Alpha Północy: Jego Słabość, Jej Klątwa

Alpha Północy: Jego Słabość, Jej Klątwa

Velvet Desires · Zakończone · 230.8k słów

815
Gorące
33.5k
Wyświetlenia
600
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

Fragment

"Moje oddechy sprawiły, że zadrżałaś," Pochylił się bliżej, tak że niemal czułam jego oddech, "...Wyobraź sobie, co zrobiłby mój język."

"Ostrzegałem cię, żebyś nie bawiła się ogniem, jeśli boisz się płomieni," dodał, jego głos chrapliwy od potrzeby.

Moje pełne usta rozchyliły się w odpowiedzi, "Nie boję się płonąć za to, co kocham." Wzbudziłam w nim coś, co przez całe jego życie było uśpione.

"Więc niech tak będzie... Księżniczko."


Ona była aniołem pragnącym chaosu. On był demonem pragnącym spokoju. Wiedziała, że jest piekłem, a jednak zdecydowała się płonąć z nim.

Potrzeba wyjątkowej kobiety, aby poradzić sobie z jego ciemnością i okiełznać jego demony.

Alpha Parthe pochodzi z rodu przeklętych Alf. Są nieustannie pochłonięci potrzebą tropienia i zabijania ofiar oraz przestępców, nieustannie dręczeni zapachem krwi.

Im więcej zabijają, tym bardziej chcą zabijać. Najgorzej jest podczas każdej pełni księżyca.

Co się dzieje, gdy nie ma ofiar do zabicia? Stają się zagrożeniem dla swoich bliskich. Nikt związany z Alfą z watahy Dziki Wilk nie przeżył więcej niż dwa lata. A każdy Alfa z tego rodu umiera w wieku trzydziestu trzech lat z powodu klątwy.

Parthe, zdeterminowany, aby zakończyć klątwę w swoim życiu, przysiągł nigdy nie mieć partnerki ani nie mieć syna. Ale te przysięgi kruszą się w momencie, gdy spotyka dziewczynę, którą uważa za 'małą i nieistotną.'

Los biednej Luxurii z watahy Gór Popiołu, która miała poślubić miłość swojego życia, Betę Kahela, przybiera drastyczny obrót, gdy dowiaduje się, że jest związana z tym przeklętym Alfą, którego bała się przez całe życie.

Co się dzieje, gdy jego klątwa stopniowo zaczyna przenikać do Luxurii, jedynej kobiety, która miała być jego lekarstwem?

Rozdział 1

PRZESKOK DO PRZODU

PERSPEKTYWA LUXURII

Chłodny wiatr smagał przez kamienne łuki watahy na Górze Popiołów, wpadając do dużej komnaty, w której siedziałam.

Chłodny wiatr był niczym w porównaniu z lodowatym strachem w moim sercu.

Na zewnątrz, na dziedzińcu, przygotowywano ceremonię. Nie była to ceremonia ślubna, jak wymagała moja linia, lecz ceremonia parowania.

Byłam pierwszą w mojej linii, która miała być sparowana bez właściwej ceremonii ślubnej.

Dziś była noc pełni księżyca.

Dziś miałam zostać połączona, nie z mężczyzną mojego wyboru. Nie z mężczyzną, którego zawsze kochałam. Nawet nie z mężczyzną bliskim mojemu wymarzonemu. Lecz z bestią, która rządziła sąsiednimi ziemiami żelazną łapą. Alfą Północy.

Ściskałam srebrny medalion na mojej szyi. Prezent, który podarował mi mężczyzna, z którym zrobiłabym wszystko, aby spędzić resztę życia, Beta z watahy mojego ojca, Beta Kahel. Był moim tajnym kochankiem. Ale los był tak okrutny, że nas rozdzielił.

Kahel przysiągł, że wyzwie Alfę Północy, Alfę Parthe, na walkę o naszą miłość... ale co, jeśli ciemność tego wroga, Alfa Parthe, już przeniknęła do mojej duszy, zanieczyszczając moją niewinność?

Pukanie do drzwi komnaty sprawiło, że moje serce podskoczyło. To była Rella, moja przyrodnia siostra.

"Moja pani," mruknęła, oczy błyszczące złośliwością znacznie głębszą niż zwykła zazdrość, jej głos ociekający szyderstwem, "On przybył. Przeklęty Alfa."

Radość w głosie Relli. Satysfakcja na jej twarzy. Wysyłała mnie na śmierć. Wszyscy nie mogli się doczekać, żeby się mnie pozbyć. Mój ojciec, macocha, rodzeństwo, członkowie watahy. Wszyscy.

Wszyscy widzieli we mnie przekleństwo. Dowiedziawszy się, że jestem sparowana z Alfą Parthe, potwierdzili, że naprawdę jestem przeklęta i zasługuję na to, by być sparowana z kimś równie przeklętym jak ja.

Żadna kobieta sparowana z Alfą z linii Watahy Dzikiego Wilka nie przeżyła więcej niż dwa lata. Wszystkie znikają tajemniczo.

Zobaczyłam swoje odbicie w lustrze. Moje ciepłe niebieskie oczy nagle zabłysły matowym odcieniem czerwieni, ale zniknęło tak szybko, jak się pojawiło. Wystarczająco szybko, by Rella tego nie zauważyła.

To był sekret, o którym nikt nie wiedział. Sekret, od którego próbowałam uciec po zakazanej nocy z przeklętym Alfą.

Nocy, której żałuję.

Uciekłam od niego, jak tylko nastał świt, jeszcze zanim obudził się ze swojego snu, ale los wytyczył idealną mapę i doprowadził go prosto do drzwi mojego ojca dwa dni temu, przybywając, aby rościć sobie prawa do swojej partnerki.

JAK TO WSZYSTKO SIĘ ZACZĘŁO.

Rozdział 1

PERSPEKTYWA LUXURII

Biegłam tak szybko, jak tylko mogły mnie ponieść nogi przez las. Zbliżała się zima; dni były dość chłodne, a noce lodowato mroźne.

Ziemia była pokryta oceanem kamieni, a trzmielina ukrywała ostre gałęzie leżące pod spodem; dlatego nie miałam pojęcia, że gałęzie i ostre kamienie czekały na nieszczęśliwego gościa.

Drzewa wokół lasu były karłowate i cienkie; nie było żadnego miejsca do ukrycia. Nocne niebo było czyste, bez żadnych łez. Czyste. Jasne.

Dzisiejsza noc miała być inna—nawet wyjątkowa. Moje 21. urodziny. Noc, w której mogłam przynajmniej mieć nadzieję na odrobinę uczucia od Alpha Odrena, człowieka, który nazywał się moim ojcem. Zamiast tego, wybrał tę noc, aby ukarać mnie ponownie, przypomnieć mi, że jestem tylko plamą na jego dziedzictwie.

Upokorzenie było gorsze niż zwykle. Przed całym stadem oskarżył mnie o bycie przekleństwem, hańbą dla honoru naszej rodziny. Słowa nadal odbijały się echem w mojej głowie, rozrywając moje już kruche serce.

Nie mogłam tego dłużej znieść—obelgi, zimne spojrzenia, ciągłe przypomnienia, że jestem niechciana. Dziś wieczorem coś we mnie pękło, i uciekłam.

Moje bose stopy uderzały o nierówną ziemię, ostre gałęzie i kamienie ukryte pod trzmieliną cięły moją skórę. Ból narastał z każdym krokiem, ale przyjmowałam go z wdzięcznością, używając go, aby zagłuszyć wspomnienia okrutnych słów mojego ojca i nienawistnych uśmiechów moich przyrodnich rodzeństwa i jego kochanek.

Natychmiast przekształciłam się w pięknego białego wilka i pobiegłam głębiej w gęsty las, nie bojąc się ciszy nocy.

Przekroczyłam granicę, strumień, który oddzielał Południe od przerażającej Północy.

Szeptano, że potwór z Północy zawsze terroryzował granice Południa, Wschodu i Zachodu. Ale teraz, nie obchodzi mnie to. Lepiej, żeby mnie zaatakował potwór nocy, niż znosić więcej okrucieństwa od mojego ojca i przyrodniego rodzeństwa.

Zastanawiałam się, dlaczego mój ojciec, Alpha Odren, nienawidził mnie z taką pasją. Czasami czuję zazdrość wobec mojego rodzeństwa. Byli kochani. Czczeni. Traktowani jak królowe. Ale ja byłam traktowana jak wyrzutek.

Codziennie życzę sobie, żeby moja matka była tutaj ze mną. Mówili, że odeszła, jak tylko mnie urodziła. Niektórzy mówili, że bała się wychowywać przeklęte dziecko, inni, że nie mogła znieść okrucieństwa mojego ojca, a jeszcze inni, że zmarła po moim narodzeniu.

Gdy biegłam przez Północ, coś w powietrzu się zmieniło. Zapach, muskularny i potężny, uderzył mnie jak ściana. Instynkty mojego wilka zareagowały, mieszanka strachu i czegoś jeszcze—czegoś znacznie bardziej niebezpiecznego. Zwolniłam, uszy nastawione, skanując ciemność w poszukiwaniu jakiegokolwiek znaku ruchu.

I wtedy to usłyszałam—niski, gardłowy pomruk, dźwięk wibrujący przez ziemię pod moimi łapami.

Jako odważna młoda dziewczyna, zamiast uciekać, moje nogi prowadzą mnie w kierunku tego dźwięku.

Przybrałam z powrotem ludzką formę, zbliżając się do polany, a oddech utknął mi w gardle. Moje nagie ciało było skąpane w blasku księżyca, ale ledwo zauważałam chłód; wszystkie moje zmysły skupione były na źródle tego pomruku. Ruszyłam naprzód, stąpając na palcach przez zarośla, aż go zobaczyłam—jego.

Bestię, o której szeptano wśród wilków i innych nadprzyrodzonych istot. Do tej chwili myślałam, że to tylko bajki opowiadane, by straszyć nieposłuszne dzieci.

A dziś czuję się jak najbardziej nieposłuszne dziecko, jakie kiedykolwiek żyło, bo nie tylko słyszałam o tej historii, ale byłam jej świadkiem na własne oczy.

Zamarłam na miejscu. Ogromny, brązowy wilk, dwa razy większy niż jakikolwiek, którego kiedykolwiek widziałam, przykucnął obok bezwładnego ciała. Jego oczy świeciły oślepiającą czerwienią, kolorem krwi i ognia, gdy z zadowoleniem obserwował swoje zabójstwo.

Serce waliło mi o żebra, gdy zdałam sobie sprawę, że to nie był zwykły wilk. To był potwór z Północy—stwór, który nawiedzał koszmary wielu.

Zakryłam usta, powstrzymując jęk, który groził, że wydostanie się z moich ust, stojąc zamrożona za nim.

Zanim zdążyłam się cofnąć, potwór odwrócił głowę, jego wzrok utkwiony we mnie, powodując falę przerażenia, która przeszła przez moje ciało.

Chciałam krzyczeć, uciekać, ale moje kończyny odmówiły posłuszeństwa. Serce biło mi nierówno, nie tylko ze strachu, ale z czegoś znacznie bardziej niebezpiecznego—niewytłumaczalnego przyciągania do stworzenia, od którego powinnam uciekać.

Z przerażającym trzaskiem, potworny wilk przemienił się w ludzką formę. Noc była tak ciemna, że nie mogłam dostrzec jego rysów, ale jego rozmiar i obecność sprawiły, że zamarłam. Moc emanująca od niego była dusząca, ciemna siła, która zdawała się oplatać moją duszę, przyciągając mnie bliżej, mimo że mój umysł krzyczał, żeby uciekać.

"No, no," jego głos zabrzmiał nisko i niebezpiecznie, "Co my tu mamy?" zwrócił się do mnie, robiąc powolne, drapieżne kroki w moją stronę, nie zwracając uwagi na swoją nagą formę.

Czy tak to się skończy? Rozszarpana przez bestię z Północy, tak jak niezliczone inne osoby, które zbliżyły się zbyt blisko jego terytorium?

Łzy zamazały mi wzrok, gdy się zbliżał, ale pod moim przerażeniem coś innego się poruszyło—niepokojące ciepło, zdradziecka gorączka, która rozprzestrzeniała się przez moje żyły, przykuwając mnie do miejsca.

Czy on mnie zabije? Czułam się całkowicie bezbronna i bezradna.

„Gdzie się wybierasz, mały kolego?” Głos był głęboki i chrapliwy, przeszywając mnie dreszczem na całym ciele.

Co on właśnie powiedział?

Kolego?

Czy dobrze go usłyszałam?

Byłam zbyt przerażona, żeby zauważyć, jak mój wilk skacze z radości w zakamarkach mojego umysłu. Byłam zbyt przerażona, żeby zauważyć dziwne przyciąganie, które poczułam, gdy tylko go zobaczyłam.

Czy wszechświat robi mi okrutny żart? Jak mogę być związana z potworem z Północy?

Chciałam uciec od niego, ale jakaś dziwna siła przykuła mnie do miejsca. Patrzyłam szeroko otwartymi oczami, jak ten potwór powoli zmniejsza odległość między nami.

Jego nagie ciało zaskakująco kusiło mnie, żeby przyjrzeć się lepiej, ale byłam zbyt przerażona, żeby nawet mrugnąć okiem.

„Proszę... Proszę, nie zabijaj mnie. Przepraszam. Ja...” wykrztusiłam, nadal nie mogąc zrobić kroku. Czułam, jak gorące łzy spływają po moich policzkach.

„Zranić? Dlaczego miałbym zranić własnego partnera?” zapytał z diabelskim uśmiechem. Jego słowa brzmiały trochę uspokajająco, ale spojrzenie w jego oczach mówiło coś zupełnie innego.

Jego czarne jak smoła oczy przeszyły moje małe ciało, uświadamiając mi, że również jestem naga. Biegałam w formie wilka.

Teraz jestem podwójnie przerażona.

Wilk potwora zdawał się cieszyć tym, co widział, z tępym błyskiem w oczach.

„Proszę, ja po prostu... odejdę i... nigdy...” jąkałam się, łykając jego silny zapach. To było prawie tak, jakby celowo uwolnił więcej swojego zapachu w atmosferę.

Był Alfą. Jego aura była tak potężna, że sprawiała, że traciło się całą wolę. Jego oczy były jak sama śmierć.

Jego ręka powoli przesuwała się po moim policzku, w dół do szyi, w końcu spoczywając na pępku. „Nigdy nie wiedziałem, że będę błogosławiony taką pięknością jako partnerką.” Jego bogaty, męski głos mówił, mając w sobie nutę posiadania.

Zmniejszył małą odległość między nami, tak że oboje mogliśmy poczuć ciepło promieniujące z naszych ciał, jego ciepły oddech muskał skórę mojego czoła.

Miał sześć stóp i jeden cal, podczas gdy ja ledwo pięć stóp i cztery cale.

Idealne dla niego. Podobało mu się to. Jego oczy mówiły wszystko.

Jego palec uniósł mój podbródek, żeby spotkać jego płonące spojrzenie. „Myślę, że Bogini Księżyca ma dla nas zaplanowaną tę noc. Nie sądzisz?” Jego głos stał się gruby i ciężki, gdy poczułam jego wypukłość naciskającą na mój brzuch.

Czy nie powinnam zwiększyć odległości między nami? Powinnam, ale to było niemożliwe.

Drżałam, nie tylko z zimna, ale z dziwnej, upajającej mocy, którą emanował. Powinnam uciekać, powinnam walczyć, ale zamiast tego znalazłam się kołysząc się bliżej, przyciągana do ciemności, którą wiedziałam, że mnie pochłonie.

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Nocne lekarstwo prezesa

Nocne lekarstwo prezesa

827.8k Wyświetlenia · Zakończone · CalebWhite
Oni myśleli, że mogą mnie zniszczyć. Myli się.

Nazywam się Aria Harper i właśnie przyłapałam mojego narzeczonego Ethana na zdradzie z moją przyrodnią siostrą Scarlett w naszym łóżku. Podczas gdy mój świat się rozpadał, oni planowali ukraść wszystko—moje dziedzictwo, spuściznę mojej matki, nawet firmę, która powinna należeć do mnie.

Ale nie jestem naiwną dziewczyną, za jaką mnie uważają.

Wchodzi Devon Kane—jedenaście lat starszy, niebezpiecznie potężny i dokładnie taki, jakiego potrzebuję. Jeden miesiąc. Jeden tajny układ. Wykorzystać jego wpływy, aby uratować moją firmę, odkrywając jednocześnie prawdę o "śmierci" mojej matki Elizabeth i fortunie, którą mi ukradli.

Plan był prosty: udawać zaręczyny, wyciągnąć informacje od wrogów, odejść czysto.

Czego się nie spodziewałam? Ten bezsenny miliarder, który może spać tylko wtedy, gdy jestem w jego ramionach. Czego on się nie spodziewał? Że jego wygodna aranżacja stanie się jego obsesją.

W świetle dnia jest mistrzem obojętności—jego spojrzenie przesuwa się obok mnie, jakbym nie istniała. Ale gdy zapada ciemność, podciąga moją koronkową sukienkę, jego dłonie zdobywają moje piersi przez przezroczysty materiał, jego usta odnajdują mały pieprzyk na moim obojczyku.

„Tak właśnie,” oddycha przeciw mojej skórze, głos napięty i chrapliwy. „Boże, czujesz się niesamowicie.”

Teraz granice są zamazane, stawki wyższe, a wszyscy, którzy mnie zdradzili, zaraz się dowiedzą, co się dzieje, gdy nie doceniają Arii Harper.

Zemsta nigdy nie była tak słodka.
Po Jednej Nocy z Alfą

Po Jednej Nocy z Alfą

1m Wyświetlenia · Zakończone · Sansa
Jedna noc. Jeden błąd. Całe życie konsekwencji.

Myślałam, że czekam na miłość. Zamiast tego, zostałam zgwałcona przez bestię.

Mój świat miał rozkwitnąć podczas Festiwalu Pełni Księżyca w Moonshade Bay – szampan buzujący w moich żyłach, zarezerwowany pokój hotelowy dla mnie i Jasona, abyśmy wreszcie przekroczyli tę granicę po dwóch latach. Wślizgnęłam się w koronkową bieliznę, zostawiłam drzwi otwarte i położyłam się na łóżku, serce waliło z nerwowego podniecenia.

Ale mężczyzna, który wszedł do mojego łóżka, nie był Jasonem.

W ciemnym pokoju, zanurzona w duszącym, pikantnym zapachu, który sprawiał, że kręciło mi się w głowie, poczułam ręce – pilne, gorące – palące moją skórę. Jego gruby, pulsujący członek przycisnął się do mojej mokrej cipki, a zanim zdążyłam jęknąć, wbił się mocno, brutalnie rozdzierając moją niewinność. Ból palił, moje ściany zaciskały się, gdy drapałam jego żelazne ramiona, tłumiąc szlochy. Mokre, śliskie dźwięki odbijały się echem z każdym brutalnym ruchem, jego ciało nieustępliwe, aż zadrżał, wylewając się gorąco i głęboko we mnie.

"To było niesamowite, Jason," udało mi się powiedzieć.

"Kto do cholery jest Jason?"

Moja krew zamarzła. Światło przecięło jego twarz – Brad Rayne, Alfa Stada Moonshade, wilkołak, nie mój chłopak. Przerażenie dławiło mnie, gdy zdałam sobie sprawę, co zrobiłam.

Uciekłam, ratując swoje życie!

Ale kilka tygodni później, obudziłam się w ciąży z jego dziedzicem!

Mówią, że moje heterochromatyczne oczy oznaczają mnie jako rzadką prawdziwą partnerkę. Ale nie jestem wilkiem. Jestem tylko Elle, nikim z ludzkiej dzielnicy, teraz uwięzioną w świecie Brada.

Zimne spojrzenie Brada przygniata mnie: „Noszisz moje dziecko. Jesteś moja.”

Nie mam innego wyboru, muszę wybrać tę klatkę. Moje ciało również mnie zdradza, pragnąc bestii, która mnie zrujnowała.

OSTRZEŻENIE: Tylko dla dojrzałych czytelników
Mała Partnerka Alphy Nicholasa

Mała Partnerka Alphy Nicholasa

951.5k Wyświetlenia · W trakcie · Becky j
"Towarzysz jest tutaj!"
Co? Nie—czekaj… o Bogini Księżyca, nie.
Proszę, powiedz mi, że żartujesz, Lex.
Ale ona nie żartuje. Czuję jej podekscytowanie pod skórą, podczas gdy ja czuję tylko strach.
Skręcamy za róg, a zapach uderza mnie jak cios w klatkę piersiową—cynamon i coś niemożliwie ciepłego. Moje oczy przeszukują pokój, aż zatrzymują się na nim. Wysoki. Władczy. Piękny.
I wtedy, równie szybko… on mnie zauważa.
Jego wyraz twarzy się zmienia.
"Cholera nie."
Zawraca—i biegnie.
Mój towarzysz mnie widzi i ucieka.
Bonnie spędziła całe życie, będąc niszczoną i maltretowaną przez najbliższych, w tym przez własną bliźniaczkę. Razem ze swoją najlepszą przyjaciółką Lilly, która również żyje w piekle, planują ucieczkę podczas największego balu roku organizowanego przez inny watahę, ale rzeczy nie idą zgodnie z planem, pozostawiając obie dziewczyny zagubione i niepewne co do swojej przyszłości.
Alfa Nicholas ma 28 lat, jest bez towarzyszki i nie zamierza tego zmieniać. W tym roku to jego kolej na organizację corocznego Balu Błękitnego Księżyca i ostatnią rzeczą, której się spodziewa, jest znalezienie swojej towarzyszki. Jeszcze mniej spodziewa się, że jego towarzyszka będzie o 10 lat młodsza od niego i jak jego ciało zareaguje na nią. Podczas gdy stara się odmówić uznania, że spotkał swoją towarzyszkę, jego świat wywraca się do góry nogami, gdy strażnicy łapią dwie wilczyce biegnące przez jego ziemie.
Gdy zostają mu przyprowadzone, ponownie staje twarzą w twarz ze swoją towarzyszką i odkrywa, że ukrywa ona tajemnice, które sprawią, że będzie chciał zabić więcej niż jedną osobę.
Czy może przezwyciężyć swoje uczucia wobec posiadania towarzyszki, która jest o wiele młodsza od niego? Czy jego towarzyszka będzie go chciała po odczuciu bólu jego nieoficjalnego odrzucenia? Czy oboje będą mogli pracować nad porzuceniem przeszłości i ruszeniem naprzód razem, czy też los ma inne plany i utrzyma ich z dala od siebie?
Gra Przeznaczenia

Gra Przeznaczenia

1.7m Wyświetlenia · Zakończone · Dripping Creativity
Wilczyca Amie jeszcze się nie ujawniła. Ale kogo to obchodzi? Ma dobrą watahę, najlepszych przyjaciół i rodzinę, która ją kocha. Wszyscy, włącznie z Alfą, mówią jej, że jest idealna taka, jaka jest. Aż do momentu, gdy znajduje swojego partnera, a on ją odrzuca. Załamana Amie ucieka od wszystkiego i zaczyna od nowa. Żadnych wilkołaków, żadnych watah.

Kiedy Finlay ją odnajduje, żyje wśród ludzi. Jest zauroczony upartą wilczycą, która odmawia uznania jego istnienia. Może nie jest jego partnerką, ale chce, aby stała się częścią jego watahy, niezależnie od tego, czy jej wilczyca jest ukryta czy nie.

Amie nie potrafi oprzeć się Alfie, który wkracza w jej życie i wciąga ją z powrotem w życie watahy. Nie tylko staje się szczęśliwsza niż od dawna, ale jej wilczyca w końcu do niej przychodzi. Finlay nie jest jej partnerem, ale staje się jej najlepszym przyjacielem. Razem z innymi najwyższymi wilkami w watasze pracują nad stworzeniem najlepszej i najsilniejszej watahy.

Kiedy nadchodzi czas na gry watah, wydarzenie, które decyduje o rankingu watah na następne dziesięć lat, Amie musi zmierzyć się ze swoją starą watahą. Kiedy po raz pierwszy od dziesięciu lat widzi mężczyznę, który ją odrzucił, wszystko, co myślała, że wie, przewraca się do góry nogami. Amie i Finlay muszą dostosować się do nowej rzeczywistości i znaleźć drogę naprzód dla swojej watahy. Ale czy niespodziewane wydarzenia rozdzielą ich na zawsze?
Accardi

Accardi

1m Wyświetlenia · Zakończone · Allison Franklin
Obniżył usta do jej ucha. "To będzie miało swoją cenę," wyszeptał, zanim pociągnął jej płatek ucha zębami.
Jej kolana się ugięły i gdyby nie jego uchwyt na jej biodrze, upadłaby. Wsunął swoje kolano między jej uda jako dodatkowe wsparcie, na wypadek gdyby potrzebował rąk gdzie indziej.
"Czego chcesz?" zapytała.
Jego usta musnęły jej szyję, a ona jęknęła, gdy przyjemność, którą przyniosły jego usta, rozlała się między jej nogami.
"Twojego imienia," wyszeptał. "Twojego prawdziwego imienia."
"Dlaczego to takie ważne?" zapytała, po raz pierwszy ujawniając, że jego przypuszczenie było trafne.
Zaśmiał się cicho przy jej obojczyku. "Żebym wiedział, jakie imię wykrzyczeć, gdy znów w ciebie wejdę."


Genevieve przegrywa zakład, na którego spłatę nie może sobie pozwolić. W ramach kompromisu zgadza się przekonać dowolnego mężczyznę, którego wybierze jej przeciwnik, aby poszedł z nią do domu tej nocy. Nie zdaje sobie sprawy, że mężczyzna, którego wskaże przyjaciółka jej siostry, siedzący samotnie przy barze, nie zadowoli się tylko jedną nocą z nią. Nie, Matteo Accardi, Don jednej z największych gangów w Nowym Jorku, nie robi jednonocnych przygód. Nie z nią.
Niewypowiedziana Miłość Prezesa

Niewypowiedziana Miłość Prezesa

504.3k Wyświetlenia · Zakończone · Lily Bronte
„Chcesz mojego przebaczenia?” zapytał, a mój głos zniżył się do niebezpiecznego tonu.

Zanim zdążyłam odpowiedzieć, zbliżył się, nagle górując nade mną, jego twarz była zaledwie kilka centymetrów od mojej. Poczułam, jak wstrzymuję oddech, a moje usta rozchylają się w zaskoczeniu.

„To jest cena za mówienie źle o mnie innym,” wyszeptał, przygryzając moją dolną wargę, zanim zajął moje usta prawdziwym pocałunkiem. Zaczęło się to jako kara, ale szybko przekształciło się w coś zupełnie innego, gdy odpowiedziałam, moja początkowa sztywność topniała w uległość, a potem w aktywne uczestnictwo.

Mój oddech przyspieszył, małe dźwięki uciekały z mojego gardła, gdy eksplorował moje ciało. Jego dotyk był zarówno karą, jak i przyjemnością, wywołując dreszcze, które, jak sądziłam, czuł rezonujące przez swoje własne ciało.

Moja nocna koszula podwinęła się, jego ręce odkrywały coraz więcej mojego ciała z każdym muśnięciem. Oboje byliśmy zgubieni w doznaniach, racjonalne myśli ustępowały z każdą mijającą sekundą...

Trzy lata temu, aby spełnić życzenie jego babci, zostałam zmuszona poślubić Dereka Wellsa, drugiego syna rodziny, która adoptowała mnie dziesięć lat temu. On mnie nie kochał, ale ja potajemnie kochałam go przez cały ten czas.

Teraz trzyletnie małżeństwo kontraktowe dobiega końca, ale czuję, że między mną a Derekiem rozwinęło się jakieś uczucie, którego żadne z nas nie chce przyznać. Nie jestem pewna, czy moje uczucia są słuszne, ale wiem, że nie możemy się sobie oprzeć fizycznie...
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa

Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa

453.8k Wyświetlenia · Zakończone · Night Owl
„Żadna kobieta nie opuszcza jego łoża żywa.”
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.
W łóżku z jej dupkowatym szefem

W łóżku z jej dupkowatym szefem

350k Wyświetlenia · Zakończone · Ellie Wynters
Powrót do domu i znalezienie narzeczonego w łóżku z jej kuzynką powinien ją złamać, ale Blair odmawia się rozpaść. Jest silna, zdolna i zdeterminowana, by iść dalej. Nie planuje jednak topić swoich smutków w zbyt dużej ilości whisky szefa... ani skończyć w łóżku ze swoim bezwzględnym, niebezpiecznie czarującym szefem, Romanem.
Jedna noc. Tylko tyle miało być.
Ale w zimnym świetle dnia odejście nie jest takie łatwe. Roman nie jest człowiekiem, który odpuszcza - szczególnie nie wtedy, gdy zdecydował, że chce więcej. Nie chce Blair tylko na jedną noc. Chce ją, kropka.
I nie ma zamiaru jej puścić.
Uderzyłam mojego narzeczonego—poślubiłam jego miliardowego wroga

Uderzyłam mojego narzeczonego—poślubiłam jego miliardowego wroga

1.3m Wyświetlenia · Zakończone · Jessica C. Dolan
Bycie drugim najlepszym jest praktycznie w moim DNA. Moja siostra dostawała miłość, uwagę, blask reflektorów. A teraz nawet jej przeklętego narzeczonego.
Technicznie rzecz biorąc, Rhys Granger był teraz moim narzeczonym – miliarder, zabójczo przystojny, chodzący mokry sen Wall Street. Moi rodzice wepchnęli mnie w to zaręczyny po tym, jak Catherine zniknęła, i szczerze mówiąc? Nie miałam nic przeciwko. Podkochiwałam się w Rhysie od lat. To była moja szansa, prawda? Moja kolej, by być wybraną?
Błędnie.
Pewnej nocy uderzył mnie. Przez kubek. Głupi, wyszczerbiony, brzydki kubek, który moja siostra dała mu lata temu. Wtedy mnie olśniło – on mnie nie kochał. Nawet mnie nie widział. Byłam tylko ciepłym ciałem zastępującym kobietę, którą naprawdę chciał. I najwyraźniej nie byłam warta nawet tyle, co podrasowana filiżanka do kawy.
Więc uderzyłam go z powrotem, rzuciłam go i przygotowałam się na katastrofę – moich rodziców tracących rozum, Rhysa rzucającego miliarderską furię, jego przerażającą rodzinę knującą moją przedwczesną śmierć.
Oczywiście, potrzebowałam alkoholu. Dużo alkoholu.
I wtedy pojawił się on.
Wysoki, niebezpieczny, niesprawiedliwie przystojny. Taki mężczyzna, który sprawia, że chcesz grzeszyć tylko przez jego istnienie. Spotkałam go tylko raz wcześniej, a tej nocy akurat był w tym samym barze co ja, pijana i pełna litości dla siebie. Więc zrobiłam jedyną logiczną rzecz: zaciągnęłam go do pokoju hotelowego i zerwałam z niego ubrania.
To było lekkomyślne. To było głupie. To było zupełnie nierozsądne.
Ale było też: Najlepszy. Seks. W. Moim. Życiu.
I, jak się okazało, najlepsza decyzja, jaką kiedykolwiek podjęłam.
Bo mój jednonocny romans nie był po prostu jakimś przypadkowym facetem. Był bogatszy od Rhysa, potężniejszy od całej mojej rodziny i zdecydowanie bardziej niebezpieczny, niż powinnam się bawić.
I teraz, nie zamierza mnie puścić.
Ostatnia Szansa Chorej Luny

Ostatnia Szansa Chorej Luny

440.9k Wyświetlenia · W trakcie · Eve Above Story
Byłam idealną córką dla mojego ojca, wychodząc za mąż za Alfę Alexandra dla dobra mojej rodzimej watahy, mimo że Alexander odmówił oznaczenia mnie i nalegał, że nasze małżeństwo to tylko kontrakt. Potem stałam się idealną Luną dla mojego męża Alfy, wciąż mając nadzieję, że pewnego dnia zdobędę jego uczucie i staniemy się prawdziwym mężem i żoną.
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...
Związana Kontraktem z Alfą

Związana Kontraktem z Alfą

857.6k Wyświetlenia · Zakończone · CalebWhite
Moje idealne życie rozpadło się w jednym uderzeniu serca.
William — mój niesamowicie przystojny, bogaty narzeczony wilkołak, przeznaczony na Deltę — miał być mój na zawsze. Po pięciu latach razem, byłam gotowa stanąć na ślubnym kobiercu i odebrać swoje szczęśliwe zakończenie.
Zamiast tego, znalazłam go z nią. I ich synem.
Zdradzona, bez pracy i tonąca w rachunkach za leczenie mojego ojca, osiągnęłam dno głębiej, niż kiedykolwiek mogłam sobie wyobrazić. Kiedy myślałam, że straciłam wszystko, zbawienie przyszło w formie najbardziej niebezpiecznego mężczyzny, jakiego kiedykolwiek spotkałam.
Damien Sterling — przyszły Alfa Srebrnego Księżycowego Cienia i bezwzględny CEO Sterling Group — przesunął kontrakt po biurku z drapieżną gracją.
„Podpisz to, mała łani, a dam ci wszystko, czego pragnie twoje serce. Bogactwo. Władzę. Zemstę. Ale zrozum to — w chwili, gdy przyłożysz pióro do papieru, stajesz się moja. Ciałem, duszą i wszystkim pomiędzy.”
Powinnam była uciec. Zamiast tego, podpisałam swoje imię i przypieczętowałam swój los.
Teraz należę do Alfy. I on pokaże mi, jak dzika może być miłość.
Powstanie Wygnanej Wilczycy

Powstanie Wygnanej Wilczycy

419.9k Wyświetlenia · Zakończone · Lily
„Biały wilk! Zabij tego potwora!”
Ten ryk zabrał mi osiemnaste urodziny i zniszczył mój świat. Moja pierwsza przemiana miała być chwałą—krew zamieniła błogosławieństwo w hańbę. O świcie nazwali mnie „przeklętą”: wyrzuconą z watahy, porzuconą przez rodzinę, pozbawioną natury. Mój ojciec mnie nie bronił—wysłał mnie na zapomnianą wyspę, gdzie wyrzutki bez wilka były kute na broń, zmuszone do wzajemnego zabijania, aż tylko jeden mógł odejść.
Na tej wyspie poznałam najciemniejsze zakamarki ludzkiej natury i jak zakopać strach w kościach. Niezliczone razy chciałam się poddać—zanurzyć się w fale i nigdy nie wynurzyć—ale oskarżające twarze, które nawiedzały moje sny, popychały mnie z powrotem ku czemuś zimniejszemu niż przetrwanie: zemście. Uciekłam, i przez trzy lata ukrywałam się wśród ludzi, zbierając sekrety, ucząc się poruszać jak cień, ostrząc cierpliwość na precyzję—stając się ostrzem.
Potem, pod pełnym księżycem, dotknęłam krwawiącego nieznajomego—i mój wilk powrócił z przemocą, która uczyniła mnie całą. Kim on był? Dlaczego mógł obudzić to, co myślałam, że umarło?
Jedno wiem: teraz jest ten czas.
Czekałam na to trzy lata. Sprawię, że wszyscy, którzy mnie zniszczyli, zapłacą—i odzyskam wszystko, co mi skradziono.