zajęcia, odrabiania prac domowych i zdawania egzaminów, jakby to było tak łatwe jak przejście przez przedszkole aż do ukończenia liceum. Z imponującym GPA 3.8 ukończyłam studia matematyczne w cztery lata, a teraz jestem na solidnym poziomie 3.5, mając tylko jeden semestr do ukończenia magistra fizyki.
W wieku 24 lat będę pierwszą i jedyną w mojej rodzinie, która podjęła wyższe wykształcenie i ukończyła je. Wszystko to niewiele znaczy, ponieważ mam tylko mojego twardego starszego brata, któremu mogę się pochwalić—jeśli kiedykolwiek wróci do domu.
Chłodny nocny wiatr muska moje ciemnobrązowe włosy, gdy śpieszę na przystanek autobusowy. Jest trochę po godzinie 20, i bardziej cieszy mnie fakt, że to ostatnia wieczorna klasa, którą kiedykolwiek wezmę, niż dźwięk autobusu zatrzymującego się przede mną.
Będąc jedyną osobą czekającą na niego, szybko wsiadam, oferując kierowcy mały uśmiech, zanim śpieszę, by zająć pierwsze wolne miejsce, jakie znajdę. Słuchawki w moich rękach szybko znajdują się w moich uszach, a w następnej chwili puszczam swoją playlistę rocka alternatywnego, delikatnie poruszając się w rytm spokojnej jazdy autobusu.
Tuż przed tym, jak ekran blokady mojego telefonu pokazuje godzinę 21, wysiadam z pojazdu z kapturem na głowie i plecakiem wiszącym na ramieniu. Będąc na pierwszym piętrze mojego budynku mieszkalnego, szybko docieram do drzwi wejściowych, zamykając je za sobą i zapalając światło.
To małe studio, ale idealne dla młodej kobiety bez zwierząt i bez mężczyzny, którego mogłaby nazwać swoim.
Jakbym kiedykolwiek mogła.
Westchnę cicho na myśl o byciu samotnym do końca życia. Tak było od czasów nastoletnich: nieważne, gdzie się wybierałam, jeśli mój brat pojawiał się w ostatniej chwili, wszyscy moi przyjaciele stopniowo przestawali nimi być—poza tymi, którzy desperacko chcieli się z nim umawiać i obwiniali mnie, gdy używał ich tylko do jednego: seksu.
Mój telefon stuknął o blat łazienkowy, gdy go odłożyłam, a moje spojrzenie znalazło odbicie w lustrze, gdy odkręciłam kran. Małe cienie malowały worki pod moimi piwnymi oczami, a rumieniec od chłodnej grudniowej pogody, który zaczerwieniał moje policzki i nos, był jedynym powodem, dla którego moja blada skóra nie wyglądała tak martwo na zewnątrz, jak czułam się w środku.
Jestem w depresji i wiem o tym. Jestem w depresji od dziesięciu lat, co na pewno ma wszystko wspólnego z tragiczną śmiercią moich rodziców.
Kubkuję dłonie pod bieżącą wodą, podnosząc je do twarzy, topiąc moje miękkie rysy w zimnej kałuży. Dobrze to czuć na powiekach, a gdy pozwalam wodzie ściekać między palcami, pocieram dłonie o twarz, zanim zakręcę wodę i sięgnę po ręcznik leżący obok mojego telefonu na blacie.
Delikatnym ręcznikiem osuszam twarz, przechodząc do małego mebla obok mojego łóżka, biorąc małą metalową skrzynkę i zapalniczkę leżące na nim. Ręcznik rzucam na łóżko i ruszam, aby otworzyć drzwi balkonowe na drugim końcu pokoju.
Złota klamka jest zimna w dotyku, gdy obracam ją w dłoni i popycham, aby otworzyć. Gdy wychodzę na betonową podłogę, moją wolną ręką otwieram metalową skrzynkę, ujawniając starannie zwinięty joint, który przygotowałam przed wyjściem na egzamin.
Jest piątkowy wieczór, ale nawet gdyby nie był, moje stypendium i pomoc finansowa opłacają moje rachunki. Więc każdego piątkowego wieczoru wychodzę tutaj i palę się tak blisko stanu komatose, jak tylko mogę.
Tak jest łatwiej.
Z jointem między palcami, zamykam skrzynkę i wkładam ją do kieszeni bluzy. Szybko umieszczam joint między wargami i zapalam go, wciągając szybki, krótki oddech. Dym wypełnia moje płuca, niemal natychmiast tłumiąc to, co już czuję jako odrętwienie w klatce piersiowej.
Trzymam go, pozwalając powiekom opaść, gdy powoli wydycham do rytmu muzyki, która wciąż brzęczy z moich słuchawek.
"Kocham cię, siostrzyczko."
Moje oczy zaszły łzami na wspomnienie głosu mojego brata, dźwięczącego w mojej głowie.
Tak jest odkąd przeprowadziłam się do tego małego miasteczka akademickiego, a on odszedł z nim.
Pamiętam ten dzień jakby to było wczoraj, i to jest jedyna rzecz, która trzyma mnie w nocy.
Nienawidzę się za to, bo wiedziałam, że to nadchodzi. Ale udawałam, że tak nie jest. Udawałam, że zegar, na którym był mój brat, nie tykał i nie miał zaraz wybuchnąć.
Ale wiedziałam.
Wiedziałam, że kiedy moi rodzice zostali zastrzeleni na moich oczach, to na niego spadło porzucenie szkoły w trakcie drugiej klasy liceum, żeby pracować i płacić rachunki. Odmówił mojej pomocy. Powiedział, że kiedyś coś ze mnie będzie. Powiedział, że jestem za mądra, żeby marnować swoje życie, a ponieważ stał się mężczyzną domu, to jego obowiązkiem było opiekować się mną.
I robił to.
To, czego myślał, że nie wiem, to fakt, że pieniądze, które zarabiał, pochodziły z pracy dla tego samego człowieka, który był odpowiedzialny za śmierć naszych rodziców. To, czego myślał, że nie wiem, to fakt, że ten człowiek pozwolił mojemu bratu zostać tylko do mojego ukończenia liceum, a tamtej nocy miał być jego ostatnią nocą przy moim boku.
To mnie zabija.
Biorę kolejny buch, próbując powstrzymać węzeł przed formowaniem się na krawędzi mojego gardła. To wystarcza, by uspokoić nerwy, ale ledwo wystarcza, by powstrzymać mój umysł od wędrowania w miejsca, do których naprawdę chciałabym, żeby przestał wędrować.
Wszystko stało się tak szybko.
W jednej chwili śmialiśmy się z Jana i Michała kłócących się w Dinner Party, a w następnej drzwi frontowe wyleciały z zawiasów.
Skoczyłam, co wydawało się być na wysokość pięciu stóp w powietrzu, podnosząc się na nogi, gdy Levi wstał. Mocno złapał mnie za ramię i zaciągnął do swojej sypialni, gdzie rzucił mnie na łóżko i pobiegł po pistolet z szafki nocnej.
Serce waliło mi w piersi, gdy machał palcem przed moją twarzą, jego piwne oczy ciemniały, gdy ostrzegał mnie, "Zamknij się i nie wychodź."
Był poważny, i wiedziałam to.
Nigdy nie mówił do mnie w ten sposób, chyba że miałam zrobić coś, przed czym mnie ostrzegał - co zdarzało się zawsze. Tym razem jednak nie pozostawił miejsca na dyskusję.
Z pistoletem w ręku, pośpieszył do drzwi, i tuż przed wyjściem, odwrócił się do mnie i powiedział, "Kocham cię, siostrzyczko."
To był ostatni raz, kiedy go widziałam - ostatni raz, kiedy go słyszałam.
Od tego momentu robiłam jedyną rzecz, do której mnie kiedykolwiek popychał: studiowałam.
I pięć i pół roku później, wciąż to robię: studiuję i tęsknię za nim.
Ostatnie Rozdziały
#115 Epilog
Ostatnia Aktualizacja: 6/29/2026#114 29 W jego ramionach: Część 3
Ostatnia Aktualizacja: 6/29/2026#113 28.5 House of Cards
Ostatnia Aktualizacja: 6/29/2026#112 28 Diabelska gra: Część 2
Ostatnia Aktualizacja: 6/29/2026#111 27 Dzień jak każdy inny: Część 1
Ostatnia Aktualizacja: 6/29/2026#110 26.5 Rozpoczyna się polowanie
Ostatnia Aktualizacja: 6/29/2026#109 26 Krucha nić miłości
Ostatnia Aktualizacja: 6/29/2026#108 25 Ukradziona chwila
Ostatnia Aktualizacja: 6/29/2026#107 24.5 | 2 Schronienie
Ostatnia Aktualizacja: 6/29/2026#106 24.5 | 1 Prawda, którą trzyma
Ostatnia Aktualizacja: 6/29/2026
Może Ci się spodobać 😍
Ręce Losu
Wiesz, co mówią o planowaniu?
"Planujesz, a Bóg się śmieje."
Sekretarko, Czy Chcesz Się Ze Mną Przespać?
Może dlatego żadna z nich nie wytrzymywała dłużej niż dwa tygodnie. Szybko mu się nudziły. Ale Valeria powiedziała „nie” i to tylko sprawiło, że zaczął gonić ją jeszcze zawzięciej, kombinując coraz to inne sposoby, żeby dostać to, czego chciał — nie rezygnując przy tym ze swoich rozrywek z innymi kobietami.
Nawet nie zauważył, kiedy Valeria stała się jego prawą ręką, i potrzebował jej do wszystkiego, jakby bez niej nie potrafił nawet oddychać. Mimo to nie przyznał się, że ją kocha, dopóki ona nie dotarła do swojej granicy i po prostu nie odeszła.
Przypadkowe Spotkanie z Magnatem
Cztery lata temu rodzina Baileyów stanęła w obliczu druzgocącego kryzysu finansowego.
Gdy bankructwo wydawało się nieuniknione, pojawił się tajemniczy dobroczyńca, oferując ratunek pod jednym warunkiem: małżeństwo na kontrakt.
Krążyły plotki o tym zagadkowym mężczyźnie — szeptano, że jest ohydnie brzydki i zbyt zawstydzony, by pokazać swoją twarz, być może skrywający mroczne, skrzywione obsesje.
Bez wahania Baileyowie poświęcili mnie, aby chronić swoją cenną biologiczną córkę, zmuszając mnie do zajęcia jej miejsca jako pionka w tej zimnej, wyrachowanej umowie.
Na szczęście, przez te cztery lata tajemniczy mąż nigdy nie zażądał spotkania twarzą w twarz.
Teraz, w ostatnim roku naszej umowy, mąż, którego nigdy nie spotkałam, żąda, abyśmy się spotkali osobiście.
Jednak katastrofa uderzyła noc przed moim powrotem — pijana i zdezorientowana, weszłam do złego pokoju hotelowego i skończyłam w łóżku z legendarnym potentatem finansowym, Casparem Thorntonem.
Co ja teraz, do diabła, mam zrobić?
Gra Przeznaczenia
Kiedy Finlay ją odnajduje, żyje wśród ludzi. Jest zauroczony upartą wilczycą, która odmawia uznania jego istnienia. Może nie jest jego partnerką, ale chce, aby stała się częścią jego watahy, niezależnie od tego, czy jej wilczyca jest ukryta czy nie.
Amie nie potrafi oprzeć się Alfie, który wkracza w jej życie i wciąga ją z powrotem w życie watahy. Nie tylko staje się szczęśliwsza niż od dawna, ale jej wilczyca w końcu do niej przychodzi. Finlay nie jest jej partnerem, ale staje się jej najlepszym przyjacielem. Razem z innymi najwyższymi wilkami w watasze pracują nad stworzeniem najlepszej i najsilniejszej watahy.
Kiedy nadchodzi czas na gry watah, wydarzenie, które decyduje o rankingu watah na następne dziesięć lat, Amie musi zmierzyć się ze swoją starą watahą. Kiedy po raz pierwszy od dziesięciu lat widzi mężczyznę, który ją odrzucił, wszystko, co myślała, że wie, przewraca się do góry nogami. Amie i Finlay muszą dostosować się do nowej rzeczywistości i znaleźć drogę naprzód dla swojej watahy. Ale czy niespodziewane wydarzenia rozdzielą ich na zawsze?
CEO Nad Moim Biurkiem
„Wiem, że tak.”
„A co, jeśli nie chce takiej ochrony?”
„Będzie chciała” — odpowiadam, a mój głos nieznacznie cichnie. „Bo potrzebuje faceta, który potrafi dać jej cały świat.”
„A jeśli świat stanie w ogniu?”
Moja dłoń odruchowo zaciska się mocniej na talii Violet.
„To zbuduję jej nowy” — mówię. „Nawet jeśli będę musiał sam spalić ten stary do gołej ziemi.”
Nie pracuję dla Rowana Ashcrofta.
Pracuję pod nim.
Z mojego biurka decyduję, kto dostaje przepustkę do najbardziej bezwzględnego prezesa w mieście, a kto nawet nie przechodzi przez recepcję i odbija się od ochrony jak od ściany. Ogarniając wszystko, trzymam w ryzach jego kalendarz, jego milczenie i jego wrogów. Pilnuję, żeby jego świat chodził jak w zegarku, podczas gdy mój po cichu się sypie: zaległe rachunki piętrzą się na kuchennym blacie, matka jest zamknięta na odwyku, a brat zniknął bez słowa, nawet bez głupiego „trzymaj się”.
Rowan Ashcroft to władza opakowana w idealnie skrojony garnitur.
Zimny. Nietykalny. Bez litości.
On nie flirtuje. On się nie uśmiecha. On nie widzi ludzi — tylko ich przydatność.
I przez długi czas ja też byłam po prostu przydatna.
Aż zaczął się przyglądać.
Na początku ta zmiana w jego uwadze jest ledwie zauważalna. Pauza o sekundę za długa. Spojrzenie, które zostaje. Polecenia, które zamiast odsuwać mnie na bok, ściągają coraz bliżej. Mężczyzna stojący nad moim biurkiem zaczyna kontrolować coś więcej niż mój grafik — i dociera do mnie za późno, że bycie zauważoną przez Rowana Ashcrofta jest o wiele bardziej niebezpieczne niż bycie ignorowaną.
Bo tacy faceci nie łakną czułości.
Oni łakną posiadania.
To miała być praca.
Nie sprawdzian moich granic.
Nie powolne, metodyczne osuwanie się w jego władzę.
Ale jeśli Rowan Ashcroft uzna, że moje miejsce jest pod jego biurkiem, to trudno.
Przetrwanie ma swoją cenę, a rachunki mają to gdzieś, jak je opłacę.
Ciężarna Żona Opuściła Swojego CEO
Policzki Emily zapłonęły purpurą, a w głosie miała upór. „A ty co, nie potrafisz po prostu odpuścić?”
Alex prychnął z pogardą. „Ile minęło od rozwodu, a ty już zapomniałaś, jak tu się gra? Twoje ciało pamięta mnie aż za dobrze. A teraz… bierz.”
Jego ogromny, twardy członek, poprzecinany żyłami, przerażający rozmiarem i bijący żarem, uderzył Emily w policzek.
Alex wypuścił zimny śmiech. „Nawet nie śnij, że ode mnie odejdziesz, mała. Możesz być tylko moja.”
——
Przez trzy lata ich małżeństwa na kontrakt Emily myślała, że nie jest w stanie rozgrzać serca Alexa, bo on z natury był lodowaty. Dopiero gdy zobaczyła, jak towarzyszy Grace na badaniu prenatalnym—jak obchodzi się z nią z taką czułością, że nie potrafi znieść, by spotkała ją choćby najmniejsza przykrość—Emily w końcu zrozumiała. On nie był niezdolny do miłości; on po prostu nie kochał jej.
Emily spokojnie podpisała papiery rozwodowe i, wychodząc, zabrała ze sobą swój własny wynik badania ciążowego.
Ale kiedy Emily zniknęła bez śladu, Alex oszalał, przeczesując całe miasto w poszukiwaniu jej.
Gdy wreszcie spotkali się ponownie, Alex miał przekrwione oczy, a głos zdarty. „Emily, myliłem się… proszę, wróć do mnie.”
Zaproszenie śmierci
Alfa i Wynajęta Luna
Dziewczyna z małego miasteczka, Apple, dorastała wiedząc, że wilkołaki i inne nadprzyrodzone istoty są niebezpieczne. Gdy opuszcza swoją przemocową rodzinę, by przeprowadzić się do Crescent City, największego nadprzyrodzonego miasta na Zachodzie, miejsca, gdzie potwory mieszają się ze zwykłą ludnością, słaba ludzka istota taka jak ona jest łatwym łupem. Podczas pełnego przygód poszukiwania pracy, los sprawia, że Apple nieświadomie trafia do Sterling Incorporated, największej watahy wilkołaków na Zachodnim Wybrzeżu. Mając nadzieję na staż lub pracę na poziomie podstawowym, zostaje błędnie uznana za nową Wynajętą Lunę Alfa, tymczasową kontraktową Lunę, która ma spełniać wszystkie jego potrzeby.
Problem polega na tym, że ona nie jest jego kontraktową Luną! Ona nawet nie jest wilkołakiem!
Ale Sylvester Sterling nie przejmuje się tym. Zdecydował, że tylko Apple może wykonać tę pracę - i zrobi wszystko, aby ją przekonać.
Czy Apple ulegnie uwodzicielskim sztuczkom Alfa? Czy też dziewczyna z małego miasteczka okaże się jego największym wyzwaniem?
Własność Foki Wojennej
Nie wiem, czemu robię to, co ten facet każe mi robić, kiedy mi rozkazuje, ale za każdym razem jestem posłuszna i ssę te palce, jakby od tego zależało moje życie.
Uda zaczynają mi drżeć, kiedy słyszę, jak zamek błyskawiczny idzie w dół, bo wiem, co będzie dalej. Wepchnie się we mnie tak głęboko, że nie zostanie mu już ani centymetr, i zostawi mnie płonącą żywcem.
„Nie ruszysz rąk, kiedy zabiorę swoje. Rozumiesz mnie? Jeśli się nie posłuchasz, zwiążę cię i zostawię tutaj, aż twoi rodzice zaczną cię szukać i znajdą cię wypełnioną po brzegi moją spermą.”***************************************Ktoś mnie śledzi.
Prawie mnie okradli — a może mogło stać się coś jeszcze gorszego.
Ale pojawił się jakiś facet, który uratował mnie jak współczesny superbohater, tylko zamiast peleryny miał czarny kask.
Powinnam była dostać szału ze strachu, kiedy poderżnął gardło mojemu napastnikowi, potem tylko skinął na mnie głową, poczekał, aż bezpiecznie wsiądę do auta, i położył dłoń na mojej szybie.
Zamiast się bać, czuję…
Podniecenie.
Że żyję.
I aż mnie skręca, żeby poczuć to znowu.
Więc robię coś, czego nikt przy zdrowych zmysłach by nie zrobił. Wałęsam się nocą po mieście, kiedy powinnam leżeć w łóżku, odpoczywać, i tylko czekam na kolejny przebłysk mojego wybawcy.
Nie zawodzi.
Zastawia mnie i sprawia, że czuję rzeczy, których nie powinnam czuć, bo jestem w związku.
Tęsknię za jego dotykiem, rozchylam nogi wtedy, kiedy powinnam ich użyć, żeby uciec jak najdalej.
Ktoś mnie śledzi.
I podoba mi się to.
Szaleństwo dla Dwojga
Znany detektyw Oliver był czarujący, ale zarazem arogancki. W trakcie wspólnej pracy Oliver zaczął się do niej zbliżać. Razem rozwiązali serię dziwacznych morderstw, uratowali jej siostrę i w końcu odkryli ogromny spisek.
Niektóre tajemnice lepiej pozostawić nierozwiązane - ale niektóre sekrety domagały się ujawnienia, bez względu na koszty.
Zdeprawowany Anioł - Romans mafijny
Alexis nigdy nie powinna była postawić stopy w moim świecie.
Tacy faceci jak ja brudzą takie dziewczyny jak ona. Zabieramy im niewinność i rozszarpujemy ją na strzępy.
Ona myśli, że jest twarda. Myśli, że da sobie ze mną radę.
Ale nie ma pojęcia, jak głęboko sięga mój mrok.
Najlepiej było, że wziąłem ją na jedną noc i zostawiłem za sobą.
Cokolwiek więcej byłoby zwyczajnie okrutne.
Myślałem, że widziałem Alexis Wright po raz ostatni.
Więc wyobraź sobie moje zdziwienie, gdy dwa lata później otwierają się drzwi do mojego gabinetu…
I ona wchodzi.
Dziewczyna, którą zniszczyłem. Dziewczyna, którą pożarłem.
Teraz, kiedy znowu stoi przede mną, mam do niej tylko dwa pytania:
Po pierwsze — co ona tu robi?
A po drugie…
Co ona ma na myśli, mówiąc: „nasze dziecko”?
Nietykalna (Kolekcja Serii Awatar Księżyca)
Jego duża ręka gwałtownie chwyciła mnie za gardło, unosząc mnie z ziemi bez wysiłku. Jego palce drżały przy każdym uścisku, zaciskając drogi oddechowe niezbędne do mojego życia.
Zakaszlałam; dusiłam się, gdy jego gniew przenikał przez moje pory i spalał mnie od środka. Ilość nienawiści, jaką Neron do mnie żywi, jest ogromna, i wiedziałam, że nie wyjdę z tego żywa.
„Jakbym miał uwierzyć morderczyni!” Głos Nerona był przenikliwy w moich uszach.
„Ja, Neron Malachi Prince, Alfa stada Księżycowego Cyrkonu, odrzucam cię, Halimo Zira Lane, jako moją partnerkę i Lunę.” Rzucił mnie na ziemię jak śmiecia, zostawiając mnie, bym łapała powietrze. Następnie podniósł coś z ziemi, przewrócił mnie i przeciął.
Przeciął przez mój Znak Stada. Nożem.
„I tym samym skazuję cię na śmierć.”
Odrzucona w swoim własnym stadzie, młoda wilkołaczyca zostaje uciszona przez miażdżący ciężar i wolę wilków, którzy chcą, by cierpiała. Po tym, jak Halima zostaje fałszywie oskarżona o morderstwo w stadzie Księżycowego Cyrkonu, jej życie rozpada się w popiół niewolnictwa, okrucieństwa i przemocy. Dopiero po odnalezieniu prawdziwej siły wilka może mieć nadzieję na ucieczkę od koszmarów przeszłości i ruszenie naprzód...
Po latach walki i leczenia, Halima, ocalała, ponownie staje w konflikcie z dawnym stadem, które kiedyś skazało ją na śmierć. Poszukuje się sojuszu między jej dawnymi oprawcami a rodziną, którą znalazła w stadzie Księżycowego Granatu. Dla kobiety, która teraz jest znana jako Kiya, idea wzrastającego pokoju tam, gdzie leży trucizna, jest mało obiecująca. Gdy narastający hałas urazy zaczyna ją przytłaczać, Kiya staje przed jednym wyborem. Aby jej ropiejące rany naprawdę się zagoiły, musi stawić czoła swojej przeszłości, zanim ta pochłonie Kiyę tak, jak pochłonęła Halimę. W rosnących cieniach ścieżka do przebaczenia zdaje się pojawiać i znikać. W końcu nie można zaprzeczyć mocy pełni księżyca - a dla Kiyi może się okazać, że wezwanie ciemności będzie równie nieustępliwe...
Ta książka jest przeznaczona dla dorosłych czytelników, ponieważ porusza wrażliwe tematy, w tym: myśli lub działania samobójcze, przemoc i traumy, które mogą wywołać silne reakcje. Prosimy o rozwagę.
————Nietykalna Księga 1 z serii Awatar Księżyca
UWAGA: To jest zbiór serii Awatar Księżyca autorstwa Marii Solarii. Zawiera Nietykalną i Niezrównoważoną, a w przyszłości będzie zawierać resztę serii. Oddzielne książki z serii są dostępne na stronie autorki. :)












