
Łaska Mafii
Genevieve Hale · Zakończone · 177.6k słów
Wstęp
Kiedy był sfrustrowany, zirytowany i zły na cały świat, byłam tu, żeby być jego kawałkiem mięsa. W zamian maskował pustkę mojej samotności, bo przez miesiące to była transakcja naszej relacji. Przypinał mnie do ściany, pochylał nad blatem, ciągnął za włosy, uderzał, dusił, a ja cieszyłam się każdą sekundą, bo w tamtym momencie wreszcie czułam się dobrze będąc bezsilna.
Ironia to dziwna rzecz. Cieszyłam się z bólu, bo sprawiał, że zapominałam, jak bardzo cierpię.
"Ostrzegałem cię, laleczko." Jego głos wywołuje dreszcze wzdłuż mojego kręgosłupa, przypominając, że cały czas na świecie mógłby minąć, a on nadal by mnie nie puścił.
To tutaj dobra dziewczyna we mnie umiera.
"Teraz jesteś moja," szepcze.
Mam na imię Mercy—Mercy Carter. Poszłam na studia. Zdobyłam bezużyteczny licencjat z matematyki.
On nazywa się Marcel—Marcello Saldívar. Jednak w tamtym czasie nie wiedziałam, że on, dziedzic imperium mafii Saldívar, był mężczyzną, któremu ślepo się oddałam.
Jak bardzo byłam mądra, byłam głupia w tych momentach, które naprawdę się liczyły. W końcu ostrzegał mnie, że jest niebezpieczny. Po prostu nie myślałam, że może być gorszy niż mój bandyta z bratem.
Byłam wrażliwa—naiwna.
Mam na imię Mercy, i jestem łaską mafii.
Rozdział 1
Moi rodzice byli dobrymi ludźmi. Podejmowali kiepskie decyzje, ale byli dobrymi rodzicami. Widzisz, problem nie polegał na tym, że nie rozumieli powagi swoich złych wyborów. Problem polegał na tym, że choć rozumieli, nie przejmowali się konsekwencjami, o ile tylko oni musieli za nie płacić.
Niestety, życie tak nie działa.
Wiesz, co się dzieje z ludźmi, którzy nie mogą spłacić długu u lichwiarza? Kończą martwi.
Wiesz, co się dzieje z dziećmi tych ludzi? No cóż... nie powiem ci, bo to naruszyłoby jego zasady.
Mogę ci powiedzieć, że Mafia nie idzie za małymi dziewczynkami. Zamiast tego, Mafia bierze syna swoich zmarłych klientów, robi z niego jednego z nich, a jego siostra staje się dziewczyną, z którą nikt nie chce siedzieć przy stole w stołówce, bo niech Bóg broni, żebyś skrzyżował ścieżki z jej bratem.
Nie trzeba mówić, że samotność staje się twoim cieniem.
Nazywam się Mercy—Mercy Carter. Poszłam na studia. Uzyskałam bezużyteczny licencjat z matematyki, będąc tylko dwa kursy od magistra fizyki.
To jest rzecz z Mafią: nie obchodzi ich, że harowałeś przez pięć i pół roku. Kiedy są gotowi na małą dziewczynkę, którą nie byli zainteresowani 10 lat temu, nawet dyplom z inżynierii jądrowej staje się bezużyteczny.
Myślałbyś, że wymuszenia i handel narkotykami wystarczą, żeby cię wsadzić za kratki, ale trudno jest obciążyć kogoś, kto świetnie przekonuje innych, żeby wzięli za niego winę.
Oto toast za samotnego nerda z przodu klasy. Nie miała pojęcia, że zostanie zabrana przez człowieka, który obiecał jej, że się od niej trzyma z daleka. Nie miała pojęcia, że stanie się jego własnością.
Nazywam się Mercy—Mercy Carter—and jestem Mercy Mafii.
{Mercy Mafii}
Zawiodę...
Spoglądam na zegar, którego nieustanne tykanie przypomina mi, że kończy mi się czas.
Spędziłam większość ostatnich dwóch tygodni na nauce do egzaminu z mechaniki kwantowej, i choć już trzy razy w tym tygodniu brałam Adderall, część mnie wiedziała, że bez względu na to, jak długo i ciężko się uczę, ten egzamin ostatecznie mnie pokona.
Z odrobiną odwagi wybieram 'B' na ostatnie pytanie, na które patrzyłam przez ostatnie trzy minuty, kończę, zamykając arkusz egzaminacyjny i zbierając swoje rzeczy. Czuję serce w gardle, gdy podchodzę do profesora i niechętnie wręczam mu pakiet egzaminacyjny i kartę odpowiedzi.
Jego idealnie zmarszczone oczy mrużą się, gdy oferuje mi ciepły uśmiech, wiedząc, że mimo mojej wahania, prawdopodobnie przebiłam resztę moich kolegów z klasy.
Jest miłym człowiekiem i w głębi serca jestem pewna, że ma dobre intencje, ale Boże, jak bardzo chciałabym go uderzyć w twarz.
Udając, że tego nie chcę, odwzajemniam mu półserczny uśmiech i ruszam dalej.
Jestem mądra, wiem to. Naturalnie przechodziłam przez obowiązki uczęszczania na zajęcia, odrabiania prac domowych i zdawania egzaminów, jakby to było tak łatwe jak przejście przez przedszkole aż do ukończenia liceum. Z imponującym GPA 3.8 ukończyłam studia matematyczne w cztery lata, a teraz jestem na solidnym poziomie 3.5, mając tylko jeden semestr do ukończenia magistra fizyki.
W wieku 24 lat będę pierwszą i jedyną w mojej rodzinie, która podjęła wyższe wykształcenie i ukończyła je. Wszystko to niewiele znaczy, ponieważ mam tylko mojego twardego starszego brata, któremu mogę się pochwalić—jeśli kiedykolwiek wróci do domu.
Chłodny nocny wiatr muska moje ciemnobrązowe włosy, gdy śpieszę na przystanek autobusowy. Jest trochę po godzinie 20, i bardziej cieszy mnie fakt, że to ostatnia wieczorna klasa, którą kiedykolwiek wezmę, niż dźwięk autobusu zatrzymującego się przede mną.
Będąc jedyną osobą czekającą na niego, szybko wsiadam, oferując kierowcy mały uśmiech, zanim śpieszę, by zająć pierwsze wolne miejsce, jakie znajdę. Słuchawki w moich rękach szybko znajdują się w moich uszach, a w następnej chwili puszczam swoją playlistę rocka alternatywnego, delikatnie poruszając się w rytm spokojnej jazdy autobusu.
Tuż przed tym, jak ekran blokady mojego telefonu pokazuje godzinę 21, wysiadam z pojazdu z kapturem na głowie i plecakiem wiszącym na ramieniu. Będąc na pierwszym piętrze mojego budynku mieszkalnego, szybko docieram do drzwi wejściowych, zamykając je za sobą i zapalając światło.
To małe studio, ale idealne dla młodej kobiety bez zwierząt i bez mężczyzny, którego mogłaby nazwać swoim.
Jakbym kiedykolwiek mogła.
Westchnę cicho na myśl o byciu samotnym do końca życia. Tak było od czasów nastoletnich: nieważne, gdzie się wybierałam, jeśli mój brat pojawiał się w ostatniej chwili, wszyscy moi przyjaciele stopniowo przestawali nimi być—poza tymi, którzy desperacko chcieli się z nim umawiać i obwiniali mnie, gdy używał ich tylko do jednego: seksu.
Mój telefon stuknął o blat łazienkowy, gdy go odłożyłam, a moje spojrzenie znalazło odbicie w lustrze, gdy odkręciłam kran. Małe cienie malowały worki pod moimi piwnymi oczami, a rumieniec od chłodnej grudniowej pogody, który zaczerwieniał moje policzki i nos, był jedynym powodem, dla którego moja blada skóra nie wyglądała tak martwo na zewnątrz, jak czułam się w środku.
Jestem w depresji i wiem o tym. Jestem w depresji od dziesięciu lat, co na pewno ma wszystko wspólnego z tragiczną śmiercią moich rodziców.
Kubkuję dłonie pod bieżącą wodą, podnosząc je do twarzy, topiąc moje miękkie rysy w zimnej kałuży. Dobrze to czuć na powiekach, a gdy pozwalam wodzie ściekać między palcami, pocieram dłonie o twarz, zanim zakręcę wodę i sięgnę po ręcznik leżący obok mojego telefonu na blacie.
Delikatnym ręcznikiem osuszam twarz, przechodząc do małego mebla obok mojego łóżka, biorąc małą metalową skrzynkę i zapalniczkę leżące na nim. Ręcznik rzucam na łóżko i ruszam, aby otworzyć drzwi balkonowe na drugim końcu pokoju.
Złota klamka jest zimna w dotyku, gdy obracam ją w dłoni i popycham, aby otworzyć. Gdy wychodzę na betonową podłogę, moją wolną ręką otwieram metalową skrzynkę, ujawniając starannie zwinięty joint, który przygotowałam przed wyjściem na egzamin.
Jest piątkowy wieczór, ale nawet gdyby nie był, moje stypendium i pomoc finansowa opłacają moje rachunki. Więc każdego piątkowego wieczoru wychodzę tutaj i palę się tak blisko stanu komatose, jak tylko mogę.
Tak jest łatwiej.
Z jointem między palcami, zamykam skrzynkę i wkładam ją do kieszeni bluzy. Szybko umieszczam joint między wargami i zapalam go, wciągając szybki, krótki oddech. Dym wypełnia moje płuca, niemal natychmiast tłumiąc to, co już czuję jako odrętwienie w klatce piersiowej.
Trzymam go, pozwalając powiekom opaść, gdy powoli wydycham do rytmu muzyki, która wciąż brzęczy z moich słuchawek.
"Kocham cię, siostrzyczko."
Moje oczy zaszły łzami na wspomnienie głosu mojego brata, dźwięczącego w mojej głowie.
Tak jest odkąd przeprowadziłam się do tego małego miasteczka akademickiego, a on odszedł z nim.
Pamiętam ten dzień jakby to było wczoraj, i to jest jedyna rzecz, która trzyma mnie w nocy.
Nienawidzę się za to, bo wiedziałam, że to nadchodzi. Ale udawałam, że tak nie jest. Udawałam, że zegar, na którym był mój brat, nie tykał i nie miał zaraz wybuchnąć.
Ale wiedziałam.
Wiedziałam, że kiedy moi rodzice zostali zastrzeleni na moich oczach, to na niego spadło porzucenie szkoły w trakcie drugiej klasy liceum, żeby pracować i płacić rachunki. Odmówił mojej pomocy. Powiedział, że kiedyś coś ze mnie będzie. Powiedział, że jestem za mądra, żeby marnować swoje życie, a ponieważ stał się mężczyzną domu, to jego obowiązkiem było opiekować się mną.
I robił to.
To, czego myślał, że nie wiem, to fakt, że pieniądze, które zarabiał, pochodziły z pracy dla tego samego człowieka, który był odpowiedzialny za śmierć naszych rodziców. To, czego myślał, że nie wiem, to fakt, że ten człowiek pozwolił mojemu bratu zostać tylko do mojego ukończenia liceum, a tamtej nocy miał być jego ostatnią nocą przy moim boku.
To mnie zabija.
Biorę kolejny buch, próbując powstrzymać węzeł przed formowaniem się na krawędzi mojego gardła. To wystarcza, by uspokoić nerwy, ale ledwo wystarcza, by powstrzymać mój umysł od wędrowania w miejsca, do których naprawdę chciałabym, żeby przestał wędrować.
Wszystko stało się tak szybko.
W jednej chwili śmialiśmy się z Jana i Michała kłócących się w Dinner Party, a w następnej drzwi frontowe wyleciały z zawiasów.
Skoczyłam, co wydawało się być na wysokość pięciu stóp w powietrzu, podnosząc się na nogi, gdy Levi wstał. Mocno złapał mnie za ramię i zaciągnął do swojej sypialni, gdzie rzucił mnie na łóżko i pobiegł po pistolet z szafki nocnej.
Serce waliło mi w piersi, gdy machał palcem przed moją twarzą, jego piwne oczy ciemniały, gdy ostrzegał mnie, "Zamknij się i nie wychodź."
Był poważny, i wiedziałam to.
Nigdy nie mówił do mnie w ten sposób, chyba że miałam zrobić coś, przed czym mnie ostrzegał - co zdarzało się zawsze. Tym razem jednak nie pozostawił miejsca na dyskusję.
Z pistoletem w ręku, pośpieszył do drzwi, i tuż przed wyjściem, odwrócił się do mnie i powiedział, "Kocham cię, siostrzyczko."
To był ostatni raz, kiedy go widziałam - ostatni raz, kiedy go słyszałam.
Od tego momentu robiłam jedyną rzecz, do której mnie kiedykolwiek popychał: studiowałam.
I pięć i pół roku później, wciąż to robię: studiuję i tęsknię za nim.
Ostatnie Rozdziały
#115 Epilog
Ostatnia Aktualizacja: 6/29/2026#114 29 W jego ramionach: Część 3
Ostatnia Aktualizacja: 6/29/2026#113 28.5 House of Cards
Ostatnia Aktualizacja: 6/29/2026#112 28 Diabelska gra: Część 2
Ostatnia Aktualizacja: 6/29/2026#111 27 Dzień jak każdy inny: Część 1
Ostatnia Aktualizacja: 6/29/2026#110 26.5 Rozpoczyna się polowanie
Ostatnia Aktualizacja: 6/29/2026#109 26 Krucha nić miłości
Ostatnia Aktualizacja: 6/29/2026#108 25 Ukradziona chwila
Ostatnia Aktualizacja: 6/29/2026#107 24.5 | 2 Schronienie
Ostatnia Aktualizacja: 6/29/2026#106 24.5 | 1 Prawda, którą trzyma
Ostatnia Aktualizacja: 6/29/2026
Może Ci się spodobać 😍
Zawsze wokół Czterech
Tej nocy znalazłam schronienie u czterech braci wilkołaków—Ara, Barry'ego, Devina i Carla—którzy przyjęli mnie do swojej watahy, mimo że wyczuwali, że coś jest we mnie inne. To, co zaczęło się jako ochrona, wkrótce zakwitło w coś zakazanego i pięknego: miłość, nie z jednym, ale z czterema braćmi.
Przeciwstawiając się tradycjom wilkołaków i starożytnym prawom, stworzyliśmy rodzinę związaną nie przez konwenanse, lecz przez wybór. Kiedy urodziłam bliźnięta, Lyrien i Lorcana, modliłam się, by moje połączenie z Boginią Księżyca Aetherią pozostało uśpione w ich krwi.
Moje modlitwy pozostały bez odpowiedzi, gdy niekontrolowane moce Lyrien doprowadziły do tragedii, zmuszając ją do podążenia ścieżką, której unikałam—do Solakus, królestwa bogów i magii, gdzie czekało na nią jej prawdziwe dziedzictwo.
Jako matka i córka, nasze równoległe podróże obejmują światy śmiertelników i boskości. Podczas gdy ja znalazłam miłość z czterema oddanymi partnerami, moja córka znajduje się rozdarta między trzema: jej przeznaczonym duszosobem z cieniem w żyłach, księciem smoków z królewskimi ambicjami i elfickim szlachcicem związanym z nią starożytnym układem.
To, co wydaje się przypadkiem, okazuje się boskim planem, kształtowanym przez pokolenia. Kiedy srebrna korona księżycowego światła przechodzi z matki na córkę, obie muszą wybrać między pragnieniem serca a wezwaniem przeznaczenia.
Z niekonwencjonalnych początków rodzi się najpotężniejsza Bogini Księżyca, jaką kiedykolwiek znały krainy.
(Ta książka zawiera treści dla dorosłych, w tym związki poliamoryczne. Nieodpowiednia dla nieletnich.)
Zabójcza narzeczona króla mafii
– Muszę cię posmakować – warknął, wsuwając palce pod koronkę, głaszcząc mnie, aż zaczęłam się trząść.
Zapiszczałam cicho, bardziej prosząc niż mówiąc:
– Dręcz mnie… spraw, żebym ciekła dla ciebie.
Klęknął, jego język szarpał mnie łapczywie, bez wstydu, aż słonko-słodki smak zalał mi zmysły i odciął resztki rozsądku.
– Błagaj głośniej – zażądał. Podniósł się i wszedł we mnie głęboko, od razu, bez ostrzeżenia. Nasze śliskie ciała uderzały o siebie raz za razem, aż wybuch rozkoszy wyrwał z mojego gardła dzikie krzyki.
💗💗💗💗💗💗
Scarlett Romano była kiedyś zabójczynią numer dwa na świecie, zanim rzuciła to wszystko, żeby spróbować normalnego życia. Wróciła do swojej mafijnej rodziny – tylko po to, by zostać tam zrobioną na szaro: poniżana, wyszydzana, traktowana jak obca, podczas gdy jej adoptowana siostra Zelda błyszczy jak złote dziecko rodu.
Potem Scarlett odkrywa, że jest w ciąży z Damonem Wolfe’em. Jej rodzina stawia sprawę jasno: albo usunie ciążę, albo znika. Zamiast się ugiąć, Scarlett wysuwa śmiały pomysł – proponuje Damonowi małżeństwo kontraktowe. Jemu, bezlitosnemu królowi mafii, który w sekrecie jest Roninem, zabójcą numer jeden na świecie.
On się zgadza.
Teraz dwoje najgroźniejszych morderców na świecie kłóci się o zmywanie naczyń, przypadkiem zakochuje się w sobie – i po kolei serwuje jej rodzinie zasłużoną karmę, każdą satysfakcjonującą akcją rozliczając dawne krzywdy.
Adoptowany Grzech
To wszystko, czego kiedykolwiek pragnęłam.....
Aż nagle wszystkie moje marzenia rozsypują się w pył.
Mój „brat” mnie nienawidzi.
Nie jest już tym samym chłopakiem, który wyjechał z naszego domu w drogę ku wielkości. Nie chce mieć ze mną nic wspólnego i traktuje mnie gorzej niż swojego wroga.
Aż widzę go z jakąś dziewczyną.
I nagle nie wygląda już jak mój brat.
Wygląda jak seksowny sportowiec, nad którym ślini się każda dziewczyna na kampusie.
To złe.
Nie powinnam patrzeć na niego w ten sposób.
A on nie powinien dotykać mnie tak, jakby był gotów mnie pożreć.
To mój brat.
A może jednak nie?
Granice się zacierają, a grunt drży mi pod stopami od pożądania i grzechu.
Sekrety są wyszeptywane nad rozpaloną skórą, zakazane pocałunki kradzione w ciemnych kątach.
Ale to wciąż za mało.
Potrzebuję więcej.
Rozpieszczona przez Tajemniczego Magnata
Ciągłe aktualizacje, z trzema nowymi rozdziałami dziennie.
Dziewczyna, którą miliarder stracił
Osiem lat temu Liam Alcaraz złamał serce Mii Villaruiz i odszedł bez oglądania się za siebie, zostawiając ją z niczym poza pytaniami bez odpowiedzi i cieniem miłości, w którą kiedyś wierzyła, że przetrwa wiecznie.
Teraz jest jednym z najmłodszych i najpotężniejszych prezesów w kraju.
A Mia nie jest już dziewczyną, którą zostawił. Z wyrzutka stała się najlepszą absolwentką egzaminu adwokackiego, błyskotliwą prawniczką korporacyjną znaną z bystrego umysłu i niezachwianej pewności siebie. Nieustraszona. Nietykalna. Niezłomna.
Aż los ponownie sprowadza go do jej życia. Kiedy Mia dostaje zlecenie, by zająć się wartym miliardy imperium Liama, coś, co miało być po prostu kolejną sprawą, zamienia się w największe wyzwanie jej kariery i serca. Zdobycie go jako klienta mogłoby uczynić ją najmłodszą partnerką w kancelarii.
Ale ponowne spotkanie z Liamem oznacza zmierzenie się ze wszystkim, o czym próbowała zapomnieć. Bo za każdym starciem tli się iskra, która nie chce zgasnąć. Każde spojrzenie niesie ciężar przeszłości. A każdy dotyk grozi tym, że rozsypią się oboje.
Liam jest zdeterminowany udowodnić, że nie jest już chłopakiem, który ją skrzywdził. Ale Mia jest zdeterminowana pokazać mu, że nie jest już dziewczyną, którą zostawił.
Lecz w świecie rządzonym przez władzę, dumę i niebezpieczne pożądanie stare rany znów zaczynają krwawić, prawda wychodzi na jaw, a granica między miłością a nienawiścią powoli się zaciera.
Niektórym pokusom nie sposób się oprzeć. A niektóre serca nigdy naprawdę nie przestają kochać.
Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem
Na korytarzu przed salą balową podeszła do niego, gdy palił przy drzwiach, chcąc chociaż spróbować się wytłumaczyć.
– Nadal jesteś na mnie zły?
Strzepnął papierosa, odrzucił niedopałek i spojrzał na nią z jawną pogardą.
– Zły? Myślisz, że jestem zły? Zgadnę – Maya wreszcie się dowiaduje, kim jestem, i nagle ma ochotę „odnowić kontakt”. Kolejna szansa, odkąd wie, że moje nazwisko oznacza pieniądze.
Kiedy próbowała zaprzeczyć, wszedł jej w słowo.
– Byłaś epizodem. Przypisem na dole strony. Gdybyś się tu dzisiaj nie pojawiła, nawet bym o tobie nie pamiętał.
Łzy zapiekły ją pod powiekami. Prawie powiedziała mu o jego córce, ale się powstrzymała. Uznałby tylko, że próbuje go wrobić, złapać go na dziecko i dobrać się do jego kasy.
Maya przełknęła wszystko razem z łzami i odeszła, święcie przekonana, że ich drogi już nigdy się nie przetną – a jednak on zaczął pojawiać się w jej życiu raz za razem, aż w końcu to on musiał się przed nią schylić, pokornie błagając, by dała mu jeszcze jedną szansę.
Po Jednej Nocy z Alfą
Myślałam, że czekam na miłość. Zamiast tego, zostałam zgwałcona przez bestię.
Mój świat miał rozkwitnąć podczas Festiwalu Pełni Księżyca w Moonshade Bay – szampan buzujący w moich żyłach, zarezerwowany pokój hotelowy dla mnie i Jasona, abyśmy wreszcie przekroczyli tę granicę po dwóch latach. Wślizgnęłam się w koronkową bieliznę, zostawiłam drzwi otwarte i położyłam się na łóżku, serce waliło z nerwowego podniecenia.
Ale mężczyzna, który wszedł do mojego łóżka, nie był Jasonem.
W ciemnym pokoju, zanurzona w duszącym, pikantnym zapachu, który sprawiał, że kręciło mi się w głowie, poczułam ręce – pilne, gorące – palące moją skórę. Jego gruby, pulsujący członek przycisnął się do mojej mokrej cipki, a zanim zdążyłam jęknąć, wbił się mocno, brutalnie rozdzierając moją niewinność. Ból palił, moje ściany zaciskały się, gdy drapałam jego żelazne ramiona, tłumiąc szlochy. Mokre, śliskie dźwięki odbijały się echem z każdym brutalnym ruchem, jego ciało nieustępliwe, aż zadrżał, wylewając się gorąco i głęboko we mnie.
"To było niesamowite, Jason," udało mi się powiedzieć.
"Kto do cholery jest Jason?"
Moja krew zamarzła. Światło przecięło jego twarz – Brad Rayne, Alfa Stada Moonshade, wilkołak, nie mój chłopak. Przerażenie dławiło mnie, gdy zdałam sobie sprawę, co zrobiłam.
Uciekłam, ratując swoje życie!
Ale kilka tygodni później, obudziłam się w ciąży z jego dziedzicem!
Mówią, że moje heterochromatyczne oczy oznaczają mnie jako rzadką prawdziwą partnerkę. Ale nie jestem wilkiem. Jestem tylko Elle, nikim z ludzkiej dzielnicy, teraz uwięzioną w świecie Brada.
Zimne spojrzenie Brada przygniata mnie: „Noszisz moje dziecko. Jesteś moja.”
Nie mam innego wyboru, muszę wybrać tę klatkę. Moje ciało również mnie zdradza, pragnąc bestii, która mnie zrujnowała.
OSTRZEŻENIE: Tylko dla dojrzałych czytelników
Śmierć przez Oddychanie
Samice są zawłaszczane. Kontrolowane. Rozmnażane.
Alex przysięgła, że umrze, zanim stanie się czyjąkolwiek własnością.
Zaciekle niezależna i zdeterminowana, by uciec przed losem narzuconym kobietom takim jak ona, Alex przez lata przetrwała, nie rzucając się w oczy. Ale wszystko się zmienia, gdy potężni bracia Vandicoff — trzej bezwzględni władcy Alfa — odkrywają, że jest ich prawdziwą bratnią duszą.
W chwili, gdy ją sobie biorą, wybucha wojna.
Alex odmawia podporządkowania się ich więzi, ich władzy i niebezpiecznemu przyciąganiu między nimi. Walczy z każdym rozkazem, każdym dotykiem, każdym instynktem, który grozi, że ją pochłonie. Ale im bardziej się opiera, tym większą obsesję budzą w nich jej opór i upór.
To, co zaczyna się jako walka o kontrolę, wkrótce rozsyła fale uderzeniowe po całym świecie Alfów, zagrażając nawet samemu imperium Vandicoffów.
Czy Alex zdoła przetrwać z trzema zaborczymi Alfami, nie gubiąc po drodze samej siebie?
A może to jedyne, czego pragnie najbardziej — miłość — okaże się tym, co ją zniszczy?
To bardzo mroczny romans o wielu warstwach. To, co spotyka bohaterkę, jest przerażające, bez względu na to, jak mężczyźni w jej życiu próbują to nazwać. To, co ją spotyka, to przemoc seksualna — bez żadnych „ale” i „jeśli”. Nie romantyzuję tego; nazywam rzeczy po imieniu. Inne postacie, w tym mężczyźni, próbują przedstawić to inaczej, ale ona zawsze nazywa to tym, czym jest. W pierwszej połowie tej książki nie ma między głównymi bohaterami serduszek i kwiatków — mimo prób jej mężczyzn, by to zmienić — więc proszę, nie zakładaj, że to taki typ romansu. Alex jest twarda, ale przechodzi przez piekło i wychodzi z niego jako silniejsza kobieta. Jeśli potrafisz znieść ten mrok i wyjść z niego razem z nią, do nowego życia i szczęścia, na które zasługuje, przeczytaj jej historię.
Ostrzeżenie o treściach wrażliwych. To mroczny romans i zawiera sceny przemocy seksualnej przedstawione wprost na kartach książki. Występują w nim również porwanie, handel ludźmi oraz opisy tortur. Proszę mieć to na uwadze.
TAJEMNICA ROSYJSKIEJ MAFII
TAJEMNICA ROSYJSKIEJ MAFII
Wiedziałem, że jest córką faceta, który zabił mojego ojca, ale mimo to pragnąłem znowu być w jej środku.
Chciałem ją ruchać tak cholernie mocno, że aż czułem, jak mój kutas robi się coraz twardszy.
Niewypowiedziana Miłość Prezesa
Zanim zdążyłam odpowiedzieć, zbliżył się, nagle górując nade mną, jego twarz była zaledwie kilka centymetrów od mojej. Poczułam, jak wstrzymuję oddech, a moje usta rozchylają się w zaskoczeniu.
„To jest cena za mówienie źle o mnie innym,” wyszeptał, przygryzając moją dolną wargę, zanim zajął moje usta prawdziwym pocałunkiem. Zaczęło się to jako kara, ale szybko przekształciło się w coś zupełnie innego, gdy odpowiedziałam, moja początkowa sztywność topniała w uległość, a potem w aktywne uczestnictwo.
Mój oddech przyspieszył, małe dźwięki uciekały z mojego gardła, gdy eksplorował moje ciało. Jego dotyk był zarówno karą, jak i przyjemnością, wywołując dreszcze, które, jak sądziłam, czuł rezonujące przez swoje własne ciało.
Moja nocna koszula podwinęła się, jego ręce odkrywały coraz więcej mojego ciała z każdym muśnięciem. Oboje byliśmy zgubieni w doznaniach, racjonalne myśli ustępowały z każdą mijającą sekundą...
Trzy lata temu, aby spełnić życzenie jego babci, zostałam zmuszona poślubić Dereka Wellsa, drugiego syna rodziny, która adoptowała mnie dziesięć lat temu. On mnie nie kochał, ale ja potajemnie kochałam go przez cały ten czas.
Teraz trzyletnie małżeństwo kontraktowe dobiega końca, ale czuję, że między mną a Derekiem rozwinęło się jakieś uczucie, którego żadne z nas nie chce przyznać. Nie jestem pewna, czy moje uczucia są słuszne, ale wiem, że nie możemy się sobie oprzeć fizycznie...
Bez drugiej szansy, Niezmartwiona i Kwitnąca
Mój narzeczony stał tam z ciężarną kochanką w swoich ramionach, szyderczo się uśmiechając. "Bez mnie jesteś nikim."
Odwróciłam się i zapukałam do drzwi najbogatszego człowieka w mieście. "Panie Locke, zainteresowany sojuszem małżeńskim? Oferuję udział wart sto miliardów dolarów - plus przyszłe imperium biznesowe, gratis."
Alpha Leo i Serce Ognia
Uśmiech zagościł na moich ustach, uniosłam brew, przeciągając koniuszek paznokcia po jego wyrzeźbionej szczęce wyzywająco.
"Och, ale się mylisz, Niebieskooki, bo ja jestem tym koszmarem, i przyszłam, żeby zrobić ci piekło z życia. Nie boisz się, co?"
Lodowate niebieskie oczy spotkały się z moimi nie mrugającymi jasnoniebieskimi.
"Ostrzegam cię, nie zadzieraj ze mną." Warknął.
"Och? Ale rzecz w tym, że zawsze robię to, czego nie powinnam."
Azura Rayne Westwood. Znana ze swoich diabelskich sposobów i dzikiej osobowości, była najmłodszym dzieckiem sławnej pary Westwood. Od czasów Akademii, wieści o jej wybrykach rozchodziły się szybko i daleko, ale w młodej dziewiętnastoletniej kobiecie kryło się znacznie więcej.
Szkielety przeszłości nigdy nie zostają pochowane, a życie nie jest tak beztroskie, jak Azura je przedstawia. Kiedy demony z jej przeszłości zaczynają utrudniać życie, popełnia jeszcze większy błąd. Spędza noc pełną intensywnej pasji nieświadomie z niesławnym, kamiennosercym Leo Rossim, co zmienia jej życie na zawsze.
Kiedy Leo dowiaduje się, że kobieta, z którą spędził noc, pochodzi z jednego z watah, które najbardziej nienawidzi, odwraca się od niej, ale zapomina o jednym bardzo istotnym szczególe; Azura nie była aniołem, a kiedy zadzierasz z Diabłem Westwood, jesteś związany na całe życie.
W podróży pełnej pasji, ognia, siły i odrzucenia, kto zwycięży?
Młoda dziewczyna z sercem ognia, czy Alfa, który nie zna nic poza nienawiścią i pogardą?












