Los Motocyklisty

Los Motocyklisty

Piper Davenport · Zakończone · 675.4k słów

387
Gorące
84.2k
Wyświetlenia
2.9k
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

"Jesteś absolutnie moją cholerną kobietą, Dani. Rozumiesz?"
Zacisnęłam oczy.
"Dani," naciskał. "Rozumiesz mnie?"
"Nie, Austin, nie rozumiem," przyznałam, zamykając szlafrok i siadając. "Myli mnie."
Przeciągnął ręce po twarzy. "Powiedz mi, co masz na myśli."
Westchnęłam. "Jesteś wszystkim, przed czym ostrzegali mnie rodzice. Jesteś tajemniczy, ale jednocześnie szczery. Czuję się całkowicie chroniona przez ciebie, ale jednocześnie przerażasz mnie bardziej niż ktokolwiek, kogo kiedykolwiek znałam. Jesteś złym chłopcem, ale kiedy spotykałam się z tak zwanym dobrym, okazał się diabłem, więc, tak, nie rozumiem cię, bo nie jesteś tym, czego się spodziewałam. Doprowadzasz mnie do szaleństwa bardziej niż ktokolwiek, kogo kiedykolwiek spotkałam, ale jednocześnie sprawiasz, że czuję się kompletna. Czuję rzeczy, których nie potrafię przetworzyć, i to sprawia, że chcę uciekać. Nie chcę rezygnować z czegoś, co może być naprawdę, naprawdę dobre, ale też nie chcę być głupia i zakochać się w chłopaku tylko dlatego, że jest super przystojny i sprawia, że dochodzę."

Danielle Harris jest córką nadopiekuńczego szefa policji i prowadziła chronione życie. Jako nauczycielka przedszkola jest jak najdalej od świata Harleyów i motocyklistów, ale kiedy zostaje uratowana przez seksownego i niebezpiecznego Austina Carvera, jej życie zmienia się na zawsze.
Chociaż Austin 'Booker' Carver jest zauroczony niewinną Dani, stara się trzymać córkę szefa policji na dystans. Ale kiedy pojawia się zagrożenie z nieoczekiwanego źródła, zakochuje się w jedynej kobiecie, która może okiełznać jego dzikie serce.
Czy Booker zdoła znaleźć źródło zagrożenia, zanim będzie za późno?
Czy Dani w końcu odda swoje serce mężczyźnie, który jest wszystkim, przed czym ją ostrzegano?

Rozdział 1

Danielle

  Patrzyłam na deskę rozdzielczą i próbowałam zmusić kontrolkę silnika, żeby przestała świecić tym przeklętym czerwonym światłem. Nie miałam pojęcia, jak się tu znalazłam, co oznaczało, że nie wiedziałam, jak znaleźć wjazd na autostradę, żeby wrócić do domu. "Jesteś idiotką, Dani," szepnęłam głośno.

  Jakby na zlecenie diabła, mój Honda z dziewięćdziesiątego dziewiątego roku zatrząsł się, a potem strzelił w wydech, zwalniając do ślimaczego tempa, gdy sunęłam w dół nijakiej bocznej ulicy. Dlaczego w Warszawie nie ma lepszych oznaczeń, było poza moim zrozumieniem.

  Podskoczyłam, gdy mój telefon komórkowy zadzwonił w ciszy samochodu. Nie patrząc na ekran, bo naprawdę, próbowałam nie skończyć martwa w jakimś nieznanym mi miejscu, otworzyłam go. "Halo," szepnęłam.

  "Dlaczego szepczemy?" Kim, moja najlepsza przyjaciółka od ponad dziesięciu lat, szepnęła w odpowiedzi.

  Przełknęłam ślinę i wzięłam głęboki oddech. "Trochę się zgubiłam, a mój głupi samochód nie jedzie szybciej niż trzydzieści kilometrów na godzinę."

  "Czyli nic nowego," zażartowała. "Jak poszła randka?"

  "Do bani."

  "Jak bardzo?" zapytała.

  "Wyrywanie oczu przez wrony, podczas gdy paznokcie byłyby mi zrywane jeden po drugim, byłoby znacznie przyjemniejsze," wycedziłam.

  "Fuj, przykro mi, kochanie," Kim współczuła. "Zostałaś i zjadłaś z nim kolację?"

  "Nie. Wytrzymałam jeden drink i przystawkę, a potem udawałam telefon. Serio, Kimmie, facet był dupkiem."

  "Więc randki online nie są dla ciebie?"

  "Randki w ogóle nie są dla mnie."

  Kim zachichotała. "Gdzie jesteś?"

  "Nie mam bladego pojęcia," przyznałam. "Myślę, że gdzieś w okolicach Żoliborza?"

  "O cholera, dziewczyno, nie chcesz być tam zgubiona, gdy robi się ciemno."

  "Dzięki, Kapitanie Oczywisty." Pochyliłam się, żeby lepiej widzieć przez przednią szybę. "Jest całkowicie pusto, a ja nie mogę znaleźć żadnego znaku ulicznego, żeby uratować swoje życie."

  "Co jest wokół ciebie?"

  "Nic." Zmrużyłam oczy, próbując dostrzec światło przed sobą. Obszar był mocno komercyjny, więc nie byłam pewna, jakie biznesy byłyby otwarte po ósmej w środowy wieczór. "Myślę, że coś widzę. Cholera. Moje soczewki kontaktowe mnie zabijają."

  "Zatrzymaj się i zdejmij je, głuptasie. Masz ze sobą okulary, prawda?"

  "Tak, ale nie chcę się zatrzymywać, Kimmie... a co, jeśli nie będę mogła znowu ruszyć?"

  "A co, jeśli nie widzisz, co zaraz uderzysz?"

  "Przestań być taka logiczna," wycedziłam.

  Kim westchnęła. "Proszę, Dani, bądź bezpieczna. Zatrzymaj się, załóż okulary i zadzwoń do swojego brata."

  "Dobrze. Zatrzymuję się. Poczekaj chwilę." Prowadząc samochód do krawężnika, wrzuciłam na parking. "Dobra. Rozłączam się i dzwonię do Elliota."

  "Dobrze. Zadzwoń do mnie, kiedy—"

  Telefon się rozłączył.

  "Cholera." Wzięłam chwilę, żeby wyjąć soczewki i założyć okulary, zanim spojrzałam w lusterko boczne i wrzuciłam bieg. "Dobra, staruszko, proszę, zawieź mnie gdzieś, gdzie będę mogła znaleźć telefon." Wyjechałam z powrotem na ulicę i przejechałam około sto metrów, zanim mój samochód wydał z siebie charkot i syk, a silnik zgasł. "Dobra. Wszystko w porządku," powtarzałam. "Już tu byłyśmy, dziewczyno. Dasz radę." Przekręciłam kluczyk i chociaż silnik się uruchomił, nie mogłam go w pełni załączyć. Spróbowałam jeszcze raz, udało się, ale ledwo ruszyłam dalej, gdy znowu zgasł. "Nie, nie, nie, nie!" Przekręciłam kluczyk ponownie, ale nadal bez skutku, więc wrzuciłam na parking.

  Chwyciłam torebkę z podłogi i zaczęłam szukać ładowarki do telefonu, znalazłam ją i podłączyłam do zapalniczki, mając nadzieję na wystarczającą ilość energii, żeby zadzwonić do brata. Nacisnęłam każdy przycisk na telefonie, próbując go włączyć, ale w ostatnich tygodniach bateria traciła moc coraz szybciej i teraz była całkowicie martwa. "Cholera!"

  Opadłam głową na kierownicę i wzięłam chwilę, żeby się nad sobą poużalać, wyobrażając sobie nagłówek wiadomości o szóstej: "Młoda kobieta zamordowana po tym, jak jej samochód zepsuł się w podejrzanej dzielnicy Warszawy. Zaskakujące, bo pochodzi z rodziny policyjnej. Kolejna statystyka? Na to wygląda."

Nie jestem pewna, jak długo siedziałam w moim martwym samochodzie i wyobrażałam sobie własne morderstwo i śmierć, zanim pukanie do okna nie spowodowało, że pisnęłam ze strachu. Spojrzałam na zewnątrz i zobaczyłam niezwykle przystojnego mężczyznę pochylającego się z seksownym uśmiechem na twarzy. Wysoki, z ciemnymi włosami, niebieskimi oczami i twarzą, którą można by opisać tylko jako piękną, wyglądał trochę jak Charlie Hunnam z pełną brodą i kolczykiem w nosie. Miał na sobie parę wyblakłych dżinsów, które wyglądały, jakby były dla niego stworzone, białą, obcisłą koszulkę termiczną, która zbyt dobrze podkreślała jego umięśnioną klatkę piersiową, powodując, że moje serce zaczęło bić szybciej, a oddech się zatrzymał. Całość dopełniała czarna skórzana kurtka, która nadawała mu piekielnie seksowny wygląd.

Opuściłam okno do połowy... nie mógłby mnie zabić, jeśli mógłby tylko wsunąć palce, prawda?

  • Zgubiłaś się, kochanie? - zapytał.

Jego głos przeleciał przeze mnie i wierciłam się na siedzeniu, starając się nie westchnąć na dźwięk lekkiego południowego akcentu. - Um, tak. Trochę.

  • To nie jest najlepsza dzielnica, w której piękna dziewczyna mogłaby się zgubić. - Wyprostował się, krzyżując ramiona. - Ktoś po ciebie przyjedzie?

Zacisnęłam oczy i potrząsnęłam głową. - Mój samochód i telefon są martwe. Więc to wielkie, tłuste nie.

  • Dobrze. Czemu nie pójdziesz ze mną?

  • Nie, to w porządku.

Znowu się uśmiechnął. - Kochanie, teren mojego klubu jest tuż za rogiem. Zabiorę kilku moich braci, żeby przepchnęli twój samochód na parking, gdzie będzie bezpieczny, a jutro go naprawimy. W międzyczasie możesz wyjść z zimna i albo zadzwonić, albo zabiorę cię do domu.

Przygryzłam wargę i rozważałam swoje opcje. Pewna śmierć z głodu i wychłodzenia przed rana lub możliwość bycia zamordowaną przez najprzystojniejszego mężczyznę, jakiego kiedykolwiek widziałam, to właściwie jedyne, co przychodziło mi do głowy.

  • Nikt cię nie skrzywdzi, jeśli to cię martwi - obiecał.

  • Chciałabym, żeby to mnie uspokoiło - przyznałam. - Zastanawiam się, ile kobiet poszło z jakimś wysokim, przystojnym facetem, bo powiedział, że ich nie skrzywdzi, tylko po to, żeby zostać zamordowanymi? Super zamordowanymi. Nigdy byśmy się nie dowiedzieli, prawda? Bo są martwe. Jak na amen martwe, nie trochę martwe, ale bardzo martwe.

Jego usta zadrżały przez chwilę, zanim wybuchł śmiechem. - Masz rację, kochanie, ale jeśli będziesz ze mną, nikt cię nie tknie.

  • Włącznie z tobą?

Spoważniał, ale jego oczy wciąż iskrzyły humorem. - Jeśli tego chcesz.

Podniosłam szybę i chwyciłam torebkę oraz klucze. Czułam, że będę żałować tej nagłej ufności, którą do niego poczułam, ale nie miałam zbytnio wyboru poza pozwoleniem mu, żeby mi pomógł, więc odblokowałam drzwi i wysiadłam z samochodu.

Przytrzymał drzwi i zamknął je, gdy byłam już na chodniku. Zablokowałam je, zanim je zamknął, choć to nie miało znaczenia... nikt by nie ukradł takiego grata jak mój samochód, a nie trzymałam w nim nic wartościowego.

Wiatr nasilił się od momentu, gdy wyszłam z restauracji, i owinęłam płaszcz ciaśniej wokół siebie, gdy szliśmy ulicą. - Jestem Danielle, tak w ogóle. Um, właściwie Dani.

  • Booker.

  • Miło cię poznać, panie Booker.

  • Po prostu Booker.

  • Aha. Okej.

Uśmiechnął się.

  • Wspomniałeś o terenie swojego klubu. - Zmarszczyłam brwi. - Jakiego rodzaju teren?

  • To miejsce to nasz złomowisko i holowanie. Mamy inne biznesy w innych miejscach - powiedział ogólnikowo. - Wszystko z silnikiem, możemy holować, naprawiać lub budować.

Kiwnęłam głową. - I powiedziałeś "klub". Zakładam, że to nie klub szycia, prawda?

Booker się uśmiechnął. - Klub motocyklowy.

Zatrzymałam się. Zajęło mu chwilę, zanim zdał sobie sprawę, że nie idę już obok niego, co dało mi częściowy widok na tył jego kurtki. Dogs of coś tam. Dogs of Wonder? Nie, to nie pasowałoby... badassowy motocyklista nie miałby Dogs of Wonder na plecach swojej kurtki.

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Ludzka Małżonka Alfy

Ludzka Małżonka Alfy

26.7k Wyświetlenia · Zakończone · Heidi galea
Jestem już mężatką, ale samotny ojciec Alfa powiedział, że jestem jego partnerką

Jestem Salara, gospodynią domową, która od pięciu lat cierpi na psychiczne znęcanie się ze strony męża Henry'ego. Prawie go opuściłam cztery lata temu, ale wtedy dowiedziałam się, że jestem w ciąży i poczułam się uwięziona w małżeństwie, w którym jestem nieszczęśliwa.

Dziś wieczorem przygotowywałam kolację dla partnera biznesowego Henry'ego, Derricka.

Jest co najmniej pół stopy wyższy od Henry'ego, a jego ciemne rysy są dla mnie bardziej pociągające niż jaśniejsze Henry'ego. Jego czarne włosy są krótko przycięte na dole, a na górze układają się w najbardziej kuszące loki.

A jego oczy... nigdy nie widziałam takiego odcienia zieleni w czyichkolwiek oczach. Gubię się w ich głębi, gdy patrzy na mnie łapczywie. Jego dobrze zdefiniowana klatka piersiowa idealnie rozciąga czarną koszulkę na jego muskularnym ciele, sprawiając, że ślinka mi cieknie, gdy na niego patrzę.

„Derrick-” Henry przerywa nasze milczące ocenianie, z dezaprobatą w głosie. „To jest moja żona Sa-” Warknięcie wydobywa się z piersi Derricka, przerywając Henry'emu, gdy przedstawia mnie naszemu gościowi.

Patrzę z żywym zainteresowaniem, jak jego twarz zaczyna się wykrzywiać, jego usta i nos łączą się, aż na ich miejscu pojawia się pysk, z dużymi kłami wystającymi z jego warg, gdy warczy na Henry'ego. Przerażenie maluje się na twarzy Henry'ego, gdy patrzy na Derricka, próbując zrozumieć, co się dzieje.

„Partnerka,” warczy Derrick na Henry'ego, robiąc krok w jego stronę, co powoduje, że Henry cofa się ze strachu.
Swatka dla dzieci

Swatka dla dzieci

58.2k Wyświetlenia · Zakończone · Natalia Ruth
Zdradzona przez mojego ojca i przyrodnią siostrę, zostałam zmuszona do jednorazowej przygody z Charlesem Windsor. Uciekając z domu, wkrótce odkryłam, że noszę jego trojaczki.
Sześć lat później wracam jako znana projektantka, żądna zemsty. Charles, zaślepiony kłamstwami mojej przyrodniej siostry, widzi we mnie wroga. Gdy prawda w końcu wychodzi na jaw, błaga o drugą szansę – ale odtrącam go z zimnym sercem.
Nie wiedziałam, że moje troje dzieci stanie się jego tajną bronią w zdobywaniu mojego serca...
Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem

Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem

1.2m Wyświetlenia · Zakończone · Sherry
Maya zamarła, kiedy do sali wszedł mężczyzna, na którego od razu patrzyli wszyscy. Jej były chłopak, ten, który zniknął pięć lat temu, był teraz jednym z najbogatszych biznesmenów w Bostonie. Wtedy nigdy nawet nie napomknął, kim naprawdę jest – po prostu nagle rozpłynął się bez śladu. Patrząc teraz w jego lodowate oczy, mogła tylko założyć, że ukrywał prawdę, żeby ją sprawdzić, uznał, że jest pustą lalą lecącą na kasę, i odszedł z rozczarowaniem.

Na korytarzu przed salą balową podeszła do niego, gdy palił przy drzwiach, chcąc chociaż spróbować się wytłumaczyć.

– Nadal jesteś na mnie zły?

Strzepnął papierosa, odrzucił niedopałek i spojrzał na nią z jawną pogardą.
– Zły? Myślisz, że jestem zły? Zgadnę – Maya wreszcie się dowiaduje, kim jestem, i nagle ma ochotę „odnowić kontakt”. Kolejna szansa, odkąd wie, że moje nazwisko oznacza pieniądze.

Kiedy próbowała zaprzeczyć, wszedł jej w słowo.
– Byłaś epizodem. Przypisem na dole strony. Gdybyś się tu dzisiaj nie pojawiła, nawet bym o tobie nie pamiętał.

Łzy zapiekły ją pod powiekami. Prawie powiedziała mu o jego córce, ale się powstrzymała. Uznałby tylko, że próbuje go wrobić, złapać go na dziecko i dobrać się do jego kasy.

Maya przełknęła wszystko razem z łzami i odeszła, święcie przekonana, że ich drogi już nigdy się nie przetną – a jednak on zaczął pojawiać się w jej życiu raz za razem, aż w końcu to on musiał się przed nią schylić, pokornie błagając, by dała mu jeszcze jedną szansę.
Desperackie Pościgi Prezesa

Desperackie Pościgi Prezesa

150.4k Wyświetlenia · Zakończone · Celine
Jestem Layla.

Myślałam, że Seth jest moim światem, ale jego zdrady zniszczyły trzy lata oddania.

Miałam dość. Rozwód, bez oglądania się za siebie. Wtedy on spanikował. Zaczął mnie ścigać, nie chciał odpuścić.

Więc kim dla ciebie jestem, Seth? Nie chciałeś mnie, kiedy cię kochałam. Teraz, kiedy już mi przeszło, nie dasz mi spokoju?

Za późno.
Bez drugiej szansy, Niezmartwiona i Kwitnąca

Bez drugiej szansy, Niezmartwiona i Kwitnąca

316.8k Wyświetlenia · Zakończone · Gloria Fox
Miesiąc przed moim ślubem spaliłam suknię, którą przez rok szyłam własnymi rękami.
Mój narzeczony stał tam z ciężarną kochanką w swoich ramionach, szyderczo się uśmiechając. "Bez mnie jesteś nikim."
Odwróciłam się i zapukałam do drzwi najbogatszego człowieka w mieście. "Panie Locke, zainteresowany sojuszem małżeńskim? Oferuję udział wart sto miliardów dolarów - plus przyszłe imperium biznesowe, gratis."
Syreny Mafii

Syreny Mafii

20.6k Wyświetlenia · Zakończone · black rose
„Jak to się nazywa, kiedy robię to?” zapytał Nixxon, przyciskając swoje usta do ust Vernona.

Vernon zamarł, kuszące uczucie niespodziewanego pocałunku Nixxona odbierało mu mowę.

„Pocałunek...” wyszeptał, bez tchu.

„Dobrze się czuję, kiedy cię całuję, Vernon,” wyszeptał Nixxon i... pocałował go ponownie.


Nixxon uciekł ze swojego podwodnego królestwa, desperacko pragnąc zerwać wszelkie więzi z oceanem. Ale ludzki świat nie był tą wolnością, jaką sobie wyobrażał... to była inna forma klatki. Schwytany przez Vernona, bezwzględnego szefa mafii, który wziął go za szpiega lub broń, Nixxon szybko zrozumiał, że jego przetrwanie zależy od tego, jak dobrze potrafi udawać i jak szybko może się uczyć.

Na początku Vernon widział w Nixxonie jedynie zagrożenie... dziwnego mężczyznę bez przeszłości, bez dokumentów, z nienaturalnym sposobem poruszania się. Ale im więcej go przesłuchiwał, tym bardziej frustrująco nieodparty stawał się Nixxon. Był zarówno naiwny, jak i bystry, buntowniczy, ale dziwnie zafascynowany ludzkim życiem. A co najgorsze, patrzył na Vernona, jakby był kimś, kogo warto poznać.

Zmuszony do trzymania Nixxona blisko, Vernon staje się jego niechętnym przewodnikiem po ludzkim świecie... ludzką encyklopedią; odpowiadając na niewinne, lecz niebezpieczne pytania. Co to jest głód? Dlaczego ludzie kłamią? Co to znaczy kochać?

Ale kiedy Vernon w końcu odkrywa prawdę o Nixxonie... kim jest, czym jest... stoi przed wyborem: uwolnić człowieka, którego kiedyś uważał za wroga... albo zakuć go w jeszcze ściślejsze kajdany, zanim zostanie mu odebrany.

Bo coś mu mówi, że Nixxon nie uciekał tylko przed oceanem. Coś gorszego nadchodzi po niego.

A Vernon nie wie, czy chce uratować Nixxona... czy zatrzymać go na zawsze.
TAJEMNICA ROSYJSKIEJ MAFII

TAJEMNICA ROSYJSKIEJ MAFII

37.4k Wyświetlenia · W trakcie · ranatalashier
— Rozpierdolę cię, zniszczę cię tak samo, jak twój ojciec zniszczył mojego.

TAJEMNICA ROSYJSKIEJ MAFII

Wiedziałem, że jest córką faceta, który zabił mojego ojca, ale mimo to pragnąłem znowu być w jej środku.
Chciałem ją ruchać tak cholernie mocno, że aż czułem, jak mój kutas robi się coraz twardszy.
Śmierć przez Oddychanie

Śmierć przez Oddychanie

11.2k Wyświetlenia · Zakończone · arianniahrain
Gdy śmiercionośny wirus zniszczył cywilizację, z ruin powstał nowy świat — świat rządzony przez Alfów.

Samice są zawłaszczane. Kontrolowane. Rozmnażane.

Alex przysięgła, że umrze, zanim stanie się czyjąkolwiek własnością.

Zaciekle niezależna i zdeterminowana, by uciec przed losem narzuconym kobietom takim jak ona, Alex przez lata przetrwała, nie rzucając się w oczy. Ale wszystko się zmienia, gdy potężni bracia Vandicoff — trzej bezwzględni władcy Alfa — odkrywają, że jest ich prawdziwą bratnią duszą.

W chwili, gdy ją sobie biorą, wybucha wojna.

Alex odmawia podporządkowania się ich więzi, ich władzy i niebezpiecznemu przyciąganiu między nimi. Walczy z każdym rozkazem, każdym dotykiem, każdym instynktem, który grozi, że ją pochłonie. Ale im bardziej się opiera, tym większą obsesję budzą w nich jej opór i upór.

To, co zaczyna się jako walka o kontrolę, wkrótce rozsyła fale uderzeniowe po całym świecie Alfów, zagrażając nawet samemu imperium Vandicoffów.

Czy Alex zdoła przetrwać z trzema zaborczymi Alfami, nie gubiąc po drodze samej siebie?

A może to jedyne, czego pragnie najbardziej — miłość — okaże się tym, co ją zniszczy?

To bardzo mroczny romans o wielu warstwach. To, co spotyka bohaterkę, jest przerażające, bez względu na to, jak mężczyźni w jej życiu próbują to nazwać. To, co ją spotyka, to przemoc seksualna — bez żadnych „ale” i „jeśli”. Nie romantyzuję tego; nazywam rzeczy po imieniu. Inne postacie, w tym mężczyźni, próbują przedstawić to inaczej, ale ona zawsze nazywa to tym, czym jest. W pierwszej połowie tej książki nie ma między głównymi bohaterami serduszek i kwiatków — mimo prób jej mężczyzn, by to zmienić — więc proszę, nie zakładaj, że to taki typ romansu. Alex jest twarda, ale przechodzi przez piekło i wychodzi z niego jako silniejsza kobieta. Jeśli potrafisz znieść ten mrok i wyjść z niego razem z nią, do nowego życia i szczęścia, na które zasługuje, przeczytaj jej historię.

Ostrzeżenie o treściach wrażliwych. To mroczny romans i zawiera sceny przemocy seksualnej przedstawione wprost na kartach książki. Występują w nim również porwanie, handel ludźmi oraz opisy tortur. Proszę mieć to na uwadze.
Alpha Leo i Serce Ognia

Alpha Leo i Serce Ognia

13.3k Wyświetlenia · Zakończone · Moonlight Muse
"Biegnij, mała wilczyco, jak najdalej, bo jeśli cię kiedykolwiek złapię, twoje najgorsze koszmary staną się rzeczywistością." Szepnął niebezpiecznie, jego uchwyt na mnie był boleśnie mocny.
Uśmiech zagościł na moich ustach, uniosłam brew, przeciągając koniuszek paznokcia po jego wyrzeźbionej szczęce wyzywająco.
"Och, ale się mylisz, Niebieskooki, bo ja jestem tym koszmarem, i przyszłam, żeby zrobić ci piekło z życia. Nie boisz się, co?"
Lodowate niebieskie oczy spotkały się z moimi nie mrugającymi jasnoniebieskimi.
"Ostrzegam cię, nie zadzieraj ze mną." Warknął.
"Och? Ale rzecz w tym, że zawsze robię to, czego nie powinnam."


Azura Rayne Westwood. Znana ze swoich diabelskich sposobów i dzikiej osobowości, była najmłodszym dzieckiem sławnej pary Westwood. Od czasów Akademii, wieści o jej wybrykach rozchodziły się szybko i daleko, ale w młodej dziewiętnastoletniej kobiecie kryło się znacznie więcej.
Szkielety przeszłości nigdy nie zostają pochowane, a życie nie jest tak beztroskie, jak Azura je przedstawia. Kiedy demony z jej przeszłości zaczynają utrudniać życie, popełnia jeszcze większy błąd. Spędza noc pełną intensywnej pasji nieświadomie z niesławnym, kamiennosercym Leo Rossim, co zmienia jej życie na zawsze.
Kiedy Leo dowiaduje się, że kobieta, z którą spędził noc, pochodzi z jednego z watah, które najbardziej nienawidzi, odwraca się od niej, ale zapomina o jednym bardzo istotnym szczególe; Azura nie była aniołem, a kiedy zadzierasz z Diabłem Westwood, jesteś związany na całe życie.
W podróży pełnej pasji, ognia, siły i odrzucenia, kto zwycięży?
Młoda dziewczyna z sercem ognia, czy Alfa, który nie zna nic poza nienawiścią i pogardą?
Mój Fałszywy Chłopak Jest Szkolnym Bad Boyem

Mój Fałszywy Chłopak Jest Szkolnym Bad Boyem

332.1k Wyświetlenia · Zakończone · Tintedverry
W Ravencrest High wszyscy znają jedną zasadę: trzymać się z daleka od Rydera Aldricha Steinmanna. To najbardziej budzący strach zły chłopak w całej szkole — chłodny, nieobliczalny i całkowicie nietykalny. Kiedy więc zjadliwa plotka grozi zniszczeniem reputacji Raisy Tyli Petrovej, cicha prymuska robi coś niewyobrażalnego — prosi go, żeby udawał jej chłopaka.

To, co miało być prostą umową, szybko przeradza się w największy skandal na kampusie. Ukradkowe spojrzenia zamieniają się w przeciągające się dotknięcia, a udawane pocałunki zaczynają brzmieć niebezpiecznie prawdziwie. Ale Raisa nie zna prawdy — Ryder nigdy nie zgodził się jej pomóc z dobroci serca. Zgodził się, bo od lat potajemnie jest w niej zakochany… a teraz, kiedy wreszcie jest jego, choćby tylko na niby, nie ma najmniejszego zamiaru jej wypuścić.

Gdy prawda w końcu wychodzi na jaw, wszystko, co wspólnie zbudowali, zaczyna pękać. Czy Raisa ucieknie przed chłopakiem, którego wszyscy się boją, czy zrozumie, że za jego niebezpieczną reputacją kryje się jedyna osoba, która kiedykolwiek naprawdę ją kochała?
Po Romansie: W Ramionach Miliardera

Po Romansie: W Ramionach Miliardera

997.4k Wyświetlenia · W trakcie · Louisa
Od pierwszego zauroczenia do przysięgi małżeńskiej, George Capulet i ja byliśmy nierozłączni. Ale w naszym siódmym roku małżeństwa, on zaczął romansować ze swoją sekretarką.

W moje urodziny zabrał ją na wakacje. Na naszą rocznicę przyprowadził ją do naszego domu i kochał się z nią w naszym łóżku...

Zrozpaczona, podstępem zmusiłam go do podpisania papierów rozwodowych.

George pozostał obojętny, przekonany, że nigdy go nie opuszczę.

Jego oszustwa trwały aż do dnia, kiedy rozwód został sfinalizowany. Rzuciłam mu papiery w twarz: "George Capulet, od tej chwili wynoś się z mojego życia!"

Dopiero wtedy panika zalała jego oczy, gdy błagał mnie, żebym została.

Kiedy jego telefony zalały mój telefon później tej nocy, to nie ja odebrałam, ale mój nowy chłopak Julian.

"Nie wiesz," zaśmiał się Julian do słuchawki, "że porządny były chłopak powinien być cichy jak grób?"

George zgrzytał zębami: "Daj mi ją do telefonu!"

"Obawiam się, że to niemożliwe."

Julian delikatnie pocałował moje śpiące ciało wtulone w niego. "Jest wykończona. Właśnie zasnęła."
Adoptowany Grzech

Adoptowany Grzech

245.8k Wyświetlenia · Zakończone · Lin Daniels
!!!UWAGA. TO DRAMAT OSADZONY W ŚRODOWISKU STUDENCKIM, ALE PAMIĘTAJ, ŻE WSZYSTKIE MOJE HISTORIE SĄ ODROBINĘ MROCZNE, A POSTACI BYWAJĄ CZASEM MORALNIE DWUZNACZNE. CZYTAJ DALEJ, JEŚLI MASZ OCHOTĘ NA COŚ GORĄCEGO, ALE TEŻ SŁODKIEGO!!! Dostanie się na jeden z najbardziej prestiżowych uniwersytetów w kraju to spełnienie marzeń, zwłaszcza że mój przyszywany brat już tam jest i jest wschodzącą gwiazdą futbolu.
To wszystko, czego kiedykolwiek pragnęłam.....
Aż nagle wszystkie moje marzenia rozsypują się w pył.
Mój „brat” mnie nienawidzi.
Nie jest już tym samym chłopakiem, który wyjechał z naszego domu w drogę ku wielkości. Nie chce mieć ze mną nic wspólnego i traktuje mnie gorzej niż swojego wroga.
Aż widzę go z jakąś dziewczyną.
I nagle nie wygląda już jak mój brat.
Wygląda jak seksowny sportowiec, nad którym ślini się każda dziewczyna na kampusie.
To złe.
Nie powinnam patrzeć na niego w ten sposób.
A on nie powinien dotykać mnie tak, jakby był gotów mnie pożreć.
To mój brat.
A może jednak nie?
Granice się zacierają, a grunt drży mi pod stopami od pożądania i grzechu.
Sekrety są wyszeptywane nad rozpaloną skórą, zakazane pocałunki kradzione w ciemnych kątach.
Ale to wciąż za mało.
Potrzebuję więcej.