Zły Alfa Oznaczył Mnie

Zły Alfa Oznaczył Mnie

outdcloset21 · Zakończone · 173.3k słów

1k
Gorące
20.7k
Wyświetlenia
501
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

Raven nie jest zwykłą dwudziestojednoletnią dziewczyną. Jest inna. Wyszkolona i wyposażona przez ojca, by polować na te same stworzenia, które zabiły jej matkę. Nie cofnie się przed niczym, by je wszystkie wyeliminować.

Jednak pewne polowanie idzie nie tak, zmieniając bieg jej życia na zawsze.

Saviour czekał na swoją towarzyszkę przez całe życie, ale nie tak intensywnie jak jego matka. Kiedy łowczyni zostaje schwytana, Saviour wie, że wszystko się zmieni, ale jest zdeterminowany, by kontrolować stery szybko tonącego statku, jakim jest jego życie.
Pierwszy syn z trzech, urodzony jako syn Alfa Króla Rafaela. Ale będzie potrzebował towarzyszki, by objąć tron i przywrócić swojej matce pozycję „najbardziej cenionej towarzyszki”.
Jak może to zrobić, gdy jego towarzyszka jest odrzucona?

Raven wkrótce zdaje sobie sprawę, że znajduje się w świecie pełnym tajemnic i kłamstw. Świecie, w którym musi odegrać znaczącą rolę.
Od łowczyni, przez więźnia, aż po królową.


„Naruszyłaś nasze granice z zamiarem zabicia naszych mężczyzn, kobiet i dzieci. Jesteś zdrajczynią, która nie zasługuje na życie. Alfa Król jest łaskawy, oszczędzając ci życie. Ale na zawsze będziesz chodzić w skórze, której nienawidzisz. Zmuszona żyć jak jedna z nas, więzień Darkwaters.”

Rozdział 1

Punkt widzenia Raven

Ciężar miecza na moich plecach daje mi pewność siebie.

„Nareszcie,” mruczę pod nosem, zaciskając brązowe skórzane paski wokół klatki piersiowej. Wydają cichy jęk, gdy je poprawiam, upewniając się, że pochwa jest wystarczająco ciasna.

Jestem gotowa. Jak mówi ojciec – urodziłam się do tego. Te bestie zabrały mi matkę, więc ja zniszczę ich gatunek.

Z zimnymi palcami drżącymi z niecierpliwości, obserwuję otoczenie pod poranną rosą, śledząc każdy krok, aby wiedzieć, kiedy coś jest nie tak.

Trzask gałęzi sprawia, że wszyscy zatrzymujemy się w miejscu. Ale ruszamy dalej, gdy zdajemy sobie sprawę, że to jeden z nas.

Wdycham głęboko, a zapach sosny i ziemi osiada w moich kościach. Tak się przyzwyczaiłam do życia w lesie, że to działa na mnie uspokajająco w najdziwniejszy sposób.

Ale to uczucie nie trwa długo, gdy czuję obrzydzenie, zdając sobie sprawę, że 'przeklęci' są blisko. Czuję ich zapach.

Noszą na swojej obrzydliwej skórze smród mokrego futra i czegoś zgniłego pod skórą – czegoś, czego nie można fizycznie wyczuć, ale co jest tam mimo wszystko. Może to wszystkie niewinne życia, które zabrali. Niewinni ludzie, których zabili, pogryźli, przeżuli.

Bestie!

Przetrwali przez dekady, ale nie dłużej, bo w końcu atakujemy naszą pierwszą watahę na wschodzie. Obszar znany z najtwardszych z nich. Jeśli zwyciężymy tutaj, tak jak na zachodzie, będziemy budzić strach.

„Czuję zapach tych skurwieli,” spluwa mój ojciec, jego głos pełen jadu. „Trzymaj się, Raven. Nie przynieś wstydu matce. Zabijaj i nie zwlekaj.”

Kuca nisko obok mnie, jego spierzchnięte usta wykrzywione, nos marszczy się jakby sam smród mógł go zabić.

Nienawidzę wilkołaków, ale moja nienawiść nie dorównuje nienawiści mojego ojca. Nawet stojąc sześć stóp od niego, czuję palący efekt jego furii.

Marszczę nos, nawyk, który przejęłam od niego, ale nic nie mówię. Ojciec żywi się furia, ja żywię się świadomością – a furia to zaślepia, więc trzymam głowę prosto, nie potrzebując, aby mój umysł był zamglony.

Drgam, gdy ręka śmiało obejmuje moją talię. Jest ciepły tego ranka…

Całując moją szyję, zanim osadzi dłoń na moim biodrze, kciuk Eli'ego muska krawędź mojego pasa. Potem jego usta znajdują mój policzek, ciepłe i suche. Jest pierwszą właściwą decyzją, jaką kiedykolwiek podjęłam. Pierwszą decyzją, którą ojciec zaakceptował.

„Nie oszczędzimy żadnego z nich,” szepcze Eli, mój chłopak od trzech lat, jego oddech porusza luźne pasmo włosów przy moim lewym uchu. Sięgam do tyłu, aby je poprawić, kiwając głową, pozwalając jego słowom mnie zakotwiczyć.

„Nauczymy ich uciekać na dźwięk słowa łowca,” szepczę, przepełniona pewnością siebie.

Bo wiem, że wygramy. Planowaliśmy ten atak przez trzy miesiące. A z ojcem na czele, jesteśmy więcej niż gotowi.

Nasze kroki są zsynchronizowane. Jest nas osiemnastu, ale jesteśmy na tyle wykwalifikowani, aby pokonać watahę. Wszystko zależy od umysłu. Jeśli możesz sprawić, że uwierzysz, że to możliwe, wtedy nic nie będzie niemożliwe.

Leżymy cicho w wysokiej, gęstej trawie, nie mówiąc do siebie ani słowa, polegając na gestach i mimice twarzy, które stają się coraz trudniejsze do odczytania w gęstniejącej mgle.

Ale nie musimy mówić. Nie, nie wtedy, gdy cisza jest naszą najostrzejszą bronią.

Osiedlamy się cicho, obserwując znajome, obrzydliwe postacie, które kręcą się bez straży. Niektórzy jedzą, podczas gdy inni rozmawiają i śmieją się.

Są tak głośni, zbyt głośni, by usłyszeć nasze zbliżanie się. Nie wyglądają na więcej niż piętnaście lat.

Podążam za wzrokiem Eli i marszczę brwi. Cholera, są rozproszeni tak szeroko, że na pewno przegapiłbym połowę z nich. Tak, jesteśmy w mniejszości, ale przygotowaliśmy się na to. Przynajmniej ojciec to zrobił. Nie kwestionujemy go, polujemy. Kwestionowanie polowania oznacza sprzymierzanie się z bestiami, a to jest tak dobre, jak przyłożenie noża do gardła.

Ci przy strumieniu opierają się leniwie o kamienie, ale dalej. Zajmie im kilka sekund, zanim do nas dotrą. Cholera, nie widzę, żeby to działało na naszą korzyść, ale wiem, że najlepiej po prostu to załatwić.

W tym momencie czekamy tylko na sygnał naszego przywódcy.

Wtedy mój ojciec podnosi rękę, trzyma ją, a potem opuszcza.

Ruszamy z głośnym krzykiem, głównie po to, by wzbudzić strach w sercach naszej ofiary. Wyciągam miecz jednym płynnym ruchem, biegnąc szybciej. Noże w moich udach wbijają się w łydki, przypominając mi o swojej obecności.

Pierwszy wilkołak ledwo przełknął herbatę, gdy uderzam go butem w brzuch. Chwieje się do tyłu z jękiem, rozbijając się rozczarowująco w trawie. Wtedy uderza mnie zapach alkoholu z jego oddechu.

"Obrzydliwy pies, nawet nie potrafi dobrze pełnić służby!" przeklinam go, przebijając jego uda i skręcając. To powinno go zatrzymać na chwilę.

Z dobrze obliczonym obrotem, wbijam rękojeść miecza w szczękę następnego. Trzask kości przeszywa mnie dreszczem, ale otrząsam się.

Bez zabijania... jeszcze nie. Nie muszę ich zabijać, kiedy ojciec zrobi to za mnie. Pomagam mu tylko ich powalić, dopóki nie będę wystarczająco odważny, by zabić pierwszy raz.

Walczę z całych sił, ale są szybcy. Szybsi niż na zachodzie i silniejsi.

Chudy wilk o ostrych oczach rzuca się na mnie, jej pazury przecinają powietrze. Kucam, turlam się, a potem wycinam jej nogi spod niej. Próbuje od razu skoczyć z powrotem, ale cięcie mojego ostrza przez jej żebra zatrzymuje ją na ziemi, dysząc.

Instynktownie sięgam, by pomóc zatrzymać krwawienie, moje serce bije ze strachu. Nie chcę jej zabić sam...

"RAVEN!" Ostry krzyk ojca przypomina mi, żeby nie okazywać słabości. Ale moje oczy rozszerzają się w następnym momencie, gdy widzę, jak jej skóra pospiesznie się zrasta.

Ona się leczy?

"Tato," zaczynam, ale nie ma potrzeby mówić, bo już wie. Prawie każdy upadły wilkołak zaczyna się podnosić. Patrzymy w przerażeniu, nasze klatki piersiowe unoszą się z wyczerpania.

Są inni.

"Cholera," mamroczę, cofając się, gdy ona wstaje z dzikim uśmiechem.

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Ciężarna Żona Opuściła Swojego CEO

Ciężarna Żona Opuściła Swojego CEO

125.1k Wyświetlenia · Zakończone · Willow Ashford
„Emily Johnson, nawet nie waż się uciekać!” warknął Alex, ściskając jej podbródek.

Policzki Emily zapłonęły purpurą, a w głosie miała upór. „A ty co, nie potrafisz po prostu odpuścić?”

Alex prychnął z pogardą. „Ile minęło od rozwodu, a ty już zapomniałaś, jak tu się gra? Twoje ciało pamięta mnie aż za dobrze. A teraz… bierz.”

Jego ogromny, twardy członek, poprzecinany żyłami, przerażający rozmiarem i bijący żarem, uderzył Emily w policzek.

Alex wypuścił zimny śmiech. „Nawet nie śnij, że ode mnie odejdziesz, mała. Możesz być tylko moja.”

——

Przez trzy lata ich małżeństwa na kontrakt Emily myślała, że nie jest w stanie rozgrzać serca Alexa, bo on z natury był lodowaty. Dopiero gdy zobaczyła, jak towarzyszy Grace na badaniu prenatalnym—jak obchodzi się z nią z taką czułością, że nie potrafi znieść, by spotkała ją choćby najmniejsza przykrość—Emily w końcu zrozumiała. On nie był niezdolny do miłości; on po prostu nie kochał jej.

Emily spokojnie podpisała papiery rozwodowe i, wychodząc, zabrała ze sobą swój własny wynik badania ciążowego.

Ale kiedy Emily zniknęła bez śladu, Alex oszalał, przeczesując całe miasto w poszukiwaniu jej.

Gdy wreszcie spotkali się ponownie, Alex miał przekrwione oczy, a głos zdarty. „Emily, myliłem się… proszę, wróć do mnie.”
Zaproszenie śmierci

Zaproszenie śmierci

10.8k Wyświetlenia · Zakończone · Olivia
Z powodu listu z zaproszeniem przybyłem na tajemniczą wyspę. Na tej wyspie znajduje się zagadkowy hotel, w którym wszystko jest takie dziwne, takie ekscytujące i takie niewiarygodne! Obserwując, jak ludzie wokół mnie umierają jeden po drugim, zdałem sobie sprawę, że to jest kraina śmierci...
Gra Przeznaczenia

Gra Przeznaczenia

1.8m Wyświetlenia · Zakończone · Dripping Creativity
Wilczyca Amie jeszcze się nie ujawniła. Ale kogo to obchodzi? Ma dobrą watahę, najlepszych przyjaciół i rodzinę, która ją kocha. Wszyscy, włącznie z Alfą, mówią jej, że jest idealna taka, jaka jest. Aż do momentu, gdy znajduje swojego partnera, a on ją odrzuca. Załamana Amie ucieka od wszystkiego i zaczyna od nowa. Żadnych wilkołaków, żadnych watah.

Kiedy Finlay ją odnajduje, żyje wśród ludzi. Jest zauroczony upartą wilczycą, która odmawia uznania jego istnienia. Może nie jest jego partnerką, ale chce, aby stała się częścią jego watahy, niezależnie od tego, czy jej wilczyca jest ukryta czy nie.

Amie nie potrafi oprzeć się Alfie, który wkracza w jej życie i wciąga ją z powrotem w życie watahy. Nie tylko staje się szczęśliwsza niż od dawna, ale jej wilczyca w końcu do niej przychodzi. Finlay nie jest jej partnerem, ale staje się jej najlepszym przyjacielem. Razem z innymi najwyższymi wilkami w watasze pracują nad stworzeniem najlepszej i najsilniejszej watahy.

Kiedy nadchodzi czas na gry watah, wydarzenie, które decyduje o rankingu watah na następne dziesięć lat, Amie musi zmierzyć się ze swoją starą watahą. Kiedy po raz pierwszy od dziesięciu lat widzi mężczyznę, który ją odrzucił, wszystko, co myślała, że wie, przewraca się do góry nogami. Amie i Finlay muszą dostosować się do nowej rzeczywistości i znaleźć drogę naprzód dla swojej watahy. Ale czy niespodziewane wydarzenia rozdzielą ich na zawsze?
Błogość anioła

Błogość anioła

1.2m Wyświetlenia · Zakończone · Dripping Creativity
„Trzymaj się z daleka, trzymaj się z daleka ode mnie, trzymaj się z daleka,” krzyczała, raz za razem. Krzyczała, mimo że wydawało się, że skończyły jej się rzeczy do rzucania. Zane był więcej niż trochę zainteresowany, co dokładnie się dzieje. Ale nie mógł się skupić, gdy kobieta robiła taki hałas.

„Zamknij się, do cholery!” ryknął na nią. Zamilkła, a on zobaczył, jak jej oczy zaczynają się napełniać łzami, a jej wargi drżą. O cholera, pomyślał. Jak większość mężczyzn, płacząca kobieta przerażała go na śmierć. Wolałby stoczyć strzelaninę z setką swoich najgorszych wrogów, niż musieć radzić sobie z jedną płaczącą kobietą.

„Jak masz na imię?” zapytał.

„Ava,” odpowiedziała cienkim głosem.

„Ava Cobler?” chciał wiedzieć. Jej imię nigdy wcześniej nie brzmiało tak pięknie, co ją zaskoczyło. Prawie zapomniała skinąć głową. „Nazywam się Zane Velky,” przedstawił się, wyciągając rękę. Oczy Avy zrobiły się większe, gdy usłyszała to imię. O nie, tylko nie to, pomyślała.

„Słyszałaś o mnie,” uśmiechnął się, brzmiał zadowolony. Ava skinęła głową. Każdy, kto mieszkał w mieście, znał nazwisko Velky, była to największa grupa mafijna w stanie, z siedzibą w mieście. A Zane Velky był głową rodziny, donem, wielkim szefem, współczesnym Al Capone. Ava czuła, jak jej spanikowany umysł wymyka się spod kontroli.

„Spokojnie, aniołku,” powiedział Zane, kładąc rękę na jej ramieniu. Jego kciuk zjechał w dół przed jej gardło. Gdyby ścisnął, miałaby trudności z oddychaniem, zdała sobie sprawę Ava, ale jakoś jego ręka uspokoiła jej umysł. „Dobra dziewczynka. Ty i ja musimy porozmawiać,” powiedział jej. Umysł Avy sprzeciwił się, gdy nazwał ją dziewczynką. Irytowało ją to, mimo że była przerażona. „Kto cię uderzył?” zapytał. Zane przesunął rękę, aby przechylić jej głowę na bok, żeby mógł spojrzeć na jej policzek, a potem na wargę.

******************Ava zostaje porwana i zmuszona do uświadomienia sobie, że jej wujek sprzedał ją rodzinie Velky, aby spłacić swoje długi hazardowe. Zane jest głową kartelu rodziny Velky. Jest twardy, brutalny, niebezpieczny i śmiertelny. W jego życiu nie ma miejsca na miłość ani związki, ale ma potrzeby jak każdy gorący mężczyzna.
Jak nie zakochać się w smoku

Jak nie zakochać się w smoku

1.3m Wyświetlenia · Zakończone · Kit Bryan
Nigdy nie złożyłam podania do Akademii Istot i Stworzeń Magicznych.

Dlatego właśnie byłam co najmniej skołowana, kiedy przyszedł list z moim imieniem już wydrukowanym na planie zajęć, przydzielonym akademikiem i dobranymi przedmiotami, jakby ktoś znał mnie lepiej, niż ja sama siebie. O Akademii słyszeli wszyscy – to tam wiedźmy ostrzą swoje zaklęcia, zmiennokształtni opanowują swoje postaci, a każdy możliwy magiczny stwór uczy się panować nad swoim darem.

Wszyscy oprócz mnie.

Ja nawet nie wiem, czym właściwie jestem. Zero zmiany postaci, zero sztuczek, żadnej magii w stylu “patrzcie na mnie”. Po prostu dziewczyna otoczona ludźmi, którzy potrafią latać, przywoływać ogień albo leczyć jednym dotykiem. Więc siedzę na zajęciach, udaję, że tu pasuję, i wytężam słuch, szukając choćby najdrobniejszej wskazówki, która powie mi, co tak naprawdę płynie w mojej krwi.

Jedyną osobą, która jest chyba jeszcze bardziej ciekawa niż ja, jest Blake Nyvas – wysoki, o złotych oczach i jak najbardziej Smok. Ludzie szepczą, że jest niebezpieczny, powtarzają, żebym trzymała się od niego z daleka. Ale Blake wydaje się zdeterminowany, żeby rozwiązać zagadkę mnie, a ja… jakoś ufam właśnie jemu bardziej niż komukolwiek innemu.

Może to głupota. Może igranie z ogniem.

Ale kiedy wszyscy inni patrzą na mnie, jakbym była tu nie na swoim miejscu, Blake patrzy na mnie tak, jakby była zagadką, którą naprawdę warto rozwiązać.
CEO Nad Moim Biurkiem

CEO Nad Moim Biurkiem

829k Wyświetlenia · Zakończone · McKenzie Shinabery
„Myślisz, że ona cię potrzebuje” — mówi.

„Wiem, że tak.”

„A co, jeśli nie chce takiej ochrony?”

„Będzie chciała” — odpowiadam, a mój głos nieznacznie cichnie. „Bo potrzebuje faceta, który potrafi dać jej cały świat.”

„A jeśli świat stanie w ogniu?”

Moja dłoń odruchowo zaciska się mocniej na talii Violet.

„To zbuduję jej nowy” — mówię. „Nawet jeśli będę musiał sam spalić ten stary do gołej ziemi.”

Nie pracuję dla Rowana Ashcrofta.
Pracuję pod nim.

Z mojego biurka decyduję, kto dostaje przepustkę do najbardziej bezwzględnego prezesa w mieście, a kto nawet nie przechodzi przez recepcję i odbija się od ochrony jak od ściany. Ogarniając wszystko, trzymam w ryzach jego kalendarz, jego milczenie i jego wrogów. Pilnuję, żeby jego świat chodził jak w zegarku, podczas gdy mój po cichu się sypie: zaległe rachunki piętrzą się na kuchennym blacie, matka jest zamknięta na odwyku, a brat zniknął bez słowa, nawet bez głupiego „trzymaj się”.

Rowan Ashcroft to władza opakowana w idealnie skrojony garnitur.
Zimny. Nietykalny. Bez litości.
On nie flirtuje. On się nie uśmiecha. On nie widzi ludzi — tylko ich przydatność.

I przez długi czas ja też byłam po prostu przydatna.

Aż zaczął się przyglądać.

Na początku ta zmiana w jego uwadze jest ledwie zauważalna. Pauza o sekundę za długa. Spojrzenie, które zostaje. Polecenia, które zamiast odsuwać mnie na bok, ściągają coraz bliżej. Mężczyzna stojący nad moim biurkiem zaczyna kontrolować coś więcej niż mój grafik — i dociera do mnie za późno, że bycie zauważoną przez Rowana Ashcrofta jest o wiele bardziej niebezpieczne niż bycie ignorowaną.

Bo tacy faceci nie łakną czułości.
Oni łakną posiadania.

To miała być praca.
Nie sprawdzian moich granic.
Nie powolne, metodyczne osuwanie się w jego władzę.

Ale jeśli Rowan Ashcroft uzna, że moje miejsce jest pod jego biurkiem, to trudno.
Przetrwanie ma swoją cenę, a rachunki mają to gdzieś, jak je opłacę.
Ręce Losu

Ręce Losu

107.8k Wyświetlenia · Zakończone · Lori Ameling
Cześć, nazywam się Zapas, tak jak zapasowa opona. Nie wolno mi wchodzić w interakcje z rodziną, chyba że chcą mnie czegoś nauczyć. Znam wszystkie sekrety tej grupy. Nie sądzę, żeby pozwolili mi po prostu odejść, nie chcę zniknąć jak wiele dziewczyn ostatnio. To jednak nie ma znaczenia, bo mam plan, jak się stąd wydostać. Aż do pewnej nocy w pracy, kiedy znalazłam nagiego mężczyznę leżącego na podłodze w pokoju, który miałam posprzątać.
Wiesz, co mówią o planowaniu?
"Planujesz, a Bóg się śmieje."
Zawłaszczona przez Miliardera

Zawłaszczona przez Miliardera

305.5k Wyświetlenia · W trakcie · Khey Coco
„Podpisz.”

Jego głos był lodowaty, ostry jak stal.

„Chwila—musi być jakaś pomyłka.”

„Podpisz te cholernie papiery” — powiedział, cicho, z głosem tnącym jak brzytwa.

Przełknęłam ślinę z trudem.

Groźby mojego ojca dźwięczały mi w głowie jak echo w pustym korytarzu: Jeśli nie, już nigdy nie zobaczysz swojego syna.

I podpisałam.

Elizabeth Harper nigdy nie miała wyjść za niego. On był niebezpieczeństwem w garniturze skrojonym na miarę, bogactwem zawiniętym w milczenie, władzą ukrytą za lodowatymi, niebieskimi oczami.

Jedna pomyłka, jeden podpis złożony w nie tym pokoju, i teraz jest związana z Christianem Reedem, bezwzględnym miliarderem, znanym z tego, że rujnuje imperia... w tym własną linię krwi. Miała być niewidzialna, posłuszna i do wyrzucenia.
Projekt Więzień

Projekt Więzień

758.9k Wyświetlenia · Zakończone · Bethany D
Najświeższy eksperyment rządu w dziedzinie resocjalizacji przestępców - wysyłanie tysięcy młodych kobiet, aby żyły obok najniebezpieczniejszych mężczyzn trzymanych za kratami...

Czy miłość może oswoić nietykalnych? Czy tylko podsyci ogień i wywoła chaos wśród więźniów?

Świeżo po ukończeniu liceum i dusząca się w swojej beznadziejnej rodzinnym mieście, Margot pragnie ucieczki. Jej lekkomyślna przyjaciółka, Cara, myśli, że znalazła idealny sposób, aby obie mogły się stamtąd wyrwać - Projekt Więzień - kontrowersyjny program oferujący ogromną sumę pieniędzy w zamian za czas spędzony z więźniami o najwyższym stopniu bezpieczeństwa.

Bez wahania, Cara spieszy, aby je zapisać.

Ich nagroda? Bilet w jedną stronę do głębi więzienia rządzonego przez przywódców gangów, bossów mafii i mężczyzn, których strażnicy nie odważyliby się nawet przekroczyć...

W samym centrum tego wszystkiego, spotyka Cobana Santorellego - człowieka zimniejszego niż lód, ciemniejszego niż północ i śmiertelnie niebezpiecznego jak ogień, który podsyca jego wewnętrzną wściekłość. Wie, że projekt może być jego jedyną szansą na wolność - jego jedyną szansą na zemstę na tym, który zdołał go zamknąć, więc musi udowodnić, że potrafi nauczyć się kochać...

Czy Margot będzie tą szczęściarą, która pomoże go zreformować?

Czy Coban będzie w stanie zaoferować coś więcej niż tylko seks?

To, co zaczyna się od zaprzeczenia, może bardzo dobrze przerodzić się w obsesję, która następnie może rozkwitnąć w prawdziwą miłość...

Temperamentna powieść romantyczna.
Nietykalna (Kolekcja Serii Awatar Księżyca)

Nietykalna (Kolekcja Serii Awatar Księżyca)

275.7k Wyświetlenia · Zakończone · Marii Solaria
„N-nie! To nie tak!” błagałam, łzy spływały po mojej twarzy. „Nie chcę tego! Musisz mi uwierzyć, proszę!”

Jego duża ręka gwałtownie chwyciła mnie za gardło, unosząc mnie z ziemi bez wysiłku. Jego palce drżały przy każdym uścisku, zaciskając drogi oddechowe niezbędne do mojego życia.

Zakaszlałam; dusiłam się, gdy jego gniew przenikał przez moje pory i spalał mnie od środka. Ilość nienawiści, jaką Neron do mnie żywi, jest ogromna, i wiedziałam, że nie wyjdę z tego żywa.

„Jakbym miał uwierzyć morderczyni!” Głos Nerona był przenikliwy w moich uszach.

„Ja, Neron Malachi Prince, Alfa stada Księżycowego Cyrkonu, odrzucam cię, Halimo Zira Lane, jako moją partnerkę i Lunę.” Rzucił mnie na ziemię jak śmiecia, zostawiając mnie, bym łapała powietrze. Następnie podniósł coś z ziemi, przewrócił mnie i przeciął.

Przeciął przez mój Znak Stada. Nożem.

„I tym samym skazuję cię na śmierć.”


Odrzucona w swoim własnym stadzie, młoda wilkołaczyca zostaje uciszona przez miażdżący ciężar i wolę wilków, którzy chcą, by cierpiała. Po tym, jak Halima zostaje fałszywie oskarżona o morderstwo w stadzie Księżycowego Cyrkonu, jej życie rozpada się w popiół niewolnictwa, okrucieństwa i przemocy. Dopiero po odnalezieniu prawdziwej siły wilka może mieć nadzieję na ucieczkę od koszmarów przeszłości i ruszenie naprzód...

Po latach walki i leczenia, Halima, ocalała, ponownie staje w konflikcie z dawnym stadem, które kiedyś skazało ją na śmierć. Poszukuje się sojuszu między jej dawnymi oprawcami a rodziną, którą znalazła w stadzie Księżycowego Granatu. Dla kobiety, która teraz jest znana jako Kiya, idea wzrastającego pokoju tam, gdzie leży trucizna, jest mało obiecująca. Gdy narastający hałas urazy zaczyna ją przytłaczać, Kiya staje przed jednym wyborem. Aby jej ropiejące rany naprawdę się zagoiły, musi stawić czoła swojej przeszłości, zanim ta pochłonie Kiyę tak, jak pochłonęła Halimę. W rosnących cieniach ścieżka do przebaczenia zdaje się pojawiać i znikać. W końcu nie można zaprzeczyć mocy pełni księżyca - a dla Kiyi może się okazać, że wezwanie ciemności będzie równie nieustępliwe...

Ta książka jest przeznaczona dla dorosłych czytelników, ponieważ porusza wrażliwe tematy, w tym: myśli lub działania samobójcze, przemoc i traumy, które mogą wywołać silne reakcje. Prosimy o rozwagę.
————Nietykalna Księga 1 z serii Awatar Księżyca

UWAGA: To jest zbiór serii Awatar Księżyca autorstwa Marii Solarii. Zawiera Nietykalną i Niezrównoważoną, a w przyszłości będzie zawierać resztę serii. Oddzielne książki z serii są dostępne na stronie autorki. :)
Powrót do Karmazynowego Świtu

Powrót do Karmazynowego Świtu

27.5k Wyświetlenia · Zakończone · Diana Sockriter
Poddanie się nigdy nie było opcją...
Podczas gdy walka o życie i wolność stała się dla Alfy Cole'a Redmena codziennością, bitwa o oba te aspekty wchodzi na zupełnie nowy poziom, gdy w końcu wraca do miejsca, które nigdy nie było jego domem. Kiedy jego walka o ucieczkę kończy się dysocjacyjną amnezją, Cole musi pokonać jedną przeszkodę za drugą, aby dotrzeć do miejsca, które zna tylko ze swoich snów. Czy podąży za swoimi marzeniami i znajdzie drogę do domu, czy zgubi się po drodze?
Dołącz do Cole'a w jego emocjonalnej podróży, inspirującej do zmian, gdy walczy o powrót do Crimson Dawn.

*To jest druga książka z serii Crimson Dawn. Najlepiej czytać tę serię w kolejności.

**Ostrzeżenie o treści: ta książka zawiera opisy przemocy fizycznej i seksualnej, które mogą być niepokojące dla wrażliwych czytelników. Tylko dla dorosłych czytelników.
Alfa i Wynajęta Luna

Alfa i Wynajęta Luna

67.1k Wyświetlenia · Zakończone · VictoryAnne Vice
Towarzyszka?
Dziewczyna z małego miasteczka, Apple, dorastała wiedząc, że wilkołaki i inne nadprzyrodzone istoty są niebezpieczne. Gdy opuszcza swoją przemocową rodzinę, by przeprowadzić się do Crescent City, największego nadprzyrodzonego miasta na Zachodzie, miejsca, gdzie potwory mieszają się ze zwykłą ludnością, słaba ludzka istota taka jak ona jest łatwym łupem. Podczas pełnego przygód poszukiwania pracy, los sprawia, że Apple nieświadomie trafia do Sterling Incorporated, największej watahy wilkołaków na Zachodnim Wybrzeżu. Mając nadzieję na staż lub pracę na poziomie podstawowym, zostaje błędnie uznana za nową Wynajętą Lunę Alfa, tymczasową kontraktową Lunę, która ma spełniać wszystkie jego potrzeby.
Problem polega na tym, że ona nie jest jego kontraktową Luną! Ona nawet nie jest wilkołakiem!
Ale Sylvester Sterling nie przejmuje się tym. Zdecydował, że tylko Apple może wykonać tę pracę - i zrobi wszystko, aby ją przekonać.
Czy Apple ulegnie uwodzicielskim sztuczkom Alfa? Czy też dziewczyna z małego miasteczka okaże się jego największym wyzwaniem?