Trylogia Efektu Carrero

Trylogia Efektu Carrero

Leanne Marshall · W trakcie · 378.5k słów

1.1k
Gorące
89.3k
Wyświetlenia
4k
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

Emma Anderson ma wszystko w swoim życiu zaplanowane. Ma idealną pracę w manhattańskim imperium, która pozwala jej prowadzić spokojne i uporządkowane życie. To dla niej konieczność, po dzieciństwie pełnym złych wspomnień, przemocy i matki, która była mniej niż bezużyteczna. Ale z tym wiąże się problem, który może zrujnować wszystko, co uważała za niezbędne w swoim życiu. Jej awans przenosi ją bezpośrednio do bliskiej współpracy z młodym, przystojnym, playboyem miliarderem, Jacobem Carrero, który ma nieposkromioną reputację gracza. Utknąwszy jako jego prawa ręka, każdą chwilę każdego dnia, zdaje sobie sprawę, że jest dokładnie tym typem osoby, która może doprowadzić ją do szału, i to nie w pozytywny sposób. Jak kreda i ser, on jest wszystkim, czym ona nie jest. Kompulsywny, pewny siebie, wyluzowany, dominujący i zabawny, z bardzo swobodnym podejściem do przelotnych romansów i randek. Jake jest jedynym, który potrafi przebić się przez jej wystylizowaną lodową fasadę, którego nie zraża zamknięte zachowanie i chłodne maniery, ale tak bardzo, jakby chciała, wpuszczenie go do swojego życia to zupełnie inna sprawa. Przeszłość, która sprawiła, że jest ostrożna wobec mężczyzn, i brak chęci, by kiedykolwiek pozwolić komuś zbliżyć się na tyle, by ją zranić, Jacob Carrero ma przed sobą trudne zadanie. On nie jest kimś, kto akceptuje odmowę i będzie musiał nauczyć się, jak przebić się przez jej maskę, jeśli chce czegoś więcej niż to, co pokazuje światu. Jake musi pokazać jej, że nawet ktoś taki jak on może się zmienić, gdy ta jedna dziewczyna, która się liczy, przebije się przez jego pancerz. Urocze, seksowne postacie i głębokie emocjonalne tematy. Zawiera treści dla dorosłych i język odpowiedni dla dorosłych.

Rozdział 1

Przejeżdżam dłońmi po ołówkowej spódnicy i szarej, dopasowanej marynarce, zanim poprawiam ciemną szminkę w lustrze w przedpokoju z wyrazem rezygnacji. Moje oczy skanują i sprawdzają, czy moje jasnobrązowe włosy są schludne i gładkie w wysokim koku, a następnie jeszcze raz przyglądam się swojemu odbiciu, aby upewnić się, że wszystko jest idealne. Wzdychając jeszcze raz, biorę uspokajający oddech, starając się przygotować, tłumiąc gryzący ból niepokoju i nerwów głęboko w żołądku.

Będzie dobrze.

Wyglądam tak dobrze, jak tylko potrafię, i jestem umiarkowanie zadowolona z tego, co widzę przed sobą: chłodny, efektywny obraz zimnej elegancji i szarości, który emanuje autorytetem, bez śladu wewnętrznego zamętu emocji. Zwężam oczy, aby znaleźć jakiekolwiek niedoskonałości w mojej nienagannej zbroi, jakiekolwiek odstające włosy, pyłki kurzu czy zagniecenia na tkaninie i nie znajduję żadnych.

Nigdy nie byłam miłośniczką swojego odbicia z moim młodzieńczym wyglądem, chłodnymi niebieskimi oczami i wydętymi wargami, ale nic nie jest nie na miejscu, i wyglądam odpowiednio do mojej nowej roli jako asystentka osobista mojego bardzo wysokoprofilowego szefa. Na zewnątrz wyglądam profesjonalnie i kompetentnie, co chyba ma znaczenie: spokojna i bezkompromisowa z każdym szczegółem na miejscu i ubraniem perfekcyjnie schludnym. Zawsze byłam dobra w ukrywaniu prawdy o tym, jak się czuję w środku.

Wkładam szpilki powoli, ostrożnie, utrzymując równowagę jedną ręką na ścianie. Słysząc ruch w pokoju za mną, sprawdzam lustro w odpowiedzi.

„Dzień dobry, Ems. Boże, wyglądasz jak zawsze profesjonalnie.” Sarah tłumi ziewnięcie, gdy wychodzi ze swojego pokoju i pociera oczy tyłem dłoni dziecinnie, podczas gdy ja obserwuję ją w odbiciu za mną. To nietypowe, że jest tak wcześnie na nogach w dzień wolny; Sarah nigdy nie była miłośniczką poranków, odkąd ją znam.

Ma na sobie luźny różowy szlafrok, a jej krótkie, wybielone blond włosy są w nieładzie, sterczące we wszystkie strony, jak zawsze uroczo niechlujna. Odczuwam ciepło uczucia do tego kłębuszka radosnej energii. Jej jasnoniebieskie oczy są ciężkie od porannego zmęczenia, a ona patrzy na mnie uważnie z głupim uśmiechem na twarzy. Trochę za uważnie jak na mój gust.

„Dzień dobry, Sarah,” uśmiecham się lekko, starając się ignorować, jak na mnie patrzy, i prostuję się, aby stać wyprostowana. Jestem zawsze świadoma swojej gracji i manier pod obserwacją, nawet przed nią, i wypycham uczucie napięcia z moich nerwów dzisiaj, przełykając ospałość, starając się bardzo mocno powstrzymać wirujący żołądek. Odwracam się, podnoszę teczkę z podłogi i ruszam naprzód do naszego otwartego mieszkania.

„Pamiętaj, musisz być tutaj na dziesiątą… naprawa kotła,” przypominam jej, gdy wlecze się za mną do salonu, starając się odwrócić jej uwagę od otwartego gapienia się, które wydaje się robić. Przebiegając przez mój harmonogram w głowie jak mentalną listę kontrolną, daje mi coś innego do myślenia poza moim dzisiejszym niepokojem.

„Wiem. Wiem! Zostawiłaś mi notatkę na lodówce, pamiętasz?” śmieje się dziecinnie i rzuca mi cierpliwe spojrzenie, unosząc brew z niemal pobłażliwym wyrazem twarzy. Wygląda dużo młodziej niż na swój wiek, i czasami zapominam, że chodziłyśmy razem do szkoły. Bardziej przypominam jej opiekuna niż współlokatorkę, ale może zawsze tak było, jeśli mam być szczera. Wzdycham ponownie, tłumiąc ciasny węzeł niepokoju rosnący wewnątrz i dając jej mały odważny uśmiech.

„Nie zapomnij.” Brzmię surowo, ale ona nie reaguje; jest przyzwyczajona do mojego ostrego tonu i niekończącej się organizacji naszego życia. Wie, że tak właśnie robię rzeczy; moja potrzeba kontrolowania i posiadania wszystkiego na miejscu sprawia, że czuję się bardziej kompetentna.

„Nie zapomnę. Przysięgam. Nie pracuję do wieczora, więc zamierzam się zrelaksować i oglądać Netflixa.” Przemieszcza się leniwie przez jasną, białą i szarą kuchnię do mojego boku i zaczyna robić sobie kawę. Z kolejnym sennym jasnym uśmiechem, podnosi kubek, który umyłam wcześniej tego ranka, z suszarki dla siebie. Obserwuję jej swobodne, pewne ruchy wokół przestrzeni i jej domeny, kiedy jest w domu, dając mi poczucie spokoju.

Sarah zawsze była dobra w sprawianiu, że czuję się trochę bardziej przytomna, kiedy tego potrzebowałam, nigdy nie zdając sobie sprawy, jak czerpałam z jej nieskomplikowanego, zrelaksowanego sposobu bycia, kiedy musiałam się uziemić.

„Idę do pracy.” Idę pewnie do małego holu obok baru, który wystaje do salonu i podnoszę kilka otwartych listów z blatu, które jeszcze muszę dzisiaj załatwić. Wiem, że się ociągam i działam niezdecydowanie w porównaniu do mojej zwykłej efektywnej rutyny. Normalnie już szłabym na stację metra, mimo że jest wcześnie.

„O, proszę,” mówi Sarah, wyciągając białą kopertę zza tostera i podając mi ją z oczekiwaniem, z pustym wyrazem twarzy. „Zanim zapomnę... Wiem, że pewnie już się tym zajęłaś, jak zwykle.” Jej błyszczące oczy błyskają w moją stronę z czułym rozbawieniem.

„Co to jest?” Patrzę na długą kopertę, biorąc ją od niej powoli, ostrożnymi palcami, przyglądając się jej z marszczącym brwiami, nie widząc żadnego napisu na przodzie.

„Moja połowa rachunków i czynszu. Dostałam wypłatę wcześniej.” Uśmiecha się szeroko i zabiera się za robienie sobie śniadania, otwierając bochenek chleba i wkładając kromki do tostera.

„Racja. I tak, już się tym zajęłam... dziękuję.” Biorę ją i wkładam do torby, aby wpłacić w banku podczas lunchu, mentalnie notując sobie, żeby to zrobić. Rytualnie opłacam nasze rachunki na początku każdego miesiąca, kiedy dostaję wypłatę; mając bardzo dobrą pensję w świetnej firmie z wieloma dodatkami, sprawia, że zawsze jesteśmy na bieżąco.

„Nie ma w tym nic zaskakującego,” mruczy i rzuca mi kolejne czułe spojrzenie, całe w słodkich oczach i delikatnych westchnieniach, kiedy patrzy na mnie z boku, co wyraźnie zauważam. Kręcę głową na nią, w pełni świadoma, że woli, żebym to ja zajmowała się naszymi wydatkami i zawsze tak było. Zajmowanie się sprawami to coś, co lubię; daje mi to cel, kontrolę i skupienie w życiu, które tak desperacko potrzebuję, aby się rozwijać. Nigdy nie była dobra z pieniędzmi, i wątpię, czy pamiętałaby o zapłaceniu czynszu na czas bez mojej zawsze skutecznej obecności.

„Nie będę w domu do szóstej, Sarah. Przypuszczam, że będziesz wtedy w pracy, więc miłego dnia.” Odchodzę od baru śniadaniowego i kieruję się do głównych drzwi naszego mieszkania, podnosząc ciepłą kurtkę, gdy mijam stół jadalny, i odwracam się z uśmiechem, gdy dochodzę do ciemnych, łupkowych drzwi.

„O, czekaj... powodzenia w spotkaniu z twoim superprzystojnym szefem po raz pierwszy, pani Anderson!” promienieje do mnie podekscytowana, unosząc brwi, wychylając się przez blat, tak że widać tylko jej głowę wychylającą się z kuchni pod zabawnym kątem. Wygląda na rozczochraną, ale uroczą i zbyt obudzoną jak na dzisiejszy dzień. Uśmiecham się pusto, nie chcąc zdradzić swoich uczuć ani pokazać żadnej słabości.

„Dzięki.” Moja twarz lekko się rozgrzewa od rosnących nerwów, które uderzają mnie mocno w żołądek, ale ignoruję to uczucie, połykając je z wprawą doświadczonej aktorki.

„Jesteś zdenerwowana?” docieka z lekkim zmarszczeniem brwi, wciąż wychylając się nieco za daleko, aby patrzeć, jak dostosowuję uchwyt teczki i zakładam kurtkę na garnitur. Marszczę brwi na jej pytanie, napięcie w żołądku nieco się nasila, ale kręcę głową w odpowiedzi. Jeśli przyznam się jej, to przyznam się sama sobie, moje nerwy wezmą górę i stracę przewagę.

To by się nie udało.

„Oczywiście, że nie jesteś. Nigdy nie jesteś!” dodaje szybko z uśmiechem i wraca do swojego małego kulinarnego świata, nieświadoma niczego niepokojącego w moim dzisiejszym zachowaniu. Uśmiecham się ponownie, patrząc, jak się oddala, i macham palcami, zanim wyjdę za drzwi na misję dotarcia do pracy.

Słodka Sarah. Jest tak pewna moich umiejętności i spokojnej, zewnętrznej pewności siebie, że czasami zastanawiam się, czy w ogóle pamięta dawną mnie, czy w ogóle kojarzy mnie z dziewczyną, którą byłam, kiedy spotkałyśmy się tyle lat temu?

Zamykam za sobą drzwi cicho, trzymając klamkę przez sekundę, biorąc głęboki, uspokajający oddech i chwilę, aby być spokojna, odmawiając emocjom przejęcia nade mną kontroli i pęknięcia mojej zbroi. Patrząc w dół na chłodną srebrną gałkę jako sposób na ponowne uspokojenie się, stabilizuję wewnętrzne nerwy i tłumię wszystkie lęki.

Dam radę.

To jest to, nad czym tak ciężko pracowałam; w końcu moje umiejętności są doceniane po latach ciężkiej pracy i wspinania się po korporacyjnej drabinie. Muszę stłumić wewnętrzne wątpliwości i ostatnie ślady mojej nastoletniej Emmy, aby skupić się na zadaniach przede mną i obowiązkach, które podejmę po dzisiejszym dniu. To jest ekscytujące i przytłaczające, ale wzmacniam swoje nerwy wewnętrznie, uspokajając ręce, jak ćwiczyłam milion razy w ciągu ostatnich dziesięciu lat. Każdego dnia pracowałam nad tą osobą, którą się stałam, tą chłodną i pewną siebie osobowością znaną jako Emma Anderson.

Zajmuje chwilę, aby móc odejść od drzwi, ale gdy to robię, zbroja się podnosi, a maska całkowicie łączy się z moją twarzą. Każdy krok wzmacnia moją determinację, wracam do swojego zwykłego wyćwiczonego zachowania i wewnętrznej mnie, znajdując siłę woli i ciągłą moc, aby to robić dzień po dniu. Kieruję się na stację metra.

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Zdobyta przez miłość Alfy

Zdobyta przez miłość Alfy

314.6k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Jestem Tori, tak zwana „morderczyni”, która właśnie wyszła z więzienia.

Cztery lata temu misternie uknuta intryga Fiony zamieniła mnie z zwyczajnej omegi w skazańca, na którego barkach ciąży zarzut morderstwa.
Po czterech latach wracam do świata, którego prawie nie poznaję.

Moja najlepsza przyjaciółka Fiona, a zarazem moja przyrodnia siostra, stała się w oczach mojej matki idealną córunią. A mój były chłopak, Ethan, za chwilę będzie urządzał huczną, wystawną ceremonię zawarcia więzi… właśnie z nią.

Miłość, więzi rodzinne i reputacja, które kiedyś były dla mnie wszystkim, zostały mi przez Fionę odebrane, co do okruszka.

Kiedy dotarłam już do granic wytrzymałości i zaczęłam się zastanawiać, po co w ogóle jeszcze żyję, w moim życiu nagle pojawił się legendarny Alfa Lucas z Moonhaven.

Jest potężny i tajemniczy, budzi respekt i niemal nabożny lęk wśród wszystkich wilkołaków.
A jednak wobec mnie okazuje niezwykłą wytrwałość i zaskakującą czułość, taką, jakiej nigdy się nie spodziewałam.

Czy pojawienie się Lucasa jest darem od losu, czy początkiem kolejnego spisku?
Zaproszenie śmierci

Zaproszenie śmierci

10.7k Wyświetlenia · Zakończone · Olivia
Z powodu listu z zaproszeniem przybyłem na tajemniczą wyspę. Na tej wyspie znajduje się zagadkowy hotel, w którym wszystko jest takie dziwne, takie ekscytujące i takie niewiarygodne! Obserwując, jak ludzie wokół mnie umierają jeden po drugim, zdałem sobie sprawę, że to jest kraina śmierci...
Pięciu Braci, Jedna Panna Młoda

Pięciu Braci, Jedna Panna Młoda

290.5k Wyświetlenia · Zakończone · Emma Blackwood
Wszyscy wokół myślą, że Lily to tylko naiwna dziewczyna z prowincji, która za wszelką cenę próbuje wżenić się w fortunę. Oj, nawet nie zdają sobie sprawy, jak grubo się mylą.

Kiedy Lily przekracza progi ociekającej luksusem rezydencji Sterlingów, by dopełnić ostatniej woli zmarłego ojca, na powitanie wychodzi jej pięciu przystojnych braci. Towarzyszy im chłodna i do szpiku kości wyrachowana matka, która z miejsca postanawia odprawić niechcianego gościa z kwitkiem.

Zgodnie z paktem zawartym przed laty między ich rodami, Lily musi wybrać jednego z braci na męża. Ta perspektywa budzi w mężczyznach jawną niechęć i wyrazistą pogardę.

Lily ma jednak w zanadrzu tajemnice, które bez wątpienia zwaliłyby z nóg całą familię Sterlingów. Pod maską skromnej, cichej myszki kryje się prawdziwy rekin biznesu – genialny umysł, który od absolutnego zera zbudował wielomiliardowe imperium. Jakby tego było mało, jest też cieszącą się międzynarodowym uznaniem piosenkarką, występującą pod pseudonimem Słowik. A także geniuszem technologicznym, znanym w sieci jako Anny, który potrafi pokonać każdego jego własną bronią.

Próbując odnaleźć się w gąszczu skomplikowanych, domowych intryg rodu Sterlingów, Lily ku swojemu zaskoczeniu czuje, że najbardziej ciągnie ją do brata o sercu z lodu – Williama. Ten bezwzględny prezes traktuje ją jednak z ogromną, lodowatą nieufnością.

Na domiar złego, matka Williama upatrzyła już dla niego idealną partię: Fionę z rodziny Fosterów, jego przyjaciółkę z dzieciństwa i młodzieńczą miłość.

Sęk w tym, że słowo „kapitulacja” w słowniku Lily po prostu nie istnieje.
Niemoralna propozycja miliardera

Niemoralna propozycja miliardera

106.5k Wyświetlenia · Zakończone · Sunscar
„Mam propozycję.” Nicholas delikatnie głaskał moją skórę, patrząc na mnie. „Chcę mieć dzieci. I chcę, żebyś mi w tym pomogła.” Chciał, żebym dała mu dziecko! „W zamian dam ci wszystko, czego tylko zapragniesz.”


Osierocona i bez miejsca, które mogłaby nazwać domem, Willow miała tylko jedną szansę na szczęście – pójść na studia. Kiedy jej stypendium przepadło, mogła tylko skontaktować się z Nicholasem Rowe, tajemniczym i wręcz grzesznym miliarderem, aby dał jej pieniądze, które jej się należały.

Skąd mogła wiedzieć, że nie tylko będzie skłonny sfinansować jej edukację, ale także chciał, aby została matką jego dzieci! To nie było częścią planu. Ale w obliczu pokusy, Willow mogła tylko przyjąć nieprzyzwoitą propozycję i wpaść w sidła starszego mężczyzny.

Czy ich związek przetrwa? Co się stanie, gdy duchy przeszłości Nicholasa pojawią się, by rozdzielić parę? Czy przetrwają burzę?
Zabójcza narzeczona króla mafii

Zabójcza narzeczona króla mafii

254.1k Wyświetlenia · Zakończone · Xena Kessler
Walnął mną o drzwi, z taką siłą, że aż zabrzęczała klamka. Gorący oddech palił mnie w szyję.
– Muszę cię posmakować – warknął, wsuwając palce pod koronkę, głaszcząc mnie, aż zaczęłam się trząść.

Zapiszczałam cicho, bardziej prosząc niż mówiąc:
– Dręcz mnie… spraw, żebym ciekła dla ciebie.

Klęknął, jego język szarpał mnie łapczywie, bez wstydu, aż słonko-słodki smak zalał mi zmysły i odciął resztki rozsądku.

– Błagaj głośniej – zażądał. Podniósł się i wszedł we mnie głęboko, od razu, bez ostrzeżenia. Nasze śliskie ciała uderzały o siebie raz za razem, aż wybuch rozkoszy wyrwał z mojego gardła dzikie krzyki.

💗💗💗💗💗💗

Scarlett Romano była kiedyś zabójczynią numer dwa na świecie, zanim rzuciła to wszystko, żeby spróbować normalnego życia. Wróciła do swojej mafijnej rodziny – tylko po to, by zostać tam zrobioną na szaro: poniżana, wyszydzana, traktowana jak obca, podczas gdy jej adoptowana siostra Zelda błyszczy jak złote dziecko rodu.

Potem Scarlett odkrywa, że jest w ciąży z Damonem Wolfe’em. Jej rodzina stawia sprawę jasno: albo usunie ciążę, albo znika. Zamiast się ugiąć, Scarlett wysuwa śmiały pomysł – proponuje Damonowi małżeństwo kontraktowe. Jemu, bezlitosnemu królowi mafii, który w sekrecie jest Roninem, zabójcą numer jeden na świecie.

On się zgadza.

Teraz dwoje najgroźniejszych morderców na świecie kłóci się o zmywanie naczyń, przypadkiem zakochuje się w sobie – i po kolei serwuje jej rodzinie zasłużoną karmę, każdą satysfakcjonującą akcją rozliczając dawne krzywdy.
Okrutny Raj - Romans mafijny

Okrutny Raj - Romans mafijny

508.9k Wyświetlenia · Zakończone · nicolefox859
Co może być bardziej żenujące niż przypadkowe wykręcenie numeru tyłkiem?

Wykręcenie tyłkiem numeru do własnego szefa…
I zostawienie mu sprośnej poczty głosowej, kiedy jesteś, yyy… „w trakcie” myślenia o nim.

Praca jako osobista asystentka Rusłana Orłowa to robota rodem z piekła.
Po długim dniu, podczas którego spełniam każdą zachciankę tego miliardera, potrzebuję jakiegoś ujścia dla stresu.
Więc kiedy tamtego wieczoru wracam do domu, robię dokładnie to.

Problem w tym, że moje myśli wciąż kręcą się wokół tego szef-dupka, który rujnuje mi życie.
I niech będzie—bo ze wszystkich licznych grzechów Rusłana, to że jest tak cholernie przystojny, może być najniebezpieczniejsze.
Dziś w nocy fantazje o nim są dokładnie tym, czego potrzebuję, żeby przekroczyć granicę.

Ale kiedy spuszczam wzrok na telefon, przygnieciony obok mnie,
jest.
Poczta głosowa: 7 minut i 32 sekundy…
Wysłana do Rusłana Orłowa.

Wpada we mnie panika i ciskam telefon przez pokój.
Tyle że nie da się cofnąć szkód wyrządzonych przez moje bardzo głośne „O”.

Więc co ja mogę zrobić?
Plan był prosty: unikać go i udawać, że to się nigdy nie wydarzyło.
Poza tym—kto tak zajęty w ogóle odsłuchuje pocztę głosową, co?

Tylko że kiedy on wpisuje mi w kalendarz spotkanie jeden na jeden ze mną na równe 7 minut i 32 sekundy,
jedno jest pewne:
On.
Słyszał.
Wszystko.
CHŁOPIEC, KTÓRY MÓGŁ URODZIĆ DZIEDZICA

CHŁOPIEC, KTÓRY MÓGŁ URODZIĆ DZIEDZICA

22.7k Wyświetlenia · Zakończone · Beauty m.j
POLICZEK

„Myślisz, że pozwolę Cassianowi wziąć to na siebie?”

„To mój syn. A ty? Ty jesteś tylko gębą, którą żałuję, że w ogóle zrobiłem.”

Lucien urodził się z tajemnicą.
Taką, której nawet on sam nie rozumiał.
Taką, o której jego ojciec wiedział od zawsze — i za którą go nienawidził.
Kiedy jego bliźniak, Cassian, żył na pełnej swobodzie, Lucien żył zamknięty za drzwiami, karany za samo istnienie.

Nie wolno mu było wychodzić.
Nie wolno mu było żyć.
Był ukryty. Wymazany z pamięci. Złamany.

Aż do chwili, gdy jedno przyjęcie zmieniło wszystko.

Ucierzpiała mafia księżniczka.
Winę zwalono na Cassiana.
Ale ich ojciec dopilnował, żeby to Lucien zapłacił cenę.

Tamtej nocy Lucien został oddany Zaynowi Kingsleyowi —
miliarderowi, dziedzicowi mafii.
Jednemu z Ośmiu, którzy rządzą miastem z cienia.
Ma dwie żony. Córkę. I umierającego ojca, który szeptem wwierca mu się w głowę:

„Daj mi syna. Prawdziwego dziedzica. Albo stracisz wszystko.”

Zayn nie wierzy w słabość.
Nie wierzy w miłość.
I na pewno nie wierzy w takich mężczyzn jak Lucien.

Zayn jest zimny. Bezwzględny. Homofobiczny.

Ale Zayn nie wie…
że Lucien nosi w sobie coś więcej niż ból.
Nosi sekret, który kpi z biologii, logiki i ze wszystkiego, co Zaynowi wydawało się pewne:

Lucien może urodzić dziedzica.

A to, co zaczęło się jako kara, zamienia się w obsesję.
To, co zaczęło się nienawiścią, zaczyna palić w coś zakazanego… i przerażającego.
Zacznij Od Nowa

Zacznij Od Nowa

2.5m Wyświetlenia · Zakończone · Val Sims
Eden McBride całe życie spędziła, trzymając się zasad. Ale kiedy jej narzeczony porzuca ją na miesiąc przed ślubem, Eden ma dość przestrzegania reguł. Gorący romans to dokładnie to, czego potrzebuje na złamane serce. Nie, nie do końca. Ale to właśnie jest potrzebne Eden. Liam Anderson, spadkobierca największej firmy logistycznej w Rock Union, jest idealnym facetem na odbicie. Prasa nazwała go Księciem Trzech Miesięcy, ponieważ nigdy nie jest z tą samą dziewczyną dłużej niż trzy miesiące. Liam miał już sporo jednonocnych przygód i nie spodziewa się, że Eden będzie czymś więcej niż przelotnym romansem. Kiedy budzi się i odkrywa, że Eden zniknęła razem z jego ulubioną dżinsową koszulą, Liam jest zirytowany, ale dziwnie zaintrygowany. Żadna kobieta nigdy nie opuściła jego łóżka dobrowolnie ani go nie okradła. Eden zrobiła jedno i drugie. Musi ją znaleźć i zmusić do odpowiedzialności. Ale w mieście liczącym ponad pięć milionów ludzi znalezienie jednej osoby jest równie niemożliwe, jak wygranie na loterii, aż los ponownie ich łączy dwa lata później. Eden nie jest już naiwną dziewczyną, którą była, gdy wskoczyła do łóżka Liama; teraz ma sekret, który musi chronić za wszelką cenę. Liam jest zdeterminowany, by odzyskać wszystko, co Eden mu ukradła, i nie chodzi tylko o jego koszulę.

© 2020-2021 Val Sims. Wszelkie prawa zastrzeżone. Żadna część tej powieści nie może być reprodukowana, dystrybuowana ani transmitowana w jakiejkolwiek formie ani za pomocą jakichkolwiek środków, w tym fotokopii, nagrywania lub innych metod elektronicznych czy mechanicznych, bez uprzedniej pisemnej zgody autora i wydawców.
W łóżku z jej dupkowatym szefem

W łóżku z jej dupkowatym szefem

545.5k Wyświetlenia · Zakończone · Ellie Wynters
Powrót do domu i znalezienie narzeczonego w łóżku z jej kuzynką powinien ją złamać, ale Blair odmawia się rozpaść. Jest silna, zdolna i zdeterminowana, by iść dalej. Nie planuje jednak topić swoich smutków w zbyt dużej ilości whisky szefa... ani skończyć w łóżku ze swoim bezwzględnym, niebezpiecznie czarującym szefem, Romanem.
Jedna noc. Tylko tyle miało być.
Ale w zimnym świetle dnia odejście nie jest takie łatwe. Roman nie jest człowiekiem, który odpuszcza - szczególnie nie wtedy, gdy zdecydował, że chce więcej. Nie chce Blair tylko na jedną noc. Chce ją, kropka.
I nie ma zamiaru jej puścić.
Projekt Więzień

Projekt Więzień

753.3k Wyświetlenia · Zakończone · Bethany D
Najświeższy eksperyment rządu w dziedzinie resocjalizacji przestępców - wysyłanie tysięcy młodych kobiet, aby żyły obok najniebezpieczniejszych mężczyzn trzymanych za kratami...

Czy miłość może oswoić nietykalnych? Czy tylko podsyci ogień i wywoła chaos wśród więźniów?

Świeżo po ukończeniu liceum i dusząca się w swojej beznadziejnej rodzinnym mieście, Margot pragnie ucieczki. Jej lekkomyślna przyjaciółka, Cara, myśli, że znalazła idealny sposób, aby obie mogły się stamtąd wyrwać - Projekt Więzień - kontrowersyjny program oferujący ogromną sumę pieniędzy w zamian za czas spędzony z więźniami o najwyższym stopniu bezpieczeństwa.

Bez wahania, Cara spieszy, aby je zapisać.

Ich nagroda? Bilet w jedną stronę do głębi więzienia rządzonego przez przywódców gangów, bossów mafii i mężczyzn, których strażnicy nie odważyliby się nawet przekroczyć...

W samym centrum tego wszystkiego, spotyka Cobana Santorellego - człowieka zimniejszego niż lód, ciemniejszego niż północ i śmiertelnie niebezpiecznego jak ogień, który podsyca jego wewnętrzną wściekłość. Wie, że projekt może być jego jedyną szansą na wolność - jego jedyną szansą na zemstę na tym, który zdołał go zamknąć, więc musi udowodnić, że potrafi nauczyć się kochać...

Czy Margot będzie tą szczęściarą, która pomoże go zreformować?

Czy Coban będzie w stanie zaoferować coś więcej niż tylko seks?

To, co zaczyna się od zaprzeczenia, może bardzo dobrze przerodzić się w obsesję, która następnie może rozkwitnąć w prawdziwą miłość...

Temperamentna powieść romantyczna.
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa

Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa

797.5k Wyświetlenia · Zakończone · Night Owl
„Żadna kobieta nie opuszcza jego łoża żywa.”
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.
Powrót do Karmazynowego Świtu

Powrót do Karmazynowego Świtu

27.5k Wyświetlenia · Zakończone · Diana Sockriter
Poddanie się nigdy nie było opcją...
Podczas gdy walka o życie i wolność stała się dla Alfy Cole'a Redmena codziennością, bitwa o oba te aspekty wchodzi na zupełnie nowy poziom, gdy w końcu wraca do miejsca, które nigdy nie było jego domem. Kiedy jego walka o ucieczkę kończy się dysocjacyjną amnezją, Cole musi pokonać jedną przeszkodę za drugą, aby dotrzeć do miejsca, które zna tylko ze swoich snów. Czy podąży za swoimi marzeniami i znajdzie drogę do domu, czy zgubi się po drodze?
Dołącz do Cole'a w jego emocjonalnej podróży, inspirującej do zmian, gdy walczy o powrót do Crimson Dawn.

*To jest druga książka z serii Crimson Dawn. Najlepiej czytać tę serię w kolejności.

**Ostrzeżenie o treści: ta książka zawiera opisy przemocy fizycznej i seksualnej, które mogą być niepokojące dla wrażliwych czytelników. Tylko dla dorosłych czytelników.