Partnerka Księcia Alpha

Partnerka Księcia Alpha

Materno Kipa-en · W trakcie · 127.8k słów

315
Gorące
9.3k
Wyświetlenia
300
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

Crema, która została ogłoszona partnerką Księcia Alfa, zajęła swoje miejsce, obiecując zostać jego żoną i stawić czoła swojemu przeznaczeniu. Otrzymywała lekcje, jak dostosować się do zasad społeczeństwa wilkołaków, a także treningi fizyczne. Jednak w dniu ich ślubu Książę Alfa publicznie wyznał miłość kuzynce Cremy, Janinie, i odrzucił ją. Crema była źle traktowana, ignorowana i wyśmiewana przez społeczeństwo. Zdrada Janiny była największym bólem, jakiego Książę Alfa doświadczył od wszystkich kobiet, z którymi się spotykał. Z powodu tej brutalności Crema była zmuszona opuścić małżeństwo i uciec. Mimo że Książę Alfa szukał swojej narzeczonej wszędzie, było już za późno. Krwawy szalik i para butów były jedynymi śladami jej zniknięcia. Był przepełniony głębokim żalem i zastanawiał się, czy mógłby cofnąć czas. Gdyby Crema wcześniej była szczera wobec innych, jego straszna śmierć mogłaby być uniknięta. Książę Alfa był w szoku, gdy pewnego dnia pod jego bramą pojawiły się bliźnięta twierdzące, że są jego dziećmi. Chłopiec bardzo przypominał jego samego, podczas gdy dziewczynka wyglądała jak jego zmarła żona.

Rozdział 1

"Przygotuj się; dzisiejsza noc jest tą nocą," powiedział mój ojciec, jego ton był stanowczy, ale pełen oczekiwania. Po trzech długich latach, długo wyczekiwany karmazynowy księżyc w końcu wzejdzie tej nocy, sygnalizując przybycie mojego przeznaczonego partnera.

Powinnam być zachwycona. W końcu to noc, na którą czekałam, noc, która przyniesie mi Księcia Giovana. Zawsze wierzyłam, że jest moją prawdziwą miłością. Nie tylko jest niezwykle przystojny; starszy alfa z rodziny królewskiej jest również dobrze znany ze swojego snobistycznego, nadętego sposobu bycia. Ale jakoś nie mogę pozbyć się tego natrętnego uczucia, że coś nie do końca jest w porządku.

Widziałam go tylko przelotnie, ale nawet z tych ulotnych chwil mogę powiedzieć, że jest atrakcyjny, potężny, charyzmatyczny i szanowany w naszej kulturze. Jego silna budowa sprawia, że czuję się bezpieczna, jakby mógł mnie chronić przed wszystkim. Nie da się ukryć, że przywiązałam się do niego. A jednak moje uczucia wobec niego wydają się bardziej ludzkie niż wilcze. Rodzice mówią, że to normalne, że potrzeba czasu, aby poczuć prawdziwą więź przeznaczonego partnera, ale głęboko w środku zastanawiam się: Czy ta więź kiedykolwiek się pojawi?

"Rzeczywiście, ojcze. Będę gotowa, jak przewidywano," odpowiedziałam, starając się ukryć drżenie w piersi. Moje podekscytowanie było prawie nieprzystojne, i wiedziałam o tym, ale nie mogłam powstrzymać fali emocji. Większość Lun, które znam, bałaby się tego dnia, ale nie ja. Może dlatego, że przekonałam siebie, że już go kocham.

"Cieszę się, że jesteś zadowolona ze swojego partnera; nie musieliśmy cię przekonywać," zauważył mój ojciec, z dumą na twarzy.

"Tato, co masz na myśli? Czy nie powinnam być podekscytowana, że mój partner jest również Alfą?" powiedziałam, głosem głośniejszym, niż zamierzałam. "Powinieneś być szczęśliwy za mnie, Tato, bo to jest to, o co chodzi bycie Luną. Pomyśl o naszej przyszłości, o naszych dzieciach." Moje słowa brzmiały bardziej nagląco, niż zamierzałam.

"Oczywiście, kochanie. Jestem zachwycony, że dziś wieczorem wreszcie spotkasz swojego partnera. Jestem szczególnie wdzięczny, że, w przeciwieństwie do niektórych innych w przeszłości, nie sprzeciwiasz się tradycji aranżowanego zaręczenia. Twoja akceptacja znaczy wszystko," powiedział, jego oczy pełne ciepła.

Wymusiłam uśmiech i mocno go przytuliłam, zapewniając go, że nie mam żadnych wątpliwości ani pytań. On objął mnie z powrotem, oferując pocieszające poklepanie po ramieniu, zanim przekazał mnie mamie, która czekała przy drzwiach, aby pomóc mi się ubrać. Przybycie rodziny Alfy Giovana było nieuchronne, i czułam ciężar tego, co nadchodzi.

"Małżeństwo nie jest łatwe, ale jedyną radą, jaką mogę ci dać, jest trzymać się tego, zachować spokój i być cierpliwą. Będą chwile, kiedy będziesz chciała się poddać, ale zawsze pamiętaj, że twój związek z Księciem Giovanem jest ważny. Zaaranżowaliśmy to, gdy byłaś młoda," powiedziała moja mama, jej głos miękki, ale poważny.

Gdy tylko otworzyłam usta, aby odpowiedzieć, głos Janine przeciął powietrze. Nie zauważyłam jej stojącej za nami. Moja mama, nadal siedząca tyłem do drzwi, obserwowała, jak pokojówki mnie przygotowywały.

"O, co się dzieje?" zapytałam, zerkając na moją matkę, mając nadzieję, że wyjaśni sytuację. Nie byłam chętna, by zajmować się Janine. Nie było tajemnicą, że moi rodzice nie pochwalali jej zachowania po tym, jak dowiedziała się o moim aranżowanym małżeństwie z Giovanem, więc moja mama trzymała to spotkanie w tajemnicy przed nią.

Ale dlaczego Janine była tutaj teraz, w tym momencie, właśnie kiedy miałam spotkać swojego przeznaczonego? Napięcie w pokoju było gęste, a ja nie mogłam ignorować niepokoju, który rozprzestrzeniał się we mnie. Co ona planowała?

"Dlaczego wszyscy są tacy cicho? Czy później ma się odbyć jakieś wielkie wydarzenie? Dlaczego czuję, że jest tyle przygotowań? Spójrzcie, służba walczy, żeby Crema wyglądała przyzwoicie... Ugh! Trudno sprawić, żeby ktoś, kto nie jest naturalnie piękny, wyglądał dobrze."

Głos Janine przeciął powietrze, jak zawsze okrutny. To prawda, była piękna, bez wysiłku. Janine i ja byłyśmy jak noc i dzień; ona zawsze była idealnie wypielęgnowana, wychodziła tylko wtedy, gdy była pewna, że wygląda nieskazitelnie. Była wypolerowana, podczas gdy ja byłam prostsza, skromniejsza i nie zależało mi na wielkich przygotowaniach do towarzyskich wydarzeń. Może dlatego mężczyźni w naszym królestwie, zarówno alfy, jak i omegi, lgnęli do niej jak ćmy do płomienia.

"Janine, nie podoba mi się twój ton. Dziś wieczorem spotkamy się z rodziną Giovana, aby omówić ślub. Mam jedną prośbę do ciebie, Janine," powiedziała moja mama stanowczo, tracąc cierpliwość. "Proszę, na dzisiejszy wieczór, nie prowokuj mnie. Mam dość twojej upartości. Nie rób niczego, co mogłoby zagrozić temu spotkaniu."

Odwróciłam się, aby spojrzeć na Janine, obserwując ją uważnie. Była zauroczona Alfą Giovanem, a teraz, gdy moja mama wyjawiła wiadomość, wiedziałam, że zrobi wszystko, aby to zrujnować.

Janine wydawała się zdezorientowana. Jej policzki zarumieniły się, a przez chwilę zobaczyłam coś jakby rozczarowanie w jej oczach, zanim wymusiła uśmiech. Westchnęła głęboko, zanim odpowiedziała.

"Ciociu, wszystko w porządku. Cieszę się z Crema, naprawdę, w końcu wychodzi za mąż. Gratulacje, kuzynko!" powiedziała z uśmiechem, po czym szybko dodała, "Ale niestety, nie będę mogła uczestniczyć w spotkaniu. Nie poinformowałaś mnie wcześniej, więc nie jestem pewna, czy jestem uważana za rodzinę w tym domu," powiedziała z kpiącym uśmiechem. "No cóż, będę już szła. Do widzenia!"

"Janine!" zawołała za nią moja mama, ale Janine się nie zatrzymała. Wyszła bez drugiego spojrzenia.

"Uparta," mruknęła moja mama pod nosem. Postanowiłam to zignorować, wdzięczna, że nie tolerowała arogancji Janine.

Mama spojrzała na mnie, kiwając z aprobatą, zanim odprawiła pokojówki. Ruszyłyśmy do salonu, powietrze było gęste od napięcia. Nie byłam pewna, jak wyglądam, ale ufałam ocenie mojej mamy.

Moja prosta sukienka pasowała do mojej smukłej sylwetki, a włosy były związane w schludny kucyk, zabezpieczony delikatną wstążką z motylem. Chciałam wyglądać pięknie, ale nie tak, jakbym się zbytnio starała.

"Są tutaj," rozbrzmiał głos mojego ojca, wywołując falę paniki we mnie. Moje serce zaczęło bić szybciej.

Strach owinął się wokół mnie jak ciasny węzeł. Co jeśli zmieni zdanie? Co jeśli Giovan już nie chce tego związku? Co jeśli król przyszedł tutaj, żeby to odwołać? Sama myśl o tym sprawiła, że mój żołądek skręcił się z przerażenia.

Mama ścisnęła moją rękę, jej dotyk uziemiający mnie. "To normalne, że czujesz się zdenerwowana," szepnęła, jej głos był miękki i uspokajający. Uśmiechnęłam się do niej, wdzięczna za jej stałe wsparcie.

Gdy goście się zbierali, zaczęłam przeszukiwać pokój w poszukiwaniu jakiegokolwiek znaku Giovana. Ale go nie było. Moje serce zamarło. Strach ścisnął mi klatkę piersiową, zacieśniając się z każdą mijającą sekundą.

Czułam, jak strach znowu mnie ogarnia, dusząc mnie. Co jeśli nie przyjdzie? Co jeśli wszystko, na co czekałam, miało się rozpaść?

Jedną z najlepszych rzeczy w naszej grupie było to, że nie było hierarchii, jeśli chodziło o małżeństwo. Chociaż król Dior był władcą, przestrzegał tradycji i zawsze przyjeżdżał do naszego domu, aby się z nami spotkać, ponieważ w naszej grupie mężczyzna przychodzi do domu kobiety.

Po tym, co wydawało się wiecznością pełną napiętej ciszy, głos króla Diora rozbrzmiał w pokoju, przyciągając uwagę. "Jeśli Giovan odmówi współpracy, sprowadźcie go tutaj."

Nie mogłam powstrzymać gorzkiego śmiechu, który wydobył się z mojego wnętrza. To nie był śmiech radości, raczej samoużalania. Z słów króla mogłam już wyczuć oczywistość: książę Giovan nie chciał tego małżeństwa. Jak mogłam nie śmiać się, gdy było jasne, że mój przyszły mąż nie dbał o mnie? Ale ostry kuksaniec od mojej mamy przypomniał mi, żeby zachować spokój. Nie chciała, żebym pokazywała swoje prawdziwe uczucia przed królem i jego rodziną. Ale czy to naprawdę moja wina, że śmiałam się, gdy mój przyszły mąż był tak otwarcie niechętny?

Chwilę później książę Giovan wszedł do naszego domu, jego twarz była maską irytacji, wyraźnie zdenerwowany, że nie udało mu się uciec. Chociaż przygotowałam się na ten moment, wszystko wydawało się bezsensowne. Wszystkie moje wysiłki wydawały się być na marne, zwłaszcza w obliczu zimnej obojętności w jego oczach.

Nie mogłam jednak zaprzeczyć, że był niesamowicie przystojny. Jego pół-casualowy strój przylegał do jego potężnej, muskularnej klatki piersiowej. I mimo narastającej frustracji, moje oczy zatrzymały się na jego sylwetce. W końcu stał tuż przede mną, pozwalając mi przyjrzeć się każdemu szczegółowi.

Ale równie szybko, jak moje myśli odpłynęły, rzeczywistość sytuacji uderzyła mnie jak fala. Wszystkie wysiłki, które włożyłam w to, aby wyglądać jak najlepiej tej nocy, wydawały się teraz tak nieistotne. Moje serce opadło. Pozostałam cicho, niepewna, co jeszcze zrobić, czekając, aż król Dior przemówi.

"Wszystko jest ustalone," powiedział król, jego głos niezmienny. "Gdy pojawi się krwawy księżyc, ślub się odbędzie." Jego deklaracja zawisła w powietrzu, pozostawiając wszystkich zaskoczonych. Nawet moi rodzice wymienili zaskoczone spojrzenia. Myśleliśmy, że dzisiejsze spotkanie dotyczy tylko omówienia szczegółów ślubu, a nie podjęcia ostatecznej decyzji.

"Przepraszam za pytanie, mój królu," w końcu przemówił mój ojciec, jego głos drżał z zaskoczenia. "Ale ta decyzja... zaskoczyła nas. Nie spodziewaliśmy się tak natychmiastowej decyzji. Czy możemy poznać powód tej zmiany planów?"

Spojrzenie króla Diora nie zmieniło się, gdy patrzył bezpośrednio na mojego ojca. "Będę szczery. Mój syn jest zwodzony przez kobietę, której nawet nie rozpoznaję. Kogoś, kto nie ma żadnego znaczenia w naszym królestwie. Dlatego musimy przyspieszyć ślub, zanim przyszłość mojego syna zostanie zrujnowana."

Kobieta? Moje myśli galopowały. Kim mogła być? Pytania krążyły w mojej głowie jak burza.

Spojrzałam z powrotem na króla Diora i księcia Giovana, moje serce waliło. Nie mogłam przestać się zastanawiać, kim była ta tajemnicza kobieta? I co to oznaczało dla mojej przyszłości?

"Nie masz nic do powiedzenia?" Głos króla Diora stał się zimny, wyrywając Giovana z jego milczenia. Spojrzenie Giovana przeniosło się na mnie, jego oczy skanowały mnie od góry do dołu, sprawiając, że czułam się mała i nieistotna. Jakby cicho mnie oceniał, mówiąc mi, że nie spełniam jego oczekiwań. Jego brak odpowiedzi tylko pogłębił dziurę w moim żołądku.

I tak oto król podjął decyzję. Ślub miał się odbyć za kilka godzin, bez dyskusji, bez miejsca na sprzeciw. Wszystko zostało zorganizowane, łącznie z moją suknią ślubną, która już została dostarczona do naszego domu. Bez chwili na przemyślenie, król i jego świta odeszli. Książę Giovan odszedł równie pospiesznie, nie zaszczycając mnie nawet jednym spojrzeniem.

Co jednak nie zdawałam sobie sprawy, to że działo się więcej, niż mogłam zobaczyć. Czy moi rodzice byli świadomi całej prawdy, nie potrafiłam powiedzieć. Ale jedno było pewne, droga przed nami była o wiele bardziej skomplikowana, niż kiedykolwiek sobie wyobrażałam.

Nieświadoma Crema, Giovan już wcześniej zakochał się w niej, zanim doszło do ich zaaranżowanego spotkania. Nie mógł zaprzeczyć magnetycznemu przyciąganiu, jakie miała na niego. Choć jej naturalna uroda była niezaprzeczalna, nie tylko jej wygląd go urzekł. Jej długie włosy, związane w prosty kucyk delikatną wstążką z motylkiem, idealnie oprawiały jej twarz. Miała minimalny makijaż, jej rysy były naturalnie promienne. Jej oczy, te hipnotyzujące zielone i jasnoniebieskie oczy, miały intensywność, która wzbudzała w nim pragnienie, którego ledwo mógł kontrolować.

Mierząca 170 cm, Crema była doskonałym połączeniem eleganckiej gracji i odważnego uroku. Jej szczupła figura była uzupełniona dobrze zaokrąglonymi biodrami i obfitym biustem, który tylko dodawał jej wdzięku. Każde spojrzenie, które rzucała w jego kierunku, wypełniało go tęsknotą, by ją zdobyć. Ale musiał utrzymywać pozory obojętności, niezależnie od tego, jak bardzo go to zżerało.

Gdy zapadał wieczór i goście się zbierali, napięcie rosło w powietrzu. Wszyscy niecierpliwie oczekiwali wejścia panny młodej, ale z upływem czasu wciąż nie było śladu Cremy.

"Janine, proszę! Przestań!" Głos Cremy drżał z desperacji, gdy walczyła w przymierzalni. Janine, pełna frustracji i gniewu, zaciekle szarpała jej suknię ślubną, próbując ją wyrwać. "Co robisz? Co zrobiłam, żeby na to zasłużyć?" Głos Cremy załamał się, gdy próbowała zachować spokój.

"Nie mogę tego zaakceptować! Spotkałam księcia Giovana pierwsza! Był ze mną pierwszy! Miałam go pierwsza!" Janine krzyczała, jej głos przepełniony goryczą. "Dlaczego zgodziłaś się na ten ślub?" Traciła kontrolę, jej zazdrość spiralała.

"Przestań, Janine! Obie wiemy, co się tutaj stało," odparła Crema, jej serce waliło w piersi. "Ścigałaś Giovana celowo, wiedząc, że był moim zaaranżowanym partnerem. Doskonale wiedziałaś, co robisz."

"Nie!" Oczy Janine były dzikie z wściekłości. "Byłam pierwsza!" Szarpała materiał, zrywając go z ramion Cremy.

Crema była w szoku. Jej serce biło szybciej, gdy zazdrość i desperacja Janine zamieniały się w fizyczną siłę, próbując zniszczyć wszystko, na co Crema pracowała. Każde słowo, każdy ruch Janine tylko potwierdzał, jak głęboko sięgała jej zazdrość.

"Dość!" krzyknęła Crema, zbierając siły, by się uwolnić. Ale było jasne, że Janine nie zamierzała przestać. Była zdeterminowana, by zniszczyć jedyną rzecz, której Crema kiedykolwiek pragnęła.

Suknia ślubna była porwana, materiał rozdzierał się, gdy Crema walczyła, by ją utrzymać, łzy frustracji napływały do jej oczu. Ciężar gniewu Janine był duszący, a serce Cremy wahało się między dezorientacją a bólem.

Tymczasem, na zewnątrz pokoju, goście czekali na przybycie panny młodej, nieświadomi zamieszania za zamkniętymi drzwiami. Napięcie w powietrzu gęstniało, gdy wszyscy zastanawiali się, czy ślub w ogóle się odbędzie.

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Jak nie zakochać się w smoku

Jak nie zakochać się w smoku

1.2m Wyświetlenia · Zakończone · Kit Bryan
Nigdy nie złożyłam podania do Akademii Istot i Stworzeń Magicznych.

Dlatego właśnie byłam co najmniej skołowana, kiedy przyszedł list z moim imieniem już wydrukowanym na planie zajęć, przydzielonym akademikiem i dobranymi przedmiotami, jakby ktoś znał mnie lepiej, niż ja sama siebie. O Akademii słyszeli wszyscy – to tam wiedźmy ostrzą swoje zaklęcia, zmiennokształtni opanowują swoje postaci, a każdy możliwy magiczny stwór uczy się panować nad swoim darem.

Wszyscy oprócz mnie.

Ja nawet nie wiem, czym właściwie jestem. Zero zmiany postaci, zero sztuczek, żadnej magii w stylu “patrzcie na mnie”. Po prostu dziewczyna otoczona ludźmi, którzy potrafią latać, przywoływać ogień albo leczyć jednym dotykiem. Więc siedzę na zajęciach, udaję, że tu pasuję, i wytężam słuch, szukając choćby najdrobniejszej wskazówki, która powie mi, co tak naprawdę płynie w mojej krwi.

Jedyną osobą, która jest chyba jeszcze bardziej ciekawa niż ja, jest Blake Nyvas – wysoki, o złotych oczach i jak najbardziej Smok. Ludzie szepczą, że jest niebezpieczny, powtarzają, żebym trzymała się od niego z daleka. Ale Blake wydaje się zdeterminowany, żeby rozwiązać zagadkę mnie, a ja… jakoś ufam właśnie jemu bardziej niż komukolwiek innemu.

Może to głupota. Może igranie z ogniem.

Ale kiedy wszyscy inni patrzą na mnie, jakbym była tu nie na swoim miejscu, Blake patrzy na mnie tak, jakby była zagadką, którą naprawdę warto rozwiązać.
Związana z jej Alfa Instruktorem

Związana z jej Alfa Instruktorem

710.1k Wyświetlenia · Zakończone · Marina Ellington
Jestem Eileen, wyrzutkiem w akademii zmiennokształtnych, tylko dlatego, że nie mam wilka. Jedynym, co mnie ratuje, jest wrodzony talent do uzdrawiania, dzięki któremu przyjęto mnie do Działu Uzdrowicieli. Aż pewnej nocy, w zakazanym lesie, znalazłam nieznajomego na skraju śmierci. Wystarczył jeden dotyk i coś pierwotnego pękło między nami. Tamta noc związała mnie z nim w sposób, którego nie potrafię odwrócić.

Kilka tygodni później na salę wchodzi nasz nowy instruktor walki, alfa. Regis. Ten facet z lasu. Jego spojrzenie od razu chwyta się mojego i wiem, że mnie rozpoznaje. Wtedy moja skrywana tajemnica uderza we mnie jak cios w brzuch: jestem w ciąży.

Ma dla mnie propozycję, która splata nas jeszcze mocniej. Ochrona… czy złota klatka? Szepty robią się coraz bardziej jadowite, mrok zaczyna się zacieśniać. Dlaczego tylko ja nie mam wilka? Czy on jest moim wybawieniem… czy pociągnie mnie prosto na dno?
Ostatnia Szansa Chorej Luny

Ostatnia Szansa Chorej Luny

1.1m Wyświetlenia · W trakcie · Eve Above Story
Byłam idealną córką dla mojego ojca, wychodząc za mąż za Alfę Alexandra dla dobra mojej rodzimej watahy, mimo że Alexander odmówił oznaczenia mnie i nalegał, że nasze małżeństwo to tylko kontrakt. Potem stałam się idealną Luną dla mojego męża Alfy, wciąż mając nadzieję, że pewnego dnia zdobędę jego uczucie i staniemy się prawdziwym mężem i żoną.
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...
Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem

Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem

633.5k Wyświetlenia · Zakończone · Sherry
Maya zamarła, kiedy do sali wszedł mężczyzna, na którego od razu patrzyli wszyscy. Jej były chłopak, ten, który zniknął pięć lat temu, był teraz jednym z najbogatszych biznesmenów w Bostonie. Wtedy nigdy nawet nie napomknął, kim naprawdę jest – po prostu nagle rozpłynął się bez śladu. Patrząc teraz w jego lodowate oczy, mogła tylko założyć, że ukrywał prawdę, żeby ją sprawdzić, uznał, że jest pustą lalą lecącą na kasę, i odszedł z rozczarowaniem.

Na korytarzu przed salą balową podeszła do niego, gdy palił przy drzwiach, chcąc chociaż spróbować się wytłumaczyć.

– Nadal jesteś na mnie zły?

Strzepnął papierosa, odrzucił niedopałek i spojrzał na nią z jawną pogardą.
– Zły? Myślisz, że jestem zły? Zgadnę – Maya wreszcie się dowiaduje, kim jestem, i nagle ma ochotę „odnowić kontakt”. Kolejna szansa, odkąd wie, że moje nazwisko oznacza pieniądze.

Kiedy próbowała zaprzeczyć, wszedł jej w słowo.
– Byłaś epizodem. Przypisem na dole strony. Gdybyś się tu dzisiaj nie pojawiła, nawet bym o tobie nie pamiętał.

Łzy zapiekły ją pod powiekami. Prawie powiedziała mu o jego córce, ale się powstrzymała. Uznałby tylko, że próbuje go wrobić, złapać go na dziecko i dobrać się do jego kasy.

Maya przełknęła wszystko razem z łzami i odeszła, święcie przekonana, że ich drogi już nigdy się nie przetną – a jednak on zaczął pojawiać się w jej życiu raz za razem, aż w końcu to on musiał się przed nią schylić, pokornie błagając, by dała mu jeszcze jedną szansę.
Okrutny Raj - Romans mafijny

Okrutny Raj - Romans mafijny

429.8k Wyświetlenia · W trakcie · nicolefox859
Co może być bardziej żenujące niż przypadkowe wykręcenie numeru tyłkiem?

Wykręcenie tyłkiem numeru do własnego szefa…
I zostawienie mu sprośnej poczty głosowej, kiedy jesteś, yyy… „w trakcie” myślenia o nim.

Praca jako osobista asystentka Rusłana Orłowa to robota rodem z piekła.
Po długim dniu, podczas którego spełniam każdą zachciankę tego miliardera, potrzebuję jakiegoś ujścia dla stresu.
Więc kiedy tamtego wieczoru wracam do domu, robię dokładnie to.

Problem w tym, że moje myśli wciąż kręcą się wokół tego szef-dupka, który rujnuje mi życie.
I niech będzie—bo ze wszystkich licznych grzechów Rusłana, to że jest tak cholernie przystojny, może być najniebezpieczniejsze.
Dziś w nocy fantazje o nim są dokładnie tym, czego potrzebuję, żeby przekroczyć granicę.

Ale kiedy spuszczam wzrok na telefon, przygnieciony obok mnie,
jest.
Poczta głosowa: 7 minut i 32 sekundy…
Wysłana do Rusłana Orłowa.

Wpada we mnie panika i ciskam telefon przez pokój.
Tyle że nie da się cofnąć szkód wyrządzonych przez moje bardzo głośne „O”.

Więc co ja mogę zrobić?
Plan był prosty: unikać go i udawać, że to się nigdy nie wydarzyło.
Poza tym—kto tak zajęty w ogóle odsłuchuje pocztę głosową, co?

Tylko że kiedy on wpisuje mi w kalendarz spotkanie jeden na jeden ze mną na równe 7 minut i 32 sekundy,
jedno jest pewne:
On.
Słyszał.
Wszystko.
Sekretarko, Czy Chcesz Się Ze Mną Przespać?

Sekretarko, Czy Chcesz Się Ze Mną Przespać?

403.4k Wyświetlenia · Zakończone · miribaustian
Dla Alejandra, potężnego CEO — bogatego, przystojnego, bezczelnego kobieciarza, przyzwyczajonego, że zawsze stawia na swoim — było to jak kubeł zimnej wody, że jego nowa sekretarka odmówiła pójścia z nim do łóżka, kiedy każda inna kobieta padała mu do stóp.

Może dlatego żadna z nich nie wytrzymywała dłużej niż dwa tygodnie. Szybko mu się nudziły. Ale Valeria powiedziała „nie” i to tylko sprawiło, że zaczął gonić ją jeszcze zawzięciej, kombinując coraz to inne sposoby, żeby dostać to, czego chciał — nie rezygnując przy tym ze swoich rozrywek z innymi kobietami.

Nawet nie zauważył, kiedy Valeria stała się jego prawą ręką, i potrzebował jej do wszystkiego, jakby bez niej nie potrafił nawet oddychać. Mimo to nie przyznał się, że ją kocha, dopóki ona nie dotarła do swojej granicy i po prostu nie odeszła.
Zakazane Pulsowanie

Zakazane Pulsowanie

742k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Mówią, że życie może się zmienić w mgnieniu oka.
Moje zmieniło się w czasie, który zajęło otwarcie drzwi.
Za nimi: mój narzeczony Nicholas z inną kobietą.
Trzy miesiące do naszego ślubu. Trzy sekundy, żeby zobaczyć, jak wszystko się rozpada.
Powinnam była uciec. Powinnam była krzyczeć. Powinnam była zrobić cokolwiek, zamiast stać tam jak głupia.
Zamiast tego usłyszałam, jak sam diabeł szepcze mi do ucha:
"Jeśli chcesz, mogę cię poślubić."
Daniel. Brat, przed którym mnie ostrzegano. Ten, który sprawiał, że Nicholas wyglądał jak aniołek.
Opierał się o ścianę, obserwując, jak mój świat się rozpada.
Moje serce waliło jak młot. "Co?"
"Słyszałaś mnie." Jego oczy wwiercały się w moje. "Poślub mnie, Emmo."
Ale kiedy patrzyłam w te magnetyczne oczy, uświadomiłam sobie coś przerażającego:
Chciałam powiedzieć mu "tak".
Gra rozpoczęta.
Niechętna Panna Młoda Miliardera

Niechętna Panna Młoda Miliardera

427.1k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Jestem Charlotte Cole, 22-letnią studentką drugiego roku, która cieszyła się na beztroskie wakacje.
Jednak jeden kontrakt małżeński zrujnował moje spokojne życie. Aby chronić moją rodzinę, musiałam poślubić Alexandra Kingsleya — potentata technologicznego, który jest ode mnie starszy o osiem lat.
Naiwnie myślałam, że przynajmniej będziemy mogli żyć w zgodzie. Nie wiedziałam, że już mnie zaszufladkował jako łowczynię fortun, co od pierwszego dnia postawiło nas na kursie kolizyjnym.
Teraz, uwięziona w rodzinie Kingsleyów, nie tylko muszę radzić sobie z zimnym mężem. Muszę też stawić czoła jego mściwej szwagierce Victorii i Karen — wieloletniej adoratorce Alexandra, która jest zdeterminowana, by sprawić, że poczuję się jak niechciany intruz.
Jak mam przetrwać w rodzinie Kingsleyów...
Nocne lekarstwo prezesa

Nocne lekarstwo prezesa

1.1m Wyświetlenia · Zakończone · CalebWhite
Oni myśleli, że mogą mnie zniszczyć. Myli się.

Nazywam się Aria Harper i właśnie przyłapałam mojego narzeczonego Ethana na zdradzie z moją przyrodnią siostrą Scarlett w naszym łóżku. Podczas gdy mój świat się rozpadał, oni planowali ukraść wszystko—moje dziedzictwo, spuściznę mojej matki, nawet firmę, która powinna należeć do mnie.

Ale nie jestem naiwną dziewczyną, za jaką mnie uważają.

Wchodzi Devon Kane—jedenaście lat starszy, niebezpiecznie potężny i dokładnie taki, jakiego potrzebuję. Jeden miesiąc. Jeden tajny układ. Wykorzystać jego wpływy, aby uratować moją firmę, odkrywając jednocześnie prawdę o "śmierci" mojej matki Elizabeth i fortunie, którą mi ukradli.

Plan był prosty: udawać zaręczyny, wyciągnąć informacje od wrogów, odejść czysto.

Czego się nie spodziewałam? Ten bezsenny miliarder, który może spać tylko wtedy, gdy jestem w jego ramionach. Czego on się nie spodziewał? Że jego wygodna aranżacja stanie się jego obsesją.

W świetle dnia jest mistrzem obojętności—jego spojrzenie przesuwa się obok mnie, jakbym nie istniała. Ale gdy zapada ciemność, podciąga moją koronkową sukienkę, jego dłonie zdobywają moje piersi przez przezroczysty materiał, jego usta odnajdują mały pieprzyk na moim obojczyku.

„Tak właśnie,” oddycha przeciw mojej skórze, głos napięty i chrapliwy. „Boże, czujesz się niesamowicie.”

Teraz granice są zamazane, stawki wyższe, a wszyscy, którzy mnie zdradzili, zaraz się dowiedzą, co się dzieje, gdy nie doceniają Arii Harper.

Zemsta nigdy nie była tak słodka.
Zdobyta przez miłość Alfy

Zdobyta przez miłość Alfy

276.6k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Jestem Tori, tak zwana „morderczyni”, która właśnie wyszła z więzienia.

Cztery lata temu misternie uknuta intryga Fiony zamieniła mnie z zwyczajnej omegi w skazańca, na którego barkach ciąży zarzut morderstwa.
Po czterech latach wracam do świata, którego prawie nie poznaję.

Moja najlepsza przyjaciółka Fiona, a zarazem moja przyrodnia siostra, stała się w oczach mojej matki idealną córunią. A mój były chłopak, Ethan, za chwilę będzie urządzał huczną, wystawną ceremonię zawarcia więzi… właśnie z nią.

Miłość, więzi rodzinne i reputacja, które kiedyś były dla mnie wszystkim, zostały mi przez Fionę odebrane, co do okruszka.

Kiedy dotarłam już do granic wytrzymałości i zaczęłam się zastanawiać, po co w ogóle jeszcze żyję, w moim życiu nagle pojawił się legendarny Alfa Lucas z Moonhaven.

Jest potężny i tajemniczy, budzi respekt i niemal nabożny lęk wśród wszystkich wilkołaków.
A jednak wobec mnie okazuje niezwykłą wytrwałość i zaskakującą czułość, taką, jakiej nigdy się nie spodziewałam.

Czy pojawienie się Lucasa jest darem od losu, czy początkiem kolejnego spisku?
Zaginiona Księżniczka Lykanów i Jej Oczarowany Alfa

Zaginiona Księżniczka Lykanów i Jej Oczarowany Alfa

271.4k Wyświetlenia · W trakcie · Honeybird
Odrzucił ją i upokorzył za to, że była nikim – nie wiedząc, że wkrótce będzie przed nią błagał o litość.
Nagle staje się księżniczką z prawdziwego zdarzenia – Zaginiona królewna w końcu odnaleziona.

Sebastian odrzucił Cindy i zlekceważył ich przeznaczoną więź, wybierając inną na swoją Lunę.
Ale los miał wobec niego zupełnie inne plany. Mężczyzna, który jeszcze niedawno trzymał wszystkich w garści, pada na kolana.
Kiedy jego życie i jego wilk wiszą na włosku, los okazuje się okrutnie przewrotny. Ta sama kobieta, którą kiedyś złamał, teraz trzyma w rękach jego przyszłość.

Głos Sebastiana drżał, gdy wyciągnął do niej rękę.
– Proszę… Cindy… Lisa – wyszeptał błagalnie. – Musisz mi pomóc. Jestem twoim partnerem. Twoim przeznaczonym.

Jej spojrzenie pozostało twarde, niewzruszone, jakby przez te wszystkie lata nauczyła się już nie drżeć przed nikim.
– Będziesz się do mnie zwracał jak należy – odparła spokojnie, aż lodowato.

– Dla ciebie jestem Wasza Wysokość.
Tylko ci, którzy stali przy mnie, kiedy byłam nikim, zasłużyli na prawo, by mówić do mnie po imieniu.

Czy Cindy okaże łaskę mężczyźnie, który kiedyś odmówił jej jakiejkolwiek wartości?
CEO Nad Moim Biurkiem

CEO Nad Moim Biurkiem

424.1k Wyświetlenia · W trakcie · McKenzie Shinabery
„Myślisz, że ona cię potrzebuje” — mówi.

„Wiem, że tak.”

„A co, jeśli nie chce takiej ochrony?”

„Będzie chciała” — odpowiadam, a mój głos nieznacznie cichnie. „Bo potrzebuje faceta, który potrafi dać jej cały świat.”

„A jeśli świat stanie w ogniu?”

Moja dłoń odruchowo zaciska się mocniej na talii Violet.

„To zbuduję jej nowy” — mówię. „Nawet jeśli będę musiał sam spalić ten stary do gołej ziemi.”

Nie pracuję dla Rowana Ashcrofta.
Pracuję pod nim.

Z mojego biurka decyduję, kto dostaje przepustkę do najbardziej bezwzględnego prezesa w mieście, a kto nawet nie przechodzi przez recepcję i odbija się od ochrony jak od ściany. Ogarniając wszystko, trzymam w ryzach jego kalendarz, jego milczenie i jego wrogów. Pilnuję, żeby jego świat chodził jak w zegarku, podczas gdy mój po cichu się sypie: zaległe rachunki piętrzą się na kuchennym blacie, matka jest zamknięta na odwyku, a brat zniknął bez słowa, nawet bez głupiego „trzymaj się”.

Rowan Ashcroft to władza opakowana w idealnie skrojony garnitur.
Zimny. Nietykalny. Bez litości.
On nie flirtuje. On się nie uśmiecha. On nie widzi ludzi — tylko ich przydatność.

I przez długi czas ja też byłam po prostu przydatna.

Aż zaczął się przyglądać.

Na początku ta zmiana w jego uwadze jest ledwie zauważalna. Pauza o sekundę za długa. Spojrzenie, które zostaje. Polecenia, które zamiast odsuwać mnie na bok, ściągają coraz bliżej. Mężczyzna stojący nad moim biurkiem zaczyna kontrolować coś więcej niż mój grafik — i dociera do mnie za późno, że bycie zauważoną przez Rowana Ashcrofta jest o wiele bardziej niebezpieczne niż bycie ignorowaną.

Bo tacy faceci nie łakną czułości.
Oni łakną posiadania.

To miała być praca.
Nie sprawdzian moich granic.
Nie powolne, metodyczne osuwanie się w jego władzę.

Ale jeśli Rowan Ashcroft uzna, że moje miejsce jest pod jego biurkiem, to trudno.
Przetrwanie ma swoją cenę, a rachunki mają to gdzieś, jak je opłacę.