Wieczna Partnerka Alfy

Wieczna Partnerka Alfy

Sharon Smallwood · Zakończone · 158.3k słów

678
Gorące
25.6k
Wyświetlenia
750
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

Diana Carter dała z siebie wszystko, aby zbudować watahę Alfy Damona, tylko po to, by zostać odrzuconą, gdy wybrał inną kobietę na swoją Lunę. Złamana, ale zdeterminowana, odeszła bez oglądania się za siebie, przysięgając, że nigdy więcej nie pozwoli, by inny Alfa ją wykorzystał.

Ale los miał inne plany.

Kiedy spotkała Bradleya Underwooda, bezwzględnego Alfę znanego z podbijania słabszych watah, natychmiast rozpoznał ją jako swoją towarzyszkę. W przeciwieństwie do Damona, Bradley nie zamierzał pozwolić jej odejść. Przysiągł, że zdobędzie jej serce, ciało i duszę, nawet jeśli będzie musiał o to walczyć.

Teraz, będąc rozdarta między dwoma potężnymi Alfami - jednym, który złamał jej serce, a drugim, który przysiągł je zdobyć - musi podjąć niemożliwą decyzję.

Czy ulegnie nieodpartemu przyciąganiu do Bradleya? Czy może da szansę desperackim próbom Damona, by ją odzyskać?

Jedno jest pewne: walka o jej miłość dopiero się zaczyna.

Rozdział 1

Punkt widzenia Diany

Obserwowałam Alfę Damona powoli, gdy zajął miejsce na czele stołu, popijając cicho swój napój.

„Gdzie byłeś wczoraj wieczorem?” zapytałam go spokojnie. Podniósł brew, a potem sięgnął po widelec.

„Byłem na zachodzie.” Kłamstwa! Chciałam wykrzyczeć mu w twarz, że wiedziałam, iż spędził dzień w objęciach innej kobiety na tym samym łóżku, na którym obiecał mi wieczność.

„Dlaczego pytasz?” Miałam tyle słów do powiedzenia, ale zamiast tego uśmiechnęłam się i pokręciłam głową.

„Bez powodu, Alfa. Po prostu chciałam wiedzieć. Myślę, że nie ma w tym nic złego.” Wzięłam kolejny łyk swojego napoju.

Patrzył na mnie i otworzył usta, by coś powiedzieć, ale dzwoniący telefon przyciągnął jego uwagę. Zerknął na telefon i nie patrząc na mnie, odsunął krzesło do tyłu i wstał z dzwoniącym telefonem w rękach.

„Muszę to odebrać,” powiedział, już idąc w kierunku korytarza.

Kipiałam ze złości, ale postanowiłam nie ruszać się ani tego nie pokazywać. Kłamał mi prosto w twarz i prawdopodobnie zaraz będzie rozmawiał ze swoją kochanką przez telefon. Zamknęłam oczy i wyostrzyłam słuch.

Sekundę później jego głos zabrzmiał wyraźnie.

„Celeste,” powiedział, jego ton był miękki w sposób, który sprawił, że moje serce się ścisnęło. Nigdy nie wypowiadał mojego imienia z taką emocją.

Celeste.

Samo imię sprawiło, że mocniej ścisnęłam widelec.

„Mam dla ciebie niespodziankę na dzisiejszy wieczór,” kontynuował Alfa Damon, jego głos ociekał ciepłem i ekscytacją. „Coś specjalnego. Będziesz zachwycona.”

Przełknęłam gulę, która zaczęła tworzyć się w moim gardle.

Niespodzianka? Dla Celeste?

Moje palce lekko drżały, gdy odkładałam widelec. Powoli wypuściłam powietrze i starałam się zachować neutralny wyraz twarzy, mimo że moje serce waliło w piersi.

„Tak, do zobaczenia wkrótce,” zakończył Alfa Damon, zanim się rozłączył.

Kilka sekund później wrócił do jadalni, jakby nic się nie stało.

Spojrzałam w górę, napotykając jego spojrzenie. Nie było w nim śladu winy, żadnej wahania w jego ruchach. Jakby właśnie nie umawiał się z inną kobietą.

Wymusiłam uśmiech, tłumiąc emocje głęboko, gdzie nie mogły się wydostać.

Alfa Damon usiadł i kontynuował jedzenie, zupełnie nieświadomy, że słyszałam każde słowo.

Podniosłam swój kieliszek, biorąc powolny łyk wody.

Jednak mój umysł już pracował na pełnych obrotach.

Dziś wieczorem dowiem się dokładnie, co to za niespodzianka, którą przygotował dla swojej kochanki, Celeste.

Alfa Damon wstał z miejsca, poprawiając marynarkę. „Muszę gdzieś być,” powiedział, jego głos był szorstki. Nie rozwodził się, jak to zwykle robił. Pewnie idzie zorganizować niespodziankę dla niej. Ta myśl dręczyła mnie.

Przechyliłam głowę, obserwując go. „Wrócisz wcześnie?” zapytałam tonem lekkim, niemal żartobliwym. „Chcę przygotować coś specjalnego dla ciebie na dzisiejszy wieczór.”

Jego szczęka napięła się na sekundę, zanim wymusił mały uśmiech. „Będę zajęty dzisiaj wieczorem.” właśnie potwierdził moje myśli. Miał być z NIĄ.

Moje serce ścisnęło się na jego słowa, ale nie dałam tego po sobie poznać. Zamiast tego uśmiechnęłam się. „Oczywiście,” powiedziałam miękko, zachowując neutralny wyraz twarzy, gdy patrzyłam, jak odchodzi.

Gdy tylko zniknął, zauważyłam, jak służące zaczęły chodzić wokół mnie na palcach, co było nowością. Unikały kontaktu wzrokowego, krzątały się jak nerwowe myszy. Wiedziały coś. Coś, czego ja nie zrobiłam.

Wzięłam głęboki oddech i ruszyłam do swojego pokoju. Usiadłam na skraju łóżka, wpatrując się w podłogę, a moje myśli błądziły po wszystkim, co się działo. Sposób, w jaki służące na mnie patrzyły, niepokój w głosie Alfa Damona… coś było nie tak. Coś większego niż jego kochanka się działo.

Pukanie do drzwi wyrwało mnie z zamyślenia.

"Beta Diana," powiedział strażnik po drugiej stronie, "za godzinę będzie zebranie."

Zamknęłam oczy na moment, zanim odpowiedziałam. "Nie czuję się dobrze," skłamałam, głosem równym.

Nie byłam chora. Przynajmniej fizycznie. Ale nie miałam zamiaru już więcej mieszać się w sprawy Alfa Damona.

Strażnik zawahał się, zanim odpowiedział, "Zrozumiano, Beto."

Słuchałam jego oddalających się kroków, zanim położyłam się na łóżku. Skończyłam grać głupka.

---

Gdy wieczór się zbliżał, siedziałam przed lustrem, szczotkując swoje długie włosy. Telefon wibrował na stole. Sięgnęłam po niego, marszcząc brwi na widok wiadomości od mojego szpiega.

Właśnie przyjechał do Hotelu Srebrny Księżyc. Nie jest sam.

Mocniej ścisnęłam telefon.

Wstałam, moje ruchy były szybkie i precyzyjne. Czas odkryć, co Alpha Damon ukrywa.

Hotel Srebrny Księżyc wznosił się wysoko i luksusowo, jego wejście lśniło pod ulicznymi latarniami. Gdy zaparkowałam samochód, zauważyłam kilka drogich pojazdów ustawionych w rzędzie na parkingu.

Serce mi waliło.

Starszyzna jest tutaj.

Na mojej twarzy pojawił się głęboki grymas. Czy mieli tajne spotkanie beze mnie?

Zacisnęłam pięści.

Szłam w stronę głównego wejścia, ale zanim mogłam wejść, dwóch ochroniarzy - ludzi - zablokowało mi drogę.

"Nie możesz wejść," powiedział jeden z nich, jego głos był stanowczy.

Zmierzyłam go wzrokiem. "Przesuń się."

"Nie ma mowy, pani," powiedział drugi. "Prywatna impreza."

Westchnęłam ostro, niecierpliwość kipiała we mnie. "Muszę wejść teraz."

"Powiedziałem nie."

Na moich ustach pojawił się powolny, niebezpieczny uśmiech.

W następnej chwili uderzyłam, zanim zdążyli to zauważyć.

Jeden cios w gardło. Ostry skręt nadgarstka. W kilka sekund obaj mężczyźni leżeli na ziemi, nieprzytomni. Powolni ludzie.

Otrzepałam ręce. "Idioci."

Z głębokim oddechem weszłam do środka.

Bogate dekoracje i miękkie światło żyrandoli wypełniały wielką salę. Dźwięk chłodnej muzyki dochodził z pokoju naprzód. Uroczystość?

Moje tętno przyspieszyło.

Gdy posuwałam się naprzód, trzech mężczyzn znowu zablokowało mi drogę.

Tym razem nie traciłam czasu.

Z szybką, zabójczą precyzją, powaliłam ich - trzy czyste zabójstwa.

Ich ciała upadły na podłogę, a ja nie poświęciłam im ani jednego spojrzenia.

Wtedy to usłyszałam.

Oklaski. Owacje.

Otworzyłam wielkie podwójne drzwi... i zamarłam.

Alpha Damon klęczał.

Oświadczał się.

Zatkało mnie.

Tam, pod miękkim światłem złotych lamp, otoczony uśmiechającymi się starszymi i wysokimi rangą wilkami, Alpha Damon trzymał otwarte pudełko z aksamitu, wsuwając pierścionek na palec Celeste Whitmore.

Celeste.

Zwykła wilkołak. Bez tytułu. Po prostu kobieta z bogatej rodziny.

Moje ciało zdrętwiało.

Westchnęłam, dźwięk głośniejszy, niż zamierzałam.

Pokój zamilkł. Muzyka przestała grać.

Ale Alpha Damon? Nie drgnął. Nawet nie wyglądał na zaskoczonego.

Zamiast tego kontynuował, co zaczął, wsuwając pierścionek na delikatny palec Celeste.

Potem pochylił się i pocałował ją.

Oklaski wznowiły się.

Starszyzna wiwatowała.

Reszta tłumu wiwatowała, ale ja stałam tam, zamarznięta, gdy łzy cicho spływały po moich policzkach.

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Niemowa żona kobieciarza

Niemowa żona kobieciarza

439.3k Wyświetlenia · Zakończone · faithogbonna999
"Nie ma nic złego w złamaniu jej nóg, żeby ją zatrzymać. Albo przykuciu jej do łóżka. Jest moja."
Ona szukała wolności. On dał jej obsesję, owiniętą w czułość.
Genesis Caldwell myślała, że ucieczka z przemocowego domu oznacza zbawienie – ale jej aranżowane małżeństwo z miliarderem Kieranem Blackwoodem może być własnym rodzajem więzienia.
Jest zaborczy, kontrolujący, niebezpieczny. A jednak w swoim zepsutym sposobie... jest dla niej delikatny.
Dla Kierana, Genesis nie jest tylko żoną. Jest wszystkim.
I będzie chronił to, co jego. Nawet jeśli oznacza to zniszczenie wszystkiego innego.
Niewypowiedziana Miłość Prezesa

Niewypowiedziana Miłość Prezesa

612.4k Wyświetlenia · Zakończone · Lily Bronte
„Chcesz mojego przebaczenia?” zapytał, a mój głos zniżył się do niebezpiecznego tonu.

Zanim zdążyłam odpowiedzieć, zbliżył się, nagle górując nade mną, jego twarz była zaledwie kilka centymetrów od mojej. Poczułam, jak wstrzymuję oddech, a moje usta rozchylają się w zaskoczeniu.

„To jest cena za mówienie źle o mnie innym,” wyszeptał, przygryzając moją dolną wargę, zanim zajął moje usta prawdziwym pocałunkiem. Zaczęło się to jako kara, ale szybko przekształciło się w coś zupełnie innego, gdy odpowiedziałam, moja początkowa sztywność topniała w uległość, a potem w aktywne uczestnictwo.

Mój oddech przyspieszył, małe dźwięki uciekały z mojego gardła, gdy eksplorował moje ciało. Jego dotyk był zarówno karą, jak i przyjemnością, wywołując dreszcze, które, jak sądziłam, czuł rezonujące przez swoje własne ciało.

Moja nocna koszula podwinęła się, jego ręce odkrywały coraz więcej mojego ciała z każdym muśnięciem. Oboje byliśmy zgubieni w doznaniach, racjonalne myśli ustępowały z każdą mijającą sekundą...

Trzy lata temu, aby spełnić życzenie jego babci, zostałam zmuszona poślubić Dereka Wellsa, drugiego syna rodziny, która adoptowała mnie dziesięć lat temu. On mnie nie kochał, ale ja potajemnie kochałam go przez cały ten czas.

Teraz trzyletnie małżeństwo kontraktowe dobiega końca, ale czuję, że między mną a Derekiem rozwinęło się jakieś uczucie, którego żadne z nas nie chce przyznać. Nie jestem pewna, czy moje uczucia są słuszne, ale wiem, że nie możemy się sobie oprzeć fizycznie...
Noc Przed Tym, Jak Go Poznałam

Noc Przed Tym, Jak Go Poznałam

415.6k Wyświetlenia · W trakcie · bjin09036
Pozwoliłam obcemu zniszczyć mnie w hotelowym pokoju.

Dwa dni później weszłam na staż i zobaczyłam go siedzącego za biurkiem prezesa.

Teraz przynoszę kawę dla mężczyzny, który sprawił, że jęczałam, a on zachowuje się, jakbym to ja przekroczyła granice.


Zaczęło się od wyzwania. Skończyło się na jednym mężczyźnie, którego nigdy nie powinna pragnąć.

June Alexander nie planowała spać z obcym. Ale w noc, gdy świętowała zdobycie wymarzonego stażu, szalone wyzwanie prowadzi ją w ramiona tajemniczego mężczyzny. Jest intensywny, cichy i niezapomniany.

Myślała, że już nigdy go nie zobaczy.
Aż do momentu, gdy wchodzi na pierwszy dzień pracy—
I odkrywa, że to jej nowy szef.
Prezes.

Teraz June musi pracować pod mężczyzną, z którym spędziła jedną nieprzewidywalną noc. Hermes Grande jest potężny, zimny i całkowicie poza zasięgiem. Ale napięcie między nimi nie znika.

Im bliżej się stają, tym trudniej jest jej chronić swoje serce i ich tajemnice.
Jak nie zakochać się w smoku

Jak nie zakochać się w smoku

664.8k Wyświetlenia · W trakcie · Kit Bryan
Nigdy nie złożyłam podania do Akademii Istot i Stworzeń Magicznych.

Dlatego właśnie byłam co najmniej skołowana, kiedy przyszedł list z moim imieniem już wydrukowanym na planie zajęć, przydzielonym akademikiem i dobranymi przedmiotami, jakby ktoś znał mnie lepiej, niż ja sama siebie. O Akademii słyszeli wszyscy – to tam wiedźmy ostrzą swoje zaklęcia, zmiennokształtni opanowują swoje postaci, a każdy możliwy magiczny stwór uczy się panować nad swoim darem.

Wszyscy oprócz mnie.

Ja nawet nie wiem, czym właściwie jestem. Zero zmiany postaci, zero sztuczek, żadnej magii w stylu “patrzcie na mnie”. Po prostu dziewczyna otoczona ludźmi, którzy potrafią latać, przywoływać ogień albo leczyć jednym dotykiem. Więc siedzę na zajęciach, udaję, że tu pasuję, i wytężam słuch, szukając choćby najdrobniejszej wskazówki, która powie mi, co tak naprawdę płynie w mojej krwi.

Jedyną osobą, która jest chyba jeszcze bardziej ciekawa niż ja, jest Blake Nyvas – wysoki, o złotych oczach i jak najbardziej Smok. Ludzie szepczą, że jest niebezpieczny, powtarzają, żebym trzymała się od niego z daleka. Ale Blake wydaje się zdeterminowany, żeby rozwiązać zagadkę mnie, a ja… jakoś ufam właśnie jemu bardziej niż komukolwiek innemu.

Może to głupota. Może igranie z ogniem.

Ale kiedy wszyscy inni patrzą na mnie, jakbym była tu nie na swoim miejscu, Blake patrzy na mnie tak, jakby była zagadką, którą naprawdę warto rozwiązać.
W łóżku z jej dupkowatym szefem

W łóżku z jej dupkowatym szefem

416.7k Wyświetlenia · Zakończone · Ellie Wynters
Powrót do domu i znalezienie narzeczonego w łóżku z jej kuzynką powinien ją złamać, ale Blair odmawia się rozpaść. Jest silna, zdolna i zdeterminowana, by iść dalej. Nie planuje jednak topić swoich smutków w zbyt dużej ilości whisky szefa... ani skończyć w łóżku ze swoim bezwzględnym, niebezpiecznie czarującym szefem, Romanem.
Jedna noc. Tylko tyle miało być.
Ale w zimnym świetle dnia odejście nie jest takie łatwe. Roman nie jest człowiekiem, który odpuszcza - szczególnie nie wtedy, gdy zdecydował, że chce więcej. Nie chce Blair tylko na jedną noc. Chce ją, kropka.
I nie ma zamiaru jej puścić.
Mała Partnerka Alphy Nicholasa

Mała Partnerka Alphy Nicholasa

992.5k Wyświetlenia · W trakcie · Becky j
"Towarzysz jest tutaj!"
Co? Nie—czekaj… o Bogini Księżyca, nie.
Proszę, powiedz mi, że żartujesz, Lex.
Ale ona nie żartuje. Czuję jej podekscytowanie pod skórą, podczas gdy ja czuję tylko strach.
Skręcamy za róg, a zapach uderza mnie jak cios w klatkę piersiową—cynamon i coś niemożliwie ciepłego. Moje oczy przeszukują pokój, aż zatrzymują się na nim. Wysoki. Władczy. Piękny.
I wtedy, równie szybko… on mnie zauważa.
Jego wyraz twarzy się zmienia.
"Cholera nie."
Zawraca—i biegnie.
Mój towarzysz mnie widzi i ucieka.
Bonnie spędziła całe życie, będąc niszczoną i maltretowaną przez najbliższych, w tym przez własną bliźniaczkę. Razem ze swoją najlepszą przyjaciółką Lilly, która również żyje w piekle, planują ucieczkę podczas największego balu roku organizowanego przez inny watahę, ale rzeczy nie idą zgodnie z planem, pozostawiając obie dziewczyny zagubione i niepewne co do swojej przyszłości.
Alfa Nicholas ma 28 lat, jest bez towarzyszki i nie zamierza tego zmieniać. W tym roku to jego kolej na organizację corocznego Balu Błękitnego Księżyca i ostatnią rzeczą, której się spodziewa, jest znalezienie swojej towarzyszki. Jeszcze mniej spodziewa się, że jego towarzyszka będzie o 10 lat młodsza od niego i jak jego ciało zareaguje na nią. Podczas gdy stara się odmówić uznania, że spotkał swoją towarzyszkę, jego świat wywraca się do góry nogami, gdy strażnicy łapią dwie wilczyce biegnące przez jego ziemie.
Gdy zostają mu przyprowadzone, ponownie staje twarzą w twarz ze swoją towarzyszką i odkrywa, że ukrywa ona tajemnice, które sprawią, że będzie chciał zabić więcej niż jedną osobę.
Czy może przezwyciężyć swoje uczucia wobec posiadania towarzyszki, która jest o wiele młodsza od niego? Czy jego towarzyszka będzie go chciała po odczuciu bólu jego nieoficjalnego odrzucenia? Czy oboje będą mogli pracować nad porzuceniem przeszłości i ruszeniem naprzód razem, czy też los ma inne plany i utrzyma ich z dala od siebie?
Zakochana w bracie mojego chłopaka z marynarki

Zakochana w bracie mojego chłopaka z marynarki

1.7m Wyświetlenia · W trakcie · Harper Rivers
Zakochać się w bracie mojego chłopaka z Marynarki.

"Co jest ze mną nie tak?

Dlaczego jego obecność sprawia, że czuję się jakby moja skóra była zbyt ciasna, jakbym nosiła sweter o dwa rozmiary za mały?

To tylko nowość, mówię sobie stanowczo.

To tylko nieznajomość kogoś nowego w przestrzeni, która zawsze była bezpieczna.

Przyzwyczaję się.

Muszę.

To brat mojego chłopaka.

To rodzina Tylera.

Nie pozwolę, żeby jedno zimne spojrzenie to zniszczyło.

**

Jako baletnica, moje życie wygląda idealnie—stypendium, główna rola, słodki chłopak Tyler. Aż do momentu, gdy Tyler pokazuje swoje prawdziwe oblicze, a jego starszy brat, Asher, wraca do domu.

Asher to weteran Marynarki z bliznami po bitwach i zerową cierpliwością. Nazywa mnie "księżniczką" jakby to była obelga. Nie mogę go znieść.

Kiedy kontuzja kostki zmusza mnie do rekonwalescencji w domku nad jeziorem rodziny Tylera, utknęłam z obydwoma braćmi. Co zaczyna się jako wzajemna nienawiść, powoli przeradza się w coś zakazanego.

Zakochuję się w bracie mojego chłopaka.

**

Nienawidzę dziewczyn takich jak ona.

Rozpieszczonych.

Delikatnych.

A jednak—

Jednak.

Obraz jej stojącej w drzwiach, ściskającej sweter mocniej wokół wąskich ramion, próbującej uśmiechać się przez niezręczność, nie opuszcza mnie.

Ani wspomnienie Tylera. Zostawiającego ją tutaj bez chwili zastanowienia.

Nie powinno mnie to obchodzić.

Nie obchodzi mnie to.

To nie mój problem, że Tyler jest idiotą.

To nie moja sprawa, jeśli jakaś rozpieszczona mała księżniczka musi wracać do domu po ciemku.

Nie jestem tu, żeby kogokolwiek ratować.

Szczególnie nie jej.

Szczególnie nie kogoś takiego jak ona.

Ona nie jest moim problemem.

I do diabła, upewnię się, że nigdy nim nie będzie.

Ale kiedy moje oczy padły na jej usta, chciałem, żeby była moja.
Accardi

Accardi

1.1m Wyświetlenia · Zakończone · Allison Franklin
Obniżył usta do jej ucha. "To będzie miało swoją cenę," wyszeptał, zanim pociągnął jej płatek ucha zębami.
Jej kolana się ugięły i gdyby nie jego uchwyt na jej biodrze, upadłaby. Wsunął swoje kolano między jej uda jako dodatkowe wsparcie, na wypadek gdyby potrzebował rąk gdzie indziej.
"Czego chcesz?" zapytała.
Jego usta musnęły jej szyję, a ona jęknęła, gdy przyjemność, którą przyniosły jego usta, rozlała się między jej nogami.
"Twojego imienia," wyszeptał. "Twojego prawdziwego imienia."
"Dlaczego to takie ważne?" zapytała, po raz pierwszy ujawniając, że jego przypuszczenie było trafne.
Zaśmiał się cicho przy jej obojczyku. "Żebym wiedział, jakie imię wykrzyczeć, gdy znów w ciebie wejdę."


Genevieve przegrywa zakład, na którego spłatę nie może sobie pozwolić. W ramach kompromisu zgadza się przekonać dowolnego mężczyznę, którego wybierze jej przeciwnik, aby poszedł z nią do domu tej nocy. Nie zdaje sobie sprawy, że mężczyzna, którego wskaże przyjaciółka jej siostry, siedzący samotnie przy barze, nie zadowoli się tylko jedną nocą z nią. Nie, Matteo Accardi, Don jednej z największych gangów w Nowym Jorku, nie robi jednonocnych przygód. Nie z nią.
Po Jednej Nocy z Alfą

Po Jednej Nocy z Alfą

1.1m Wyświetlenia · Zakończone · Sansa
Jedna noc. Jeden błąd. Całe życie konsekwencji.

Myślałam, że czekam na miłość. Zamiast tego, zostałam zgwałcona przez bestię.

Mój świat miał rozkwitnąć podczas Festiwalu Pełni Księżyca w Moonshade Bay – szampan buzujący w moich żyłach, zarezerwowany pokój hotelowy dla mnie i Jasona, abyśmy wreszcie przekroczyli tę granicę po dwóch latach. Wślizgnęłam się w koronkową bieliznę, zostawiłam drzwi otwarte i położyłam się na łóżku, serce waliło z nerwowego podniecenia.

Ale mężczyzna, który wszedł do mojego łóżka, nie był Jasonem.

W ciemnym pokoju, zanurzona w duszącym, pikantnym zapachu, który sprawiał, że kręciło mi się w głowie, poczułam ręce – pilne, gorące – palące moją skórę. Jego gruby, pulsujący członek przycisnął się do mojej mokrej cipki, a zanim zdążyłam jęknąć, wbił się mocno, brutalnie rozdzierając moją niewinność. Ból palił, moje ściany zaciskały się, gdy drapałam jego żelazne ramiona, tłumiąc szlochy. Mokre, śliskie dźwięki odbijały się echem z każdym brutalnym ruchem, jego ciało nieustępliwe, aż zadrżał, wylewając się gorąco i głęboko we mnie.

"To było niesamowite, Jason," udało mi się powiedzieć.

"Kto do cholery jest Jason?"

Moja krew zamarzła. Światło przecięło jego twarz – Brad Rayne, Alfa Stada Moonshade, wilkołak, nie mój chłopak. Przerażenie dławiło mnie, gdy zdałam sobie sprawę, co zrobiłam.

Uciekłam, ratując swoje życie!

Ale kilka tygodni później, obudziłam się w ciąży z jego dziedzicem!

Mówią, że moje heterochromatyczne oczy oznaczają mnie jako rzadką prawdziwą partnerkę. Ale nie jestem wilkiem. Jestem tylko Elle, nikim z ludzkiej dzielnicy, teraz uwięzioną w świecie Brada.

Zimne spojrzenie Brada przygniata mnie: „Noszisz moje dziecko. Jesteś moja.”

Nie mam innego wyboru, muszę wybrać tę klatkę. Moje ciało również mnie zdradza, pragnąc bestii, która mnie zrujnowała.

OSTRZEŻENIE: Tylko dla dojrzałych czytelników
Uderzyłam mojego narzeczonego—poślubiłam jego miliardowego wroga

Uderzyłam mojego narzeczonego—poślubiłam jego miliardowego wroga

1.3m Wyświetlenia · Zakończone · Jessica C. Dolan
Bycie drugim najlepszym jest praktycznie w moim DNA. Moja siostra dostawała miłość, uwagę, blask reflektorów. A teraz nawet jej przeklętego narzeczonego.
Technicznie rzecz biorąc, Rhys Granger był teraz moim narzeczonym – miliarder, zabójczo przystojny, chodzący mokry sen Wall Street. Moi rodzice wepchnęli mnie w to zaręczyny po tym, jak Catherine zniknęła, i szczerze mówiąc? Nie miałam nic przeciwko. Podkochiwałam się w Rhysie od lat. To była moja szansa, prawda? Moja kolej, by być wybraną?
Błędnie.
Pewnej nocy uderzył mnie. Przez kubek. Głupi, wyszczerbiony, brzydki kubek, który moja siostra dała mu lata temu. Wtedy mnie olśniło – on mnie nie kochał. Nawet mnie nie widział. Byłam tylko ciepłym ciałem zastępującym kobietę, którą naprawdę chciał. I najwyraźniej nie byłam warta nawet tyle, co podrasowana filiżanka do kawy.
Więc uderzyłam go z powrotem, rzuciłam go i przygotowałam się na katastrofę – moich rodziców tracących rozum, Rhysa rzucającego miliarderską furię, jego przerażającą rodzinę knującą moją przedwczesną śmierć.
Oczywiście, potrzebowałam alkoholu. Dużo alkoholu.
I wtedy pojawił się on.
Wysoki, niebezpieczny, niesprawiedliwie przystojny. Taki mężczyzna, który sprawia, że chcesz grzeszyć tylko przez jego istnienie. Spotkałam go tylko raz wcześniej, a tej nocy akurat był w tym samym barze co ja, pijana i pełna litości dla siebie. Więc zrobiłam jedyną logiczną rzecz: zaciągnęłam go do pokoju hotelowego i zerwałam z niego ubrania.
To było lekkomyślne. To było głupie. To było zupełnie nierozsądne.
Ale było też: Najlepszy. Seks. W. Moim. Życiu.
I, jak się okazało, najlepsza decyzja, jaką kiedykolwiek podjęłam.
Bo mój jednonocny romans nie był po prostu jakimś przypadkowym facetem. Był bogatszy od Rhysa, potężniejszy od całej mojej rodziny i zdecydowanie bardziej niebezpieczny, niż powinnam się bawić.
I teraz, nie zamierza mnie puścić.
Udawana Randka z Ulubionym Hokeistą Mojego Byłego

Udawana Randka z Ulubionym Hokeistą Mojego Byłego

501.9k Wyświetlenia · W trakcie · Miss Anonymous
"Wyobraź to sobie, Em. Jego była narzeczona... spotyka się z jego ulubionym hokeistą."


Zane i ja byliśmy razem przez dziesięć lat. Kiedy nie miał nikogo, trwałam przy jego boku, wspierając jego karierę hokejową, wierząc, że po wszystkich naszych trudach zostanę jego żoną i jedyną osobą przy jego boku. Ale po sześciu latach randkowania i czterech latach narzeczeństwa, nie tylko mnie zostawił, ale siedem miesięcy później otrzymałam zaproszenie... na jego ślub! Jakby tego było mało, miesięczny rejs weselny jest tylko dla par i wymaga osoby towarzyszącej. Jeśli Zane myśli, że złamane serce uczyniło mnie zbyt nieszczęśliwą, aby ruszyć dalej, to się mylił! Nie tylko uczyniło mnie to silniejszą... uczyniło mnie na tyle silną, by ruszyć dalej z jego ulubionym złym chłopcem hokeistą, Liamem Callowayem.
Ukochana Luna Lykaniego Króla

Ukochana Luna Lykaniego Króla

175.7k Wyświetlenia · Zakończone · Jasmine S
Król spętany żądzą władzy, dziewczyna naznaczona przez los i więź dusz tak potężna, że potrafi rzucić całe królestwo na kolana.

Narine nigdy nie liczyła na to, że przeżyje. Nie po tym, co jej zrobiono… ciału, umysłowi i duszy. Ale los miał wobec niej inne plany. Ocalona przez Najwyższego Alfę Sargisa, najbardziej budzącego grozę władcę królestwa, trafia pod opiekę mężczyzny, którego nie zna… i pod ciężar więzi, której nie rozumie.

Sargis dobrze wie, czym jest poświęcenie. Bezwzględny, ambitny, ślepo wierny świętej więzi dusz, spędził lata, szukając bratniej duszy, którą obiecało mu przeznaczenie. Nigdy nie wyobrażał sobie, że przyjdzie do niego złamana, na skraju śmierci, bojąca się nawet własnego cienia. Nie zamierzał się w niej zakochiwać… ale zakochuje się. Mocno. Do utraty tchu. I spali cały świat, byle tylko nikt już nigdy jej nie skrzywdził.

To, co zaczyna się w ciszy, między dwiema pękniętymi duszami, powoli dojrzewa w coś intymnego i prawdziwego.

Ale leczenie ran nigdy nie jest prostą drogą.
A miłość? Miłość to wojna.

Gdy dwór szemrze po kątach, przeszłość depcze im po piętach, a przyszłość wisi na włosku, ich więź jest wystawiana na próbę raz za razem. Bo zakochać się to jedno.

Przetrwać tę miłość? To już zupełnie inna wojna.

Narine musi zdecydować: czy potrafi przeżyć miłość mężczyzny, który płonie jak żywy ogień, skoro całe życie uczyła się tylko nie czuć? Czy skurczy się, byle mieć spokój, czy wstanie z kolan i stanie się Królową dla ratowania jego duszy?

Ich miłość jest z góry zapisana.
Ale przeznaczenie nigdy nie obiecywało, że będzie łaskawe.

Dla czytelników, którzy wierzą, że nawet najbardziej potłuczone dusze mogą znowu stać się całe. I że prawdziwa miłość cię nie zbawia. Ona stoi obok ciebie, kiedy sam siebie ratujesz.