
Spanie z miliarderem (Ukryty związek)
Nia Kas · W trakcie · 200.8k słów
Wstęp
„Tak cholernie słodka, Księżniczko” — wydyszał głośno, trzymając moje nogi w miejscu.
Gdybym wiedziała, że mężczyzna, który mnie śledził i pojawiał się w moim domu przez trzy tygodnie, to ten sam, który siedział cicho w mojej kawiarni, uciekłabym i zostawiła Kensington. Kiedy zdałam sobie sprawę, że Caleb dostaje to, czego chce, nie miałam wyboru, musiałam zaakceptować to i być jego. Miałam szczęście. Nie byłam jedyną kobietą w Kensington, która miała na niego oko. Każda oddychająca kobieta miała na niego chrapkę i próbowała uczynić go swoim.
Multimiliarder Caleb Cross, siedział codziennie w kawiarni, odkąd przyjechał do Kensington, obserwując Arię Garcię, czekając na odpowiedni moment, by zrobić swój ruch. Zawsze był w ruchu, a mała panna Garcia była jedyną rzeczą, której desperacko pragnął i potrzebował w swoim zwariowanym życiu. Była jego była, która była tak obsesyjnie zakochana, że raniła każdą kobietę, która się do niego zbliżyła, a także rywal biznesowy, który nie zatrzymywał się przed niczym, by być na szczycie. Caleb wiedział, że przyciąga uwagę, więc pozostawał cicho, nie kontaktując się z nikim, aż do teraz.
Aria Garcia prowadzi kawiarnię swojej zmarłej matki na głównej ulicy. Ludzie z Kensington nie mają pojęcia, że Aria i jej partnerka oraz najlepsza przyjaciółka Holly są milionerkami. Stworzyły firmę software'ową, która przyniosła im miliony. Kiedy Caleb staje się jej prześladowcą, a ona się poddaje, wszyscy wokół zaczynają podejrzewać. Caleb chce chronić Arię, ale kłopoty znajdują go w Kensington w postaci jego byłej Catherine. Czy uda mu się ochronić Arię przed wszystkimi, którzy próbują ich rozdzielić? Czy wyjdą z tego bez szwanku?
Rozdział 1
Aria
Jego ręce były wokół mojej szyi. Stałam nieruchomo, niezdolna i nieodważająca się ruszyć. Ciemność mojej sypialni otaczała mnie, a cisza była ogłuszająca. Jego oddech na mojej szyi przeszył mnie dreszczem.
"Nie bój się, mała. Nie zamierzam cię skrzywdzić," jego głos był chrapliwy i głęboki.
"C..c...co, c.c.chcesz?" zapytałam jąkając się.
"Ciebie," powiedział, jego usta na mojej szyi.
O Boże. Myślałam. Kim on może być i dlaczego ja, spośród wszystkich ludzi?
"Od tej chwili należysz do mnie, Aria Garcia. Jesteś moja i jeśli tylko jakiś inny mężczyzna cię dotknie, zabiję go i to będzie na twoje konto. Jedyny sposób, w jaki kiedykolwiek mnie uciekniesz, to śmierć, a nawet w zaświatach będziesz moja."
Ścisnął moją szyję. Kim on, do diabła, był?
"A teraz, mała, odwróć się," powiedział, puszczając moją szyję. Stałam tam, niezdolna do ruchu. Mogłabym zdążyć do drzwi, gdybym była wystarczająco szybka. Usłyszałam, jak się śmieje.
"Proszę bardzo, spróbuj uciec, a ukarzę cię," jego głos wyzywał mnie. Odwróciłam się i stałam nieruchomo.
"Dobra dziewczynka," powiedział, zbliżając się do mnie. Czułam ciepło promieniujące z jego ciała. Był wysoki, wyższy niż większość chłopaków w mieście. Pachniał czysto, niemal miętowo.
"A teraz, Aria, słuchaj mnie uważnie. Jeśli potrzebujesz pomocy, zadzwoń do mnie. Jeśli napiszę lub zadzwonię, masz odpowiedzieć. Nigdy nie musisz się mnie bać. Nie skrzywdzę cię i nie pozwolę, by ktokolwiek inny cię skrzywdził. Jedyny raz, kiedy cię skrzywdzę, to wtedy, gdy będę cię pieprzył, rozumiesz?" powiedział, jego ciepły oddech przy moim uchu.
Zaskoczenie było tak szybkie, że natychmiast zakryłam usta. Zanim zdążyłam zarejestrować, co robi, ugryzł mnie w szyję i wiedziałam, że mnie oznaczył. Złapałam się w porę i odepchnęłam go.
"Bądź grzeczna, Aria. Do zobaczenia wkrótce," powiedział. Usłyszałam otwieranie i zamykanie drzwi. Pobiegłam do światła i włączyłam je. Otworzyłam drzwi do pokoju i zbiegłam po schodach, ale było pusto. Stałam w salonie, nie wiedząc, co powiedzieć. Komu miałam to wytłumaczyć?
Kiedy obudziłam się o czwartej nad ranem, nie zmrużyłam oka. Więc poszłam wcześnie do kawiarni i zaczęłam piec. Kiedy otworzyłam kawiarnię i pracownicy się pojawili, miałam już trzecią filiżankę kawy. W chwili, gdy Holly weszła, zatrzymała się i spojrzała na mnie.
"Boże, Aria. Która to filiżanka kawy? Wyglądasz okropnie," powiedziała, podchodząc do mnie.
Holly była moją najlepszą przyjaciółką, powierniczką, terapeutką i wspólniczką w biznesie. Kiedy moja mama zmarła rok temu, wróciłam do Payson, żeby zostać. Przejęłam kawiarnię mojej mamy na Main Street. Miałam dwadzieścia siedem lat i byłam inżynierem oprogramowania, pracującym z domu lub z kawiarni.
"Co się stało?" zapytała.
"Zapytaj, co się nie stało?" powiedziałam, rozglądając się. Wciągnęłam ją do biura i opowiedziałam, co się wydarzyło.
"To jest chore, Aria. Nie masz żadnych podejrzeń, kim on mógłby być?" zapytała.
"Nie mam pojęcia. Chciałam to zgłosić na policję, ale co miałabym powiedzieć? Hej, mężczyzna włamał się do mojego domu zeszłej nocy i groził mi, że żaden inny mężczyzna nie powinien mnie dotykać," powiedziałam. Zaczęła się śmiać.
"Przestań. Po prostu bądź ostrożna," powiedziała, wychodząc na przód kawiarni. Zatrzymała się przed mną.
"On tu znowu jest," powiedziała marzycielsko. Spojrzałam za nią i zobaczyłam go siedzącego w tym samym rogu.
Multi-miliarder, Caleb Cross. Dlaczego był w małym miasteczku Payson, nie wiem. Słyszałam, jak niektórzy stali klienci wspominali, że jest tutaj, aby zbudować ośrodek. Payson było znane z wspinaczki skałkowej, wędrówek i raftingu, więc było to świetne miejsce na ośrodek. Od tego jednego sobotniego dnia trzy tygodnie temu, kiedy po raz pierwszy wszedł tutaj, był tu każdego dnia.
"Boże, on jest taki przystojny," powiedziała Holly. Spojrzałam na mężczyznę siedzącego w rogu. Jasna skóra i gładko ogolony, miał mięśnie i tatuaże. Miał na sobie czarną dopasowaną koszulkę i dżinsy. Nigdy nie zdejmował okularów przeciwsłonecznych i nie mówił. Kiedy się rozejrzałam, moja załoga wpatrywała się w niego, podobnie jak kobiety-klientki.
"Jedyną dobrą rzeczą związaną z obecnością pana Crossa tutaj jest to, że kawiarnia jest zawsze pełna kobiet," powiedziałam, przewracając oczami.
"Dokładnie," powiedziała Holly.
„Idę do kuchni, widzę, że kończy nam się czekoladowe ciasto” – powiedziałem, nie patrząc na mężczyznę siedzącego tam.
Caleb
Trzy tygodnie temu przyjechałem do Payson na kaprys, szukając miejsc do kupienia na ośrodek wypoczynkowy. Już znalazłem idealne miejsce i zakończyłem zakup, gdy zobaczyłem kawiarnię. Kiedy wszedłem, wszystkie oczy były na mnie, oczywiście. Payson to małe miasteczko w Arizonie i ludzie tacy jak ja po prostu się tu nie pojawiają. Byłem tematem rozmów w całym mieście. Piłem kawę, kiedy to poczułem. Niebezpieczeństwo. To nie było nic poważnego, co mogłoby zagrozić mojemu życiu, ale wystarczająco, żeby mnie zatrzymać i rozejrzeć się wokół. W moim życiu do tej pory zawsze słuchałem swoich przeczuc. Nie zauważyłem niczego niezwykłego, pracownicy i kobiety patrzyli na mnie i szeptali.
„Wracam” – usłyszałem głos. Ten głos przeszył mnie dreszczem, a mój kutas natychmiast stał. Spojrzałem na nią przez ciemne okulary i prawie zakrztusiłem się cholerną kawą. Niska, drobna i jasna. Jej tyłek wyglądał, jakby miał rozerwać jej dżinsy, a koszulka była napięta na piersiach. Jej rude włosy w niechlujnym koku na czubku głowy. „Cholera” – pamiętam, że szepnąłem pod nosem.
Nikt nie mógł powiedzieć, że za okularami mentalnie ją pieprzyłem. Prawdopodobnie zauważyła, że wszyscy patrzą w moim kierunku, więc się odwróciła, a ja poczułem to jak cios w brzuch. Była cholernie piękna, jej oczy miały głęboki niebieski kolor, a jej usta były do pocałowania, jak powiedziałby Ryan. Cholera. Wierzę, że wszechświat ze mną pogrywał. Wyobraź sobie, że przyjeżdżasz do tego małego miasteczka i znajdujesz kobietę swoich marzeń.
To było tak, jakby ktoś wszedł w najciemniejsze zakamarki mojej świadomości i stworzył ją specjalnie, żeby mnie dręczyć. Zostałem dłużej, niż zamierzałem, ale dowiedziałem się kilku szczegółów. Słyszałem, jak ktoś nazywa ją Aria i że to jej kawiarnia. Gdy tylko wróciłem do swojego miejsca, kazałem Maxowi, mojemu szefowi ochrony, przeprowadzić jej kontrolę przeszłości.
Do trzeciej następnego dnia miał jej szczegóły.
Aria Garcia, dwadzieścia siedem lat i singielka. Tylko jeden były chłopak. Nie miała żadnych przekonań religijnych, była jedynaczką. Matka zmarła rok temu. Kawiarnia jest jej, a ona jest jedną z dyrektorów generalnych firmy Onyx Software. Miałem jej adres i numer telefonu.
Codziennie przez prawie trzy tygodnie chodziłem do kawiarni. Nie mówiłem do nikogo ani nie patrzyłem na nikogo. Nigdy nie zdejmowałem okularów przeciwsłonecznych, mogłem wszystko widzieć, nie robiąc tego oczywistym. Obserwowałem ją i próbowałem ocenić swoje uczucia. Czy to była jednorazowa sprawa, czy coś trwałego? Jedno, co wiem, to że było to prawdziwe, pragnienie jej posiadania było niemal wszechogarniające. Ignorowała mnie, nigdy nie zwracając na mnie uwagi. Pomyślałem, że dam sobie trochę czasu, zanim zrobię krok, ale wczoraj, gdy w kawiarni zapadła cisza, wiedziałem, że nadszedł czas.
Kawiarnia była zawsze pełna, gdy tam byłem, głównie kobiet. Nie zwracałem uwagi na to, kto przychodził, ale słyszałem ciszę.
„Wynoś się stąd, Anthony” – usłyszałem, jak krzyczy kobieta, którą widziałem nazywaną Holly.
„Nie przyszedłem do ciebie, przyszedłem do mojej dziewczyny” – powiedział. Spojrzałem na niego, wyglądał młodziej ode mnie, był zbudowany jak studencki sportowiec, z piaskowymi włosami. Usłyszałem ją, zanim ją zobaczyłem.
„Kto jest twoją dziewczyną?” – zapytała go Aria.
„Aria, kochanie” – powiedział, zanim rzuciła w niego czymś.
„Cóż, skoro kawiarnia jest pełna, poinformujemy całe miasto. Już nie jesteśmy razem. Skończyło się, gdy uznałeś, że nie jestem dla ciebie wystarczająco dobra, więc zacząłeś wkładać swojego kutasa w każdą, która przechodziła obok. Niech to będzie ostatni raz, kiedy tu przychodzisz, Anthony Mayers” – powiedziała, wracając do kuchni.
Wyszedł z opuszczoną głową, a ja wiedziałem, co muszę zrobić. Wiedziałem, o której godzinie wychodzi z kawiarni, więc już czekałem na nią w jej domu, kiedy wróciła wczoraj wieczorem. Nie stawiała oporu, jej szyja w moich rękach czuła się, jakby tam należała od zawsze.
Teraz siedziałem w kawiarni, patrząc na nią. Wygląda na to, że nie spała dobrze zeszłej nocy, ja też nie. Podsłuchałem część jej rozmowy z przyjaciółką, mówiąc jej, że potrzebuje się przespać z kimś. Znaleźć nieznajomego w klubie. Po moim trupie miała to zrobić.
Ostatnie Rozdziały
#171 Rozdział 62
Ostatnia Aktualizacja: 10/31/2025#170 Rozdział 61
Ostatnia Aktualizacja: 10/31/2025#169 Rozdział 60
Ostatnia Aktualizacja: 10/31/2025#168 Rozdział 59
Ostatnia Aktualizacja: 10/31/2025#167 Rozdział 58
Ostatnia Aktualizacja: 10/31/2025#166 Rozdział 57
Ostatnia Aktualizacja: 10/31/2025#165 Rozdział 56
Ostatnia Aktualizacja: 10/31/2025#164 Rozdział 55
Ostatnia Aktualizacja: 10/31/2025#163 Rozdział 54
Ostatnia Aktualizacja: 10/31/2025#162 Rozdział 53
Ostatnia Aktualizacja: 10/31/2025
Może Ci się spodobać 😍
Po Jednej Nocy z Alfą
Myślałam, że czekam na miłość. Zamiast tego, zostałam zgwałcona przez bestię.
Mój świat miał rozkwitnąć podczas Festiwalu Pełni Księżyca w Moonshade Bay – szampan buzujący w moich żyłach, zarezerwowany pokój hotelowy dla mnie i Jasona, abyśmy wreszcie przekroczyli tę granicę po dwóch latach. Wślizgnęłam się w koronkową bieliznę, zostawiłam drzwi otwarte i położyłam się na łóżku, serce waliło z nerwowego podniecenia.
Ale mężczyzna, który wszedł do mojego łóżka, nie był Jasonem.
W ciemnym pokoju, zanurzona w duszącym, pikantnym zapachu, który sprawiał, że kręciło mi się w głowie, poczułam ręce – pilne, gorące – palące moją skórę. Jego gruby, pulsujący członek przycisnął się do mojej mokrej cipki, a zanim zdążyłam jęknąć, wbił się mocno, brutalnie rozdzierając moją niewinność. Ból palił, moje ściany zaciskały się, gdy drapałam jego żelazne ramiona, tłumiąc szlochy. Mokre, śliskie dźwięki odbijały się echem z każdym brutalnym ruchem, jego ciało nieustępliwe, aż zadrżał, wylewając się gorąco i głęboko we mnie.
"To było niesamowite, Jason," udało mi się powiedzieć.
"Kto do cholery jest Jason?"
Moja krew zamarzła. Światło przecięło jego twarz – Brad Rayne, Alfa Stada Moonshade, wilkołak, nie mój chłopak. Przerażenie dławiło mnie, gdy zdałam sobie sprawę, co zrobiłam.
Uciekłam, ratując swoje życie!
Ale kilka tygodni później, obudziłam się w ciąży z jego dziedzicem!
Mówią, że moje heterochromatyczne oczy oznaczają mnie jako rzadką prawdziwą partnerkę. Ale nie jestem wilkiem. Jestem tylko Elle, nikim z ludzkiej dzielnicy, teraz uwięzioną w świecie Brada.
Zimne spojrzenie Brada przygniata mnie: „Noszisz moje dziecko. Jesteś moja.”
Nie mam innego wyboru, muszę wybrać tę klatkę. Moje ciało również mnie zdradza, pragnąc bestii, która mnie zrujnowała.
OSTRZEŻENIE: Tylko dla dojrzałych czytelników
Uderzyłam mojego narzeczonego—poślubiłam jego miliardowego wroga
Technicznie rzecz biorąc, Rhys Granger był teraz moim narzeczonym – miliarder, zabójczo przystojny, chodzący mokry sen Wall Street. Moi rodzice wepchnęli mnie w to zaręczyny po tym, jak Catherine zniknęła, i szczerze mówiąc? Nie miałam nic przeciwko. Podkochiwałam się w Rhysie od lat. To była moja szansa, prawda? Moja kolej, by być wybraną?
Błędnie.
Pewnej nocy uderzył mnie. Przez kubek. Głupi, wyszczerbiony, brzydki kubek, który moja siostra dała mu lata temu. Wtedy mnie olśniło – on mnie nie kochał. Nawet mnie nie widział. Byłam tylko ciepłym ciałem zastępującym kobietę, którą naprawdę chciał. I najwyraźniej nie byłam warta nawet tyle, co podrasowana filiżanka do kawy.
Więc uderzyłam go z powrotem, rzuciłam go i przygotowałam się na katastrofę – moich rodziców tracących rozum, Rhysa rzucającego miliarderską furię, jego przerażającą rodzinę knującą moją przedwczesną śmierć.
Oczywiście, potrzebowałam alkoholu. Dużo alkoholu.
I wtedy pojawił się on.
Wysoki, niebezpieczny, niesprawiedliwie przystojny. Taki mężczyzna, który sprawia, że chcesz grzeszyć tylko przez jego istnienie. Spotkałam go tylko raz wcześniej, a tej nocy akurat był w tym samym barze co ja, pijana i pełna litości dla siebie. Więc zrobiłam jedyną logiczną rzecz: zaciągnęłam go do pokoju hotelowego i zerwałam z niego ubrania.
To było lekkomyślne. To było głupie. To było zupełnie nierozsądne.
Ale było też: Najlepszy. Seks. W. Moim. Życiu.
I, jak się okazało, najlepsza decyzja, jaką kiedykolwiek podjęłam.
Bo mój jednonocny romans nie był po prostu jakimś przypadkowym facetem. Był bogatszy od Rhysa, potężniejszy od całej mojej rodziny i zdecydowanie bardziej niebezpieczny, niż powinnam się bawić.
I teraz, nie zamierza mnie puścić.
Mała Partnerka Alphy Nicholasa
Co? Nie—czekaj… o Bogini Księżyca, nie.
Proszę, powiedz mi, że żartujesz, Lex.
Ale ona nie żartuje. Czuję jej podekscytowanie pod skórą, podczas gdy ja czuję tylko strach.
Skręcamy za róg, a zapach uderza mnie jak cios w klatkę piersiową—cynamon i coś niemożliwie ciepłego. Moje oczy przeszukują pokój, aż zatrzymują się na nim. Wysoki. Władczy. Piękny.
I wtedy, równie szybko… on mnie zauważa.
Jego wyraz twarzy się zmienia.
"Cholera nie."
Zawraca—i biegnie.
Mój towarzysz mnie widzi i ucieka.
Bonnie spędziła całe życie, będąc niszczoną i maltretowaną przez najbliższych, w tym przez własną bliźniaczkę. Razem ze swoją najlepszą przyjaciółką Lilly, która również żyje w piekle, planują ucieczkę podczas największego balu roku organizowanego przez inny watahę, ale rzeczy nie idą zgodnie z planem, pozostawiając obie dziewczyny zagubione i niepewne co do swojej przyszłości.
Alfa Nicholas ma 28 lat, jest bez towarzyszki i nie zamierza tego zmieniać. W tym roku to jego kolej na organizację corocznego Balu Błękitnego Księżyca i ostatnią rzeczą, której się spodziewa, jest znalezienie swojej towarzyszki. Jeszcze mniej spodziewa się, że jego towarzyszka będzie o 10 lat młodsza od niego i jak jego ciało zareaguje na nią. Podczas gdy stara się odmówić uznania, że spotkał swoją towarzyszkę, jego świat wywraca się do góry nogami, gdy strażnicy łapią dwie wilczyce biegnące przez jego ziemie.
Gdy zostają mu przyprowadzone, ponownie staje twarzą w twarz ze swoją towarzyszką i odkrywa, że ukrywa ona tajemnice, które sprawią, że będzie chciał zabić więcej niż jedną osobę.
Czy może przezwyciężyć swoje uczucia wobec posiadania towarzyszki, która jest o wiele młodsza od niego? Czy jego towarzyszka będzie go chciała po odczuciu bólu jego nieoficjalnego odrzucenia? Czy oboje będą mogli pracować nad porzuceniem przeszłości i ruszeniem naprzód razem, czy też los ma inne plany i utrzyma ich z dala od siebie?
Accardi
Jej kolana się ugięły i gdyby nie jego uchwyt na jej biodrze, upadłaby. Wsunął swoje kolano między jej uda jako dodatkowe wsparcie, na wypadek gdyby potrzebował rąk gdzie indziej.
"Czego chcesz?" zapytała.
Jego usta musnęły jej szyję, a ona jęknęła, gdy przyjemność, którą przyniosły jego usta, rozlała się między jej nogami.
"Twojego imienia," wyszeptał. "Twojego prawdziwego imienia."
"Dlaczego to takie ważne?" zapytała, po raz pierwszy ujawniając, że jego przypuszczenie było trafne.
Zaśmiał się cicho przy jej obojczyku. "Żebym wiedział, jakie imię wykrzyczeć, gdy znów w ciebie wejdę."
Genevieve przegrywa zakład, na którego spłatę nie może sobie pozwolić. W ramach kompromisu zgadza się przekonać dowolnego mężczyznę, którego wybierze jej przeciwnik, aby poszedł z nią do domu tej nocy. Nie zdaje sobie sprawy, że mężczyzna, którego wskaże przyjaciółka jej siostry, siedzący samotnie przy barze, nie zadowoli się tylko jedną nocą z nią. Nie, Matteo Accardi, Don jednej z największych gangów w Nowym Jorku, nie robi jednonocnych przygód. Nie z nią.
Gdy Kontrakty Zamieniają się w Zakazane Pocałunki
*
Kiedy Amelia Thompson podpisała ten kontrakt małżeński, nie wiedziała, że jej mąż był tajnym agentem FBI.
Ethan Black podszedł do niej, aby zbadać Viktor Group—skorumpowaną korporację, w której pracowała jej zmarła matka. Dla niego Amelia była tylko kolejnym tropem, możliwie córką spiskowca, którego miał zniszczyć.
Ale trzy miesiące małżeństwa zmieniły wszystko. Jej ciepło i zaciekła niezależność rozmontowały każdą obronę wokół jego serca—aż do dnia, kiedy zniknęła.
Trzy lata później wraca z ich dzieckiem, szukając prawdy o śmierci swojej matki. I nie jest już tylko agentem FBI, ale człowiekiem desperacko pragnącym ją odzyskać.
Kontrakt małżeński. Dziedzictwo zmieniające życie. Zdrada łamiąca serce.
Czy tym razem miłość przetrwa największe oszustwo?
Biker Alfa, który stał się moją drugą szansą
"Jesteś dla mnie jak siostra."
To były słowa, które przelały czarę goryczy.
Nie po tym, co się właśnie wydarzyło. Nie po gorącej, bezdechowej, wstrząsającej duszę nocy, którą spędziliśmy spleceni w swoich ramionach.
Od początku wiedziałam, że Tristan Hayes to granica, której nie powinnam przekraczać.
Nie był byle kim, był najlepszym przyjacielem mojego brata. Mężczyzną, którego przez lata skrycie pragnęłam.
Ale tamtej nocy... byliśmy złamani. Właśnie pochowaliśmy naszych rodziców. A żal był zbyt ciężki, zbyt realny... więc błagałam go, żeby mnie dotknął.
Żeby sprawił, że zapomnę. Żeby wypełnił ciszę, którą zostawiła śmierć.
I zrobił to. Trzymał mnie, jakbym była czymś kruchym.
Całował mnie, jakbym była jedyną rzeczą, której potrzebował, by oddychać.
A potem zostawił mnie krwawiącą sześcioma słowami, które paliły głębiej niż jakiekolwiek odrzucenie.
Więc uciekłam. Daleko od wszystkiego, co sprawiało mi ból.
Teraz, pięć lat później, wracam.
Świeżo po odrzuceniu partnera, który mnie maltretował. Wciąż nosząc blizny po szczeniaku, którego nigdy nie miałam okazji przytulić.
A mężczyzna, który czeka na mnie na lotnisku, to nie mój brat.
To Tristan.
I nie jest tym facetem, którego zostawiłam.
Jest motocyklistą.
Alfą.
A kiedy na mnie spojrzał, wiedziałam, że nie ma już gdzie uciekać.
Po Romansie: W Ramionach Miliardera
W moje urodziny zabrał ją na wakacje. Na naszą rocznicę przyprowadził ją do naszego domu i kochał się z nią w naszym łóżku...
Zrozpaczona, podstępem zmusiłam go do podpisania papierów rozwodowych.
George pozostał obojętny, przekonany, że nigdy go nie opuszczę.
Jego oszustwa trwały aż do dnia, kiedy rozwód został sfinalizowany. Rzuciłam mu papiery w twarz: "George Capulet, od tej chwili wynoś się z mojego życia!"
Dopiero wtedy panika zalała jego oczy, gdy błagał mnie, żebym została.
Kiedy jego telefony zalały mój telefon później tej nocy, to nie ja odebrałam, ale mój nowy chłopak Julian.
"Nie wiesz," zaśmiał się Julian do słuchawki, "że porządny były chłopak powinien być cichy jak grób?"
George zgrzytał zębami: "Daj mi ją do telefonu!"
"Obawiam się, że to niemożliwe."
Julian delikatnie pocałował moje śpiące ciało wtulone w niego. "Jest wykończona. Właśnie zasnęła."
Od Przyjaciela Do Narzeczonego
Savannah Hart myślała, że przestała kochać Deana Archera – dopóki jej siostra, Chloe, nie ogłosiła, że wychodzi za niego. Za tego samego mężczyznę, którego Savannah nigdy nie przestała kochać. Mężczyznę, który złamał jej serce… i teraz należy do jej siostry.
Tydzień weselny w New Hope. Jeden dwór pełen gości. I bardzo zgorzkniała druhna.
Aby to przetrwać, Savannah przyprowadza na wesele swojego przystojnego, schludnego najlepszego przyjaciela, Romana Blackwooda. Jedynego mężczyznę, który zawsze ją wspierał. On jest jej coś winien, a udawanie jej narzeczonego? Żaden problem.
Dopóki fałszywe pocałunki nie zaczynają wydawać się prawdziwe.
Teraz Savannah jest rozdarta między kontynuowaniem udawania… a ryzykowaniem wszystkiego dla jedynego mężczyzny, w którym nigdy nie miała się zakochać.
Powstanie Wygnanej Wilczycy
Ten ryk zabrał mi osiemnaste urodziny i zniszczył mój świat. Moja pierwsza przemiana miała być chwałą—krew zamieniła błogosławieństwo w hańbę. O świcie nazwali mnie „przeklętą”: wyrzuconą z watahy, porzuconą przez rodzinę, pozbawioną natury. Mój ojciec mnie nie bronił—wysłał mnie na zapomnianą wyspę, gdzie wyrzutki bez wilka były kute na broń, zmuszone do wzajemnego zabijania, aż tylko jeden mógł odejść.
Na tej wyspie poznałam najciemniejsze zakamarki ludzkiej natury i jak zakopać strach w kościach. Niezliczone razy chciałam się poddać—zanurzyć się w fale i nigdy nie wynurzyć—ale oskarżające twarze, które nawiedzały moje sny, popychały mnie z powrotem ku czemuś zimniejszemu niż przetrwanie: zemście. Uciekłam, i przez trzy lata ukrywałam się wśród ludzi, zbierając sekrety, ucząc się poruszać jak cień, ostrząc cierpliwość na precyzję—stając się ostrzem.
Potem, pod pełnym księżycem, dotknęłam krwawiącego nieznajomego—i mój wilk powrócił z przemocą, która uczyniła mnie całą. Kim on był? Dlaczego mógł obudzić to, co myślałam, że umarło?
Jedno wiem: teraz jest ten czas.
Czekałam na to trzy lata. Sprawię, że wszyscy, którzy mnie zniszczyli, zapłacą—i odzyskam wszystko, co mi skradziono.
Uwodzenie Dona Mafii
Camila Rodriguez to rozpuszczona dziewiętnastolatka z dziewiczą cipką i ustami stworzonymi do grzechu. Kiedy zostaje wysłana, by zamieszkać pod dachem Alejandro Gonzaleza; króla mafii, zimnokrwistego zabójcy i człowieka, który kiedyś przysiągł ją chronić, dokładnie wie, czego chce. I nie jest to ochrona.
Chce 'Jego'.
Jego kontroli.
Jego zasad.
Jego rąk zaciskających się na jej gardle, gdy jęczy jego imię.
Ale Alejandro nie pieprzy się z dziewczynami takimi jak ona. Jest niebezpieczny, nietykalny i desperacko próbuje oprzeć się grzesznej małej kusicielce, która śpi zaledwie kilka kroków dalej, ubrana w jedwab i koronkę.
Szkoda, że Camila nie wierzy w zasady.
Nie wtedy, gdy może się pochylić i sprawić, że złamie każdą z nich.
A kiedy w końcu pęka, nie tylko ją pieprzy.
Łamie ją.
Mocno. Brutalnie. Bezlitośnie.
Dokładnie tak, jak chciała.
Niewidzialna dla Swojego Prześladowcy
Niewypowiedziana Miłość Prezesa
Zanim zdążyłam odpowiedzieć, zbliżył się, nagle górując nade mną, jego twarz była zaledwie kilka centymetrów od mojej. Poczułam, jak wstrzymuję oddech, a moje usta rozchylają się w zaskoczeniu.
„To jest cena za mówienie źle o mnie innym,” wyszeptał, przygryzając moją dolną wargę, zanim zajął moje usta prawdziwym pocałunkiem. Zaczęło się to jako kara, ale szybko przekształciło się w coś zupełnie innego, gdy odpowiedziałam, moja początkowa sztywność topniała w uległość, a potem w aktywne uczestnictwo.
Mój oddech przyspieszył, małe dźwięki uciekały z mojego gardła, gdy eksplorował moje ciało. Jego dotyk był zarówno karą, jak i przyjemnością, wywołując dreszcze, które, jak sądziłam, czuł rezonujące przez swoje własne ciało.
Moja nocna koszula podwinęła się, jego ręce odkrywały coraz więcej mojego ciała z każdym muśnięciem. Oboje byliśmy zgubieni w doznaniach, racjonalne myśli ustępowały z każdą mijającą sekundą...
Trzy lata temu, aby spełnić życzenie jego babci, zostałam zmuszona poślubić Dereka Wellsa, drugiego syna rodziny, która adoptowała mnie dziesięć lat temu. On mnie nie kochał, ale ja potajemnie kochałam go przez cały ten czas.
Teraz trzyletnie małżeństwo kontraktowe dobiega końca, ale czuję, że między mną a Derekiem rozwinęło się jakieś uczucie, którego żadne z nas nie chce przyznać. Nie jestem pewna, czy moje uczucia są słuszne, ale wiem, że nie możemy się sobie oprzeć fizycznie...












