
POŁĄCZONA Z ALFAMI CZWÓRKI, KTÓRZY MNIE PRZEŚLADOWALI
seraphineonya8 · W trakcie · 191.2k słów
Wstęp
Avyaane, omega z ojcem zadłużonym po uszy, odkrywa w swoje dziewiętnaste urodziny, że jest związana z czterema alfami swojej watahy – Chadem, Loganem, Killianem i Blairem.
Problem polega na tym, że nie może się w nich zakochać, zwłaszcza nie w tych, którzy uczynili jej życie piekłem w Whiston College. Szczególnie jej były chłopak, Chad, który nienawidzi jej tak samo, jak ona jego, za przestępstwo, do którego była zmuszona.
Jednak sprawy przybierają drastyczny obrót, gdy kryzys zmusza Avyaane do zamieszkania z czterema alfami. Odkrywa coś szokującego o książętach alfa. Coś znacznie głębszego niż ich książęca fasada.
A kiedy sekrety i kłamstwa zaczynają się rozwijać, zdaje sobie sprawę, że ci, którzy ją dręczyli, mogą nie być potworami, za jakie ich uważała. Czy może zaufać swojemu sercu, aby zobaczyć poza fasadę? Czy pozwoli książętom alfa zrobić to za nią?
Rozdział 1
Ciężki deszcz nie tłumił moich krzyków, gdy ojciec bił mnie bezlitośnie, bez cienia skruchy, swoją ulubioną laską za to, że nie otworzyłam drzwi wystarczająco szybko po jednej z jego pijackich eskapad.
„P...roszę tato, przepraszam,” błagałam, by przestał, mój głos był ledwie szeptem pełnym bólu, ale on nie słuchał. Wyglądało na to, że czerpie przyjemność z tego, że mnie bije.
„Ty głupia dziwko,” splunął, uderzając mnie ponownie, starannie unikając twarzy, jak zwykle, bo moja twarz była jego źródłem dochodu. Naprawdę chciałam, żeby po prostu zniszczył mi twarz, ale wiedziałam, że tego nie zrobi, to było jego cenne towar.
„Proszę!” zakaszlałam, całe moje ciało płonęło bólem.
„Jak śmiesz kazać mi czekać? Chcesz iść w ślady swojej matki jak jakaś kurwa!” splunął, jego twarz była czerwona z gniewu.
Jeśli nadal będzie mnie bił, byłam pewna, że tym razem umrę, bo już nie czułam bólu jego ciosów, tylko ból jego nienawiści.
Kontynuował bicie mnie, kopiąc, gdy przeturlałam się do ściany.
Pijackie noce były zawsze najgorsze, zwłaszcza gdy przegrał znaczną sumę pieniędzy w hazardzie. Zawsze byłam jego celem, na którym wyładowywał swoją frustrację, a dziś byłam pewna, że przegrał dużo pieniędzy, sądząc po tym, jak bardzo był pijany i jak mocno bił. Sądząc po czerwonych, fioletowych opuchniętych śladach na jego policzkach, prawdopodobnie sam też dostał lanie.
Krzyczałam na całe gardło, całe moje ciało odczuwało ciężar jego porażki tej nocy.
Nagle przestał mnie bić, rzucił laskę na bok, podniósł mnie z ziemi, złapał za kołnierz i przycisnął do ściany.
„Teraz słuchaj mnie, ty kawałku gówna,” wysyczał, jego oddech przesiąknięty alkoholem prosto w moją twarz „Lepiej zakryj wszystkie blizny na swoim ciele przed szkołą jutro, nie chcę mieć przez ciebie kłopotów,” warknął.
Patrząc mu w oczy, nie mogłam nie zauważyć, jak puste były.
„Rozumiesz?” krzyknął, jego nozdrza się rozszerzyły, a oczy zwęziły, jakby powstrzymywał się przed zrobieniem mi czegoś jeszcze gorszego.
Drżąc ze strachu, skinęłam głową.
„Użyj słów!” warknął niecierpliwie, zapach alkoholu był nadal wyczuwalny w jego oddechu.
„T...tak,” wyjąkałam, łzy cisnęły mi się do oczu, grożąc, że zaraz wybuchną.
„Dobrze, teraz idź spać, masz jutro wielki dzień.” powiedział, puszczając mój kołnierz, zostawiając mnie, bym upadła na podłogę.
Gdy wychodził z pokoju, przyciągnęłam kolana do piersi i zaczęłam cicho szlochać, zastanawiając się, co takiego zrobiłam, że zasłużyłam na takie traktowanie.
Gdy deszcz ustępował, moje łzy również. Podniosłam się z pozycji siedzącej i utykając wróciłam do swojego pokoju.
Byłam zmęczona płaczem i użalaniem się nad sobą. Chciałam tylko być na tyle odważna, by uciec, jak moja matka pięć lat temu, ale nie byłam. Wiedziałam, że ojciec mnie znajdzie, zwłaszcza że zawsze dawał mi do zrozumienia, że nie ma przed nim ucieczki.
Goniłby mnie aż na koniec świata, gdybym kiedykolwiek ośmieliła się uciec jak moja matka. Zawsze nazywał ją tchórzem za to, że mnie zostawiła i że to wszystko jest karą za jej przewinienia.
Cieszyłam się, że matce udało się uciec po latach znoszenia przemocy ze strony ojca, ale jednocześnie czułam się przez nią zdradzona.
Choć byłam wdzięczna, że uciekła, nie mogłam nie czuć się zdradzona, pozostawiona jako nowy worek treningowy dla ojca.
Były chwile, kiedy przeklinałam ją pod nosem, zwłaszcza gdy ojciec kaleczył mnie kawałkami szkła lub sprzedawał swojemu znajomemu na noc, i były chwile, kiedy chciałam to wszystko zakończyć, ale zawsze coś mnie powstrzymywało.
Z jakiegoś powodu nie mogłam przestać mieć nadziei, że jakoś i w jakiś sposób zostanę uratowana z rąk ojca. To było życzeniowe myślenie, ale to właśnie ono trzymało mnie przy życiu przez lata.
Nie byłam szczególnie pewna, kiedy zasnęłam wczoraj w nocy, pamiętałam tylko, że płakałam i wołałam mamę.
Z trudem podniosłam się z łóżka i jęknęłam z bólu. Mimo że wczorajsze lanie już się zagoiło, nadal czułam się obolała. Dziś był pierwszy dzień po długich letnich wakacjach i nie cieszyłam się na powrót do szkoły.
Szkoła była prawie tak zła jak dom, ale gorsza, bo tam byłam dręczona przez wielu ludzi. To była cena, jaką płaciłam za bycie omegą i córką największego dłużnika w stadzie.
Jedyne, na co czekałam, to moja przemiana tej nocy. Dziś były moje osiemnaste urodziny i nie mogłam się doczekać, aż w końcu dostanę swojego wilka.
Drzwi otworzyły się gwałtownie, gdy zdejmowałam bluzkę, a moje oczy rozszerzyły się ze zdziwienia. Szybko zakryłam piersi rękami, ale było już za późno, dziwny nieznajomy zdążył zobaczyć więcej, niż chciałam.
„Czyż nie jest piękna?” zapytał mój ojciec, uśmiechając się do nieznajomego, którego uznałam za jednego z jego wielu znajomych.
„Tak. Jest bardzo piękna.” powiedział mężczyzna, uśmiechając się lubieżnie, gdy podszedł do mnie. Zerwał moje ręce z sukienki i ścisnął moje piersi jakby były zabawką do gryzienia, a on psem.
Wydałam z siebie jęk, a on chyba uznał to za podniecające, bo jęknął z zadowolenia i uśmiechnął się. Chciałam napluć mu w twarz i krzyknąć, żeby przestał, ale wiedziałam, że to skończyłoby się dla mnie śmiercią z ręki ojca, a próbowałam przetrwać jak najdłużej.
„To właśnie dlatego kocham omegi.” powiedział, chichocząc i ponownie dotykając moich piersi. „Co za soczyste cycki!”
Jęknęłam, próbując go powstrzymać. Ale on wziął to za dobrą monetę i pomyślał, że podoba mi się jego napaść. Zaciągnął mnie na łóżko i wepchnął na nie.
„Zaraz wrócę,” powiedział mój ojciec i rzucił mi wymowne spojrzenie, które oznaczało „zadowól go”, a ja zaczęłam cicho szlochać. Dlaczego ja?
Odrętwiała, leżałam tam, gdy mężczyzna zdejmował moje ubrania, a potem majtki. Wpatrywałam się w sufit, gdy mężczyzna ustawił się w centrum moich ud i zaczęłam liczyć od jednego do dziesięciu, gdy wbił się we mnie i zaczął się poruszać.
Trwało to dwie i pół minuty, ale były to najdłuższe dwie i pół minuty w moim życiu. Zawsze takie były.
Skończywszy mnie gwałcić, mężczyzna przetoczył się na drugą stronę łóżka i ku mojemu przerażeniu zasnął. Wstałam dziesięć minut później i wykąpałam się, robiąc wszystko, aby zmyć z siebie jego zapach.
Ubrałam się i wyszłam z pokoju, tylko po to, by zobaczyć mojego ojca stojącego tuż za drzwiami.
„Gdzie on jest?” zapytał, jego oczy szukając moich bezdusznych oczu.
„Śpi,” wykrztusiłam, nie odważając się płakać przed nim, choć to było wszystko, co chciałam zrobić.
„Naprawdę? Aż tak dobrze, co?” Uśmiechnął się, nawiązując do moich intymnych części.
Zadrżałam na jego obrzydliwe insynuacje, ale starałam się, by tego nie pokazać. To tylko przyniosłoby mi lanie przed szkołą, a ledwo co zagoiłam się po wczorajszym biciu i dzisiejszej napaści. Byłam o jedno bicie od tego, by nie móc zrobić niczego przez cały dzień.
Nie odpowiedziałam, tylko wpatrywałam się w przestrzeń, czekając, aż mnie odprawi, żebym mogła iść do szkoły, kolejnego miejsca tortur dla mnie. Kiedy o tym pomyślałam, zdałam sobie sprawę, że nie ma miejsca, gdzie byłabym bezpieczna. Szkoła była innego rodzaju torturą, ale nie miałam wyboru, musiałam się tam codziennie pojawiać.
„No dalej, to był zabawny żart.” Zaśmiał się, ale gdy zobaczył, że się nie śmieję, znowu spoważniał.
„Dziś jest pierwszy dzień szkoły, wiesz, co masz robić? Zadowól każdego mężczyznę z ciężkim bagażem, którego zobaczysz w szkole. Nie jesteś chłopcem, ale przynajmniej masz ładną twarz, aby wyciągnąć mnie z długów i nędzy.” powiedział, klepiąc mnie po twarzy.
Skinęłam głową, z łzami grożącymi, że wyleją się z moich oczu, a on uśmiechnął się cynicznie i kazał mi zniknąć z jego pola widzenia i iść zarobić dla niego trochę pieniędzy.
Spojrzałam na zegar i westchnęłam. Dziś były moje urodziny i tak jak każde moje urodziny przez ostatnie pięć lat, byłam sama. Przynajmniej dzisiaj miałam się przemienić. Nie mogłam się doczekać osiemnastej godziny. Nie wiedziałam dlaczego, ale czułam silnie, że osiemnasta godzina przyniesie mi szczęście.
Idąc do szkoły, myślałam tylko o tym, jak bardzo chciałabym stąd uciec, ale nie mogłam. Może moje przeznaczenie miało się zmienić i uda mi się uciec od wszystkiego.
Ostatnie Rozdziały
#207 Rozdział 211
Ostatnia Aktualizacja: 11/21/2025#206 Rozdział 210
Ostatnia Aktualizacja: 11/21/2025#205 Rozdział 209
Ostatnia Aktualizacja: 11/21/2025#204 Rozdział 208
Ostatnia Aktualizacja: 11/21/2025#203 Rozdział 207
Ostatnia Aktualizacja: 11/21/2025#202 Rozdział 206
Ostatnia Aktualizacja: 11/21/2025#201 Rozdział 205
Ostatnia Aktualizacja: 11/21/2025#200 Rozdział 204
Ostatnia Aktualizacja: 11/21/2025#199 Rozdział 203
Ostatnia Aktualizacja: 11/21/2025#198 Rozdział 202
Ostatnia Aktualizacja: 11/21/2025
Może Ci się spodobać 😍
Nocne lekarstwo prezesa
Nazywam się Aria Harper i właśnie przyłapałam mojego narzeczonego Ethana na zdradzie z moją przyrodnią siostrą Scarlett w naszym łóżku. Podczas gdy mój świat się rozpadał, oni planowali ukraść wszystko—moje dziedzictwo, spuściznę mojej matki, nawet firmę, która powinna należeć do mnie.
Ale nie jestem naiwną dziewczyną, za jaką mnie uważają.
Wchodzi Devon Kane—jedenaście lat starszy, niebezpiecznie potężny i dokładnie taki, jakiego potrzebuję. Jeden miesiąc. Jeden tajny układ. Wykorzystać jego wpływy, aby uratować moją firmę, odkrywając jednocześnie prawdę o "śmierci" mojej matki Elizabeth i fortunie, którą mi ukradli.
Plan był prosty: udawać zaręczyny, wyciągnąć informacje od wrogów, odejść czysto.
Czego się nie spodziewałam? Ten bezsenny miliarder, który może spać tylko wtedy, gdy jestem w jego ramionach. Czego on się nie spodziewał? Że jego wygodna aranżacja stanie się jego obsesją.
W świetle dnia jest mistrzem obojętności—jego spojrzenie przesuwa się obok mnie, jakbym nie istniała. Ale gdy zapada ciemność, podciąga moją koronkową sukienkę, jego dłonie zdobywają moje piersi przez przezroczysty materiał, jego usta odnajdują mały pieprzyk na moim obojczyku.
„Tak właśnie,” oddycha przeciw mojej skórze, głos napięty i chrapliwy. „Boże, czujesz się niesamowicie.”
Teraz granice są zamazane, stawki wyższe, a wszyscy, którzy mnie zdradzili, zaraz się dowiedzą, co się dzieje, gdy nie doceniają Arii Harper.
Zemsta nigdy nie była tak słodka.
Rozwiedź się ze mną, zanim śmierć mnie zabierze, CEO
Moja ręka instynktownie powędrowała do brzucha. "Więc... naprawdę go nie ma?"
"Twoje osłabione przez raka ciało nie jest w stanie utrzymać ciąży. Musimy ją zakończyć, i to szybko," powiedział lekarz.
Po operacji ON się pojawił. "Audrey Sinclair! Jak śmiesz podejmować taką decyzję bez konsultacji ze mną?"
Chciałam wylać swój ból, poczuć jego objęcia. Ale kiedy zobaczyłam KOBIETĘ obok niego, zrezygnowałam.
Bez wahania odszedł z tą "delikatną" kobietą. Takiej czułości nigdy nie zaznałam.
Jednak już mi to nie przeszkadza, bo nie mam nic - mojego dziecka, mojej miłości, a nawet... mojego życia.
Audrey Sinclair, biedna kobieta, zakochała się w mężczyźnie, w którym nie powinna. Blake Parker, najpotężniejszy miliarder w Nowym Jorku, ma wszystko, o czym mężczyzna może marzyć - pieniądze, władzę, wpływy - ale jednej rzeczy nie ma: nie kocha jej.
Pięć lat jednostronnej miłości. Trzy lata potajemnego małżeństwa. Diagnoza, która pozostawia jej trzy miesiące życia.
Kiedy hollywoodzka gwiazda wraca z Europy, Audrey Sinclair wie, że nadszedł czas, by zakończyć swoje bezmiłosne małżeństwo. Ale nie rozumie - skoro jej nie kocha, dlaczego odmówił, gdy zaproponowała rozwód? Dlaczego torturuje ją w ostatnich trzech miesiącach jej życia?
Czas ucieka jak piasek przez klepsydrę, a Audrey musi wybrać: umrzeć jako pani Parker, czy przeżyć swoje ostatnie dni w wolności.
Zacznij Od Nowa
© 2020-2021 Val Sims. Wszelkie prawa zastrzeżone. Żadna część tej powieści nie może być reprodukowana, dystrybuowana ani transmitowana w jakiejkolwiek formie ani za pomocą jakichkolwiek środków, w tym fotokopii, nagrywania lub innych metod elektronicznych czy mechanicznych, bez uprzedniej pisemnej zgody autora i wydawców.
Niemowa żona kobieciarza
Ona szukała wolności. On dał jej obsesję, owiniętą w czułość.
Genesis Caldwell myślała, że ucieczka z przemocowego domu oznacza zbawienie – ale jej aranżowane małżeństwo z miliarderem Kieranem Blackwoodem może być własnym rodzajem więzienia.
Jest zaborczy, kontrolujący, niebezpieczny. A jednak w swoim zepsutym sposobie... jest dla niej delikatny.
Dla Kierana, Genesis nie jest tylko żoną. Jest wszystkim.
I będzie chronił to, co jego. Nawet jeśli oznacza to zniszczenie wszystkiego innego.
Niewypowiedziana Miłość Prezesa
Zanim zdążyłam odpowiedzieć, zbliżył się, nagle górując nade mną, jego twarz była zaledwie kilka centymetrów od mojej. Poczułam, jak wstrzymuję oddech, a moje usta rozchylają się w zaskoczeniu.
„To jest cena za mówienie źle o mnie innym,” wyszeptał, przygryzając moją dolną wargę, zanim zajął moje usta prawdziwym pocałunkiem. Zaczęło się to jako kara, ale szybko przekształciło się w coś zupełnie innego, gdy odpowiedziałam, moja początkowa sztywność topniała w uległość, a potem w aktywne uczestnictwo.
Mój oddech przyspieszył, małe dźwięki uciekały z mojego gardła, gdy eksplorował moje ciało. Jego dotyk był zarówno karą, jak i przyjemnością, wywołując dreszcze, które, jak sądziłam, czuł rezonujące przez swoje własne ciało.
Moja nocna koszula podwinęła się, jego ręce odkrywały coraz więcej mojego ciała z każdym muśnięciem. Oboje byliśmy zgubieni w doznaniach, racjonalne myśli ustępowały z każdą mijającą sekundą...
Trzy lata temu, aby spełnić życzenie jego babci, zostałam zmuszona poślubić Dereka Wellsa, drugiego syna rodziny, która adoptowała mnie dziesięć lat temu. On mnie nie kochał, ale ja potajemnie kochałam go przez cały ten czas.
Teraz trzyletnie małżeństwo kontraktowe dobiega końca, ale czuję, że między mną a Derekiem rozwinęło się jakieś uczucie, którego żadne z nas nie chce przyznać. Nie jestem pewna, czy moje uczucia są słuszne, ale wiem, że nie możemy się sobie oprzeć fizycznie...
Noc Przed Tym, Jak Go Poznałam
Dwa dni później weszłam na staż i zobaczyłam go siedzącego za biurkiem prezesa.
Teraz przynoszę kawę dla mężczyzny, który sprawił, że jęczałam, a on zachowuje się, jakbym to ja przekroczyła granice.
Zaczęło się od wyzwania. Skończyło się na jednym mężczyźnie, którego nigdy nie powinna pragnąć.
June Alexander nie planowała spać z obcym. Ale w noc, gdy świętowała zdobycie wymarzonego stażu, szalone wyzwanie prowadzi ją w ramiona tajemniczego mężczyzny. Jest intensywny, cichy i niezapomniany.
Myślała, że już nigdy go nie zobaczy.
Aż do momentu, gdy wchodzi na pierwszy dzień pracy—
I odkrywa, że to jej nowy szef.
Prezes.
Teraz June musi pracować pod mężczyzną, z którym spędziła jedną nieprzewidywalną noc. Hermes Grande jest potężny, zimny i całkowicie poza zasięgiem. Ale napięcie między nimi nie znika.
Im bliżej się stają, tym trudniej jest jej chronić swoje serce i ich tajemnice.
Jak nie zakochać się w smoku
Dlatego właśnie byłam co najmniej skołowana, kiedy przyszedł list z moim imieniem już wydrukowanym na planie zajęć, przydzielonym akademikiem i dobranymi przedmiotami, jakby ktoś znał mnie lepiej, niż ja sama siebie. O Akademii słyszeli wszyscy – to tam wiedźmy ostrzą swoje zaklęcia, zmiennokształtni opanowują swoje postaci, a każdy możliwy magiczny stwór uczy się panować nad swoim darem.
Wszyscy oprócz mnie.
Ja nawet nie wiem, czym właściwie jestem. Zero zmiany postaci, zero sztuczek, żadnej magii w stylu “patrzcie na mnie”. Po prostu dziewczyna otoczona ludźmi, którzy potrafią latać, przywoływać ogień albo leczyć jednym dotykiem. Więc siedzę na zajęciach, udaję, że tu pasuję, i wytężam słuch, szukając choćby najdrobniejszej wskazówki, która powie mi, co tak naprawdę płynie w mojej krwi.
Jedyną osobą, która jest chyba jeszcze bardziej ciekawa niż ja, jest Blake Nyvas – wysoki, o złotych oczach i jak najbardziej Smok. Ludzie szepczą, że jest niebezpieczny, powtarzają, żebym trzymała się od niego z daleka. Ale Blake wydaje się zdeterminowany, żeby rozwiązać zagadkę mnie, a ja… jakoś ufam właśnie jemu bardziej niż komukolwiek innemu.
Może to głupota. Może igranie z ogniem.
Ale kiedy wszyscy inni patrzą na mnie, jakbym była tu nie na swoim miejscu, Blake patrzy na mnie tak, jakby była zagadką, którą naprawdę warto rozwiązać.
W łóżku z jej dupkowatym szefem
Jedna noc. Tylko tyle miało być.
Ale w zimnym świetle dnia odejście nie jest takie łatwe. Roman nie jest człowiekiem, który odpuszcza - szczególnie nie wtedy, gdy zdecydował, że chce więcej. Nie chce Blair tylko na jedną noc. Chce ją, kropka.
I nie ma zamiaru jej puścić.
Mała Partnerka Alphy Nicholasa
Co? Nie—czekaj… o Bogini Księżyca, nie.
Proszę, powiedz mi, że żartujesz, Lex.
Ale ona nie żartuje. Czuję jej podekscytowanie pod skórą, podczas gdy ja czuję tylko strach.
Skręcamy za róg, a zapach uderza mnie jak cios w klatkę piersiową—cynamon i coś niemożliwie ciepłego. Moje oczy przeszukują pokój, aż zatrzymują się na nim. Wysoki. Władczy. Piękny.
I wtedy, równie szybko… on mnie zauważa.
Jego wyraz twarzy się zmienia.
"Cholera nie."
Zawraca—i biegnie.
Mój towarzysz mnie widzi i ucieka.
Bonnie spędziła całe życie, będąc niszczoną i maltretowaną przez najbliższych, w tym przez własną bliźniaczkę. Razem ze swoją najlepszą przyjaciółką Lilly, która również żyje w piekle, planują ucieczkę podczas największego balu roku organizowanego przez inny watahę, ale rzeczy nie idą zgodnie z planem, pozostawiając obie dziewczyny zagubione i niepewne co do swojej przyszłości.
Alfa Nicholas ma 28 lat, jest bez towarzyszki i nie zamierza tego zmieniać. W tym roku to jego kolej na organizację corocznego Balu Błękitnego Księżyca i ostatnią rzeczą, której się spodziewa, jest znalezienie swojej towarzyszki. Jeszcze mniej spodziewa się, że jego towarzyszka będzie o 10 lat młodsza od niego i jak jego ciało zareaguje na nią. Podczas gdy stara się odmówić uznania, że spotkał swoją towarzyszkę, jego świat wywraca się do góry nogami, gdy strażnicy łapią dwie wilczyce biegnące przez jego ziemie.
Gdy zostają mu przyprowadzone, ponownie staje twarzą w twarz ze swoją towarzyszką i odkrywa, że ukrywa ona tajemnice, które sprawią, że będzie chciał zabić więcej niż jedną osobę.
Czy może przezwyciężyć swoje uczucia wobec posiadania towarzyszki, która jest o wiele młodsza od niego? Czy jego towarzyszka będzie go chciała po odczuciu bólu jego nieoficjalnego odrzucenia? Czy oboje będą mogli pracować nad porzuceniem przeszłości i ruszeniem naprzód razem, czy też los ma inne plany i utrzyma ich z dala od siebie?
Zakochana w bracie mojego chłopaka z marynarki
"Co jest ze mną nie tak?
Dlaczego jego obecność sprawia, że czuję się jakby moja skóra była zbyt ciasna, jakbym nosiła sweter o dwa rozmiary za mały?
To tylko nowość, mówię sobie stanowczo.
To tylko nieznajomość kogoś nowego w przestrzeni, która zawsze była bezpieczna.
Przyzwyczaję się.
Muszę.
To brat mojego chłopaka.
To rodzina Tylera.
Nie pozwolę, żeby jedno zimne spojrzenie to zniszczyło.
**
Jako baletnica, moje życie wygląda idealnie—stypendium, główna rola, słodki chłopak Tyler. Aż do momentu, gdy Tyler pokazuje swoje prawdziwe oblicze, a jego starszy brat, Asher, wraca do domu.
Asher to weteran Marynarki z bliznami po bitwach i zerową cierpliwością. Nazywa mnie "księżniczką" jakby to była obelga. Nie mogę go znieść.
Kiedy kontuzja kostki zmusza mnie do rekonwalescencji w domku nad jeziorem rodziny Tylera, utknęłam z obydwoma braćmi. Co zaczyna się jako wzajemna nienawiść, powoli przeradza się w coś zakazanego.
Zakochuję się w bracie mojego chłopaka.
**
Nienawidzę dziewczyn takich jak ona.
Rozpieszczonych.
Delikatnych.
A jednak—
Jednak.
Obraz jej stojącej w drzwiach, ściskającej sweter mocniej wokół wąskich ramion, próbującej uśmiechać się przez niezręczność, nie opuszcza mnie.
Ani wspomnienie Tylera. Zostawiającego ją tutaj bez chwili zastanowienia.
Nie powinno mnie to obchodzić.
Nie obchodzi mnie to.
To nie mój problem, że Tyler jest idiotą.
To nie moja sprawa, jeśli jakaś rozpieszczona mała księżniczka musi wracać do domu po ciemku.
Nie jestem tu, żeby kogokolwiek ratować.
Szczególnie nie jej.
Szczególnie nie kogoś takiego jak ona.
Ona nie jest moim problemem.
I do diabła, upewnię się, że nigdy nim nie będzie.
Ale kiedy moje oczy padły na jej usta, chciałem, żeby była moja.
Accardi
Jej kolana się ugięły i gdyby nie jego uchwyt na jej biodrze, upadłaby. Wsunął swoje kolano między jej uda jako dodatkowe wsparcie, na wypadek gdyby potrzebował rąk gdzie indziej.
"Czego chcesz?" zapytała.
Jego usta musnęły jej szyję, a ona jęknęła, gdy przyjemność, którą przyniosły jego usta, rozlała się między jej nogami.
"Twojego imienia," wyszeptał. "Twojego prawdziwego imienia."
"Dlaczego to takie ważne?" zapytała, po raz pierwszy ujawniając, że jego przypuszczenie było trafne.
Zaśmiał się cicho przy jej obojczyku. "Żebym wiedział, jakie imię wykrzyczeć, gdy znów w ciebie wejdę."
Genevieve przegrywa zakład, na którego spłatę nie może sobie pozwolić. W ramach kompromisu zgadza się przekonać dowolnego mężczyznę, którego wybierze jej przeciwnik, aby poszedł z nią do domu tej nocy. Nie zdaje sobie sprawy, że mężczyzna, którego wskaże przyjaciółka jej siostry, siedzący samotnie przy barze, nie zadowoli się tylko jedną nocą z nią. Nie, Matteo Accardi, Don jednej z największych gangów w Nowym Jorku, nie robi jednonocnych przygód. Nie z nią.
Po Jednej Nocy z Alfą
Myślałam, że czekam na miłość. Zamiast tego, zostałam zgwałcona przez bestię.
Mój świat miał rozkwitnąć podczas Festiwalu Pełni Księżyca w Moonshade Bay – szampan buzujący w moich żyłach, zarezerwowany pokój hotelowy dla mnie i Jasona, abyśmy wreszcie przekroczyli tę granicę po dwóch latach. Wślizgnęłam się w koronkową bieliznę, zostawiłam drzwi otwarte i położyłam się na łóżku, serce waliło z nerwowego podniecenia.
Ale mężczyzna, który wszedł do mojego łóżka, nie był Jasonem.
W ciemnym pokoju, zanurzona w duszącym, pikantnym zapachu, który sprawiał, że kręciło mi się w głowie, poczułam ręce – pilne, gorące – palące moją skórę. Jego gruby, pulsujący członek przycisnął się do mojej mokrej cipki, a zanim zdążyłam jęknąć, wbił się mocno, brutalnie rozdzierając moją niewinność. Ból palił, moje ściany zaciskały się, gdy drapałam jego żelazne ramiona, tłumiąc szlochy. Mokre, śliskie dźwięki odbijały się echem z każdym brutalnym ruchem, jego ciało nieustępliwe, aż zadrżał, wylewając się gorąco i głęboko we mnie.
"To było niesamowite, Jason," udało mi się powiedzieć.
"Kto do cholery jest Jason?"
Moja krew zamarzła. Światło przecięło jego twarz – Brad Rayne, Alfa Stada Moonshade, wilkołak, nie mój chłopak. Przerażenie dławiło mnie, gdy zdałam sobie sprawę, co zrobiłam.
Uciekłam, ratując swoje życie!
Ale kilka tygodni później, obudziłam się w ciąży z jego dziedzicem!
Mówią, że moje heterochromatyczne oczy oznaczają mnie jako rzadką prawdziwą partnerkę. Ale nie jestem wilkiem. Jestem tylko Elle, nikim z ludzkiej dzielnicy, teraz uwięzioną w świecie Brada.
Zimne spojrzenie Brada przygniata mnie: „Noszisz moje dziecko. Jesteś moja.”
Nie mam innego wyboru, muszę wybrać tę klatkę. Moje ciało również mnie zdradza, pragnąc bestii, która mnie zrujnowała.
OSTRZEŻENIE: Tylko dla dojrzałych czytelników












