
Związana z Bezwzględnym Alfą
Alice Tumusiime · W trakcie · 174.9k słów
Wstęp
"Chcesz, żebym cię przeleciał, wiem to."
"Nawet jeśli mnie nie lubisz, jesteś moją partnerką i nie możesz temu zaprzeczyć."
Stanął za mną, jedną ręką trzymając mnie za biodro, pochylił się, jego oddech był nierówny na mojej szyi, jego głos był chrapliwy,
"Będziesz słuchać swojego ciała... tego, czego pragnie... i mojego ciała... tego, czego potrzebuje. Tylko przyjemność, jaką może przynieść małe ugryzienie."
W wieku 15 lat byłam w szoku, gdy bezwzględny Alfa oznajmił, że jestem jego partnerką.
Na domiar złego zabił mojego ojca, który próbował mnie chronić. Wtedy udało mi się przed nim uciec.
Jednak, gdy skończyłam 18 lat, ponownie wpadłam w jego pułapkę.
Nienawidziłam go i chciałam zemsty, ale bogini księżyca miała dla mnie inny plan.
Byłam jego partnerką i byliśmy sobie przeznaczeni. Bez względu na okoliczności, moje ciało nie mogło mu się oprzeć.
Rozdział 1
UWAGA - zawartość tej książki jest BARDZO graficzna i BARDZO mroczna. NIE CZYTAJ, jeśli nie możesz znieść graficznej przemocy lub jawnych scen intymnych.
HIACYNT (W WIEKU 15 LAT)
"Tato!" zakrztusiłam się i zakaszlałam w korytarzu na piętrze, płuca już niebezpiecznie pełne dymu.
Ogień trzaskał dookoła nas - mój dom z dzieciństwa płonął w płomieniach.
Mój ojciec chwycił mnie mocno za ramiona, boleśnie, lekko mną potrząsając. Oczy jego Wilka płonęły wściekłością i nienawiścią. Nie do mnie. Ale do Alfy, który przyszedł, by go zniszczyć. Potwora, który zamierzał nas wszystkich zniszczyć i siać spustoszenie... aż nie zostanie ani jedna osoba, ani jedna rzecz.
Mój ojciec krzyknął, próbując przebić się przez ryk i trzask drewna wokół nas, "Uciekaj, Hiacynt! Idź do Luca do bezpiecznego domu! Idź teraz! Biegnij!"
"Nie, Tato!" zawyłam ponownie, łzy płynęły mi po twarzy. Nie chciałam go zostawić. Był ranny. Czułam to. Krew z kilku głębokich ran od pazurów i ugryzień unosiła się w powietrzu. Zapach tlenku żelaza, produktu ubocznego jego wyciekającej życiodajnej cieczy, łączył się z duszącym smrodem dwutlenku węgla wydzielanego przez płomienie, piekąc moje wrażliwe nozdrza. Ledwo mogłam oddychać.
Jego piękna twarz wykrzywiła się, głębia jego cierpienia była ogromna. Łzy spływały po jego brudnych policzkach. Jego głos pękał, "Kocham cię, Księżniczko."
Patrzyłam na niego z niedowierzaniem.
Wilk, który był najsilniejszym, najdzielniejszym wojownikiem w naszej Watahy.
Ten sam Wilk, który pozwalał swojej małej dziewczynce ubierać go do herbatki z misiami. Śpiewał mi głupie piosenki każdej nocy przed snem. Ten człowiek - ten, którego kochałam bardziej niż jakąkolwiek inną osobę na świecie - żegnał się ze mną.
Na zawsze.
Znał swój los. Akceptował go.
Ale nie sądziłam, że moje młode serce to przetrwa.
I wtedy go zobaczyłam.
Potwora.
Alfę Adamantowego Księżyca - Leandra!
Bohatera legend i horrorów. Przemocy tak brutalnej, że jego własni ludzie mieli problem z przetrwaniem skutków jego gniewu, brutalności, którą pozostawiał po sobie.
Jak demon, prosto z kipiących otchłani piekła, Alfa pojawił się na szczycie schodów. Stał na końcu długiego korytarza, nozdrza szeroko rozwarte.
Mój ojciec obrócił się, by stawić czoła zagrożeniu, jednocześnie popychając mnie za siebie.
Ale zdążyłam zobaczyć przynosiciela śmierci. Obraz wypalił się w moim mózgu.
Alfa Leander był większy niż życie, klatka piersiowa tak szeroka, że wypełniała to, co pozostało z wypalonego korytarza. Mięśnie napięte i skurczone przy każdym ciężkim oddechu. Kruczoczarne włosy lśniły jak mika, mimo przyczepionego brudu i opadających kawałków gruzu. Krótka, starannie przystrzyżona broda i wąsy podkreślały ostre krawędzie jego szczęki i uwypuklały jego prosty nos i wysokie kości policzkowe. Jego twarz była pełna kątów, twarda i surowa. I cała męska.
Ściskając tył koszuli mojego ojca, drżałam niekontrolowanie i zerkałam zza niego, instynkt przetrwania włączając się, nie chcąc spuścić oczu z drapieżnika kalibru Leandra.
Połyskujące oczy jego Wilka, szokująca mieszanka błękitu i ametystu, lśniły jasno, skupione tylko na jego celu - moim ojcu, Alfie Watahy Diamonte - gdy szedł w naszą stronę, śmierć i zniszczenie płonęły w jego oczach.
A potem jego spojrzenie przeniosło się na mnie, i zamarł, oczy rozszerzyły się ze zdziwienia.
"Partnerka?" wymówił słowo, ale nie wydobył się żaden dźwięk.
Czas nagle stanął w miejscu.
Moja głowa wirowała.
Byłam pewna, że moje serce przestanie bić w tej chwili, gdy kuliłam się za masywną sylwetką mojego ojca.
To nie mogło być prawdą!
Nie mogłam tego zaakceptować.
Miałam dopiero piętnaście lat, na miłość boską! Nawet jeszcze się nie przemieniłam.
A on był wyraźnie mężczyzną.
Słyszałam opowieści o młodym dwudziestoletnim Alfie, który przejął stado swojego ojca sześć miesięcy temu po śmierci swojej matki. Plotki głosiły, że jego ojciec nie mógł już dłużej znieść stresu związanego z prowadzeniem stada oraz bólu po stracie swojej partnerki.
Jego ojciec był znany z okrucieństwa, ale opowieści o destrukcji Leandra sprawiały, że ojciec wydawał się przy nim jak pluszowy miś. Przemoc Leandra była nieporównywalna, jego pragnienie krwi nienasycone i pożądające więcej.
Minęły tylko sekundy, choć wydawało się, że minęły minuty, odkąd Leander pojawił się na szczycie schodów i teraz stał zamrożony, jego piękna twarz skrzywiona w zmieszaniu.
Mój ojciec ryknął: "Nie... nigdy jej nie dostaniesz!" Przemienił się i rzucił na drugiego Alfę, warcząc, gryząc i drapiąc.
W tym samym czasie moje mięśnie napięły się z adrenaliną.
Eksplodowałam w działaniu.
Biegłam!
W przeciwnym kierunku, rzucając się przez zgliszcza, zbiegając dwa piętra schodów i zakręcając za róg. Moje życie było w niebezpieczeństwie. Ogień i wdychanie dymu mogły mnie zabić. Ale to było nic w porównaniu do horroru mojej nowej rzeczywistości, gdyby ten potwór Alfy mnie złapał.
Nie, nie, nie! Ten chant dudnił w mojej głowie, dzwoniąc w uszach. Odmówiłam uwierzenia, że mógłby być moim partnerem. Nic nie czułam, gdy nasze oczy się spotkały. Nic!
Ale burzliwe wyrażenie w jego błękitnych oczach mówiło prawdę - Leander czuł wszystko. I nie mogłam zaprzeczyć spojrzeniu, które pojawiło się na jego twarzy na ułamek sekundy, gdy jego usta uformowały słowo, partnerka. W tej jednej sekundzie jego rysy przemieniły się w transcendentny blask.
A potem puf!
Ot tak, zniknęło.
Jego wyraz twarzy stał się jeszcze bardziej gniewny, wściekły na okrutną rzeczywistość przed nim - córka jego wroga była jego partnerką! Nie zostawił mi żadnych wątpliwości. Nie był z tego bardziej zadowolony niż ja.
Przez chwilę zastanawiałam się, czy może jego nienawiść będzie wystarczająca, by mnie puścił, by mnie odrzucił. Ale nawet kiedy formowałam tę myśl w głowie, wiedziałam lepiej. Nie tylko jego twarz mignęła nadzieją, ale była tam niezaprzeczalna zaborczość.
Jego Wilk miał mieć swoją partnerkę.
Bez względu na to, co mnie to kosztowało.
Nie ma mowy! Nie ma mowy w piekle!
Biegłam szybciej. Sekundy to wszystko, co miałam, zanim potwór przełamał barierę ochronną Wilka mojego ojca.
Gorzka rzeczywistość spłynęła na mnie.
Miałam tylko sekundy na ucieczkę.
Ale mój ojciec miał tylko sekundy życia.
Do samego końca poświęcił swoje życie, by mnie chronić. Moje młode serce pękło pod miażdżącym ciężarem prawdy - nigdy więcej go nie zobaczę. Moje kroki zachwiały się, gdy o tym pomyślałam.
Ugryzłam się w policzek, żeby nie zawyć.
Nie teraz! Zmusiłam się do odepchnięcia torturujących myśli, wyłączając mózg.
Nie mogłam tego zrobić teraz. Nie jeśli chciałam przeżyć. Emocje były luksusem, na który nie mogłam sobie pozwolić. Załamanie musiało poczekać. Moja wolność była na szali. I wolałabym umrzeć, niż zostać schwytana przez tego potwora!
Ostatnie Rozdziały
#160 Zadzwoń do Alpha Leander
Ostatnia Aktualizacja: 4/20/2026#159 Są na tobie
Ostatnia Aktualizacja: 4/20/2026#158 uciekła
Ostatnia Aktualizacja: 4/20/2026#157 Chce zemsty
Ostatnia Aktualizacja: 4/20/2026#156 Dziecko nie żyje
Ostatnia Aktualizacja: 4/20/2026#155 Żałuje
Ostatnia Aktualizacja: 4/20/2026#154 Zaczynając od nowa
Ostatnia Aktualizacja: 4/20/2026#153 Wreszcie obudzę się
Ostatnia Aktualizacja: 4/20/2026#152 Nienarodzony szczeniak
Ostatnia Aktualizacja: 4/20/2026#151 Jej zagubiony wilk
Ostatnia Aktualizacja: 4/20/2026
Może Ci się spodobać 😍
Jak nie zakochać się w smoku
Dlatego właśnie byłam co najmniej skołowana, kiedy przyszedł list z moim imieniem już wydrukowanym na planie zajęć, przydzielonym akademikiem i dobranymi przedmiotami, jakby ktoś znał mnie lepiej, niż ja sama siebie. O Akademii słyszeli wszyscy – to tam wiedźmy ostrzą swoje zaklęcia, zmiennokształtni opanowują swoje postaci, a każdy możliwy magiczny stwór uczy się panować nad swoim darem.
Wszyscy oprócz mnie.
Ja nawet nie wiem, czym właściwie jestem. Zero zmiany postaci, zero sztuczek, żadnej magii w stylu “patrzcie na mnie”. Po prostu dziewczyna otoczona ludźmi, którzy potrafią latać, przywoływać ogień albo leczyć jednym dotykiem. Więc siedzę na zajęciach, udaję, że tu pasuję, i wytężam słuch, szukając choćby najdrobniejszej wskazówki, która powie mi, co tak naprawdę płynie w mojej krwi.
Jedyną osobą, która jest chyba jeszcze bardziej ciekawa niż ja, jest Blake Nyvas – wysoki, o złotych oczach i jak najbardziej Smok. Ludzie szepczą, że jest niebezpieczny, powtarzają, żebym trzymała się od niego z daleka. Ale Blake wydaje się zdeterminowany, żeby rozwiązać zagadkę mnie, a ja… jakoś ufam właśnie jemu bardziej niż komukolwiek innemu.
Może to głupota. Może igranie z ogniem.
Ale kiedy wszyscy inni patrzą na mnie, jakbym była tu nie na swoim miejscu, Blake patrzy na mnie tak, jakby była zagadką, którą naprawdę warto rozwiązać.
Ostatnia Szansa Chorej Luny
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...
Związana z jej Alfa Instruktorem
Kilka tygodni później na salę wchodzi nasz nowy instruktor walki, alfa. Regis. Ten facet z lasu. Jego spojrzenie od razu chwyta się mojego i wiem, że mnie rozpoznaje. Wtedy moja skrywana tajemnica uderza we mnie jak cios w brzuch: jestem w ciąży.
Ma dla mnie propozycję, która splata nas jeszcze mocniej. Ochrona… czy złota klatka? Szepty robią się coraz bardziej jadowite, mrok zaczyna się zacieśniać. Dlaczego tylko ja nie mam wilka? Czy on jest moim wybawieniem… czy pociągnie mnie prosto na dno?
Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem
Na korytarzu przed salą balową podeszła do niego, gdy palił przy drzwiach, chcąc chociaż spróbować się wytłumaczyć.
– Nadal jesteś na mnie zły?
Strzepnął papierosa, odrzucił niedopałek i spojrzał na nią z jawną pogardą.
– Zły? Myślisz, że jestem zły? Zgadnę – Maya wreszcie się dowiaduje, kim jestem, i nagle ma ochotę „odnowić kontakt”. Kolejna szansa, odkąd wie, że moje nazwisko oznacza pieniądze.
Kiedy próbowała zaprzeczyć, wszedł jej w słowo.
– Byłaś epizodem. Przypisem na dole strony. Gdybyś się tu dzisiaj nie pojawiła, nawet bym o tobie nie pamiętał.
Łzy zapiekły ją pod powiekami. Prawie powiedziała mu o jego córce, ale się powstrzymała. Uznałby tylko, że próbuje go wrobić, złapać go na dziecko i dobrać się do jego kasy.
Maya przełknęła wszystko razem z łzami i odeszła, święcie przekonana, że ich drogi już nigdy się nie przetną – a jednak on zaczął pojawiać się w jej życiu raz za razem, aż w końcu to on musiał się przed nią schylić, pokornie błagając, by dała mu jeszcze jedną szansę.
Okrutny Raj - Romans mafijny
Wykręcenie tyłkiem numeru do własnego szefa…
I zostawienie mu sprośnej poczty głosowej, kiedy jesteś, yyy… „w trakcie” myślenia o nim.
Praca jako osobista asystentka Rusłana Orłowa to robota rodem z piekła.
Po długim dniu, podczas którego spełniam każdą zachciankę tego miliardera, potrzebuję jakiegoś ujścia dla stresu.
Więc kiedy tamtego wieczoru wracam do domu, robię dokładnie to.
Problem w tym, że moje myśli wciąż kręcą się wokół tego szef-dupka, który rujnuje mi życie.
I niech będzie—bo ze wszystkich licznych grzechów Rusłana, to że jest tak cholernie przystojny, może być najniebezpieczniejsze.
Dziś w nocy fantazje o nim są dokładnie tym, czego potrzebuję, żeby przekroczyć granicę.
Ale kiedy spuszczam wzrok na telefon, przygnieciony obok mnie,
jest.
Poczta głosowa: 7 minut i 32 sekundy…
Wysłana do Rusłana Orłowa.
Wpada we mnie panika i ciskam telefon przez pokój.
Tyle że nie da się cofnąć szkód wyrządzonych przez moje bardzo głośne „O”.
Więc co ja mogę zrobić?
Plan był prosty: unikać go i udawać, że to się nigdy nie wydarzyło.
Poza tym—kto tak zajęty w ogóle odsłuchuje pocztę głosową, co?
Tylko że kiedy on wpisuje mi w kalendarz spotkanie jeden na jeden ze mną na równe 7 minut i 32 sekundy,
jedno jest pewne:
On.
Słyszał.
Wszystko.
Niechętna Panna Młoda Miliardera
Jednak jeden kontrakt małżeński zrujnował moje spokojne życie. Aby chronić moją rodzinę, musiałam poślubić Alexandra Kingsleya — potentata technologicznego, który jest ode mnie starszy o osiem lat.
Naiwnie myślałam, że przynajmniej będziemy mogli żyć w zgodzie. Nie wiedziałam, że już mnie zaszufladkował jako łowczynię fortun, co od pierwszego dnia postawiło nas na kursie kolizyjnym.
Teraz, uwięziona w rodzinie Kingsleyów, nie tylko muszę radzić sobie z zimnym mężem. Muszę też stawić czoła jego mściwej szwagierce Victorii i Karen — wieloletniej adoratorce Alexandra, która jest zdeterminowana, by sprawić, że poczuję się jak niechciany intruz.
Jak mam przetrwać w rodzinie Kingsleyów...
Rozwiedź się ze mną, zanim śmierć mnie zabierze, CEO
Moja ręka instynktownie powędrowała do brzucha. "Więc... naprawdę go nie ma?"
"Twoje osłabione przez raka ciało nie jest w stanie utrzymać ciąży. Musimy ją zakończyć, i to szybko," powiedział lekarz.
Po operacji ON się pojawił. "Audrey Sinclair! Jak śmiesz podejmować taką decyzję bez konsultacji ze mną?"
Chciałam wylać swój ból, poczuć jego objęcia. Ale kiedy zobaczyłam KOBIETĘ obok niego, zrezygnowałam.
Bez wahania odszedł z tą "delikatną" kobietą. Takiej czułości nigdy nie zaznałam.
Jednak już mi to nie przeszkadza, bo nie mam nic - mojego dziecka, mojej miłości, a nawet... mojego życia.
Audrey Sinclair, biedna kobieta, zakochała się w mężczyźnie, w którym nie powinna. Blake Parker, najpotężniejszy miliarder w Nowym Jorku, ma wszystko, o czym mężczyzna może marzyć - pieniądze, władzę, wpływy - ale jednej rzeczy nie ma: nie kocha jej.
Pięć lat jednostronnej miłości. Trzy lata potajemnego małżeństwa. Diagnoza, która pozostawia jej trzy miesiące życia.
Kiedy hollywoodzka gwiazda wraca z Europy, Audrey Sinclair wie, że nadszedł czas, by zakończyć swoje bezmiłosne małżeństwo. Ale nie rozumie - skoro jej nie kocha, dlaczego odmówił, gdy zaproponowała rozwód? Dlaczego torturuje ją w ostatnich trzech miesiącach jej życia?
Czas ucieka jak piasek przez klepsydrę, a Audrey musi wybrać: umrzeć jako pani Parker, czy przeżyć swoje ostatnie dni w wolności.
Nocne lekarstwo prezesa
Nazywam się Aria Harper i właśnie przyłapałam mojego narzeczonego Ethana na zdradzie z moją przyrodnią siostrą Scarlett w naszym łóżku. Podczas gdy mój świat się rozpadał, oni planowali ukraść wszystko—moje dziedzictwo, spuściznę mojej matki, nawet firmę, która powinna należeć do mnie.
Ale nie jestem naiwną dziewczyną, za jaką mnie uważają.
Wchodzi Devon Kane—jedenaście lat starszy, niebezpiecznie potężny i dokładnie taki, jakiego potrzebuję. Jeden miesiąc. Jeden tajny układ. Wykorzystać jego wpływy, aby uratować moją firmę, odkrywając jednocześnie prawdę o "śmierci" mojej matki Elizabeth i fortunie, którą mi ukradli.
Plan był prosty: udawać zaręczyny, wyciągnąć informacje od wrogów, odejść czysto.
Czego się nie spodziewałam? Ten bezsenny miliarder, który może spać tylko wtedy, gdy jestem w jego ramionach. Czego on się nie spodziewał? Że jego wygodna aranżacja stanie się jego obsesją.
W świetle dnia jest mistrzem obojętności—jego spojrzenie przesuwa się obok mnie, jakbym nie istniała. Ale gdy zapada ciemność, podciąga moją koronkową sukienkę, jego dłonie zdobywają moje piersi przez przezroczysty materiał, jego usta odnajdują mały pieprzyk na moim obojczyku.
„Tak właśnie,” oddycha przeciw mojej skórze, głos napięty i chrapliwy. „Boże, czujesz się niesamowicie.”
Teraz granice są zamazane, stawki wyższe, a wszyscy, którzy mnie zdradzili, zaraz się dowiedzą, co się dzieje, gdy nie doceniają Arii Harper.
Zemsta nigdy nie była tak słodka.
Noc Przed Tym, Jak Go Poznałam
Dwa dni później weszłam na staż i zobaczyłam go siedzącego za biurkiem prezesa.
Teraz przynoszę kawę dla mężczyzny, który sprawił, że jęczałam, a on zachowuje się, jakbym to ja przekroczyła granice.
Zaczęło się od wyzwania. Skończyło się na jednym mężczyźnie, którego nigdy nie powinna pragnąć.
June Alexander nie planowała spać z obcym. Ale w noc, gdy świętowała zdobycie wymarzonego stażu, szalone wyzwanie prowadzi ją w ramiona tajemniczego mężczyzny. Jest intensywny, cichy i niezapomniany.
Myślała, że już nigdy go nie zobaczy.
Aż do momentu, gdy wchodzi na pierwszy dzień pracy—
I odkrywa, że to jej nowy szef.
Prezes.
Teraz June musi pracować pod mężczyzną, z którym spędziła jedną nieprzewidywalną noc. Hermes Grande jest potężny, zimny i całkowicie poza zasięgiem. Ale napięcie między nimi nie znika.
Im bliżej się stają, tym trudniej jest jej chronić swoje serce i ich tajemnice.
Zaginiona Księżniczka Lykanów i Jej Oczarowany Alfa
Nagle staje się księżniczką z prawdziwego zdarzenia – Zaginiona królewna w końcu odnaleziona.
Sebastian odrzucił Cindy i zlekceważył ich przeznaczoną więź, wybierając inną na swoją Lunę.
Ale los miał wobec niego zupełnie inne plany. Mężczyzna, który jeszcze niedawno trzymał wszystkich w garści, pada na kolana.
Kiedy jego życie i jego wilk wiszą na włosku, los okazuje się okrutnie przewrotny. Ta sama kobieta, którą kiedyś złamał, teraz trzyma w rękach jego przyszłość.
Głos Sebastiana drżał, gdy wyciągnął do niej rękę.
– Proszę… Cindy… Lisa – wyszeptał błagalnie. – Musisz mi pomóc. Jestem twoim partnerem. Twoim przeznaczonym.
Jej spojrzenie pozostało twarde, niewzruszone, jakby przez te wszystkie lata nauczyła się już nie drżeć przed nikim.
– Będziesz się do mnie zwracał jak należy – odparła spokojnie, aż lodowato.
– Dla ciebie jestem Wasza Wysokość.
Tylko ci, którzy stali przy mnie, kiedy byłam nikim, zasłużyli na prawo, by mówić do mnie po imieniu.
Czy Cindy okaże łaskę mężczyźnie, który kiedyś odmówił jej jakiejkolwiek wartości?
Zdobyta przez miłość Alfy
Cztery lata temu misternie uknuta intryga Fiony zamieniła mnie z zwyczajnej omegi w skazańca, na którego barkach ciąży zarzut morderstwa.
Po czterech latach wracam do świata, którego prawie nie poznaję.
Moja najlepsza przyjaciółka Fiona, a zarazem moja przyrodnia siostra, stała się w oczach mojej matki idealną córunią. A mój były chłopak, Ethan, za chwilę będzie urządzał huczną, wystawną ceremonię zawarcia więzi… właśnie z nią.
Miłość, więzi rodzinne i reputacja, które kiedyś były dla mnie wszystkim, zostały mi przez Fionę odebrane, co do okruszka.
Kiedy dotarłam już do granic wytrzymałości i zaczęłam się zastanawiać, po co w ogóle jeszcze żyję, w moim życiu nagle pojawił się legendarny Alfa Lucas z Moonhaven.
Jest potężny i tajemniczy, budzi respekt i niemal nabożny lęk wśród wszystkich wilkołaków.
A jednak wobec mnie okazuje niezwykłą wytrwałość i zaskakującą czułość, taką, jakiej nigdy się nie spodziewałam.
Czy pojawienie się Lucasa jest darem od losu, czy początkiem kolejnego spisku?
Ukochana Luna Lykaniego Króla
Narine nigdy nie liczyła na to, że przeżyje. Nie po tym, co jej zrobiono… ciału, umysłowi i duszy. Ale los miał wobec niej inne plany. Ocalona przez Najwyższego Alfę Sargisa, najbardziej budzącego grozę władcę królestwa, trafia pod opiekę mężczyzny, którego nie zna… i pod ciężar więzi, której nie rozumie.
Sargis dobrze wie, czym jest poświęcenie. Bezwzględny, ambitny, ślepo wierny świętej więzi dusz, spędził lata, szukając bratniej duszy, którą obiecało mu przeznaczenie. Nigdy nie wyobrażał sobie, że przyjdzie do niego złamana, na skraju śmierci, bojąca się nawet własnego cienia. Nie zamierzał się w niej zakochiwać… ale zakochuje się. Mocno. Do utraty tchu. I spali cały świat, byle tylko nikt już nigdy jej nie skrzywdził.
To, co zaczyna się w ciszy, między dwiema pękniętymi duszami, powoli dojrzewa w coś intymnego i prawdziwego.
Ale leczenie ran nigdy nie jest prostą drogą.
A miłość? Miłość to wojna.
Gdy dwór szemrze po kątach, przeszłość depcze im po piętach, a przyszłość wisi na włosku, ich więź jest wystawiana na próbę raz za razem. Bo zakochać się to jedno.
Przetrwać tę miłość? To już zupełnie inna wojna.
Narine musi zdecydować: czy potrafi przeżyć miłość mężczyzny, który płonie jak żywy ogień, skoro całe życie uczyła się tylko nie czuć? Czy skurczy się, byle mieć spokój, czy wstanie z kolan i stanie się Królową dla ratowania jego duszy?
Ich miłość jest z góry zapisana.
Ale przeznaczenie nigdy nie obiecywało, że będzie łaskawe.
Dla czytelników, którzy wierzą, że nawet najbardziej potłuczone dusze mogą znowu stać się całe. I że prawdziwa miłość cię nie zbawia. Ona stoi obok ciebie, kiedy sam siebie ratujesz.












