
Zły Alfa Oznaczył Mnie
outdcloset21 · Zakończone · 173.2k słów
Wstęp
Jednak pewne polowanie idzie nie tak, zmieniając bieg jej życia na zawsze.
Saviour czekał na swoją towarzyszkę przez całe życie, ale nie tak intensywnie jak jego matka. Kiedy łowczyni zostaje schwytana, Saviour wie, że wszystko się zmieni, ale jest zdeterminowany, by kontrolować stery szybko tonącego statku, jakim jest jego życie.
Pierwszy syn z trzech, urodzony jako syn Alfa Króla Rafaela. Ale będzie potrzebował towarzyszki, by objąć tron i przywrócić swojej matce pozycję „najbardziej cenionej towarzyszki”.
Jak może to zrobić, gdy jego towarzyszka jest odrzucona?
Raven wkrótce zdaje sobie sprawę, że znajduje się w świecie pełnym tajemnic i kłamstw. Świecie, w którym musi odegrać znaczącą rolę.
Od łowczyni, przez więźnia, aż po królową.
„Naruszyłaś nasze granice z zamiarem zabicia naszych mężczyzn, kobiet i dzieci. Jesteś zdrajczynią, która nie zasługuje na życie. Alfa Król jest łaskawy, oszczędzając ci życie. Ale na zawsze będziesz chodzić w skórze, której nienawidzisz. Zmuszona żyć jak jedna z nas, więzień Darkwaters.”
Rozdział 1
Punkt widzenia Raven
Ciężar miecza na moich plecach daje mi pewność siebie.
„Nareszcie,” mruczę pod nosem, zaciskając brązowe skórzane paski wokół klatki piersiowej. Wydają cichy jęk, gdy je poprawiam, upewniając się, że pochwa jest wystarczająco ciasna.
Jestem gotowa. Jak mówi ojciec – urodziłam się do tego. Te bestie zabrały mi matkę, więc ja zniszczę ich gatunek.
Z zimnymi palcami drżącymi z niecierpliwości, obserwuję otoczenie pod poranną rosą, śledząc każdy krok, aby wiedzieć, kiedy coś jest nie tak.
Trzask gałęzi sprawia, że wszyscy zatrzymujemy się w miejscu. Ale ruszamy dalej, gdy zdajemy sobie sprawę, że to jeden z nas.
Wdycham głęboko, a zapach sosny i ziemi osiada w moich kościach. Tak się przyzwyczaiłam do życia w lesie, że to działa na mnie uspokajająco w najdziwniejszy sposób.
Ale to uczucie nie trwa długo, gdy czuję obrzydzenie, zdając sobie sprawę, że 'przeklęci' są blisko. Czuję ich zapach.
Noszą na swojej obrzydliwej skórze smród mokrego futra i czegoś zgniłego pod skórą – czegoś, czego nie można fizycznie wyczuć, ale co jest tam mimo wszystko. Może to wszystkie niewinne życia, które zabrali. Niewinni ludzie, których zabili, pogryźli, przeżuli.
Bestie!
Przetrwali przez dekady, ale nie dłużej, bo w końcu atakujemy naszą pierwszą watahę na wschodzie. Obszar znany z najtwardszych z nich. Jeśli zwyciężymy tutaj, tak jak na zachodzie, będziemy budzić strach.
„Czuję zapach tych skurwieli,” spluwa mój ojciec, jego głos pełen jadu. „Trzymaj się, Raven. Nie przynieś wstydu matce. Zabijaj i nie zwlekaj.”
Kuca nisko obok mnie, jego spierzchnięte usta wykrzywione, nos marszczy się jakby sam smród mógł go zabić.
Nienawidzę wilkołaków, ale moja nienawiść nie dorównuje nienawiści mojego ojca. Nawet stojąc sześć stóp od niego, czuję palący efekt jego furii.
Marszczę nos, nawyk, który przejęłam od niego, ale nic nie mówię. Ojciec żywi się furia, ja żywię się świadomością – a furia to zaślepia, więc trzymam głowę prosto, nie potrzebując, aby mój umysł był zamglony.
Drgam, gdy ręka śmiało obejmuje moją talię. Jest ciepły tego ranka…
Całując moją szyję, zanim osadzi dłoń na moim biodrze, kciuk Eli'ego muska krawędź mojego pasa. Potem jego usta znajdują mój policzek, ciepłe i suche. Jest pierwszą właściwą decyzją, jaką kiedykolwiek podjęłam. Pierwszą decyzją, którą ojciec zaakceptował.
„Nie oszczędzimy żadnego z nich,” szepcze Eli, mój chłopak od trzech lat, jego oddech porusza luźne pasmo włosów przy moim lewym uchu. Sięgam do tyłu, aby je poprawić, kiwając głową, pozwalając jego słowom mnie zakotwiczyć.
„Nauczymy ich uciekać na dźwięk słowa łowca,” szepczę, przepełniona pewnością siebie.
Bo wiem, że wygramy. Planowaliśmy ten atak przez trzy miesiące. A z ojcem na czele, jesteśmy więcej niż gotowi.
Nasze kroki są zsynchronizowane. Jest nas osiemnastu, ale jesteśmy na tyle wykwalifikowani, aby pokonać watahę. Wszystko zależy od umysłu. Jeśli możesz sprawić, że uwierzysz, że to możliwe, wtedy nic nie będzie niemożliwe.
Leżymy cicho w wysokiej, gęstej trawie, nie mówiąc do siebie ani słowa, polegając na gestach i mimice twarzy, które stają się coraz trudniejsze do odczytania w gęstniejącej mgle.
Ale nie musimy mówić. Nie, nie wtedy, gdy cisza jest naszą najostrzejszą bronią.
Osiedlamy się cicho, obserwując znajome, obrzydliwe postacie, które kręcą się bez straży. Niektórzy jedzą, podczas gdy inni rozmawiają i śmieją się.
Są tak głośni, zbyt głośni, by usłyszeć nasze zbliżanie się. Nie wyglądają na więcej niż piętnaście lat.
Podążam za wzrokiem Eli i marszczę brwi. Cholera, są rozproszeni tak szeroko, że na pewno przegapiłbym połowę z nich. Tak, jesteśmy w mniejszości, ale przygotowaliśmy się na to. Przynajmniej ojciec to zrobił. Nie kwestionujemy go, polujemy. Kwestionowanie polowania oznacza sprzymierzanie się z bestiami, a to jest tak dobre, jak przyłożenie noża do gardła.
Ci przy strumieniu opierają się leniwie o kamienie, ale dalej. Zajmie im kilka sekund, zanim do nas dotrą. Cholera, nie widzę, żeby to działało na naszą korzyść, ale wiem, że najlepiej po prostu to załatwić.
W tym momencie czekamy tylko na sygnał naszego przywódcy.
Wtedy mój ojciec podnosi rękę, trzyma ją, a potem opuszcza.
Ruszamy z głośnym krzykiem, głównie po to, by wzbudzić strach w sercach naszej ofiary. Wyciągam miecz jednym płynnym ruchem, biegnąc szybciej. Noże w moich udach wbijają się w łydki, przypominając mi o swojej obecności.
Pierwszy wilkołak ledwo przełknął herbatę, gdy uderzam go butem w brzuch. Chwieje się do tyłu z jękiem, rozbijając się rozczarowująco w trawie. Wtedy uderza mnie zapach alkoholu z jego oddechu.
"Obrzydliwy pies, nawet nie potrafi dobrze pełnić służby!" przeklinam go, przebijając jego uda i skręcając. To powinno go zatrzymać na chwilę.
Z dobrze obliczonym obrotem, wbijam rękojeść miecza w szczękę następnego. Trzask kości przeszywa mnie dreszczem, ale otrząsam się.
Bez zabijania... jeszcze nie. Nie muszę ich zabijać, kiedy ojciec zrobi to za mnie. Pomagam mu tylko ich powalić, dopóki nie będę wystarczająco odważny, by zabić pierwszy raz.
Walczę z całych sił, ale są szybcy. Szybsi niż na zachodzie i silniejsi.
Chudy wilk o ostrych oczach rzuca się na mnie, jej pazury przecinają powietrze. Kucam, turlam się, a potem wycinam jej nogi spod niej. Próbuje od razu skoczyć z powrotem, ale cięcie mojego ostrza przez jej żebra zatrzymuje ją na ziemi, dysząc.
Instynktownie sięgam, by pomóc zatrzymać krwawienie, moje serce bije ze strachu. Nie chcę jej zabić sam...
"RAVEN!" Ostry krzyk ojca przypomina mi, żeby nie okazywać słabości. Ale moje oczy rozszerzają się w następnym momencie, gdy widzę, jak jej skóra pospiesznie się zrasta.
Ona się leczy?
"Tato," zaczynam, ale nie ma potrzeby mówić, bo już wie. Prawie każdy upadły wilkołak zaczyna się podnosić. Patrzymy w przerażeniu, nasze klatki piersiowe unoszą się z wyczerpania.
Są inni.
"Cholera," mamroczę, cofając się, gdy ona wstaje z dzikim uśmiechem.
Ostatnie Rozdziały
#179 Epilog
Ostatnia Aktualizacja: 10/21/2025#178 Oczy jasne z ciemnym zamiarem
Ostatnia Aktualizacja: 10/21/2025#177 Och, na pewno jestem
Ostatnia Aktualizacja: 10/21/2025#176 Siedziba szaleństwa
Ostatnia Aktualizacja: 10/21/2025#175 Napięcie i frustracja
Ostatnia Aktualizacja: 10/21/2025#174 Miłość polega na poświęceniu
Ostatnia Aktualizacja: 10/21/2025#173 Nadal nas uratuje
Ostatnia Aktualizacja: 10/21/2025#172 Sikanie i toksyczność
Ostatnia Aktualizacja: 10/21/2025#171 Moja duma
Ostatnia Aktualizacja: 10/21/2025#170 Biegnij
Ostatnia Aktualizacja: 10/21/2025
Może Ci się spodobać 😍
Nocne lekarstwo prezesa
Nazywam się Aria Harper i właśnie przyłapałam mojego narzeczonego Ethana na zdradzie z moją przyrodnią siostrą Scarlett w naszym łóżku. Podczas gdy mój świat się rozpadał, oni planowali ukraść wszystko—moje dziedzictwo, spuściznę mojej matki, nawet firmę, która powinna należeć do mnie.
Ale nie jestem naiwną dziewczyną, za jaką mnie uważają.
Wchodzi Devon Kane—jedenaście lat starszy, niebezpiecznie potężny i dokładnie taki, jakiego potrzebuję. Jeden miesiąc. Jeden tajny układ. Wykorzystać jego wpływy, aby uratować moją firmę, odkrywając jednocześnie prawdę o "śmierci" mojej matki Elizabeth i fortunie, którą mi ukradli.
Plan był prosty: udawać zaręczyny, wyciągnąć informacje od wrogów, odejść czysto.
Czego się nie spodziewałam? Ten bezsenny miliarder, który może spać tylko wtedy, gdy jestem w jego ramionach. Czego on się nie spodziewał? Że jego wygodna aranżacja stanie się jego obsesją.
W świetle dnia jest mistrzem obojętności—jego spojrzenie przesuwa się obok mnie, jakbym nie istniała. Ale gdy zapada ciemność, podciąga moją koronkową sukienkę, jego dłonie zdobywają moje piersi przez przezroczysty materiał, jego usta odnajdują mały pieprzyk na moim obojczyku.
„Tak właśnie,” oddycha przeciw mojej skórze, głos napięty i chrapliwy. „Boże, czujesz się niesamowicie.”
Teraz granice są zamazane, stawki wyższe, a wszyscy, którzy mnie zdradzili, zaraz się dowiedzą, co się dzieje, gdy nie doceniają Arii Harper.
Zemsta nigdy nie była tak słodka.
Po Jednej Nocy z Alfą
Myślałam, że czekam na miłość. Zamiast tego, zostałam zgwałcona przez bestię.
Mój świat miał rozkwitnąć podczas Festiwalu Pełni Księżyca w Moonshade Bay – szampan buzujący w moich żyłach, zarezerwowany pokój hotelowy dla mnie i Jasona, abyśmy wreszcie przekroczyli tę granicę po dwóch latach. Wślizgnęłam się w koronkową bieliznę, zostawiłam drzwi otwarte i położyłam się na łóżku, serce waliło z nerwowego podniecenia.
Ale mężczyzna, który wszedł do mojego łóżka, nie był Jasonem.
W ciemnym pokoju, zanurzona w duszącym, pikantnym zapachu, który sprawiał, że kręciło mi się w głowie, poczułam ręce – pilne, gorące – palące moją skórę. Jego gruby, pulsujący członek przycisnął się do mojej mokrej cipki, a zanim zdążyłam jęknąć, wbił się mocno, brutalnie rozdzierając moją niewinność. Ból palił, moje ściany zaciskały się, gdy drapałam jego żelazne ramiona, tłumiąc szlochy. Mokre, śliskie dźwięki odbijały się echem z każdym brutalnym ruchem, jego ciało nieustępliwe, aż zadrżał, wylewając się gorąco i głęboko we mnie.
"To było niesamowite, Jason," udało mi się powiedzieć.
"Kto do cholery jest Jason?"
Moja krew zamarzła. Światło przecięło jego twarz – Brad Rayne, Alfa Stada Moonshade, wilkołak, nie mój chłopak. Przerażenie dławiło mnie, gdy zdałam sobie sprawę, co zrobiłam.
Uciekłam, ratując swoje życie!
Ale kilka tygodni później, obudziłam się w ciąży z jego dziedzicem!
Mówią, że moje heterochromatyczne oczy oznaczają mnie jako rzadką prawdziwą partnerkę. Ale nie jestem wilkiem. Jestem tylko Elle, nikim z ludzkiej dzielnicy, teraz uwięzioną w świecie Brada.
Zimne spojrzenie Brada przygniata mnie: „Noszisz moje dziecko. Jesteś moja.”
Nie mam innego wyboru, muszę wybrać tę klatkę. Moje ciało również mnie zdradza, pragnąc bestii, która mnie zrujnowała.
OSTRZEŻENIE: Tylko dla dojrzałych czytelników
Mała Partnerka Alphy Nicholasa
Co? Nie—czekaj… o Bogini Księżyca, nie.
Proszę, powiedz mi, że żartujesz, Lex.
Ale ona nie żartuje. Czuję jej podekscytowanie pod skórą, podczas gdy ja czuję tylko strach.
Skręcamy za róg, a zapach uderza mnie jak cios w klatkę piersiową—cynamon i coś niemożliwie ciepłego. Moje oczy przeszukują pokój, aż zatrzymują się na nim. Wysoki. Władczy. Piękny.
I wtedy, równie szybko… on mnie zauważa.
Jego wyraz twarzy się zmienia.
"Cholera nie."
Zawraca—i biegnie.
Mój towarzysz mnie widzi i ucieka.
Bonnie spędziła całe życie, będąc niszczoną i maltretowaną przez najbliższych, w tym przez własną bliźniaczkę. Razem ze swoją najlepszą przyjaciółką Lilly, która również żyje w piekle, planują ucieczkę podczas największego balu roku organizowanego przez inny watahę, ale rzeczy nie idą zgodnie z planem, pozostawiając obie dziewczyny zagubione i niepewne co do swojej przyszłości.
Alfa Nicholas ma 28 lat, jest bez towarzyszki i nie zamierza tego zmieniać. W tym roku to jego kolej na organizację corocznego Balu Błękitnego Księżyca i ostatnią rzeczą, której się spodziewa, jest znalezienie swojej towarzyszki. Jeszcze mniej spodziewa się, że jego towarzyszka będzie o 10 lat młodsza od niego i jak jego ciało zareaguje na nią. Podczas gdy stara się odmówić uznania, że spotkał swoją towarzyszkę, jego świat wywraca się do góry nogami, gdy strażnicy łapią dwie wilczyce biegnące przez jego ziemie.
Gdy zostają mu przyprowadzone, ponownie staje twarzą w twarz ze swoją towarzyszką i odkrywa, że ukrywa ona tajemnice, które sprawią, że będzie chciał zabić więcej niż jedną osobę.
Czy może przezwyciężyć swoje uczucia wobec posiadania towarzyszki, która jest o wiele młodsza od niego? Czy jego towarzyszka będzie go chciała po odczuciu bólu jego nieoficjalnego odrzucenia? Czy oboje będą mogli pracować nad porzuceniem przeszłości i ruszeniem naprzód razem, czy też los ma inne plany i utrzyma ich z dala od siebie?
Gra Przeznaczenia
Kiedy Finlay ją odnajduje, żyje wśród ludzi. Jest zauroczony upartą wilczycą, która odmawia uznania jego istnienia. Może nie jest jego partnerką, ale chce, aby stała się częścią jego watahy, niezależnie od tego, czy jej wilczyca jest ukryta czy nie.
Amie nie potrafi oprzeć się Alfie, który wkracza w jej życie i wciąga ją z powrotem w życie watahy. Nie tylko staje się szczęśliwsza niż od dawna, ale jej wilczyca w końcu do niej przychodzi. Finlay nie jest jej partnerem, ale staje się jej najlepszym przyjacielem. Razem z innymi najwyższymi wilkami w watasze pracują nad stworzeniem najlepszej i najsilniejszej watahy.
Kiedy nadchodzi czas na gry watah, wydarzenie, które decyduje o rankingu watah na następne dziesięć lat, Amie musi zmierzyć się ze swoją starą watahą. Kiedy po raz pierwszy od dziesięciu lat widzi mężczyznę, który ją odrzucił, wszystko, co myślała, że wie, przewraca się do góry nogami. Amie i Finlay muszą dostosować się do nowej rzeczywistości i znaleźć drogę naprzód dla swojej watahy. Ale czy niespodziewane wydarzenia rozdzielą ich na zawsze?
Accardi
Jej kolana się ugięły i gdyby nie jego uchwyt na jej biodrze, upadłaby. Wsunął swoje kolano między jej uda jako dodatkowe wsparcie, na wypadek gdyby potrzebował rąk gdzie indziej.
"Czego chcesz?" zapytała.
Jego usta musnęły jej szyję, a ona jęknęła, gdy przyjemność, którą przyniosły jego usta, rozlała się między jej nogami.
"Twojego imienia," wyszeptał. "Twojego prawdziwego imienia."
"Dlaczego to takie ważne?" zapytała, po raz pierwszy ujawniając, że jego przypuszczenie było trafne.
Zaśmiał się cicho przy jej obojczyku. "Żebym wiedział, jakie imię wykrzyczeć, gdy znów w ciebie wejdę."
Genevieve przegrywa zakład, na którego spłatę nie może sobie pozwolić. W ramach kompromisu zgadza się przekonać dowolnego mężczyznę, którego wybierze jej przeciwnik, aby poszedł z nią do domu tej nocy. Nie zdaje sobie sprawy, że mężczyzna, którego wskaże przyjaciółka jej siostry, siedzący samotnie przy barze, nie zadowoli się tylko jedną nocą z nią. Nie, Matteo Accardi, Don jednej z największych gangów w Nowym Jorku, nie robi jednonocnych przygód. Nie z nią.
Niewypowiedziana Miłość Prezesa
Zanim zdążyłam odpowiedzieć, zbliżył się, nagle górując nade mną, jego twarz była zaledwie kilka centymetrów od mojej. Poczułam, jak wstrzymuję oddech, a moje usta rozchylają się w zaskoczeniu.
„To jest cena za mówienie źle o mnie innym,” wyszeptał, przygryzając moją dolną wargę, zanim zajął moje usta prawdziwym pocałunkiem. Zaczęło się to jako kara, ale szybko przekształciło się w coś zupełnie innego, gdy odpowiedziałam, moja początkowa sztywność topniała w uległość, a potem w aktywne uczestnictwo.
Mój oddech przyspieszył, małe dźwięki uciekały z mojego gardła, gdy eksplorował moje ciało. Jego dotyk był zarówno karą, jak i przyjemnością, wywołując dreszcze, które, jak sądziłam, czuł rezonujące przez swoje własne ciało.
Moja nocna koszula podwinęła się, jego ręce odkrywały coraz więcej mojego ciała z każdym muśnięciem. Oboje byliśmy zgubieni w doznaniach, racjonalne myśli ustępowały z każdą mijającą sekundą...
Trzy lata temu, aby spełnić życzenie jego babci, zostałam zmuszona poślubić Dereka Wellsa, drugiego syna rodziny, która adoptowała mnie dziesięć lat temu. On mnie nie kochał, ale ja potajemnie kochałam go przez cały ten czas.
Teraz trzyletnie małżeństwo kontraktowe dobiega końca, ale czuję, że między mną a Derekiem rozwinęło się jakieś uczucie, którego żadne z nas nie chce przyznać. Nie jestem pewna, czy moje uczucia są słuszne, ale wiem, że nie możemy się sobie oprzeć fizycznie...
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.
W łóżku z jej dupkowatym szefem
Jedna noc. Tylko tyle miało być.
Ale w zimnym świetle dnia odejście nie jest takie łatwe. Roman nie jest człowiekiem, który odpuszcza - szczególnie nie wtedy, gdy zdecydował, że chce więcej. Nie chce Blair tylko na jedną noc. Chce ją, kropka.
I nie ma zamiaru jej puścić.
Uderzyłam mojego narzeczonego—poślubiłam jego miliardowego wroga
Technicznie rzecz biorąc, Rhys Granger był teraz moim narzeczonym – miliarder, zabójczo przystojny, chodzący mokry sen Wall Street. Moi rodzice wepchnęli mnie w to zaręczyny po tym, jak Catherine zniknęła, i szczerze mówiąc? Nie miałam nic przeciwko. Podkochiwałam się w Rhysie od lat. To była moja szansa, prawda? Moja kolej, by być wybraną?
Błędnie.
Pewnej nocy uderzył mnie. Przez kubek. Głupi, wyszczerbiony, brzydki kubek, który moja siostra dała mu lata temu. Wtedy mnie olśniło – on mnie nie kochał. Nawet mnie nie widział. Byłam tylko ciepłym ciałem zastępującym kobietę, którą naprawdę chciał. I najwyraźniej nie byłam warta nawet tyle, co podrasowana filiżanka do kawy.
Więc uderzyłam go z powrotem, rzuciłam go i przygotowałam się na katastrofę – moich rodziców tracących rozum, Rhysa rzucającego miliarderską furię, jego przerażającą rodzinę knującą moją przedwczesną śmierć.
Oczywiście, potrzebowałam alkoholu. Dużo alkoholu.
I wtedy pojawił się on.
Wysoki, niebezpieczny, niesprawiedliwie przystojny. Taki mężczyzna, który sprawia, że chcesz grzeszyć tylko przez jego istnienie. Spotkałam go tylko raz wcześniej, a tej nocy akurat był w tym samym barze co ja, pijana i pełna litości dla siebie. Więc zrobiłam jedyną logiczną rzecz: zaciągnęłam go do pokoju hotelowego i zerwałam z niego ubrania.
To było lekkomyślne. To było głupie. To było zupełnie nierozsądne.
Ale było też: Najlepszy. Seks. W. Moim. Życiu.
I, jak się okazało, najlepsza decyzja, jaką kiedykolwiek podjęłam.
Bo mój jednonocny romans nie był po prostu jakimś przypadkowym facetem. Był bogatszy od Rhysa, potężniejszy od całej mojej rodziny i zdecydowanie bardziej niebezpieczny, niż powinnam się bawić.
I teraz, nie zamierza mnie puścić.
Ostatnia Szansa Chorej Luny
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...
Związana Kontraktem z Alfą
William — mój niesamowicie przystojny, bogaty narzeczony wilkołak, przeznaczony na Deltę — miał być mój na zawsze. Po pięciu latach razem, byłam gotowa stanąć na ślubnym kobiercu i odebrać swoje szczęśliwe zakończenie.
Zamiast tego, znalazłam go z nią. I ich synem.
Zdradzona, bez pracy i tonąca w rachunkach za leczenie mojego ojca, osiągnęłam dno głębiej, niż kiedykolwiek mogłam sobie wyobrazić. Kiedy myślałam, że straciłam wszystko, zbawienie przyszło w formie najbardziej niebezpiecznego mężczyzny, jakiego kiedykolwiek spotkałam.
Damien Sterling — przyszły Alfa Srebrnego Księżycowego Cienia i bezwzględny CEO Sterling Group — przesunął kontrakt po biurku z drapieżną gracją.
„Podpisz to, mała łani, a dam ci wszystko, czego pragnie twoje serce. Bogactwo. Władzę. Zemstę. Ale zrozum to — w chwili, gdy przyłożysz pióro do papieru, stajesz się moja. Ciałem, duszą i wszystkim pomiędzy.”
Powinnam była uciec. Zamiast tego, podpisałam swoje imię i przypieczętowałam swój los.
Teraz należę do Alfy. I on pokaże mi, jak dzika może być miłość.
Powstanie Wygnanej Wilczycy
Ten ryk zabrał mi osiemnaste urodziny i zniszczył mój świat. Moja pierwsza przemiana miała być chwałą—krew zamieniła błogosławieństwo w hańbę. O świcie nazwali mnie „przeklętą”: wyrzuconą z watahy, porzuconą przez rodzinę, pozbawioną natury. Mój ojciec mnie nie bronił—wysłał mnie na zapomnianą wyspę, gdzie wyrzutki bez wilka były kute na broń, zmuszone do wzajemnego zabijania, aż tylko jeden mógł odejść.
Na tej wyspie poznałam najciemniejsze zakamarki ludzkiej natury i jak zakopać strach w kościach. Niezliczone razy chciałam się poddać—zanurzyć się w fale i nigdy nie wynurzyć—ale oskarżające twarze, które nawiedzały moje sny, popychały mnie z powrotem ku czemuś zimniejszemu niż przetrwanie: zemście. Uciekłam, i przez trzy lata ukrywałam się wśród ludzi, zbierając sekrety, ucząc się poruszać jak cień, ostrząc cierpliwość na precyzję—stając się ostrzem.
Potem, pod pełnym księżycem, dotknęłam krwawiącego nieznajomego—i mój wilk powrócił z przemocą, która uczyniła mnie całą. Kim on był? Dlaczego mógł obudzić to, co myślałam, że umarło?
Jedno wiem: teraz jest ten czas.
Czekałam na to trzy lata. Sprawię, że wszyscy, którzy mnie zniszczyli, zapłacą—i odzyskam wszystko, co mi skradziono.












