Przeklęta przez Los: Obsesja D'Angeli

Przeklęta przez Los: Obsesja D'Angeli

M.J Blue · Zakończone · 187.3k słów

201
Gorące
74.5k
Wyświetlenia
2.8k
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

Nicole Salvatore jest reporterem wiadomości i młodszą siostrą José Salvatore, detektywa policyjnego.

Wbrew jej wiedzy, jej brat jest mafioso. W swojej próbie schwytania jej brata, Roman w końcu zauważa Nicole Salvatore i staje się obsesyjnie zakochany. Przysięga, że będzie jego.

...Porywa ją.


"Hmm." Przesuwam rękę po jej koszuli i widzę, że jej sutki są wyprostowane. Dyszy, gdy moja ręka dotyka jej ciała. Spojrzenie, które mi rzuca, nie daje żadnych wskazówek, ale wiem lepiej. Gdy docieram do brzegu jej koszuli, wsuwam rękę do środka i przesuwam w górę. Słyszę, jak wypuszcza głęboki oddech.

"Mogłaś się zranić," mówię jej, wyciągając mały owocowy nożyk przywiązany do jej uda koronkową bielizną.

Jej oczy rozszerzają się, gdy obracam nożyk w powietrzu między nami i łapię go.

"Chciałaś mnie zabić?" pytam ją. "Chlebowym nożem?"

Rozdział 1

Lisa wchodzi do restauracji, a ja podnoszę wzrok na nią. Uśmiecha się szeroko, idąc w moją stronę. Jej trzycalowe sandały stukają o wapienną podłogę, kiedy przechodzi obok.

"Cześć, najlepsza przyjaciółko." Wygląda na podekscytowaną, kiedy rzuca swoją kolorową torbę na stół przede mną i rozgląda się po sali z oczekiwaniem. Moje przypuszczenie jest takie, że albo właśnie skończyła malowanie... albo wie, że mój brat nadchodzi.

"Wyglądasz na podekscytowaną. Czy wreszcie skończyłaś Kleopatrę?" Patrzę na nią podejrzliwie, wyciągając telefon i pisząc do brata.

Ja: Bracie, spóźniasz się piętnaście minut.

Lisa kręci głową. "To malowanie to koszmar. Spędziłam popołudnie na zasłużonym śnie." Ponownie rzuca okiem na pełną restaurację.

Westchnę, patrząc na nią. Telefon wibruje z nową wiadomością.

José: Przepraszam, coś wyskoczyło. Będę za dziesięć minut.

"José będzie za dziesięć minut," mówię Lisie.

Uśmiecha się, pokazując swoje piękne zęby. "Jestem pewna, że już to wiedziałam. Zazwyczaj nie zapraszasz mnie na kolację, chyba że on przychodzi."

W duchu przeklinam swoją przewidywalność. Ale bardziej martwię się o inne rzeczy. "Wiesz, w normalnych okolicznościach, ta niezdrowa fascynacja moim bratem powinna zniszczyć naszą przyjaźń."

"Ale mnie kochasz," śpiewa Lisa radośnie.

Ma rację. Nieważne, że jest obecnie zakochana w moim bracie jednostronnie. Jest najlepsza. Jest super niezawodna i jesteśmy przyjaciółkami od studiów. Piękna artystka z włosami ciemnymi jak czekolada i świetną figurą. Dziwi mnie, że mój brat tego nie zauważa i tylko wyobrażam sobie, że ją to frustruje.

"Mówię to, bo cię kocham. José... José jest żonaty z pracą. Nie jestem pewna, czy zauważyłby, nawet gdyby miłość ugryzła go w tyłek." Przeglądam menu, szukając czegoś, czego nie będę żałować.

Ostatnim razem, kiedy chciałam spróbować czegoś nowego, nie skończyło się to dobrze. Nie mogłam przestać myśleć, że zupa smakowała jak gotowane buty, gdyby kiedykolwiek były gotowane... z dużą ilością przypraw.

Lisa wygląda, jakby właśnie rozwiązała bardzo ważną zagadkę. "Myślę, że to właśnie dlatego, że jest związany z pracą, nie zauważa mnie." Kiedy rejestruję swoje zdziwienie, kontynuuje. "Oczywiście, jego praca jest po prostu zbyt interesująca. Nie zdziwiłabym się, gdyby okazało się, że jest cichym członkiem mafii. Może nawet jest członkiem CIA lub jakiejś innej międzynarodowej organizacji szpiegowskiej. Ich życie jest bardzo interesujące, wiesz. Pełne akcji. Większość kobiet jest sapioseksualna - mam na myśli, każda kobieta byłaby podniecona przez mężczyznę, który jest tak inteligentny, że to aż przytłaczające. Mózg nad mięśnie czy coś takiego. Ale czasami po prostu chcę testosteronu, kochanie. Ci faceci... mają go dużo i dużo."

Rozglądam się po restauracji, żeby sprawdzić, czy nie ma zbyt wielu osób, które byłyby świadkami, jak moja najlepsza przyjaciółka mnie publicznie zawstydza. Na dodatek mówi o moim bracie. Dlatego twoja najlepsza przyjaciółka nie powinna umawiać się z twoim bratem. Zawsze będzie krążyła między wami informacja, która powinna być oznaczona jako TMI.

"Brzmisz jak napalona dziwka. Miej trochę przyzwoitości."

Ale Lisa tylko się śmieje. "Pomyśl o tym. Może mam rację. Te niewyjaśnione wyjazdy, na które twój brat się wybiera i nie mówi ci o nich? Jak nigdy go nie ma, mimo że mieszkacie razem?"

Śmieję się. Bo to śmieszne. José jest zbyt nudny na takie życie. "Nie bądź śmieszna," mówię. "Mój brat jest nudnym detektywem policyjnym. Najbardziej ekscytującą rzeczą w jego dniu byłoby prawdopodobnie to, że kolega przyniósł mu filiżankę kawy, podczas gdy on przegląda legiony raportów policyjnych."

Lisa wzrusza ramionami, mówiąc: "Jego aura złego chłopca to prawdziwy magnes," i chcę ją poprosić, żeby przestała o tym mówić, ale muszę przyznać, że jej myśli są zabawne.

Ale to jest jedna z najlepszych rzeczy w niej. Jak jest tak kreatywna, beztroska, a jednocześnie tak utalentowana. Jej obrazy zarabiają duże pieniądze w galeriach sztuki, z którymi ma współpracę, i pracuje, kiedy chce, jak chce (w sztuce granice definicji są dość szerokie). Nawet ubiera się, jak chce do pracy - co jest jej otwartą przestrzenią roboczą bezpośrednio nad jej salonem.

W przeciwieństwie do mnie, ubranej w czarną marynarkę i spódnicę, bo przyszłam prosto z pracy, ona ma na sobie luźne spodnie haremki, top bez ramiączek, a połowa jej włosów jest związana w chustkę. Takie beztroskie podejście.

"Brzmisz tak śmiesznie." Przewracam oczami.

Ona gryzie paznokieć na małym palcu, przeglądając menu.

"Przynajmniej próbuję znaleźć faceta," kontruje. "Ty jesteś jak zakonnica w tych sprawach."

Czy wspomniałam, że przeklina jak szewc?

"Spotkałam tylko samych dupków, więc robię sobie przerwę," mówię jej.

Zgadza się. Wie, dlaczego nawet nie rozmawiam o moim byłym. "Plus ten twój nowy szef działu."

"Proszę-"

"-Ten facet patrzy na ciebie jak drapieżnik," kontynuuje Lisa. "Złóż na niego skargę, żeby trafił za kratki."

"Jest moim bezpośrednim przełożonym," ostrzegam ją. "I oprócz kilku niestosownych komentarzy, naprawdę nic nie robi. Nie mogę złożyć skargi za to, prawda? Ten drań po prostu twierdziłby, że to ja źle zinterpretowałam. A potem oznaczyłby moje nazwisko, żeby mnie jeszcze bardziej dręczyć. Dodał mnie do zespołu do zbierania raportów w Sejmie. Teraz muszę tam chodzić codziennie z resztą przydzielonych do tego zadania."

"Nie!" Lisa wygląda, jakby nie mogła w to uwierzyć. "Nienawidzisz tego."

"Jest nudne. Połowy z tego, co słyszę, nie rozumiem, a mam notować wszystko."

"Wciąż tego nie rozumiem." Lisa poprawia się na siedzeniu. "Wciąż pojawiasz się w wieczornych wiadomościach z uśmiechem, w którym można by się utopić. Jakby twoja praca była pełna blasku i telewizji. Cała ta grzeczność, uprzejmość i polityka w twoim miejscu pracy, nie mogłabym tego znieść. Zostałabym zwolniona w pierwszym tygodniu."

I dlatego ona jest artystką, a ja dziennikarką.

Sięgam po telefon, żeby jeszcze raz napisać do brata, ale wtedy drzwi restauracji się otwierają i on wchodzi, kierując się w naszą stronę. Jest bardzo podobny do naszego ojca. Ma gęste, niesforne włosy i około sześciu stóp wzrostu. Nie to co ja, która potrzebuje czterech cali obcasów, żeby sięgnąć jego policzka.

Podchodzi do mnie i całuje mnie w głowę. Uśmiecham się do niego. "Trochę ci to zajęło."

Odwraca się do Lisy. "Cześć."

Lisa obdarza go szerokim uśmiechem, jej policzki natychmiast się zaróżowiają. "Cześć."

"Zjadłyście już coś?"

"Nie, czekaliśmy na twoją wysokość, żeby się pojawiła." Ściągam go na siedzenie.

Nie podoba mi się, jak wygląda na niecierpliwego, jakby łatwo mógł się odwrócić i odejść na jedno polecenie swojego szefa, jak to kiedyś bywało. Trzymam go za ramię, jakby to mogło go powstrzymać przed odejściem, nawet jeśli by chciał.

Śmieje się z moich słów. "Nicole... Już przeprosiłem." Przywołuje kelnera.

Wzruszam ramionami i stukam palcem w menu. "Już się zdecydowałam. Biorę sałatkę z ziemniaków, łososia i szparagów."

José ocenia mnie wzrokiem. "Nie twoje zwykłe?"

"Próbuję czegoś innego dzisiaj."

"Chyba ja też powinnam," wtrąca Lisa. "Jak smakuje ich tortellini?"

Kręcę głową. "Nie idź tam. Weź klasyczny makaron."

José rzuca mi spojrzenie, gdy Lisa się śmieje i decyduje się zmienić zdanie. "Na pewno nie jest tak źle-"

Zanim dokończy zdanie, jego telefon wibruje obok jego ręki na stole. Brzmi tak natarczywie, że przez chwilę to jedyne, co słyszę. Powinnam wiedzieć, że telefon mojego starszego brata zawsze był ustawiony na wibracje, odkąd go znam, ale każdy nowy telefon dzwoni w mojej głowie z intensywnością rzeczywistych słów śpiewających "Odbierz telefon. Odbierz," tylko że to nie jest śpiewający głos. To szorstki, zirytowany, lekko groźny głos mówiący to.

To szaleństwo. I czasami po prostu nie wiem, jakie rzeczy dzieją się w mojej głowie. Może to też Lisa. Nie mogę wyrzucić jej słów z głowy. Dlaczego praca José jest taka wymagająca?

José waha się przez kilka sekund, patrząc jak jego telefon wibruje na stole w ciszy, która zapada między nami. W końcu odrzuca połączenie od kogoś tam. Kiedy podnosi wzrok na nas, kelner już jest.

Uśmiecha się do mnie, a ja odwzajemniam uśmiech. "Czas złożyć zamówienie," mówi.

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Adoptowany Grzech

Adoptowany Grzech

245.8k Wyświetlenia · Zakończone · Lin Daniels
!!!UWAGA. TO DRAMAT OSADZONY W ŚRODOWISKU STUDENCKIM, ALE PAMIĘTAJ, ŻE WSZYSTKIE MOJE HISTORIE SĄ ODROBINĘ MROCZNE, A POSTACI BYWAJĄ CZASEM MORALNIE DWUZNACZNE. CZYTAJ DALEJ, JEŚLI MASZ OCHOTĘ NA COŚ GORĄCEGO, ALE TEŻ SŁODKIEGO!!! Dostanie się na jeden z najbardziej prestiżowych uniwersytetów w kraju to spełnienie marzeń, zwłaszcza że mój przyszywany brat już tam jest i jest wschodzącą gwiazdą futbolu.
To wszystko, czego kiedykolwiek pragnęłam.....
Aż nagle wszystkie moje marzenia rozsypują się w pył.
Mój „brat” mnie nienawidzi.
Nie jest już tym samym chłopakiem, który wyjechał z naszego domu w drogę ku wielkości. Nie chce mieć ze mną nic wspólnego i traktuje mnie gorzej niż swojego wroga.
Aż widzę go z jakąś dziewczyną.
I nagle nie wygląda już jak mój brat.
Wygląda jak seksowny sportowiec, nad którym ślini się każda dziewczyna na kampusie.
To złe.
Nie powinnam patrzeć na niego w ten sposób.
A on nie powinien dotykać mnie tak, jakby był gotów mnie pożreć.
To mój brat.
A może jednak nie?
Granice się zacierają, a grunt drży mi pod stopami od pożądania i grzechu.
Sekrety są wyszeptywane nad rozpaloną skórą, zakazane pocałunki kradzione w ciemnych kątach.
Ale to wciąż za mało.
Potrzebuję więcej.
Zabójcza narzeczona króla mafii

Zabójcza narzeczona króla mafii

304k Wyświetlenia · Zakończone · Xena Kessler
Walnął mną o drzwi, z taką siłą, że aż zabrzęczała klamka. Gorący oddech palił mnie w szyję.
– Muszę cię posmakować – warknął, wsuwając palce pod koronkę, głaszcząc mnie, aż zaczęłam się trząść.

Zapiszczałam cicho, bardziej prosząc niż mówiąc:
– Dręcz mnie… spraw, żebym ciekła dla ciebie.

Klęknął, jego język szarpał mnie łapczywie, bez wstydu, aż słonko-słodki smak zalał mi zmysły i odciął resztki rozsądku.

– Błagaj głośniej – zażądał. Podniósł się i wszedł we mnie głęboko, od razu, bez ostrzeżenia. Nasze śliskie ciała uderzały o siebie raz za razem, aż wybuch rozkoszy wyrwał z mojego gardła dzikie krzyki.

💗💗💗💗💗💗

Scarlett Romano była kiedyś zabójczynią numer dwa na świecie, zanim rzuciła to wszystko, żeby spróbować normalnego życia. Wróciła do swojej mafijnej rodziny – tylko po to, by zostać tam zrobioną na szaro: poniżana, wyszydzana, traktowana jak obca, podczas gdy jej adoptowana siostra Zelda błyszczy jak złote dziecko rodu.

Potem Scarlett odkrywa, że jest w ciąży z Damonem Wolfe’em. Jej rodzina stawia sprawę jasno: albo usunie ciążę, albo znika. Zamiast się ugiąć, Scarlett wysuwa śmiały pomysł – proponuje Damonowi małżeństwo kontraktowe. Jemu, bezlitosnemu królowi mafii, który w sekrecie jest Roninem, zabójcą numer jeden na świecie.

On się zgadza.

Teraz dwoje najgroźniejszych morderców na świecie kłóci się o zmywanie naczyń, przypadkiem zakochuje się w sobie – i po kolei serwuje jej rodzinie zasłużoną karmę, każdą satysfakcjonującą akcją rozliczając dawne krzywdy.
Syreny Mafii

Syreny Mafii

20.6k Wyświetlenia · Zakończone · black rose
„Jak to się nazywa, kiedy robię to?” zapytał Nixxon, przyciskając swoje usta do ust Vernona.

Vernon zamarł, kuszące uczucie niespodziewanego pocałunku Nixxona odbierało mu mowę.

„Pocałunek...” wyszeptał, bez tchu.

„Dobrze się czuję, kiedy cię całuję, Vernon,” wyszeptał Nixxon i... pocałował go ponownie.


Nixxon uciekł ze swojego podwodnego królestwa, desperacko pragnąc zerwać wszelkie więzi z oceanem. Ale ludzki świat nie był tą wolnością, jaką sobie wyobrażał... to była inna forma klatki. Schwytany przez Vernona, bezwzględnego szefa mafii, który wziął go za szpiega lub broń, Nixxon szybko zrozumiał, że jego przetrwanie zależy od tego, jak dobrze potrafi udawać i jak szybko może się uczyć.

Na początku Vernon widział w Nixxonie jedynie zagrożenie... dziwnego mężczyznę bez przeszłości, bez dokumentów, z nienaturalnym sposobem poruszania się. Ale im więcej go przesłuchiwał, tym bardziej frustrująco nieodparty stawał się Nixxon. Był zarówno naiwny, jak i bystry, buntowniczy, ale dziwnie zafascynowany ludzkim życiem. A co najgorsze, patrzył na Vernona, jakby był kimś, kogo warto poznać.

Zmuszony do trzymania Nixxona blisko, Vernon staje się jego niechętnym przewodnikiem po ludzkim świecie... ludzką encyklopedią; odpowiadając na niewinne, lecz niebezpieczne pytania. Co to jest głód? Dlaczego ludzie kłamią? Co to znaczy kochać?

Ale kiedy Vernon w końcu odkrywa prawdę o Nixxonie... kim jest, czym jest... stoi przed wyborem: uwolnić człowieka, którego kiedyś uważał za wroga... albo zakuć go w jeszcze ściślejsze kajdany, zanim zostanie mu odebrany.

Bo coś mu mówi, że Nixxon nie uciekał tylko przed oceanem. Coś gorszego nadchodzi po niego.

A Vernon nie wie, czy chce uratować Nixxona... czy zatrzymać go na zawsze.
Niewypowiedziana Miłość Prezesa

Niewypowiedziana Miłość Prezesa

759.2k Wyświetlenia · Zakończone · Lily Bronte
„Chcesz mojego przebaczenia?” zapytał, a mój głos zniżył się do niebezpiecznego tonu.

Zanim zdążyłam odpowiedzieć, zbliżył się, nagle górując nade mną, jego twarz była zaledwie kilka centymetrów od mojej. Poczułam, jak wstrzymuję oddech, a moje usta rozchylają się w zaskoczeniu.

„To jest cena za mówienie źle o mnie innym,” wyszeptał, przygryzając moją dolną wargę, zanim zajął moje usta prawdziwym pocałunkiem. Zaczęło się to jako kara, ale szybko przekształciło się w coś zupełnie innego, gdy odpowiedziałam, moja początkowa sztywność topniała w uległość, a potem w aktywne uczestnictwo.

Mój oddech przyspieszył, małe dźwięki uciekały z mojego gardła, gdy eksplorował moje ciało. Jego dotyk był zarówno karą, jak i przyjemnością, wywołując dreszcze, które, jak sądziłam, czuł rezonujące przez swoje własne ciało.

Moja nocna koszula podwinęła się, jego ręce odkrywały coraz więcej mojego ciała z każdym muśnięciem. Oboje byliśmy zgubieni w doznaniach, racjonalne myśli ustępowały z każdą mijającą sekundą...

Trzy lata temu, aby spełnić życzenie jego babci, zostałam zmuszona poślubić Dereka Wellsa, drugiego syna rodziny, która adoptowała mnie dziesięć lat temu. On mnie nie kochał, ale ja potajemnie kochałam go przez cały ten czas.

Teraz trzyletnie małżeństwo kontraktowe dobiega końca, ale czuję, że między mną a Derekiem rozwinęło się jakieś uczucie, którego żadne z nas nie chce przyznać. Nie jestem pewna, czy moje uczucia są słuszne, ale wiem, że nie możemy się sobie oprzeć fizycznie...
Śmierć przez Oddychanie

Śmierć przez Oddychanie

11.2k Wyświetlenia · Zakończone · arianniahrain
Gdy śmiercionośny wirus zniszczył cywilizację, z ruin powstał nowy świat — świat rządzony przez Alfów.

Samice są zawłaszczane. Kontrolowane. Rozmnażane.

Alex przysięgła, że umrze, zanim stanie się czyjąkolwiek własnością.

Zaciekle niezależna i zdeterminowana, by uciec przed losem narzuconym kobietom takim jak ona, Alex przez lata przetrwała, nie rzucając się w oczy. Ale wszystko się zmienia, gdy potężni bracia Vandicoff — trzej bezwzględni władcy Alfa — odkrywają, że jest ich prawdziwą bratnią duszą.

W chwili, gdy ją sobie biorą, wybucha wojna.

Alex odmawia podporządkowania się ich więzi, ich władzy i niebezpiecznemu przyciąganiu między nimi. Walczy z każdym rozkazem, każdym dotykiem, każdym instynktem, który grozi, że ją pochłonie. Ale im bardziej się opiera, tym większą obsesję budzą w nich jej opór i upór.

To, co zaczyna się jako walka o kontrolę, wkrótce rozsyła fale uderzeniowe po całym świecie Alfów, zagrażając nawet samemu imperium Vandicoffów.

Czy Alex zdoła przetrwać z trzema zaborczymi Alfami, nie gubiąc po drodze samej siebie?

A może to jedyne, czego pragnie najbardziej — miłość — okaże się tym, co ją zniszczy?

To bardzo mroczny romans o wielu warstwach. To, co spotyka bohaterkę, jest przerażające, bez względu na to, jak mężczyźni w jej życiu próbują to nazwać. To, co ją spotyka, to przemoc seksualna — bez żadnych „ale” i „jeśli”. Nie romantyzuję tego; nazywam rzeczy po imieniu. Inne postacie, w tym mężczyźni, próbują przedstawić to inaczej, ale ona zawsze nazywa to tym, czym jest. W pierwszej połowie tej książki nie ma między głównymi bohaterami serduszek i kwiatków — mimo prób jej mężczyzn, by to zmienić — więc proszę, nie zakładaj, że to taki typ romansu. Alex jest twarda, ale przechodzi przez piekło i wychodzi z niego jako silniejsza kobieta. Jeśli potrafisz znieść ten mrok i wyjść z niego razem z nią, do nowego życia i szczęścia, na które zasługuje, przeczytaj jej historię.

Ostrzeżenie o treściach wrażliwych. To mroczny romans i zawiera sceny przemocy seksualnej przedstawione wprost na kartach książki. Występują w nim również porwanie, handel ludźmi oraz opisy tortur. Proszę mieć to na uwadze.
Rozpieszczona przez Tajemniczego Magnata

Rozpieszczona przez Tajemniczego Magnata

94.9k Wyświetlenia · Zakończone · Calista York
Trzy dni przed zaręczynami przyłapała swojego narzeczonego i przyrodnią siostrę na zdradzie, co złamało jej serce. W strugach deszczu, mężczyzna, który ją kochał, podniósł ją, mówiąc: "W końcu cię znalazłem." Po jednorazowej nocy, pośpiesznie się pobrali. Wkrótce odkryła, że jest Ministrem Finansów i prezesem największego konglomeratu. Jednocześnie zdała sobie sprawę, że straciła osiem lat wspomnień, a jej tożsamość wydawała się niezwykle wyjątkowa...
Ciągłe aktualizacje, z trzema nowymi rozdziałami dziennie.
POŚLUBIONA WŁADCY PRZESTĘPCZEGO ŚWIATA

POŚLUBIONA WŁADCY PRZESTĘPCZEGO ŚWIATA

64.6k Wyświetlenia · Zakończone · chalista saqila
„Potrzebuję męża w trzy dni, albo stracę wszystko”.

Po kolejnych nieudanych próbach swatania mama zagroziła, że odetnie mnie od funduszu powierniczego, który zostawił mi ojciec. Trzy dni przed moimi dwudziestymi ósmymi urodzinami poszłam na charytatywną galę,

Zdesperowana i podlana szampanem podeszłam do najbardziej onieśmielającego faceta na całym balu dobroczynnym. Był lodowaty, arogancki i patrzył na mnie tak, jakbym była kawałkiem mięsa. Miałam to gdzieś. Wcisnęłam mu swoją wizytówkę, a ręka drżała mi jak osika.

Nie wziął jej. Zamiast tego ruszył za mną na balkon. „Nie przyszłaś tu w interesach, Talia” — wyszeptał, a jego głos był ciemny, lepki i kuszący. „Przyszłaś po to, żeby ktoś cię wziął”.

Zanim noc dobiegła końca, byłam w jego łóżku. Naga, spełniona i senna. Powiedziałam mu, że chcę za niego wyjść. Powiedział „tak” i zgodził się ożenić ze mną natychmiast. Zasnęłam, nie zdając sobie sprawy, że właśnie oświadczyłam się najpotężniejszemu bankierowi w Nowym Jorku.

Powinnam była uciekać. Nie wiedziałam, że to Alexander Cielo Morgan — najbardziej bezwzględny bankier w Nowym Jorku. Nie wiedziałam, że jedna noc z nim będzie mnie kosztować wolność na zawsze. Ale było już za późno, żeby się wycofać. Utknęłam w małżeństwie z nim. I odkryłam, że utrata stu milionów dolarów z funduszu powierniczego jest o niebo lepsza niż oddanie swojego życia Alexandrowi Cielo.
Zemsta Opuszczonej Luny

Zemsta Opuszczonej Luny

328.4k Wyświetlenia · Zakończone · Sherry
– Jakie to troskliwe.

– Bella. Ton Ethana się zmienił, nabierając tej ostrzegawczej nuty, którą znałam aż za dobrze. – Faye jest teraz wrażliwa. Przeraża ją, że będziesz miała do niej żal, że to podzieli watahę. Ostatnia rzecz, jakiej chce, to żeby to dziecko stanęło między nami.

– W takim razie nie powinieneś był tego robić. – Spojrzałam mu prosto w oczy, pozwalając mu zobaczyć lód w moich. – Wróć do swojego syna.

– Do kurwy nędzy. – Przeczesał włosy dłonią. – Ile razy mam powtarzać… to było sztuczne zapłodnienie. Użyli mojego nasienia, tak, ale Faye i ja nigdy…

Bella parsknęła chłodno. Tak bezczelne kłamstwa. Jej partner miał romans z partnerką swojego brata, a cała jego rodzina pomogła wypchnąć Bellę z niczym, tylko po to, żeby zrobić miejsce kochance i pozwolić jej zająć należną pozycję. Biedny głupiec – sądził, że Bella to tylko niechciana adoptowana córka, którą łatwo zbyć i kontrolować. Nigdy nie wiedział, że komputerowym geniuszem, którego szukał, była jego własna Luna.

Skoro się skalał, Bella miała dość. Odrzuciła go i odzyskała to, co było jej, wspinając się na szczyt z pomocą Victora, który od lat potajemnie był w niej zakochany.

Kiedy Ethan próbował ją odzyskać: – Nie chcesz, żeby nasze dziecko dorastało bez ojca.

Bella uśmiechnęła się szyderczo. – Ojcem dziecka nie jesteś ty.
Ludzka Małżonka Alfy

Ludzka Małżonka Alfy

26.7k Wyświetlenia · Zakończone · Heidi galea
Jestem już mężatką, ale samotny ojciec Alfa powiedział, że jestem jego partnerką

Jestem Salara, gospodynią domową, która od pięciu lat cierpi na psychiczne znęcanie się ze strony męża Henry'ego. Prawie go opuściłam cztery lata temu, ale wtedy dowiedziałam się, że jestem w ciąży i poczułam się uwięziona w małżeństwie, w którym jestem nieszczęśliwa.

Dziś wieczorem przygotowywałam kolację dla partnera biznesowego Henry'ego, Derricka.

Jest co najmniej pół stopy wyższy od Henry'ego, a jego ciemne rysy są dla mnie bardziej pociągające niż jaśniejsze Henry'ego. Jego czarne włosy są krótko przycięte na dole, a na górze układają się w najbardziej kuszące loki.

A jego oczy... nigdy nie widziałam takiego odcienia zieleni w czyichkolwiek oczach. Gubię się w ich głębi, gdy patrzy na mnie łapczywie. Jego dobrze zdefiniowana klatka piersiowa idealnie rozciąga czarną koszulkę na jego muskularnym ciele, sprawiając, że ślinka mi cieknie, gdy na niego patrzę.

„Derrick-” Henry przerywa nasze milczące ocenianie, z dezaprobatą w głosie. „To jest moja żona Sa-” Warknięcie wydobywa się z piersi Derricka, przerywając Henry'emu, gdy przedstawia mnie naszemu gościowi.

Patrzę z żywym zainteresowaniem, jak jego twarz zaczyna się wykrzywiać, jego usta i nos łączą się, aż na ich miejscu pojawia się pysk, z dużymi kłami wystającymi z jego warg, gdy warczy na Henry'ego. Przerażenie maluje się na twarzy Henry'ego, gdy patrzy na Derricka, próbując zrozumieć, co się dzieje.

„Partnerka,” warczy Derrick na Henry'ego, robiąc krok w jego stronę, co powoduje, że Henry cofa się ze strachu.
Swatka dla dzieci

Swatka dla dzieci

58.2k Wyświetlenia · Zakończone · Natalia Ruth
Zdradzona przez mojego ojca i przyrodnią siostrę, zostałam zmuszona do jednorazowej przygody z Charlesem Windsor. Uciekając z domu, wkrótce odkryłam, że noszę jego trojaczki.
Sześć lat później wracam jako znana projektantka, żądna zemsty. Charles, zaślepiony kłamstwami mojej przyrodniej siostry, widzi we mnie wroga. Gdy prawda w końcu wychodzi na jaw, błaga o drugą szansę – ale odtrącam go z zimnym sercem.
Nie wiedziałam, że moje troje dzieci stanie się jego tajną bronią w zdobywaniu mojego serca...
CEO Nad Moim Biurkiem

CEO Nad Moim Biurkiem

1m Wyświetlenia · Zakończone · McKenzie Shinabery
„Myślisz, że ona cię potrzebuje” — mówi.

„Wiem, że tak.”

„A co, jeśli nie chce takiej ochrony?”

„Będzie chciała” — odpowiadam, a mój głos nieznacznie cichnie. „Bo potrzebuje faceta, który potrafi dać jej cały świat.”

„A jeśli świat stanie w ogniu?”

Moja dłoń odruchowo zaciska się mocniej na talii Violet.

„To zbuduję jej nowy” — mówię. „Nawet jeśli będę musiał sam spalić ten stary do gołej ziemi.”

Nie pracuję dla Rowana Ashcrofta.
Pracuję pod nim.

Z mojego biurka decyduję, kto dostaje przepustkę do najbardziej bezwzględnego prezesa w mieście, a kto nawet nie przechodzi przez recepcję i odbija się od ochrony jak od ściany. Ogarniając wszystko, trzymam w ryzach jego kalendarz, jego milczenie i jego wrogów. Pilnuję, żeby jego świat chodził jak w zegarku, podczas gdy mój po cichu się sypie: zaległe rachunki piętrzą się na kuchennym blacie, matka jest zamknięta na odwyku, a brat zniknął bez słowa, nawet bez głupiego „trzymaj się”.

Rowan Ashcroft to władza opakowana w idealnie skrojony garnitur.
Zimny. Nietykalny. Bez litości.
On nie flirtuje. On się nie uśmiecha. On nie widzi ludzi — tylko ich przydatność.

I przez długi czas ja też byłam po prostu przydatna.

Aż zaczął się przyglądać.

Na początku ta zmiana w jego uwadze jest ledwie zauważalna. Pauza o sekundę za długa. Spojrzenie, które zostaje. Polecenia, które zamiast odsuwać mnie na bok, ściągają coraz bliżej. Mężczyzna stojący nad moim biurkiem zaczyna kontrolować coś więcej niż mój grafik — i dociera do mnie za późno, że bycie zauważoną przez Rowana Ashcrofta jest o wiele bardziej niebezpieczne niż bycie ignorowaną.

Bo tacy faceci nie łakną czułości.
Oni łakną posiadania.

To miała być praca.
Nie sprawdzian moich granic.
Nie powolne, metodyczne osuwanie się w jego władzę.

Ale jeśli Rowan Ashcroft uzna, że moje miejsce jest pod jego biurkiem, to trudno.
Przetrwanie ma swoją cenę, a rachunki mają to gdzieś, jak je opłacę.
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa

Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa

840.5k Wyświetlenia · Zakończone · Night Owl
„Żadna kobieta nie opuszcza jego łoża żywa.”
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.