
Wieczna Partnerka Alfy
Sharon Smallwood · Zakończone · 158.3k słów
Wstęp
Ale los miał inne plany.
Kiedy spotkała Bradleya Underwooda, bezwzględnego Alfę znanego z podbijania słabszych watah, natychmiast rozpoznał ją jako swoją towarzyszkę. W przeciwieństwie do Damona, Bradley nie zamierzał pozwolić jej odejść. Przysiągł, że zdobędzie jej serce, ciało i duszę, nawet jeśli będzie musiał o to walczyć.
Teraz, będąc rozdarta między dwoma potężnymi Alfami - jednym, który złamał jej serce, a drugim, który przysiągł je zdobyć - musi podjąć niemożliwą decyzję.
Czy ulegnie nieodpartemu przyciąganiu do Bradleya? Czy może da szansę desperackim próbom Damona, by ją odzyskać?
Jedno jest pewne: walka o jej miłość dopiero się zaczyna.
Rozdział 1
Punkt widzenia Diany
Obserwowałam Alfę Damona powoli, gdy zajął miejsce na czele stołu, popijając cicho swój napój.
„Gdzie byłeś wczoraj wieczorem?” zapytałam go spokojnie. Podniósł brew, a potem sięgnął po widelec.
„Byłem na zachodzie.” Kłamstwa! Chciałam wykrzyczeć mu w twarz, że wiedziałam, iż spędził dzień w objęciach innej kobiety na tym samym łóżku, na którym obiecał mi wieczność.
„Dlaczego pytasz?” Miałam tyle słów do powiedzenia, ale zamiast tego uśmiechnęłam się i pokręciłam głową.
„Bez powodu, Alfa. Po prostu chciałam wiedzieć. Myślę, że nie ma w tym nic złego.” Wzięłam kolejny łyk swojego napoju.
Patrzył na mnie i otworzył usta, by coś powiedzieć, ale dzwoniący telefon przyciągnął jego uwagę. Zerknął na telefon i nie patrząc na mnie, odsunął krzesło do tyłu i wstał z dzwoniącym telefonem w rękach.
„Muszę to odebrać,” powiedział, już idąc w kierunku korytarza.
Kipiałam ze złości, ale postanowiłam nie ruszać się ani tego nie pokazywać. Kłamał mi prosto w twarz i prawdopodobnie zaraz będzie rozmawiał ze swoją kochanką przez telefon. Zamknęłam oczy i wyostrzyłam słuch.
Sekundę później jego głos zabrzmiał wyraźnie.
„Celeste,” powiedział, jego ton był miękki w sposób, który sprawił, że moje serce się ścisnęło. Nigdy nie wypowiadał mojego imienia z taką emocją.
Celeste.
Samo imię sprawiło, że mocniej ścisnęłam widelec.
„Mam dla ciebie niespodziankę na dzisiejszy wieczór,” kontynuował Alfa Damon, jego głos ociekał ciepłem i ekscytacją. „Coś specjalnego. Będziesz zachwycona.”
Przełknęłam gulę, która zaczęła tworzyć się w moim gardle.
Niespodzianka? Dla Celeste?
Moje palce lekko drżały, gdy odkładałam widelec. Powoli wypuściłam powietrze i starałam się zachować neutralny wyraz twarzy, mimo że moje serce waliło w piersi.
„Tak, do zobaczenia wkrótce,” zakończył Alfa Damon, zanim się rozłączył.
Kilka sekund później wrócił do jadalni, jakby nic się nie stało.
Spojrzałam w górę, napotykając jego spojrzenie. Nie było w nim śladu winy, żadnej wahania w jego ruchach. Jakby właśnie nie umawiał się z inną kobietą.
Wymusiłam uśmiech, tłumiąc emocje głęboko, gdzie nie mogły się wydostać.
Alfa Damon usiadł i kontynuował jedzenie, zupełnie nieświadomy, że słyszałam każde słowo.
Podniosłam swój kieliszek, biorąc powolny łyk wody.
Jednak mój umysł już pracował na pełnych obrotach.
Dziś wieczorem dowiem się dokładnie, co to za niespodzianka, którą przygotował dla swojej kochanki, Celeste.
Alfa Damon wstał z miejsca, poprawiając marynarkę. „Muszę gdzieś być,” powiedział, jego głos był szorstki. Nie rozwodził się, jak to zwykle robił. Pewnie idzie zorganizować niespodziankę dla niej. Ta myśl dręczyła mnie.
Przechyliłam głowę, obserwując go. „Wrócisz wcześnie?” zapytałam tonem lekkim, niemal żartobliwym. „Chcę przygotować coś specjalnego dla ciebie na dzisiejszy wieczór.”
Jego szczęka napięła się na sekundę, zanim wymusił mały uśmiech. „Będę zajęty dzisiaj wieczorem.” właśnie potwierdził moje myśli. Miał być z NIĄ.
Moje serce ścisnęło się na jego słowa, ale nie dałam tego po sobie poznać. Zamiast tego uśmiechnęłam się. „Oczywiście,” powiedziałam miękko, zachowując neutralny wyraz twarzy, gdy patrzyłam, jak odchodzi.
Gdy tylko zniknął, zauważyłam, jak służące zaczęły chodzić wokół mnie na palcach, co było nowością. Unikały kontaktu wzrokowego, krzątały się jak nerwowe myszy. Wiedziały coś. Coś, czego ja nie zrobiłam.
Wzięłam głęboki oddech i ruszyłam do swojego pokoju. Usiadłam na skraju łóżka, wpatrując się w podłogę, a moje myśli błądziły po wszystkim, co się działo. Sposób, w jaki służące na mnie patrzyły, niepokój w głosie Alfa Damona… coś było nie tak. Coś większego niż jego kochanka się działo.
Pukanie do drzwi wyrwało mnie z zamyślenia.
"Beta Diana," powiedział strażnik po drugiej stronie, "za godzinę będzie zebranie."
Zamknęłam oczy na moment, zanim odpowiedziałam. "Nie czuję się dobrze," skłamałam, głosem równym.
Nie byłam chora. Przynajmniej fizycznie. Ale nie miałam zamiaru już więcej mieszać się w sprawy Alfa Damona.
Strażnik zawahał się, zanim odpowiedział, "Zrozumiano, Beto."
Słuchałam jego oddalających się kroków, zanim położyłam się na łóżku. Skończyłam grać głupka.
---
Gdy wieczór się zbliżał, siedziałam przed lustrem, szczotkując swoje długie włosy. Telefon wibrował na stole. Sięgnęłam po niego, marszcząc brwi na widok wiadomości od mojego szpiega.
Właśnie przyjechał do Hotelu Srebrny Księżyc. Nie jest sam.
Mocniej ścisnęłam telefon.
Wstałam, moje ruchy były szybkie i precyzyjne. Czas odkryć, co Alpha Damon ukrywa.
Hotel Srebrny Księżyc wznosił się wysoko i luksusowo, jego wejście lśniło pod ulicznymi latarniami. Gdy zaparkowałam samochód, zauważyłam kilka drogich pojazdów ustawionych w rzędzie na parkingu.
Serce mi waliło.
Starszyzna jest tutaj.
Na mojej twarzy pojawił się głęboki grymas. Czy mieli tajne spotkanie beze mnie?
Zacisnęłam pięści.
Szłam w stronę głównego wejścia, ale zanim mogłam wejść, dwóch ochroniarzy - ludzi - zablokowało mi drogę.
"Nie możesz wejść," powiedział jeden z nich, jego głos był stanowczy.
Zmierzyłam go wzrokiem. "Przesuń się."
"Nie ma mowy, pani," powiedział drugi. "Prywatna impreza."
Westchnęłam ostro, niecierpliwość kipiała we mnie. "Muszę wejść teraz."
"Powiedziałem nie."
Na moich ustach pojawił się powolny, niebezpieczny uśmiech.
W następnej chwili uderzyłam, zanim zdążyli to zauważyć.
Jeden cios w gardło. Ostry skręt nadgarstka. W kilka sekund obaj mężczyźni leżeli na ziemi, nieprzytomni. Powolni ludzie.
Otrzepałam ręce. "Idioci."
Z głębokim oddechem weszłam do środka.
Bogate dekoracje i miękkie światło żyrandoli wypełniały wielką salę. Dźwięk chłodnej muzyki dochodził z pokoju naprzód. Uroczystość?
Moje tętno przyspieszyło.
Gdy posuwałam się naprzód, trzech mężczyzn znowu zablokowało mi drogę.
Tym razem nie traciłam czasu.
Z szybką, zabójczą precyzją, powaliłam ich - trzy czyste zabójstwa.
Ich ciała upadły na podłogę, a ja nie poświęciłam im ani jednego spojrzenia.
Wtedy to usłyszałam.
Oklaski. Owacje.
Otworzyłam wielkie podwójne drzwi... i zamarłam.
Alpha Damon klęczał.
Oświadczał się.
Zatkało mnie.
Tam, pod miękkim światłem złotych lamp, otoczony uśmiechającymi się starszymi i wysokimi rangą wilkami, Alpha Damon trzymał otwarte pudełko z aksamitu, wsuwając pierścionek na palec Celeste Whitmore.
Celeste.
Zwykła wilkołak. Bez tytułu. Po prostu kobieta z bogatej rodziny.
Moje ciało zdrętwiało.
Westchnęłam, dźwięk głośniejszy, niż zamierzałam.
Pokój zamilkł. Muzyka przestała grać.
Ale Alpha Damon? Nie drgnął. Nawet nie wyglądał na zaskoczonego.
Zamiast tego kontynuował, co zaczął, wsuwając pierścionek na delikatny palec Celeste.
Potem pochylił się i pocałował ją.
Oklaski wznowiły się.
Starszyzna wiwatowała.
Reszta tłumu wiwatowała, ale ja stałam tam, zamarznięta, gdy łzy cicho spływały po moich policzkach.
Ostatnie Rozdziały
#130 130
Ostatnia Aktualizacja: 1/22/2026#129 129
Ostatnia Aktualizacja: 1/22/2026#128 128
Ostatnia Aktualizacja: 1/22/2026#127 127
Ostatnia Aktualizacja: 1/22/2026#126 126
Ostatnia Aktualizacja: 1/22/2026#125 125
Ostatnia Aktualizacja: 1/22/2026#124 124
Ostatnia Aktualizacja: 1/22/2026#123 123
Ostatnia Aktualizacja: 1/22/2026#122 122
Ostatnia Aktualizacja: 1/22/2026#121 121
Ostatnia Aktualizacja: 1/22/2026
Może Ci się spodobać 😍
Po Romansie: W Ramionach Miliardera
W moje urodziny zabrał ją na wakacje. Na naszą rocznicę przyprowadził ją do naszego domu i kochał się z nią w naszym łóżku...
Zrozpaczona, podstępem zmusiłam go do podpisania papierów rozwodowych.
George pozostał obojętny, przekonany, że nigdy go nie opuszczę.
Jego oszustwa trwały aż do dnia, kiedy rozwód został sfinalizowany. Rzuciłam mu papiery w twarz: "George Capulet, od tej chwili wynoś się z mojego życia!"
Dopiero wtedy panika zalała jego oczy, gdy błagał mnie, żebym została.
Kiedy jego telefony zalały mój telefon później tej nocy, to nie ja odebrałam, ale mój nowy chłopak Julian.
"Nie wiesz," zaśmiał się Julian do słuchawki, "że porządny były chłopak powinien być cichy jak grób?"
George zgrzytał zębami: "Daj mi ją do telefonu!"
"Obawiam się, że to niemożliwe."
Julian delikatnie pocałował moje śpiące ciało wtulone w niego. "Jest wykończona. Właśnie zasnęła."
TAJEMNICA ROSYJSKIEJ MAFII
TAJEMNICA ROSYJSKIEJ MAFII
Wiedziałem, że jest córką faceta, który zabił mojego ojca, ale mimo to pragnąłem znowu być w jej środku.
Chciałem ją ruchać tak cholernie mocno, że aż czułem, jak mój kutas robi się coraz twardszy.
Ludzka Małżonka Alfy
Jestem Salara, gospodynią domową, która od pięciu lat cierpi na psychiczne znęcanie się ze strony męża Henry'ego. Prawie go opuściłam cztery lata temu, ale wtedy dowiedziałam się, że jestem w ciąży i poczułam się uwięziona w małżeństwie, w którym jestem nieszczęśliwa.
Dziś wieczorem przygotowywałam kolację dla partnera biznesowego Henry'ego, Derricka.
Jest co najmniej pół stopy wyższy od Henry'ego, a jego ciemne rysy są dla mnie bardziej pociągające niż jaśniejsze Henry'ego. Jego czarne włosy są krótko przycięte na dole, a na górze układają się w najbardziej kuszące loki.
A jego oczy... nigdy nie widziałam takiego odcienia zieleni w czyichkolwiek oczach. Gubię się w ich głębi, gdy patrzy na mnie łapczywie. Jego dobrze zdefiniowana klatka piersiowa idealnie rozciąga czarną koszulkę na jego muskularnym ciele, sprawiając, że ślinka mi cieknie, gdy na niego patrzę.
„Derrick-” Henry przerywa nasze milczące ocenianie, z dezaprobatą w głosie. „To jest moja żona Sa-” Warknięcie wydobywa się z piersi Derricka, przerywając Henry'emu, gdy przedstawia mnie naszemu gościowi.
Patrzę z żywym zainteresowaniem, jak jego twarz zaczyna się wykrzywiać, jego usta i nos łączą się, aż na ich miejscu pojawia się pysk, z dużymi kłami wystającymi z jego warg, gdy warczy na Henry'ego. Przerażenie maluje się na twarzy Henry'ego, gdy patrzy na Derricka, próbując zrozumieć, co się dzieje.
„Partnerka,” warczy Derrick na Henry'ego, robiąc krok w jego stronę, co powoduje, że Henry cofa się ze strachu.
Alpha Leo i Serce Ognia
Uśmiech zagościł na moich ustach, uniosłam brew, przeciągając koniuszek paznokcia po jego wyrzeźbionej szczęce wyzywająco.
"Och, ale się mylisz, Niebieskooki, bo ja jestem tym koszmarem, i przyszłam, żeby zrobić ci piekło z życia. Nie boisz się, co?"
Lodowate niebieskie oczy spotkały się z moimi nie mrugającymi jasnoniebieskimi.
"Ostrzegam cię, nie zadzieraj ze mną." Warknął.
"Och? Ale rzecz w tym, że zawsze robię to, czego nie powinnam."
Azura Rayne Westwood. Znana ze swoich diabelskich sposobów i dzikiej osobowości, była najmłodszym dzieckiem sławnej pary Westwood. Od czasów Akademii, wieści o jej wybrykach rozchodziły się szybko i daleko, ale w młodej dziewiętnastoletniej kobiecie kryło się znacznie więcej.
Szkielety przeszłości nigdy nie zostają pochowane, a życie nie jest tak beztroskie, jak Azura je przedstawia. Kiedy demony z jej przeszłości zaczynają utrudniać życie, popełnia jeszcze większy błąd. Spędza noc pełną intensywnej pasji nieświadomie z niesławnym, kamiennosercym Leo Rossim, co zmienia jej życie na zawsze.
Kiedy Leo dowiaduje się, że kobieta, z którą spędził noc, pochodzi z jednego z watah, które najbardziej nienawidzi, odwraca się od niej, ale zapomina o jednym bardzo istotnym szczególe; Azura nie była aniołem, a kiedy zadzierasz z Diabłem Westwood, jesteś związany na całe życie.
W podróży pełnej pasji, ognia, siły i odrzucenia, kto zwycięży?
Młoda dziewczyna z sercem ognia, czy Alfa, który nie zna nic poza nienawiścią i pogardą?
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.
Alfa i Wynajęta Luna
Dziewczyna z małego miasteczka, Apple, dorastała wiedząc, że wilkołaki i inne nadprzyrodzone istoty są niebezpieczne. Gdy opuszcza swoją przemocową rodzinę, by przeprowadzić się do Crescent City, największego nadprzyrodzonego miasta na Zachodzie, miejsca, gdzie potwory mieszają się ze zwykłą ludnością, słaba ludzka istota taka jak ona jest łatwym łupem. Podczas pełnego przygód poszukiwania pracy, los sprawia, że Apple nieświadomie trafia do Sterling Incorporated, największej watahy wilkołaków na Zachodnim Wybrzeżu. Mając nadzieję na staż lub pracę na poziomie podstawowym, zostaje błędnie uznana za nową Wynajętą Lunę Alfa, tymczasową kontraktową Lunę, która ma spełniać wszystkie jego potrzeby.
Problem polega na tym, że ona nie jest jego kontraktową Luną! Ona nawet nie jest wilkołakiem!
Ale Sylvester Sterling nie przejmuje się tym. Zdecydował, że tylko Apple może wykonać tę pracę - i zrobi wszystko, aby ją przekonać.
Czy Apple ulegnie uwodzicielskim sztuczkom Alfa? Czy też dziewczyna z małego miasteczka okaże się jego największym wyzwaniem?
CEO Nad Moim Biurkiem
„Wiem, że tak.”
„A co, jeśli nie chce takiej ochrony?”
„Będzie chciała” — odpowiadam, a mój głos nieznacznie cichnie. „Bo potrzebuje faceta, który potrafi dać jej cały świat.”
„A jeśli świat stanie w ogniu?”
Moja dłoń odruchowo zaciska się mocniej na talii Violet.
„To zbuduję jej nowy” — mówię. „Nawet jeśli będę musiał sam spalić ten stary do gołej ziemi.”
Nie pracuję dla Rowana Ashcrofta.
Pracuję pod nim.
Z mojego biurka decyduję, kto dostaje przepustkę do najbardziej bezwzględnego prezesa w mieście, a kto nawet nie przechodzi przez recepcję i odbija się od ochrony jak od ściany. Ogarniając wszystko, trzymam w ryzach jego kalendarz, jego milczenie i jego wrogów. Pilnuję, żeby jego świat chodził jak w zegarku, podczas gdy mój po cichu się sypie: zaległe rachunki piętrzą się na kuchennym blacie, matka jest zamknięta na odwyku, a brat zniknął bez słowa, nawet bez głupiego „trzymaj się”.
Rowan Ashcroft to władza opakowana w idealnie skrojony garnitur.
Zimny. Nietykalny. Bez litości.
On nie flirtuje. On się nie uśmiecha. On nie widzi ludzi — tylko ich przydatność.
I przez długi czas ja też byłam po prostu przydatna.
Aż zaczął się przyglądać.
Na początku ta zmiana w jego uwadze jest ledwie zauważalna. Pauza o sekundę za długa. Spojrzenie, które zostaje. Polecenia, które zamiast odsuwać mnie na bok, ściągają coraz bliżej. Mężczyzna stojący nad moim biurkiem zaczyna kontrolować coś więcej niż mój grafik — i dociera do mnie za późno, że bycie zauważoną przez Rowana Ashcrofta jest o wiele bardziej niebezpieczne niż bycie ignorowaną.
Bo tacy faceci nie łakną czułości.
Oni łakną posiadania.
To miała być praca.
Nie sprawdzian moich granic.
Nie powolne, metodyczne osuwanie się w jego władzę.
Ale jeśli Rowan Ashcroft uzna, że moje miejsce jest pod jego biurkiem, to trudno.
Przetrwanie ma swoją cenę, a rachunki mają to gdzieś, jak je opłacę.
Desperackie Pościgi Prezesa
Myślałam, że Seth jest moim światem, ale jego zdrady zniszczyły trzy lata oddania.
Miałam dość. Rozwód, bez oglądania się za siebie. Wtedy on spanikował. Zaczął mnie ścigać, nie chciał odpuścić.
Więc kim dla ciebie jestem, Seth? Nie chciałeś mnie, kiedy cię kochałam. Teraz, kiedy już mi przeszło, nie dasz mi spokoju?
Za późno.
Miłość mojego oprawcy
Teraz, kiedy ogłosił, że jestem jego, otwiera mi oczy na mrok we mnie, zamieniając wszystko, co kiedykolwiek znałam, w przeszłość i pomagając mi zaakceptować moją nową rolę w jego życiu. A to z kolei odblokowuje we mnie coś, co zmieni wszystko. Gdy na powierzchnię wyjdzie moja prawdziwa ja, czy będzie w stanie poradzić sobie z następstwami swoich wyborów?
Requiem Grzechu - Romans Mafijny
Prosto na nagiego mężczyznę, świeżo po prysznicu.
A teraz jestem w ciąży z jego dzieckiem.
Powinnam była wyjść, gdy tylko go zobaczyłam.
Był zbyt piękny, żeby mógł być prawdziwy.
Doszłam do drzwi...
A potem zobaczył dokładnie to, co próbowałam ukryć.
– Kto ci to zrobił? – zapytał, gdy dostrzegł siniaki. – Pozwól mi to naprawić.
Powinnam była odmówić.
Ale szczerze? Należy mi się odrobina szczęścia od wszechświata.
A jeśli zechce mi je dać w postaci oszałamiającego, ponadmetrowego anioła ciemności...
Cóż, nie będę wybrzydzać.
Tyle że nic w tym życiu nie przychodzi bez zobowiązań.
Mój anioł daje mi noc rodem z nieba...
Kiedy jednak nadchodzi poranek, zmienia się w diabła.
I to nie byle jakiego.
Ten diabeł wie, skąd jestem.
Kim jestem.
Co zrobiłam.
I jest zdeterminowany, żeby kazać mi za to wszystko zapłacić.
Kontratak Prawdziwej Dziedziczki
Kiedy przyszła na świat, przez pomyłkę trafiła do niewłaściwej rodziny i doszło do podmiany noworodków. Jednak po osiemnastu latach rodziny w to zamieszane odkryły tę pomyłkę. Sprawiło to, że jej nieprawdziwa rodzina zaczęła ją źle traktować, gdy jeszcze z nimi mieszkała.
Gdy jej prawdziwa rodzina ją odnalazła, natychmiast kazano jej się wynosić. Wyśmiewali ją, przekonani, że jej prawdziwa rodzina jest biedna, i drwili z niej.
Tyle że okazało się, że jej prawdziwa rodzina należy do najbogatszych w Mayfield, a jej dawna rodzina nawet nie zbliża się do ich poziomu.
Po ponownym zjednoczeniu rodziny jej prawdziwi rodzice błagali ją, by pozwoliła im zatrzymać fałszywą dziedziczkę, Kierę, jako część rodziny.
Wygląda jednak na to, że fałszywa dziedziczka nie jest zadowolona z faktu, że prawdziwa dziedziczka wróciła, i nie potrafi powstrzymać się od intryg przeciwko Elenie, jednocześnie utrzymując niewinną, potulną fasadę.
Niestety dla niej Elena również nie zamierzała pozwolić się zastraszać i była gotowa zrobić wszystko, by obnażyć jej knowania, odbierając przy tym wszystko, co słusznie należy do niej.
Zawsze wokół Czterech
Tej nocy znalazłam schronienie u czterech braci wilkołaków—Ara, Barry'ego, Devina i Carla—którzy przyjęli mnie do swojej watahy, mimo że wyczuwali, że coś jest we mnie inne. To, co zaczęło się jako ochrona, wkrótce zakwitło w coś zakazanego i pięknego: miłość, nie z jednym, ale z czterema braćmi.
Przeciwstawiając się tradycjom wilkołaków i starożytnym prawom, stworzyliśmy rodzinę związaną nie przez konwenanse, lecz przez wybór. Kiedy urodziłam bliźnięta, Lyrien i Lorcana, modliłam się, by moje połączenie z Boginią Księżyca Aetherią pozostało uśpione w ich krwi.
Moje modlitwy pozostały bez odpowiedzi, gdy niekontrolowane moce Lyrien doprowadziły do tragedii, zmuszając ją do podążenia ścieżką, której unikałam—do Solakus, królestwa bogów i magii, gdzie czekało na nią jej prawdziwe dziedzictwo.
Jako matka i córka, nasze równoległe podróże obejmują światy śmiertelników i boskości. Podczas gdy ja znalazłam miłość z czterema oddanymi partnerami, moja córka znajduje się rozdarta między trzema: jej przeznaczonym duszosobem z cieniem w żyłach, księciem smoków z królewskimi ambicjami i elfickim szlachcicem związanym z nią starożytnym układem.
To, co wydaje się przypadkiem, okazuje się boskim planem, kształtowanym przez pokolenia. Kiedy srebrna korona księżycowego światła przechodzi z matki na córkę, obie muszą wybrać między pragnieniem serca a wezwaniem przeznaczenia.
Z niekonwencjonalnych początków rodzi się najpotężniejsza Bogini Księżyca, jaką kiedykolwiek znały krainy.
(Ta książka zawiera treści dla dorosłych, w tym związki poliamoryczne. Nieodpowiednia dla nieletnich.)












