Zaginiona Luna: Zaginiona Partnerka Alfy Blayze'a

Zaginiona Luna: Zaginiona Partnerka Alfy Blayze'a

Mia Evergreen · Zakończone · 239.6k słów

270
Gorące
24.7k
Wyświetlenia
900
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

Została wygnana bez wilka. On był uwięziony przez kłamstwa. Jeden znak połączył ich na zawsze.
....
Elara zawsze była wyrzutkiem, bez wilka, bez mocy, dręczona przez macochę i przyrodnią siostrę. Ale jedna skradziona noc na królewskim balu zmienia wszystko. Taniec z dziedzicem Lykanów, Blayzem Kingstonem, kończy się zakazanym znakiem, który nigdy nie powinien być możliwy. Wygnana w hańbie i pozostawiona na śmierć w lesie, Elara odkrywa jeszcze większy sekret... nosi jego dziecko.

Ścigana przez tych, którzy chcą ją zgładzić, i chroniona przez tajemniczego samotnego Alfa, Elara zaczyna odkrywać prawdę o swojej przeklętej krwi i srebrnym wilku, który jest w niej. Tymczasem Blayze jest uwięziony w sieci kłamstw i ciemnej magii, z fałszywą partnerką przedstawioną mu i królestwem na szali.

Czy Blayze odkryje prawdę, zanim będzie za późno? Czy Elara ochroni cud, który rośnie w niej, jednocześnie znajdując siłę Luny, którą była przeznaczona być? I jaka kara czeka macochę i siostrę, które próbowały ją wymazać?

Rozdział 1

Elara

Poranne słońce obudziło mnie, wywołując uśmiech na mojej twarzy, choć serce jak zwykle było ciężkie. Podniosłam eleganckie zaproszenie ze stołu, wciąż zdumiona, że to prawda. „Dziś będzie niesamowity dzień!” mruknęłam do siebie, próbując brzmieć odważnie, choć głos mi drżał. Spojrzałam na swoją prostą sukienkę, wiedząc, że nie dorównuje pięknym kreacjom, które inne dziewczyny założą na bal tej nocy.

Nie mogłam uwierzyć, że Król Alfa zaprosił wszystkie niezamężne wilkołaczki na bal godowy swojego syna. Nasza mała wataha nigdy wcześniej nie otrzymała królewskich zaproszeń. Patrząc w lustro, zobaczyłam tę samą smutną dziewczynę - ciemne, nieuporządkowane włosy i oczy, które wyglądały na zagubione od śmierci mamy. Próbowałam się uśmiechnąć, ale nie dotarło to do moich oczu.

„Mamo, chciałabym, żebyś tu była,” wyszeptałam, czując nadchodzące łzy. „Czy byłabyś ze mnie dumna? Czy może smutna z tego, kim się stałam?”

Zapach świeżego chleba sprawił, że mój żołądek zaburczał. Skradałam się na dół, cicho jak mysz - coś, czego nauczyłam się po latach prób nie zwracania na siebie uwagi. Kuchnia tętniła życiem, pokojówki biegały wszędzie, przygotowując się na dzisiejszy wieczór.

Liza uśmiechnęła się na mój widok, jej ręce były pokryte białą mąką. Nie była tylko moją pokojówką - była jak matka, którą straciłam. „Nie mogę uwierzyć! Prawdziwy królewski bal!” Jej oczy błyszczały z radości.

„Wiem, wciąż się zastanawiam, jak dostałam to zaproszenie. Jeśli Linda je zobaczy, będę zgubiona.”

„Nie przejmuj się nią, dziś wszystkim się zajmiemy!” dodała Lily od gorącego pieca, jej okrągła twarz była czerwona od gotowania.

„Moja mała siostrzyczka znajdzie partnera!” Przytuliła mnie.

„Ughhh Lily,” odepchnęłam ją z uśmiechem. „Nie mam wilka, więc...”

Słowa Lizy przebiły mnie na wskroś. „Nigdy nie myśl, że to przeszkoda w znalezieniu partnera. Wierz w siebie i boginię księżyca.” Powiedziała.

„Spróbuję.” Uśmiechnęłam się słabo. „Teraz przepraszam.” Złapałam koszyk z ziołami, starając się ignorować ból w piersi na myśl o „partnerach”. Brak wilka był moim największym wstydem. Inne dziewczyny nigdy mi tego nie zapominały, zawsze szeptały złośliwe rzeczy za moimi plecami.

Wyszłam na zewnątrz, kierując się do kliniki watahy. Słońce wydawało się zbyt jasne, jakby drwiło z mojego ponurego nastroju. Mój pusty koszyk kołysał się przy boku, czując się tak pusty jak ja w środku.

Gdy tylko sięgnęłam po drzwi kliniki, te się otworzyły. Żołądek mi się ścisnął, widząc wysoką sylwetkę Liv blokującą mi drogę. Jej ładna twarz wykrzywiła się w brzydkim grymasie, który sprawił, że chciałam zniknąć.

„No proszę, proszę. Czyżby to była bezużyteczna mała Elara,” powiedziała, jej głos ociekał nienawiścią.

Moje ręce ścisnęły uchwyt koszyka tak mocno, że zabolało. Nie płacz, nie płacz, myślałam desperacko.

„Nigdy nie myśl o pójściu na bal.” Liv zbliżyła się, górując nade mną. Jej zielone oczy błyszczały złośliwością. „Nie masz wilka, więc nikt nigdy nie będzie cię chciał jako partnerki. Będziesz tylko zajmować miejsce!”

Schyliłam głowę, pozwalając włosom zasłonić twarz jak kurtyna. Mama zawsze mówiła, że jestem wyjątkowa, ale jej głos w moich wspomnieniach stawał się coraz słabszy każdego dnia. Czasami zastanawiałam się, czy to wszystko sobie wymyśliłam.

Zapach ziół w klinice otulił mnie, gdy przemykałam obok Liv. Czułam się tu bezpiecznie wśród leków, przypominając sobie szczęśliwe czasy, kiedy mama uczyła mnie o uzdrawianiu. Moje ręce poruszały się same, zbierając zapasy, podczas gdy starałam się przestać drżeć.

Las wołał mnie dalej. Tutaj, wśród wysokich drzew i śpiewających ptaków, nikt nie mógł mnie skrzywdzić. Dotknęłam szorstkiej kory drzewa, udając, że las mnie przyjmuje, gdy nikt inny tego nie robił.

Wtedy usłyszałam to - cichy krzyk bólu. Podążając za dźwiękiem, moje serce pękło, widząc małego wilka uwięzionego pod powalonym konarem. Jego przestraszone oczy spotkały moje, pełne strachu i bólu.

"Nie bój się," wyszeptałam, klękając obok niego. "Pomogę ci." Byłam tam, dziewczyna bez wilka, próbując uratować jednego. Ale wiedziałam, jak to jest być uwięzioną i cierpiącą. Kiedy uwolniłam szczeniaka, zaufanie w jego oczach sprawiło, że moje wypełniły się łzami.

Prawie szczęśliwa szłam do domu, dopóki nie zobaczyłam przestraszonej twarzy Lizy. "Panno Elaro! Szybko, coś strasznego się stało!"

Świat się zatrzymał, gdy weszłam do swojego pokoju. Stała tam Misty, moja przyrodnia siostra, w sukni ślubnej mamy. Mojej cennej białej sukni - jedynej rzeczy, którą miałam po mamie.

"Co ty robisz?" Mój głos wyszedł cichy i złamany.

Misty odwróciła się, udając zaskoczenie na swojej pięknej twarzy. Jej czerwone usta wykrzywiły się w okrutnym uśmiechu. "Och, Elaro! Skoro nie idziesz na bal, pomyślałam, że skorzystam z tej starej rzeczy. I tak tylko zbierała kurz!"

Zanim zdążyłam się ruszyć, ciemnoczerwone wino rozlało się na przód sukni mamy. Plama rozprzestrzeniła się jak krew na idealnie białym materiale. Coś we mnie pękło.

"NIE!" krzyknęłam, rzucając się na Misty. Łzy zaćmiły mi wzrok, gdy chwyciłam suknię. "To wszystko, co mi po niej zostało! Jak mogłaś?"

Misty popchnęła mnie mocno. Uderzyłam w słupek łóżka, ból przeszył moje plecy. "Ty niewdzięczna mała smarkulo!" warknęła. "Przyjęliśmy cię do rodziny, gdy nie miałaś nic!"

Ciężkie kroki rozległy się na schodach. Moja macocha pojawiła się, jej zimne oczy obejmując wszystko.

"Co tu się dzieje?" jej głos ciął jak lód.

"Matko!" Misty zaczęła udawać płacz. "Elara mnie zaatakowała! Tylko pożyczałam suknię, a ona oszalała!"

Ręka macochy zacisnęła się na moim ramieniu jak żelazo. "Haniebne," syknęła, ciągnąc mnie na dół. "Nie zepsujesz dzisiejszego wieczoru dla Misty."

Walczyłam i błagałam, gdy wrzucała mnie do ciemnej piwnicy. Drzwi zatrzasnęły się, zostawiając mnie samą. Słyszałam, jak wszyscy przygotowują się do balu nade mną, ich radosne głosy raniły moje serce.

Zwinęłam się na brudnej podłodze, szlochając. "Nigdy nie ucieknę," wyszeptałam. "Zawsze będę nikim."

Wtedy usłyszałam drapanie. Papier wsunął się pod drzwi. Drżącymi rękami przeczytałam wiadomość. "Stare dębowe drzewo."

Wiedziałam, że to sprawka Lizy i Lilly, a gdyby Linda się dowiedziała, zostałyby zwolnione.

Kilka minut później stałam w świetle księżyca, trzymając klucz od Lizy. Las wyglądał teraz inaczej - nie straszny, ale pełen obietnic. Każdy krok z dala od tej piwnicy sprawiał, że czułam się silniejsza.

Znalazłam rower tam, gdzie pokazała mapa Lizy. Głos mamy odbijał się w mojej głowie: "Urodziłaś się do czegoś więcej, kochanie."

Wiatr osuszał moje łzy, gdy jechałam w stronę pałacu. Przestraszona dziewczyna z piwnicy zniknęła. Coś nowego i dzikiego płonęło w mojej piersi.

"Dość bycia ich ofiarą," wyszeptałam do gwiazd. "Dość bycia niewidzialną."

Światła pałacu rosły bliżej, piękne i przerażające. Moje serce biło ze strachu i ekscytacji. Po raz pierwszy w życiu wybierałam własną drogę.

Ale gdy zbliżałam się do wielkich bram, ciemna postać poruszyła się w cieniu. Mój oddech zamarł, gdy dwa świecące czerwone oczy skupiły się na mnie. Głęboki warkot przetoczył się przez nocne powietrze.

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Ostatnia Szansa Chorej Luny

Ostatnia Szansa Chorej Luny

917.6k Wyświetlenia · W trakcie · Eve Above Story
Byłam idealną córką dla mojego ojca, wychodząc za mąż za Alfę Alexandra dla dobra mojej rodzimej watahy, mimo że Alexander odmówił oznaczenia mnie i nalegał, że nasze małżeństwo to tylko kontrakt. Potem stałam się idealną Luną dla mojego męża Alfy, wciąż mając nadzieję, że pewnego dnia zdobędę jego uczucie i staniemy się prawdziwym mężem i żoną.
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa

Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa

644.3k Wyświetlenia · Zakończone · Night Owl
„Żadna kobieta nie opuszcza jego łoża żywa.”
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.
Zakazane Pulsowanie

Zakazane Pulsowanie

541.6k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Mówią, że życie może się zmienić w mgnieniu oka.
Moje zmieniło się w czasie, który zajęło otwarcie drzwi.
Za nimi: mój narzeczony Nicholas z inną kobietą.
Trzy miesiące do naszego ślubu. Trzy sekundy, żeby zobaczyć, jak wszystko się rozpada.
Powinnam była uciec. Powinnam była krzyczeć. Powinnam była zrobić cokolwiek, zamiast stać tam jak głupia.
Zamiast tego usłyszałam, jak sam diabeł szepcze mi do ucha:
"Jeśli chcesz, mogę cię poślubić."
Daniel. Brat, przed którym mnie ostrzegano. Ten, który sprawiał, że Nicholas wyglądał jak aniołek.
Opierał się o ścianę, obserwując, jak mój świat się rozpada.
Moje serce waliło jak młot. "Co?"
"Słyszałaś mnie." Jego oczy wwiercały się w moje. "Poślub mnie, Emmo."
Ale kiedy patrzyłam w te magnetyczne oczy, uświadomiłam sobie coś przerażającego:
Chciałam powiedzieć mu "tak".
Gra rozpoczęta.
Nocne lekarstwo prezesa

Nocne lekarstwo prezesa

906.3k Wyświetlenia · Zakończone · CalebWhite
Oni myśleli, że mogą mnie zniszczyć. Myli się.

Nazywam się Aria Harper i właśnie przyłapałam mojego narzeczonego Ethana na zdradzie z moją przyrodnią siostrą Scarlett w naszym łóżku. Podczas gdy mój świat się rozpadał, oni planowali ukraść wszystko—moje dziedzictwo, spuściznę mojej matki, nawet firmę, która powinna należeć do mnie.

Ale nie jestem naiwną dziewczyną, za jaką mnie uważają.

Wchodzi Devon Kane—jedenaście lat starszy, niebezpiecznie potężny i dokładnie taki, jakiego potrzebuję. Jeden miesiąc. Jeden tajny układ. Wykorzystać jego wpływy, aby uratować moją firmę, odkrywając jednocześnie prawdę o "śmierci" mojej matki Elizabeth i fortunie, którą mi ukradli.

Plan był prosty: udawać zaręczyny, wyciągnąć informacje od wrogów, odejść czysto.

Czego się nie spodziewałam? Ten bezsenny miliarder, który może spać tylko wtedy, gdy jestem w jego ramionach. Czego on się nie spodziewał? Że jego wygodna aranżacja stanie się jego obsesją.

W świetle dnia jest mistrzem obojętności—jego spojrzenie przesuwa się obok mnie, jakbym nie istniała. Ale gdy zapada ciemność, podciąga moją koronkową sukienkę, jego dłonie zdobywają moje piersi przez przezroczysty materiał, jego usta odnajdują mały pieprzyk na moim obojczyku.

„Tak właśnie,” oddycha przeciw mojej skórze, głos napięty i chrapliwy. „Boże, czujesz się niesamowicie.”

Teraz granice są zamazane, stawki wyższe, a wszyscy, którzy mnie zdradzili, zaraz się dowiedzą, co się dzieje, gdy nie doceniają Arii Harper.

Zemsta nigdy nie była tak słodka.
Rozwiedź się ze mną, zanim śmierć mnie zabierze, CEO

Rozwiedź się ze mną, zanim śmierć mnie zabierze, CEO

3.3m Wyświetlenia · Zakończone · Charlotte Morgan
"Przykro mi, pani Parker. Nie udało nam się uratować dziecka."

Moja ręka instynktownie powędrowała do brzucha. "Więc... naprawdę go nie ma?"

"Twoje osłabione przez raka ciało nie jest w stanie utrzymać ciąży. Musimy ją zakończyć, i to szybko," powiedział lekarz.

Po operacji ON się pojawił. "Audrey Sinclair! Jak śmiesz podejmować taką decyzję bez konsultacji ze mną?"

Chciałam wylać swój ból, poczuć jego objęcia. Ale kiedy zobaczyłam KOBIETĘ obok niego, zrezygnowałam.

Bez wahania odszedł z tą "delikatną" kobietą. Takiej czułości nigdy nie zaznałam.

Jednak już mi to nie przeszkadza, bo nie mam nic - mojego dziecka, mojej miłości, a nawet... mojego życia.


Audrey Sinclair, biedna kobieta, zakochała się w mężczyźnie, w którym nie powinna. Blake Parker, najpotężniejszy miliarder w Nowym Jorku, ma wszystko, o czym mężczyzna może marzyć - pieniądze, władzę, wpływy - ale jednej rzeczy nie ma: nie kocha jej.

Pięć lat jednostronnej miłości. Trzy lata potajemnego małżeństwa. Diagnoza, która pozostawia jej trzy miesiące życia.

Kiedy hollywoodzka gwiazda wraca z Europy, Audrey Sinclair wie, że nadszedł czas, by zakończyć swoje bezmiłosne małżeństwo. Ale nie rozumie - skoro jej nie kocha, dlaczego odmówił, gdy zaproponowała rozwód? Dlaczego torturuje ją w ostatnich trzech miesiącach jej życia?

Czas ucieka jak piasek przez klepsydrę, a Audrey musi wybrać: umrzeć jako pani Parker, czy przeżyć swoje ostatnie dni w wolności.
Zacznij Od Nowa

Zacznij Od Nowa

2.3m Wyświetlenia · Zakończone · Val Sims
Eden McBride całe życie spędziła, trzymając się zasad. Ale kiedy jej narzeczony porzuca ją na miesiąc przed ślubem, Eden ma dość przestrzegania reguł. Gorący romans to dokładnie to, czego potrzebuje na złamane serce. Nie, nie do końca. Ale to właśnie jest potrzebne Eden. Liam Anderson, spadkobierca największej firmy logistycznej w Rock Union, jest idealnym facetem na odbicie. Prasa nazwała go Księciem Trzech Miesięcy, ponieważ nigdy nie jest z tą samą dziewczyną dłużej niż trzy miesiące. Liam miał już sporo jednonocnych przygód i nie spodziewa się, że Eden będzie czymś więcej niż przelotnym romansem. Kiedy budzi się i odkrywa, że Eden zniknęła razem z jego ulubioną dżinsową koszulą, Liam jest zirytowany, ale dziwnie zaintrygowany. Żadna kobieta nigdy nie opuściła jego łóżka dobrowolnie ani go nie okradła. Eden zrobiła jedno i drugie. Musi ją znaleźć i zmusić do odpowiedzialności. Ale w mieście liczącym ponad pięć milionów ludzi znalezienie jednej osoby jest równie niemożliwe, jak wygranie na loterii, aż los ponownie ich łączy dwa lata później. Eden nie jest już naiwną dziewczyną, którą była, gdy wskoczyła do łóżka Liama; teraz ma sekret, który musi chronić za wszelką cenę. Liam jest zdeterminowany, by odzyskać wszystko, co Eden mu ukradła, i nie chodzi tylko o jego koszulę.

© 2020-2021 Val Sims. Wszelkie prawa zastrzeżone. Żadna część tej powieści nie może być reprodukowana, dystrybuowana ani transmitowana w jakiejkolwiek formie ani za pomocą jakichkolwiek środków, w tym fotokopii, nagrywania lub innych metod elektronicznych czy mechanicznych, bez uprzedniej pisemnej zgody autora i wydawców.
Niemowa żona kobieciarza

Niemowa żona kobieciarza

434k Wyświetlenia · Zakończone · faithogbonna999
"Nie ma nic złego w złamaniu jej nóg, żeby ją zatrzymać. Albo przykuciu jej do łóżka. Jest moja."
Ona szukała wolności. On dał jej obsesję, owiniętą w czułość.
Genesis Caldwell myślała, że ucieczka z przemocowego domu oznacza zbawienie – ale jej aranżowane małżeństwo z miliarderem Kieranem Blackwoodem może być własnym rodzajem więzienia.
Jest zaborczy, kontrolujący, niebezpieczny. A jednak w swoim zepsutym sposobie... jest dla niej delikatny.
Dla Kierana, Genesis nie jest tylko żoną. Jest wszystkim.
I będzie chronił to, co jego. Nawet jeśli oznacza to zniszczenie wszystkiego innego.
Niewypowiedziana Miłość Prezesa

Niewypowiedziana Miłość Prezesa

600.6k Wyświetlenia · Zakończone · Lily Bronte
„Chcesz mojego przebaczenia?” zapytał, a mój głos zniżył się do niebezpiecznego tonu.

Zanim zdążyłam odpowiedzieć, zbliżył się, nagle górując nade mną, jego twarz była zaledwie kilka centymetrów od mojej. Poczułam, jak wstrzymuję oddech, a moje usta rozchylają się w zaskoczeniu.

„To jest cena za mówienie źle o mnie innym,” wyszeptał, przygryzając moją dolną wargę, zanim zajął moje usta prawdziwym pocałunkiem. Zaczęło się to jako kara, ale szybko przekształciło się w coś zupełnie innego, gdy odpowiedziałam, moja początkowa sztywność topniała w uległość, a potem w aktywne uczestnictwo.

Mój oddech przyspieszył, małe dźwięki uciekały z mojego gardła, gdy eksplorował moje ciało. Jego dotyk był zarówno karą, jak i przyjemnością, wywołując dreszcze, które, jak sądziłam, czuł rezonujące przez swoje własne ciało.

Moja nocna koszula podwinęła się, jego ręce odkrywały coraz więcej mojego ciała z każdym muśnięciem. Oboje byliśmy zgubieni w doznaniach, racjonalne myśli ustępowały z każdą mijającą sekundą...

Trzy lata temu, aby spełnić życzenie jego babci, zostałam zmuszona poślubić Dereka Wellsa, drugiego syna rodziny, która adoptowała mnie dziesięć lat temu. On mnie nie kochał, ale ja potajemnie kochałam go przez cały ten czas.

Teraz trzyletnie małżeństwo kontraktowe dobiega końca, ale czuję, że między mną a Derekiem rozwinęło się jakieś uczucie, którego żadne z nas nie chce przyznać. Nie jestem pewna, czy moje uczucia są słuszne, ale wiem, że nie możemy się sobie oprzeć fizycznie...
Noc Przed Tym, Jak Go Poznałam

Noc Przed Tym, Jak Go Poznałam

397.4k Wyświetlenia · W trakcie · bjin09036
Pozwoliłam obcemu zniszczyć mnie w hotelowym pokoju.

Dwa dni później weszłam na staż i zobaczyłam go siedzącego za biurkiem prezesa.

Teraz przynoszę kawę dla mężczyzny, który sprawił, że jęczałam, a on zachowuje się, jakbym to ja przekroczyła granice.


Zaczęło się od wyzwania. Skończyło się na jednym mężczyźnie, którego nigdy nie powinna pragnąć.

June Alexander nie planowała spać z obcym. Ale w noc, gdy świętowała zdobycie wymarzonego stażu, szalone wyzwanie prowadzi ją w ramiona tajemniczego mężczyzny. Jest intensywny, cichy i niezapomniany.

Myślała, że już nigdy go nie zobaczy.
Aż do momentu, gdy wchodzi na pierwszy dzień pracy—
I odkrywa, że to jej nowy szef.
Prezes.

Teraz June musi pracować pod mężczyzną, z którym spędziła jedną nieprzewidywalną noc. Hermes Grande jest potężny, zimny i całkowicie poza zasięgiem. Ale napięcie między nimi nie znika.

Im bliżej się stają, tym trudniej jest jej chronić swoje serce i ich tajemnice.
Przypadkowe Spotkanie z Magnatem

Przypadkowe Spotkanie z Magnatem

327.7k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Nazywam się Audrey i jestem adoptowaną córką rodziny Baileyów.
Cztery lata temu rodzina Baileyów stanęła w obliczu druzgocącego kryzysu finansowego.
Gdy bankructwo wydawało się nieuniknione, pojawił się tajemniczy dobroczyńca, oferując ratunek pod jednym warunkiem: małżeństwo na kontrakt.
Krążyły plotki o tym zagadkowym mężczyźnie — szeptano, że jest ohydnie brzydki i zbyt zawstydzony, by pokazać swoją twarz, być może skrywający mroczne, skrzywione obsesje.
Bez wahania Baileyowie poświęcili mnie, aby chronić swoją cenną biologiczną córkę, zmuszając mnie do zajęcia jej miejsca jako pionka w tej zimnej, wyrachowanej umowie.
Na szczęście, przez te cztery lata tajemniczy mąż nigdy nie zażądał spotkania twarzą w twarz.
Teraz, w ostatnim roku naszej umowy, mąż, którego nigdy nie spotkałam, żąda, abyśmy się spotkali osobiście.
Jednak katastrofa uderzyła noc przed moim powrotem — pijana i zdezorientowana, weszłam do złego pokoju hotelowego i skończyłam w łóżku z legendarnym potentatem finansowym, Casparem Thorntonem.
Co ja teraz, do diabła, mam zrobić?
Jak nie zakochać się w smoku

Jak nie zakochać się w smoku

561.8k Wyświetlenia · W trakcie · Kit Bryan
Nigdy nie złożyłam podania do Akademii Istot i Stworzeń Magicznych.

Dlatego właśnie byłam co najmniej skołowana, kiedy przyszedł list z moim imieniem już wydrukowanym na planie zajęć, przydzielonym akademikiem i dobranymi przedmiotami, jakby ktoś znał mnie lepiej, niż ja sama siebie. O Akademii słyszeli wszyscy – to tam wiedźmy ostrzą swoje zaklęcia, zmiennokształtni opanowują swoje postaci, a każdy możliwy magiczny stwór uczy się panować nad swoim darem.

Wszyscy oprócz mnie.

Ja nawet nie wiem, czym właściwie jestem. Zero zmiany postaci, zero sztuczek, żadnej magii w stylu “patrzcie na mnie”. Po prostu dziewczyna otoczona ludźmi, którzy potrafią latać, przywoływać ogień albo leczyć jednym dotykiem. Więc siedzę na zajęciach, udaję, że tu pasuję, i wytężam słuch, szukając choćby najdrobniejszej wskazówki, która powie mi, co tak naprawdę płynie w mojej krwi.

Jedyną osobą, która jest chyba jeszcze bardziej ciekawa niż ja, jest Blake Nyvas – wysoki, o złotych oczach i jak najbardziej Smok. Ludzie szepczą, że jest niebezpieczny, powtarzają, żebym trzymała się od niego z daleka. Ale Blake wydaje się zdeterminowany, żeby rozwiązać zagadkę mnie, a ja… jakoś ufam właśnie jemu bardziej niż komukolwiek innemu.

Może to głupota. Może igranie z ogniem.

Ale kiedy wszyscy inni patrzą na mnie, jakbym była tu nie na swoim miejscu, Blake patrzy na mnie tak, jakby była zagadką, którą naprawdę warto rozwiązać.
W łóżku z jej dupkowatym szefem

W łóżku z jej dupkowatym szefem

410.4k Wyświetlenia · Zakończone · Ellie Wynters
Powrót do domu i znalezienie narzeczonego w łóżku z jej kuzynką powinien ją złamać, ale Blair odmawia się rozpaść. Jest silna, zdolna i zdeterminowana, by iść dalej. Nie planuje jednak topić swoich smutków w zbyt dużej ilości whisky szefa... ani skończyć w łóżku ze swoim bezwzględnym, niebezpiecznie czarującym szefem, Romanem.
Jedna noc. Tylko tyle miało być.
Ale w zimnym świetle dnia odejście nie jest takie łatwe. Roman nie jest człowiekiem, który odpuszcza - szczególnie nie wtedy, gdy zdecydował, że chce więcej. Nie chce Blair tylko na jedną noc. Chce ją, kropka.
I nie ma zamiaru jej puścić.