
Zderzenie z Przystojnym Demonem
Fatma Ria Nuryati · Zakończone · 216.3k słów
Wstęp
Ale za jego przerażającym wyglądem, Cole skrywa sekret, którego Rayline nie może pojąć. Nie jest zwykłym człowiekiem. To początek przygody, która zmieni całe życie Rayline. Otwiera drzwi do świata, który daleko wykracza poza jej wyobraźnię, gdzie nadnaturalne stworzenia przemierzają ziemię, a starożytne tajemnice zasłaniają ludzką rzeczywistość.
Im głębiej Rayline szuka wskazówek, tym wyraźniejsza staje się ukryta prawda. Ale im bliżej jest Cole'a, tym silniejsze stają się jej uczucia do niego. Miłość, która między nimi rośnie, wydaje się magiczna, choć Rayline jest przerażona. Jak może kochać kogoś, kto nie jest człowiekiem?
"Wiesz, prawda?"
Wzięłam głęboki oddech. Jego spojrzenie wciąż było skierowane na mnie. "Co masz na myśli-"
"Nie udawaj głupiej," przerwał mi, a ja przełknęłam ślinę.
"Ja..." zatrzymałam się i wpatrywałam w ziemię. "Nie wiem wiele... Jeszcze nie wiem."
"Wiesz, kim jestem?"
Pokręciłam głową. "Wiem, że nie jesteś normalny." Spojrzałam w górę. "Ale nie wiem dlaczego."
Jego oczy błysnęły srebrem, gdy próbowałam odczytać jego wyraz twarzy, ale bez skutku.
"Wiem, że twoje oczy zmieniają kolor z powodu emocji. Ale nie wiem, co to oznacza."
Gdy pokój pogrążył się w ciszy, odwrócił wzrok.
Rozdział 1
Rayline.
To był mój pierwszy dzień na studiach.
Tak, zgadza się, ja, Rayline Hale, byłam teraz oficjalnie studentką. Zaledwie kilka miesięcy temu świętowałam swoje 18. urodziny z rodzicami i moją najlepszą przyjaciółką. Miesiąc temu, kiedy po raz pierwszy przekroczyłam bramę tego college'u, poczułam niepowstrzymaną mieszankę ekscytacji i niepokoju.
Wiedziałam, że to początek nowej przygody w moim życiu. Liceum było już przeszłością, a teraz wchodziłam w nowy rozdział. Mój dzień zaczął się od mieszanych emocji. W panice przemieszałam biurko i szybko chwyciłam potrzebne książki i ołówki. Potem sprawdziłam się w lustrze, mając nadzieję, że moje włosy nie są zbyt rozczochrane. Zadowolona z wyglądu, szybko zarzuciłam torbę na ramię i pospieszyłam na dół do drzwi wejściowych.
"Mamo, wychodzę!" zawołałam, idąc w stronę kuchennego blatu, gdzie moja mama była zajęta pracą na laptopie.
"Dobrze, kochanie! Uważaj na siebie!" usłyszałam ciepłą odpowiedź mamy, ale nadal pracowała na laptopie.
Z palącą ekscytacją wyszłam na zewnątrz i zamknęłam za sobą drzwi. Ciepłe, wiosenne powietrze muskało moją twarz, gdy schodziłam po schodach do miejsca, gdzie przy bramie czekał mój najlepszy przyjaciel, Darren. Uśmiechając się, podeszłam do Darrena, który zdawał się lekko potrząsać głową.
"Cześć," przywitał mnie, nadal się uśmiechając.
"Dzień dobry." Odwzajemniłam uśmiech.
"Gotowa na pierwszy dzień?" zapytał, gdy otwieraliśmy bramę i szliśmy chodnikiem.
"Tak gotowa, jak tylko mogę być," odpowiedziałam pewnie. "Słyszałam, że studia są znacznie bardziej wyluzowane niż liceum. Żadnych głupich gangów, mniej złośliwych dziewczyn i żadnych dramatów."
"Chyba masz rację," zgodził się z uśmiechem.
"No cóż, przeszliśmy przez to kilka lat, więc powinieneś wiedzieć," powiedziałam, szturchając go ramieniem, na co tylko się zaśmiał.
Darren był obecnie juniorem i pierwszoroczniakiem, tak jak ja. Chociaż trochę zdenerwowani, oboje czuliśmy, że to nowy początek, z nowymi ludźmi, nowym otoczeniem i nieograniczonymi możliwościami.
"Trochę się martwię o nawiązywanie nowych znajomości. Nie jestem zbyt towarzyską osobą," przyznałam, a on skinął głową z uśmiechem.
"Wiem," przyznał, ukazując swój przyjazny uśmiech. "Ale nie martw się, poznasz mnóstwo ludzi. Ten kampus jest ogromny."
"Racja," odpowiedziałam, ale wciąż czułam pewne wahanie. Modliłam się, żeby moja niezręczność nie sprawiła problemów na tym nowym kampusie.
Darren Gray mieszkał w tej samej okolicy co ja od dzieciństwa i do niedawna był moim jedynym prawdziwym bliskim przyjacielem. Chociaż miałam kilku dobrych przyjaciół przez lata, nic nie równa się z relacją, jaką mam z nim. Zawsze był lojalnym słuchaczem i akceptował mnie taką, jaka jestem, nawet gdy moi rodzice początkowo martwili się, że nasza przyjaźń wpłynie na moje życie towarzyskie. Ale oni też nie mogli oprzeć się jego dobrotliwej naturze i w końcu go polubili. Czasami czuję, że moja mama wciąż ma nadzieję, że on i ja w końcu będziemy razem, bo nigdy nie byłam w związku. Był wysoki, przystojny, z ciemnobrązowymi włosami i wyraźnymi dołeczkami, i jednym z najinteligentniejszych ludzi, jakich kiedykolwiek spotkałam. Jednak nasza relacja pozostawała w granicach zwykłej przyjaźni.
Przez lata był w różnych związkach, od poważnych po tylko przyjaciół z korzyściami. Zawsze opowiadał historie o swoich związkach, które często nazywał "niewinnym szaleństwem". Nie było to z braku zainteresowania czy zamieszania w kwestii związków, ale w mojej szkole żaden z chłopaków nie wydawał się być mną zainteresowany ani nie przykuł mojej uwagi. Więc część mnie miała nadzieję, że studia otworzą drzwi do nowych doświadczeń.
"Przestań wyglądać na tak zdenerwowaną," próbował mnie wyciągnąć z zamyślenia. "Jesteś mądra, jesteś piękna, dasz sobie radę." Tylko pokręciłam głową z uśmiechem i ruszyłam pewnym krokiem w stronę pola kampusu.
"Wiem, że starałaś się dziś wyglądać lepiej." Miałam na sobie uroczy top i krótką spódniczkę, uzupełnione biżuterią i odrobiną makijażu - nie za dużo, ale tyle, żeby pokazać, że się starałam.
"No cóż, to pierwszy dzień. Nie chcę, żeby ludzie myśleli, że jestem niechlujna czy coś."
"Ale jesteś trochę niechlujna," zażartował, a ja odpowiedziałam uderzeniem w jego ramię. "No, nie zawsze, ale nie jesteś dokładnie niechlujna."
"Ale ludzie nie muszą tego wiedzieć," spojrzałam na niego groźnie, a on tylko się zaśmiał.
Tymczasem inni studenci zaczęli pojawiać się wokół nas, a ja dostrzegłam nowe twarze, które prawdopodobnie rozpoznam.
"Jaka masz pierwsza zajęcia?" zapytał, a ja spojrzałam na plan zajęć w telefonie.
"Um, Metafizyka," przeczytałam wyraźnie klasę na ekranie telefonu, a on zmarszczył brwi.
„Dlaczego wybrałaś ten przedmiot?”
„To ogólny przedmiot,” wzruszyłam tylko ramionami.
„Mhm, pewnie poznasz tam różnych ludzi z różnych roczników,” spojrzał na mnie uważnie. Potem zerknął na zegarek. „Muszę iść na zajęcia. Dasz sobie radę, prawda?”
„Tak, poradzę sobie. Do zobaczenia później, tak?”
„W porządku, cześć!” odwrócił się i zaczął iść jedną z zatłoczonych alejek kampusu.
Próbując znaleźć budynek, w którym odbywały się moje zajęcia, byłam zaskoczona złożonością tego ogromnego kampusu. Może powinnam była zapytać Darrena o drogę, zanim odszedł. Próbując znaleźć jakieś znaki czy wskazówki, błąkałam się bez celu. Jednak przypadkowo wpadłam na kogoś, powodując, że upuścił książkę, którą trzymał, i szybko odwróciłam się, żeby pomóc.
„Przepraszam!” szybko schyliłam się, żeby podnieść upuszczoną książkę i kilka razy ją otrzepałam. „Nie widziałam, dokąd idę.”
„Nie martw się,” powiedział głęboki głos, a kiedy podniosłam wzrok, zobaczyłam przed sobą bardzo atrakcyjnego mężczyznę. Mężczyzna może nie był bardzo wysoki, ale miał urok z blond włosami i jasną skórą. Pojawił się mały uśmiech, gdy cisza trwała, a ja potrząsnęłam głową.
„Przepraszam, proszę,” powiedziałam, wyciągając książkę, a mężczyzna ją wziął. „Jeszcze raz przepraszam.”
„Nic się nie stało.” Mężczyzna szybko spojrzał na swoją książkę. „Jesteś pierwszoroczniakiem?” zapytał, a ja przytaknęłam. „Zgubiłaś się?”
Rozejrzałam się na moment, a potem westchnęłam, czując się trochę niezręcznie. „Tak...” przyznałam, a mężczyzna się zaśmiał.
„Którego budynku szukasz?” Szybko wyciągnęłam telefon i przeczytałam ekran.
„Tak, jesteś trochę daleko,” uśmiechnął się, a ja zrzędziłam.
„Chcesz, żebym cię odprowadził?”
„Och, nie chcę cię kłopotać ani nic.” Podniosłam rękę i zaproponowałam uścisk dłoni, ale mężczyzna się uśmiechnął.
„Mam teraz trochę wolnego czasu. Żaden problem.”
Zastanawiałam się chwilę nad jego propozycją. Nie chciałam kłopotać nieznajomego, ale nie byłam pewna, czy nie zgubię się ponownie. Mimo że nie znałam tej osoby, było to jedno z moich celów na studiach. W końcu przytaknęłam.
„To bardzo dobrze.” Mężczyzna uśmiechnął się i zaczął prowadzić mnie do jednego z dużych budynków na kampusie.
„A tak w ogóle, jestem Rayline.” Podałam mu rękę i uścisnęłam ją.
„Nicolas, jestem starszym rocznikiem na tym kampusie.” Uścisnął moją rękę, a my oboje kontynuowaliśmy spacer razem. Może poznawanie nowych ludzi nie było takie trudne, jak myślałam.
Podczas naszej wspólnej drogi zaczął zadawać pytania o moje zajęcia i zainteresowania. Było to dla mnie ulgą rozmawiać z kimś, kto mnie w ogóle nie znał. Nie było nikogo, kto by mnie oceniał. Gdy zbliżaliśmy się do mojej sali wykładowej, zatrzymał się przed wejściem.
„Jesteśmy na miejscu.” Odwrócił się do mnie.
„Naprawdę dziękuję.”
Po prostu się zaśmiał i pokręcił głową. „Nie ma za co.”
Moje oczy zaczęły błądzić po okolicy, skanując duże budynki i otwarte pole na przeciwko. Otworzyłam usta, żeby coś powiedzieć, ale nagle zaskoczył mnie widok chłopaka siedzącego na trawie, opierającego się o drzewo. Trzymał mały notes i wydawało się, że rysuje. Był bardzo atrakcyjny. Był ubrany cały na czarno, z kolczykami zwisającymi po bokach twarzy, czarnymi włosami, ciemnymi oczami i bardzo delikatnie wyglądającą twarzą. Trudno było oderwać wzrok, gdy patrzyłam, jak szkicuje w notesie, zanim przewrócił stronę.
„Cole Spencer,” powiedział Nicolas, próbując odciągnąć mnie od niego.
„Hę, co?” Odwróciłam się do niego, a on pokręcił głową.
„To Cole Spencer, drugi rok.”
Przytaknęłam i znowu na niego spojrzałam. „Jest miły?” zapytałam, starając się nie brzmieć zbyt entuzjastycznie.
„Mmm, nie jest typem 'miłego'.”
Przechyliłam głowę z ciekawością.
„Z tego, co słyszałem, jest dość cichy. Ma kilku przyjaciół, ale rzadko widuje się go z nimi poza zajęciami. Dziewczyny go nie znoszą.”
„Dlaczego?” zapytałam znowu.
„Bo wszystkich odrzuca,” zaśmiał się, a moje brwi uniosły się w zdziwieniu. „Przysięgam, że mógłby mieć całą kolejkę, ale wszystkich odrzuca,” wydawało się, że potrafił czytać moje zmieszane myśli, i kontynuował, „Nie angażowałbym się na twoim miejscu. Nie warto.”
Zwróciłam oczy z powrotem na Cole'a. Tym razem on też na mnie patrzył, jego ciemne oczy wbite ostro we mnie, i poczułam coś dziwnego w tych oczach, gdy patrzył na mnie i Nicolasa. Sprawiło to, że natychmiast odwróciłam wzrok.
„Nie sądzę, żebym to zrobiła,” zaśmiałam się cicho, odsuwając włosy z twarzy. „Po prostu się zastanawiałam—” A on spojrzał na mnie sceptycznie, ale potem się wyprostował.
„Tak czy inaczej, może kiedyś się jeszcze spotkamy?”
„Tak, mam nadzieję, i jeszcze raz dziękuję.”
„Cześć.” Nicolas przeszedł obok mnie i zniknął ścieżką.
Ostatnie Rozdziały
#190 Rozdział 190: Niekończąca się miłość
Ostatnia Aktualizacja: 12/16/2025#189 Rozdział 189: Następstwa
Ostatnia Aktualizacja: 12/11/2025#188 Rozdział 188: Jego zmartwychwstanie
Ostatnia Aktualizacja: 12/8/2025#187 Rozdział 187: Archanioł
Ostatnia Aktualizacja: 12/4/2025#186 Rozdział 186: Upadek Lilith
Ostatnia Aktualizacja: 12/2/2025#185 Rozdział 185: Śmierć Mrocznego Anioła
Ostatnia Aktualizacja: 12/2/2025#184 Rozdział 184: Rozbite skrzydła
Ostatnia Aktualizacja: 12/2/2025#183 Rozdział 183: Bitwa przeciwko Lilith 2
Ostatnia Aktualizacja: 12/2/2025#182 Rozdział 182: Bitwa przeciwko Lilith 1
Ostatnia Aktualizacja: 12/2/2025#181 Rozdział 181: Ujawniony mistrz
Ostatnia Aktualizacja: 12/2/2025
Może Ci się spodobać 😍
Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem
Na korytarzu przed salą balową podeszła do niego, gdy palił przy drzwiach, chcąc chociaż spróbować się wytłumaczyć.
– Nadal jesteś na mnie zły?
Strzepnął papierosa, odrzucił niedopałek i spojrzał na nią z jawną pogardą.
– Zły? Myślisz, że jestem zły? Zgadnę – Maya wreszcie się dowiaduje, kim jestem, i nagle ma ochotę „odnowić kontakt”. Kolejna szansa, odkąd wie, że moje nazwisko oznacza pieniądze.
Kiedy próbowała zaprzeczyć, wszedł jej w słowo.
– Byłaś epizodem. Przypisem na dole strony. Gdybyś się tu dzisiaj nie pojawiła, nawet bym o tobie nie pamiętał.
Łzy zapiekły ją pod powiekami. Prawie powiedziała mu o jego córce, ale się powstrzymała. Uznałby tylko, że próbuje go wrobić, złapać go na dziecko i dobrać się do jego kasy.
Maya przełknęła wszystko razem z łzami i odeszła, święcie przekonana, że ich drogi już nigdy się nie przetną – a jednak on zaczął pojawiać się w jej życiu raz za razem, aż w końcu to on musiał się przed nią schylić, pokornie błagając, by dała mu jeszcze jedną szansę.
Po Jednej Nocy z Alfą
Myślałam, że czekam na miłość. Zamiast tego, zostałam zgwałcona przez bestię.
Mój świat miał rozkwitnąć podczas Festiwalu Pełni Księżyca w Moonshade Bay – szampan buzujący w moich żyłach, zarezerwowany pokój hotelowy dla mnie i Jasona, abyśmy wreszcie przekroczyli tę granicę po dwóch latach. Wślizgnęłam się w koronkową bieliznę, zostawiłam drzwi otwarte i położyłam się na łóżku, serce waliło z nerwowego podniecenia.
Ale mężczyzna, który wszedł do mojego łóżka, nie był Jasonem.
W ciemnym pokoju, zanurzona w duszącym, pikantnym zapachu, który sprawiał, że kręciło mi się w głowie, poczułam ręce – pilne, gorące – palące moją skórę. Jego gruby, pulsujący członek przycisnął się do mojej mokrej cipki, a zanim zdążyłam jęknąć, wbił się mocno, brutalnie rozdzierając moją niewinność. Ból palił, moje ściany zaciskały się, gdy drapałam jego żelazne ramiona, tłumiąc szlochy. Mokre, śliskie dźwięki odbijały się echem z każdym brutalnym ruchem, jego ciało nieustępliwe, aż zadrżał, wylewając się gorąco i głęboko we mnie.
"To było niesamowite, Jason," udało mi się powiedzieć.
"Kto do cholery jest Jason?"
Moja krew zamarzła. Światło przecięło jego twarz – Brad Rayne, Alfa Stada Moonshade, wilkołak, nie mój chłopak. Przerażenie dławiło mnie, gdy zdałam sobie sprawę, co zrobiłam.
Uciekłam, ratując swoje życie!
Ale kilka tygodni później, obudziłam się w ciąży z jego dziedzicem!
Mówią, że moje heterochromatyczne oczy oznaczają mnie jako rzadką prawdziwą partnerkę. Ale nie jestem wilkiem. Jestem tylko Elle, nikim z ludzkiej dzielnicy, teraz uwięzioną w świecie Brada.
Zimne spojrzenie Brada przygniata mnie: „Noszisz moje dziecko. Jesteś moja.”
Nie mam innego wyboru, muszę wybrać tę klatkę. Moje ciało również mnie zdradza, pragnąc bestii, która mnie zrujnowała.
OSTRZEŻENIE: Tylko dla dojrzałych czytelników
Fałszywa dziewczyna hokejowego Alfy
Jest jeszcze Rafael. Mroczny. Nieuchwytny. Chłopak, o którym wszyscy mówią, ale którego tak naprawdę nikt nie zna. Powinien być ostatnią osobą, do której Vivienne się zbliży, a jednak nie potrafi odwrócić wzroku. Wciąga ją w niebezpieczeństwo, które jednocześnie przeraża i daje poczucie bezpieczeństwa — jakby widział w niej te części, których nie dostrzega nikt inny.
Ale Rafael ma sekrety — takie, które mogłyby zniszczyć ich oboje. A im bliżej Vivienne jest, tym trudniej rozstrzygnąć, czy on jest jej drogą ucieczki… czy powodem, dla którego nigdy nie zdoła się wyrwać.
Bez drugiej szansy, Niezmartwiona i Kwitnąca
Mój narzeczony stał tam z ciężarną kochanką w swoich ramionach, szyderczo się uśmiechając. "Bez mnie jesteś nikim."
Odwróciłam się i zapukałam do drzwi najbogatszego człowieka w mieście. "Panie Locke, zainteresowany sojuszem małżeńskim? Oferuję udział wart sto miliardów dolarów - plus przyszłe imperium biznesowe, gratis."
Mój Fałszywy Chłopak Jest Szkolnym Bad Boyem
To, co miało być prostą umową, szybko przeradza się w największy skandal na kampusie. Ukradkowe spojrzenia zamieniają się w przeciągające się dotknięcia, a udawane pocałunki zaczynają brzmieć niebezpiecznie prawdziwie. Ale Raisa nie zna prawdy — Ryder nigdy nie zgodził się jej pomóc z dobroci serca. Zgodził się, bo od lat potajemnie jest w niej zakochany… a teraz, kiedy wreszcie jest jego, choćby tylko na niby, nie ma najmniejszego zamiaru jej wypuścić.
Gdy prawda w końcu wychodzi na jaw, wszystko, co wspólnie zbudowali, zaczyna pękać. Czy Raisa ucieknie przed chłopakiem, którego wszyscy się boją, czy zrozumie, że za jego niebezpieczną reputacją kryje się jedyna osoba, która kiedykolwiek naprawdę ją kochała?
Rozpieszczona przez Tajemniczego Magnata
Ciągłe aktualizacje, z trzema nowymi rozdziałami dziennie.
Jej Zakazane Fantazje
"Mmm..." jęknęła, wyginając plecy w jego grubość.
"Jakie rzeczy, tatusiu?" wyszeptała, ocierając się o jego członka.
Oczy Matta płonęły, wpatrując się w jej. Pochylił się bliżej, jego oddech gorący na jej ustach.
"Na przykład być związana i drażniona, aż będziesz błagać, żebym pozwolił ci dojść."
Tylko dla dorosłych (18+)
To nie jest historia miłosna. Jeśli szukasz słodkiego romansu, szukaj gdzie indziej, to nie jest twoja książka.
To książka dla tych, którzy chcą bez wstydu zgłębiać mroki pożądania.
"Jej Zakazane Fantazje" to zbiór różnych krótkich opowiadań:
Książka 1: Pragnąc Mojego Gorącego Ojczyma
Historia niewinnej Księżniczki, która przypadkowo uwodzi swojego surowego ojczyma i jego najlepszego przyjaciela. Zakazana opowieść o rodzinnej żądzy i niebezpiecznej pokusie.
Książka 2: Zabawka przyrodnich braci
Karolina i jej trzej niegodziwi przyrodni bracia. Mroczne, zakazane, tabu, pełne BDSM, degradacji i surowej gry sił.
Książka 3: Ekshibicjonistyczna Żona
35-letnia zamężna Vanessa pragnie dreszczyku emocji z obcymi rękami na swoim ciele. Publiczny seks, szalone przygody i mąż, który nie zna jej sekretu.
Książka 4: Zakazane romanse z moim pasierbem
Zakazane iskry zapalają się, gdy Wendy, wdowa, przekracza granice z pasierbem Kelvinem w wirze zakazanego pożądania.
Książka 5: Dostarczona przez Księdza (LGBTQ)
Skruszona lesbijska szuka zbawienia w spowiedzi, ale ksiądz oferuje jej zupełnie inny rodzaj wybawienia.
I więcej pokręconych opowieści o zakazanej żądzy...
Każda książka to kompletna historia z własnymi skomplikowanymi bohaterami, ale wszystkie łączy jeden wątek: rzeczy, których pragniemy, ale nigdy nie mówimy na głos.
Adoptowany Grzech
To wszystko, czego kiedykolwiek pragnęłam.....
Aż nagle wszystkie moje marzenia rozsypują się w pył.
Mój „brat” mnie nienawidzi.
Nie jest już tym samym chłopakiem, który wyjechał z naszego domu w drogę ku wielkości. Nie chce mieć ze mną nic wspólnego i traktuje mnie gorzej niż swojego wroga.
Aż widzę go z jakąś dziewczyną.
I nagle nie wygląda już jak mój brat.
Wygląda jak seksowny sportowiec, nad którym ślini się każda dziewczyna na kampusie.
To złe.
Nie powinnam patrzeć na niego w ten sposób.
A on nie powinien dotykać mnie tak, jakby był gotów mnie pożreć.
To mój brat.
A może jednak nie?
Granice się zacierają, a grunt drży mi pod stopami od pożądania i grzechu.
Sekrety są wyszeptywane nad rozpaloną skórą, zakazane pocałunki kradzione w ciemnych kątach.
Ale to wciąż za mało.
Potrzebuję więcej.
TAJEMNICA ROSYJSKIEJ MAFII
TAJEMNICA ROSYJSKIEJ MAFII
Wiedziałem, że jest córką faceta, który zabił mojego ojca, ale mimo to pragnąłem znowu być w jej środku.
Chciałem ją ruchać tak cholernie mocno, że aż czułem, jak mój kutas robi się coraz twardszy.
Desperackie Pościgi Prezesa
Myślałam, że Seth jest moim światem, ale jego zdrady zniszczyły trzy lata oddania.
Miałam dość. Rozwód, bez oglądania się za siebie. Wtedy on spanikował. Zaczął mnie ścigać, nie chciał odpuścić.
Więc kim dla ciebie jestem, Seth? Nie chciałeś mnie, kiedy cię kochałam. Teraz, kiedy już mi przeszło, nie dasz mi spokoju?
Za późno.
Alfa i Wynajęta Luna
Dziewczyna z małego miasteczka, Apple, dorastała wiedząc, że wilkołaki i inne nadprzyrodzone istoty są niebezpieczne. Gdy opuszcza swoją przemocową rodzinę, by przeprowadzić się do Crescent City, największego nadprzyrodzonego miasta na Zachodzie, miejsca, gdzie potwory mieszają się ze zwykłą ludnością, słaba ludzka istota taka jak ona jest łatwym łupem. Podczas pełnego przygód poszukiwania pracy, los sprawia, że Apple nieświadomie trafia do Sterling Incorporated, największej watahy wilkołaków na Zachodnim Wybrzeżu. Mając nadzieję na staż lub pracę na poziomie podstawowym, zostaje błędnie uznana za nową Wynajętą Lunę Alfa, tymczasową kontraktową Lunę, która ma spełniać wszystkie jego potrzeby.
Problem polega na tym, że ona nie jest jego kontraktową Luną! Ona nawet nie jest wilkołakiem!
Ale Sylvester Sterling nie przejmuje się tym. Zdecydował, że tylko Apple może wykonać tę pracę - i zrobi wszystko, aby ją przekonać.
Czy Apple ulegnie uwodzicielskim sztuczkom Alfa? Czy też dziewczyna z małego miasteczka okaże się jego największym wyzwaniem?
Ludzka Małżonka Alfy
Jestem Salara, gospodynią domową, która od pięciu lat cierpi na psychiczne znęcanie się ze strony męża Henry'ego. Prawie go opuściłam cztery lata temu, ale wtedy dowiedziałam się, że jestem w ciąży i poczułam się uwięziona w małżeństwie, w którym jestem nieszczęśliwa.
Dziś wieczorem przygotowywałam kolację dla partnera biznesowego Henry'ego, Derricka.
Jest co najmniej pół stopy wyższy od Henry'ego, a jego ciemne rysy są dla mnie bardziej pociągające niż jaśniejsze Henry'ego. Jego czarne włosy są krótko przycięte na dole, a na górze układają się w najbardziej kuszące loki.
A jego oczy... nigdy nie widziałam takiego odcienia zieleni w czyichkolwiek oczach. Gubię się w ich głębi, gdy patrzy na mnie łapczywie. Jego dobrze zdefiniowana klatka piersiowa idealnie rozciąga czarną koszulkę na jego muskularnym ciele, sprawiając, że ślinka mi cieknie, gdy na niego patrzę.
„Derrick-” Henry przerywa nasze milczące ocenianie, z dezaprobatą w głosie. „To jest moja żona Sa-” Warknięcie wydobywa się z piersi Derricka, przerywając Henry'emu, gdy przedstawia mnie naszemu gościowi.
Patrzę z żywym zainteresowaniem, jak jego twarz zaczyna się wykrzywiać, jego usta i nos łączą się, aż na ich miejscu pojawia się pysk, z dużymi kłami wystającymi z jego warg, gdy warczy na Henry'ego. Przerażenie maluje się na twarzy Henry'ego, gdy patrzy na Derricka, próbując zrozumieć, co się dzieje.
„Partnerka,” warczy Derrick na Henry'ego, robiąc krok w jego stronę, co powoduje, że Henry cofa się ze strachu.












