Partnerka Księcia Alpha

Partnerka Księcia Alpha

Materno Kipa-en · Zakończone · 133.0k słów

315
Gorące
11.4k
Wyświetlenia
465
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

Crema, która została ogłoszona partnerką Księcia Alfa, zajęła swoje miejsce, obiecując zostać jego żoną i stawić czoła swojemu przeznaczeniu. Otrzymywała lekcje, jak dostosować się do zasad społeczeństwa wilkołaków, a także treningi fizyczne. Jednak w dniu ich ślubu Książę Alfa publicznie wyznał miłość kuzynce Cremy, Janinie, i odrzucił ją. Crema była źle traktowana, ignorowana i wyśmiewana przez społeczeństwo. Zdrada Janiny była największym bólem, jakiego Książę Alfa doświadczył od wszystkich kobiet, z którymi się spotykał. Z powodu tej brutalności Crema była zmuszona opuścić małżeństwo i uciec. Mimo że Książę Alfa szukał swojej narzeczonej wszędzie, było już za późno. Krwawy szalik i para butów były jedynymi śladami jej zniknięcia. Był przepełniony głębokim żalem i zastanawiał się, czy mógłby cofnąć czas. Gdyby Crema wcześniej była szczera wobec innych, jego straszna śmierć mogłaby być uniknięta. Książę Alfa był w szoku, gdy pewnego dnia pod jego bramą pojawiły się bliźnięta twierdzące, że są jego dziećmi. Chłopiec bardzo przypominał jego samego, podczas gdy dziewczynka wyglądała jak jego zmarła żona.

Rozdział 1

Punkt widzenia: Crema

„Przygotuj się. Dziś w nocy jest ta noc”.

Słowa mojego ojca powinny były napełnić mnie ekscytacją.

Zamiast tego ścisnęło mi się w żołądku.

Po trzech długich latach Karmazynowy Księżyc wreszcie miał wzejść.

A wraz z nim nadejść miał moment, o którym marzyłam od dzieciństwa.

Wreszcie miałam spotkać swoją przeznaczoną drugą połówkę.

Księcia Giovana.

Przyszłego króla.

Mojego przyszłego męża.

Wyobrażałam sobie tę noc tysiąc razy.

Pałac.

Rodzina.

Dzieci biegające po królewskich korytarzach.

Życie, w którym wreszcie wiedziałam dokładnie, gdzie jest moje miejsce.

Dlaczego więc nagle poczułam, że coś jest nie tak?

„Oczywiście, Ojcze. Będę gotowa”.

Ojciec przyjrzał mi się uważnie, po czym się uśmiechnął.

„Cieszę się, że jesteś z tego powodu szczęśliwa”.

„Co to ma znaczyć?”

Westchnął.

„Crema, to małżeństwo zostało ustalone lata temu. Przyjęłaś je bez walki”.

„Oczywiście, że tak”.

Uśmiechnęłam się.

„Dlaczego miałabym nie? Giovan jest przyszłym królem”.

Ojciec przyciągnął mnie do uścisku.

„Cieszę się, że niczego nie żałujesz”.

„Niczego nie żałuję”.

Chciałam w to wierzyć.

Wtedy weszła moja matka wraz z kilkorgiem służących niosących suknie, biżuterię i wszystko, czego miałam potrzebować tego wieczoru.

Przyjrzała mi się uważnie.

„Małżeństwo nie jest łatwe, Crema”.

Podniosłam wzrok.

„Będą kłótnie. Nieporozumienia. Dni, kiedy będziesz się zastanawiać, czy podjęłaś właściwą decyzję”.

Jej dłoń spoczęła łagodnie na moim ramieniu.

„Ale bądź cierpliwa wobec Giovana. Ta przyszłość została ustalona, kiedy oboje byliście dziećmi”.

Zanim zdążyłam odpowiedzieć, od progu dobiegł głos.

„Ach tak?”

Wszyscy służący zamilkli.

Znałam ten głos.

Janine.

Stała tam z założonymi rękami, z uśmiechem, który natychmiast postawił mnie w stan gotowości.

Jej spojrzenie przesunęło się po sukniach, po biżuterii, a w końcu po mnie.

Potem się roześmiała.

„Naprawdę aż tak się starają, żebyś wyglądała w miarę przyzwoicie?”

„Janine”.

Głos mojej matki stwardniał.

„Uważaj na słowa”.

Janine uniosła niewinnie brew.

„Co? Przecież mówię tylko prawdę”.

Znów spojrzała na mnie.

„Domyślam się, że dziś w nocy dzieje się coś ważnego”.

„Przyjeżdża rodzina księcia Giovana” — powiedziała moja matka.

Przez krótką chwilę uśmiech Janine zniknął.

Po czym wrócił.

„Och”.

Spojrzała prosto na mnie.

„Gratulacje, kuzynko. Wreszcie wychodzisz za mąż”.

Wszyscy wiedzieli, że Janine podziwia Giovana.

Nigdy nie powiedziała tego wprost, ale nie musiała.

Sposób, w jaki o nim mówiła.

Sposób, w jaki go obserwowała, ilekroć się pojawiał.

Wszyscy to zauważyli.

Moja matka najwyraźniej też.

„Mam tylko jedną prośbę” — powiedziała.

Jej oczy stwardniały.

„Nie rób dziś w nocy problemów”.

Janine uśmiechnęła się.

„Oczywiście”.

Odwróciła się w stronę drzwi.

– Nie chciałabym zepsuć Crema jej wyjątkowego wieczoru.

Drzwi zamknęły się za nią.

Wypuściłam cicho powietrze.

Mama spojrzała na mnie.

– Nie pozwól, żeby cię to ruszyło.

– Nie rusza.

To nie była do końca prawda.

Ale ten wieczór nie był o Janine.

Był o Giovanie.

Służba wkrótce skończyła mnie przygotowywać.

Moja suknia była prosta i elegancka. Włosy miałam starannie upięte, przewiązane małą wstążką z motylkiem.

Wpatrywałam się w swoje odbicie w lustrze.

Przez lata wyobrażałam sobie spotkanie ze swoim przeznaczonym.

Dziś wieczorem miało wreszcie do niego dojść.

Chciałam, żeby Giovan spojrzał na mnie i poczuł szczęście, że los wybrał właśnie nas.

Wtedy po domu poniósł się głos ojca.

– Są już.

Serce mi stanęło.

Są.

Mama ujęła moje dłonie.

– To normalne, że się denerwujesz.

Skinęłam głową.

Ale serce już waliło mi jak oszalałe.

A jeśli mu się nie spodobam?

A jeśli zmieni zdanie?

Odepchnęłam te myśli.

Nie.

Był moim przeznaczonym.

Przyjdzie.

Musi.

Goście zaczęli przybywać.

Król Dior wszedł ze swoją rodziną, a potem posypały się oficjalne powitania i uprzejme uśmiechy.

Ja jednak ledwie cokolwiek z tego słyszałam.

Mój wzrok wciąż wracał do wejścia.

Nie było go.

Mijały minuty.

Potem kolejne.

Wciąż nic.

Palce zacisnęły mi się na materiale sukni.

Gdzie był Giovan?

W końcu król Dior zwrócił się do strażnika.

– Gdzie jest Giovan?

Strażnik spuścił głowę.

– Książę Giovan jeszcze nie przybył, Wasza Wysokość.

Po sali rozlała się cisza.

Wyraz twarzy króla Diora stężał.

– Znajdźcie go.

Strażnik zawahał się.

– Wasza Wysokość...

– Przyprowadźcie go tutaj.

W jego głosie pojawił się chłód.

– Jeśli Giovan odmówi przyjścia z własnej woli, przyprowadźcie go siłą.

Zabrakło mi tchu.

Odmówi?

Wyraz twarzy mojego ojca się zmienił.

Mama sięgnęła po moje ramię.

Ale ledwie poczułam jej dotyk.

On nie był spóźniony.

Nie miał opóźnienia.

Po prostu nie chciał przyjść.

Nie chciał mnie poznać.

Nie chciał tego małżeństwa.

Przyszłość, o której marzyłam przez całe życie, nagle poczułam, jak wymyka mi się z rąk.

Wtedy drzwi się otworzyły.

Wszedł strażnik.

Miał bladą twarz.

Podszedł prosto do króla Diora i padł na jedno kolano.

– Wasza Wysokość.

– Gdzie jest mój syn?

Strażnik przełknął ślinę.

– Książę Giovan odmówił przyjścia.

Serce mi opadło.

A potem wypowiedział słowa, które je roztrzaskały.

– Powiedział, że nie ma zamiaru poślubić lady Cremy.

W sali zapadła całkowita cisza.

Nie mogłam oddychać.

Mój przeznaczony odrzucił to małżeństwo, zanim w ogóle mnie poznał.

Po raz pierwszy pomyślałam, czy kiedykolwiek w ogóle mnie chciał.

Opuściłam wzrok, próbując ukryć ból, który palił mnie za oczami.

Wtedy w korytarzu rozległy się kroki.

Powolne.

Ciężkie.

Coraz bliżej.

Wszyscy odwrócili się w stronę wejścia.

A w końcu…

Pojawił się.

Książę Giovan.

Mężczyzna, o którym śniłam przez lata.

Mężczyzna, którego przeznaczenie wybrało dla mnie.

Mężczyzna, który właśnie oświadczył, że nigdy mnie nie poślubi.

Nasze spojrzenia się spotkały.

I pierwszą rzeczą, jaką zobaczyłam na jego twarzy, nie był żal.

Nie było to zaskoczenie.

Nie była to nawet obojętność.

To był gniew.

Nie na mnie.

Na coś innego.

Na coś, czego nie rozumiałam.

I nagle dotarło do mnie, że cokolwiek sprowadziło Giovana tutaj tej nocy…

Mężczyzna, o którym śniłam przez lata, wreszcie stał przede mną.

A wyglądał tak, jakby nie chciał mieć ze mną nic wspólnego.

Książę Giovan.

Mój przeznaczony partner.

Mój przyszły mąż.

Przyszły król.

Wyobrażałam sobie tę chwilę tyle razy.

Myślałam, że poczuję ekscytację.

Szczęście.

Może nawet to wrażenie, że los wreszcie dał mi wszystko, czego kiedykolwiek pragnęłam.

Zamiast tego serce mi opadło.

Pierwszą rzeczą, jaką zauważyłam, nie było to, jaki jest przystojny.

To był wyraz jego twarzy.

Irytacja.

Wyglądał na zirytowanego samym faktem, że tu jest.

Moje podekscytowanie zniknęło.

A jednak nie potrafiłam przestać na niego patrzeć.

Miał na sobie prostą, ciemną koszulę, która podkreślała jego szerokie ramiona i mocną sylwetkę. Nawet z tym chłodnym wyrazem twarzy przyciągał uwagę wszystkich w chwili, gdy wszedł.

Moją też.

Szybko odwróciłam wzrok.

To był mężczyzna, na którego czekałam latami.

Mężczyzna, którego przeznaczenie wybrało dla mnie.

A wyglądał tak, jakby wolał być gdziekolwiek indziej.

Wtedy król Dior wstał.

– Wszystko jest przygotowane.

W sali zapadła cisza.

– Gdy dziś w nocy wzejdzie Krwawy Księżyc, ślub się odbędzie.

Gwałtownie uniosłam głowę.

– Dziś w nocy?

Mój ojciec wyglądał na równie zaskoczonego.

– Wasza Wysokość – powiedział ostrożnie. – Byliśmy przekonani, że dzisiejszy wieczór służy jedynie omówieniu ustaleń.

Wyraz twarzy króla Diora pozostał chłodny.

– Powiem wprost.

Jego spojrzenie przesunęło się po sali.

– Mojego syna rozprasza inna kobieta.

Żołądek mi się ścisnął.

Inna kobieta?

– Kobieta, o której nic nie wiem – ciągnął. – Ktoś, kto nie ma miejsca w naszej rodzinie królewskiej.

Zacisnął szczękę.

– Nie pozwolę, by chwilowa obsesja zniszczyła przyszłość mojego syna.

Spojrzałam na Giovana.

Jego twarz pociemniała.

A więc to prawda.

Była ktoś inny.

Ktoś, kogo pragnął.

Ktoś na tyle ważny, by budzić w nim gniew wobec własnego ojca.

Kim ona była?

Czy ją kochał?

Czy już wybrał ją zamiast mnie?

Myśli pędziły mi jak oszalałe.

Wtedy król Dior spojrzał na syna.

– Nie masz nic do powiedzenia?

Cisza wypełniła salę.

Giovan powoli się odwrócił.

Jego oczy spotkały moje.

Po raz pierwszy tej nocy naprawdę na mnie spojrzał.

Serce zabiło mi nierówno.

Jego wzrok przesunął się po mojej twarzy, sukni, dłoniach.

W jego oczach było coś dziwnego.

Coś, czego nie potrafiłam zrozumieć.

Potem odwrócił wzrok.

Nic nie powiedział.

A jakoś ta cisza zabolała bardziej, niż mogłyby zaboleć słowa.

Decyzja zapadła w ciągu kilku minut.

Ślub miał się odbyć tej nocy.

Bez dyskusji.

Bez zwłoki.

Bez wyboru.

Rodzina królewska wyszła wkrótce potem.

Giovan poszedł za nimi.

Ani razu się do mnie nie odezwał.

Nigdy niczego nie wyjaśnił.

Ani razu się nie obejrzał.

Stałam tam, czując się tak, jakbym właśnie weszła w czyjeś cudze życie.

Nie wiedziałam, co kryło się za jego milczeniem.

Wiedziałam tylko, że cokolwiek czekało na mnie dziś w nocy...

Nie było to przyszłością, którą sobie wyobrażałam.

Kilka godzin później rezydencja była pełna gości.

Muzyka niosła się echem po korytarzach.

Krwawy Księżyc wschodził.

Wszyscy czekali na pannę młodą.

Wszyscy oprócz mnie.

– Janine, przestań!

Mój głos zadrżał.

Janine zacisnęła obie dłonie na mojej sukni ślubnej.

Szarpnęła.

Materiał pękł.

– Janine!

– Nie mogę tego zaakceptować!

Jej oczy były czerwone, ale nie było w nich smutku.

Tylko wściekłość.

– To ja pierwsza poznałam Giovana!

Szarpnęła suknię jeszcze raz.

– Najpierw był mój!

Kolejne rozdarcie przecięło materiał.

Serce niemal mi stanęło.

– Wiedziałaś, że jest mi przeznaczony.

Mój głos drżał.

– Wiedziałaś od samego początku.

– Nie obchodziło mnie to!

Wrzasnęła.

– Kochałam go!

Wpatrywałam się w nią.

Przez lata wiedziałam, że Janine chce Giovana.

Ale nigdy nie uwierzyłabym, że posunie się aż tak daleko.

– Powinnaś była mu odmówić! – krzyknęła. – Powinnaś była zejść mu z drogi!

Znów sięgnęła po moją suknię.

Tym razem odepchnęłam ją.

– Dość!

Zachwiała się i cofnęła.

W pokoju zapadła cisza.

Spojrzałam w dół.

Moja suknia ślubna była zniszczona.

Suknia, o której noszeniu marzyłam przez lata, była rozdarta tak, że nie dało się jej naprawić.

A do ceremonii zostało tylko dwadzieścia minut.

Do drzwi dobiegło ostre pukanie.

Wszyscy znieruchomieli.

– Lady Crema?

Z zewnątrz dobiegł nerwowy głos służącego.

– Ceremonia zaczyna się za dwadzieścia minut.

Dwadzieścia minut.

Mój wzrok znów padł na zrujnowaną suknię.

Na dole czekały setki gości.

Krwawy Księżyc wschodził.

A Giovan miał czekać przy ołtarzu.

Tylko że nie mogłam zejść tam w takim stanie.

Wtedy służący odezwał się ponownie.

– Lady Crema...

Jego głos zadrżał.

– Książę Giovan idzie na górę.

Serce mi stanęło.

Twarz Janine pobladła.

Kroki za drzwiami stawały się coraz głośniejsze.

Coraz bliższe.

A potem ucichły tuż za drzwiami.

Całe moje ciało zesztywniało.

Klamka powoli drgnęła.

I nagle zrozumiałam.

Giovan miał za chwilę zobaczyć moją zniszczoną suknię ślubną.

Miał zobaczyć Janine stojącą obok mnie.

A ja nie miałam pojęcia, której z nas uwierzy.

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Po Jednej Nocy z Alfą

Po Jednej Nocy z Alfą

1.2m Wyświetlenia · Zakończone · Sansa
Jedna noc. Jeden błąd. Całe życie konsekwencji.

Myślałam, że czekam na miłość. Zamiast tego, zostałam zgwałcona przez bestię.

Mój świat miał rozkwitnąć podczas Festiwalu Pełni Księżyca w Moonshade Bay – szampan buzujący w moich żyłach, zarezerwowany pokój hotelowy dla mnie i Jasona, abyśmy wreszcie przekroczyli tę granicę po dwóch latach. Wślizgnęłam się w koronkową bieliznę, zostawiłam drzwi otwarte i położyłam się na łóżku, serce waliło z nerwowego podniecenia.

Ale mężczyzna, który wszedł do mojego łóżka, nie był Jasonem.

W ciemnym pokoju, zanurzona w duszącym, pikantnym zapachu, który sprawiał, że kręciło mi się w głowie, poczułam ręce – pilne, gorące – palące moją skórę. Jego gruby, pulsujący członek przycisnął się do mojej mokrej cipki, a zanim zdążyłam jęknąć, wbił się mocno, brutalnie rozdzierając moją niewinność. Ból palił, moje ściany zaciskały się, gdy drapałam jego żelazne ramiona, tłumiąc szlochy. Mokre, śliskie dźwięki odbijały się echem z każdym brutalnym ruchem, jego ciało nieustępliwe, aż zadrżał, wylewając się gorąco i głęboko we mnie.

"To było niesamowite, Jason," udało mi się powiedzieć.

"Kto do cholery jest Jason?"

Moja krew zamarzła. Światło przecięło jego twarz – Brad Rayne, Alfa Stada Moonshade, wilkołak, nie mój chłopak. Przerażenie dławiło mnie, gdy zdałam sobie sprawę, co zrobiłam.

Uciekłam, ratując swoje życie!

Ale kilka tygodni później, obudziłam się w ciąży z jego dziedzicem!

Mówią, że moje heterochromatyczne oczy oznaczają mnie jako rzadką prawdziwą partnerkę. Ale nie jestem wilkiem. Jestem tylko Elle, nikim z ludzkiej dzielnicy, teraz uwięzioną w świecie Brada.

Zimne spojrzenie Brada przygniata mnie: „Noszisz moje dziecko. Jesteś moja.”

Nie mam innego wyboru, muszę wybrać tę klatkę. Moje ciało również mnie zdradza, pragnąc bestii, która mnie zrujnowała.

OSTRZEŻENIE: Tylko dla dojrzałych czytelników
Jej Zakazane Fantazje

Jej Zakazane Fantazje

166.8k Wyświetlenia · Zakończone · HerMajesty Writes
Uszczypnął ją w sutek, "Pozwolę ci robić wszystkie te szalone rzeczy, których nigdy wcześniej nie próbowałaś."

"Mmm..." jęknęła, wyginając plecy w jego grubość.

"Jakie rzeczy, tatusiu?" wyszeptała, ocierając się o jego członka.

Oczy Matta płonęły, wpatrując się w jej. Pochylił się bliżej, jego oddech gorący na jej ustach.

"Na przykład być związana i drażniona, aż będziesz błagać, żebym pozwolił ci dojść."


Tylko dla dorosłych (18+)

To nie jest historia miłosna. Jeśli szukasz słodkiego romansu, szukaj gdzie indziej, to nie jest twoja książka.

To książka dla tych, którzy chcą bez wstydu zgłębiać mroki pożądania.

"Jej Zakazane Fantazje" to zbiór różnych krótkich opowiadań:

Książka 1: Pragnąc Mojego Gorącego Ojczyma
Historia niewinnej Księżniczki, która przypadkowo uwodzi swojego surowego ojczyma i jego najlepszego przyjaciela. Zakazana opowieść o rodzinnej żądzy i niebezpiecznej pokusie.

Książka 2: Zabawka przyrodnich braci
Karolina i jej trzej niegodziwi przyrodni bracia. Mroczne, zakazane, tabu, pełne BDSM, degradacji i surowej gry sił.

Książka 3: Ekshibicjonistyczna Żona
35-letnia zamężna Vanessa pragnie dreszczyku emocji z obcymi rękami na swoim ciele. Publiczny seks, szalone przygody i mąż, który nie zna jej sekretu.

Książka 4: Zakazane romanse z moim pasierbem
Zakazane iskry zapalają się, gdy Wendy, wdowa, przekracza granice z pasierbem Kelvinem w wirze zakazanego pożądania.

Książka 5: Dostarczona przez Księdza (LGBTQ)
Skruszona lesbijska szuka zbawienia w spowiedzi, ale ksiądz oferuje jej zupełnie inny rodzaj wybawienia.

I więcej pokręconych opowieści o zakazanej żądzy...

Każda książka to kompletna historia z własnymi skomplikowanymi bohaterami, ale wszystkie łączy jeden wątek: rzeczy, których pragniemy, ale nigdy nie mówimy na głos.
Miłość mojego oprawcy

Miłość mojego oprawcy

245.7k Wyświetlenia · Zakończone · Stacy Rush
Przez całe życie byliśmy sąsiadami i kiedy byliśmy dziećmi, najlepszymi przyjaciółmi. Teraz jest moim dręczycielem, który twierdzi, że należę do niego — żeby mógł mnie gnębić. Jest tylko jeden drobny problem: odkąd skończyłam szesnaście lat, jestem w nim zakochana. Od dwóch lat Jace Palmer torturuje mnie swoim okrucieństwem na korytarzach naszego liceum, ale jak mam sprawić, żeby przestał, skoro to właśnie te same zachowania podniecają mnie bardziej, niż powinny. Zwłaszcza kiedy przyciska mnie do szafki i szepcze: „Byłaś niegrzeczną dziewczynką, Ella”.

Teraz, kiedy ogłosił, że jestem jego, otwiera mi oczy na mrok we mnie, zamieniając wszystko, co kiedykolwiek znałam, w przeszłość i pomagając mi zaakceptować moją nową rolę w jego życiu. A to z kolei odblokowuje we mnie coś, co zmieni wszystko. Gdy na powierzchnię wyjdzie moja prawdziwa ja, czy będzie w stanie poradzić sobie z następstwami swoich wyborów?
Śmierć przez Oddychanie

Śmierć przez Oddychanie

11.2k Wyświetlenia · Zakończone · arianniahrain
Gdy śmiercionośny wirus zniszczył cywilizację, z ruin powstał nowy świat — świat rządzony przez Alfów.

Samice są zawłaszczane. Kontrolowane. Rozmnażane.

Alex przysięgła, że umrze, zanim stanie się czyjąkolwiek własnością.

Zaciekle niezależna i zdeterminowana, by uciec przed losem narzuconym kobietom takim jak ona, Alex przez lata przetrwała, nie rzucając się w oczy. Ale wszystko się zmienia, gdy potężni bracia Vandicoff — trzej bezwzględni władcy Alfa — odkrywają, że jest ich prawdziwą bratnią duszą.

W chwili, gdy ją sobie biorą, wybucha wojna.

Alex odmawia podporządkowania się ich więzi, ich władzy i niebezpiecznemu przyciąganiu między nimi. Walczy z każdym rozkazem, każdym dotykiem, każdym instynktem, który grozi, że ją pochłonie. Ale im bardziej się opiera, tym większą obsesję budzą w nich jej opór i upór.

To, co zaczyna się jako walka o kontrolę, wkrótce rozsyła fale uderzeniowe po całym świecie Alfów, zagrażając nawet samemu imperium Vandicoffów.

Czy Alex zdoła przetrwać z trzema zaborczymi Alfami, nie gubiąc po drodze samej siebie?

A może to jedyne, czego pragnie najbardziej — miłość — okaże się tym, co ją zniszczy?

To bardzo mroczny romans o wielu warstwach. To, co spotyka bohaterkę, jest przerażające, bez względu na to, jak mężczyźni w jej życiu próbują to nazwać. To, co ją spotyka, to przemoc seksualna — bez żadnych „ale” i „jeśli”. Nie romantyzuję tego; nazywam rzeczy po imieniu. Inne postacie, w tym mężczyźni, próbują przedstawić to inaczej, ale ona zawsze nazywa to tym, czym jest. W pierwszej połowie tej książki nie ma między głównymi bohaterami serduszek i kwiatków — mimo prób jej mężczyzn, by to zmienić — więc proszę, nie zakładaj, że to taki typ romansu. Alex jest twarda, ale przechodzi przez piekło i wychodzi z niego jako silniejsza kobieta. Jeśli potrafisz znieść ten mrok i wyjść z niego razem z nią, do nowego życia i szczęścia, na które zasługuje, przeczytaj jej historię.

Ostrzeżenie o treściach wrażliwych. To mroczny romans i zawiera sceny przemocy seksualnej przedstawione wprost na kartach książki. Występują w nim również porwanie, handel ludźmi oraz opisy tortur. Proszę mieć to na uwadze.
Dziewczyna, którą miliarder stracił

Dziewczyna, którą miliarder stracił

420.2k Wyświetlenia · W trakcie · sirenbeauty
Wybrał władzę zamiast niej. Teraz zaryzykuje wszystko, by ją odzyskać.

Osiem lat temu Liam Alcaraz złamał serce Mii Villaruiz i odszedł bez oglądania się za siebie, zostawiając ją z niczym poza pytaniami bez odpowiedzi i cieniem miłości, w którą kiedyś wierzyła, że przetrwa wiecznie.

Teraz jest jednym z najmłodszych i najpotężniejszych prezesów w kraju.

A Mia nie jest już dziewczyną, którą zostawił. Z wyrzutka stała się najlepszą absolwentką egzaminu adwokackiego, błyskotliwą prawniczką korporacyjną znaną z bystrego umysłu i niezachwianej pewności siebie. Nieustraszona. Nietykalna. Niezłomna.

Aż los ponownie sprowadza go do jej życia. Kiedy Mia dostaje zlecenie, by zająć się wartym miliardy imperium Liama, coś, co miało być po prostu kolejną sprawą, zamienia się w największe wyzwanie jej kariery i serca. Zdobycie go jako klienta mogłoby uczynić ją najmłodszą partnerką w kancelarii.

Ale ponowne spotkanie z Liamem oznacza zmierzenie się ze wszystkim, o czym próbowała zapomnieć. Bo za każdym starciem tli się iskra, która nie chce zgasnąć. Każde spojrzenie niesie ciężar przeszłości. A każdy dotyk grozi tym, że rozsypią się oboje.

Liam jest zdeterminowany udowodnić, że nie jest już chłopakiem, który ją skrzywdził. Ale Mia jest zdeterminowana pokazać mu, że nie jest już dziewczyną, którą zostawił.

Lecz w świecie rządzonym przez władzę, dumę i niebezpieczne pożądanie stare rany znów zaczynają krwawić, prawda wychodzi na jaw, a granica między miłością a nienawiścią powoli się zaciera.

Niektórym pokusom nie sposób się oprzeć. A niektóre serca nigdy naprawdę nie przestają kochać.
Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem

Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem

1.2m Wyświetlenia · Zakończone · Sherry
Maya zamarła, kiedy do sali wszedł mężczyzna, na którego od razu patrzyli wszyscy. Jej były chłopak, ten, który zniknął pięć lat temu, był teraz jednym z najbogatszych biznesmenów w Bostonie. Wtedy nigdy nawet nie napomknął, kim naprawdę jest – po prostu nagle rozpłynął się bez śladu. Patrząc teraz w jego lodowate oczy, mogła tylko założyć, że ukrywał prawdę, żeby ją sprawdzić, uznał, że jest pustą lalą lecącą na kasę, i odszedł z rozczarowaniem.

Na korytarzu przed salą balową podeszła do niego, gdy palił przy drzwiach, chcąc chociaż spróbować się wytłumaczyć.

– Nadal jesteś na mnie zły?

Strzepnął papierosa, odrzucił niedopałek i spojrzał na nią z jawną pogardą.
– Zły? Myślisz, że jestem zły? Zgadnę – Maya wreszcie się dowiaduje, kim jestem, i nagle ma ochotę „odnowić kontakt”. Kolejna szansa, odkąd wie, że moje nazwisko oznacza pieniądze.

Kiedy próbowała zaprzeczyć, wszedł jej w słowo.
– Byłaś epizodem. Przypisem na dole strony. Gdybyś się tu dzisiaj nie pojawiła, nawet bym o tobie nie pamiętał.

Łzy zapiekły ją pod powiekami. Prawie powiedziała mu o jego córce, ale się powstrzymała. Uznałby tylko, że próbuje go wrobić, złapać go na dziecko i dobrać się do jego kasy.

Maya przełknęła wszystko razem z łzami i odeszła, święcie przekonana, że ich drogi już nigdy się nie przetną – a jednak on zaczął pojawiać się w jej życiu raz za razem, aż w końcu to on musiał się przed nią schylić, pokornie błagając, by dała mu jeszcze jedną szansę.
Związana Kontraktem z Alfą

Związana Kontraktem z Alfą

933.4k Wyświetlenia · Zakończone · CalebWhite
Moje idealne życie rozpadło się w jednym uderzeniu serca.
William — mój niesamowicie przystojny, bogaty narzeczony wilkołak, przeznaczony na Deltę — miał być mój na zawsze. Po pięciu latach razem, byłam gotowa stanąć na ślubnym kobiercu i odebrać swoje szczęśliwe zakończenie.
Zamiast tego, znalazłam go z nią. I ich synem.
Zdradzona, bez pracy i tonąca w rachunkach za leczenie mojego ojca, osiągnęłam dno głębiej, niż kiedykolwiek mogłam sobie wyobrazić. Kiedy myślałam, że straciłam wszystko, zbawienie przyszło w formie najbardziej niebezpiecznego mężczyzny, jakiego kiedykolwiek spotkałam.
Damien Sterling — przyszły Alfa Srebrnego Księżycowego Cienia i bezwzględny CEO Sterling Group — przesunął kontrakt po biurku z drapieżną gracją.
„Podpisz to, mała łani, a dam ci wszystko, czego pragnie twoje serce. Bogactwo. Władzę. Zemstę. Ale zrozum to — w chwili, gdy przyłożysz pióro do papieru, stajesz się moja. Ciałem, duszą i wszystkim pomiędzy.”
Powinnam była uciec. Zamiast tego, podpisałam swoje imię i przypieczętowałam swój los.
Teraz należę do Alfy. I on pokaże mi, jak dzika może być miłość.
Adoptowany Grzech

Adoptowany Grzech

245.8k Wyświetlenia · Zakończone · Lin Daniels
!!!UWAGA. TO DRAMAT OSADZONY W ŚRODOWISKU STUDENCKIM, ALE PAMIĘTAJ, ŻE WSZYSTKIE MOJE HISTORIE SĄ ODROBINĘ MROCZNE, A POSTACI BYWAJĄ CZASEM MORALNIE DWUZNACZNE. CZYTAJ DALEJ, JEŚLI MASZ OCHOTĘ NA COŚ GORĄCEGO, ALE TEŻ SŁODKIEGO!!! Dostanie się na jeden z najbardziej prestiżowych uniwersytetów w kraju to spełnienie marzeń, zwłaszcza że mój przyszywany brat już tam jest i jest wschodzącą gwiazdą futbolu.
To wszystko, czego kiedykolwiek pragnęłam.....
Aż nagle wszystkie moje marzenia rozsypują się w pył.
Mój „brat” mnie nienawidzi.
Nie jest już tym samym chłopakiem, który wyjechał z naszego domu w drogę ku wielkości. Nie chce mieć ze mną nic wspólnego i traktuje mnie gorzej niż swojego wroga.
Aż widzę go z jakąś dziewczyną.
I nagle nie wygląda już jak mój brat.
Wygląda jak seksowny sportowiec, nad którym ślini się każda dziewczyna na kampusie.
To złe.
Nie powinnam patrzeć na niego w ten sposób.
A on nie powinien dotykać mnie tak, jakby był gotów mnie pożreć.
To mój brat.
A może jednak nie?
Granice się zacierają, a grunt drży mi pod stopami od pożądania i grzechu.
Sekrety są wyszeptywane nad rozpaloną skórą, zakazane pocałunki kradzione w ciemnych kątach.
Ale to wciąż za mało.
Potrzebuję więcej.
Requiem Grzechu - Romans Mafijny

Requiem Grzechu - Romans Mafijny

28.2k Wyświetlenia · Zakończone · nicolefox859
Weszłam do niewłaściwego pokoju hotelowego...
Prosto na nagiego mężczyznę, świeżo po prysznicu.
A teraz jestem w ciąży z jego dzieckiem.

Powinnam była wyjść, gdy tylko go zobaczyłam.
Był zbyt piękny, żeby mógł być prawdziwy.
Doszłam do drzwi...
A potem zobaczył dokładnie to, co próbowałam ukryć.

– Kto ci to zrobił? – zapytał, gdy dostrzegł siniaki. – Pozwól mi to naprawić.
Powinnam była odmówić.
Ale szczerze? Należy mi się odrobina szczęścia od wszechświata.
A jeśli zechce mi je dać w postaci oszałamiającego, ponadmetrowego anioła ciemności...
Cóż, nie będę wybrzydzać.

Tyle że nic w tym życiu nie przychodzi bez zobowiązań.
Mój anioł daje mi noc rodem z nieba...

Kiedy jednak nadchodzi poranek, zmienia się w diabła.
I to nie byle jakiego.
Ten diabeł wie, skąd jestem.
Kim jestem.
Co zrobiłam.

I jest zdeterminowany, żeby kazać mi za to wszystko zapłacić.
Polowanie Alfy

Polowanie Alfy

469.2k Wyświetlenia · W trakcie · Ms.M
Każda dziewczyna w wieku osiemnastu lat, jeśli nie zostanie sparowana, jest zgłaszana do Polowania Alf. Hazel nie jest wyjątkiem i jako jedyna nie widzi w tym szansy na znalezienie silnego Alfy, który by się nią zaopiekował, lecz raczej jako ceremonię, która odbiera wolną wolę i wysyła cię do lasu, byś była ścigana jak jeleń.

Jeśli zostanie zdobyta, będzie jego. Jeśli nie, wróci w hańbie i zostanie wykluczona ze swojej watahy.
Hazel zna obyczaje Alf, będąc córką Bety, ale nie przewiduje obecności Króla Lykanów. Przywódca wszystkich bierze udział w swoim pierwszym polowaniu, a ona jest jego zdobyczą.

Ostrzeżenie: Ta książka zawiera DUŻO treści dla dorosłych, takich jak mocny język, wyraźne sceny seksualne, przemoc fizyczna i psychiczna, BDSM, itp.
Zemsta Opuszczonej Luny

Zemsta Opuszczonej Luny

328.3k Wyświetlenia · Zakończone · Sherry
– Jakie to troskliwe.

– Bella. Ton Ethana się zmienił, nabierając tej ostrzegawczej nuty, którą znałam aż za dobrze. – Faye jest teraz wrażliwa. Przeraża ją, że będziesz miała do niej żal, że to podzieli watahę. Ostatnia rzecz, jakiej chce, to żeby to dziecko stanęło między nami.

– W takim razie nie powinieneś był tego robić. – Spojrzałam mu prosto w oczy, pozwalając mu zobaczyć lód w moich. – Wróć do swojego syna.

– Do kurwy nędzy. – Przeczesał włosy dłonią. – Ile razy mam powtarzać… to było sztuczne zapłodnienie. Użyli mojego nasienia, tak, ale Faye i ja nigdy…

Bella parsknęła chłodno. Tak bezczelne kłamstwa. Jej partner miał romans z partnerką swojego brata, a cała jego rodzina pomogła wypchnąć Bellę z niczym, tylko po to, żeby zrobić miejsce kochance i pozwolić jej zająć należną pozycję. Biedny głupiec – sądził, że Bella to tylko niechciana adoptowana córka, którą łatwo zbyć i kontrolować. Nigdy nie wiedział, że komputerowym geniuszem, którego szukał, była jego własna Luna.

Skoro się skalał, Bella miała dość. Odrzuciła go i odzyskała to, co było jej, wspinając się na szczyt z pomocą Victora, który od lat potajemnie był w niej zakochany.

Kiedy Ethan próbował ją odzyskać: – Nie chcesz, żeby nasze dziecko dorastało bez ojca.

Bella uśmiechnęła się szyderczo. – Ojcem dziecka nie jesteś ty.
Niewypowiedziana Miłość Prezesa

Niewypowiedziana Miłość Prezesa

759.2k Wyświetlenia · Zakończone · Lily Bronte
„Chcesz mojego przebaczenia?” zapytał, a mój głos zniżył się do niebezpiecznego tonu.

Zanim zdążyłam odpowiedzieć, zbliżył się, nagle górując nade mną, jego twarz była zaledwie kilka centymetrów od mojej. Poczułam, jak wstrzymuję oddech, a moje usta rozchylają się w zaskoczeniu.

„To jest cena za mówienie źle o mnie innym,” wyszeptał, przygryzając moją dolną wargę, zanim zajął moje usta prawdziwym pocałunkiem. Zaczęło się to jako kara, ale szybko przekształciło się w coś zupełnie innego, gdy odpowiedziałam, moja początkowa sztywność topniała w uległość, a potem w aktywne uczestnictwo.

Mój oddech przyspieszył, małe dźwięki uciekały z mojego gardła, gdy eksplorował moje ciało. Jego dotyk był zarówno karą, jak i przyjemnością, wywołując dreszcze, które, jak sądziłam, czuł rezonujące przez swoje własne ciało.

Moja nocna koszula podwinęła się, jego ręce odkrywały coraz więcej mojego ciała z każdym muśnięciem. Oboje byliśmy zgubieni w doznaniach, racjonalne myśli ustępowały z każdą mijającą sekundą...

Trzy lata temu, aby spełnić życzenie jego babci, zostałam zmuszona poślubić Dereka Wellsa, drugiego syna rodziny, która adoptowała mnie dziesięć lat temu. On mnie nie kochał, ale ja potajemnie kochałam go przez cały ten czas.

Teraz trzyletnie małżeństwo kontraktowe dobiega końca, ale czuję, że między mną a Derekiem rozwinęło się jakieś uczucie, którego żadne z nas nie chce przyznać. Nie jestem pewna, czy moje uczucia są słuszne, ale wiem, że nie możemy się sobie oprzeć fizycznie...