
Mój były mąż chce drugiej szansy
oyindamola aduke · W trakcie · 84.9k słów
Wstęp
Ale los ma sposób na to, by zmusić przeszłość do powrotu. Ukochana babcia Magnusa przechodzi zagrażający życiu udar, a jedynym chirurgiem, który może ją uratować, jest nikt inny jak Vivienne. Kiedy ich światy ponownie się zderzają, stare rany zostają otwarte, a Magnus jest zdeterminowany, by wszystko naprawić.
"Nie masz pojęcia, jak bardzo żałuję tego, co zrobiłem," wyznaje Magnus, jego głos pełen skruchy. "Ale przysięgam, zrobię wszystko, żeby to naprawić."
Vivienne spotyka jego wzrok, jej serce ciężkie od prawdy, którą zbyt długo ukrywała. "Niektórych rzeczy nigdy nie da się naprawić, Magnus."
Ale jest jedna rzecz, o której on nie wie… ich synowie, jego synowie są tuż pod jego nosem. A Vivienne zaraz podejmie decyzję, która zmieni wszystko.
Czy Magnus odkryje prawdę, zanim będzie za późno, czy jego żale zostaną na zawsze pogrzebane?
Rozdział 1
Vivienne nerwowo przygryzała dolną wargę, spacerując po dużym salonie. Westchnęła, zerknęła na zegar ścienny i ciężko wypuściła powietrze, gdy zobaczyła godzinę. Było dziesięć minut po jedenastej wieczorem, a Magnus jeszcze nie wrócił do domu.
"Przepraszam, proszę pani," ktoś odezwał się za jej plecami, a ona odwróciła się, by zobaczyć, kto to.
Główna pokojówka w ich domu, Evelyn, skrzywiła się, nerwowo bawiąc się palcami.
"Tak, jakiś problem?"
"Powinnam włożyć jedzenie do lodówki?" zapytała Evelyn, a serce Vivienne zapadło się, gdy uderzyła ją gorzka świadomość. Tak jak w przeszłości, Magnus naprawdę miał zamiar być nieobecny w ich rocznicę ślubu.
To nie była zwykła rocznica; to była ich piąta rocznica ślubu, a według tego, co przeczytała na jakiejś stronie internetowej kilka lat temu, piątka była szczęśliwą liczbą oznaczającą pomyślność. Dlatego przesadziła, przygotowując różne potrawy, które, jak była pewna, on lubił.
Ponieważ rzadko jadł w domu w ostatnich czasach, potajemnie zadzwoniła do jego babci, bo zazwyczaj jadł u niej, i zrobiła listę jego ulubionych potraw dla Vivienne. Pani Selena, niech niebo jej błogosławi, była jedyna w swoim rodzaju.
Podczas gdy jej teściowa nienawidziła jej całym sercem, Pani Selena kochała ją jak własną córkę i często strofowała Magnusa w jej imieniu. Chociaż Vivienne doceniała jej wysiłki, jej reprymendy nigdy nie przynosiły rezultatów. Jeśli już, to pogarszały kwaśną relację między nią a Magnusem.
Żywo pamiętała, jak spakował większość swoich rzeczy do miejsca, które przypuszczała, że było domem Celeste, po tym jak Pani Selena dała mu burę, kiedy dowiedziała się, że jego pierwsza miłość wróciła do miasta i spotykali się od jakiegoś czasu.
Tak głupia, jak była, Vivienne zdecydowała się zostać, zamiast odejść od niego po odkryciu jego romansów. Była naprawdę najgłupszą kobietą na ziemi. Jej zdesperowane ja było zbyt zdeterminowane, by pozostać w małżeństwie i zdecydowało się cierpieć, zamiast wnieść o rozwód.
Coś w niej, co stopniowo zanikało z biegiem lat, wciąż wierzyło, że jej mąż zmieni swoje zachowanie i stanie się troskliwym mężem, którym kiedyś był.
"Pani Vivienne," głos Evelyn wyrwał ją z brutalnej rzeczywistości jej życia.
"Y-Yeah, mówiłaś coś?" zapytała, zdezorientowana.
"Pytałam, czy powinnam włożyć dania do lodówki, żeby się nie zepsuły," powiedziała Evelyn. "Jest prawie północ, a on nadal nie wrócił."
Tłumiąc chęć wybuchnięcia płaczem, Vivienne wzięła głęboki oddech. "Idź spać. Ja się tym zajmę."
"Mogę poczekać tutaj z tobą," zaproponowała Evelyn, ale Vivienne pokręciła głową.
"Nie. Powinnaś iść spać, bo dziś naprawdę ciężko pracowałaś. Nie byłabym w stanie przygotować tylu dań, gdybyś nie była ze mną." Wymusiła uśmiech, który Evelyn odwzajemniła, choć jej był pełen współczucia.
"Ty też ciężko pracowałaś, proszę pani. Ja tylko przygotowałam składniki, ale to ty ugotowałaś jedzenie," odparła Evelyn.
"Idź spać, Evelyn," Vivienne delikatnie wypchnęła ją z salonu w stronę schodów. "Ja się zajmę resztą. Mówię serio."
"Dobrze, jeśli tak mówisz," Evelyn wciąż wydawała się niechętna do odejścia. "Dobranoc, proszę pani."
"Dobranoc, Evelyn."
I z tym Evelyn weszła po schodach i zniknęła. Służące pewnie myślały, że Vivienne jest najgłupszą osobą na świecie. Były świadkami prawie każdej jej kłótni z mężem. Nawet ich ostatniej kłótni, która była najbardziej żenująca.
Jak słaba kobieta, uczepiła się nogi męża, płacząc, żeby został i nie odchodził do swojej pierwszej miłości, Celeste, kiedy chciał wyjść z domu. Była naprawdę przegrana, która zbyt mocno polegała na swoim mężu. Ale po prostu nie mogła się powstrzymać, bo był pierwszym mężczyzną, który zaprosił ją na randkę.
Przez dziewiętnaście lat spędzonych w sierocińcu żaden chłopak nie uznał jej za atrakcyjną. Tak, była sierotą. Według tego, co mówiły jej opiekunki w sierocińcu, znaleziono ją w pudełku bez ubrań, gdy miała zaledwie tydzień, płacząc na całe gardło. Była na trzecim roku studiów medycznych, kiedy Magnus szkolił się na dyrektora generalnego firmy swojej rodziny.
Wspólny znajomy przedstawił ich sobie podczas wolontariatu. Kilka dni później zaprosił ją na kawę, a po trzech tygodniach zaczęli się spotykać. Najgłupszą rzeczą, jaką kiedykolwiek zrobiła i czego będzie żałować do końca życia, było rzucenie studiów medycznych, aby podążyć za nim z Londynu do Ameryki.
Powiedział jej, że nowy oddział jego firmy został założony w Ameryce i musi tam być, aby nim zarządzać. Ujawnił, że jest mało prawdopodobne, aby kiedykolwiek wrócił do Londynu. A ona, jak głupia, rzuciła studia medyczne w mgnieniu oka, z przekonaniem, że z łatwością przeniesie się na inną uczelnię medyczną z wysokimi ocenami.
Jednak rzeczywistość okazała się bardziej wroga, niż się spodziewała, gdy odkryła, że nie może przenieść się na żadną uczelnię medyczną w Ameryce, ponieważ ich program był zupełnie inny niż ten na jej poprzedniej uczelni. Rok później, w swoje dwudzieste pierwsze urodziny, poprosił ją o rękę, a ona z radością się zgodziła, myśląc, że będą żyli długo i szczęśliwie. Gdyby tylko wiedziała, że ich małżeństwo będzie początkiem jej nieszczęścia, nigdy nie zgodziłaby się na ślub i zostanie jego gospodynią domową.
Dźwięk zbliżających się kroków wyrwał ją z transu. Zanim zdążyła zrobić krok, Magnus wpadł do domu, wyglądając na wściekłego, co sprawiło, że jej serce zamarło.
"Witaj w domu, Magnus," wychrypiała, a on prychnął, zanim rzucił w nią brązową kopertą. Drżąc, podniosła kopertę i spojrzała na niego zdezorientowana.
"Co to jest?"
"Papier rozwodowy," warknął. "Podpisz to przed końcem jutra i wynoś się z mojego domu."
"To przez Celeste, prawda?" Wpatrywała się w podłogę, gdy łzy spływały po jej policzkach.
"Nie mam czasu na twoje bezsensowne pytania. Po prostu podpisz papiery i wynoś się!" krzyknął, zanim ruszył na górę.
Łzy zamgliły wzrok Vivienne, gdy patrzyła na kopertę w swoich rękach. Jej serce pękło na tysiące kawałków. Położyła kopertę na stole w jadalni, zapakowała wszystkie przygotowane dania i włożyła je do lodówki, a następnie posprzątała stół. Potem ruszyła na górę do swojej sypialni, z tysiącem myśli kłębiących się w jej głowie.
Gdzie miała pójść? Błaganie go, żeby jej nie zostawiał, prawdopodobnie pogorszyłoby jego nastrój i sprawiło, że wyrzuciłby ją z domu tej samej nocy. A nie mogła sobie na to pozwolić, bo nie miała dokąd pójść. Miała zero dolarów na koncie i mniej niż 50 dolarów przy sobie, z trzeszczącym telefonem.
Po zdjęciu ubrań weszła do łazienki, żeby wziąć prysznic. Jednak była skrajnie zszokowana, gdy zobaczyła Magnusa siedzącego na łóżku z dziwnym uśmiechem na ustach, gdy wyszła z łazienki.
"J-Jesteś tutaj," wyjąkała, bawiąc się paskami szlafroka.
"Czemu wyglądasz na tak zaskoczoną, że mnie widzisz?" prychnął. "Zapomniałaś, że jesteśmy małżeństwem?"
Jej puls przyspieszył, a żołądek się skręcił. Co się działo?
Czy to nie on był tym, który rzucił w nią kopertą z papierami rozwodowymi, czy może miała halucynacje?
"N-Nie rozumiem," wykrztusiła, a on westchnął.
"Nie musisz," wypluł. "Chodź i usiądź mi na kolanach."
Nie mogła uwierzyć własnym uszom. "C-Co?"
Czy coś się stało? Dlaczego Adrian zachowywał się tak dziwnie?
"Zapomnij o tym," powiedział, jego głos był łagodniejszy, ale wciąż stanowczy.
Zanim zdążyła zrozumieć, co miał na myśli, rzucił ją na łóżko.
Ostatnie Rozdziały
#84 Rozdział 84
Ostatnia Aktualizacja: 12/9/2025#83 Rozdział 83
Ostatnia Aktualizacja: 12/9/2025#82 Rozdział 82
Ostatnia Aktualizacja: 12/9/2025#81 Rozdział 81
Ostatnia Aktualizacja: 12/9/2025#80 Rozdział 80
Ostatnia Aktualizacja: 12/9/2025#79 Rozdział 79
Ostatnia Aktualizacja: 12/9/2025#78 Rozdział 78
Ostatnia Aktualizacja: 12/9/2025#77 Rozdział 77
Ostatnia Aktualizacja: 12/9/2025#76 Rozdział 76
Ostatnia Aktualizacja: 12/9/2025#75 Rozdział 75
Ostatnia Aktualizacja: 12/9/2025
Może Ci się spodobać 😍
Miłość mojego oprawcy
Teraz, kiedy ogłosił, że jestem jego, otwiera mi oczy na mrok we mnie, zamieniając wszystko, co kiedykolwiek znałam, w przeszłość i pomagając mi zaakceptować moją nową rolę w jego życiu. A to z kolei odblokowuje we mnie coś, co zmieni wszystko. Gdy na powierzchnię wyjdzie moja prawdziwa ja, czy będzie w stanie poradzić sobie z następstwami swoich wyborów?
Dziewczyna, którą miliarder stracił
Osiem lat temu Liam Alcaraz złamał serce Mii Villaruiz i odszedł bez oglądania się za siebie, zostawiając ją z niczym poza pytaniami bez odpowiedzi i cieniem miłości, w którą kiedyś wierzyła, że przetrwa wiecznie.
Teraz jest jednym z najmłodszych i najpotężniejszych prezesów w kraju.
A Mia nie jest już dziewczyną, którą zostawił. Z wyrzutka stała się najlepszą absolwentką egzaminu adwokackiego, błyskotliwą prawniczką korporacyjną znaną z bystrego umysłu i niezachwianej pewności siebie. Nieustraszona. Nietykalna. Niezłomna.
Aż los ponownie sprowadza go do jej życia. Kiedy Mia dostaje zlecenie, by zająć się wartym miliardy imperium Liama, coś, co miało być po prostu kolejną sprawą, zamienia się w największe wyzwanie jej kariery i serca. Zdobycie go jako klienta mogłoby uczynić ją najmłodszą partnerką w kancelarii.
Ale ponowne spotkanie z Liamem oznacza zmierzenie się ze wszystkim, o czym próbowała zapomnieć. Bo za każdym starciem tli się iskra, która nie chce zgasnąć. Każde spojrzenie niesie ciężar przeszłości. A każdy dotyk grozi tym, że rozsypią się oboje.
Liam jest zdeterminowany udowodnić, że nie jest już chłopakiem, który ją skrzywdził. Ale Mia jest zdeterminowana pokazać mu, że nie jest już dziewczyną, którą zostawił.
Lecz w świecie rządzonym przez władzę, dumę i niebezpieczne pożądanie stare rany znów zaczynają krwawić, prawda wychodzi na jaw, a granica między miłością a nienawiścią powoli się zaciera.
Niektórym pokusom nie sposób się oprzeć. A niektóre serca nigdy naprawdę nie przestają kochać.
Jej Zakazane Fantazje
"Mmm..." jęknęła, wyginając plecy w jego grubość.
"Jakie rzeczy, tatusiu?" wyszeptała, ocierając się o jego członka.
Oczy Matta płonęły, wpatrując się w jej. Pochylił się bliżej, jego oddech gorący na jej ustach.
"Na przykład być związana i drażniona, aż będziesz błagać, żebym pozwolił ci dojść."
Tylko dla dorosłych (18+)
To nie jest historia miłosna. Jeśli szukasz słodkiego romansu, szukaj gdzie indziej, to nie jest twoja książka.
To książka dla tych, którzy chcą bez wstydu zgłębiać mroki pożądania.
"Jej Zakazane Fantazje" to zbiór różnych krótkich opowiadań:
Książka 1: Pragnąc Mojego Gorącego Ojczyma
Historia niewinnej Księżniczki, która przypadkowo uwodzi swojego surowego ojczyma i jego najlepszego przyjaciela. Zakazana opowieść o rodzinnej żądzy i niebezpiecznej pokusie.
Książka 2: Zabawka przyrodnich braci
Karolina i jej trzej niegodziwi przyrodni bracia. Mroczne, zakazane, tabu, pełne BDSM, degradacji i surowej gry sił.
Książka 3: Ekshibicjonistyczna Żona
35-letnia zamężna Vanessa pragnie dreszczyku emocji z obcymi rękami na swoim ciele. Publiczny seks, szalone przygody i mąż, który nie zna jej sekretu.
Książka 4: Zakazane romanse z moim pasierbem
Zakazane iskry zapalają się, gdy Wendy, wdowa, przekracza granice z pasierbem Kelvinem w wirze zakazanego pożądania.
Książka 5: Dostarczona przez Księdza (LGBTQ)
Skruszona lesbijska szuka zbawienia w spowiedzi, ale ksiądz oferuje jej zupełnie inny rodzaj wybawienia.
I więcej pokręconych opowieści o zakazanej żądzy...
Każda książka to kompletna historia z własnymi skomplikowanymi bohaterami, ale wszystkie łączy jeden wątek: rzeczy, których pragniemy, ale nigdy nie mówimy na głos.
Niewypowiedziana Miłość Prezesa
Zanim zdążyłam odpowiedzieć, zbliżył się, nagle górując nade mną, jego twarz była zaledwie kilka centymetrów od mojej. Poczułam, jak wstrzymuję oddech, a moje usta rozchylają się w zaskoczeniu.
„To jest cena za mówienie źle o mnie innym,” wyszeptał, przygryzając moją dolną wargę, zanim zajął moje usta prawdziwym pocałunkiem. Zaczęło się to jako kara, ale szybko przekształciło się w coś zupełnie innego, gdy odpowiedziałam, moja początkowa sztywność topniała w uległość, a potem w aktywne uczestnictwo.
Mój oddech przyspieszył, małe dźwięki uciekały z mojego gardła, gdy eksplorował moje ciało. Jego dotyk był zarówno karą, jak i przyjemnością, wywołując dreszcze, które, jak sądziłam, czuł rezonujące przez swoje własne ciało.
Moja nocna koszula podwinęła się, jego ręce odkrywały coraz więcej mojego ciała z każdym muśnięciem. Oboje byliśmy zgubieni w doznaniach, racjonalne myśli ustępowały z każdą mijającą sekundą...
Trzy lata temu, aby spełnić życzenie jego babci, zostałam zmuszona poślubić Dereka Wellsa, drugiego syna rodziny, która adoptowała mnie dziesięć lat temu. On mnie nie kochał, ale ja potajemnie kochałam go przez cały ten czas.
Teraz trzyletnie małżeństwo kontraktowe dobiega końca, ale czuję, że między mną a Derekiem rozwinęło się jakieś uczucie, którego żadne z nas nie chce przyznać. Nie jestem pewna, czy moje uczucia są słuszne, ale wiem, że nie możemy się sobie oprzeć fizycznie...
Desperackie Pościgi Prezesa
Myślałam, że Seth jest moim światem, ale jego zdrady zniszczyły trzy lata oddania.
Miałam dość. Rozwód, bez oglądania się za siebie. Wtedy on spanikował. Zaczął mnie ścigać, nie chciał odpuścić.
Więc kim dla ciebie jestem, Seth? Nie chciałeś mnie, kiedy cię kochałam. Teraz, kiedy już mi przeszło, nie dasz mi spokoju?
Za późno.
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.
Po Jednej Nocy z Alfą
Myślałam, że czekam na miłość. Zamiast tego, zostałam zgwałcona przez bestię.
Mój świat miał rozkwitnąć podczas Festiwalu Pełni Księżyca w Moonshade Bay – szampan buzujący w moich żyłach, zarezerwowany pokój hotelowy dla mnie i Jasona, abyśmy wreszcie przekroczyli tę granicę po dwóch latach. Wślizgnęłam się w koronkową bieliznę, zostawiłam drzwi otwarte i położyłam się na łóżku, serce waliło z nerwowego podniecenia.
Ale mężczyzna, który wszedł do mojego łóżka, nie był Jasonem.
W ciemnym pokoju, zanurzona w duszącym, pikantnym zapachu, który sprawiał, że kręciło mi się w głowie, poczułam ręce – pilne, gorące – palące moją skórę. Jego gruby, pulsujący członek przycisnął się do mojej mokrej cipki, a zanim zdążyłam jęknąć, wbił się mocno, brutalnie rozdzierając moją niewinność. Ból palił, moje ściany zaciskały się, gdy drapałam jego żelazne ramiona, tłumiąc szlochy. Mokre, śliskie dźwięki odbijały się echem z każdym brutalnym ruchem, jego ciało nieustępliwe, aż zadrżał, wylewając się gorąco i głęboko we mnie.
"To było niesamowite, Jason," udało mi się powiedzieć.
"Kto do cholery jest Jason?"
Moja krew zamarzła. Światło przecięło jego twarz – Brad Rayne, Alfa Stada Moonshade, wilkołak, nie mój chłopak. Przerażenie dławiło mnie, gdy zdałam sobie sprawę, co zrobiłam.
Uciekłam, ratując swoje życie!
Ale kilka tygodni później, obudziłam się w ciąży z jego dziedzicem!
Mówią, że moje heterochromatyczne oczy oznaczają mnie jako rzadką prawdziwą partnerkę. Ale nie jestem wilkiem. Jestem tylko Elle, nikim z ludzkiej dzielnicy, teraz uwięzioną w świecie Brada.
Zimne spojrzenie Brada przygniata mnie: „Noszisz moje dziecko. Jesteś moja.”
Nie mam innego wyboru, muszę wybrać tę klatkę. Moje ciało również mnie zdradza, pragnąc bestii, która mnie zrujnowała.
OSTRZEŻENIE: Tylko dla dojrzałych czytelników
Zemsta Opuszczonej Luny
– Bella. Ton Ethana się zmienił, nabierając tej ostrzegawczej nuty, którą znałam aż za dobrze. – Faye jest teraz wrażliwa. Przeraża ją, że będziesz miała do niej żal, że to podzieli watahę. Ostatnia rzecz, jakiej chce, to żeby to dziecko stanęło między nami.
– W takim razie nie powinieneś był tego robić. – Spojrzałam mu prosto w oczy, pozwalając mu zobaczyć lód w moich. – Wróć do swojego syna.
– Do kurwy nędzy. – Przeczesał włosy dłonią. – Ile razy mam powtarzać… to było sztuczne zapłodnienie. Użyli mojego nasienia, tak, ale Faye i ja nigdy…
Bella parsknęła chłodno. Tak bezczelne kłamstwa. Jej partner miał romans z partnerką swojego brata, a cała jego rodzina pomogła wypchnąć Bellę z niczym, tylko po to, żeby zrobić miejsce kochance i pozwolić jej zająć należną pozycję. Biedny głupiec – sądził, że Bella to tylko niechciana adoptowana córka, którą łatwo zbyć i kontrolować. Nigdy nie wiedział, że komputerowym geniuszem, którego szukał, była jego własna Luna.
Skoro się skalał, Bella miała dość. Odrzuciła go i odzyskała to, co było jej, wspinając się na szczyt z pomocą Victora, który od lat potajemnie był w niej zakochany.
Kiedy Ethan próbował ją odzyskać: – Nie chcesz, żeby nasze dziecko dorastało bez ojca.
Bella uśmiechnęła się szyderczo. – Ojcem dziecka nie jesteś ty.
Kontratak Prawdziwej Dziedziczki
Kiedy przyszła na świat, przez pomyłkę trafiła do niewłaściwej rodziny i doszło do podmiany noworodków. Jednak po osiemnastu latach rodziny w to zamieszane odkryły tę pomyłkę. Sprawiło to, że jej nieprawdziwa rodzina zaczęła ją źle traktować, gdy jeszcze z nimi mieszkała.
Gdy jej prawdziwa rodzina ją odnalazła, natychmiast kazano jej się wynosić. Wyśmiewali ją, przekonani, że jej prawdziwa rodzina jest biedna, i drwili z niej.
Tyle że okazało się, że jej prawdziwa rodzina należy do najbogatszych w Mayfield, a jej dawna rodzina nawet nie zbliża się do ich poziomu.
Po ponownym zjednoczeniu rodziny jej prawdziwi rodzice błagali ją, by pozwoliła im zatrzymać fałszywą dziedziczkę, Kierę, jako część rodziny.
Wygląda jednak na to, że fałszywa dziedziczka nie jest zadowolona z faktu, że prawdziwa dziedziczka wróciła, i nie potrafi powstrzymać się od intryg przeciwko Elenie, jednocześnie utrzymując niewinną, potulną fasadę.
Niestety dla niej Elena również nie zamierzała pozwolić się zastraszać i była gotowa zrobić wszystko, by obnażyć jej knowania, odbierając przy tym wszystko, co słusznie należy do niej.
Alfa i Wynajęta Luna
Dziewczyna z małego miasteczka, Apple, dorastała wiedząc, że wilkołaki i inne nadprzyrodzone istoty są niebezpieczne. Gdy opuszcza swoją przemocową rodzinę, by przeprowadzić się do Crescent City, największego nadprzyrodzonego miasta na Zachodzie, miejsca, gdzie potwory mieszają się ze zwykłą ludnością, słaba ludzka istota taka jak ona jest łatwym łupem. Podczas pełnego przygód poszukiwania pracy, los sprawia, że Apple nieświadomie trafia do Sterling Incorporated, największej watahy wilkołaków na Zachodnim Wybrzeżu. Mając nadzieję na staż lub pracę na poziomie podstawowym, zostaje błędnie uznana za nową Wynajętą Lunę Alfa, tymczasową kontraktową Lunę, która ma spełniać wszystkie jego potrzeby.
Problem polega na tym, że ona nie jest jego kontraktową Luną! Ona nawet nie jest wilkołakiem!
Ale Sylvester Sterling nie przejmuje się tym. Zdecydował, że tylko Apple może wykonać tę pracę - i zrobi wszystko, aby ją przekonać.
Czy Apple ulegnie uwodzicielskim sztuczkom Alfa? Czy też dziewczyna z małego miasteczka okaże się jego największym wyzwaniem?
Polowanie Alfy
Jeśli zostanie zdobyta, będzie jego. Jeśli nie, wróci w hańbie i zostanie wykluczona ze swojej watahy.
Hazel zna obyczaje Alf, będąc córką Bety, ale nie przewiduje obecności Króla Lykanów. Przywódca wszystkich bierze udział w swoim pierwszym polowaniu, a ona jest jego zdobyczą.
Ostrzeżenie: Ta książka zawiera DUŻO treści dla dorosłych, takich jak mocny język, wyraźne sceny seksualne, przemoc fizyczna i psychiczna, BDSM, itp.
Zakochana w bracie mojego chłopaka z marynarki
"Co jest ze mną nie tak?
Dlaczego jego obecność sprawia, że czuję się jakby moja skóra była zbyt ciasna, jakbym nosiła sweter o dwa rozmiary za mały?
To tylko nowość, mówię sobie stanowczo.
To tylko nieznajomość kogoś nowego w przestrzeni, która zawsze była bezpieczna.
Przyzwyczaję się.
Muszę.
To brat mojego chłopaka.
To rodzina Tylera.
Nie pozwolę, żeby jedno zimne spojrzenie to zniszczyło.
**
Jako baletnica, moje życie wygląda idealnie—stypendium, główna rola, słodki chłopak Tyler. Aż do momentu, gdy Tyler pokazuje swoje prawdziwe oblicze, a jego starszy brat, Asher, wraca do domu.
Asher to weteran Marynarki z bliznami po bitwach i zerową cierpliwością. Nazywa mnie "księżniczką" jakby to była obelga. Nie mogę go znieść.
Kiedy kontuzja kostki zmusza mnie do rekonwalescencji w domku nad jeziorem rodziny Tylera, utknęłam z obydwoma braćmi. Co zaczyna się jako wzajemna nienawiść, powoli przeradza się w coś zakazanego.
Zakochuję się w bracie mojego chłopaka.
**
Nienawidzę dziewczyn takich jak ona.
Rozpieszczonych.
Delikatnych.
A jednak—
Jednak.
Obraz jej stojącej w drzwiach, ściskającej sweter mocniej wokół wąskich ramion, próbującej uśmiechać się przez niezręczność, nie opuszcza mnie.
Ani wspomnienie Tylera. Zostawiającego ją tutaj bez chwili zastanowienia.
Nie powinno mnie to obchodzić.
Nie obchodzi mnie to.
To nie mój problem, że Tyler jest idiotą.
To nie moja sprawa, jeśli jakaś rozpieszczona mała księżniczka musi wracać do domu po ciemku.
Nie jestem tu, żeby kogokolwiek ratować.
Szczególnie nie jej.
Szczególnie nie kogoś takiego jak ona.
Ona nie jest moim problemem.
I do diabła, upewnię się, że nigdy nim nie będzie.
Ale kiedy moje oczy padły na jej usta, chciałem, żeby była moja.












