
ZŁOWIESZCZA AKADEMIA
Antonia Rovayo · Zakończone · 106.5k słów
Wstęp
Zabronione wejście na teren szkoły i niepokój wywołany żelaznymi kratami w oknach klas sprawiają, że Katy staje się niespokojna. John wraca do domu wyczerpany, jego wspomnienia z dnia są dziwnie puste, a na jego małych ramionach pojawiają się dziwne ślady. Inne dzieci szepczą ze strachu, ich milczenie kryje mrożącą krew w żyłach prawdę.
Gdy strach zaciska swoje szpony, Katy zdaje sobie sprawę, że jej syn jest uwikłany w sieć niebezpieczeństwa. Z czasem uciekającym, musi rozwikłać mroczne sekrety akademii, aby uratować Johna—zanim złowrogie siły kryjące się wewnątrz pochłoną go na zawsze.
Rozdział 1
Katy POV
John zbiega z hukiem po wypolerowanych, drewnianych schodach w swoim nowym mundurku szkolnym Steelfield. Rzucam się na niego z otwartymi ramionami.
„Przytulenie, żebyś rósł duży i silny,” mówię. „Z każdym uściskiem jesteś coraz wyższy. Wiedziałeś o tym?”
„Wiem, mamo. Mówisz mi to każdego ranka.”
Podaję mu jego niebieski wełniany płaszcz. Zawsze lubiłam ten kolor w zestawieniu z jasnymi blond włosami i bladą skórą Johna. Płaszcz jest z zeszłej zimy, ale jeszcze z niego nie wyrósł. John jest mały jak na swój wiek; mając prawie dziewięć lat wygląda bardziej na siedem.
Wychodzimy na błotnistą ścieżkę, zatrzymując się przy krzaku jeżyn, by zerwać kilka owoców.
John liczy, jedząc i śpiewając.
„Jeden, dwa, trzy, cztery, pięć – żeby żyć.”
„Będzie fajnie,” zachęcam, gdy mijamy boisko szkolne. „Spójrz na tę trawę. W Londynie tego nie miałeś. I mają mały lasek.” Wskazuję na drzewa otaczające boisko. „I pełnowymiarowe bramki.”
„A co, jeśli tata nas znajdzie?” John patrzy na kamienistą ziemię.
„Nie znajdzie. Nie martw się. Jesteśmy tu bezpieczni.”
„Lubię nasz nowy dom,” mówi John. „To rodzinny dom. Jak w Piotrusiu Panu.”
Idziemy dalej w milczeniu, a ptaki przemykają przez ścieżkę.
John mówi, „Cześć, ptaszki. Mieszkacie tutaj? Och – czy zraniłeś nóżkę, mały ptaszku? Mam nadzieję, że szybko wyzdrowiejesz.”
Tereny szkolne naprawdę są piękne – ogromne i otoczone drzewami, z jasną zieloną trawą. Przed nami widać srebrzystą, lśniącą pajęczynę splątaną w drucie ogrodzenia: stary łańcuch rowerowy zagięty, by naprawić dziurę.
Zastanawiam się krótko, dlaczego w ogrodzeniu jest dziura. Na pewno jest jakieś logiczne wytłumaczenie. To doskonała szkoła... Ale nigdy nie widziałam tak wysokiego ogrodzenia wokół szkoły. Przypomina ogrodzenie w zoo.
Czuję się nieswojo, myśląc o dzieciach zamkniętych jak zwierzęta.
Klatka jest bezpieczna. Pomyśl o tym w ten sposób.
Budynek szkoły znajduje się na froncie boiska, to duża wiktoriańska struktura z asfaltowym placem zabaw. Nie ma tu żywych murali, jak w poprzedniej szkole Johna. Tylko ostre, szare ogrodzenia i ogromne, łukowate bramy.
Błyszczący znak mówi:
SZKOŁA STEELFIELD: WYBITNA PLACÓWKA EDUKACYJNA
DYREKTOR: ALAN COCKRUN, BA HONS SEMPER FORTIS – ZAWSZE SILNY
Dolne okna mają kraty, co wydaje się trochę złowrogie i stanowi dziwny paradoks w zestawieniu z dziurami w ogrodzeniu. A jedno okno – małe przy głównych drzwiach – ma zaciemnione szkło, które mieni się w słońcu jak śpiące oko.
Plac zabaw to nieskazitelnie czarne jezioro. Brak śladów hulajnóg czy wdeptanej gumy do żucia. Nigdy nie widziałam tak czystej szkoły.
Podchodzimy do głównej drogi, dołączając do tłumu dzieci walczących o miejsce na chodniku.
Większość dzieci jest uporządkowana i dobrze wychowana. Nie rozmawiają ani się nie bawią. Jednak trzech chłopców wyróżnia się swoimi neonowymi, zaniedbanymi butami, gniewnymi twarzami i gęstymi, czarnymi włosami.
Bracia, decyduję.
Przepychają się i szarpią, walcząc o piłkę. Najwyższy z chłopców zauważa, że John i ja zbliżamy się do alejki. 'Kim jesteście?' Odbija piłkę mocno o beton, patrząc gniewnie.
Kładę rękę na ramieniu Johna. 'Chodź, Johnmo. Prawie jesteśmy.'
Najniższy z trzech chłopców krzyczy, 'Oo, oo. Londyńczycy.'
Wołam za nimi, 'Hej. Hej! Przepraszam—'
Ale oni już biegną, śmiejąc się i przemykając przez bramę szkoły.
Skąd wiedzą, że jesteśmy z Londynu?
'W porządku, mamo,' mówi John.
Moja ręka napina się na jego ramieniu. 'Powinnam coś powiedzieć.'
'Jeszcze mnie nie znają,' szepcze John. 'To wszystko. Kiedy mnie poznają, będzie dobrze.'
Mój mądry ośmiolatek. John zawsze taki był. Bardzo wyczulony na ludzi. Ale martwię się o prześladowania. Wrażliwe dzieci są łatwym celem. Tak mówiły mi służby społeczne.
Będzie mu ciężko...
Gdy trzej czarnowłosi bracia wchodzą na podwórko szkolne, zachodzi niezwykła zmiana. Przestają się przepychać i szarpać, idą rozsądnie, z rękami przy bokach, z zamkniętymi ustami w gniewnych liniach.
John i ja idziemy wzdłuż ogrodzenia, zbliżając się do otwartych bram.
To zabawne – spodziewałam się, że ta nowa akademia będzie lśniąca i nowoczesna. A tu szare ceglane ściany, wieża z dzwonem, łupkowe wieżyczki i kraty.
Odpędzam myśli o więzieniach i nawiedzonych domach i mówię do Johna, 'No, to ekscytujące. Zobacz – jest gra w klasy.'
John nie odpowiada, jego oczy szeroko otwarte na widok cienistych murów.
'To moja szkoła?' pyta, zdezorientowany. 'Wygląda jak stary zamek.'
'No, zamki są fajne. Może będziesz mógł bawić się w rycerzy czy coś. Wiem, że to inne niż poprzednie miejsce.'
'Zamki mają duchy,' szepcze John.
'Oh, nie mają. Poza tym, duzi prawie dziewięcioletni łowcy duchów nie boją się duchów.'
Zbliżamy się do bramy szkoły, która jest ogromna i ma kolce na górze, a ja przybieram jeszcze jaśniejszy ton. 'Będzie ci dziś świetnie, John. Kocham cię bardzo. Trzymaj się, okay? Piątka?'
John daje mi słabą piątkę.
'Czy będziesz w porządku, mamo?' pyta.
Zastanawiam się, czy mój syn czuje, że się mylę... Czasami nawet sam tego nie zauważasz.
Ostatnie Rozdziały
#100 EPILOG
Ostatnia Aktualizacja: 9/17/2025#99 ROZDZIAŁ 99
Ostatnia Aktualizacja: 9/17/2025#98 ROZDZIAŁ 98
Ostatnia Aktualizacja: 9/17/2025#97 ROZDZIAŁ 97
Ostatnia Aktualizacja: 9/17/2025#96 ROZDZIAŁ 96
Ostatnia Aktualizacja: 9/17/2025#95 ROZDZIAŁ 95
Ostatnia Aktualizacja: 9/12/2025#94 ROZDZIAŁ 94
Ostatnia Aktualizacja: 9/11/2025#93 ROZDZIAŁ 93
Ostatnia Aktualizacja: 1/25/2026#92 ROZDZIAŁ 92
Ostatnia Aktualizacja: 1/25/2026#91 ROZDZIAŁ 91
Ostatnia Aktualizacja: 9/10/2025
Może Ci się spodobać 😍
Mój Fałszywy Chłopak Jest Szkolnym Bad Boyem
To, co miało być prostą umową, szybko przeradza się w największy skandal na kampusie. Ukradkowe spojrzenia zamieniają się w przeciągające się dotknięcia, a udawane pocałunki zaczynają brzmieć niebezpiecznie prawdziwie. Ale Raisa nie zna prawdy — Ryder nigdy nie zgodził się jej pomóc z dobroci serca. Zgodził się, bo od lat potajemnie jest w niej zakochany… a teraz, kiedy wreszcie jest jego, choćby tylko na niby, nie ma najmniejszego zamiaru jej wypuścić.
Gdy prawda w końcu wychodzi na jaw, wszystko, co wspólnie zbudowali, zaczyna pękać. Czy Raisa ucieknie przed chłopakiem, którego wszyscy się boją, czy zrozumie, że za jego niebezpieczną reputacją kryje się jedyna osoba, która kiedykolwiek naprawdę ją kochała?
Niewypowiedziana Miłość Prezesa
Zanim zdążyłam odpowiedzieć, zbliżył się, nagle górując nade mną, jego twarz była zaledwie kilka centymetrów od mojej. Poczułam, jak wstrzymuję oddech, a moje usta rozchylają się w zaskoczeniu.
„To jest cena za mówienie źle o mnie innym,” wyszeptał, przygryzając moją dolną wargę, zanim zajął moje usta prawdziwym pocałunkiem. Zaczęło się to jako kara, ale szybko przekształciło się w coś zupełnie innego, gdy odpowiedziałam, moja początkowa sztywność topniała w uległość, a potem w aktywne uczestnictwo.
Mój oddech przyspieszył, małe dźwięki uciekały z mojego gardła, gdy eksplorował moje ciało. Jego dotyk był zarówno karą, jak i przyjemnością, wywołując dreszcze, które, jak sądziłam, czuł rezonujące przez swoje własne ciało.
Moja nocna koszula podwinęła się, jego ręce odkrywały coraz więcej mojego ciała z każdym muśnięciem. Oboje byliśmy zgubieni w doznaniach, racjonalne myśli ustępowały z każdą mijającą sekundą...
Trzy lata temu, aby spełnić życzenie jego babci, zostałam zmuszona poślubić Dereka Wellsa, drugiego syna rodziny, która adoptowała mnie dziesięć lat temu. On mnie nie kochał, ale ja potajemnie kochałam go przez cały ten czas.
Teraz trzyletnie małżeństwo kontraktowe dobiega końca, ale czuję, że między mną a Derekiem rozwinęło się jakieś uczucie, którego żadne z nas nie chce przyznać. Nie jestem pewna, czy moje uczucia są słuszne, ale wiem, że nie możemy się sobie oprzeć fizycznie...
Zakochana w bracie mojego chłopaka z marynarki
"Co jest ze mną nie tak?
Dlaczego jego obecność sprawia, że czuję się jakby moja skóra była zbyt ciasna, jakbym nosiła sweter o dwa rozmiary za mały?
To tylko nowość, mówię sobie stanowczo.
To tylko nieznajomość kogoś nowego w przestrzeni, która zawsze była bezpieczna.
Przyzwyczaję się.
Muszę.
To brat mojego chłopaka.
To rodzina Tylera.
Nie pozwolę, żeby jedno zimne spojrzenie to zniszczyło.
**
Jako baletnica, moje życie wygląda idealnie—stypendium, główna rola, słodki chłopak Tyler. Aż do momentu, gdy Tyler pokazuje swoje prawdziwe oblicze, a jego starszy brat, Asher, wraca do domu.
Asher to weteran Marynarki z bliznami po bitwach i zerową cierpliwością. Nazywa mnie "księżniczką" jakby to była obelga. Nie mogę go znieść.
Kiedy kontuzja kostki zmusza mnie do rekonwalescencji w domku nad jeziorem rodziny Tylera, utknęłam z obydwoma braćmi. Co zaczyna się jako wzajemna nienawiść, powoli przeradza się w coś zakazanego.
Zakochuję się w bracie mojego chłopaka.
**
Nienawidzę dziewczyn takich jak ona.
Rozpieszczonych.
Delikatnych.
A jednak—
Jednak.
Obraz jej stojącej w drzwiach, ściskającej sweter mocniej wokół wąskich ramion, próbującej uśmiechać się przez niezręczność, nie opuszcza mnie.
Ani wspomnienie Tylera. Zostawiającego ją tutaj bez chwili zastanowienia.
Nie powinno mnie to obchodzić.
Nie obchodzi mnie to.
To nie mój problem, że Tyler jest idiotą.
To nie moja sprawa, jeśli jakaś rozpieszczona mała księżniczka musi wracać do domu po ciemku.
Nie jestem tu, żeby kogokolwiek ratować.
Szczególnie nie jej.
Szczególnie nie kogoś takiego jak ona.
Ona nie jest moim problemem.
I do diabła, upewnię się, że nigdy nim nie będzie.
Ale kiedy moje oczy padły na jej usta, chciałem, żeby była moja.
Po Jednej Nocy z Alfą
Myślałam, że czekam na miłość. Zamiast tego, zostałam zgwałcona przez bestię.
Mój świat miał rozkwitnąć podczas Festiwalu Pełni Księżyca w Moonshade Bay – szampan buzujący w moich żyłach, zarezerwowany pokój hotelowy dla mnie i Jasona, abyśmy wreszcie przekroczyli tę granicę po dwóch latach. Wślizgnęłam się w koronkową bieliznę, zostawiłam drzwi otwarte i położyłam się na łóżku, serce waliło z nerwowego podniecenia.
Ale mężczyzna, który wszedł do mojego łóżka, nie był Jasonem.
W ciemnym pokoju, zanurzona w duszącym, pikantnym zapachu, który sprawiał, że kręciło mi się w głowie, poczułam ręce – pilne, gorące – palące moją skórę. Jego gruby, pulsujący członek przycisnął się do mojej mokrej cipki, a zanim zdążyłam jęknąć, wbił się mocno, brutalnie rozdzierając moją niewinność. Ból palił, moje ściany zaciskały się, gdy drapałam jego żelazne ramiona, tłumiąc szlochy. Mokre, śliskie dźwięki odbijały się echem z każdym brutalnym ruchem, jego ciało nieustępliwe, aż zadrżał, wylewając się gorąco i głęboko we mnie.
"To było niesamowite, Jason," udało mi się powiedzieć.
"Kto do cholery jest Jason?"
Moja krew zamarzła. Światło przecięło jego twarz – Brad Rayne, Alfa Stada Moonshade, wilkołak, nie mój chłopak. Przerażenie dławiło mnie, gdy zdałam sobie sprawę, co zrobiłam.
Uciekłam, ratując swoje życie!
Ale kilka tygodni później, obudziłam się w ciąży z jego dziedzicem!
Mówią, że moje heterochromatyczne oczy oznaczają mnie jako rzadką prawdziwą partnerkę. Ale nie jestem wilkiem. Jestem tylko Elle, nikim z ludzkiej dzielnicy, teraz uwięzioną w świecie Brada.
Zimne spojrzenie Brada przygniata mnie: „Noszisz moje dziecko. Jesteś moja.”
Nie mam innego wyboru, muszę wybrać tę klatkę. Moje ciało również mnie zdradza, pragnąc bestii, która mnie zrujnowała.
OSTRZEŻENIE: Tylko dla dojrzałych czytelników
Związana Kontraktem z Alfą
William — mój niesamowicie przystojny, bogaty narzeczony wilkołak, przeznaczony na Deltę — miał być mój na zawsze. Po pięciu latach razem, byłam gotowa stanąć na ślubnym kobiercu i odebrać swoje szczęśliwe zakończenie.
Zamiast tego, znalazłam go z nią. I ich synem.
Zdradzona, bez pracy i tonąca w rachunkach za leczenie mojego ojca, osiągnęłam dno głębiej, niż kiedykolwiek mogłam sobie wyobrazić. Kiedy myślałam, że straciłam wszystko, zbawienie przyszło w formie najbardziej niebezpiecznego mężczyzny, jakiego kiedykolwiek spotkałam.
Damien Sterling — przyszły Alfa Srebrnego Księżycowego Cienia i bezwzględny CEO Sterling Group — przesunął kontrakt po biurku z drapieżną gracją.
„Podpisz to, mała łani, a dam ci wszystko, czego pragnie twoje serce. Bogactwo. Władzę. Zemstę. Ale zrozum to — w chwili, gdy przyłożysz pióro do papieru, stajesz się moja. Ciałem, duszą i wszystkim pomiędzy.”
Powinnam była uciec. Zamiast tego, podpisałam swoje imię i przypieczętowałam swój los.
Teraz należę do Alfy. I on pokaże mi, jak dzika może być miłość.
Bez drugiej szansy, Niezmartwiona i Kwitnąca
Mój narzeczony stał tam z ciężarną kochanką w swoich ramionach, szyderczo się uśmiechając. "Bez mnie jesteś nikim."
Odwróciłam się i zapukałam do drzwi najbogatszego człowieka w mieście. "Panie Locke, zainteresowany sojuszem małżeńskim? Oferuję udział wart sto miliardów dolarów - plus przyszłe imperium biznesowe, gratis."
Ostatnia Szansa Chorej Luny
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...
Zemsta Opuszczonej Luny
– Bella. Ton Ethana się zmienił, nabierając tej ostrzegawczej nuty, którą znałam aż za dobrze. – Faye jest teraz wrażliwa. Przeraża ją, że będziesz miała do niej żal, że to podzieli watahę. Ostatnia rzecz, jakiej chce, to żeby to dziecko stanęło między nami.
– W takim razie nie powinieneś był tego robić. – Spojrzałam mu prosto w oczy, pozwalając mu zobaczyć lód w moich. – Wróć do swojego syna.
– Do kurwy nędzy. – Przeczesał włosy dłonią. – Ile razy mam powtarzać… to było sztuczne zapłodnienie. Użyli mojego nasienia, tak, ale Faye i ja nigdy…
Bella parsknęła chłodno. Tak bezczelne kłamstwa. Jej partner miał romans z partnerką swojego brata, a cała jego rodzina pomogła wypchnąć Bellę z niczym, tylko po to, żeby zrobić miejsce kochance i pozwolić jej zająć należną pozycję. Biedny głupiec – sądził, że Bella to tylko niechciana adoptowana córka, którą łatwo zbyć i kontrolować. Nigdy nie wiedział, że komputerowym geniuszem, którego szukał, była jego własna Luna.
Skoro się skalał, Bella miała dość. Odrzuciła go i odzyskała to, co było jej, wspinając się na szczyt z pomocą Victora, który od lat potajemnie był w niej zakochany.
Kiedy Ethan próbował ją odzyskać: – Nie chcesz, żeby nasze dziecko dorastało bez ojca.
Bella uśmiechnęła się szyderczo. – Ojcem dziecka nie jesteś ty.
Omegi z Haven
Tak mi obiecywali. Kiedy straciłam rodziców w wieku czternastu lat, zostałam wysłana do Haven i obiecano mi cały świat. Jednak kiedy nadszedł mój czas, wataha, którą wybrałam, odurzyła mnie i sprzedała. Obudziłam się w klatce, obok rzędów innych Omeg. Czekałam tam przez dwa lata, aż w końcu nadszedł mój numer. Dziś wieczorem idę na aukcję...
To znaczy, dopóki mój strażnik nie wpadł pijany i nie zobaczyłam swojej szansy na ucieczkę. Byłam jednak zbyt słaba, a gdy mnie złapał i obiecał zatrzymać dla siebie, pomyślałam, że moja szansa na wolność przepadła. Wtedy czterech Alfów wpadło i uratowało mnie, ale moje problemy dalekie były od zakończenia.
Jestem zbyt niebezpieczna, żeby mnie zostawić przy życiu, ale nie mogę zaufać jedynemu miejscu w tym kraju, które miało mnie chronić. Poza tym, ci Alfowie wcale nie są typem watahy, której mogłabym zaufać lub wybrać na całe życie. Są brutalni i szorstcy. Jednak obiecują mi pomoc i ochronę, aż uzyskam sprawiedliwość, a ja zamierzam skorzystać z ich oferty. Mam jedno życzenie... Chcę, żeby nauczyli mnie być tak zła jak oni. Chcę być kimś, kogo ludzie, którzy mnie skrzywdzili, będą się bać.
Piekło nie zna większej furii niż zraniona Omega... czy coś w tym stylu.
Nazywam się Elise i zaraz dostanę swoje nieszczęśliwe zakończenie.
(Ta historia rozgrywa się w tym samym uniwersum co "Najpiękniejszy Dźwięk", a obie książki zostały teraz połączone jako "Omegi z Haven" dla lepszego odbioru:D)
Adoptowany Grzech
To wszystko, czego kiedykolwiek pragnęłam.....
Aż nagle wszystkie moje marzenia rozsypują się w pył.
Mój „brat” mnie nienawidzi.
Nie jest już tym samym chłopakiem, który wyjechał z naszego domu w drogę ku wielkości. Nie chce mieć ze mną nic wspólnego i traktuje mnie gorzej niż swojego wroga.
Aż widzę go z jakąś dziewczyną.
I nagle nie wygląda już jak mój brat.
Wygląda jak seksowny sportowiec, nad którym ślini się każda dziewczyna na kampusie.
To złe.
Nie powinnam patrzeć na niego w ten sposób.
A on nie powinien dotykać mnie tak, jakby był gotów mnie pożreć.
To mój brat.
A może jednak nie?
Granice się zacierają, a grunt drży mi pod stopami od pożądania i grzechu.
Sekrety są wyszeptywane nad rozpaloną skórą, zakazane pocałunki kradzione w ciemnych kątach.
Ale to wciąż za mało.
Potrzebuję więcej.
Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem
Na korytarzu przed salą balową podeszła do niego, gdy palił przy drzwiach, chcąc chociaż spróbować się wytłumaczyć.
– Nadal jesteś na mnie zły?
Strzepnął papierosa, odrzucił niedopałek i spojrzał na nią z jawną pogardą.
– Zły? Myślisz, że jestem zły? Zgadnę – Maya wreszcie się dowiaduje, kim jestem, i nagle ma ochotę „odnowić kontakt”. Kolejna szansa, odkąd wie, że moje nazwisko oznacza pieniądze.
Kiedy próbowała zaprzeczyć, wszedł jej w słowo.
– Byłaś epizodem. Przypisem na dole strony. Gdybyś się tu dzisiaj nie pojawiła, nawet bym o tobie nie pamiętał.
Łzy zapiekły ją pod powiekami. Prawie powiedziała mu o jego córce, ale się powstrzymała. Uznałby tylko, że próbuje go wrobić, złapać go na dziecko i dobrać się do jego kasy.
Maya przełknęła wszystko razem z łzami i odeszła, święcie przekonana, że ich drogi już nigdy się nie przetną – a jednak on zaczął pojawiać się w jej życiu raz za razem, aż w końcu to on musiał się przed nią schylić, pokornie błagając, by dała mu jeszcze jedną szansę.
Jej Zakazane Fantazje
"Mmm..." jęknęła, wyginając plecy w jego grubość.
"Jakie rzeczy, tatusiu?" wyszeptała, ocierając się o jego członka.
Oczy Matta płonęły, wpatrując się w jej. Pochylił się bliżej, jego oddech gorący na jej ustach.
"Na przykład być związana i drażniona, aż będziesz błagać, żebym pozwolił ci dojść."
Tylko dla dorosłych (18+)
To nie jest historia miłosna. Jeśli szukasz słodkiego romansu, szukaj gdzie indziej, to nie jest twoja książka.
To książka dla tych, którzy chcą bez wstydu zgłębiać mroki pożądania.
"Jej Zakazane Fantazje" to zbiór różnych krótkich opowiadań:
Książka 1: Pragnąc Mojego Gorącego Ojczyma
Historia niewinnej Księżniczki, która przypadkowo uwodzi swojego surowego ojczyma i jego najlepszego przyjaciela. Zakazana opowieść o rodzinnej żądzy i niebezpiecznej pokusie.
Książka 2: Zabawka przyrodnich braci
Karolina i jej trzej niegodziwi przyrodni bracia. Mroczne, zakazane, tabu, pełne BDSM, degradacji i surowej gry sił.
Książka 3: Ekshibicjonistyczna Żona
35-letnia zamężna Vanessa pragnie dreszczyku emocji z obcymi rękami na swoim ciele. Publiczny seks, szalone przygody i mąż, który nie zna jej sekretu.
Książka 4: Zakazane romanse z moim pasierbem
Zakazane iskry zapalają się, gdy Wendy, wdowa, przekracza granice z pasierbem Kelvinem w wirze zakazanego pożądania.
Książka 5: Dostarczona przez Księdza (LGBTQ)
Skruszona lesbijska szuka zbawienia w spowiedzi, ale ksiądz oferuje jej zupełnie inny rodzaj wybawienia.
I więcej pokręconych opowieści o zakazanej żądzy...
Każda książka to kompletna historia z własnymi skomplikowanymi bohaterami, ale wszystkie łączy jeden wątek: rzeczy, których pragniemy, ale nigdy nie mówimy na głos.












