
Wieczna Partnerka Alfy
Sharon Smallwood · Zakończone · 158.3k słów
Wstęp
Ale los miał inne plany.
Kiedy spotkała Bradleya Underwooda, bezwzględnego Alfę znanego z podbijania słabszych watah, natychmiast rozpoznał ją jako swoją towarzyszkę. W przeciwieństwie do Damona, Bradley nie zamierzał pozwolić jej odejść. Przysiągł, że zdobędzie jej serce, ciało i duszę, nawet jeśli będzie musiał o to walczyć.
Teraz, będąc rozdarta między dwoma potężnymi Alfami - jednym, który złamał jej serce, a drugim, który przysiągł je zdobyć - musi podjąć niemożliwą decyzję.
Czy ulegnie nieodpartemu przyciąganiu do Bradleya? Czy może da szansę desperackim próbom Damona, by ją odzyskać?
Jedno jest pewne: walka o jej miłość dopiero się zaczyna.
Rozdział 1
Punkt widzenia Diany
Obserwowałam Alfę Damona powoli, gdy zajął miejsce na czele stołu, popijając cicho swój napój.
„Gdzie byłeś wczoraj wieczorem?” zapytałam go spokojnie. Podniósł brew, a potem sięgnął po widelec.
„Byłem na zachodzie.” Kłamstwa! Chciałam wykrzyczeć mu w twarz, że wiedziałam, iż spędził dzień w objęciach innej kobiety na tym samym łóżku, na którym obiecał mi wieczność.
„Dlaczego pytasz?” Miałam tyle słów do powiedzenia, ale zamiast tego uśmiechnęłam się i pokręciłam głową.
„Bez powodu, Alfa. Po prostu chciałam wiedzieć. Myślę, że nie ma w tym nic złego.” Wzięłam kolejny łyk swojego napoju.
Patrzył na mnie i otworzył usta, by coś powiedzieć, ale dzwoniący telefon przyciągnął jego uwagę. Zerknął na telefon i nie patrząc na mnie, odsunął krzesło do tyłu i wstał z dzwoniącym telefonem w rękach.
„Muszę to odebrać,” powiedział, już idąc w kierunku korytarza.
Kipiałam ze złości, ale postanowiłam nie ruszać się ani tego nie pokazywać. Kłamał mi prosto w twarz i prawdopodobnie zaraz będzie rozmawiał ze swoją kochanką przez telefon. Zamknęłam oczy i wyostrzyłam słuch.
Sekundę później jego głos zabrzmiał wyraźnie.
„Celeste,” powiedział, jego ton był miękki w sposób, który sprawił, że moje serce się ścisnęło. Nigdy nie wypowiadał mojego imienia z taką emocją.
Celeste.
Samo imię sprawiło, że mocniej ścisnęłam widelec.
„Mam dla ciebie niespodziankę na dzisiejszy wieczór,” kontynuował Alfa Damon, jego głos ociekał ciepłem i ekscytacją. „Coś specjalnego. Będziesz zachwycona.”
Przełknęłam gulę, która zaczęła tworzyć się w moim gardle.
Niespodzianka? Dla Celeste?
Moje palce lekko drżały, gdy odkładałam widelec. Powoli wypuściłam powietrze i starałam się zachować neutralny wyraz twarzy, mimo że moje serce waliło w piersi.
„Tak, do zobaczenia wkrótce,” zakończył Alfa Damon, zanim się rozłączył.
Kilka sekund później wrócił do jadalni, jakby nic się nie stało.
Spojrzałam w górę, napotykając jego spojrzenie. Nie było w nim śladu winy, żadnej wahania w jego ruchach. Jakby właśnie nie umawiał się z inną kobietą.
Wymusiłam uśmiech, tłumiąc emocje głęboko, gdzie nie mogły się wydostać.
Alfa Damon usiadł i kontynuował jedzenie, zupełnie nieświadomy, że słyszałam każde słowo.
Podniosłam swój kieliszek, biorąc powolny łyk wody.
Jednak mój umysł już pracował na pełnych obrotach.
Dziś wieczorem dowiem się dokładnie, co to za niespodzianka, którą przygotował dla swojej kochanki, Celeste.
Alfa Damon wstał z miejsca, poprawiając marynarkę. „Muszę gdzieś być,” powiedział, jego głos był szorstki. Nie rozwodził się, jak to zwykle robił. Pewnie idzie zorganizować niespodziankę dla niej. Ta myśl dręczyła mnie.
Przechyliłam głowę, obserwując go. „Wrócisz wcześnie?” zapytałam tonem lekkim, niemal żartobliwym. „Chcę przygotować coś specjalnego dla ciebie na dzisiejszy wieczór.”
Jego szczęka napięła się na sekundę, zanim wymusił mały uśmiech. „Będę zajęty dzisiaj wieczorem.” właśnie potwierdził moje myśli. Miał być z NIĄ.
Moje serce ścisnęło się na jego słowa, ale nie dałam tego po sobie poznać. Zamiast tego uśmiechnęłam się. „Oczywiście,” powiedziałam miękko, zachowując neutralny wyraz twarzy, gdy patrzyłam, jak odchodzi.
Gdy tylko zniknął, zauważyłam, jak służące zaczęły chodzić wokół mnie na palcach, co było nowością. Unikały kontaktu wzrokowego, krzątały się jak nerwowe myszy. Wiedziały coś. Coś, czego ja nie zrobiłam.
Wzięłam głęboki oddech i ruszyłam do swojego pokoju. Usiadłam na skraju łóżka, wpatrując się w podłogę, a moje myśli błądziły po wszystkim, co się działo. Sposób, w jaki służące na mnie patrzyły, niepokój w głosie Alfa Damona… coś było nie tak. Coś większego niż jego kochanka się działo.
Pukanie do drzwi wyrwało mnie z zamyślenia.
"Beta Diana," powiedział strażnik po drugiej stronie, "za godzinę będzie zebranie."
Zamknęłam oczy na moment, zanim odpowiedziałam. "Nie czuję się dobrze," skłamałam, głosem równym.
Nie byłam chora. Przynajmniej fizycznie. Ale nie miałam zamiaru już więcej mieszać się w sprawy Alfa Damona.
Strażnik zawahał się, zanim odpowiedział, "Zrozumiano, Beto."
Słuchałam jego oddalających się kroków, zanim położyłam się na łóżku. Skończyłam grać głupka.
---
Gdy wieczór się zbliżał, siedziałam przed lustrem, szczotkując swoje długie włosy. Telefon wibrował na stole. Sięgnęłam po niego, marszcząc brwi na widok wiadomości od mojego szpiega.
Właśnie przyjechał do Hotelu Srebrny Księżyc. Nie jest sam.
Mocniej ścisnęłam telefon.
Wstałam, moje ruchy były szybkie i precyzyjne. Czas odkryć, co Alpha Damon ukrywa.
Hotel Srebrny Księżyc wznosił się wysoko i luksusowo, jego wejście lśniło pod ulicznymi latarniami. Gdy zaparkowałam samochód, zauważyłam kilka drogich pojazdów ustawionych w rzędzie na parkingu.
Serce mi waliło.
Starszyzna jest tutaj.
Na mojej twarzy pojawił się głęboki grymas. Czy mieli tajne spotkanie beze mnie?
Zacisnęłam pięści.
Szłam w stronę głównego wejścia, ale zanim mogłam wejść, dwóch ochroniarzy - ludzi - zablokowało mi drogę.
"Nie możesz wejść," powiedział jeden z nich, jego głos był stanowczy.
Zmierzyłam go wzrokiem. "Przesuń się."
"Nie ma mowy, pani," powiedział drugi. "Prywatna impreza."
Westchnęłam ostro, niecierpliwość kipiała we mnie. "Muszę wejść teraz."
"Powiedziałem nie."
Na moich ustach pojawił się powolny, niebezpieczny uśmiech.
W następnej chwili uderzyłam, zanim zdążyli to zauważyć.
Jeden cios w gardło. Ostry skręt nadgarstka. W kilka sekund obaj mężczyźni leżeli na ziemi, nieprzytomni. Powolni ludzie.
Otrzepałam ręce. "Idioci."
Z głębokim oddechem weszłam do środka.
Bogate dekoracje i miękkie światło żyrandoli wypełniały wielką salę. Dźwięk chłodnej muzyki dochodził z pokoju naprzód. Uroczystość?
Moje tętno przyspieszyło.
Gdy posuwałam się naprzód, trzech mężczyzn znowu zablokowało mi drogę.
Tym razem nie traciłam czasu.
Z szybką, zabójczą precyzją, powaliłam ich - trzy czyste zabójstwa.
Ich ciała upadły na podłogę, a ja nie poświęciłam im ani jednego spojrzenia.
Wtedy to usłyszałam.
Oklaski. Owacje.
Otworzyłam wielkie podwójne drzwi... i zamarłam.
Alpha Damon klęczał.
Oświadczał się.
Zatkało mnie.
Tam, pod miękkim światłem złotych lamp, otoczony uśmiechającymi się starszymi i wysokimi rangą wilkami, Alpha Damon trzymał otwarte pudełko z aksamitu, wsuwając pierścionek na palec Celeste Whitmore.
Celeste.
Zwykła wilkołak. Bez tytułu. Po prostu kobieta z bogatej rodziny.
Moje ciało zdrętwiało.
Westchnęłam, dźwięk głośniejszy, niż zamierzałam.
Pokój zamilkł. Muzyka przestała grać.
Ale Alpha Damon? Nie drgnął. Nawet nie wyglądał na zaskoczonego.
Zamiast tego kontynuował, co zaczął, wsuwając pierścionek na delikatny palec Celeste.
Potem pochylił się i pocałował ją.
Oklaski wznowiły się.
Starszyzna wiwatowała.
Reszta tłumu wiwatowała, ale ja stałam tam, zamarznięta, gdy łzy cicho spływały po moich policzkach.
Ostatnie Rozdziały
#130 130
Ostatnia Aktualizacja: 1/22/2026#129 129
Ostatnia Aktualizacja: 1/22/2026#128 128
Ostatnia Aktualizacja: 1/22/2026#127 127
Ostatnia Aktualizacja: 1/22/2026#126 126
Ostatnia Aktualizacja: 1/22/2026#125 125
Ostatnia Aktualizacja: 1/22/2026#124 124
Ostatnia Aktualizacja: 1/22/2026#123 123
Ostatnia Aktualizacja: 1/22/2026#122 122
Ostatnia Aktualizacja: 1/22/2026#121 121
Ostatnia Aktualizacja: 1/22/2026
Może Ci się spodobać 😍
Alfa i Wynajęta Luna
Dziewczyna z małego miasteczka, Apple, dorastała wiedząc, że wilkołaki i inne nadprzyrodzone istoty są niebezpieczne. Gdy opuszcza swoją przemocową rodzinę, by przeprowadzić się do Crescent City, największego nadprzyrodzonego miasta na Zachodzie, miejsca, gdzie potwory mieszają się ze zwykłą ludnością, słaba ludzka istota taka jak ona jest łatwym łupem. Podczas pełnego przygód poszukiwania pracy, los sprawia, że Apple nieświadomie trafia do Sterling Incorporated, największej watahy wilkołaków na Zachodnim Wybrzeżu. Mając nadzieję na staż lub pracę na poziomie podstawowym, zostaje błędnie uznana za nową Wynajętą Lunę Alfa, tymczasową kontraktową Lunę, która ma spełniać wszystkie jego potrzeby.
Problem polega na tym, że ona nie jest jego kontraktową Luną! Ona nawet nie jest wilkołakiem!
Ale Sylvester Sterling nie przejmuje się tym. Zdecydował, że tylko Apple może wykonać tę pracę - i zrobi wszystko, aby ją przekonać.
Czy Apple ulegnie uwodzicielskim sztuczkom Alfa? Czy też dziewczyna z małego miasteczka okaże się jego największym wyzwaniem?
Sekretarko, Czy Chcesz Się Ze Mną Przespać?
Może dlatego żadna z nich nie wytrzymywała dłużej niż dwa tygodnie. Szybko mu się nudziły. Ale Valeria powiedziała „nie” i to tylko sprawiło, że zaczął gonić ją jeszcze zawzięciej, kombinując coraz to inne sposoby, żeby dostać to, czego chciał — nie rezygnując przy tym ze swoich rozrywek z innymi kobietami.
Nawet nie zauważył, kiedy Valeria stała się jego prawą ręką, i potrzebował jej do wszystkiego, jakby bez niej nie potrafił nawet oddychać. Mimo to nie przyznał się, że ją kocha, dopóki ona nie dotarła do swojej granicy i po prostu nie odeszła.
Ręce Losu
Wiesz, co mówią o planowaniu?
"Planujesz, a Bóg się śmieje."
Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem
Na korytarzu przed salą balową podeszła do niego, gdy palił przy drzwiach, chcąc chociaż spróbować się wytłumaczyć.
– Nadal jesteś na mnie zły?
Strzepnął papierosa, odrzucił niedopałek i spojrzał na nią z jawną pogardą.
– Zły? Myślisz, że jestem zły? Zgadnę – Maya wreszcie się dowiaduje, kim jestem, i nagle ma ochotę „odnowić kontakt”. Kolejna szansa, odkąd wie, że moje nazwisko oznacza pieniądze.
Kiedy próbowała zaprzeczyć, wszedł jej w słowo.
– Byłaś epizodem. Przypisem na dole strony. Gdybyś się tu dzisiaj nie pojawiła, nawet bym o tobie nie pamiętał.
Łzy zapiekły ją pod powiekami. Prawie powiedziała mu o jego córce, ale się powstrzymała. Uznałby tylko, że próbuje go wrobić, złapać go na dziecko i dobrać się do jego kasy.
Maya przełknęła wszystko razem z łzami i odeszła, święcie przekonana, że ich drogi już nigdy się nie przetną – a jednak on zaczął pojawiać się w jej życiu raz za razem, aż w końcu to on musiał się przed nią schylić, pokornie błagając, by dała mu jeszcze jedną szansę.
Jak nie zakochać się w smoku
Dlatego właśnie byłam co najmniej skołowana, kiedy przyszedł list z moim imieniem już wydrukowanym na planie zajęć, przydzielonym akademikiem i dobranymi przedmiotami, jakby ktoś znał mnie lepiej, niż ja sama siebie. O Akademii słyszeli wszyscy – to tam wiedźmy ostrzą swoje zaklęcia, zmiennokształtni opanowują swoje postaci, a każdy możliwy magiczny stwór uczy się panować nad swoim darem.
Wszyscy oprócz mnie.
Ja nawet nie wiem, czym właściwie jestem. Zero zmiany postaci, zero sztuczek, żadnej magii w stylu “patrzcie na mnie”. Po prostu dziewczyna otoczona ludźmi, którzy potrafią latać, przywoływać ogień albo leczyć jednym dotykiem. Więc siedzę na zajęciach, udaję, że tu pasuję, i wytężam słuch, szukając choćby najdrobniejszej wskazówki, która powie mi, co tak naprawdę płynie w mojej krwi.
Jedyną osobą, która jest chyba jeszcze bardziej ciekawa niż ja, jest Blake Nyvas – wysoki, o złotych oczach i jak najbardziej Smok. Ludzie szepczą, że jest niebezpieczny, powtarzają, żebym trzymała się od niego z daleka. Ale Blake wydaje się zdeterminowany, żeby rozwiązać zagadkę mnie, a ja… jakoś ufam właśnie jemu bardziej niż komukolwiek innemu.
Może to głupota. Może igranie z ogniem.
Ale kiedy wszyscy inni patrzą na mnie, jakbym była tu nie na swoim miejscu, Blake patrzy na mnie tak, jakby była zagadką, którą naprawdę warto rozwiązać.
Nocne lekarstwo prezesa
Nazywam się Aria Harper i właśnie przyłapałam mojego narzeczonego Ethana na zdradzie z moją przyrodnią siostrą Scarlett w naszym łóżku. Podczas gdy mój świat się rozpadał, oni planowali ukraść wszystko—moje dziedzictwo, spuściznę mojej matki, nawet firmę, która powinna należeć do mnie.
Ale nie jestem naiwną dziewczyną, za jaką mnie uważają.
Wchodzi Devon Kane—jedenaście lat starszy, niebezpiecznie potężny i dokładnie taki, jakiego potrzebuję. Jeden miesiąc. Jeden tajny układ. Wykorzystać jego wpływy, aby uratować moją firmę, odkrywając jednocześnie prawdę o "śmierci" mojej matki Elizabeth i fortunie, którą mi ukradli.
Plan był prosty: udawać zaręczyny, wyciągnąć informacje od wrogów, odejść czysto.
Czego się nie spodziewałam? Ten bezsenny miliarder, który może spać tylko wtedy, gdy jestem w jego ramionach. Czego on się nie spodziewał? Że jego wygodna aranżacja stanie się jego obsesją.
W świetle dnia jest mistrzem obojętności—jego spojrzenie przesuwa się obok mnie, jakbym nie istniała. Ale gdy zapada ciemność, podciąga moją koronkową sukienkę, jego dłonie zdobywają moje piersi przez przezroczysty materiał, jego usta odnajdują mały pieprzyk na moim obojczyku.
„Tak właśnie,” oddycha przeciw mojej skórze, głos napięty i chrapliwy. „Boże, czujesz się niesamowicie.”
Teraz granice są zamazane, stawki wyższe, a wszyscy, którzy mnie zdradzili, zaraz się dowiedzą, co się dzieje, gdy nie doceniają Arii Harper.
Zemsta nigdy nie była tak słodka.
Zdeprawowany Anioł - Romans mafijny
Alexis nigdy nie powinna była postawić stopy w moim świecie.
Tacy faceci jak ja brudzą takie dziewczyny jak ona. Zabieramy im niewinność i rozszarpujemy ją na strzępy.
Ona myśli, że jest twarda. Myśli, że da sobie ze mną radę.
Ale nie ma pojęcia, jak głęboko sięga mój mrok.
Najlepiej było, że wziąłem ją na jedną noc i zostawiłem za sobą.
Cokolwiek więcej byłoby zwyczajnie okrutne.
Myślałem, że widziałem Alexis Wright po raz ostatni.
Więc wyobraź sobie moje zdziwienie, gdy dwa lata później otwierają się drzwi do mojego gabinetu…
I ona wchodzi.
Dziewczyna, którą zniszczyłem. Dziewczyna, którą pożarłem.
Teraz, kiedy znowu stoi przede mną, mam do niej tylko dwa pytania:
Po pierwsze — co ona tu robi?
A po drugie…
Co ona ma na myśli, mówiąc: „nasze dziecko”?
Ciężarna Żona Opuściła Swojego CEO
Policzki Emily zapłonęły purpurą, a w głosie miała upór. „A ty co, nie potrafisz po prostu odpuścić?”
Alex prychnął z pogardą. „Ile minęło od rozwodu, a ty już zapomniałaś, jak tu się gra? Twoje ciało pamięta mnie aż za dobrze. A teraz… bierz.”
Jego ogromny, twardy członek, poprzecinany żyłami, przerażający rozmiarem i bijący żarem, uderzył Emily w policzek.
Alex wypuścił zimny śmiech. „Nawet nie śnij, że ode mnie odejdziesz, mała. Możesz być tylko moja.”
——
Przez trzy lata ich małżeństwa na kontrakt Emily myślała, że nie jest w stanie rozgrzać serca Alexa, bo on z natury był lodowaty. Dopiero gdy zobaczyła, jak towarzyszy Grace na badaniu prenatalnym—jak obchodzi się z nią z taką czułością, że nie potrafi znieść, by spotkała ją choćby najmniejsza przykrość—Emily w końcu zrozumiała. On nie był niezdolny do miłości; on po prostu nie kochał jej.
Emily spokojnie podpisała papiery rozwodowe i, wychodząc, zabrała ze sobą swój własny wynik badania ciążowego.
Ale kiedy Emily zniknęła bez śladu, Alex oszalał, przeczesując całe miasto w poszukiwaniu jej.
Gdy wreszcie spotkali się ponownie, Alex miał przekrwione oczy, a głos zdarty. „Emily, myliłem się… proszę, wróć do mnie.”
CEO Nad Moim Biurkiem
„Wiem, że tak.”
„A co, jeśli nie chce takiej ochrony?”
„Będzie chciała” — odpowiadam, a mój głos nieznacznie cichnie. „Bo potrzebuje faceta, który potrafi dać jej cały świat.”
„A jeśli świat stanie w ogniu?”
Moja dłoń odruchowo zaciska się mocniej na talii Violet.
„To zbuduję jej nowy” — mówię. „Nawet jeśli będę musiał sam spalić ten stary do gołej ziemi.”
Nie pracuję dla Rowana Ashcrofta.
Pracuję pod nim.
Z mojego biurka decyduję, kto dostaje przepustkę do najbardziej bezwzględnego prezesa w mieście, a kto nawet nie przechodzi przez recepcję i odbija się od ochrony jak od ściany. Ogarniając wszystko, trzymam w ryzach jego kalendarz, jego milczenie i jego wrogów. Pilnuję, żeby jego świat chodził jak w zegarku, podczas gdy mój po cichu się sypie: zaległe rachunki piętrzą się na kuchennym blacie, matka jest zamknięta na odwyku, a brat zniknął bez słowa, nawet bez głupiego „trzymaj się”.
Rowan Ashcroft to władza opakowana w idealnie skrojony garnitur.
Zimny. Nietykalny. Bez litości.
On nie flirtuje. On się nie uśmiecha. On nie widzi ludzi — tylko ich przydatność.
I przez długi czas ja też byłam po prostu przydatna.
Aż zaczął się przyglądać.
Na początku ta zmiana w jego uwadze jest ledwie zauważalna. Pauza o sekundę za długa. Spojrzenie, które zostaje. Polecenia, które zamiast odsuwać mnie na bok, ściągają coraz bliżej. Mężczyzna stojący nad moim biurkiem zaczyna kontrolować coś więcej niż mój grafik — i dociera do mnie za późno, że bycie zauważoną przez Rowana Ashcrofta jest o wiele bardziej niebezpieczne niż bycie ignorowaną.
Bo tacy faceci nie łakną czułości.
Oni łakną posiadania.
To miała być praca.
Nie sprawdzian moich granic.
Nie powolne, metodyczne osuwanie się w jego władzę.
Ale jeśli Rowan Ashcroft uzna, że moje miejsce jest pod jego biurkiem, to trudno.
Przetrwanie ma swoją cenę, a rachunki mają to gdzieś, jak je opłacę.
Zabójcza narzeczona króla mafii
– Muszę cię posmakować – warknął, wsuwając palce pod koronkę, głaszcząc mnie, aż zaczęłam się trząść.
Zapiszczałam cicho, bardziej prosząc niż mówiąc:
– Dręcz mnie… spraw, żebym ciekła dla ciebie.
Klęknął, jego język szarpał mnie łapczywie, bez wstydu, aż słonko-słodki smak zalał mi zmysły i odciął resztki rozsądku.
– Błagaj głośniej – zażądał. Podniósł się i wszedł we mnie głęboko, od razu, bez ostrzeżenia. Nasze śliskie ciała uderzały o siebie raz za razem, aż wybuch rozkoszy wyrwał z mojego gardła dzikie krzyki.
💗💗💗💗💗💗
Scarlett Romano była kiedyś zabójczynią numer dwa na świecie, zanim rzuciła to wszystko, żeby spróbować normalnego życia. Wróciła do swojej mafijnej rodziny – tylko po to, by zostać tam zrobioną na szaro: poniżana, wyszydzana, traktowana jak obca, podczas gdy jej adoptowana siostra Zelda błyszczy jak złote dziecko rodu.
Potem Scarlett odkrywa, że jest w ciąży z Damonem Wolfe’em. Jej rodzina stawia sprawę jasno: albo usunie ciążę, albo znika. Zamiast się ugiąć, Scarlett wysuwa śmiały pomysł – proponuje Damonowi małżeństwo kontraktowe. Jemu, bezlitosnemu królowi mafii, który w sekrecie jest Roninem, zabójcą numer jeden na świecie.
On się zgadza.
Teraz dwoje najgroźniejszych morderców na świecie kłóci się o zmywanie naczyń, przypadkiem zakochuje się w sobie – i po kolei serwuje jej rodzinie zasłużoną karmę, każdą satysfakcjonującą akcją rozliczając dawne krzywdy.
Ostatnia Szansa Chorej Luny
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...
Desperackie Pościgi Prezesa
Myślałam, że Seth jest moim światem, ale jego zdrady zniszczyły trzy lata oddania.
Miałam dość. Rozwód, bez oglądania się za siebie. Wtedy on spanikował. Zaczął mnie ścigać, nie chciał odpuścić.
Więc kim dla ciebie jestem, Seth? Nie chciałeś mnie, kiedy cię kochałam. Teraz, kiedy już mi przeszło, nie dasz mi spokoju?
Za późno.












