
Jej Książę Bez Towarzyszki
Desireé Valeria ✍️ · W trakcie · 190.9k słów
Wstęp
"Jesteś moją partnerką."
"Wybraną partnerką." Przypominam mu. Nauczyłam się, że istnieje bardzo wyraźna różnica między tymi dwoma pojęciami. Związanie przez los, stworzone przez samą boginię księżyca, jest czymś tak niezaprzeczalnym i czystym.
Przynajmniej tak słyszałam.
Jego głośny warkot rozlega się przez pokój i wibruje przez moje ciało, gdy przyciąga mnie do siebie. Jego ramiona są jak grube metalowe pręty, które mnie więżą. Jego oczy wirują między jasnym bursztynem a czernią.
"Nie obchodzi mnie to. Ty. Jesteś. Moja. Partnerką."
"Ale—"
Chwyta moją brodę między dwoma palcami, zmuszając mnie do spojrzenia w górę i skutecznie zamykając mi usta.
"Nie słuchasz?"
——————
Chcą, żebym została partnerką ich księcia koronnego. Ja, zwykły człowiek, związana z bezwzględnym potworem!
Od lat jesteśmy w stanie wojny z wilkołakami. Widziałam, jak wielu moich przyjaciół i członków rodziny ginęło pod pazurami wilkołaków. Mogę być mała i słaba, ale teraz wilki znów przychodzą po mój dom i nie mogę stać bezczynnie.
Mogę ich chronić, ale żeby to zrobić, będę musiała spełnić żądania mojego wroga. Wierzą, że zrobię, co powiedzą, bo jestem przestraszona, i szczerze mówiąc, jestem przerażona. Życie z potworami z moich koszmarów, kto by się nie bał?
Mimo to, nigdy nie odwrócę się od moich ludzi, nawet jeśli nie przeżyję tego.
A książę koronny? Niszczenie i rozpacz płyną w jego krwi. Prawdopodobnie jest jeszcze gorszy niż reszta z nich.
Prawda?
——————
Ostrzeżenie: ta historia zawiera wulgarny język, przemoc, morderstwo i seks.
Rozdział 1
EMMA
Wilkołaki przyszły w noc krwawego księżyca. Niebo stało się czerwone, gdy przeszły przez miasteczko, wyrywając dziewczyny i kobiety z ich domów. Chaos rozpętał się, gdy pierwsza dziewczyna została zabita. Miała na imię Hannah i była moją najlepszą przyjaciółką.
—————
Patrzę przez okno sypialni i zauważam czerwony odcień nieba. Wygląda groźnie w porównaniu do zachodu słońca. Widzę Hannę idącą w stronę naszego domu na końcu ulicy. Jej oczy są szafirowo niebieskie, a włosy kasztanowe, sięgające dolnej części pleców. Zawsze trochę zazdrościłam Hannie jej prostych i łatwych do ułożenia włosów.
„Mamo, mogę na chwilę wyjść na dwór? Hanna przyszła.” Krzyczę do matki na dole.
Melodyjny głos mojej matki dochodzi przez klatkę schodową. „Tylko na chwilę, dobrze Kochanie? Potrzebuję twojej pomocy przy tym cieście.”
„Tak, obiecuję.”
„Czy jest ciasto?” Lucas woła ze swojego pokoju i wychyla głowę przez drzwi. Jego blond włosy są jak zawsze niechlujne.
„Oczywiście, że jest ciasto, głuptasie. To moje urodziny.” Śpiewam i ignoruję mojego irytującego brata, który rzuca kolejną uwagę.
Biegnę po schodach w kierunku drzwi wejściowych. Mieszkamy w białym domu na najmniejszej ulicy w Aldea. Zwykle jest tu bardzo żywo, z mnóstwem zielonych roślin w ogródkach i rozmowami ludzi, ale dziś w powietrzu unosi się chłód.
Patrzę, jak mężczyzna w czarnym mundurze i czarnych skórzanych butach wchodzi na naszą małą ulicę. Znam wszystkich, którzy tu mieszkają, ale ten mężczyzna jest nieznany.
Podchodzi do Hanny i widzę, jak pazury wyrastają z jego ręki i przebijają jej serce. Patrzę, jak krew nasiąka jej sukienkę i jak życie znika z jej szafirowo niebieskich oczu.
Krzyczę, a moja matka pojawia się w drzwiach obok mnie. Mężczyzna patrzy w naszą stronę z dzikim błyskiem w oczach. Pojawia się więcej mężczyzn, którzy wchodzą na naszą małą ulicę i otaczają tego człowieka.
Moja matka odciąga mnie od drzwi i nakazuje mi biec tylnymi drzwiami w stronę ciemnego lasu za naszym domem. Nie zatrzymuje się, by poszukać mojego brata ani ojca. Po prostu odciąga mnie od chaosu.
Jakby wiedziała, dlaczego tu są i czego szukają.
Domy miasteczka znikają za nami, a ich miejsce zajmuje nieskończony las sosnowy. Wysokie sosny rzucają cienie na ziemię. Ziemia drży pod moimi stopami, gdy potwory się zbliżają. Moja matka ciągnie mnie za ramię, jej palce mocno wbijają się w moją skórę, nakazując mi biec szybciej przez las.
Wspomnienie krwi kapiącej na chodnik, gdzie wilkołak rozszarpał ciało, pochłania mój umysł.
Nie mogę biec szybciej, moje płuca ciężko pracują, a mięśnie palą. Moje nogi są słabe i błagają mnie, bym zwolniła. Biegniemy, aż drewniana chatka pojawia się w zasięgu wzroku. Chatka myśliwego jest stara i opuszczona. W dachu są dziury, a okna są rozbite.
Ja i moi przyjaciele czasami zakradaliśmy się tutaj i opowiadaliśmy straszne historie w nocy, ale żadna historia nie była tak przerażająca jak ta.
Moje płuca pracują ciężko, gdy przestajemy biec. Czuję smak lasu w wilgotnym powietrzu. Przechodzimy przez szyszki i połamane gałęzie drzew na werandę.
Drewniane drzwi skrzypią protestując, gdy moja matka wprowadza nas do środka. Podłoga jest pokryta martwymi liśćmi, które wpadły przez okno.
Moje nogi w końcu się poddają, a matka przytula mnie mocno. Jedynym dźwiękiem wokół nas jest nasz ciężki oddech. Odsuwa mnie i patrzy mi prosto w oczy. Moja wizja jest zamazana, ale wciąż widzę, że jej niebieskie oczy są twarde i zimne, czego nigdy wcześniej nie widziałam.
„Mamy mało czasu, więc słuchaj uważnie.”
Moje ręce drżą, gdy adrenalina zaczyna opadać. „Mamo, boję się.” Chatka jest zimna bez światła słonecznego, co zostawia gęsią skórkę na mojej skórze.
Pociera rękami moje nagie ramiona. „Wiem, kochanie, ale musisz mnie posłuchać, dobrze?”
Kiwnęłam głową i ścisnęłam naszyjnik, który mama dała mi na moje dziesiąte urodziny, dokładnie cztery lata temu. Dotykam go, gdy jestem zdenerwowana lub przestraszona. Zawieszka jest wykonana z ręcznie dmuchanego szkła i ma kształt rosnącego księżyca. Jest przezroczysta i wisi na srebrnym łańcuszku.
Mama przykryła moją dłoń swoją. „Musisz być bardzo ostrożna z tym, dobrze?”
Znów kiwnęłam głową.
„Teraz, bądź zupełnie nieruchoma.” Mama powiedziała, a jej oczy stały się czarne.
Instynktownie odsunęłam się od niej, ale jej chwyt był nieugięty. Jej usta poruszały się, gdy zaczęła mamrotać ciąg słów w języku, którego nie rozumiałam.
„Mamo, co się dzieje?” Ostry ból zapłonął w mojej klatce piersiowej. Krzyk chciał wyrwać się z moich ust, ale mama mocno zakryła mi usta dłonią.
Ból przeszył moje serce i rozprzestrzenił się na resztę ciała. Dotarł do czubka głowy i końcówek palców. Zacisnęłam oczy, błagając w duchu, żeby przestała.
Po minucie, która wydawała się wiecznością, ból w końcu opuścił moje ciało przez klatkę piersiową. Gdy otworzyłam oczy, w jej niebieskich oczach dostrzegłam smutny wyraz.
Drżenie pod nami powróciło i patrzyłam na mamę, gdy strach zastąpił jej determinację.
Jej słowa były ledwo szeptem. „Są blisko. Musisz się ukryć.”
Rozejrzała się po pokoju. Jej wzrok zatrzymał się na szafkach kuchennych. Kiedyś czerwone drzwi szafek ledwo trzymały się na zawiasach.
Poprowadziła mnie do ciemnego zakamarka. „Słuchaj uważnie, bez względu na to, co się stanie. Obiecaj mi, że się nie ruszysz i nie wydasz żadnego dźwięku.”
Chciałam zapytać, co się dzieje. Chciałam zapytać, gdzie są Lucas i tata, ale lodowaty wyraz w jej oczach mnie powstrzymał. „Obiecuję,” wyszeptałam.
Zamknęła drzwi szafki, wciskając drewno na miejsce. Skuliłam się w ciemnej, ciasnej przestrzeni, ale mogłam wszystko zobaczyć przez szczelinę między drzwiami.
Drzwi do chaty otworzyły się z hukiem i uderzyły o ścianę. Do środka wszedł mężczyzna w średnim wieku w czarnych skórzanych butach i czarnym mundurze. Na jego mundurze były wyhaftowane trzy złote gwiazdy. Jego czarne włosy były krótko przystrzyżone. Linie na jego twarzy były głębokie, a oczy miały błotnisty brązowy kolor. Przeszedł przez pokój, jakby oceniał wybór wnętrza.
„Czego chcesz?” zapytała moja mama, odwrócona do mnie plecami.
„Wiesz, czego chcemy.” Jego głos był chrapliwy i bolesny dla moich uszu.
Jego kroki były ciężkie, gdy zbliżał się do mojej mamy i górował nad nią. „Gdzie ona jest? Wiem, że ją ukrywasz.”
Moja mama nie była tak wysoka, ale nie cofnęła się. „Nikogo już nie ma, zabiłeś ich wszystkich.”
Mężczyzna zaśmiał się, a jego oczy stały się czarne. Złowieszczy uśmiech odsłonił kły w jego ustach i zdławiłam westchnienie.
„Nie wszystkich.”
Słowa wciąż odbijały się echem w pokoju i ledwo widziałam jego następny ruch. Z jego rąk wyrosły długie, ostre pazury. Wszystko wydawało się dziać w zwolnionym tempie. W mniej niż oddech pazury rozdarły klatkę piersiową mojej mamy. Upadła na ziemię, a jej krew wsiąkała w drewnianą podłogę.
Moje ręce drżały, gdy zakryłam usta, by powstrzymać krzyk. Łzy zamgliły mój wzrok i spływały po policzkach. Moja klatka piersiowa bolała, jakby coś rozrywało mnie od środka.
Po krótkiej chwili ciszy, dźwięk ciężkich butów ponownie rozbrzmiał w chacie. Stawiał powolne kroki po rozbitym szkle i skrzypiącym drewnie.
„Twoja matka była przebiegła, ale szacowałem, że jest mądrzejsza.” Kroki zbliżały się, a ja mogłam zobaczyć blask jego czarnych skórzanych butów.
„Czułem cię już z zewnątrz.” Oderwał drzwi szafki od zawiasów. Duża ręka chwyciła mnie za szyję i podniósł mnie w powietrze. Ostre kły pojawiły się, gdy pokazał swoje przerażające zęby.
Złamałam obietnicę, którą właśnie złożyłam, i wydałam z siebie przeraźliwy krzyk.
Ostatnie Rozdziały
#155 Rozdział 155 - Witamy w domu, księżniczka Emma
Ostatnia Aktualizacja: 9/9/2025#154 Rozdział 154 - To jest nasza droga do miasta
Ostatnia Aktualizacja: 9/9/2025#153 Rozdział 153 - Jesteś w bólu
Ostatnia Aktualizacja: 9/9/2025#152 Rozdział 152 - Nigdy nie zapominam twarzy
Ostatnia Aktualizacja: 9/9/2025#151 Rozdział 151 - Emma może być...
Ostatnia Aktualizacja: 9/9/2025#150 Rozdział 150 - Niewłaściwy ruch, mały
Ostatnia Aktualizacja: 9/9/2025#149 Rozdział 149 - Jesteś taki ubity
Ostatnia Aktualizacja: 9/9/2025#148 Rozdział 148 - Potrzebuję chwili w samotności
Ostatnia Aktualizacja: 9/9/2025#147 Rozdział 147 - Będziesz tego żałować
Ostatnia Aktualizacja: 9/9/2025#146 Rozdział 146 - Mam więcej krwi na rękach
Ostatnia Aktualizacja: 9/9/2025
Może Ci się spodobać 😍
Ostatnia Trisolarian
Dwaj potężni bracia Alfa twierdzą, że są jej przeznaczonymi partnerami i chcą się z nią połączyć. Zostaje wciągnięta w świat pełen niebezpiecznych przepowiedni i wojen, i całkowicie się załamuje...
Pieśń serca
Wyglądałam silnie, a mój wilk był absolutnie przepiękny.
Spojrzałam w stronę, gdzie siedziała moja siostra, a ona i reszta jej paczki mieli na twarzach wyraz zazdrosnej furii. Następnie spojrzałam w górę, gdzie byli moi rodzice, którzy patrzyli na moje zdjęcie z takim gniewem, że gdyby spojrzenia mogły podpalać, wszystko by się spaliło.
Uśmiechnęłam się do nich złośliwie, a potem odwróciłam się, by stanąć twarzą w twarz z moim przeciwnikiem, wszystko inne przestało istnieć poza tym, co było tutaj na tej platformie. Zdjęłam spódnicę i kardigan. Stojąc tylko w topie i rybaczkach, przyjęłam pozycję bojową i czekałam na sygnał do rozpoczęcia -- Do walki, do udowodnienia, i do tego, by już się nie ukrywać.
To będzie zabawa. Pomyślałam, z uśmiechem na twarzy.
Ta książka „Heartsong” zawiera dwie książki „Wilczy Śpiew Serca” i „Czarodziejski Śpiew Serca”
Tylko dla dorosłych: Zawiera dojrzały język, seks, przemoc i nadużycia
Zaproszenie śmierci
Wzlot Brzydkiej Luny
Potem spotkała jego. Pierwszego mężczyznę, który nazwał ją piękną. Pierwszego, który pokazał jej, jak to jest być kochaną.
To była tylko jedna noc, ale zmieniła wszystko. Dla Lyric był świętym, zbawcą. Dla niego, była jedyną kobietą, która sprawiła, że doszedł w łóżku – problem, z którym walczył od lat.
Lyric myślała, że jej życie wreszcie się zmieni, ale jak każdy w jej życiu, on kłamał. A kiedy odkryła, kim naprawdę jest, zdała sobie sprawę, że nie tylko jest niebezpieczny – jest typem mężczyzny, od którego nie można uciec.
Lyric chciała uciekać. Pragnęła wolności. Ale chciała również odnaleźć swoją drogę i odzyskać szacunek, wznieść się ponad popioły.
Ostatecznie została zmuszona do wejścia w mroczny świat, którego nie chciała poznać.
Ostatnia Szansa Chorej Luny
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...
Niemoralna propozycja miliardera
Osierocona i bez miejsca, które mogłaby nazwać domem, Willow miała tylko jedną szansę na szczęście – pójść na studia. Kiedy jej stypendium przepadło, mogła tylko skontaktować się z Nicholasem Rowe, tajemniczym i wręcz grzesznym miliarderem, aby dał jej pieniądze, które jej się należały.
Skąd mogła wiedzieć, że nie tylko będzie skłonny sfinansować jej edukację, ale także chciał, aby została matką jego dzieci! To nie było częścią planu. Ale w obliczu pokusy, Willow mogła tylko przyjąć nieprzyzwoitą propozycję i wpaść w sidła starszego mężczyzny.
Czy ich związek przetrwa? Co się stanie, gdy duchy przeszłości Nicholasa pojawią się, by rozdzielić parę? Czy przetrwają burzę?
Przypadkowe Spotkanie z Magnatem
Cztery lata temu rodzina Baileyów stanęła w obliczu druzgocącego kryzysu finansowego.
Gdy bankructwo wydawało się nieuniknione, pojawił się tajemniczy dobroczyńca, oferując ratunek pod jednym warunkiem: małżeństwo na kontrakt.
Krążyły plotki o tym zagadkowym mężczyźnie — szeptano, że jest ohydnie brzydki i zbyt zawstydzony, by pokazać swoją twarz, być może skrywający mroczne, skrzywione obsesje.
Bez wahania Baileyowie poświęcili mnie, aby chronić swoją cenną biologiczną córkę, zmuszając mnie do zajęcia jej miejsca jako pionka w tej zimnej, wyrachowanej umowie.
Na szczęście, przez te cztery lata tajemniczy mąż nigdy nie zażądał spotkania twarzą w twarz.
Teraz, w ostatnim roku naszej umowy, mąż, którego nigdy nie spotkałam, żąda, abyśmy się spotkali osobiście.
Jednak katastrofa uderzyła noc przed moim powrotem — pijana i zdezorientowana, weszłam do złego pokoju hotelowego i skończyłam w łóżku z legendarnym potentatem finansowym, Casparem Thorntonem.
Co ja teraz, do diabła, mam zrobić?
Gra Przeznaczenia
Kiedy Finlay ją odnajduje, żyje wśród ludzi. Jest zauroczony upartą wilczycą, która odmawia uznania jego istnienia. Może nie jest jego partnerką, ale chce, aby stała się częścią jego watahy, niezależnie od tego, czy jej wilczyca jest ukryta czy nie.
Amie nie potrafi oprzeć się Alfie, który wkracza w jej życie i wciąga ją z powrotem w życie watahy. Nie tylko staje się szczęśliwsza niż od dawna, ale jej wilczyca w końcu do niej przychodzi. Finlay nie jest jej partnerem, ale staje się jej najlepszym przyjacielem. Razem z innymi najwyższymi wilkami w watasze pracują nad stworzeniem najlepszej i najsilniejszej watahy.
Kiedy nadchodzi czas na gry watah, wydarzenie, które decyduje o rankingu watah na następne dziesięć lat, Amie musi zmierzyć się ze swoją starą watahą. Kiedy po raz pierwszy od dziesięciu lat widzi mężczyznę, który ją odrzucił, wszystko, co myślała, że wie, przewraca się do góry nogami. Amie i Finlay muszą dostosować się do nowej rzeczywistości i znaleźć drogę naprzód dla swojej watahy. Ale czy niespodziewane wydarzenia rozdzielą ich na zawsze?
Ręce Losu
Wiesz, co mówią o planowaniu?
"Planujesz, a Bóg się śmieje."
Sekret Surogacji
Gdy Famke Noor zdaje sobie sprawę, że osoby, które uważała za przyjaciół, odeszły, a jego rodzina chce, aby pomogła w wychowywaniu dziecka, które zawsze czuła, że nie powinna być jego rodzicem, znajduje się w trudnej sytuacji.
Dwie silne i uparte osobowości z dobrymi intencjami, ale z dumą na przeszkodzie, będą musiały nauczyć się odłożyć na bok różnice, aby pomóc pięcioletniej dziewczynce poradzić sobie w świecie bez jedynych rodziców, których kiedykolwiek znała. Mimo wścibskiej rodziny, wymagających byłych partnerów i dramatu, którego się spodziewała, Famke odkrywa, że zakochuje się w miliarderze i jego małej podopiecznej.
Czy miłość wystarczy, gdy świat jest przeciwko wam? Famke wkrótce się przekona.
Moja Siostra Ukradła Mojego Partnera, A Ja Jej Pozwoliłam
Urodzona bez wilka, Seraphina jest hańbą swojej watahy—aż do pewnej pijanej nocy, która pozostawia ją w ciąży i w małżeństwie z Kieranem, bezwzględnym Alfą, który nigdy jej nie chciał.
Ale ich dziesięcioletnie małżeństwo nie było bajką.
Przez dziesięć lat znosiła upokorzenia: żadnego tytułu Luny, żadnego znaku parowania. Tylko zimne prześcieradła i jeszcze zimniejsze spojrzenia.
Kiedy jej idealna siostra wróciła, Kieran złożył wniosek o rozwód tej samej nocy. A jej rodzina była szczęśliwa widząc jej małżeństwo rozbite.
Seraphina nie walczyła, tylko odeszła w milczeniu. Jednak gdy pojawiło się niebezpieczeństwo, szokujące prawdy wyszły na jaw:
☽ Tamta noc nie była przypadkiem
☽ Jej "defekt" jest w rzeczywistości rzadkim darem
☽ I teraz każdy Alfa—including jej były mąż—będzie walczył, aby ją zdobyć
Szkoda, że ona skończyła z byciem posiadana.
Ryk Kieran wstrząsnął moimi kośćmi, gdy przycisnął mnie do ściany. Jego gorąco przebiło się przez warstwy materiału.
"Seraphina, myślisz, że odejście jest takie łatwe?" Jego zęby musnęły nieoznakowaną skórę mojego gardła. "Ty. Jesteś. Moja."
Gorąca dłoń przesunęła się po moim udzie. "Nikt inny cię nigdy nie dotknie."
"Miałeś dziesięć lat, żeby mnie zdobyć, Alfo." Odsłoniłam zęby w uśmiechu. "Zabawne, że pamiętasz, że jestem twoja... kiedy odchodzę."
Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem
Na korytarzu przed salą balową podeszła do niego, gdy palił przy drzwiach, chcąc chociaż spróbować się wytłumaczyć.
– Nadal jesteś na mnie zły?
Strzepnął papierosa, odrzucił niedopałek i spojrzał na nią z jawną pogardą.
– Zły? Myślisz, że jestem zły? Zgadnę – Maya wreszcie się dowiaduje, kim jestem, i nagle ma ochotę „odnowić kontakt”. Kolejna szansa, odkąd wie, że moje nazwisko oznacza pieniądze.
Kiedy próbowała zaprzeczyć, wszedł jej w słowo.
– Byłaś epizodem. Przypisem na dole strony. Gdybyś się tu dzisiaj nie pojawiła, nawet bym o tobie nie pamiętał.
Łzy zapiekły ją pod powiekami. Prawie powiedziała mu o jego córce, ale się powstrzymała. Uznałby tylko, że próbuje go wrobić, złapać go na dziecko i dobrać się do jego kasy.
Maya przełknęła wszystko razem z łzami i odeszła, święcie przekonana, że ich drogi już nigdy się nie przetną – a jednak on zaczął pojawiać się w jej życiu raz za razem, aż w końcu to on musiał się przed nią schylić, pokornie błagając, by dała mu jeszcze jedną szansę.












