
Od Niewolnicy do Towarzyszki
Eliza Selmer · W trakcie · 190.7k słów
Wstęp
Dawno temu byłam dumną córką alfy i luny z Blue Moon, ale po upadku naszej watahy stałam się jedną z wielu, które czekają na swój los.
Widzisz, w tym miejscu nie jesteśmy już ludźmi. Jesteśmy tylko rzeczami, które czekają na dzień, kiedy zostaniemy kupione i nadane nam zostanie nasze przeznaczenie, czy to jako niewolnice, kochanki, rozrodczynie, czy, co gorsza, ofiary.
Przez lata czekałam na dzień, kiedy zostanę kupiona i nadane mi zostanie znaczenie mojego życia, ale jak dotąd, to się nie wydarzyło.
Aukcjonerzy mówią, że to przez moje oczy. Mówią, że przypominają kupującym o diable i boją się, że jeśli mnie kupią, przyniosę im i ich watahom tylko zgubę. Aż do dnia, kiedy on mnie znalazł i zabrał stąd, mówiąc jedno.
"Ty z tymi oczami jak ostrze, przyniosłaś mi zgubę i dlatego musisz spędzić życie na odpokutowaniu."
Od tego momentu stał się moim celem, moim znaczeniem, a z każdym dniem stawałam się coraz bardziej chciwa. Jak długo te przyjemne dni będą trwać, zwłaszcza gdy spiski rosną, a zdrada czai się za każdym rogiem?
Czy obawy tych, którzy mnie nigdy nie kupili, okażą się prawdziwe, czy też przełamię wszelkie przeciwności?
Rozdział 1
[Pandory's POV]
"Podnieś się!" Głos rozlega się wokół mnie, wyrywając mnie z lekkiej drzemki, którą właśnie udało mi się złapać. "Podnieś się, teraz!"
Dysząc, czuję, jak ktoś szarpie mnie za kołnierz, a potem upadam na ziemię. Moje oczy otwierają się szeroko i kiedy patrzę w górę, widzę Geoffrey'a, mojego strażnika, który patrzy na mnie z rozbawieniem.
"Nareszcie." Warczy, ciągnąc znowu za mój łańcuch. "Podnieś się."
"Już wstaję," syczę, podnosząc ręce i oglądając zadrapania na nich. "Czy to wszystko było naprawdę konieczne?"
Mówiąc to, powoli wstaję, żeby mógł zobaczyć rany na mojej skórze. Na nikogo nie zaskoczyło, że się uśmiecha i duma błyska w jego ciemnych oczach, co sprawia, że przez moje ciało przechodzi dreszcz.
"Gdybyś wstała za pierwszym razem, to by się nie stało." Zauważa, odpinając mój łańcuch. "Chodź."
Nie czeka na moją odpowiedź, zanim zaczyna mnie ciągnąć do przodu, prowadząc mnie z celi do korytarza, który już jest wypełniony innymi jak ja.
Stoją sztywno, ich twarze są bez wyrazu, oczy puste. To norma w tym miejscu, ale za każdym razem, gdy to widzę, przyprawia mnie to o dreszcze.
Mieszkam tu od siedmiu lat, czekając i mając nadzieję, że będę mogła się uwolnić, ale żadna ilość nadziei nie spełniła mojego życzenia. W tym momencie zaczynałam myśleć, że może to nigdy się nie stanie, ponieważ nikt nie chciał mnie kupić.
Widzisz, jestem przeklęta, przynajmniej tak o mnie mówią. Z moimi białymi włosami i złotymi oczami, wyróżniam się za bardzo. I chociaż można by pomyśleć, że ktoś mnie kupi z powodu tych cech, unikali mnie.
Może to przez plotki, które mnie otaczały. Że jestem demonem w wilczej skórze, czekającym na swoją szansę, by zniszczyć każdego, kto mnie kupi. Że to ja byłam powodem, dla którego moja cała wataha została zniszczona. Że przynoszę pecha każdemu, kogo spotkam.
Widzisz, nie zawsze byłam więźniem tego miejsca. Byłam kiedyś dumną córką watahy Krwawego Księżyca. Mój ojciec i matka byli alfą i luną tej watahy, a ja miałam przejąć dowodzenie. Przynajmniej tak miało być, ale ostatecznie nigdy nie dostałam tej szansy.
Pewnej strasznej nocy moja wataha została zaatakowana. Wszyscy, których znałam i kochałam, zostali zabici, a mnie zabrano.
Nawet teraz pamiętam ten dzień, jakby to było wczoraj, żadna ilość lat, które minęły, nie sprawiła, że zniknęło to z mojej pamięci, i szczerze mówiąc, nie chciałam, żeby zniknęło. To była noc, którą powinnam pamiętać, ponieważ wszyscy zginęli, a ja nie mogłam nic zrobić, żeby to powstrzymać.
Przepraszam. Myślę cicho, moje serce ściska się boleśnie, mój oddech się urywa. Tak mi przykro.
"Ruszaj się," Geoffrey sapie, wyrywając mnie z zamyślenia. "Przestań wlec nogi."
"Przepraszam," sapie, starając się nie upaść. "Może gdybyś nie szedł tak szybko, mogłabym...AH!"
Nie zdążam dokończyć słów, zanim upadam do przodu, moje ciało uderza o ziemię, a moja głowa odbija się od betonu.
"Cholera," syczę, próbując wstać, tylko po to, by zostać zaciągniętą.
"Mówiłem ci, żebyś nadążała."
To wszystko, co mówi Geoffrey, zanim rusza dalej, a ja podnoszę się na nogi. Kiedy w końcu docieramy na miejsce, kąpielowe służące już czekają.
„Czekaj,” syczę, gdy prowadzą mnie do balii przeznaczonych dla tych, którzy będą wystawieni na aukcję. „Dlaczego mnie tu przyprowadzono?”
Ponieważ nigdy się nie sprzedałem, madame zazwyczaj nie zawracała sobie głowy kąpaniem mnie. Zamiast tego trzymała mnie przykutego na uboczu, abym mógł patrzeć, jak inni są sprzedawani, podczas gdy ja pozostawałem.
„To twoja szczęśliwa noc.” Gładki, słodki głos mruczy, a kiedy się odwracam, widzę madame. „Jesteś gwiazdą wieczoru.”
Gwiazda? O czym ona mówiła? Co się działo?
Z każdą minutą czułem, jak mój strach rośnie.
„Nie rozumiem,” mówię. „Dlaczego miałbym…”
„Upewnijcie się, że będzie wyjątkowo czysta.” Madame rozkazuje, całkowicie mnie ignorując. „Inaczej to wasze głowy polecą.”
„Oczywiście,” Geoffrey chichocze. „Upewnimy się, że zadowoli naszego gościa i zwróci nam wszystko, co jest nam winna.”
„Co?” dyszę, wciąż nie rozumiejąc, co się dzieje. „Co to znaczy?”
Oczywiście, wiedziałem, co to znaczyło. Wiedziałem, co działo się na tych aukcjach, ale mówienie takich rzeczy o mnie po prostu nie miało sensu.
„Chodź, kundlu,” Geoffrey rozkazuje, szarpiąc mnie ponownie. „Przestań się ociągać. Jeśli myślisz, że unikniesz aukcji, marnując czas, mylisz się.”
„Nie!” dyszę, zaczynając walczyć. „Nie! Nie chcę!”
Chociaż wiedziałem, że walka nic mi nie da, nie mogłem powstrzymać się od prób zatrzymania Geoffrey'a.
„Bądź posłuszna.” Geoffrey warczy, szarpiąc mój łańcuch tak mocno, że upadam na kolana przed nim. „Nie chcesz, żeby twój kupiec zobaczył cię pokrytą ranami, prawda?”
„Czy to oznaczałoby, że moja wartość spadnie?” rzucam wyzwanie i od razu tego żałuję, gdy madame wplata palce w moje włosy i szarpie.
„Słuchaj, ty podła mała kreaturo.” Warczy, podnosząc mnie tak, że jesteśmy oko w oko. „Zmarnowałam na ciebie mnóstwo czasu i pieniędzy i nadszedł czas, żebyś mi to wszystko zwróciła.”
„Nie prosiłem cię o to.” Warczę.
Natychmiast wolna ręka madame trafia w mój policzek, a moja głowa odskakuje na bok, podczas gdy moje ucho dzwoni i czuję smak krwi w ustach.
„Niewdzięczna, łajdaczko!” Warczy, jej oczy błyszczą niebezpiecznie. „Mam nadzieję, że twój nowy właściciel porządnie cię złamie, bo gdybyś miała zostać tutaj, zrobiłabym to sama.”
„Nie będę miała kupca,” mówię jej, uśmiechając się z szyderczym rozbawieniem. „Nikt mnie nigdy nie kupuje! Dlatego wciąż tu jestem.”
„Nie tego wieczoru.” Uśmiech madame jest teraz pełen triumfu, zimny, ostry jak brzytwa i absolutnie pewny. „Tego wieczoru zostaniesz kupiona. Twój kupiec poczynił bardzo konkretne ustalenia, abyś stała się jego tej nocy.” Popycha mnie w stronę balii z casualną brutalnością. „Teraz ruszaj tyłek.”
I tak oto świat znowu się przechyla.
Ktoś mnie chce.
Ktoś zaaranżował, żeby mnie kupić specjalnie.
Pytanie nie brzmi już, czy zostanę sprzedana.
Pytanie brzmi: dlaczego?
Ostatnie Rozdziały
#205 Westchnienie Ulgi
Ostatnia Aktualizacja: 12/18/2025#204 Zobaczcie ją
Ostatnia Aktualizacja: 12/18/2025#203 Jego wstęp
Ostatnia Aktualizacja: 12/18/2025#202 Koniec tego
Ostatnia Aktualizacja: 12/18/2025#201 Brat VS Brat
Ostatnia Aktualizacja: 12/18/2025#200 Do walki
Ostatnia Aktualizacja: 12/18/2025#199 Nieoczekiwany sojusznik
Ostatnia Aktualizacja: 12/18/2025#198 W środku nocy
Ostatnia Aktualizacja: 12/18/2025#197 Obiecaj mi
Ostatnia Aktualizacja: 1/27/2026#196 Ona odeszła
Ostatnia Aktualizacja: 12/18/2025
Może Ci się spodobać 😍
Alfa i Wynajęta Luna
Dziewczyna z małego miasteczka, Apple, dorastała wiedząc, że wilkołaki i inne nadprzyrodzone istoty są niebezpieczne. Gdy opuszcza swoją przemocową rodzinę, by przeprowadzić się do Crescent City, największego nadprzyrodzonego miasta na Zachodzie, miejsca, gdzie potwory mieszają się ze zwykłą ludnością, słaba ludzka istota taka jak ona jest łatwym łupem. Podczas pełnego przygód poszukiwania pracy, los sprawia, że Apple nieświadomie trafia do Sterling Incorporated, największej watahy wilkołaków na Zachodnim Wybrzeżu. Mając nadzieję na staż lub pracę na poziomie podstawowym, zostaje błędnie uznana za nową Wynajętą Lunę Alfa, tymczasową kontraktową Lunę, która ma spełniać wszystkie jego potrzeby.
Problem polega na tym, że ona nie jest jego kontraktową Luną! Ona nawet nie jest wilkołakiem!
Ale Sylvester Sterling nie przejmuje się tym. Zdecydował, że tylko Apple może wykonać tę pracę - i zrobi wszystko, aby ją przekonać.
Czy Apple ulegnie uwodzicielskim sztuczkom Alfa? Czy też dziewczyna z małego miasteczka okaże się jego największym wyzwaniem?
CEO Nad Moim Biurkiem
„Wiem, że tak.”
„A co, jeśli nie chce takiej ochrony?”
„Będzie chciała” — odpowiadam, a mój głos nieznacznie cichnie. „Bo potrzebuje faceta, który potrafi dać jej cały świat.”
„A jeśli świat stanie w ogniu?”
Moja dłoń odruchowo zaciska się mocniej na talii Violet.
„To zbuduję jej nowy” — mówię. „Nawet jeśli będę musiał sam spalić ten stary do gołej ziemi.”
Nie pracuję dla Rowana Ashcrofta.
Pracuję pod nim.
Z mojego biurka decyduję, kto dostaje przepustkę do najbardziej bezwzględnego prezesa w mieście, a kto nawet nie przechodzi przez recepcję i odbija się od ochrony jak od ściany. Ogarniając wszystko, trzymam w ryzach jego kalendarz, jego milczenie i jego wrogów. Pilnuję, żeby jego świat chodził jak w zegarku, podczas gdy mój po cichu się sypie: zaległe rachunki piętrzą się na kuchennym blacie, matka jest zamknięta na odwyku, a brat zniknął bez słowa, nawet bez głupiego „trzymaj się”.
Rowan Ashcroft to władza opakowana w idealnie skrojony garnitur.
Zimny. Nietykalny. Bez litości.
On nie flirtuje. On się nie uśmiecha. On nie widzi ludzi — tylko ich przydatność.
I przez długi czas ja też byłam po prostu przydatna.
Aż zaczął się przyglądać.
Na początku ta zmiana w jego uwadze jest ledwie zauważalna. Pauza o sekundę za długa. Spojrzenie, które zostaje. Polecenia, które zamiast odsuwać mnie na bok, ściągają coraz bliżej. Mężczyzna stojący nad moim biurkiem zaczyna kontrolować coś więcej niż mój grafik — i dociera do mnie za późno, że bycie zauważoną przez Rowana Ashcrofta jest o wiele bardziej niebezpieczne niż bycie ignorowaną.
Bo tacy faceci nie łakną czułości.
Oni łakną posiadania.
To miała być praca.
Nie sprawdzian moich granic.
Nie powolne, metodyczne osuwanie się w jego władzę.
Ale jeśli Rowan Ashcroft uzna, że moje miejsce jest pod jego biurkiem, to trudno.
Przetrwanie ma swoją cenę, a rachunki mają to gdzieś, jak je opłacę.
Okrutny Raj - Romans mafijny
Wykręcenie tyłkiem numeru do własnego szefa…
I zostawienie mu sprośnej poczty głosowej, kiedy jesteś, yyy… „w trakcie” myślenia o nim.
Praca jako osobista asystentka Rusłana Orłowa to robota rodem z piekła.
Po długim dniu, podczas którego spełniam każdą zachciankę tego miliardera, potrzebuję jakiegoś ujścia dla stresu.
Więc kiedy tamtego wieczoru wracam do domu, robię dokładnie to.
Problem w tym, że moje myśli wciąż kręcą się wokół tego szef-dupka, który rujnuje mi życie.
I niech będzie—bo ze wszystkich licznych grzechów Rusłana, to że jest tak cholernie przystojny, może być najniebezpieczniejsze.
Dziś w nocy fantazje o nim są dokładnie tym, czego potrzebuję, żeby przekroczyć granicę.
Ale kiedy spuszczam wzrok na telefon, przygnieciony obok mnie,
jest.
Poczta głosowa: 7 minut i 32 sekundy…
Wysłana do Rusłana Orłowa.
Wpada we mnie panika i ciskam telefon przez pokój.
Tyle że nie da się cofnąć szkód wyrządzonych przez moje bardzo głośne „O”.
Więc co ja mogę zrobić?
Plan był prosty: unikać go i udawać, że to się nigdy nie wydarzyło.
Poza tym—kto tak zajęty w ogóle odsłuchuje pocztę głosową, co?
Tylko że kiedy on wpisuje mi w kalendarz spotkanie jeden na jeden ze mną na równe 7 minut i 32 sekundy,
jedno jest pewne:
On.
Słyszał.
Wszystko.
Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem
Na korytarzu przed salą balową podeszła do niego, gdy palił przy drzwiach, chcąc chociaż spróbować się wytłumaczyć.
– Nadal jesteś na mnie zły?
Strzepnął papierosa, odrzucił niedopałek i spojrzał na nią z jawną pogardą.
– Zły? Myślisz, że jestem zły? Zgadnę – Maya wreszcie się dowiaduje, kim jestem, i nagle ma ochotę „odnowić kontakt”. Kolejna szansa, odkąd wie, że moje nazwisko oznacza pieniądze.
Kiedy próbowała zaprzeczyć, wszedł jej w słowo.
– Byłaś epizodem. Przypisem na dole strony. Gdybyś się tu dzisiaj nie pojawiła, nawet bym o tobie nie pamiętał.
Łzy zapiekły ją pod powiekami. Prawie powiedziała mu o jego córce, ale się powstrzymała. Uznałby tylko, że próbuje go wrobić, złapać go na dziecko i dobrać się do jego kasy.
Maya przełknęła wszystko razem z łzami i odeszła, święcie przekonana, że ich drogi już nigdy się nie przetną – a jednak on zaczął pojawiać się w jej życiu raz za razem, aż w końcu to on musiał się przed nią schylić, pokornie błagając, by dała mu jeszcze jedną szansę.
Sekret Surogacji
Gdy Famke Noor zdaje sobie sprawę, że osoby, które uważała za przyjaciół, odeszły, a jego rodzina chce, aby pomogła w wychowywaniu dziecka, które zawsze czuła, że nie powinna być jego rodzicem, znajduje się w trudnej sytuacji.
Dwie silne i uparte osobowości z dobrymi intencjami, ale z dumą na przeszkodzie, będą musiały nauczyć się odłożyć na bok różnice, aby pomóc pięcioletniej dziewczynce poradzić sobie w świecie bez jedynych rodziców, których kiedykolwiek znała. Mimo wścibskiej rodziny, wymagających byłych partnerów i dramatu, którego się spodziewała, Famke odkrywa, że zakochuje się w miliarderze i jego małej podopiecznej.
Czy miłość wystarczy, gdy świat jest przeciwko wam? Famke wkrótce się przekona.
Zawłaszczona przez Miliardera
Jego głos był lodowaty, ostry jak stal.
„Chwila—musi być jakaś pomyłka.”
„Podpisz te cholernie papiery” — powiedział, cicho, z głosem tnącym jak brzytwa.
Przełknęłam ślinę z trudem.
Groźby mojego ojca dźwięczały mi w głowie jak echo w pustym korytarzu: Jeśli nie, już nigdy nie zobaczysz swojego syna.
I podpisałam.
Elizabeth Harper nigdy nie miała wyjść za niego. On był niebezpieczeństwem w garniturze skrojonym na miarę, bogactwem zawiniętym w milczenie, władzą ukrytą za lodowatymi, niebieskimi oczami.
Jedna pomyłka, jeden podpis złożony w nie tym pokoju, i teraz jest związana z Christianem Reedem, bezwzględnym miliarderem, znanym z tego, że rujnuje imperia... w tym własną linię krwi. Miała być niewidzialna, posłuszna i do wyrzucenia.
Nietykalna (Kolekcja Serii Awatar Księżyca)
Jego duża ręka gwałtownie chwyciła mnie za gardło, unosząc mnie z ziemi bez wysiłku. Jego palce drżały przy każdym uścisku, zaciskając drogi oddechowe niezbędne do mojego życia.
Zakaszlałam; dusiłam się, gdy jego gniew przenikał przez moje pory i spalał mnie od środka. Ilość nienawiści, jaką Neron do mnie żywi, jest ogromna, i wiedziałam, że nie wyjdę z tego żywa.
„Jakbym miał uwierzyć morderczyni!” Głos Nerona był przenikliwy w moich uszach.
„Ja, Neron Malachi Prince, Alfa stada Księżycowego Cyrkonu, odrzucam cię, Halimo Zira Lane, jako moją partnerkę i Lunę.” Rzucił mnie na ziemię jak śmiecia, zostawiając mnie, bym łapała powietrze. Następnie podniósł coś z ziemi, przewrócił mnie i przeciął.
Przeciął przez mój Znak Stada. Nożem.
„I tym samym skazuję cię na śmierć.”
Odrzucona w swoim własnym stadzie, młoda wilkołaczyca zostaje uciszona przez miażdżący ciężar i wolę wilków, którzy chcą, by cierpiała. Po tym, jak Halima zostaje fałszywie oskarżona o morderstwo w stadzie Księżycowego Cyrkonu, jej życie rozpada się w popiół niewolnictwa, okrucieństwa i przemocy. Dopiero po odnalezieniu prawdziwej siły wilka może mieć nadzieję na ucieczkę od koszmarów przeszłości i ruszenie naprzód...
Po latach walki i leczenia, Halima, ocalała, ponownie staje w konflikcie z dawnym stadem, które kiedyś skazało ją na śmierć. Poszukuje się sojuszu między jej dawnymi oprawcami a rodziną, którą znalazła w stadzie Księżycowego Granatu. Dla kobiety, która teraz jest znana jako Kiya, idea wzrastającego pokoju tam, gdzie leży trucizna, jest mało obiecująca. Gdy narastający hałas urazy zaczyna ją przytłaczać, Kiya staje przed jednym wyborem. Aby jej ropiejące rany naprawdę się zagoiły, musi stawić czoła swojej przeszłości, zanim ta pochłonie Kiyę tak, jak pochłonęła Halimę. W rosnących cieniach ścieżka do przebaczenia zdaje się pojawiać i znikać. W końcu nie można zaprzeczyć mocy pełni księżyca - a dla Kiyi może się okazać, że wezwanie ciemności będzie równie nieustępliwe...
Ta książka jest przeznaczona dla dorosłych czytelników, ponieważ porusza wrażliwe tematy, w tym: myśli lub działania samobójcze, przemoc i traumy, które mogą wywołać silne reakcje. Prosimy o rozwagę.
————Nietykalna Księga 1 z serii Awatar Księżyca
UWAGA: To jest zbiór serii Awatar Księżyca autorstwa Marii Solarii. Zawiera Nietykalną i Niezrównoważoną, a w przyszłości będzie zawierać resztę serii. Oddzielne książki z serii są dostępne na stronie autorki. :)
Powrót do Karmazynowego Świtu
Podczas gdy walka o życie i wolność stała się dla Alfy Cole'a Redmena codziennością, bitwa o oba te aspekty wchodzi na zupełnie nowy poziom, gdy w końcu wraca do miejsca, które nigdy nie było jego domem. Kiedy jego walka o ucieczkę kończy się dysocjacyjną amnezją, Cole musi pokonać jedną przeszkodę za drugą, aby dotrzeć do miejsca, które zna tylko ze swoich snów. Czy podąży za swoimi marzeniami i znajdzie drogę do domu, czy zgubi się po drodze?
Dołącz do Cole'a w jego emocjonalnej podróży, inspirującej do zmian, gdy walczy o powrót do Crimson Dawn.
*To jest druga książka z serii Crimson Dawn. Najlepiej czytać tę serię w kolejności.
**Ostrzeżenie o treści: ta książka zawiera opisy przemocy fizycznej i seksualnej, które mogą być niepokojące dla wrażliwych czytelników. Tylko dla dorosłych czytelników.
Jak nie zakochać się w smoku
Dlatego właśnie byłam co najmniej skołowana, kiedy przyszedł list z moim imieniem już wydrukowanym na planie zajęć, przydzielonym akademikiem i dobranymi przedmiotami, jakby ktoś znał mnie lepiej, niż ja sama siebie. O Akademii słyszeli wszyscy – to tam wiedźmy ostrzą swoje zaklęcia, zmiennokształtni opanowują swoje postaci, a każdy możliwy magiczny stwór uczy się panować nad swoim darem.
Wszyscy oprócz mnie.
Ja nawet nie wiem, czym właściwie jestem. Zero zmiany postaci, zero sztuczek, żadnej magii w stylu “patrzcie na mnie”. Po prostu dziewczyna otoczona ludźmi, którzy potrafią latać, przywoływać ogień albo leczyć jednym dotykiem. Więc siedzę na zajęciach, udaję, że tu pasuję, i wytężam słuch, szukając choćby najdrobniejszej wskazówki, która powie mi, co tak naprawdę płynie w mojej krwi.
Jedyną osobą, która jest chyba jeszcze bardziej ciekawa niż ja, jest Blake Nyvas – wysoki, o złotych oczach i jak najbardziej Smok. Ludzie szepczą, że jest niebezpieczny, powtarzają, żebym trzymała się od niego z daleka. Ale Blake wydaje się zdeterminowany, żeby rozwiązać zagadkę mnie, a ja… jakoś ufam właśnie jemu bardziej niż komukolwiek innemu.
Może to głupota. Może igranie z ogniem.
Ale kiedy wszyscy inni patrzą na mnie, jakbym była tu nie na swoim miejscu, Blake patrzy na mnie tak, jakby była zagadką, którą naprawdę warto rozwiązać.
Ostatnia Szansa Chorej Luny
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...
Zdobyta przez miłość Alfy
Cztery lata temu misternie uknuta intryga Fiony zamieniła mnie z zwyczajnej omegi w skazańca, na którego barkach ciąży zarzut morderstwa.
Po czterech latach wracam do świata, którego prawie nie poznaję.
Moja najlepsza przyjaciółka Fiona, a zarazem moja przyrodnia siostra, stała się w oczach mojej matki idealną córunią. A mój były chłopak, Ethan, za chwilę będzie urządzał huczną, wystawną ceremonię zawarcia więzi… właśnie z nią.
Miłość, więzi rodzinne i reputacja, które kiedyś były dla mnie wszystkim, zostały mi przez Fionę odebrane, co do okruszka.
Kiedy dotarłam już do granic wytrzymałości i zaczęłam się zastanawiać, po co w ogóle jeszcze żyję, w moim życiu nagle pojawił się legendarny Alfa Lucas z Moonhaven.
Jest potężny i tajemniczy, budzi respekt i niemal nabożny lęk wśród wszystkich wilkołaków.
A jednak wobec mnie okazuje niezwykłą wytrwałość i zaskakującą czułość, taką, jakiej nigdy się nie spodziewałam.
Czy pojawienie się Lucasa jest darem od losu, czy początkiem kolejnego spisku?
Zły Alfa
ZAWIERA TEMATY EROTYCZNE I BDSM
Był bardzo zły. Patrzył na mnie, jakby chciał mnie zgwałcić albo uderzyć w twarz.
"Mogę wyjaśn- "
Przerwał mi.
"Byłaś bardzo, bardzo niegrzeczna, kiciu. Nie masz pojęcia, przez co przeszedłem."
Jego uścisk na mojej szyi się zacieśnił, dusząc mi przełyk.
"Rozbieraj się."
To słowo wyrwało mnie z szoku. "Co- "
"Licze do trzech, jeśli tego nie zrobisz, rozerwę twoje ubrania - 1."
Czy to naprawdę się dzieje?
"2."
Myślałam, że jest gejem.
"3."
Emara, 21-letnia kobieta, która przebrała się za mężczyznę, aby dostać pracę w międzynarodowej firmie.
Ale nie wiedziała...
Szef jest niesamowicie przystojny.
Nie jest człowiekiem.
Ona jest jego partnerką.
.
Co się stanie, gdy Wielki Zły Wilk spotka swoją partnerkę?
.
Jak zareaguje, gdy dowie się, że jego partnerka to mężczyzna, a nie kobieta?
.
Co się stanie, gdy prawda wyjdzie na jaw? Kto utonie? Kto wypłynie?
SEQUEL ZAWARTY W KSIĄŻCE!












