
Łaska Mafii
Laisha Gardner · Zakończone · 177.6k słów
Wstęp
Kiedy był sfrustrowany, zirytowany i zły na cały świat, byłam tu, żeby być jego kawałkiem mięsa. W zamian maskował pustkę mojej samotności, bo przez miesiące to była transakcja naszej relacji. Przypinał mnie do ściany, pochylał nad blatem, ciągnął za włosy, uderzał, dusił, a ja cieszyłam się każdą sekundą, bo w tamtym momencie wreszcie czułam się dobrze będąc bezsilna.
Ironia to dziwna rzecz. Cieszyłam się z bólu, bo sprawiał, że zapominałam, jak bardzo cierpię.
"Ostrzegałem cię, laleczko." Jego głos wywołuje dreszcze wzdłuż mojego kręgosłupa, przypominając, że cały czas na świecie mógłby minąć, a on nadal by mnie nie puścił.
To tutaj dobra dziewczyna we mnie umiera.
"Teraz jesteś moja," szepcze.
Mam na imię Mercy—Mercy Carter. Poszłam na studia. Zdobyłam bezużyteczny licencjat z matematyki.
On nazywa się Marcel—Marcello Saldívar. Jednak w tamtym czasie nie wiedziałam, że on, dziedzic imperium mafii Saldívar, był mężczyzną, któremu ślepo się oddałam.
Jak bardzo byłam mądra, byłam głupia w tych momentach, które naprawdę się liczyły. W końcu ostrzegał mnie, że jest niebezpieczny. Po prostu nie myślałam, że może być gorszy niż mój bandyta z bratem.
Byłam wrażliwa—naiwna.
Mam na imię Mercy, i jestem łaską mafii.
Rozdział 1
Moi rodzice byli dobrymi ludźmi. Podejmowali kiepskie decyzje, ale byli dobrymi rodzicami. Widzisz, problem nie polegał na tym, że nie rozumieli powagi swoich złych wyborów. Problem polegał na tym, że choć rozumieli, nie przejmowali się konsekwencjami, o ile tylko oni musieli za nie płacić.
Niestety, życie tak nie działa.
Wiesz, co się dzieje z ludźmi, którzy nie mogą spłacić długu u lichwiarza? Kończą martwi.
Wiesz, co się dzieje z dziećmi tych ludzi? No cóż... nie powiem ci, bo to naruszyłoby jego zasady.
Mogę ci powiedzieć, że Mafia nie idzie za małymi dziewczynkami. Zamiast tego, Mafia bierze syna swoich zmarłych klientów, robi z niego jednego z nich, a jego siostra staje się dziewczyną, z którą nikt nie chce siedzieć przy stole w stołówce, bo niech Bóg broni, żebyś skrzyżował ścieżki z jej bratem.
Nie trzeba mówić, że samotność staje się twoim cieniem.
Nazywam się Mercy—Mercy Carter. Poszłam na studia. Uzyskałam bezużyteczny licencjat z matematyki, będąc tylko dwa kursy od magistra fizyki.
To jest rzecz z Mafią: nie obchodzi ich, że harowałeś przez pięć i pół roku. Kiedy są gotowi na małą dziewczynkę, którą nie byli zainteresowani 10 lat temu, nawet dyplom z inżynierii jądrowej staje się bezużyteczny.
Myślałbyś, że wymuszenia i handel narkotykami wystarczą, żeby cię wsadzić za kratki, ale trudno jest obciążyć kogoś, kto świetnie przekonuje innych, żeby wzięli za niego winę.
Oto toast za samotnego nerda z przodu klasy. Nie miała pojęcia, że zostanie zabrana przez człowieka, który obiecał jej, że się od niej trzyma z daleka. Nie miała pojęcia, że stanie się jego własnością.
Nazywam się Mercy—Mercy Carter—and jestem Mercy Mafii.
{Mercy Mafii}
Zawiodę...
Spoglądam na zegar, którego nieustanne tykanie przypomina mi, że kończy mi się czas.
Spędziłam większość ostatnich dwóch tygodni na nauce do egzaminu z mechaniki kwantowej, i choć już trzy razy w tym tygodniu brałam Adderall, część mnie wiedziała, że bez względu na to, jak długo i ciężko się uczę, ten egzamin ostatecznie mnie pokona.
Z odrobiną odwagi wybieram 'B' na ostatnie pytanie, na które patrzyłam przez ostatnie trzy minuty, kończę, zamykając arkusz egzaminacyjny i zbierając swoje rzeczy. Czuję serce w gardle, gdy podchodzę do profesora i niechętnie wręczam mu pakiet egzaminacyjny i kartę odpowiedzi.
Jego idealnie zmarszczone oczy mrużą się, gdy oferuje mi ciepły uśmiech, wiedząc, że mimo mojej wahania, prawdopodobnie przebiłam resztę moich kolegów z klasy.
Jest miłym człowiekiem i w głębi serca jestem pewna, że ma dobre intencje, ale Boże, jak bardzo chciałabym go uderzyć w twarz.
Udając, że tego nie chcę, odwzajemniam mu półserczny uśmiech i ruszam dalej.
Jestem mądra, wiem to. Naturalnie przechodziłam przez obowiązki uczęszczania na zajęcia, odrabiania prac domowych i zdawania egzaminów, jakby to było tak łatwe jak przejście przez przedszkole aż do ukończenia liceum. Z imponującym GPA 3.8 ukończyłam studia matematyczne w cztery lata, a teraz jestem na solidnym poziomie 3.5, mając tylko jeden semestr do ukończenia magistra fizyki.
W wieku 24 lat będę pierwszą i jedyną w mojej rodzinie, która podjęła wyższe wykształcenie i ukończyła je. Wszystko to niewiele znaczy, ponieważ mam tylko mojego twardego starszego brata, któremu mogę się pochwalić—jeśli kiedykolwiek wróci do domu.
Chłodny nocny wiatr muska moje ciemnobrązowe włosy, gdy śpieszę na przystanek autobusowy. Jest trochę po godzinie 20, i bardziej cieszy mnie fakt, że to ostatnia wieczorna klasa, którą kiedykolwiek wezmę, niż dźwięk autobusu zatrzymującego się przede mną.
Będąc jedyną osobą czekającą na niego, szybko wsiadam, oferując kierowcy mały uśmiech, zanim śpieszę, by zająć pierwsze wolne miejsce, jakie znajdę. Słuchawki w moich rękach szybko znajdują się w moich uszach, a w następnej chwili puszczam swoją playlistę rocka alternatywnego, delikatnie poruszając się w rytm spokojnej jazdy autobusu.
Tuż przed tym, jak ekran blokady mojego telefonu pokazuje godzinę 21, wysiadam z pojazdu z kapturem na głowie i plecakiem wiszącym na ramieniu. Będąc na pierwszym piętrze mojego budynku mieszkalnego, szybko docieram do drzwi wejściowych, zamykając je za sobą i zapalając światło.
To małe studio, ale idealne dla młodej kobiety bez zwierząt i bez mężczyzny, którego mogłaby nazwać swoim.
Jakbym kiedykolwiek mogła.
Westchnę cicho na myśl o byciu samotnym do końca życia. Tak było od czasów nastoletnich: nieważne, gdzie się wybierałam, jeśli mój brat pojawiał się w ostatniej chwili, wszyscy moi przyjaciele stopniowo przestawali nimi być—poza tymi, którzy desperacko chcieli się z nim umawiać i obwiniali mnie, gdy używał ich tylko do jednego: seksu.
Mój telefon stuknął o blat łazienkowy, gdy go odłożyłam, a moje spojrzenie znalazło odbicie w lustrze, gdy odkręciłam kran. Małe cienie malowały worki pod moimi piwnymi oczami, a rumieniec od chłodnej grudniowej pogody, który zaczerwieniał moje policzki i nos, był jedynym powodem, dla którego moja blada skóra nie wyglądała tak martwo na zewnątrz, jak czułam się w środku.
Jestem w depresji i wiem o tym. Jestem w depresji od dziesięciu lat, co na pewno ma wszystko wspólnego z tragiczną śmiercią moich rodziców.
Kubkuję dłonie pod bieżącą wodą, podnosząc je do twarzy, topiąc moje miękkie rysy w zimnej kałuży. Dobrze to czuć na powiekach, a gdy pozwalam wodzie ściekać między palcami, pocieram dłonie o twarz, zanim zakręcę wodę i sięgnę po ręcznik leżący obok mojego telefonu na blacie.
Delikatnym ręcznikiem osuszam twarz, przechodząc do małego mebla obok mojego łóżka, biorąc małą metalową skrzynkę i zapalniczkę leżące na nim. Ręcznik rzucam na łóżko i ruszam, aby otworzyć drzwi balkonowe na drugim końcu pokoju.
Złota klamka jest zimna w dotyku, gdy obracam ją w dłoni i popycham, aby otworzyć. Gdy wychodzę na betonową podłogę, moją wolną ręką otwieram metalową skrzynkę, ujawniając starannie zwinięty joint, który przygotowałam przed wyjściem na egzamin.
Jest piątkowy wieczór, ale nawet gdyby nie był, moje stypendium i pomoc finansowa opłacają moje rachunki. Więc każdego piątkowego wieczoru wychodzę tutaj i palę się tak blisko stanu komatose, jak tylko mogę.
Tak jest łatwiej.
Z jointem między palcami, zamykam skrzynkę i wkładam ją do kieszeni bluzy. Szybko umieszczam joint między wargami i zapalam go, wciągając szybki, krótki oddech. Dym wypełnia moje płuca, niemal natychmiast tłumiąc to, co już czuję jako odrętwienie w klatce piersiowej.
Trzymam go, pozwalając powiekom opaść, gdy powoli wydycham do rytmu muzyki, która wciąż brzęczy z moich słuchawek.
"Kocham cię, siostrzyczko."
Moje oczy zaszły łzami na wspomnienie głosu mojego brata, dźwięczącego w mojej głowie.
Tak jest odkąd przeprowadziłam się do tego małego miasteczka akademickiego, a on odszedł z nim.
Pamiętam ten dzień jakby to było wczoraj, i to jest jedyna rzecz, która trzyma mnie w nocy.
Nienawidzę się za to, bo wiedziałam, że to nadchodzi. Ale udawałam, że tak nie jest. Udawałam, że zegar, na którym był mój brat, nie tykał i nie miał zaraz wybuchnąć.
Ale wiedziałam.
Wiedziałam, że kiedy moi rodzice zostali zastrzeleni na moich oczach, to na niego spadło porzucenie szkoły w trakcie drugiej klasy liceum, żeby pracować i płacić rachunki. Odmówił mojej pomocy. Powiedział, że kiedyś coś ze mnie będzie. Powiedział, że jestem za mądra, żeby marnować swoje życie, a ponieważ stał się mężczyzną domu, to jego obowiązkiem było opiekować się mną.
I robił to.
To, czego myślał, że nie wiem, to fakt, że pieniądze, które zarabiał, pochodziły z pracy dla tego samego człowieka, który był odpowiedzialny za śmierć naszych rodziców. To, czego myślał, że nie wiem, to fakt, że ten człowiek pozwolił mojemu bratu zostać tylko do mojego ukończenia liceum, a tamtej nocy miał być jego ostatnią nocą przy moim boku.
To mnie zabija.
Biorę kolejny buch, próbując powstrzymać węzeł przed formowaniem się na krawędzi mojego gardła. To wystarcza, by uspokoić nerwy, ale ledwo wystarcza, by powstrzymać mój umysł od wędrowania w miejsca, do których naprawdę chciałabym, żeby przestał wędrować.
Wszystko stało się tak szybko.
W jednej chwili śmialiśmy się z Jana i Michała kłócących się w Dinner Party, a w następnej drzwi frontowe wyleciały z zawiasów.
Skoczyłam, co wydawało się być na wysokość pięciu stóp w powietrzu, podnosząc się na nogi, gdy Levi wstał. Mocno złapał mnie za ramię i zaciągnął do swojej sypialni, gdzie rzucił mnie na łóżko i pobiegł po pistolet z szafki nocnej.
Serce waliło mi w piersi, gdy machał palcem przed moją twarzą, jego piwne oczy ciemniały, gdy ostrzegał mnie, "Zamknij się i nie wychodź."
Był poważny, i wiedziałam to.
Nigdy nie mówił do mnie w ten sposób, chyba że miałam zrobić coś, przed czym mnie ostrzegał - co zdarzało się zawsze. Tym razem jednak nie pozostawił miejsca na dyskusję.
Z pistoletem w ręku, pośpieszył do drzwi, i tuż przed wyjściem, odwrócił się do mnie i powiedział, "Kocham cię, siostrzyczko."
To był ostatni raz, kiedy go widziałam - ostatni raz, kiedy go słyszałam.
Od tego momentu robiłam jedyną rzecz, do której mnie kiedykolwiek popychał: studiowałam.
I pięć i pół roku później, wciąż to robię: studiuję i tęsknię za nim.
Ostatnie Rozdziały
#115 Epilog
Ostatnia Aktualizacja: 9/9/2025#114 29 W jego ramionach: Część 3
Ostatnia Aktualizacja: 9/9/2025#113 28.5 House of Cards
Ostatnia Aktualizacja: 9/9/2025#112 28 Diabelska gra: Część 2
Ostatnia Aktualizacja: 9/9/2025#111 27 Dzień jak każdy inny: Część 1
Ostatnia Aktualizacja: 9/9/2025#110 26.5 Rozpoczyna się polowanie
Ostatnia Aktualizacja: 9/9/2025#109 26 Krucha nić miłości
Ostatnia Aktualizacja: 9/9/2025#108 25 Ukradziona chwila
Ostatnia Aktualizacja: 9/9/2025#107 24.5 | 2 Schronienie
Ostatnia Aktualizacja: 9/9/2025#106 24.5 | 1 Prawda, którą trzyma
Ostatnia Aktualizacja: 9/9/2025
Może Ci się spodobać 😍
Po Jednej Nocy z Alfą
Myślałam, że czekam na miłość. Zamiast tego, zostałam zgwałcona przez bestię.
Mój świat miał rozkwitnąć podczas Festiwalu Pełni Księżyca w Moonshade Bay – szampan buzujący w moich żyłach, zarezerwowany pokój hotelowy dla mnie i Jasona, abyśmy wreszcie przekroczyli tę granicę po dwóch latach. Wślizgnęłam się w koronkową bieliznę, zostawiłam drzwi otwarte i położyłam się na łóżku, serce waliło z nerwowego podniecenia.
Ale mężczyzna, który wszedł do mojego łóżka, nie był Jasonem.
W ciemnym pokoju, zanurzona w duszącym, pikantnym zapachu, który sprawiał, że kręciło mi się w głowie, poczułam ręce – pilne, gorące – palące moją skórę. Jego gruby, pulsujący członek przycisnął się do mojej mokrej cipki, a zanim zdążyłam jęknąć, wbił się mocno, brutalnie rozdzierając moją niewinność. Ból palił, moje ściany zaciskały się, gdy drapałam jego żelazne ramiona, tłumiąc szlochy. Mokre, śliskie dźwięki odbijały się echem z każdym brutalnym ruchem, jego ciało nieustępliwe, aż zadrżał, wylewając się gorąco i głęboko we mnie.
"To było niesamowite, Jason," udało mi się powiedzieć.
"Kto do cholery jest Jason?"
Moja krew zamarzła. Światło przecięło jego twarz – Brad Rayne, Alfa Stada Moonshade, wilkołak, nie mój chłopak. Przerażenie dławiło mnie, gdy zdałam sobie sprawę, co zrobiłam.
Uciekłam, ratując swoje życie!
Ale kilka tygodni później, obudziłam się w ciąży z jego dziedzicem!
Mówią, że moje heterochromatyczne oczy oznaczają mnie jako rzadką prawdziwą partnerkę. Ale nie jestem wilkiem. Jestem tylko Elle, nikim z ludzkiej dzielnicy, teraz uwięzioną w świecie Brada.
Zimne spojrzenie Brada przygniata mnie: „Noszisz moje dziecko. Jesteś moja.”
Nie mam innego wyboru, muszę wybrać tę klatkę. Moje ciało również mnie zdradza, pragnąc bestii, która mnie zrujnowała.
OSTRZEŻENIE: Tylko dla dojrzałych czytelników
Mała Partnerka Alphy Nicholasa
Co? Nie—czekaj… o Bogini Księżyca, nie.
Proszę, powiedz mi, że żartujesz, Lex.
Ale ona nie żartuje. Czuję jej podekscytowanie pod skórą, podczas gdy ja czuję tylko strach.
Skręcamy za róg, a zapach uderza mnie jak cios w klatkę piersiową—cynamon i coś niemożliwie ciepłego. Moje oczy przeszukują pokój, aż zatrzymują się na nim. Wysoki. Władczy. Piękny.
I wtedy, równie szybko… on mnie zauważa.
Jego wyraz twarzy się zmienia.
"Cholera nie."
Zawraca—i biegnie.
Mój towarzysz mnie widzi i ucieka.
Bonnie spędziła całe życie, będąc niszczoną i maltretowaną przez najbliższych, w tym przez własną bliźniaczkę. Razem ze swoją najlepszą przyjaciółką Lilly, która również żyje w piekle, planują ucieczkę podczas największego balu roku organizowanego przez inny watahę, ale rzeczy nie idą zgodnie z planem, pozostawiając obie dziewczyny zagubione i niepewne co do swojej przyszłości.
Alfa Nicholas ma 28 lat, jest bez towarzyszki i nie zamierza tego zmieniać. W tym roku to jego kolej na organizację corocznego Balu Błękitnego Księżyca i ostatnią rzeczą, której się spodziewa, jest znalezienie swojej towarzyszki. Jeszcze mniej spodziewa się, że jego towarzyszka będzie o 10 lat młodsza od niego i jak jego ciało zareaguje na nią. Podczas gdy stara się odmówić uznania, że spotkał swoją towarzyszkę, jego świat wywraca się do góry nogami, gdy strażnicy łapią dwie wilczyce biegnące przez jego ziemie.
Gdy zostają mu przyprowadzone, ponownie staje twarzą w twarz ze swoją towarzyszką i odkrywa, że ukrywa ona tajemnice, które sprawią, że będzie chciał zabić więcej niż jedną osobę.
Czy może przezwyciężyć swoje uczucia wobec posiadania towarzyszki, która jest o wiele młodsza od niego? Czy jego towarzyszka będzie go chciała po odczuciu bólu jego nieoficjalnego odrzucenia? Czy oboje będą mogli pracować nad porzuceniem przeszłości i ruszeniem naprzód razem, czy też los ma inne plany i utrzyma ich z dala od siebie?
Nocne lekarstwo prezesa
Nazywam się Aria Harper i właśnie przyłapałam mojego narzeczonego Ethana na zdradzie z moją przyrodnią siostrą Scarlett w naszym łóżku. Podczas gdy mój świat się rozpadał, oni planowali ukraść wszystko—moje dziedzictwo, spuściznę mojej matki, nawet firmę, która powinna należeć do mnie.
Ale nie jestem naiwną dziewczyną, za jaką mnie uważają.
Wchodzi Devon Kane—jedenaście lat starszy, niebezpiecznie potężny i dokładnie taki, jakiego potrzebuję. Jeden miesiąc. Jeden tajny układ. Wykorzystać jego wpływy, aby uratować moją firmę, odkrywając jednocześnie prawdę o "śmierci" mojej matki Elizabeth i fortunie, którą mi ukradli.
Plan był prosty: udawać zaręczyny, wyciągnąć informacje od wrogów, odejść czysto.
Czego się nie spodziewałam? Ten bezsenny miliarder, który może spać tylko wtedy, gdy jestem w jego ramionach. Czego on się nie spodziewał? Że jego wygodna aranżacja stanie się jego obsesją.
W świetle dnia jest mistrzem obojętności—jego spojrzenie przesuwa się obok mnie, jakbym nie istniała. Ale gdy zapada ciemność, podciąga moją koronkową sukienkę, jego dłonie zdobywają moje piersi przez przezroczysty materiał, jego usta odnajdują mały pieprzyk na moim obojczyku.
„Tak właśnie,” oddycha przeciw mojej skórze, głos napięty i chrapliwy. „Boże, czujesz się niesamowicie.”
Teraz granice są zamazane, stawki wyższe, a wszyscy, którzy mnie zdradzili, zaraz się dowiedzą, co się dzieje, gdy nie doceniają Arii Harper.
Zemsta nigdy nie była tak słodka.
Gra Przeznaczenia
Kiedy Finlay ją odnajduje, żyje wśród ludzi. Jest zauroczony upartą wilczycą, która odmawia uznania jego istnienia. Może nie jest jego partnerką, ale chce, aby stała się częścią jego watahy, niezależnie od tego, czy jej wilczyca jest ukryta czy nie.
Amie nie potrafi oprzeć się Alfie, który wkracza w jej życie i wciąga ją z powrotem w życie watahy. Nie tylko staje się szczęśliwsza niż od dawna, ale jej wilczyca w końcu do niej przychodzi. Finlay nie jest jej partnerem, ale staje się jej najlepszym przyjacielem. Razem z innymi najwyższymi wilkami w watasze pracują nad stworzeniem najlepszej i najsilniejszej watahy.
Kiedy nadchodzi czas na gry watah, wydarzenie, które decyduje o rankingu watah na następne dziesięć lat, Amie musi zmierzyć się ze swoją starą watahą. Kiedy po raz pierwszy od dziesięciu lat widzi mężczyznę, który ją odrzucił, wszystko, co myślała, że wie, przewraca się do góry nogami. Amie i Finlay muszą dostosować się do nowej rzeczywistości i znaleźć drogę naprzód dla swojej watahy. Ale czy niespodziewane wydarzenia rozdzielą ich na zawsze?
Powstanie Wygnanej Wilczycy
Ten ryk zabrał mi osiemnaste urodziny i zniszczył mój świat. Moja pierwsza przemiana miała być chwałą—krew zamieniła błogosławieństwo w hańbę. O świcie nazwali mnie „przeklętą”: wyrzuconą z watahy, porzuconą przez rodzinę, pozbawioną natury. Mój ojciec mnie nie bronił—wysłał mnie na zapomnianą wyspę, gdzie wyrzutki bez wilka były kute na broń, zmuszone do wzajemnego zabijania, aż tylko jeden mógł odejść.
Na tej wyspie poznałam najciemniejsze zakamarki ludzkiej natury i jak zakopać strach w kościach. Niezliczone razy chciałam się poddać—zanurzyć się w fale i nigdy nie wynurzyć—ale oskarżające twarze, które nawiedzały moje sny, popychały mnie z powrotem ku czemuś zimniejszemu niż przetrwanie: zemście. Uciekłam, i przez trzy lata ukrywałam się wśród ludzi, zbierając sekrety, ucząc się poruszać jak cień, ostrząc cierpliwość na precyzję—stając się ostrzem.
Potem, pod pełnym księżycem, dotknęłam krwawiącego nieznajomego—i mój wilk powrócił z przemocą, która uczyniła mnie całą. Kim on był? Dlaczego mógł obudzić to, co myślałam, że umarło?
Jedno wiem: teraz jest ten czas.
Czekałam na to trzy lata. Sprawię, że wszyscy, którzy mnie zniszczyli, zapłacą—i odzyskam wszystko, co mi skradziono.
Accardi
Jej kolana się ugięły i gdyby nie jego uchwyt na jej biodrze, upadłaby. Wsunął swoje kolano między jej uda jako dodatkowe wsparcie, na wypadek gdyby potrzebował rąk gdzie indziej.
"Czego chcesz?" zapytała.
Jego usta musnęły jej szyję, a ona jęknęła, gdy przyjemność, którą przyniosły jego usta, rozlała się między jej nogami.
"Twojego imienia," wyszeptał. "Twojego prawdziwego imienia."
"Dlaczego to takie ważne?" zapytała, po raz pierwszy ujawniając, że jego przypuszczenie było trafne.
Zaśmiał się cicho przy jej obojczyku. "Żebym wiedział, jakie imię wykrzyczeć, gdy znów w ciebie wejdę."
Genevieve przegrywa zakład, na którego spłatę nie może sobie pozwolić. W ramach kompromisu zgadza się przekonać dowolnego mężczyznę, którego wybierze jej przeciwnik, aby poszedł z nią do domu tej nocy. Nie zdaje sobie sprawy, że mężczyzna, którego wskaże przyjaciółka jej siostry, siedzący samotnie przy barze, nie zadowoli się tylko jedną nocą z nią. Nie, Matteo Accardi, Don jednej z największych gangów w Nowym Jorku, nie robi jednonocnych przygód. Nie z nią.
Narzeczona Wojennego Boga Alpha
Jednak Aleksander jasno określił swoją decyzję przed całym światem: „Evelyn jest jedyną kobietą, którą kiedykolwiek poślubię.”
Uderzyłam mojego narzeczonego—poślubiłam jego miliardowego wroga
Technicznie rzecz biorąc, Rhys Granger był teraz moim narzeczonym – miliarder, zabójczo przystojny, chodzący mokry sen Wall Street. Moi rodzice wepchnęli mnie w to zaręczyny po tym, jak Catherine zniknęła, i szczerze mówiąc? Nie miałam nic przeciwko. Podkochiwałam się w Rhysie od lat. To była moja szansa, prawda? Moja kolej, by być wybraną?
Błędnie.
Pewnej nocy uderzył mnie. Przez kubek. Głupi, wyszczerbiony, brzydki kubek, który moja siostra dała mu lata temu. Wtedy mnie olśniło – on mnie nie kochał. Nawet mnie nie widział. Byłam tylko ciepłym ciałem zastępującym kobietę, którą naprawdę chciał. I najwyraźniej nie byłam warta nawet tyle, co podrasowana filiżanka do kawy.
Więc uderzyłam go z powrotem, rzuciłam go i przygotowałam się na katastrofę – moich rodziców tracących rozum, Rhysa rzucającego miliarderską furię, jego przerażającą rodzinę knującą moją przedwczesną śmierć.
Oczywiście, potrzebowałam alkoholu. Dużo alkoholu.
I wtedy pojawił się on.
Wysoki, niebezpieczny, niesprawiedliwie przystojny. Taki mężczyzna, który sprawia, że chcesz grzeszyć tylko przez jego istnienie. Spotkałam go tylko raz wcześniej, a tej nocy akurat był w tym samym barze co ja, pijana i pełna litości dla siebie. Więc zrobiłam jedyną logiczną rzecz: zaciągnęłam go do pokoju hotelowego i zerwałam z niego ubrania.
To było lekkomyślne. To było głupie. To było zupełnie nierozsądne.
Ale było też: Najlepszy. Seks. W. Moim. Życiu.
I, jak się okazało, najlepsza decyzja, jaką kiedykolwiek podjęłam.
Bo mój jednonocny romans nie był po prostu jakimś przypadkowym facetem. Był bogatszy od Rhysa, potężniejszy od całej mojej rodziny i zdecydowanie bardziej niebezpieczny, niż powinnam się bawić.
I teraz, nie zamierza mnie puścić.
Biker Alfa, który stał się moją drugą szansą
"Jesteś dla mnie jak siostra."
To były słowa, które przelały czarę goryczy.
Nie po tym, co się właśnie wydarzyło. Nie po gorącej, bezdechowej, wstrząsającej duszę nocy, którą spędziliśmy spleceni w swoich ramionach.
Od początku wiedziałam, że Tristan Hayes to granica, której nie powinnam przekraczać.
Nie był byle kim, był najlepszym przyjacielem mojego brata. Mężczyzną, którego przez lata skrycie pragnęłam.
Ale tamtej nocy... byliśmy złamani. Właśnie pochowaliśmy naszych rodziców. A żal był zbyt ciężki, zbyt realny... więc błagałam go, żeby mnie dotknął.
Żeby sprawił, że zapomnę. Żeby wypełnił ciszę, którą zostawiła śmierć.
I zrobił to. Trzymał mnie, jakbym była czymś kruchym.
Całował mnie, jakbym była jedyną rzeczą, której potrzebował, by oddychać.
A potem zostawił mnie krwawiącą sześcioma słowami, które paliły głębiej niż jakiekolwiek odrzucenie.
Więc uciekłam. Daleko od wszystkiego, co sprawiało mi ból.
Teraz, pięć lat później, wracam.
Świeżo po odrzuceniu partnera, który mnie maltretował. Wciąż nosząc blizny po szczeniaku, którego nigdy nie miałam okazji przytulić.
A mężczyzna, który czeka na mnie na lotnisku, to nie mój brat.
To Tristan.
I nie jest tym facetem, którego zostawiłam.
Jest motocyklistą.
Alfą.
A kiedy na mnie spojrzał, wiedziałam, że nie ma już gdzie uciekać.
Nagroda Złego Chłopaka
Zakazani od bycia razem, napędzani swoimi błędnymi wyobrażeniami o sobie nawzajem, ci dwoje nie są dokładnie szczęśliwi, gdy ich drogi się krzyżują, ale co się stanie, gdy te wyobrażenia znikną i zobaczą, kim naprawdę jest ta druga osoba?
Juniper McDaniels, lepiej znana jako June, całe życie była odrzucana przez rówieśników z powodu pozycji jej ojca jako szeryfa. Nikt nie chce spędzać czasu z dziewczyną, której ojciec może ich wsadzić do więzienia.
Na pierwszej imprezie, na którą pozwolono jej pójść przed rozpoczęciem wakacji przed studiami, ratuje życie. Nie byle czyje życie, ale życie łobuza Jake'a Jacobsona, lepiej znanego jako JJ, chłopaka, od którego ojciec kazał jej trzymać się z daleka.
Nagle życie towarzyskie June zmienia się, rozkwita, gdy poznaje najlepszych przyjaciół JJ-a, a w końcu nawet samego łobuza.
Czy ci dwoje będą w stanie zaprzeczyć swojemu wzajemnemu przyciąganiu, czy też ulegną pokusie zakazanego owocu?
Niewypowiedziana Miłość Prezesa
Zanim zdążyłam odpowiedzieć, zbliżył się, nagle górując nade mną, jego twarz była zaledwie kilka centymetrów od mojej. Poczułam, jak wstrzymuję oddech, a moje usta rozchylają się w zaskoczeniu.
„To jest cena za mówienie źle o mnie innym,” wyszeptał, przygryzając moją dolną wargę, zanim zajął moje usta prawdziwym pocałunkiem. Zaczęło się to jako kara, ale szybko przekształciło się w coś zupełnie innego, gdy odpowiedziałam, moja początkowa sztywność topniała w uległość, a potem w aktywne uczestnictwo.
Mój oddech przyspieszył, małe dźwięki uciekały z mojego gardła, gdy eksplorował moje ciało. Jego dotyk był zarówno karą, jak i przyjemnością, wywołując dreszcze, które, jak sądziłam, czuł rezonujące przez swoje własne ciało.
Moja nocna koszula podwinęła się, jego ręce odkrywały coraz więcej mojego ciała z każdym muśnięciem. Oboje byliśmy zgubieni w doznaniach, racjonalne myśli ustępowały z każdą mijającą sekundą...
Trzy lata temu, aby spełnić życzenie jego babci, zostałam zmuszona poślubić Dereka Wellsa, drugiego syna rodziny, która adoptowała mnie dziesięć lat temu. On mnie nie kochał, ale ja potajemnie kochałam go przez cały ten czas.
Teraz trzyletnie małżeństwo kontraktowe dobiega końca, ale czuję, że między mną a Derekiem rozwinęło się jakieś uczucie, którego żadne z nas nie chce przyznać. Nie jestem pewna, czy moje uczucia są słuszne, ale wiem, że nie możemy się sobie oprzeć fizycznie...
Związana Kontraktem z Alfą
William — mój niesamowicie przystojny, bogaty narzeczony wilkołak, przeznaczony na Deltę — miał być mój na zawsze. Po pięciu latach razem, byłam gotowa stanąć na ślubnym kobiercu i odebrać swoje szczęśliwe zakończenie.
Zamiast tego, znalazłam go z nią. I ich synem.
Zdradzona, bez pracy i tonąca w rachunkach za leczenie mojego ojca, osiągnęłam dno głębiej, niż kiedykolwiek mogłam sobie wyobrazić. Kiedy myślałam, że straciłam wszystko, zbawienie przyszło w formie najbardziej niebezpiecznego mężczyzny, jakiego kiedykolwiek spotkałam.
Damien Sterling — przyszły Alfa Srebrnego Księżycowego Cienia i bezwzględny CEO Sterling Group — przesunął kontrakt po biurku z drapieżną gracją.
„Podpisz to, mała łani, a dam ci wszystko, czego pragnie twoje serce. Bogactwo. Władzę. Zemstę. Ale zrozum to — w chwili, gdy przyłożysz pióro do papieru, stajesz się moja. Ciałem, duszą i wszystkim pomiędzy.”
Powinnam była uciec. Zamiast tego, podpisałam swoje imię i przypieczętowałam swój los.
Teraz należę do Alfy. I on pokaże mi, jak dzika może być miłość.












